Dodaj do ulubionych

Pytanie do zorientowanych PILNE!!!

13.09.05, 09:36
Chcialabym kupic samochod, nawet wybralam juz konkretny model ale nie wiem
czy nie chca mnie naciagnac. Poradzcie ile powinnam zaplacic, mam
watpliwosci. Jest to Renault Megane Scenic RXI 2.o,rok produkcji 2000
przebieg 177.000 km.
Prosze pomozcie
Kasia
  • 13.09.05, 12:01
    Kasiu jak na ten rocznik dosc duzy przebieg!!! Samochod duzy i pakowny ale to
    jednak francuz nie to zebym Cie nie zniechecal ale ja mam do tych aut jednak
    uprzedzenia, jesli chodzi ci jednak o komfort to naprawde to wygodne auto...
    ale ten przebieg
  • 13.09.05, 12:06
    mniej niż 30tyś zł, wg gratka.pl
    przebieg jest duzy ale nie tragiczny, pod warunkiem że nie robisz więcej niz
    30tyś km rocznie
    --
    !
  • 13.09.05, 12:10
    kasia.dabrowska napisała:

    > Chcialabym kupic samochod, nawet wybralam juz konkretny model ale nie wiem
    > czy nie chca mnie naciagnac. Poradzcie ile powinnam zaplacic, mam
    > watpliwosci. Jest to Renault Megane Scenic RXI 2.o,rok produkcji 2000
    > przebieg 177.000 km.
    > Prosze pomozcie
    > Kasia


    Max. 28 tyś.
    --
    13. Prowokacje na forum
    a) jesteś autorem
    b) jesteś nieświadomym uczestnikiem
    c) wydaje ci się, że nie uczestniczysz
  • 13.09.05, 12:11
    a tak z inne beczki- słyszalem że ten model ma coś nie tak ze środkiem
    ciężkości, potrafi się skubany nieciekawie zachować na drodze -z wywrotką
    włącznie. mój szef przeżył poważny wypadek w tym aucie. samochód stracił
    przyczepność i dachował po wyjściu, z wydawało się dośc łatwego zakrętu. nie
    żebym straszył.
    pzdr
  • 13.09.05, 12:12
    uny napisał:

    > a tak z inne beczki- słyszalem że ten model ma coś nie tak ze środkiem
    > ciężkości, potrafi się skubany nieciekawie zachować na drodze -z wywrotką
    > włącznie. mój szef przeżył poważny wypadek w tym aucie. samochód stracił
    > przyczepność i dachował po wyjściu, z wydawało się dośc łatwego zakrętu. nie
    > żebym straszył.
    > pzdr

    O jakim aucie mówisz?
    --
    13. Prowokacje na forum
    a) jesteś autorem
    b) jesteś nieświadomym uczestnikiem
    c) wydaje ci się, że nie uczestniczysz
  • 13.09.05, 12:13
    "reno" scenic
  • 13.09.05, 13:43
    uny napisał:

    > "reno" scenic

    te normalne? Czy ten dziwoląg RX4...
    --
    13. Prowokacje na forum
    a) jesteś autorem
    b) jesteś nieświadomym uczestnikiem
    c) wydaje ci się, że nie uczestniczysz
  • 13.09.05, 14:55
    nie wiem. generalnie chodziło o Scenica.z racji zerowego zainteresowania tą
    marką nie rozróżniam ich.
    pzdr
  • 13.09.05, 15:04
    Panie " uny" autor wątku zwraca się do ZORIENTOWANYCH.
    A Pan z całym szacunkiem nie wydaje mi się, aby kiedykolwiek siedział w tym
    samochodzie. A tak ogólnie to powiem że takich wypadków gdzie ktoś stracił
    przyczepność i dachował było wiele i niekoniecznie z udziałem vana.
    Natomiast znany przypadek nieprzejścia tzw. testu łosia dotyczył Mercedesa klasy
    A który to obecnie nie ma z tym problemu.
    Pozdr.
  • 13.09.05, 12:12
    poczekaj na rade "chrisa" - uslyszysz, ze auto warte kazdych pieniedzy! ;)
    --
    .
  • 13.09.05, 14:17
    ypson napisał:

