Dodaj do ulubionych

jak stracić 6 dni z życia?

07.11.05, 10:44
Ano bardzo prosto. Dzis po raz kolejny stalem w korku na Rzymowskiego. Korek
spowodowany jest ta babraniną przy galmoku. Dzis korek zaczynal sie na
wysokosci Modzelewskiego. Ja skrecam w Gotarda, wiec dlugo w nim nie stoje.
Dzis stalem 10 minut i tak sie zastanawialem. Gdby zalozyc, ze w tym korku
ludzie stoją dwa razy po 15 minut dziennie (optymistyczne zalozenie) to mamy
30 minut dziennie stana tylko w jednym i tym samym korku. Remont ciagnie sie
poltora roku. Przyjmijmy 200 dni roboczych w roku co daje nam 300 dni
roboczych przez owe 1,5 roku.

Dalej: 300dni * 0,5 godzniy/dzień = 150 godzin = 6 dni i 6 godznin
(pracujacych!!) traci sie z zycia tylko dlatego, ze jakis kuFas nie moze sie
wywiazac ze zobowiazan i kontraktu. 6,25 dnia powiszedniego to przeciez wiecej
niz pol standardowego dwutygodniowego urlopu.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.11.05, 10:52
      typson napisał:

      > 6 dni i 6 godznin (pracujacych!!) traci sie z zycia tylko dlatego, ze jakis
      > kuFas nie moze sie wywiazac ze zobowiazan i kontraktu.


      Firma budowlana jest na drugim miejscu listy kutasow. Oni "tylko" zlozyli nerealna oferte, ktora ktos wybral ---> Na pierwszym miejscu stawiam wiec ekipe milosciwie nam panujacego do niedawna w Warszawie, a teraz w calej Polsce Kaczora. Zeby nie bylo przekretow, wybrana zostala NAJTANSZA oferta. Nikt nie zastanawial sie czy firma ta jest wstanie za te pieniadze to zrobic! A juz takimi drobiazgami czy firma ta w ogole jest wstanie to zrobic nikt sie nie przejal. Piskorski robil przekrety (jakos nie zostal jak na razie skazany...), a Kaczor nie. W zwiazku z powyzszym placa za to mieszkancy. Dwa razy - raz staja w korku, dwa placac dodatkowe pieniadze na budowe, bo tego zazyczyla sobie firma wykonawca, grozac, ze bez kasy w ogole nie dokoncza remontu!

      --
      Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
    • monmac Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.11.05, 10:58
      OT ..czy to jest forum warszawskie ? Wydaje mi się ze nie. Szczerze mówiąc
      drażniące jest nieco jak w co 3 wątku pojawiają się nazyw ulic i razgaworka jak
      w wątku osiedlowym a nawet nie pada nazwa miasta. Rozumiem ze reszta - czytaj
      wiochersi z "niestolicy" ma się domyśleć a najlepiej nie odzywać ?
      PZDR
        • waskes29 Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.11.05, 11:07
          qwertys22 napisał:

          > nikt Ci nie zabrania opisywania problemów w Twoim mieście, jeżeli odczuwasz
          > taką potrzebę, to prosze bardzo-pisz!
          >
          > a tak naprawde to nie rozumiem w czym problem :|

          A jak ktos mieszka tam gdzie nie ma korkow to o czym ma pisac ?I juz jest
          poszkodowany i czuje sie gorszy.
          No chyba ze kaczynscy w imie sprawiedliwosci i solidarnosci zapewnia rowna
          liczbe korkow dla wszystkich czego nam wszystkim zycze.
          --
          "jakis lepszy cwaniak-matke po szosie wozi ,staruszke ,zeby nas tylko wrobic"
      • edek40 Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.11.05, 11:09
        To oczywiscie forum moto. Jednak spokojnie mozna sie dopatrzyc kontekstu ogolnopolskomotoryzacyjnego. Otoz za Warszawe do niedawna odpowiadal Kaczor Lech. Teraz wraz z drugim Kaczorem beda udawali, ze odpowiadaja za cala Polske. Patrzac na "sukcesy" Kaczora w Warszawie mozna miec spore watpliwosci jak to bedzie w calej Polsce. Cale szczescie Europa im troche pomaga. Ale tu tez mamy problem. Kaczor Lech (ten od Warszawy) pozyskal zalosna ilosc funduszy europejskich. Zalezy jak beda rzadzic. Jesli zwiarza rece wszystkim swiatlym i nieowladnietym mania przekretow, to bedzie lichutko. Jesli troche popuszcza, to moze bedziemy mieli drogi. I tyle w temacie moto-Kaczoro-polsko-warszawskim.
        • emes-nju Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.11.05, 11:14
          edek40 napisał:

          > I tyle w temacie moto-Kaczoro-polsko-warszawskim.


