• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

AC w PZU - ważna informacja Dodaj do ulubionych

  • IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.09.02, 16:51
    Witam
    Dzisiaj rano okazało się, że ktoś wybił szybę w przednich drzwiach firmowej
    hondy civic. Ale nie zgineło nic (pewnie ktoś ich spłoszył).
    Auto ma AC w PZU więc pojechałem zgłosić. Po dłuuugim oczekiwaniu udało się
    zgłosić ale pani poinformowała mnie, że jeżeli wartość szkody wg ich
    rzeczoznawcy nie przekroczy 380 zł to i tak ubezpieczenie nie zwróci wydanych
    pieniędzy bo dopiero powyżej tej kwoty oni wypłacają.
    Jak się okazało wartość szyby i montażu to ok 250 zł więc straciłem tylko
    dużo czasu.
    Co o tym sądzicie? Czy tak może być? Ja sam nie miałem już czasu się
    dopytywać.

    A tym ktorzy będą w podobnej sytuacji wypada więc chyba poradzić żeby sobie
    nawet głowy nie zawracali zgłaszaniem bo i tak nic z tego nie wyniknie.
    Pozdrawiam
    orion
    • Gość: olo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 19:39
      Trzeba było skrobnąć lusterko i drzwi, doszłoby malowanie elementów.
    • Gość: Staruch IP: *.fys.sdu.dk 26.09.02, 20:18
      Ja juz 15 lat nie mam AC (wiec nie wiem, jak jest teraz), ale kiedys to sie
      nazywalo udzial wlasny.
      Warto tez zauwazyc, ze jak szkoda tylko nieco przekracza ow udzial wlasny, to
      tez moze sie nie oplacic wziac odszkodowanie, bo "psuje" sie nam wtedy
      bezszkodowosc i placimy wyzsze skladki.
      Ale to sa podstawowe wiadomosci, ktore sie powinno wiedziec (dowiedziec) jak
      sie ma AC.
    • Gość: TRUSKAVA IP: 195.94.197.* 27.09.02, 09:32
      Coś kiedyś złyszałem takiego, że aby likwidować szkode z AC to wartość tej
      szkody musi przekraczać jakiś tam % wartości samochodu. Nie wiem czy to jest to
      samo co "udział własny", być może.

      Pozdr@wiam

      TRUSKAVA
    • 27.09.02, 10:03
      Tak jest w każdej firmie ubezpieczeniowej.
      Jest granica od której wypłaca się odszkodowanie.
      To jest napisane w warunkach ubezpieczenia które dostałeś
      przy podpisywaniu umowy.
      pzdr
      • 27.09.02, 10:33
        no chyba ze masz zniesiony udzial wlasny
        • 27.09.02, 10:40
          Trzeba czytać co się podpisuje. Fachowo to sie nazywa franszyza integralna.
          Polega ona na tym, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie odpowiada za szkody,
          których wartośc nie przekracza pewnej kwoty.

          ---------
          Ludzie podpisują umowy a potem są zdziwieni. Czytać i jeszcze raz czytać!
        • Gość: Jacek IP: *.tvn.pl 27.09.02, 13:02
          Jesli chodzi o AC to jest jeszcze pare kruczkow ktorych sie przewaznie nie
          zauwaza.
          1. Jesli ukradna samochod po wiecej niz 6 miesiacach od daty podpisania umowy
          to w odszkodowaniu dostaniemy nie kwote wypisana na umowie ale wedlug
          aktualnego kursu Eurotaxu.
          2. Jezeli mamy ubezpieczony samochod na 50 tys i szkode na 20 tys to jesli
          zaraz po naprawie ukradna samochod to dostaniemy tylko 30 tys jesli nie
          zrobilismy dodatkowego ubezpieczenia na te 20 tys wyplacone za szkode.
          No ale kto ma czas czytac cala umowe. Moze ktos ma jeszcze jakies uwagi na co
          uwazac przy umowach AC i OC
          Pozdrawiam
          • Gość: Staruch IP: *.fys.sdu.dk 27.09.02, 13:13
            No to to juz kompletne skurwysynstwo! tak jest w umowach AC? Az mi sie wierzyc
            nie chce, ale u nas wszystko jest mozliwe.
            Czy tak tez jest za granica?
            Tym bardziej sie ciesze, ze przez 15 lat nie dalem im zarobic ani grosza!
          • Gość: ZbyszekSZ IP: *.rabka.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 16:46
            Gość portalu: Jacek napisał(a):