    > poczekaj na rade "chrisa" - uslyszysz, ze auto warte kazdych pieniedzy! ;)

    :))
    Każdych to nie ale to bardzo dobre auto i bogato wyposażona wersja.
    Moim zdaniem lepiej wykonane niż te same auta z silnikami 1.6.
    Jak tylko nie bite to warto kupić.
    Ta wersja ma 140 KM/5750obr/min, zmienne fazy rozrządu 191 Nm/3750 obr.
    przyspiesza w 10s do setki, ma wygodne fotele, klimę pełną elektrykę komputer
    pokładowy otwieraną szybę tylną, skórzaną kierownicę, białe tarcze zegarów,
    ABS,4 poduszki (młodsze 6), kupę schowków i dużo innych zalet a kosztował coś
    około Golfa 1,6 100 KM bez klimy.
    Masz więc odnośnik :) Ja wybrałem to, a kto kupił Golfa to wie co ma - muła
    który pali więcej i jest mniej wygodny.
    Dowiedz się co trzeba zrobić w tym aucie i ile Cię to wyjdzie zarezerwuj jakieś
    5 tys. na początek na wszelki wypadek i raczej uciekaj od ASO.
    Nie wiem czy poprzednik coś robił z tym autem czy nie a sądząc po zachowaniu
    mojego to mógł do tego przebiegu kompletnie nic nie robić, a ja robiłem hamulce
    bo starłem tarcze i klocki, wymieniłem pasek rozrzadu i sworzeń zwrotnicy.
    Świece co 60 tys. i nowy akumulator. Mam dokładnie ten sam rocznik i wersję.
    Niektóre rzeczy do tego auta są drogie np. rolki do rozrządu, tylne tarcze z
    łożyskami, poduszka pod silnik a niektóre tanie.
    Istnieją też tańsze zamienniki z homologacją Renault tak, że z serwisem nie jest
    źle.
    Ktoś tam pisał o jakimś wywracaniu itp. nie wiem może miał na myśli Mercedesa A
    klasse ja dość ostro jeżdżę i jak dotąd raz byłem w poślizgu na lodzie ale jakoś
    się nie przewróciłem, ogólnie auto znakomicie się prowadzi jak dla mnie jest za
    twarde bo lubię miększe ale cóż musi takie być przy tej mocy.
    Oczywiście nie wymagajmy za wiele to van a nie wyścigówka niemniej jednak
    szybszy od większości pierdzideł na polskich drogach.
    Po prostu taki kompromis między komfortem a bezpieczeństwem.
    Przy codziennej spokojnej jeździe możesz jechać na 5-tym biegu z prędkością ok.
    50 km/h i potrafi się nawet zebrać bez redukcji a jak zredukujesz to
    wyprzedzanie TIRa trwa momencik :)
  • 13.09.05, 15:08
    > zarezerwuj jakieś
    > 5 tys. na początek na wszelki wypadek i raczej uciekaj od ASO.

    kompromitujesz sie! ;)

    > Ktoś tam pisał o jakimś wywracaniu itp. nie wiem może miał na myśli Mercedesa A
    > klasse ja dość ostro jeżdżę i jak dotąd raz byłem w poślizgu na lodzie ale jako
    > ś
    > się nie przewróciłem, ogólnie auto znakomicie się prowadzi jak dla mnie jest za
    > twarde bo lubię miększe ale cóż musi takie być przy tej mocy.

