Dodaj do ulubionych

Alfa Crosswagon Q4

25.10.05, 17:59
Czy ktos jezdzi lub jezdzil tym superautkiem?
Prosze o wszystkie komentarze............

pozdrawiam
moto
  • iberia29 25.10.05, 19:25
    tylko czy aby takie super?

    auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,49502,2863707.html
    Na skróty: Alfa Romeo Crosswagon Q4


    Szymon Sołtysik 10-08-2005, ostatnia aktualizacja 11-08-2005 17:09

    Założenie było słuszne: powrócić do koncepcji napędu na cztery koła, pod maskę
    modelu 156 wstawić mocny silnik i przykleić do karoserii znaczek Q4. Kto
    spodziewał się nawiązań do słynnych już modeli 155 Q4 oraz 164 Q4, będzie
    jednak zawiedziony. W Crosswagonie zbyt wiele zrobiono zbyt powierzchownie

    Na pierwszy rzut oka można się nabrać na włoskie czary-mary. Ciekawe nadwozie
    znane już z modelu Sportwagon mimo swoich lat wciąż kusi obłościami. Tu,
    wzbogacone o kilka gadżetów ze sklepu z akcesoriami do offroadu, wygląda trochę
    jak Angelina Jolie w roli Lary Croft. Jest na czym zawiesić oko. Zwaszcza że
    dobrany specjalnie do Crosswagona Q4 lakier mieni się swoim głębokim zielonym
    odcieniem. Specjalność zakładu to nowe zderzaki z osłonami ze stopów,
    siedemnastocalowe chromowane alufelgi i srebrne progi. Całość podniesiono o
    prawie 6,5 centymetra w porównaniu do standardowego Sportwagona. Podchodząc
    bliżej, mam wrażenie, że samochód testowy zjechał z taśmy w piątkowe
    popołudnie, gdy wszyscy Włosi marzą tylko o rozpoczynającym się weekendzie.
    Nierówne szczeliny między blachami to pestka. Klapa bagażnika ocierająca się o
    zderzak i rysująca lakier to już poważniejsza sprawa. Podobnie jak luźne,
    wypadające ramki halogenów i niedomykający się spryskiwacz prawego reflektora.
    Mimo to materiały prasowe, które wpadły mi w ręce przed kluczykiem, do nowej
    Alfy wyglądają niemal tak interesująco jak samochód. Na hasło "stały napęd na
    cztery koła z preferencją tylnej osi" oczy same otwierają się na całą
    szerokość. Przerzucam gorączkowo kolejne strony w poszukiwaniu listy dostępnych
    silników i znajduję... jeden. Wysokoprężny. Koniec marzeń o mocnym benzynowym
    turbo lub śpiewającym V6. Trudno, takie czasy. Pora zabrać się do pracy.

    Panda wzorem

    Najmocniejszy czterocylindrowy turbodiesel koncernu Fiata,
    stupięćdziesięciokonny 1.9 Multijet startuje, wstrząsając całym nadwoziem.
    Kiepski początek znajomości. Korzystając z dostawy prądu, reguluję małe
    lusterka i poprawiam mechanicznie regulowany fotel. Mimo opuszczenia go na sam
    dół, czuję się, jakbym siedział na wysokim krześle. W dodatku kierownica ma
    mały zakres regulacji i nie daje się przysunąć na odpowiednią odległość.
    Zwracam na to uwagę, bo w licznych Alfach 156, którymi miałem dotąd okazję
    jeździć, nie było tych problemów. Stawiałem je wręcz jako wzór w temacie
    dopasowania do kierowcy. Na osłodę pozostaje mi skórzane obicie foteli i deski
    rozdzielczej w najbogatszej wersji Distinctive. Szkoda, że zapach tego
    materiału nie zasługuje na miano wyróżniającego. Jest jakiś taki... ordynarny i
    atakuje już od momentu otwarcia drzwi.

