Dlaczego ubywa płynu chłodniczego?????

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Latem miałem ciekawe zdarzenie. Samochód vectra B 2.0 1999 rok. Nalałem za
    dużo wody destylowanej do akumulatora i podczas jezdy elektrolit wylewał się
    dokładnie na wąż od od chłodnicy. Przeżarło metalowy cybant na chłodnicy i po
    prostu pewnego razu wąż spadł z chłodnicy płyn się wylał i samochód stanął:(

    Myślałem, że szlag trafił silnik po takiej przygodzie, ale skończyło się na
    nowym cybancie i płynie do chłodnic. Od lata jeździ, ale dwukrotnie już
    dolewałem płynu do zbiorniczka wyrównawczego w sumie około litra.Nowy cybant
    trzyma i nie widać nigdzie śladów wycieków, kto wie gdzie może podziewać się
    ten płyn???????
  • 21.11.05, 23:53 Odpowiedz
    Plyn nie wycieka tylko odparowuje przez jakis mikroskopijny otwor. Teraz jak
    jest zimno masz szanse znalesc ten "wyciek" wizualnie widzac pare. To moze byc
    stary popekany waz gumowy albo slaba szczelnosc na jakims innym cybancie. Ja
    zawsze smaruje wnetrze weza smarem przed zalozeniem, wierzac ze wtedy lepiej
    przylgnie do metalu koncowki. Najlepiej uzyj takiego samouszczelniacza do
    ukladow chlodzacych ktorego sie dolewa do chlodnicy i powinno pomoc.
  • 21.11.05, 23:54 Odpowiedz
  • 22.11.05, 15:23 Odpowiedz
    Być może efektem Twojej 'przygody' było przegrzanie silnika - i padła uszczelka
    pod głowicą. Czy przypadkiem pod korkiem chłodnicy nie masz takiego 'masła',
    względnie nie masz rozrzedzonego płynem oleju?

    Pzdr
    Niknejm
  • 22.11.05, 16:07 Odpowiedz
    Nie sądzę żeby padła uszczelka bo osiągi się nie zmieniły, parę razy dolewałem
    olej i pod korkiem też nie było masełka. Na bagnecie normalny olej bez śladu
    czegokolwiek także wiem, że nic nie wiem:)
  • 22.11.05, 17:22 Odpowiedz
    No to szukaj drobnego wycieku... Umyj silnik, a niedługo potem szukaj białawego
    nalotu na silniku. Znajdziesz wyciek...
    A, jeszcze jedno - może zaworek bezpieczeństwa w korku chłodnicy za wcześnie
    popuszcza? Wymieniałeś może korek?

    Pzdr
    Niknejm

  • 22.11.05, 18:36 Odpowiedz
    Nie, korka nigdy nie ruszałem.Białawy nalot po zielonym borygo??? za grzyba nic
    nie rozumiem??????
  • 23.11.05, 01:56 Odpowiedz
    Białawy nalot po zielonym borygo??? za grzyba nic
    > nie rozumiem??????

    To proste! Lokalny pijaczek dwa razy podciagnal Ci po pol literka borygo!
  • 23.11.05, 07:28 Odpowiedz
    ja zwykle tak miałem że po grzebaniu przy wężykach od chłodzenia przez jakieś
    pół roku znikał gdzieś płyn, a potem nagle już było ok. pewnie jakieś
    mikronieszczelności muszą się zatkać syfem
  • 23.11.05, 09:29 Odpowiedz
    U mnie problem tego typu oznaczał uszkodzenie pompy wody (niewielki wyciek
    przez otwór).
  • 23.11.05, 09:51 Odpowiedz
    GlycoShell też jest zielony czy niebieski, a zostawia biały nalot :-)

    Pzdr
    Niknejm
  • 23.11.05, 09:52 Odpowiedz
    Całkiem możliwe. Dlatego należy umyć silnik i szukać wycieku.

    Pzdr
    Niknejm
  • 23.11.05, 09:58 Odpowiedz
    Aż takim miłośnikiem mycia silnika to nie jestem. Nieprofesjonalne
    zabezpieczenie elektroniki może skończyć się niemiło. A do tego nie ma żadnego
    technologicznego uzasadnienia dla takiej operacji (poza modą(?)) i rzecz jasna
    sprzedażą ("panie, tu się nic nie leje"). Raz zdecydowałem się na taką operację
    kila lat temu (Uno), to mi pozalewali, tak, że silnik nie chciał odpalić.
    Pozdrawiam.
  • 23.11.05, 11:44 Odpowiedz
    Najczestsza przyczyna ubytku plynu na jesieni jest uszczelka pompy wody czyli
    cala pompa do wymiany.Wszadz palec pod pompe i otwor odplywowy zobaczysz ze
    jest zielono i wilgotno.
    Pzdr.Sky.
  • 23.11.05, 12:04 Odpowiedz
    Duzo tu porad, ale ja skupilbym sie na stanie z przed przezdzewienia cybantu.

    Przed przerdzewieniem nie ubywealo plynu; po przezdzewieniu, "spuszczeniu" plynu i naprawie, ubywa. Moze tu jest pies pogrzebany? Cos poza tym bylo robione przy ukladzie chlodzenia? Jezeli nie, to moze kwas np. spowodowal sporowacenie krocca na chlodnicy? I plyn, kapilarami, powolutku uchodzi. A na goraco - odparowuje.

    Panski plyn, podlegajacy cisnieniu, napotykajac na otwor, wycieka. Praw fizyki Pan nie zmienisz i nie badz Pan (...) :-)))

    --
    Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
  • 23.11.05, 14:57 Odpowiedz
    O Niebiański Ojcze gdzie jest pompa wody w vectrze 2.0 z 99 roku? Wydaje mi się,
    że za rozrządem i z zewnątrz nie można jej "pomacać" Czyżbym się mylił?
  • 23.11.05, 15:17 Odpowiedz
    Jezeli taka korozja to kiedys Wacpanie ten plyn wymienial.To trzeba robic co
    dwa lub max trzy lata inaczej sa wlasnie tego efekty.Plyn chlodniczy staje sie
    agresywny.Pzdr.Sky.
  • 23.11.05, 20:35 Odpowiedz
    Michał, jaka korozja?? Przecież pisałem wyraźnie , że wymieniałem płyn latem
    tego roku(przymusowo zresztą po tym jak się wylał poprzedni), a jeszcze
    poprzednio był wymieniany w 2001 roku).

    To zresztą nie płyn był agresywny tylko elektrolit wylewający się z akumulatora
    i to on przeżarł ten cybant, a nie płyn chłodniczy.

    Swoją drogą chodziło mi tylko jak dotknąć pompę wody żeby zlokalizować
    ewentualny przeciek skoro wydaje mi się, że pompa jest schowana za rozrządem.

    Wiesz konkretnie co można sprawdzić?????

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.