Dodaj do ulubionych

10 sposobów na oszczędną jazdę

23.11.05, 18:29
Moj Tata passatem 1.9 tdi 115 km z wlaczona klima na paliwie verva diesel
98 z jazda do 90 km na h spalil 5.3 litra diesla ;)(na calym zbiorniku tyle
auto srednio spalilo) -miasto i trasa ... z tego co wiem to stosuje sie do
powyzej wymienionych zasad.. moze procz wyrzucenia tego kola zapasowego i
gaszeniu auta na swiatlach .Sadze ze to b.dobry wynik . przy jezdzie nieco
dynamicznej i predkosci przelotowej 120 km/h spalanie 5.7 - 6 Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • adam16 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 08:56
      z takich drobiazgow ktore stosuje to oszczedne gospodarowanie elektrycznoscia,
      a wiec: predkosc wycieraczek dostosowana do intensywnosci opadow (gdy stoje w
      korku to w ogole wylaczam). W ciagu dnia zima, w korku, na slimaku, wylaczam
      swiatla mijania (niby wbrew przepisom, ale poco mi te swiatla gdy tocze sie w
      strone mostu?). Czekam na wlaczenie np. klimy czy odmrazania tylnej szyby gdy
      nadarzy sie okazja dluzszego hamowania silnikiem (prad jest wtedy za darmo, a
      silnik bardziej hamuje).
      • kragg Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 17:32
        > z takich drobiazgow ktore stosuje to oszczedne gospodarowanie elektrycznoscia,

        :)

        Sprawdź sobie jaką moc(to podawane w watach) ma cała elektryka w twoim
        samochodzie a jaką silnik(konie mechaniczne można też przeliczyć na waty). I
        porównaj sobie te wartości.
        Spokojnie można powiedziec ze tymi metodami oszczędzasz naparstek paliwa na 100 km.
        • legato11 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 23:10
          no i często włączając i wyłączając różne przeczy np. światła (ktoś pisał o tym
          wcześniej) skracamy życie tych urządzeń (żarówka szybciej się przepali i
          będziesz musiał ją kupic wcześniej za kilkadziesiąt złotych a zaoszczędzisz
          wspomniany "naparstek paliwa" za kilkadziesiąt groszy. Bo tak jest.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 31.08.06, 12:21
          Moc potrzebna na utrzymanie prędkości 90km/h to około 18 kW a włączone żródła
          prądu do tej mocy to już nie tak mało. W skali kraju daje to kilkadziesiąt tys ton
          paliwa sprzedanego więcej. Dlatego takie lobowania ze strony Orlenu aby
          wprowadzić obowiązek jazdy na swiatłach przez cały rok. Niemcy -ta sam szerokość
          geograficzna nie wprowadziły takiego obowiązku.
      • saikokila Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 21:07
        adam16 napisał:

        > W ciagu dnia zima, w korku, na slimaku, wylaczam
        > swiatla mijania (niby wbrew przepisom, ale poco mi te swiatla gdy tocze sie w
        > strone mostu?).

        Ja bym sobie to darował, takie włączanie/wyłączanie skroci żywotność lamp pewnie
        bardziej niż zaoszczędzisz (jeśli w ogóle) na paliwie.

        --
        Saiko Kila

        "Had Murnau not conceived the idea to tie Max [Schreck] up to a board and hoist
        him up, today's vampires would probably climb out of their coffins just like
        everyone else."
    • pawro2001 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 09:41
      Niektóre pomysły trochę nierealne. Ruszanie od razu ok, ale nie w zimie. Niby
      jak z zamarzniętą szybą od wewnatrz? Muszę właczyc najpierw nawiew i odczekać.
      Pozatym zamarzłbymna pierwszych dwóch kilometrach, zanim ogrzewanie zacznie
      działać ( a nie potrafie jeździć w nakryciu głowy, bo mi sie wydaje, że jak
      kręcę głową to czapka pozostaje na wprost,a głowa keci sie w jej środku)
      Wyłaczanie na światłach? Mozna od biedy, raczej w dużym korku, albo przed
      przejazdem kolejowym, ale żeby na każdych światłach. Co do hamowania silnikiem
      natomiast potwierdzam, że to działa. Widze różnicę w zuzyciu jak jeździ zona,
      która nie może sie przyzwyczaić do tej metody a jak jeżdżę ja puszczając gaz na
      włączonym biegu kiedy tylko mozna.
    • edek40 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 10:06
      Zwracam uwage szanownych forumowiczow na zdanie mowiace o braku istotnego wplywu dynamiki ruszania na spalania. Za czasow kartek na benzyne uczono kierowcow, ze ruszac nalezy powoli niczym parowoz. Od tego czasu pojawil sie wtrysk paliwa itp. A nawyki kierowcow pozostaly. Z cala pewnoscia czesc korkow w Warszawie zawdzieczamy powolnemu rozpedzaniu samochodu (nie chodzi o spoznianie sie na swiatlach). Czasem bywa tak, ze oszczedzacz rusza tak dynamicznie, ze jeszcze nie opusci skrzyzowania, a juz zapala sie czerwone.
        • pawebdgo Jezdzić płynnie nie szarpać i tyle 24.11.05, 12:08
          Mozna tez wyhamowujac z duzej predkosci gdy juz puscimy gaz,nie wyrzycajac z
          biegu lekko pomoc hamulcem. Generalnie to wszyscy jak zauwazylem pedza do
          swiatel gdy juz z daleka widac czerwone, i hamuja tuz przed- glupota moim
          zdaniem, ida heble i paliwo.Albo trzymaja sie na ''dupie'' i co chwila widac
          jak hebluja- idioci. To nie jest przyjemnosc z jazdy, przyjemnoscia jest plynne
          pokonywanie zakretow , a nie heblowanie bez sensu.
          • tbernard Re: Jezdzić płynnie nie szarpać i tyle 25.11.05, 09:12
            Bo większość uważa się za super ścigaczy, którzy wręcz chorują gdy kogoś nie
            wyprzedzą, a gdyby ktoś przypadkiem miał ich wyprzedzić, wtedy uznaliby to za
            najgorszą z możliwych zniewag. Tacy potrafią tylko po to Cię wyprzedzić, by po
            wskoczeniu na Twój pas niemal z piskiem hamować aby zaraz skręcić. Gdyby toczył
            się razem ze wszystkimi do tego miejsca gdzie ma zamiar skręcić, to nie odczułby
            satysfakcji, że zaburza innym płynną jazdę. Jesteśmy niestety społeczeńtwem
            zaburaczonym. Oby te buraczane geny zaczęły stopniowo zanikać, a życie będzie
            przyjemniejsze.
            • leszlong Re: Jezdzić płynnie nie szarpać i tyle 22.06.07, 18:06
              Ja tak miałem na trasie Wrocław-Wałbrzych po 21. Co jakiś czas w poniemieckim
              aucie ze szrotu jechał gó..arz, który mnie wyprzedzał a następnie 5-10 metrów
              skręcał. Mam radochę jak jadę i widzę że nie ma sensu przyspieszyć bo przede mną
              jakieś 50-100 metrów jest TIR i nie ma możliwości zgodnie z prawem wyprzedzenia
              go, a jakiś burak mnie wyprzedza i następnie się męczy z TIR-em.
              --
              www.ukraina.blox.pl