    Ja akurat kiedys napisalem, ze na zakrecie pekl mi tylny amortyzator. Oczywiscie
    nie uwierzyles ale to nie ma znaczenia. Co do zakretow - poruszalem sie tylko
    scenicem sluzbowym i to raczej rzadko. Moge jedynie powiedziec, ze zakrety,
    ktore na codzien pokonywalem innym autem, scenicem musialem pokonywac wolniej,
    po sie slizgal, przechylal, etc. Na tej podstawie twierdze, ze gwaltowny ruch
    kierownica przy wiekszej predkosci moglby sie skonczyc marnie. Co do reszty to
    nie mam podstaw sie wypowiadac. Mialem kiedys lagune2 z silnikiem 1.8 i moge
    napisac, ze silnik i naped OK, zawieszenie marnej jakosci, w dodatku nie
    wybieralo nierownosci w takim stopniu jak bulo miekkie, kiepska trwalosc roznych
    "detali", o ktorych bym nawet nie pomyslal, ze moga sie zepsuc (zatarta tylna
    wycieraczka, rozklekotane tylne zaciski hamulcowe, padajace kluczyki-karty,
    drobne bledy elektryki typu swiecaca sie kontrolka poduszki). Dodam, ze wszystko
    to wystapilo przy przebiegu 70kkm, tj po 2,5 latach od kupna.
    --
    .
  • 14.09.05, 09:59
    typson napisał:
    > Ja akurat kiedys napisalem, ze na zakrecie pekl mi tylny amortyzator. Oczywisci
    > e
    > nie uwierzyles ale to nie ma znaczenia. Co do zakretow - poruszalem sie tylko
    > scenicem sluzbowym i to raczej rzadko. Moge jedynie powiedziec, ze zakrety,
    > ktore na codzien pokonywalem innym autem, scenicem musialem pokonywac wolniej,
    > po sie slizgal, przechylal, etc.
    Amortyzator Ci pękł. OK czemu mam nie wierzyć tylko nie wiem jak to możliwe przy
    normalnej jeździe. Jeszcze w żadnym aucie nic mi nie pękło nawet w maluchu.
    Może był wcześniej uderzony albo niewłaściwie przykręcony - wiesz to?
    Co do jazdy na zakrętach to wydaje mi się,że wymagacie od vana aby był tak samo
    sterowny jak Ferrari, bez przesady panowie przypomnijcie sobie ilu kierowców
    zabiło się w Audi TT zanim zlikwidowano jego wadę a było nie było to auto sportowe.
    Natomiast z własnego doświadczenia powiem wam, że na chorwackim podjeździe z
    ostrymi łukami gdzie były 2 pasy zostawiłem w tyle Astry Golfy i inne kompakty
    bez problemu i jedyne na co mogłem narzekać to to, że wypadałem z fotela
    natomiast zawieszenie spisało się znakomicie.
    Być może wersja 1.6 ma miększe zawieszenie i stąd różne opinie nie wiem.
    Natomiast nie podoba mi się w tym zawieszeniu to, że słyszę odgłosy
    przejeżdżania przez wertepy jakoś w megance mniej trzepało na co uwagę zwracają
    moi pasażerowie a Ci nie lubią kiedy plomby wypadają.
    Następne moje auto będzie musiało mieć hydro :)

    Przyznam jednak że z początku w tym aucie czułem się inaczej niż w kompakcie
    wyższa pozycja potęguje wrażenie przechyłu ale to normalne drzewo podczas wiatru
    przy gruncie się nie przechyla a na wierzchołku bardzo inaczej też jakoś było
    przy wymijaniu wydawało mi się, że otrę się o tego z przeciwka itp. Po pewnym
    czasie jednak zacząłem się czuć coraz lepiej bo w nocy nie świecą mi już po
    oczach dalej widzę na pagórkowatym terenie osobówka z przodu nie przesłania mi
    widoku itp. a o wsiadaniu nie wspomnę wreszcie nie musze robić przysiadu i
    brudzić kurtki w mokre dni.
    Generalnie to auto jest przeznaczone do pokonywania tras i tu spisuje się
    świetnie po 1300 km podróży wysiadłem kompletnie nie zmęczony.

    Na temat trwałości swoje wiem bo auto kontroluję regularnie i akurat w
    zawieszeniu zmieniłem tylko sworzeń zwrotnicy i końcówkę stabilizatora po 110
    tys. km. Wszystko inne jest w bardzo dobrym stanie amortyzatory również,
    aczkolwiek mechanik mówił mi że wymieniał w paru autach bo i takie bez oleju się
    zdarzały tyle, że właśnie w wersjach 1,6 (tylko ja mam tą wersją 2,0 u niego
    serwisowaną)
    Auto jeździ w większości po polskich drogach ale zaliczyło też rumuńskie i
    bułgarskie dukty choć w Rumunii to już zaczyna być lepiej niż w Polsce.

