Pytanie do zorientowanych PILNE!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chcialabym kupic samochod, nawet wybralam juz konkretny model ale nie wiem
    czy nie chca mnie naciagnac. Poradzcie ile powinnam zaplacic, mam
    watpliwosci. Jest to Renault Megane Scenic RXI 2.o,rok produkcji 2000
    przebieg 177.000 km.
    Prosze pomozcie
    Kasia
    • Kasiu jak na ten rocznik dosc duzy przebieg!!! Samochod duzy i pakowny ale to
      jednak francuz nie to zebym Cie nie zniechecal ale ja mam do tych aut jednak
      uprzedzenia, jesli chodzi ci jednak o komfort to naprawde to wygodne auto...
      ale ten przebieg
    • mniej niż 30tyś zł, wg gratka.pl
      przebieg jest duzy ale nie tragiczny, pod warunkiem że nie robisz więcej niz
      30tyś km rocznie
      --
      !
    • kasia.dabrowska napisała:

      > Chcialabym kupic samochod, nawet wybralam juz konkretny model ale nie wiem
      > czy nie chca mnie naciagnac. Poradzcie ile powinnam zaplacic, mam
      > watpliwosci. Jest to Renault Megane Scenic RXI 2.o,rok produkcji 2000
      > przebieg 177.000 km.
      > Prosze pomozcie
      > Kasia


      Max. 28 tyś.
      --
      13. Prowokacje na forum
      a) jesteś autorem
      b) jesteś nieświadomym uczestnikiem
      c) wydaje ci się, że nie uczestniczysz
    • a tak z inne beczki- słyszalem że ten model ma coś nie tak ze środkiem
      ciężkości, potrafi się skubany nieciekawie zachować na drodze -z wywrotką
      włącznie. mój szef przeżył poważny wypadek w tym aucie. samochód stracił
      przyczepność i dachował po wyjściu, z wydawało się dośc łatwego zakrętu. nie
      żebym straszył.
      pzdr
      • uny napisał:

        > a tak z inne beczki- słyszalem że ten model ma coś nie tak ze środkiem
        > ciężkości, potrafi się skubany nieciekawie zachować na drodze -z wywrotką
        > włącznie. mój szef przeżył poważny wypadek w tym aucie. samochód stracił
        > przyczepność i dachował po wyjściu, z wydawało się dośc łatwego zakrętu. nie
        > żebym straszył.
        > pzdr

        O jakim aucie mówisz?
        --
        13. Prowokacje na forum
        a) jesteś autorem
        b) jesteś nieświadomym uczestnikiem
        c) wydaje ci się, że nie uczestniczysz
      • Panie " uny" autor wątku zwraca się do ZORIENTOWANYCH.
        A Pan z całym szacunkiem nie wydaje mi się, aby kiedykolwiek siedział w tym
        samochodzie. A tak ogólnie to powiem że takich wypadków gdzie ktoś stracił
        przyczepność i dachował było wiele i niekoniecznie z udziałem vana.
        Natomiast znany przypadek nieprzejścia tzw. testu łosia dotyczył Mercedesa klasy
        A który to obecnie nie ma z tym problemu.
        Pozdr.
    • poczekaj na rade "chrisa" - uslyszysz, ze auto warte kazdych pieniedzy! ;)
      --
      .
      • ypson napisał:

        > poczekaj na rade "chrisa" - uslyszysz, ze auto warte kazdych pieniedzy! ;)