              www.jedyniesluszne.blox.pl
              • jorn Re: Jezdzić płynnie nie szarpać i tyle 27.06.07, 23:32
                leszlong napisał:
                "(...) jakiś burak mnie wyprzedza i następnie się męczy z TIR-em."
                A potem siedzi mu na zderzaku, przez co znacznie gorzej widzi, co się dzieje z
                przodu i potrzebuje 5km wolnej przestrzeni, żeby go wyprzedzić, bo sie nie
                rozpędzi na swoim pasie.
                --
                Jorn van der Ar
                ---------------------------
                Bezprawie i Niesprawiedliwość
      • dolphin17 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 11:52
        Pomyslow na oszczedna jazde jest napewno wiele,ale nie nalezy z tym
        przesadzac,bo jakaz wtedy czerpalibysmy przyjemnosc z jazdy. Ja wracajac
        ostatnio z dlugiego weekendu na trasie katowickiej osiagnalem srednie zuzycie
        paliwa 4.9l/100km. Nie mam jakiegos super oszczednego diesla ale zwyklego Forda
        Focusa 1.6 (jedyne zmiany w nim to filtr powietrza K&N, platynowe swiece i
        dodatek do oleju MotorLife). Nadmienie,ze jechalem na swiatlach, ale z
        wylaczona klimatyzacja i nie bylo deszczu. Jechalem tak by przewidywac sytuacje
        na drodze, nie rozpedzac sie zbednie i hamowac silnikiem zawsze gdy bylo to
        mozliwe. Do swiatel staralem sie dojezdzac hamujac silnikiem i tak by nie
        musiec ruszac od zera. Przyspieszalem mniej wiecej z wcisnietym gazem do 3/4
        ale nie odrazu go depszac tylko stopniowo zwiekszajac jego wychylenie. Gdy
        stalem dluzej na przejezdzie kolejowym czy w korku (po korku zuzycie wzroslo do
        5.3l /100km) wylaczalem silnik (gdy stalem dluzej) lub przelaczalem swiatla na
        pozycyjne (gdy stalem w korku lub sie wolno toczylem). Przelaczanie swiatel na
        pozycyjne w korku zwieksza takze przyjemnosc jazdy, bo nie oslepiaja nas wtedy
        nasze swiatla odbite od poprzedzajacego samochodu a i my nie mniej oslepiamy
        goscia przed nami. Co do jazdy w zimie... to fakt,ze powinnismy rozmrozic
        samochod jak najszybciej i jechac, ale jesli nie oczyscimy dokladnie szyb wtedy
        zaczna nam parowac...a wtedy bedziemy musieli wlaczyc wiecej nawiewu lub klime
        na odparowywanie... i szlag trafi nasza oszczednosc...i przyjemnosc jazdy.

        Pozdro
    • wicked Fachowcy 24.11.05, 12:45
      No to super fachowcy pracują w tym piśmie, skoro starając się jeździć osczędnie 1,5litrowym dieslem, udało im się osiągnąć rezultat 7,4 litra/100km (albo 10litrow / 100km). Pogratulować!
      • rapid130 Re: Fachowcy 24.11.05, 14:28
        Koledzy dziennikarze motoryzacyjni dobrzy są w wyznaczaniu rekordów górnych ;)
        I nie tylko w tym...

        Mechanik opiekujący się parkiem prasowym Skody zdradził mi niedawno, że Fabia
        RS wróciła z jednego z testów z pięcioma oponami (!) zdartymi do stalowego
        kordu.
        • wicked Re: Wicked, przeczytaj dokladnie, nie kompromituj 24.11.05, 21:28
          "Starając się jeździć ekonomicznie, ale "po swojemu", uzyskaliśmy w mieście średnie spalanie na poziomie 7,4 litra na 100 (a byli tacy, co ponad 10 l/100 km)"

          Ja nie umiem czytać? To wytłumacz mi zacytowany fragment...

          I na drugi raz "przeczytaj dokładnie, nie kompromituj się".

          • w_r_e_d_n_y Re: Wicked, przeczytaj dokladnie, nie kompromituj 25.11.05, 03:29
            wicked napisał:

            > Ja nie umiem czytać? To wytłumacz mi zacytowany fragment...

            przeczytaj tez reszte to moze zrozumiesz

            " Starając się jeździć ekonomicznie, ale " PO SWOJEMU ", uzyskaliśmy w mieście
            średnie spalanie na poziomie 7,4 litra na 100 .....