    A gwałtowny ruch kierownicy przy większej prędkości skończy się marnie nawet w
    bolidzie Formuły 1. Po prostu auto trzeba najpierw poznać przyzwyczaić się a
    potem można nim pojechać nieco szybciej.

    Co do Laguny to nie wypowiadam się bo nie miałem do czynienia ale wiem że Scenic
    należy do bardziej udanych aut tej firmy i jest produkowany w innej fabryce.
    Tak czy inaczej ta akurat wersja jest udana moim zdaniem. A to czy ktoś wierzy
    czy nie to jego sprawa ja tam wolę to niż kompakta 1,6 choćby z najlepszym
    zawieszeniem (w kontekście cenowym)
  • 14.09.05, 10:16
    > Amortyzator Ci pękł. OK czemu mam nie wierzyć tylko nie wiem jak to możliwe prz
    > y
    > normalnej jeździe. Jeszcze w żadnym aucie nic mi nie pękło nawet w maluchu.
    > Może był wcześniej uderzony albo niewłaściwie przykręcony - wiesz to?

    wiem to, ze serwis wymienil oba z tylu na nowe, zmodyfikowane - z grubsza
    sztyca. Powstanie innych czesci zamiennych w miejsce tych oryginalnie
    montowanych jest chyba wystarczajacym dowodem.

    > Jeszcze w żadnym aucie nic mi nie pękło nawet w maluchu.
    bo maluch to dobra konstrukcja byla. W megane tylne amory sa pod kątem 45stopni
    a nie pionowo, dlatego zbyt delikatne pekaly

    > Może był wcześniej uderzony albo niewłaściwie przykręcony - wiesz to?
    Wczesniej nikt poza fabryka nie dotykal tych amorow. Uderzyc mozna co najwyzej w
    sam dol obudowy. A pekla gora.

    > Co do jazdy na zakrętach to wydaje mi się,że wymagacie od vana aby był tak samo
    > sterowny jak Ferrari,
    byla Laguna2 nie bedaca wanem za to bedaca kombi rownie rzadko prowadzila sie w
    sytuacjach ekstremalnych. Te auta sa za miekkie.

    > Natomiast z własnego doświadczenia powiem wam, że na chorwackim podjeździe z
    > ostrymi łukami gdzie były 2 pasy zostawiłem w tyle Astry Golfy i inne kompakty
    > bez problemu i jedyne na co mogłem narzekać to to, że wypadałem z fotela
    > natomiast zawieszenie spisało się znakomicie.

    nie wiem czy to zasluga Twojego auta czy wiekszej inteligencji tych, ktorych
    zostawiles w tyle.