        :))
        Każdych to nie ale to bardzo dobre auto i bogato wyposażona wersja.
        Moim zdaniem lepiej wykonane niż te same auta z silnikami 1.6.
        Jak tylko nie bite to warto kupić.
        Ta wersja ma 140 KM/5750obr/min, zmienne fazy rozrządu 191 Nm/3750 obr.
        przyspiesza w 10s do setki, ma wygodne fotele, klimę pełną elektrykę komputer
        pokładowy otwieraną szybę tylną, skórzaną kierownicę, białe tarcze zegarów,
        ABS,4 poduszki (młodsze 6), kupę schowków i dużo innych zalet a kosztował coś
        około Golfa 1,6 100 KM bez klimy.
        Masz więc odnośnik :) Ja wybrałem to, a kto kupił Golfa to wie co ma - muła
        który pali więcej i jest mniej wygodny.
        Dowiedz się co trzeba zrobić w tym aucie i ile Cię to wyjdzie zarezerwuj jakieś
        5 tys. na początek na wszelki wypadek i raczej uciekaj od ASO.
        Nie wiem czy poprzednik coś robił z tym autem czy nie a sądząc po zachowaniu
        mojego to mógł do tego przebiegu kompletnie nic nie robić, a ja robiłem hamulce
        bo starłem tarcze i klocki, wymieniłem pasek rozrzadu i sworzeń zwrotnicy.
        Świece co 60 tys. i nowy akumulator. Mam dokładnie ten sam rocznik i wersję.
        Niektóre rzeczy do tego auta są drogie np. rolki do rozrządu, tylne tarcze z
        łożyskami, poduszka pod silnik a niektóre tanie.
        Istnieją też tańsze zamienniki z homologacją Renault tak, że z serwisem nie jest
        źle.
        Ktoś tam pisał o jakimś wywracaniu itp. nie wiem może miał na myśli Mercedesa A
        klasse ja dość ostro jeżdżę i jak dotąd raz byłem w poślizgu na lodzie ale jakoś
        się nie przewróciłem, ogólnie auto znakomicie się prowadzi jak dla mnie jest za
        twarde bo lubię miększe ale cóż musi takie być przy tej mocy.
        Oczywiście nie wymagajmy za wiele to van a nie wyścigówka niemniej jednak
        szybszy od większości pierdzideł na polskich drogach.
        Po prostu taki kompromis między komfortem a bezpieczeństwem.
        Przy codziennej spokojnej jeździe możesz jechać na 5-tym biegu z prędkością ok.
        50 km/h i potrafi się nawet zebrać bez redukcji a jak zredukujesz to
        wyprzedzanie TIRa trwa momencik :)
        • > zarezerwuj jakieś
          > 5 tys. na początek na wszelki wypadek i raczej uciekaj od ASO.

          kompromitujesz sie! ;)

          > Ktoś tam pisał o jakimś wywracaniu itp. nie wiem może miał na myśli Mercedesa A
          > klasse ja dość ostro jeżdżę i jak dotąd raz byłem w poślizgu na lodzie ale jako
          > ś
          > się nie przewróciłem, ogólnie auto znakomicie się prowadzi jak dla mnie jest za
          > twarde bo lubię miększe ale cóż musi takie być przy tej mocy.