            POTEM oświeceni przez instruktorów z firmy DaimlerChrysler ruszyliśmy tym samym
            autem w tę samą trasę. - Hamuj silnikiem, więcej gazu, trzymaj odstęp! -
            strofowani walczyliśmy z nieprawidłowymi, jak się okazuje, nawykami. Ale widząc
            efekty, przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Okazuje się, że smart forfour 1.5 CDI
            potrafi spalić w mieście średnio 4,6 litra ropy na 100 "

            --
            SIWY-55 "sonda w cat-cie informuje ile mieszanki paliwowej dostalo sie do
            wydechu i ew.RETURNUJE niedopalona mieszanke spowrotem do cylindrów"
            • wicked Re: Wicked, przeczytaj dokladnie, nie kompromituj 25.11.05, 08:47
              Czyli jeżdząc "PO SWOJEMU" (czyli tak oszczędnie, jak umieli) nie potrafili spalić mniej, niż 7 litrów na setkę. Dopiero "POTEM", po szkoleniu (czyli nabyciu wiedzy, której zapewne wcześniej nie posiadali) udało się zejść do 4,6 litra/100km.

              Parę słów wyjaśnienia do pierwszego postu (co poeta miał na myśli) - chodziło mi o to, że ludzie odpowiedzialni za powstanie artykułu musieli przejść odpowiednie szkolenie, aby zacząć jeździć oszczędnie. Wcześniej wiedzy niezbędnej do tego nie posiadali...

      • ferrari4 Re: Fachowcy 24.11.05, 17:59
        No, fachowcy jak cholera, tymbardziej ze nie ma takiego samochodu jak Smart
        FourFor... bynajmniej ja o takim nie słyszałem, slyszałem za to o samochodzie
        Smart ForFour ( ale widać trudno przeczytać te małe literki z tyłu autka :] )
        • ice_ice Re: Fachowcy 25.11.05, 11:28
          Nauczcie się w końcu, że BYNAJMNIEJ nie oznacza to samo co PRZYNAJMNIEJ. Zanim
          doczepisz się do czyjejś literówki, najpierw zastanów się, jak sam piszesz.


          --
          Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy :)
    • boorza Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 13:37
      Na odcinku około 300km udało mi się kiedyś spalić średnio 9l/100km. Polonezem,
      na gazie... Na oblodzonej drodze... Prędkość przelotowa 70km/h. Nigdy później
      nie udało mi się poprawić tego rezultatu (mimo lepszych warunków na drodze).
      Renault Thalia 1.4 - dokładnie 5l/100km (90-100km/h). Po mieście - średnio 7l
      benzyny.
      Peugeot 206 1.1 - niecałe 5l przy oszczędnej jeździe na trasie (do 120km/h).
    • meszrum Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 13:48
      prawda jest, ze hamowanie silnikiem przynosi oszczednosc.

      czesc pomyslow wydaje sie byc szalona. wyobrazmy sobie temp. ok 10*C i silnik diesel'a. uruchamiam i od razu jade? przeciez to zabojstwo dla turbiny (smarowanej olejem, ktory jak wiadomo spelnia swa role, gdy jest cieply)...
      gaszenie diesel'a na swiatlach? i potem ponowny rozruch?

      mam A6 2.5 TDI (163ps). nawet w instrukcji jest napisane, ze nalezy swoje odczekac przed ruszeniem (az spadna obroty do 800rpm) , nie wylaczac silnika w miare mozliwosci (kupno gazety w kiosku) etc.

      odnosze wrazenie, ze te sposoby daja efekt dorazny (na wyswietlaczu komputera), lecz bardzo esploatuja silnik (i nasza kieszen w efekcie - regenracja turbiny: 2000pln0)...
      • adamplaszczyca Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 14:46
        IMO żadnego silnika nie należy obciążać zaraz po uruchomieniu, a im gęstszym
        olejem jest zalany, tym więcej czasu powinien popracować na luzie. Dopiero po
        upływie krótkiego czasu powinno się ruszyć i do momentu pełnego nagrzania
        silnika nie obciążać go zbyt mocno.

        Do tego panowie każą zmieniać możliwie szybko biegi, natomiast nie dodają, że
        próby intensywnego przyspieszania przy niskich obrotach niekoniecznie służą
        panewkom. Nie spowoduje to oczywiście natychmiastowego zgonu silnika, ale
        paręnaście, parędziesiąt tysięcy przebiegu do remontu/zużycia można na tym stracić.

        Dobrze, że jeszcze nie zalecają (wprost, bo na obrazku coś przebąkują) lać
        olejów klasy 0W czy 5W, skoro mają one oszczędzać paliwo. Co prawda oleje te
        zmniejszają opory tarcia, ale i silnik musi być przystosowany do eksploatacji na
        takim środku smarnym.

        Ogólnie to ktoś gdzieś wykopał taki temat i rzucił nim w świat, a teraz
        wszystkie media (Motor, TVN Turbo, Wysokie Obroty, kto następny?) bezmyślnie
        eksploatują go końca jego lub mediów.
      • thony Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 14:30
        Tez mi sie spodobal ten sposob na odchudzanie. Ale w tekscie jest wiecej takich
        kwiatkow, np. "...jadac na luzie i tak spalamy ok 1 litra na 100
        kilometrow...". A wystarczy spojrzec na pierwszy lepszy komputer samochodowy i
        od razu widac ze to litr na godzine. Autorowi artykulu chyba bardzo sie
        spieszylo, albo w miedzyczasie pisal drugi rownie wiarygodny artykul.
        • w_r_e_d_n_y Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 25.11.05, 03:41
          thony napisał:

          > Ale w tekscie jest wiecej takich
          > kwiatkow, np. "...jadac na luzie i tak spalamy ok 1 litra na 100
          > kilometrow...".A wystarczy spojrzec na pierwszy lepszy komputer samochodowy i
          > od razu widac ze to litr na godzine.