    Oprócz charakterystycznego nadwozia Crosswagon odziedziczył po Sportwagonie
    kilka przywar. Mały rozstaw osi to mało miejsca na tylnej kanapie. Duży za to
    jest promień skrętu. Tam, gdzie Mondeo czy Accord zawracają bez trudu, Alfa
    musi zawracać "na trzy". Poprawiono natomiast hamulce. Z przodu znalazły się
    czterotłoczkowe zaciski Brembo i tarcze o średnicy 33 cm spotykane dotąd w
    najmocniejszej odmianie GTA. Sześciobiegowa przekładnia ma dość krótkie i
    precyzyjne drogi prowadzenia, ale żeby płynnie zmieniać biegi, należy
    całkowicie wdepnąć sprzęgło, co też czynię, włączając się do gęstego,
    stołecznego ruchu. Jeżeli podniesione zawieszenie i szerokie opony kojarzą wam
    się z lepszym zachowaniem na dziurawych asfaltach, to Crosswagon zrywa z tym
    stereotypem. Już standardowa Alfa 156 nie radziła sobie najlepiej z kiepskimi
    nawierzchniami. Wersja uterenowiona wyposażona jest w to samo zawieszenie o
    nieco tylko przekonstruowanej geometrii, a bogatsze w kilogramy nadwozie ma
    wyżej umieszczony środek ciężkości. Na domiar złego ciężki silnik wisi nad
    przednią osią. Efekt? Zawieszenie jeszcze bardziej przenosi drgania na niezbyt
    sztywne nadwozie, informując o co większych dziurach donośnymi stuknięciami.
    Kosztująca jedną trzecią ceny Crosswagona Panda 4x4 radzi sobie z dołkami
    znacznie lepiej! Może to kwestia egzemplarza, ale przy przebiegu poniżej 3050
    kilometrów takie efekty nie powinny mieć miejsca. Niewłaściwe nastawy
    zawieszenia potwierdziły się po przejeździe przez "śpiącego policjanta". Znaną
    mi dobrze hopkę Crosswagon przejechał, zamykając przednie amortyzatory. Przy 20
    km/h! Zaczynam się poważnie zastanawiać nad sensem wycieczki w lekki teren,
    zwłaszcza że przyjemność z obcowania z precyzyjnym układem kierowniczym
    odbierają uderzenia, które przenoszą się przez kierownicę na moje dłonie. I
    wcale nie potrzeba do tego dużych nierówności.

    Piąte koło u wozu

    Męska decyzja - daję Alfie drugą szansę i ruszam za miasto sprawdzić jej
    terenowe własności. Do szutrowego odcinka jadę dwupasmówką o niezłej jakości.
    Tu silnik może pokazać, co potrafi. Pierwsze dwa przełożenia są dość krótkie,
    ale kolejne pozwalają rozwinąć przyzwoite prędkości. W dodatku nowoczesny
    turbodiesel nie kończy rozmów przy 4000 obrotów, przeciągając negocjacje do
    4500. Komputer pokładowy wskazuje zużycie ON na poziomie 8 litrów, ale
    wskazówka paliwomierza przechyla się w lewo tak szybko, jakbym miał do
    czynienia z wersją 2.5 V6, a nie 1.9 JTD. Dopiero dane techniczne wyjaśniły tę
    zagadkę. Zabudowanie w podwoziu tylnego mostu zmusiło do okrojenia baku z 63 do
    zaledwie 50 litrów. I tu mamy wyjaśnienie, dlaczego do napędu wersji Q4 można
    wybrać tylko silnik wysokoprężny!