          Ja akurat kiedys napisalem, ze na zakrecie pekl mi tylny amortyzator. Oczywiscie
          nie uwierzyles ale to nie ma znaczenia. Co do zakretow - poruszalem sie tylko
          scenicem sluzbowym i to raczej rzadko. Moge jedynie powiedziec, ze zakrety,
          ktore na codzien pokonywalem innym autem, scenicem musialem pokonywac wolniej,
          po sie slizgal, przechylal, etc. Na tej podstawie twierdze, ze gwaltowny ruch
          kierownica przy wiekszej predkosci moglby sie skonczyc marnie. Co do reszty to
          nie mam podstaw sie wypowiadac. Mialem kiedys lagune2 z silnikiem 1.8 i moge
          napisac, ze silnik i naped OK, zawieszenie marnej jakosci, w dodatku nie
          wybieralo nierownosci w takim stopniu jak bulo miekkie, kiepska trwalosc roznych
          "detali", o ktorych bym nawet nie pomyslal, ze moga sie zepsuc (zatarta tylna
          wycieraczka, rozklekotane tylne zaciski hamulcowe, padajace kluczyki-karty,
          drobne bledy elektryki typu swiecaca sie kontrolka poduszki). Dodam, ze wszystko
          to wystapilo przy przebiegu 70kkm, tj po 2,5 latach od kupna.
          --
          .
          • typson napisał:
            > Ja akurat kiedys napisalem, ze na zakrecie pekl mi tylny amortyzator. Oczywisci
            > e
            > nie uwierzyles ale to nie ma znaczenia. Co do zakretow - poruszalem sie tylko
            > scenicem sluzbowym i to raczej rzadko. Moge jedynie powiedziec, ze zakrety,
            > ktore na codzien pokonywalem innym autem, scenicem musialem pokonywac wolniej,
            > po sie slizgal, przechylal, etc.
            Amortyzator Ci pękł. OK czemu mam nie wierzyć tylko nie wiem jak to możliwe przy
            normalnej jeździe. Jeszcze w żadnym aucie nic mi nie pękło nawet w maluchu.
            Może był wcześniej uderzony albo niewłaściwie przykręcony - wiesz to?
            Co do jazdy na zakrętach to wydaje mi się,że wymagacie od vana aby był tak samo
            sterowny jak Ferrari, bez przesady panowie przypomnijcie sobie ilu kierowców
            zabiło się w Audi TT zanim zlikwidowano jego wadę a było nie było to auto sportowe.
            Natomiast z własnego doświadczenia powiem wam, że na chorwackim podjeździe z
            ostrymi łukami gdzie były 2 pasy zostawiłem w tyle Astry Golfy i inne kompakty
            bez problemu i jedyne na co mogłem narzekać to to, że wypadałem z fotela
            natomiast zawieszenie spisało się znakomicie.
            Być może wersja 1.6 ma miększe zawieszenie i stąd różne opinie nie wiem.
            Natomiast nie podoba mi się w tym zawieszeniu to, że słyszę odgłosy
            przejeżdżania przez wertepy jakoś w megance mniej trzepało na co uwagę zwracają
            moi pasażerowie a Ci nie lubią kiedy plomby wypadają.
            Następne moje auto będzie musiało mieć hydro :)

            Przyznam jednak że z początku w tym aucie czułem się inaczej niż w kompakcie
            wyższa pozycja potęguje wrażenie przechyłu ale to normalne drzewo podczas wiatru
            przy gruncie się nie przechyla a na wierzchołku bardzo inaczej też jakoś było
            przy wymijaniu wydawało mi się, że otrę się o tego z przeciwka itp. Po pewnym
            czasie jednak zacząłem się czuć coraz lepiej bo w nocy nie świecą mi już po
            oczach dalej widzę na pagórkowatym terenie osobówka z przodu nie przesłania mi
            widoku itp. a o wsiadaniu nie wspomnę wreszcie nie musze robić przysiadu i
            brudzić kurtki w mokre dni.
            Generalnie to auto jest przeznaczone do pokonywania tras i tu spisuje się
            świetnie po 1300 km podróży wysiadłem kompletnie nie zmęczony.

            Na temat trwałości swoje wiem bo auto kontroluję regularnie i akurat w
            zawieszeniu zmieniłem tylko sworzeń zwrotnicy i końcówkę stabilizatora po 110
            tys. km. Wszystko inne jest w bardzo dobrym stanie amortyzatory również,
            aczkolwiek mechanik mówił mi że wymieniał w paru autach bo i takie bez oleju się
            zdarzały tyle, że właśnie w wersjach 1,6 (tylko ja mam tą wersją 2,0 u niego
            serwisowaną)
            Auto jeździ w większości po polskich drogach ale zaliczyło też rumuńskie i
            bułgarskie dukty choć w Rumunii to już zaczyna być lepiej niż w Polsce.

            A gwałtowny ruch kierownicy przy większej prędkości skończy się marnie nawet w
            bolidzie Formuły 1. Po prostu auto trzeba najpierw poznać przyzwyczaić się a
            potem można nim pojechać nieco szybciej.