          jak udzielasz rad to sam najpierw dobrze spojrzyj
          wszystkie te ktore "normalnie" wskazuja chwilowe zuzycie w L/100km ,przy
          JEZDZIE na luzie tez wskazuja w tych jednostkach
          dopiero na postoju (oczywiscie z wlaczonym silnikiem) niektore NIC nie wskazuja
          a sa takie co wskazuja w L/godz

          --
          SIWY-55 "sonda w cat-cie informuje ile mieszanki paliwowej dostalo sie do
          wydechu i ew.RETURNUJE niedopalona mieszanke spowrotem do cylindrów"
    • jerzy_w11 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 14:53
      Śmieszny artykuł. Jak za PRL, kiedy nic nie było w sklepach: jak mniej jeść,
      jak samemu zrobić dżem, 10 sposobów na własną masarnię. Czekam na porady jak
      mniej płacić za wodę, gaz i komórkę. Odpalać samochód bez gazu, no i oczywiście
      gasić w korkach.
    • bocian4 kto dopuśił tego gościa do pióra???? 24.11.05, 15:19
      Pomijaj fakt ze ten geniusz napisał iz auto zużywa "nawet do 1 litra paliwa na
      100 km" tocząc sie na luzie. Ale bzdura! a jak bedzi ena luzie toczył się te
      100 km przez cały dzię i bedzie zapalony to ile spali? a jak bezie stął w
      miejscu to iel spali na 100 km?
      Jeżlei nie wykonuje pracy napędowej to, geniuszu, podaje się spalanie/h a nie
      na kilometry!
      No a rada z gaszeniem silnika na swiatłach jest genialna! Tylko czemu nie
      policzono stopnia zużycia części przy każdym dodatkowym rozruchu. Zakłądajac ze
      samochód jeździ tylko w mieście, światła sa srednio co 300 metrów. przejeżdza
      rocznie 15000 km, czyli dodatkowe 50 tysiecy rozruchów w ciagu roku! I taki
      samochód napewno zaoszczędzi nam paliwo, bez strat na trwałosci i
      awaryjnosci ... he,he,he. Perpetum mobile!
      WO, przegońcie tego pismaka!
      • w_r_e_d_n_y do "geniusza" !!!! 25.11.05, 04:09
        bocian4 napisał:

        > Pomijaj fakt ze ten geniusz napisał iz auto zużywa "nawet do 1 litra paliwa
        > na 100 km" tocząc sie na luzie. Ale bzdura! .....

        za to Ty jestes "geniusz" !!!
        a dlaczego niby ma nie wskazywac - spala paliwo i pokonuje droge wiec czym sie
        to niby rozni od jazdy na biegu ,bo drazek w innym miejscu ??
        zuzywa sie paliwo jest przejechana droga ,wystarczy podzielic zuzyte litry
        przez setki kilometrow i juz - kalkulator czy komputer jeden kij

        moj samochod np. przy szybkosci 100km/h ( na luzie) spala 0.4-0.5 L/100km
        przy 50km/h 0.9-1.0 L/100km

        > a jak bedzie na luzie toczył się te 100 km przez cały dzię i bedzie zapalony
        to ile spali?

        a co liczyc nie potrafisz ?
        zakladajac ze pali im jadac na luzie 1L/100km i caly czas jada - teoretycznie -
        z ta sama szybkoscia to spali 1L po przejechaniu 100km
        proste jak kolo
        zuzycie w L/100km - jazda naluzie - zalezy oczywiscie od szybkosci
        wieksza szybkosc mniejsze zuzycie i odwrotnie

        > a jak bezie stął w miejscu to iel spali na 100 km?

        na 100km ??
        a nie uczyli Cie w podstawowce ,ze przez zero nie da sie dzielic
        komputer tez nie potrafi ,ale jest madrzejszy i ( w niektorych autach) wskazuje
        wtedy w litrach na godzine

        --
        SIWY-55 "sonda w cat-cie informuje ile mieszanki paliwowej dostalo sie do
        wydechu i ew.RETURNUJE niedopalona mieszanke spowrotem do cylindrów"
        • bocian4 Re: do "geniusza" !!!! 25.11.05, 09:53
          Stary, co ty za bzdury wypisujesz?

          > moj samochod np. przy szybkosci 100km/h ( na luzie) spala 0.4-0.5 L/100km
          > przy 50km/h 0.9-1.0 L/100km

          a róznica wynika z...? SIlnik musi tak samo rozruszać odcinek do skrzyni
          biegów. Nie ma zadnego logicznego uzasadnienia dla tego co mówisz.

          > zakladajac ze pali im jadac na luzie 1L/100km i caly czas jada -
          teoretycznie -
          >
          > z ta sama szybkoscia to spali 1L po przejechaniu 100km

          Kolejna bzdura. Jeżeli bezie jechał ten dystans na luzie cały dzień tak jak
          napisałem to spali "ilosć godzin" x spalanie na godzinę

          No wąłsnie, jak stoi w miejscu to spala/h I tak samo jak jedzi ena luzie, bo
          nei ma korelacji pomiedzy ruchem do przodu na luzie a pracą wykonywaną przez
          silnik.

          Przejrzyj zeszyty z fizyki.

          • darr.darek Re: do "geniusza" !!!! 25.11.05, 11:28
            bocian4 napisał:
            >Stary, co ty za bzdury wypisujesz?
            > > moj samochod np. przy szybkosci 100km/h ( na luzie) spala 0.4-0.5 L/100km
            > > przy 50km/h 0.9-1.0 L/100km
            >a róznica wynika z...? SIlnik musi tak samo rozruszać odcinek do skrzyni
            >biegów. Nie ma zadnego logicznego uzasadnienia dla tego co mówisz.