          Eeee tam tyle... To sie jeszcze pociagnie. Wlasnie uslyszalem w radio, ze Warszawa, przez 9 miesiecy tego roku wydala jakis mizerny ulamek budzetu. Teraz zastanwiaja sie jak te pieniadze przeniesc na nastepny rok, zeby ich nie stracic! A mys toimy w korkach. A jak jedziemy, to urywamy kola (choc notuje pewna poprawe - na koleiny i pozalamywana podsypke w kilku miejscach wylano nowy asfalt - ciekawe czy wytrzyma do lata? Wazne, ze do wyborow wytrzymal...).

          --
          Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
            • emes-nju Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.11.05, 11:37
              Mam zal do PiS, ze tak ewidentnie klamliwa reklame w ogole puscili. Jacy my, jako narod, musimy byc glupi - uwierzyc w bajki, ze po OBNIZCE podatkow, mniej zostanie nam na zakupy...

              PO nie mialo szans na reakcje bo starali sie grac fair (nie wiem jak bylo faktycznie, ale takie sprawiali wrazenie) i nie mieli przygotowanego nic do odparcia, wyemitowanego ostatniego dnia kampanii, ewidentnego oszustwa!

              --
              Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
                • emes-nju Wzruszylem sie... 07.11.05, 12:00
                  Ot, PRAWDZIWI bohaterowie! Dzieki klamstwu wygrali wybory, ale przeprosili... To juz poprawa w stosunku do poprzedniej, gruszkowej, ekipy!

                  --
                  Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
                  • typson Re: Wzruszylem sie... 07.11.05, 13:49
                    teraz sie beda bratac z LPR i Selfdefence i zaczna sie jazdy. Zaczna sie takie
                    afery, ze poparcie spadnie im na ryj tylko szkoda, ze wszystko odbedzie sie
                    kosztem Polakow i polskiej gospodarki.

                    Expose premiera w TV Trwam i w Radiu Maryja - co to k...wa jest??!!!! Zyczylbym
                    sobie aby kosciół przestal umywac rece od tego bagna, ponadto zyczylbym sobie
                    aby przestal mi mowic jak mam sie żenic, robic dzieci i na co kase wydawac (komu
                    oddawac) i przede wszystkim, by przestal sie wpieprzac do polityki. To jakies
                    sredniowiecze (ew. wspolczesny islam w wydaniu irańskim) - kosciol na rownych
                    prawach z monarchią/rządem
      • typson Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.11.05, 11:10
        > OT ..czy to jest forum warszawskie ?

        Nie.

        > Rozumiem ze reszta - czytaj
        > wiochersi z "niestolicy" ma się domyśleć a najlepiej nie odzywać ?

        zle rozumiesz. Po prostu zapomnialem podac o jakie miasto chodzi.

        Co do "wiochersow" czy Ci sie w d..ie przewrocilo. Gdzie sie nie ruszyc to
        jakies pretencsje niewiadomo o co. Czlowieku, zluzuj maszynkę trochę

        pzdr
      • edek40 Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.12.05, 12:02
        To fotomontaz. Tam nigdy nie ma tylu ludzi. Wykonawca dal najnizsza mozliwa oferte, wiec nie stac go na odpowiednie zaplecze. Ale byl najtanszy, a to jest najwazniejsze w naszych ciezkich czasach, zdominowanych przez rzad i prezydenta - asekurantow, podszytych tchorzem.
      • emes-nju Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.12.05, 12:06
        I wszystko jasne!