            > Jesli chodzi o AC to jest jeszcze pare kruczkow ktorych sie przewaznie nie
            > zauwaza.
            > 1. Jesli ukradna samochod po wiecej niz 6 miesiacach od daty podpisania umowy
            > to w odszkodowaniu dostaniemy nie kwote wypisana na umowie ale wedlug
            > aktualnego kursu Eurotaxu.
            > 2. Jezeli mamy ubezpieczony samochod na 50 tys i szkode na 20 tys to jesli
            > zaraz po naprawie ukradna samochod to dostaniemy tylko 30 tys jesli nie
            > zrobilismy dodatkowego ubezpieczenia na te 20 tys wyplacone za szkode.
            > No ale kto ma czas czytac cala umowe. Moze ktos ma jeszcze jakies uwagi na co
            > uwazac przy umowach AC i OC
            > Pozdrawiam

            Warunki AC w dowolny sposób ustalają sobie towarzystwa ubezpieczeniowe. Warunki
            OC określa ustawa i wszędzie są one jednakowe.

            Przypadek, o którym mówisz w pkt. 2 to tzw. "konsumpcja ubezpieczenia". Płacisz
            jedną składkę odpowiadającą kwocie ubezpieczenia np. 50.000,- zł. Dochodzi do
            szkody i towarzystwo wypłaca Ci odszkodowanie, powiedzmy te 20.000,-. Od tej
            pory Twój samochód jest ubezpieczony na 30.000,- zł /50 tyś - 20 tyś/. Radą na
            to jest "dobezpieczenie" samochodu po szkodzie, czyli zapłacenie składki
            odpowiadającej wysokości szkody /w naszym przypadku składka od 20.000,- zł/.
            Znany mi wyjątek stanowi tow. Fiat Ubezpieczenia - tam nie ma konsumpcji
            ubezpieczenia, ale oni ubezpieczają tylko Fiaty bodaj do 4-tego roku
            eksploatacji.

            Nawiązując do innych wypowiedzi.
            Towarzystwo ubezpieczeniowe dowolnie określa sobie dolną kwotę od jakiej
            wypłaca odszkodowanie. W przypadku PZU to 1% wartości ubezpieczenia, inne tow.
            stosuje np. kwotę 150 USD - należy przeczytać warunki AC. Ta dolna granica nie
            jest w każdym bądź razie udziałem własnym. Udział własny to udział klienta w
            kosztach naprawy. Jeżeli nie mamy zniesionego udziału własnego, to
            partycypujemy w kosztach naprawy /wysokość partycypacji w % ustalają warunki
            AC/. I tak np. mamy ubezpieczony samochód. Dochodzi do szkody powiedzmy w
            wysokości 10.000,- zł. Nasz udział to 10%. Towarzystwo wypłaci nam 9.000,- zł
            odszkodowania, zaś pozostały 1.000,- zł /10%/ musimy pokryć ze swojej kieszeni.
            Dopiero zniesiony udział własny zapewnia nam 100% odszkodowanie.

            Pozdrawiam Zbyszek :)
    • Gość: mar IP: *.citicorp.com 27.09.02, 13:12
      PZU postąpiło zgodnie z regulaminem. Oczywiście korzystnym dla siebie. Osobiście widzę opcje:
      zapłacić za szybę z własnej kasy - nie stracisz zniżki lub wyjąć druga szybę rozsypując trochę odłamków
      szyby nr1 i zgłosic dopiero wtedy szkodę do PZU. Załatwisz ich własną bronią. See yaaaa .
      • Gość: ubezpieczony IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 14:24
        To nie zadne oszustwo, ubezpieczalnie na calym swiecie maja cos takiego jak
        udzial wlasny. Jako opcje mozna wprawdzie wykupic ubezpieczenie bez udzialu
        wlasnego ale prawie nikt tego nie robi bo sie nie oplaca.