            Co do Laguny to nie wypowiadam się bo nie miałem do czynienia ale wiem że Scenic
            należy do bardziej udanych aut tej firmy i jest produkowany w innej fabryce.
            Tak czy inaczej ta akurat wersja jest udana moim zdaniem. A to czy ktoś wierzy
            czy nie to jego sprawa ja tam wolę to niż kompakta 1,6 choćby z najlepszym
            zawieszeniem (w kontekście cenowym)
            • > Amortyzator Ci pękł. OK czemu mam nie wierzyć tylko nie wiem jak to możliwe prz
              > y
              > normalnej jeździe. Jeszcze w żadnym aucie nic mi nie pękło nawet w maluchu.
              > Może był wcześniej uderzony albo niewłaściwie przykręcony - wiesz to?

              wiem to, ze serwis wymienil oba z tylu na nowe, zmodyfikowane - z grubsza
              sztyca. Powstanie innych czesci zamiennych w miejsce tych oryginalnie
              montowanych jest chyba wystarczajacym dowodem.

              > Jeszcze w żadnym aucie nic mi nie pękło nawet w maluchu.
              bo maluch to dobra konstrukcja byla. W megane tylne amory sa pod kątem 45stopni
              a nie pionowo, dlatego zbyt delikatne pekaly

              > Może był wcześniej uderzony albo niewłaściwie przykręcony - wiesz to?
              Wczesniej nikt poza fabryka nie dotykal tych amorow. Uderzyc mozna co najwyzej w
              sam dol obudowy. A pekla gora.

              > Co do jazdy na zakrętach to wydaje mi się,że wymagacie od vana aby był tak samo
              > sterowny jak Ferrari,
              byla Laguna2 nie bedaca wanem za to bedaca kombi rownie rzadko prowadzila sie w
              sytuacjach ekstremalnych. Te auta sa za miekkie.

              > Natomiast z własnego doświadczenia powiem wam, że na chorwackim podjeździe z
              > ostrymi łukami gdzie były 2 pasy zostawiłem w tyle Astry Golfy i inne kompakty
              > bez problemu i jedyne na co mogłem narzekać to to, że wypadałem z fotela
              > natomiast zawieszenie spisało się znakomicie.

              nie wiem czy to zasluga Twojego auta czy wiekszej inteligencji tych, ktorych
              zostawiles w tyle.

              > Przyznam jednak że z początku w tym aucie czułem się inaczej niż w kompakcie
              > wyższa pozycja potęguje wrażenie przechyłu
              nie mialem takich wrazen podrozujac Espace lub chocby X5.
              --
              .
              • Więc miałeś do czynienia z 1-szymi egzemplarzami Megane, ja nie.
                • byc moze. To co uwazam za totalny kibel to olewanie problemu przez firme
                  Renault. Sprawa byla bardzo powazna, bo nie byl to jednostowy przypadek - slynny
                  tekst serwisu "ten typ tak ma" zostal uzyty. Firmy wzywaja auta na korekty, bo
                  cupholder sie zacina ale najwyrazniej pekajacy amor na zakrecie nie jest juz tak
                  istotny
                  --
                  .
                  • Megankę miałem z roku 1997 i do dziś jest w rodzinie a amorki ma wciąż oryginalne.
                    Słyszałem, że pierwsze egzemplarze miały wadę szybszego zużywania się amorków i
                    wiedziałem o tym kupując Megane bo itak była to najlepsza oferta na rynku
                    kompaktów wówczas ale nie doświadczyłem tego osobiście natomiast doświadczyłem
                    niefachowości ASO i dlatego każdemu radzę omijać z daleka tych partaczy.
                    Niemniej nie jest to wina auta jako takiego tylko tych którzy je regulują i
                    serwisują. Nawet prom kosmiczny się rozleciał z błachego powodu i choćbyś miał
                    Mercedesa a mechanik nie dokręci jednej śrubki bo np. sobie zapomniał to możesz
                    wylądować na drzewie. Ileż to przypadków było w pewnym serwisie Fiata że
                    kierowcy rozkraczali się już za bramą bo coś odpadło...
                    Weszliśmy jednak na ogólne tematy jakości a jak wiemy wszystkie marki mają
                    jakieś tam problemy jedne rdzewieją inne się palą jesze inne mają problemy
                    elektryczne albo z turbinkami itp.
                    Mówiąc o tym akurat jednostkowym modelu z roku 2000 2,0 16V jeszcze raz
                    powtórzę, że to udana seria może nie najtańsza w serwisowaniu ale auto jest jak
                    za te pieniądze wystarczająco wygodne, szybkie, ekonomiczne i niezawodne.
                    Na pewno wolę to auto niż jakikolwiek kompakt 1,6 16V (bo ceny są zbliżone)
                    Pokażcie mi drugi minivan z tego rocznika z takimi osiągami i wyposażeniem.
                    Tylko Zafira bywała z mocniejszym silnikiem ale w Polsce jeszcze takiej nie
                    widziałem. Natomiast cenowym odpowiednikiem Scenika 2,0 była Zafira 1,8 16 V
                    trochę dłuższa 7 miejscowa ale te 2 dodatkowe foteliki są w bagażniku dla małych
                    dzieci za to osiągami i ekonomią zużycia paliwa i oleju przegrywa.
                    Picasso 1,8 117 KM nie ma szans a wersja 2,0 jest od niedawna w ofercie ale z
                    automatem. Golf Plus dopiero teraz powstał więc nie oceniam.