    > Przyznam jednak że z początku w tym aucie czułem się inaczej niż w kompakcie
    > wyższa pozycja potęguje wrażenie przechyłu
    nie mialem takich wrazen podrozujac Espace lub chocby X5.
    --
    .
  • 14.09.05, 10:38
    Więc miałeś do czynienia z 1-szymi egzemplarzami Megane, ja nie.
  • 14.09.05, 10:47
    byc moze. To co uwazam za totalny kibel to olewanie problemu przez firme
    Renault. Sprawa byla bardzo powazna, bo nie byl to jednostowy przypadek - slynny
    tekst serwisu "ten typ tak ma" zostal uzyty. Firmy wzywaja auta na korekty, bo
    cupholder sie zacina ale najwyrazniej pekajacy amor na zakrecie nie jest juz tak
    istotny
    --
    .
  • 14.09.05, 16:07
    Megankę miałem z roku 1997 i do dziś jest w rodzinie a amorki ma wciąż oryginalne.
    Słyszałem, że pierwsze egzemplarze miały wadę szybszego zużywania się amorków i
    wiedziałem o tym kupując Megane bo itak była to najlepsza oferta na rynku
    kompaktów wówczas ale nie doświadczyłem tego osobiście natomiast doświadczyłem
    niefachowości ASO i dlatego każdemu radzę omijać z daleka tych partaczy.
    Niemniej nie jest to wina auta jako takiego tylko tych którzy je regulują i
    serwisują. Nawet prom kosmiczny się rozleciał z błachego powodu i choćbyś miał
    Mercedesa a mechanik nie dokręci jednej śrubki bo np. sobie zapomniał to możesz
    wylądować na drzewie. Ileż to przypadków było w pewnym serwisie Fiata że
    kierowcy rozkraczali się już za bramą bo coś odpadło...
    Weszliśmy jednak na ogólne tematy jakości a jak wiemy wszystkie marki mają
    jakieś tam problemy jedne rdzewieją inne się palą jesze inne mają problemy
    elektryczne albo z turbinkami itp.
    Mówiąc o tym akurat jednostkowym modelu z roku 2000 2,0 16V jeszcze raz
    powtórzę, że to udana seria może nie najtańsza w serwisowaniu ale auto jest jak
    za te pieniądze wystarczająco wygodne, szybkie, ekonomiczne i niezawodne.
    Na pewno wolę to auto niż jakikolwiek kompakt 1,6 16V (bo ceny są zbliżone)
    Pokażcie mi drugi minivan z tego rocznika z takimi osiągami i wyposażeniem.
    Tylko Zafira bywała z mocniejszym silnikiem ale w Polsce jeszcze takiej nie
    widziałem. Natomiast cenowym odpowiednikiem Scenika 2,0 była Zafira 1,8 16 V
    trochę dłuższa 7 miejscowa ale te 2 dodatkowe foteliki są w bagażniku dla małych
    dzieci za to osiągami i ekonomią zużycia paliwa i oleju przegrywa.
    Picasso 1,8 117 KM nie ma szans a wersja 2,0 jest od niedawna w ofercie ale z
    automatem. Golf Plus dopiero teraz powstał więc nie oceniam.

    Komu nie leży benzynowy silnik ma do wyboru 1,9 dCi 120 KM.

    Inną sprawą jest że wielu zwłaszcza młodym kierowcom minivan nie podoba się jako
    taki wolą coś niskiego i sportowego ale to co innego to inny rodzaj klientów i
    dla nich auto rodzinne nie jest autem.
    Nowe kompakty natomiast tak urosły że w zasadzie nie wiadomo czy to jeszcze
    kompakt czy minivan a w takim razie ja już wolę minivana przynajmniej wygodniejszy.
  • 13.09.05, 15:45
    chris62 napisał:


    >
    > > poczekaj na rade "chrisa" - uslyszysz, ze auto warte kazdych pieniedzy! ;
    > )
    >
    > :))
    > Każdych to nie ale to bardzo dobre auto i bogato wyposażona wersja.
    > Moim zdaniem lepiej wykonane niż te same auta z silnikami 1.6.
    > Jak tylko nie bite to warto kupić.
    > Ta wersja ma 140 KM/5750obr/min, zmienne fazy rozrządu 191 Nm/3750 obr.
    > przyspiesza w 10s do setki, ma wygodne fotele, klimę pełną elektrykę komputer
    > pokładowy otwieraną szybę tylną, skórzaną kierownicę, białe tarcze zegarów,
    > ABS,4 poduszki (młodsze 6), kupę schowków i dużo innych zalet a kosztował coś
    > około Golfa 1,6 100 KM bez klimy.
    > Masz więc odnośnik :) Ja wybrałem to, a kto kupił Golfa to wie co ma - muła
    > który pali więcej i jest mniej wygodny.
    > Dowiedz się co trzeba zrobić w tym aucie i ile Cię to wyjdzie zarezerwuj
    jakieś
    > 5 tys. na początek na wszelki wypadek i raczej uciekaj od ASO.
    > Nie wiem czy poprzednik coś robił z tym autem czy nie a sądząc po zachowaniu
    > mojego to mógł do tego przebiegu kompletnie nic nie robić, a ja robiłem
    hamulce
    > bo starłem tarcze i klocki, wymieniłem pasek rozrzadu i sworzeń zwrotnicy.
    > Świece co 60 tys. i nowy akumulator. Mam dokładnie ten sam rocznik i wersję.
    > Niektóre rzeczy do tego auta są drogie np. rolki do rozrządu, tylne tarcze z
    > łożyskami, poduszka pod silnik a niektóre tanie.
    > Istnieją też tańsze zamienniki z homologacją Renault tak, że z serwisem nie
    jes
    > t
    > źle.
    > Ktoś tam pisał o jakimś wywracaniu itp. nie wiem może miał na myśli Mercedesa
    A
    > klasse ja dość ostro jeżdżę i jak dotąd raz byłem w poślizgu na lodzie ale
    jako
    > ś
    > się nie przewróciłem, ogólnie auto znakomicie się prowadzi jak dla mnie jest
    za
    > twarde bo lubię miększe ale cóż musi takie być przy tej mocy.
    > Oczywiście nie wymagajmy za wiele to van a nie wyścigówka niemniej jednak
    > szybszy od większości pierdzideł na polskich drogach.
    > Po prostu taki kompromis między komfortem a bezpieczeństwem.
    > Przy codziennej spokojnej jeździe możesz jechać na 5-tym biegu z prędkością
    ok.
    > 50 km/h i potrafi się nawet zebrać bez redukcji a jak zredukujesz to
    > wyprzedzanie TIRa trwa momencik :)