            Chłopie, o co Ty się pieklisz. Facet napisał prawidłowe przeliczniki spalania w
            silniku przy toczeniu się na luzie, a Ty wrzeszczysz o jakimś braku logicznego
            uzasadnienia.
            Jeśli pali mu 0.5 l na godzinę na biegu jałowym, to łatwo da się przeliczyć, że
            tocząc się na luzie (np. z górki) przy prędkości 100 km/h, wyjdzie spalanie
            na "setkę" 0.5 l, a jeśli będzie się toczył na luzie przy 10 km/h to spalanie
            wyniesie 5l/100 km.
            A przez cały dzień jeszcze nikt nie potrafił staczać się z górki.

            Wyczytałeś gdzieś, że "się nie podaje" i podważasz prawidłowe przeliczniki.

            > Przejrzyj zeszyty z fizyki.

            Fizyka opisuje Ci pewne prawa rządzące rzeczywistością. Mądrzy starają się je
            zrozumieć i stosować tą wiedzę do własnych potrzeb.
            Fizyka nie zajmuje się określaniem "przepisów" przeliczania zużycia paliwa.
          • w_r_e_d_n_y Re: do "geniusza" !!!! 25.11.05, 14:47
            bocian4 napisał:

            > Stary, co ty za bzdury wypisujesz?
            >
            > > moj samochod np. przy szybkosci 100km/h ( na luzie) spala 0.4-0.5 L/100km
            > > przy 50km/h 0.9-1.0 L/100km
            >
            > a róznica wynika z...? SIlnik musi tak samo rozruszać odcinek do skrzyni
            > biegów. Nie ma zadnego logicznego uzasadnienia dla tego co mówisz.

            a zastanowiles sie dobrze ?

            silnik na luzie ma jednakowe obroty , niezaleznie od szybkosci
            jak komputer wskazuje np. 0.5L/100km przy szybkosci 100km/h to znaczy ze kreci
            sie i zuzywa paliwo przez 1 godzine ,czyli 0.5 L - jest 0.5L/100km

            jak jedziesz 50km/h to testowe 100 km ( do 100km odnosi sie zuzycie )
            przejedziesz w 2 godziny ,czyli silnik kreci sie i zuzywa tak samo ,ale przez 2
            godziny,czyli 2 razy dluzej wiec spali 2 razy wiecej na to samo 100km -
            jest 1.0 L/100km

            albo inaczej
            raz przejedziesz testowe 100km do ktorego odnosie sie wskazanie zuzycia w
            1 godzine a drugi raz w 2 godziny
            przy tych samych obrotach/min. silnika w pierwszym przypadu silnik zrobi X
            obrotow a w drugim 2X bo 2 razy dluzej sie bedzie krecil ,to i 2 razy wiecej
            zuzyje na ta sama jednostke drogi

            > > zakladajac ze pali im jadac na luzie 1L/100km i caly czas jada -
            > > teoretycznie - z ta sama szybkoscia to spali 1L po przejechaniu 100km
            >
            > Kolejna bzdura. Jeżeli bezie jechał ten dystans na luzie cały dzień tak jak
            > napisałem to spali "ilosć godzin" x spalanie na godzinę

            chyba widac juz ,ze to nie jest bzdura ?
            jednakowe bedzie tylko zuzycie liczone w litrach na godzine a nie w litrach na
            100km
            a to czy silnik "ciagnie" czy jest na luzie nie przeszkadza by policzyc
            spalanie w L/100km - przeciez i tu i tu zuzywa paliwo i w obu przypadkach jest
            przejezdzany jakis dystans

            --
            SIWY-55 "sonda w cat-cie informuje ile mieszanki paliwowej dostalo sie do
            wydechu i ew.RETURNUJE niedopalona mieszanke spowrotem do cylindrów"
            • bocian4 Re: do "geniusza" !!!! 28.11.05, 11:03
              Praca silniak przy jeździe na luzie nie ma zadnego związku z prędkością. WIęc
              podawanie zużycia paliwa /100 km jest tak samo bezsensu jak podawanie
              temperatury ciała kierowcy / 100 km.
              Silnik na luzie zużya np. 1,0 l/h więc jak beziesz się toczył 100 km/h to
              akurat przez zbieg okolicznosci zużyje 1l/100, ale jak bezie to 50 to zużyje 2
              l/100. I wynika to tylko ze wzoru który podałem - ilość godzin x zużycie/h.
              Czy stoi czy jedzie zużywa na luzie tyle samo.
              TO tyle.
              • w_r_e_d_n_y Re: do "geniusza" !!!! 28.11.05, 23:02
                wymadrzasz sie a widac ze nigdy nie jechales autem z komputerem wskazujacym
                chwilowe zuzycie
                a jak lubisz to mozesz liczyc zuzycie godzinowe nawet podczas normalnej
                jazdy ,nikt Ci nie zabroni
                na pytanie o zuzycie paliwa bedziesz mogl odpowiadac ze np.....6L/h hehehe
                zreszta mozna jeszcze inaczej - ja moge np. wybrac wskazania w L/100km albo
                w km/L

                --
                SIWY-55 "sonda w cat-cie informuje ile mieszanki paliwowej dostalo sie do
                wydechu i ew.RETURNUJE niedopalona mieszanke spowrotem do cylindrów"
                • bocian4 Re: do "geniusza" !!!! 29.11.05, 09:56
                  > wymadrzasz sie a widac ze nigdy nie jechales autem z komputerem wskazujacym
                  > chwilowe zuzycie

                  ;-)))))

                  Opel Vectra Cosmo 2004 r 3.0 - samochód ktorym jeżdze prawie od półtora roku,
                  I co z tego? Termometr tez bezie pokazywał temperaturę kierowcy niezależnie czy
                  jedzie 100 km/h czy stoi w miejscu.
                  Polecam powrót do szkoły - silnik nie wykonujący pracy zyżywa paliwo wyłaćznie
                  na podtrzyamnie swojego działania (mój około 1 litra/h niezaleznie czy jadę 100
                  km/h na luzie, 60, 40, czy stoje w miejscu. TWój inna wartosć. A to ze sie
                  przemiszczasz nie ma dla niego znaczenia.
                  Zadziwiające jest to ze mozna tego nei rozumieć...
                  • pocieszne Re: do "geniusza" !!!! 30.11.05, 04:18
                    bocian4 napisał:

                    > Polecam powrót do szkoły - silnik nie wykonujący pracy zyżywa paliwo
                    > wyłaćznie na podtrzyamnie swojego działania

                    co nie przeszkadza wyliczyc zuzycia na 100km jak jedzie na luzie
                    u mnie tez wskazuje wtedy w l/100km tak jak pisze wredny a na postoju nic nie
                    wskazuje
                    szkola nie ma tu chyba nic do rzeczy ?