        Natomiast rozwiazanie ktore proponuje Mar to typowe dla tego kraju zachowanie
        (mam na mysli wybicie drugiej szyby). Dzieki takim jak on idzie nam tak dobrze.
        • Gość: AnCzar IP: *.zeo 27.09.02, 15:20
          Gość portalu: ubezpieczony napisał(a):

          > To nie zadne oszustwo, ubezpieczalnie na calym swiecie maja cos takiego jak
          > udzial wlasny. Jako opcje mozna wprawdzie wykupic ubezpieczenie bez udzialu
          > wlasnego ale prawie nikt tego nie robi bo sie nie oplaca.
          >
          Czasami się opłaca. Trzeba dokładniej przeanalizować podczas zawierania umowy
          ubezpieczenia. Przysługują w niej różne "zniżki" i "zwyżki". Suma wszystkich
          zniżek nie może przekroczyć określonego poziomu, najczęściej 60%. Warto więc
          wziąć pewne zwyżki, np. zniesienie udziału własnego, gdyż składka może wynieść
          tyle samo, względnie dopłacić tylko różnicę między sumą zniżek i zwyżek tak,
          aby przysługujące zniżki W PEŁNI wykorzystać. Ja tak robię i jestem zadowolony.
          pzdr.
        • 29.09.02, 01:00
          Gość portalu: ubezpieczony napisał(a):
          ...
          > Natomiast rozwiazanie ktore proponuje Mar to typowe dla tego kraju zachowanie
          > (mam na mysli wybicie drugiej szyby). Dzieki takim jak on idzie nam tak
          dobrze.

          --- jestes chyba bardzo naiwny albo raczej nie miales prawdziwych doświadczeń z
          odzyskiwaniem odszkodowania z ubezpieczenia.

          To o czym pisze Mar jest to takie samo wykorzystanie prawa jak to, ktore
          stosują firmy ubezpieczeniowe tylko w drugą stronę. Skoro towarzystwo
          ubezpieczeniowe wykorzystuje wszystko, żeby tylko nie wypłacić odszkodowania
          lub je maksymalnie zaniżyć (np. kwestionuje lub zaniża wartość wielu szkod
          wiedząc, że i tak większość Klientów sie nie odwoła od tych decyzji, posluguje
          sie absurdalnymi cennikami wyceniajac wartość szkody itd, itp) nie dziwię się
          więc, że także klienci wykorzystuja wszelkie sposoby aby dochodzić swoich
          pieniędzy z tytułu ubezpieczenia.

    • Gość: marlesz IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 27.09.02, 19:13
      Tak jest w PZU (ogólne warunki umowy):

      Wyłączenia odpowiedzialności
      § 8.
      1. Ubezpieczeniem nie są objęte szkody:
      1) których wartość nie przekracza 50% najniższego wynagrodzenia pracowników,
      ustalonego przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej, chyba że przyjęto i
      odnotowano w polisie inne wartości ograniczeń; ograniczenie to nie dotyczy
      szkód, o których mowa w § 6 pkt 4 - czyli:
      [$6 pkt 4) uszkodzeniu wnętrza pojazdu przez osoby, których przewóz wymagany
      był potrzebą udzielenia pomocy medycznej.]

      Widocznie najniższe wynagrodzenie wynosi ok. 760 zł

      pozdr
      • Gość: orion IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.09.02, 14:41
        No tak przyznaję się że nie przeczytałem dokładnie warunków.
        Wszystko było robione na szybko także ta wymiana szyby. Po zgłoszeniu wpadłem
        na pomysł że warto by dorobic szkód i mieć zwrot z ubezpieczenia, ale po
        pierwsze było już za późno a po drugie to nie zalezy mi na tym bo koszt nowej
        szyby z założeniem wyniósł 180 zł i szef machnął na to ręką. Auto jest
        potrzebne i nie ma czasu na bawienie się w kotka i myszke z PZU.

        Ale nauka z tego zawsze jakaś płynie.
        Pozdrawiam i dziękuję za informacje i rady. Przydadzą sie kiedyś z pewnością
        (niestety).
        orion
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.