    Chris Twoja opinia na temat tego samochodu to jak reklama prawie az sam sie
    nabralem i szybko sprawdzilem ile kosztuja te cuda .
    Ogolnie mozna sie jednak zgodzic to madrze pomyslany samochod ale potrafi byc
    klopotliwy z swoimi awariami ale opieram sie na doswiadczeniach znajomej mi
    osoby.
    No i z ta twardoscia zawieszenia chris ten samochod az nadto jest wlasnie
    miekki i rzeczywiscie pokonywanie zakretu z lekko tylko wieksza predkoscia to
    wyzwanie nie wyobrazam sobie tego jakby jeszcze bardziej zawieszenie bylo
    miekie zwlaszcza przy zaladowanym samochodzie
  • 14.09.05, 10:35
    waskes29 napisał:

    > No i z ta twardoscia zawieszenia chris ten samochod az nadto jest wlasnie
    > miekki i rzeczywiscie pokonywanie zakretu z lekko tylko wieksza predkoscia to
    > wyzwanie nie wyobrazam sobie tego jakby jeszcze bardziej zawieszenie bylo
    > miekie zwlaszcza przy zaladowanym samochodzie
    Zapewniam Cię że zasuwałem po autostradowych łukach ok 180 km/h a na prostych
    200 km/h i jakoś nie czułem strachu wręcz przeciwnie całkiem fajnie się jechało.
    Najczęściej podróżuję po kretych górskich szlakach beskidzkich i nowosądeckich
    przejeżdżając odcinki 200km w ok. 2godz. 40 min. spróbuj tej sztuki nie łamiąc
    zanadto przepisów.
    Reklama? W pewnym sensie tak ale jestem od ponad 5 lat użytkownikiem tego akurat
    modelu i coś o nim mogę powiedzieć jestem ZORIENTOWANY i proszę nie pisać o tym
    aucie opierając się na czyichś doświadczeniach z wersją 1,6 bo to nie takie same
    auta.
    Gdyby było złe to bym narzekał i pozbył się złomu dawno i kupił coś innego ale
    wciąż go lubię i używam. Dlaczego? bo ma o wiele więcej zalet niż wad i służy
    znakomicie.
    Skoro ktoś pyta jaki to samochód to dzielę się własnymi doświadczeniami bo na
    tym forum wszyscy "fachowcy" opierają się na stereotypach z ubiegłego wieku a
    jak znajdzie się ktoś zadowolony z czegoś innego niż Honda Toyota Mazda to ich
    zdaniem głupi jakiś...
    Pozdr.
  • 13.09.05, 22:27
    W 2000 R. Megane Scenic nazywało sie już chyba tylko Renault Scenic ;-)
    Jeżeli auto jest zza zachodniej granicy istnieje szansa,że będzie w dobrym
    stanie. W Polsce Renault po 180 000 z benzynwym silnikiem będzie w znacznie
    gorszym stanie (głównie zawieszenie, ew.skrzynia i sprzegło). Z nadwoziem bywa
    różnie (na zachodzie mają łagodniejsze zimy ;-)

    pozdr

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.