                    --
                    a poza tym ...pelny luz
      • jered Re: kto dopuśił tego gościa do pióra???? 07.12.05, 14:28
        kurna czy ty miales kiedys jakas logige w szkole albo przynajmniej rodziców,
        którzy nauczyli by Cie posługiwać sie ojczystym jezykiem
        Facetowi chodzilo o to ze jezdzac samochodem i stosujac zasade wrzucania na luz
        dojezdzając do swiatel np zurzywa sie w ten sposób okolo 1l/100km wiecej niz
        hamujac silnikiem, czy to az takie ciezkie do skapowania a nie wyszkukiwac ty i
        przeliczac l/100km na 1/h i inne pierdoly czytajcie uwarznie co pisza i nie
        szukajcie w tym drugiego dna bo to jest prosta praca. jesli nie lapiesz od razu
        o co chodzi to znaczy ze masz problem a nie szukaj podtextow oka. Pozatym ten
        koles ten art napisal i pare osob go przeczytalo zanim go opublikowali wiec
        raczej ktos to ocenial.
    • mamuut bezładny artykuł 24.11.05, 15:32
      czytając to dochodzę do wniosku, że Ktoś zrobił ctrl+c ctrl+v albo wszystko
      wyssał z palca
      Początek artykułu wskazywałby, że chodzi o oszczędność

      I tak:
      - wyłączanie silnika przy postoju kilkunasto-kilkudziesięcio sekundowym na 100%
      zwiększy nam wydatki - chyba że Ktoś lubi jeździć często do serwisu
      - w zimie ruszenie zaraz po zapaleniu!? - patrz wyżej
      - zmienianie biegów przy niskich obrotach - patrz wyżej
      - wyłączanie klimy? - popatrzcie autorzy na wyniki niemieckich testów - co
      lepsze włączać klimę, czy jeździć z otwartymi szybami (no bo o skutkach
      jeżdżenia w parówce i ekonomicznych aspektach wypadku chyba nie muszę pisać)
      - wyrzucenie koła zapasowego - prawdziwa desperacja - to już lepiej przesiąść
      się do autobusu - na pewno będzie taniej
      - a może magnetyzery, wróżki i coś w tym stylu?
      Poza tymi zgoda

      Ale na marginesie, ja swoją hondzią civic w trasie i trochę miasta robię <=6l
      beznzyny/100km. W jeździe mieszanej 8l/100km. Tylko w Wwie 10l/100km i gdybym
      chciał wyłączać silnik musiałbym to robić co 15sekund na 5sekund (nie
      wyłączam... jeżdżę do pracy=non stop korek)
      Największą oszczędnością dla nas kierowców byłoby więc więcej i lepsze drogi
      I dla oszczędzonych pieniędzy
      I dla oszczędzonego czasu
      I dla oszczędzonych nerwów
      I dla oszczędzonych samochodów

      Pozdrawiam
      • ppo555 Re: bezładny artykuł 24.11.05, 16:41
        Fantastyczny artykul! Czy Wy naprawde nie macie juz dziennikarzy, ktorzy maja
        choc kilka kropli oleju w glowie? Nie wspomne o zenujacych propozycjach
        oszczedzania, ktore nie tylko glupie, nierealne, ale w wiekszosci rowniez
        zwiekszaja wydatki na samochod w totalu (zamiast je zmniejszac)- na ten temat
        juz kilka osob sie wypowiedzialo.
        Ja mam natomiast inna kwestie - od kilku lat wiele osob probuje przekonac
        polskich kierowcow, aby jezdzic caly rok na swiatlach; TO ZWIEKSZA
        BEZPIECZENSTWO... apeluje o to chocby Maciek Wislawski... ale oczywiscie
        opiniotwrocza GW radzi, aby swiatla wylaczac. brawo! swietna robota,
        potwierdzacie tym samym przekonanie co bardziej blyskotliwych kierowcow, ze nie
        warto jezdzic na swiatlach... gratuluje... zycze na przyszlosc poczucia troche
        wiekszej odpowiedzialnosci za artykul, ktory sie pisze i chwile zastanowienia,
        czemu sluzy taki artykul. Bo w przypadku tego artykulu wbitnie trudno
        odpowiedziec na tak postawione pytanie.
        • 77qwerty Re: bezładny artykuł 24.11.05, 16:50
          swiatła powinno sie uzywac podczas ograniczonej przejrzystosci powietrza
          tak powinien wygladac (i kiedys wygladał) przepis dotyczacy uzywania swiateł
          mijania w samochodzie
          ale debile postanowili wytłumaczyc kierowcom jak bezpiecznie jezdzić
          nie myslac o tym co robia
          • kamild Re: bezładny artykuł 24.11.05, 17:27
            To nie prawda, bo przecież jak świeci słońce to jest bardzo dobra przejrzystość
            powietrza, ale często przez mocne słońce i różne cienie nie widać aut które
            mają zgaszone światła.
          • c64 Re: bezładny artykuł 24.11.05, 19:59
            A niby dlaczego nie powinno się używać świateł mijania gdy pogoda jest dobra?
            Czy samochód z włączonymi światłami mijania jest gorzej widoczny od tego z
            wyłączonymi? Dlaczego motocykliści muszą jeździć z włączonymi światłami przez
            cały rok? Bo w ten sposób są LEPIEJ WIDOCZNI. Jak ktoś chce oszczędzać paliwo,
            to niech jeździ z wyłączonymi, ale to już jego wybór.
          • pizzicato Re: bezładny artykuł 25.11.05, 00:02
            sam jestes debil jezeli nie wiesz , ze wlasnie przy znakomitej przejrzystosci
            powietrza, a zwlaszcza przy pieknej slonecznej pogodzie samochod z wlaczonymi
            swiatlami jest wczesniej zauwazalny niz bez swiatel . Skandynawowie zauwazyli
            to juz dawno , dawno temu...
            • mamuut Re: bezładny artykuł 25.11.05, 10:14
              zapomniałem - oczywiście, że macie rację
              W Polsce gdzie geografowie mówią - że 70 % czasu jest pochmurno, dni i tak nie
              mamy długich. A z kolei jak jest front kontynentalny full słońce -> wiadomo
              wszystkim że wtedy powinny być włączone światła mijania. Dlatego
              W POLSCE POWINIEN BYĆ BEZWZGLĘDNY NAKAZ JAZDY NA ŚWIATŁACH
              A a propos oszczędności - już w niejednym periodyku czytałem, że włączone
              światła mijania "zużywają" mniej benzyny niż opuszczone trochę! jedno! okno
              A jak się ma to do tych wszystkich, którzy apelują o wprowadzenie tego przepisu?
              Skandal