    Co więcej, tej pseudoterenowce musi wystarczyć wąskie, dojazdowe koło zapasowe.
    Alternatywa to zestaw naprawczy albo... poświęcenie sporej części 360-litrowego
    bagażnika na pełnowymiarowy zapas. Oj, nieładnie. Dla porównania dodam, że nowa
    Octavia 4x4 Adventure ma pełnowymiarowy zapas i zbiornik paliwa powiększony
    dodatkowo o 5 litrów. Ale nie ma zaawansowanego układu napędu 4x4 z centralnym
    mechanizmem różnicowym Torsen C. To wisienka w torcie ze znaczkiem Crosswagon
    Q4. Przez cały czas układ napędza wszystkie koła, jednak z większym akcentem na
    tylną oś. W razie zbyt szybkiego wejścia w zakręt i doprowadzenia do
    podsterowności na tył przeniesione może zostać nawet 80 proc. mocy. Przy
    nadsterowności rozkład napędu przód/tył wynosi 60/40. Co z tego, skoro
    niewyłączalny układ VDC (czyli odpowiednik ESP) odbiera całą frajdę z
    precyzyjnie działającego napędu 4x4. Jedyne, co można zrobić, to odłączyć
    kontrolę trakcji, pozwalając na buksowanie przy ruszaniu. Widzieliście zdjęcia
    reklamowe, na których kierowca Crosswagona z szerokim uśmiechem tnie poślizgiem
    szutrowy zakręt? Zostały zrobione na ułamek sekundy przed tym, jak VDC
    powiedziało arrivederci, zamrugało pomarańczowym trójkątem na desce
    rozdzielczej i ustawiło samochód prosto do kierunku jazdy. Pewnie i
    bezpiecznie, ale bez pasji i emocji, jaka do niedawna towarzyszyła samochodom
    Alfa Romeo. Na szczęście w modelu 159, następcy 156 ESP, można wyłączyć i na
    własną odpowiedzialność, ale nie bez uciechy eksplorować granice przyczepności.

    Mobilny poligon

    Dla kogo zatem wymyślono Alfę Crosswagon? Nie potrafię odpowiedzieć na to
    pytanie, ale na pewno nie jest to samochód dla ludzi, którzy w przeszłości
    mieli do czynienia ze znaczkiem Q4. Alfisti pamiętają do dziś wersję 155
    zbudowaną na podwoziu Lancii Delty Integrale wyposażoną w doładowany, niemal
    dwustukonny silnik benzynowy. Pamiętają też 164 Q4 z V6 o mocy 231 KM i bodaj
    najbardziej zaawansowanym (i skomplikowanym) napędem 4x4 lat 90. Wolę
    potraktować Crosswagona jako poligon doświadczalny dla rozwoju napędu
    wszystkich kół z mechanizmem różnicowym Torsen C, który pojawi się w kolejnych
    modelach Alfy (jeździliśmy już 159 Q4). Tym bardziej że cena Crosswagona w
    najbogatszej wersji w
  • dr.rocco 26.10.05, 12:58
    Ale pierdoly , a to zapach nie ten , a to inne pierdoly ktos wymysla ,
    chyba mu zaplacili za szkalowanie marki........
  • iberia29 26.10.05, 13:36
    ...nie wydaje mi sie, zeby chcial AR szkalowac...gosc nalezy do klubu AR
    Cuoresportivo....
  • dr.rocco 26.10.05, 14:08
    No to go jakos usprawiedliwia :) eh , bo wielu jest takich co to sie czepia
    nie wiadomo czego :)
  • moto-cykl 27.10.05, 09:45
    W kilku czasopismach motoryzacyjnych byly testy tej alfy. Ten jeden jedyny z Gazety byl
    nieoptymistyczny. Z tym, źe akurat tutaj gosc wykazal sie ignorancja techniczna i nie spojrzal nawet do
    instrukcji obslugi, czego przykladem jest kompromitujacy komentarz dotyczacy kola zapasowego i
    niewiedza dotyczaca rozmiarow poszczegolnych kol przy napedzie 4x4 torsena...
  • szczur.de 27.10.05, 12:49
    > W kilku czasopismach motoryzacyjnych byly testy tej alfy. Ten jeden jedyny z
    > Gazety byl nieoptymistyczny.

    mialbys prawo wypowiedziec sie w ten sposon gdybys jezdzil tym autem.

    > Z tym, źe akurat tutaj gosc wykazal sie ignorancja techniczna
    > i nie spojrzal nawet do instrukcji obslugi, czego przykladem jest
    > kompromitujacy komentarz dotyczacy kola zapasowego i
    > niewiedza dotyczaca rozmiarow poszczegolnych kol przy napedzie 4x4

    Nie rob z siebie takiego znawcy, to po prostu samochod ktory ma plyte
    przygotowana pod FWD z "doczepionym" napedem 4x4 ktory jest wlasciwie studium
    dla Brery 4x4 i 159 4x4.