        U nas jest socjalizm! Narod go wybral w osobie Kwacha, a teraz Kaczorow. W kapitalizmie dziesieciu pracuje jak sie patrzy, a w socjalizmie dziesieciu patrzy jak sie pracuje :-P

        --
        Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
    • xystos Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.12.05, 12:11
      typson napisał:

      > Ano bardzo prosto. Dzis po raz kolejny stalem w korku na Rzymowskiego. Korek
      > spowodowany jest ta babraniną przy galmoku. Dzis korek zaczynal sie na
      > wysokosci Modzelewskiego. Ja skrecam w Gotarda, wiec dlugo w nim nie stoje.
      > Dzis stalem 10 minut i tak sie zastanawialem. Gdby zalozyc, ze w tym korku
      > ludzie stoją dwa razy po 15 minut dziennie (optymistyczne zalozenie) to mamy
      > 30 minut dziennie stana tylko w jednym i tym samym korku. Remont ciagnie sie
      > poltora roku. Przyjmijmy 200 dni roboczych w roku co daje nam 300 dni
      > roboczych przez owe 1,5 roku.
      >
      > Dalej: 300dni * 0,5 godzniy/dzień = 150 godzin = 6 dni i 6 godznin
      > (pracujacych!!) traci sie z zycia tylko dlatego, ze jakis kuFas nie moze sie
      > wywiazac ze zobowiazan i kontraktu. 6,25 dnia powiszedniego to przeciez wiecej
      > niz pol standardowego dwutygodniowego urlopu.



      .. aa ile dni przesypiasz ? - ile tracisz pieniazkow na tym nieprodukcyjnym
      zajeciu ?.
        • xystos Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.12.05, 13:02
          typson napisał:

          > > .. aa ile dni przesypiasz ? - ile tracisz pieniazkow na tym nieprodukcyjn
          > ym
          > > zajeciu ?.
          >
          > czego sie czepiasz? Nie zrozumiales czegos?


          ... nietykalski jestes,wcale sie nie czepiam ale z Twojego wpisu wyczolem ,ze
          dreczy Cie stress , usmiechnij sie chlopie-w korku Batmana poczytaj ,
          Radio Marya posluchaj a i zycie bedzie w kolorach teczy ... . Pzdr.
          • typson Re: jak stracić 6 dni z życia? 07.12.05, 13:10
            > ... nietykalski jestes,wcale sie nie czepiam ale z Twojego wpisu wyczolem ,ze
            > dreczy Cie stress , usmiechnij sie chlopie-w korku Batmana poczytaj ,
            > Radio Marya posluchaj a i zycie bedzie w kolorach teczy ... . Pzdr.

            nie stresuje sie. Wlasnie w korku dla zabicia nudy oraz po to, by nie widzec jak
            ci inteligentniejsi ode mnie objezdzaja korek trawnikami, policzylem sobie to i
            owo. I jedyne co mnie wqrza to fakt, ze taki qtas klamie w TV, jak to warszawe
            na nogi postawil, a "nie dla idiotow" na niego glosuje.

            A co do radia maryja. Kiedys sie wsciekalem, bo caly czas puszczali w eter
            broadcast ze niby nadaja wazne info drogowe. Wiec RDSik w aucie mi przerywal
            aktualnie sluchana muzyke i przelaczal sie na "Rydzykantów". Mozna bylo szalu
            dostac. Najgorsze, ze to bylo nowe radio, ktore podlaczylem, ustawilem bass i
            treble jak lubie i dalej nie zaglebialem sie w jego bogate wnetrze. Wiec nie
            wiedzalem jak te newsy wylaczyc :( Straszna trauma.

            Ale jak juz sie uporalem z napadami rydzykantow to przyznam sie ze od czasu do
            czasu slucham maryji. Niestety traca na tym wspolobywatele, bo po kazdej audycji
            moja ich ocena spada, a sluchaczy przybywa. Moze pojde do sejmu i zrobie rejtana
            albo cos takiego ;)
    • marekatlanta71 Jak spedzic przyjemnie 6 dni zycia 07.12.05, 13:04
      Zamiast stac w korku i sie denerwowac mozna:
      - robic miny do innych kierowcow
      - sluchac radia
      - dlubac w nosie
      - puszczac baki w fotel
      - czytac gazetki
      - ogladac jakis film
      - jak masz pasazerke, to zawsze mozna zrobic pokaz dla innych kierowcow
      - w ostatecznosci mozna sie np. ogolic, umyc zeby i dokonac innych czynnosci
      higienicznych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się