              Pozdrawiam
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: bezładny artykuł 31.08.06, 12:33
            Moc potrzebna na utrzymanie prędkości 90km/h to około 18 kW a włączone żródła
            prądu w stosunku do tej mocy to już nie tak mało. W skali kraju daje to
            kilkadziesiąt tys ton
            paliwa sprzedanego więcej. Dlatego takie lobowania ze strony Orlenu aby
            wprowadzić obowiązek jazdy na swiatłach przez cały rok. Niemcy -ta sam szerokość
            geograficzna nie wprowadziły takiego obowiązku. Dlaczego naukowcy po zmianie
            terminu zapalania światel nie przeprowadzili badań statystycznych ile to wypadków
            było mniej w stosunku do poprzedniego okresu.
    • nowotka1 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 16:18
      Chyba moj sposob jest najskuteczniejszy: sprzedalem samochod, jezdze najczesciej
      rowerem. Mam swoje trasy, np. z Zalesia Dolnego (Piaseczno) na warszawska
      Starowke przez Las Kabacki, Ursynow, Al. Sikorskiego, Czerniakowska i dalej
      wzdluz brzegu Wisly (28 km) - to ok. 1,5 godz. Kiedy nie mam ochoty na tak dluga
      jazde, w Natolinie (12 km od domu) wsiadam w metro i dojezdzam w kwadrans do
      Centrum. Czasami jade ul. Pulawska miedzy samochodami (najczesciej stojacymi w
      korku), Wtedy moj czas przejazdu skraca sie do 1 godz. Po drodze spotykam coraz
      wiecej takich jak ja - rowerzystow dojezdzajacych na zajecia do Centrum.
      Gdyby istniala prawdziwa trasa rowerowa z Piaseczna do Centrum Warszawy - rower
      stalby sie pojazdem bezkonkurencyjnym jesli chodzi o predkosc i koszt przejazdu.
      • wojpiw Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 25.11.05, 10:24
        Co do kosztu jazdy rowerem.

        Całkowity koszt w 4-letnim cyklu rozliczeniowym
        zakup: 2000

        wymiany/naprawa
        napęd (zębatki, łańcuch, przerzutki): 1200
        koła (felgi, piasty, szprychy): 1000
        ogumienie (opony, detki): 600
        klocki hamulcowe: 200
        pozostałe: 600

        wszystko razem = 5600/4lata = 1400/rok = 120/miesiac

        Od nieostrożnych kierowców dostaje około 500/rok, czyli miesięczna rata spada do około 80zł/m-c

        Za tą cenę mam wysoce sprawny rower, z dużą ilością części zamiennych - wystarcza też na utrzymanie drugiego roweru, którego nie boję się zostawiać (zakupy, urzędy, ...)
        40 000 km / 4 lata
        Oczywiście codziennie jeżdzę do pracy/rodziny/gdziekolwiek po trójmieście, udział w zawodach, wakacyjne podróże po Europie
    • sizeat5 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 17:21
      ktoś Kto pisał ten artrykuł i zaleca rezygnacje z koła zapasowego jest chyba
      bardzo nierozważny uważam że powinno sie pociągnąć do odpowiedzialności kogoś
      kto propaguje i zqacheca do nieuzywania koła zapasoweg,dodam także że jest
      niezgodne z przepisami o ruchu drogowym
      • markos22 Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 24.11.05, 17:53
        > ktoś Kto pisał ten artrykuł i zaleca rezygnacje z koła zapasowego jest chyba
        > bardzo nierozważny uważam że powinno sie pociągnąć do odpowiedzialności kogoś
        > kto propaguje i zqacheca do nieuzywania koła zapasoweg,dodam także że jest
        > niezgodne z przepisami o ruchu drogowym

        Rozumiem, że jeżdżenie BMW z oponami typu runflat (w takim przypadku w
        samochodzie nie ma koła zapasowego)też jest niezgodne z przepisami i też jest
        idiotyzmem? W wielu samochodach teraz zamiast kół zapasowych stosuje się właśnie
        preparaty uszczelniające, to oczywiście też idiotyzm? Pokaż mi też, gdzie w
        kodeksie napisane jest, że obowiązkowym wyposażeniem samochodu jest koło zapasowe?
      • w_r_e_d_n_y Re: 10 sposobów na oszczędną jazdę 25.11.05, 04:29
        sizeat5 napisał:

        > ktoś Kto pisał ten artrykuł i zaleca rezygnacje z koła zapasowego jest chyba
        > bardzo nierozważny uważam że powinno sie pociągnąć do odpowiedzialności kogoś
        > kto propaguje i zqacheca do nieuzywania koła zapasoweg..