    156 FWD jest swietnym samochodem, ale 4x4 to tylko i wylacznie wybryk Alfa
    Romeo. Tak jak 155Q4 ktora wlasciwie jest Delta Integrale ze znaczkiem AR.

    > torsena...

    Jensa Torsena?
    Yakamichi Tosena?
    Lionela Torsena?
    czy moze Luigi Torsena??

    Sam jestes ignorantem! Mimo tego, ze oskarzasz o to zawodowego dziennikarza.
    Czytales jego inne teksty? Jesli nie to polecam... Chociaz mysle ze powinienes
    jednak wrocic do lektury Auto Swiata to jest na twoim poziomie...
    --
    Diabel z kompleksem Edypa
  • moto-cykl 27.10.05, 15:33
    nie potrzebuje twojej wiedzy z prospektow... zmykaj

  • szczur.de 27.10.05, 15:37
    Zbity z tropu rzeczowymi argumentami, potulnie kule ogon i udaje sie do swojej
    budy...
    :-D
    --
    Diabel z kompleksem Edypa
  • szczur.de 27.10.05, 16:28
    moto-cykl napisała:

    > > Prosze o wszystkie komentarze............

    A troche pozniej:
    > nie potrzebuje twojej wiedzy z prospektow... zmykaj

    Nalezy pogratulowac konsekwencji...

    Poza tym popelniasz dwa bledy w tej dyskusji.
    Bardzo hurra-optymistycznie podchodzisz do tego auta i lekcewazysz konwersarzy.

    Auto Ci sie podoba i tyle. To kwestia gustu (mnie bardziej odpowiada 156GTA niz
    156Q4) wiec o tym moze nie bedziemy dyskutowac.

    156 jest projektowana jako "sportowa limuzyna", wiec na szczescie wyglada tak
    jak wyglada (szczegolnie wersja sprzed liftingu). Podniesienie jej o ponad 6 cm
    nie dodalo jej uroku! Gdyby bylo mozliwosc obnizenia 156 CW o 9-10 cm,
    oferowana bylaby z silnikiem 2.5 V6 to bylby to naprawde drogowy skalpel we
    wprawnych rekach.

    Z tego co napisalas w innym watku wnosze ze dla Ciebie zaleta jest kolumna
    McPhersona. Znow sie z toba nie zgodze, wielowahacz ze 166 lub Gtv sprawdzilby
    sie zdecydowanie lepiej.

    Jakie jest przeznaczenie 156Q4? bo na pewno nie jest to auto terenowe! Nawet w
    156 gumowe elementy na naszych drogach padaja naprawde szybko i najlepszym
    wyjsciem jest zastosowanie PowerFlexow do orginalnych wahaczy. Chcesz tym autem
    jezdzic w terenie? Z ciezkim JTD na przedniej osi? zyczyc powodzenia
    pozostaje... Dobrze ze nie jest oferowana wersja 2.4JTD (5R)

    Sama nazwa Q4 rowniez jest przyznana na wyrost! tak jak 155Q4, czy 166Q4
    zaluguja na nia w 100% to w tym przypadku jest to tylko chwyt marketingowy. To
    samo zrobili w przypatku GTA (Grand Turismo Allegriata ?? - czyli lekka,
    odchudzona) Gdzie GTA jest odchudzona? ze swoim 3.2 V6? To juz zwinniejsza i
    bardziej zwarta jest 2.5 V6.

    A co do mnie osobiscie... Jezdzilem alfami:
    145 1.4,
    146 1.8
    156 2.0
    156 SW 2.0
    166 3.0
    osobiscie dla przyjemnosci mykam sobie jednak Gtv, bo ta mi najlepiej pasuje
    Wiec uwazam ze wiem co mowie... I swoja wypowiedzia dalas o sobie doskonale
    swiadectwo...

    P.S. A co u pana Torsena slychac?

    :-D
    --
    Diabel z kompleksem Edypa
  • djfaken 27.10.05, 11:00
    jezdzilem w gdansku, mialem mozliwosc wypozyczenia na 2 dni i powiem ze calkiem
    przyjemnie sie jezdzi chociaz na droge wole swoja 147 z kublami :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.