                    Komu nie leży benzynowy silnik ma do wyboru 1,9 dCi 120 KM.

                    Inną sprawą jest że wielu zwłaszcza młodym kierowcom minivan nie podoba się jako
                    taki wolą coś niskiego i sportowego ale to co innego to inny rodzaj klientów i
                    dla nich auto rodzinne nie jest autem.
                    Nowe kompakty natomiast tak urosły że w zasadzie nie wiadomo czy to jeszcze
                    kompakt czy minivan a w takim razie ja już wolę minivana przynajmniej wygodniejszy.
        • chris62 napisał:


          >
          > > poczekaj na rade "chrisa" - uslyszysz, ze auto warte kazdych pieniedzy! ;
          > )
          >
          > :))
          > Każdych to nie ale to bardzo dobre auto i bogato wyposażona wersja.
          > Moim zdaniem lepiej wykonane niż te same auta z silnikami 1.6.
          > Jak tylko nie bite to warto kupić.
          > Ta wersja ma 140 KM/5750obr/min, zmienne fazy rozrządu 191 Nm/3750 obr.
          > przyspiesza w 10s do setki, ma wygodne fotele, klimę pełną elektrykę komputer
          > pokładowy otwieraną szybę tylną, skórzaną kierownicę, białe tarcze zegarów,
          > ABS,4 poduszki (młodsze 6), kupę schowków i dużo innych zalet a kosztował coś
          > około Golfa 1,6 100 KM bez klimy.
          > Masz więc odnośnik :) Ja wybrałem to, a kto kupił Golfa to wie co ma - muła
          > który pali więcej i jest mniej wygodny.
          > Dowiedz się co trzeba zrobić w tym aucie i ile Cię to wyjdzie zarezerwuj
          jakieś
          > 5 tys. na początek na wszelki wypadek i raczej uciekaj od ASO.
          > Nie wiem czy poprzednik coś robił z tym autem czy nie a sądząc po zachowaniu
          > mojego to mógł do tego przebiegu kompletnie nic nie robić, a ja robiłem
          hamulce
          > bo starłem tarcze i klocki, wymieniłem pasek rozrzadu i sworzeń zwrotnicy.
          > Świece co 60 tys. i nowy akumulator. Mam dokładnie ten sam rocznik i wersję.
          > Niektóre rzeczy do tego auta są drogie np. rolki do rozrządu, tylne tarcze z
          > łożyskami, poduszka pod silnik a niektóre tanie.
          > Istnieją też tańsze zamienniki z homologacją Renault tak, że z serwisem nie
          jes
          > t
          > źle.
          > Ktoś tam pisał o jakimś wywracaniu itp. nie wiem może miał na myśli Mercedesa
          A
          > klasse ja dość ostro jeżdżę i jak dotąd raz byłem w poślizgu na lodzie ale
          jako
          > ś
          > się nie przewróciłem, ogólnie auto znakomicie się prowadzi jak dla mnie jest
          za
          > twarde bo lubię miększe ale cóż musi takie być przy tej mocy.
          > Oczywiście nie wymagajmy za wiele to van a nie wyścigówka niemniej jednak
          > szybszy od większości pierdzideł na polskich drogach.
          > Po prostu taki kompromis między komfortem a bezpieczeństwem.
          > Przy codziennej spokojnej jeździe możesz jechać na 5-tym biegu z prędkością
          ok.
          > 50 km/h i potrafi się nawet zebrać bez redukcji a jak zredukujesz to
          > wyprzedzanie TIRa trwa momencik :)