        NIESLYCHANE
        kto to widzial by "propagowac" jazde na 3 kolach

        --
        SIWY-55 "sonda w cat-cie informuje ile mieszanki paliwowej dostalo sie do
        wydechu i ew.RETURNUJE niedopalona mieszanke spowrotem do cylindrów"
    • kubajaw Ad. 8. Hamuj silnikiem 24.11.05, 18:01
      Czy to przypadkiem nie jest tak, ze wrzucanie na luz jest bez sensu w
      samochodach z wtryskiem, a ma sens w modelach posiadajacych gaznik? I na
      odwrot, majac samochod z gaznikiem nie ma sensu hamowac silnikiem, tylko lepiej
      wrzucac na luz. Nie znam sie na tym, ale tak mi ktos tlumaczyl.

      Czy ktos moze rozwiklac te zagadke?
    • kompletny_idiota ZAL DUPE SCISKA 24.11.05, 18:42
      Oszczedzanie nie konczy sie na paliwie. Mozna w lazience spuszczac wode co
      drugi raz, glodzic psa, albo ulubione przez Polakow, oszczedzac na mydle i
      pascie do zebow. Jak nie macie na benzyne to nie kupujcie samochodu i wtedy
      oszczednosc siegnie 100 procent.
      • huzio_juzio Re: Hamowanie silnikiem-gaźnikiem nieekonomiczne 24.11.05, 21:23
        Nieprawda. Wiele modeli samochodów gaźnikowych było wyposażonych w specjalne
        układy odcinające paliwo do hamowania silnikiem. Entuzjaści mogli nawet
        zamontować coś takiego w kaszlaku 126p FL, który posiadał elektrozawór
        odcinający paliwo w gaźniku. Elektronika nie pojawiła się w silnikach razem z
        wtryskiem.
        Pozdrówka
    • msztub 3,8 l/100km Skoda Octavia 1.9 TDI 24.11.05, 19:43
      Ja stosuje sie przede wszystkim do hamowania silnikiem. Naprawde spalanie spada
      bardzo. Nie wylaczam klimy, gdyz jej nieuzywanie powoduje powstawanie grzyba, a
      w koncu do kosztownego odkazania. Na trasie jadac praktycznie 100 km/h i nie
      oszczedzajac silnika przy wyprzedzaniu spalanie 4,2 l, na BP ultimate 3,8 l (z
      klima, z radiem, zawsze na swiatlach, bagaznik zawalony i cala rodzina w
      srodku).
      Mialem kontakt z specem od oszczednej jazdy ze Skody Auto Poland, na takim jak
      moj samochodzie uzuskal spalanie srednie 2,7 l /100 km (na trasie ponad 700
      km), na benzynowym 3,8. Niestety nie chcial zdradzic wszystkich tajemnic, procz
      hamowania i wylaczeniu klimy.
      • gonialit Re: 3,8 l/100km Skoda Octavia 1.9 TDI 24.11.05, 20:46
        W te 3,8 wierzę ale w 2,7 l/100km ni chol..ry nikt mnie przekona, chyba, że ma z
        górki całe 100 km. Sorry koleś ale takich danych to nie ma nawet w
        reklamach(może Panda z silniczkiem diesla to i dałoby rade). Nie wierzę
        dlaczego- Klima ciągnie podobno 1 litr na 100km, światła 0,5 litra, czyli na
        jazdę pozostaje 1,2 litra/100 . Rozumiem wyłączamy światła. Samemu udało mi się
        wyrobić się w 3,8/100km ale w Norwegii, na ichniejszym dieslu i nie
        przekraczając 90-tki. Ze światłami bo to obowiązek. Z tą klimą to też
        przegięcie, wystarczy ją włączyć raz na tydzień na te 10-15 min i wystarczy.
        • rapid130 Re: 3,8 l/100km Skoda Octavia 1.9 TDI 24.11.05, 21:03
          gonialit napisała:

          > W te 3,8 wierzę ale w 2,7 l/100km ni chol..ry nikt mnie przekona, chyba, że
          > ma z górki całe 100 km.

          Dobrze kombinujesz z tą górką!
          Ale 2,7 l/100 km jest do osiągnięcia.
          Nie takie wyniki uzyskiwali mistrzowie jazdy o kropelce.
          W 1992 roku panowie dziennikarze z tygodnika Auto-Motor-Sport (nie mylić z
          obecnym AMS, bo to inna firma) 100-konnym Oplem Astrą 1.6 zanotowali wynik...
          1,54 l/100 km. (!!!!!) Słownie: jeden i pięćdziesiąt cztery setne litra.

          Tylko należy dodać, że jeździli po torze w Miedzianej Górze. Tamtejsze
          ukształtowanie terenu pozwalało im wyłączać silnik na jakieś 2/3 długości
          pełnego okrążenia. A przez pozostałe 1/3 gnębili napęd ultraniskimi obrotami.

          I takie są metody uzyskiwania tych super-wyników: gdzie się tylko da jazda na
          luzie, z wyłączonym silnikiem, pokonywanie zakrętów często na granicy
          przyczepności (żeby nie wytracać energii!!!), a jeżeli już trzeba użyć silnika,
          to na najniższych obrotach, choćby po trupach ;) (No chyba, że regulamin
          konkretnego rajdu o kropelce zakazuje takich praktyk).

          To jest sztuka dla sztuki, nie do stosowania w normalnej jeździe.
          Bo paradoksalnie, szkoda na to samochodu!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się