          Chris Twoja opinia na temat tego samochodu to jak reklama prawie az sam sie
          nabralem i szybko sprawdzilem ile kosztuja te cuda .
          Ogolnie mozna sie jednak zgodzic to madrze pomyslany samochod ale potrafi byc
          klopotliwy z swoimi awariami ale opieram sie na doswiadczeniach znajomej mi
          osoby.
          No i z ta twardoscia zawieszenia chris ten samochod az nadto jest wlasnie
          miekki i rzeczywiscie pokonywanie zakretu z lekko tylko wieksza predkoscia to
          wyzwanie nie wyobrazam sobie tego jakby jeszcze bardziej zawieszenie bylo
          miekie zwlaszcza przy zaladowanym samochodzie
          • waskes29 napisał:

            > No i z ta twardoscia zawieszenia chris ten samochod az nadto jest wlasnie
            > miekki i rzeczywiscie pokonywanie zakretu z lekko tylko wieksza predkoscia to
            > wyzwanie nie wyobrazam sobie tego jakby jeszcze bardziej zawieszenie bylo
            > miekie zwlaszcza przy zaladowanym samochodzie
            Zapewniam Cię że zasuwałem po autostradowych łukach ok 180 km/h a na prostych
            200 km/h i jakoś nie czułem strachu wręcz przeciwnie całkiem fajnie się jechało.
            Najczęściej podróżuję po kretych górskich szlakach beskidzkich i nowosądeckich
            przejeżdżając odcinki 200km w ok. 2godz. 40 min. spróbuj tej sztuki nie łamiąc
            zanadto przepisów.
            Reklama? W pewnym sensie tak ale jestem od ponad 5 lat użytkownikiem tego akurat
            modelu i coś o nim mogę powiedzieć jestem ZORIENTOWANY i proszę nie pisać o tym
            aucie opierając się na czyichś doświadczeniach z wersją 1,6 bo to nie takie same
            auta.
            Gdyby było złe to bym narzekał i pozbył się złomu dawno i kupił coś innego ale
            wciąż go lubię i używam. Dlaczego? bo ma o wiele więcej zalet niż wad i służy
            znakomicie.
            Skoro ktoś pyta jaki to samochód to dzielę się własnymi doświadczeniami bo na
            tym forum wszyscy "fachowcy" opierają się na stereotypach z ubiegłego wieku a
            jak znajdzie się ktoś zadowolony z czegoś innego niż Honda Toyota Mazda to ich
            zdaniem głupi jakiś...
            Pozdr.
    • W 2000 R. Megane Scenic nazywało sie już chyba tylko Renault Scenic ;-)
      Jeżeli auto jest zza zachodniej granicy istnieje szansa,że będzie w dobrym
      stanie. W Polsce Renault po 180 000 z benzynwym silnikiem będzie w znacznie
      gorszym stanie (głównie zawieszenie, ew.skrzynia i sprzegło). Z nadwoziem bywa
      różnie (na zachodzie mają łagodniejsze zimy ;-)

      pozdr

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.