• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak odróżnić silnik wysoko od niskoobrotowego? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.um.zabrze.pl / localhost 18.10.02, 08:55
    Od pewnego czasu spieram się z kumplem o to czy mazda 626 z silnikiem 2,5
    litra, 24V, 1993r, benzyna, ma silnik wysoko czy nisko obrotowy. Stawka jest
    wysoka więc dla osoby która mogła by mi pomóc w rozwiązaniu tego problemu
    przwidziana jest nagroda!!
    Chodzi mi o jakieś wiarygodne źródło a nie ,, na słuch" bo to kiepski
    argument dla laika!
    Jakie KRYTERIUM sprawia że zaliczamy silnik do takich a nie innych obrotowych
    silników?
    Z góry dzięki za pomoc!!

    Pozdr!
    • Gość: Doki IP: *.223-200-80.adsl.skynet.be 18.10.02, 09:07
      Proponuje spojrzec na krzywa mocy silnika w zaleznosci od obrotow. Jesli biegnie skosnie do gory i osiaga maksimum gdzies w poblizu obrotow maksymalnych silnika (tzn takich obrotow, ktore jeszcze nie groza uszkodzeniem), nazwalbym silnik wysokoobrotowym. Jezeli jest plaska lub osiaga maksimum wczesniej niz na koncu zakresu obrotow, to silnik jest wolnoobrotowy.
      • Gość: raul IP: *.um.zabrze.pl / localhost 18.10.02, 09:22
        Dzięki!
        Powiedz mi jeszcze czy masz namiar gdzie szukać takich wykresów z parametrami
        silników.( strona internetowa czy katalog ) ?
        • Gość: eLBe IP: *.*.*.* 18.10.02, 11:04
          Zajrzyj do instrukcji samochodu. Tam będzie w parametrach napisane: Maksymalny
          moment obrotowy (ileś tam) Nm przy obrotach (ileś tam)/min. Porównaj to z
          obrotomierzem w samochodzie i będziesz wiedział czy wypada w środku skali czy
          pod koniec.

          A w ogóle to rozróżnienie takie jest czysto teoretyczne i zależy od zakresu
          silników spalinowych branych pod uwagę. No bo jak porównać silnik okrętowy ok
          200 obr./min z modelarskim ok 25000 obr/min. a oba spalinowe.

          Myślę, ale też tylko teoretycznie i w przybliżeniu, że biorąc pod uwagę tylko
          silniki samochodowe można je z grubsza podzielić na wolnoobrotowe - głównie
          starszego typu diesle osiągające max. 2500 - 3000 obrotów (to głównie autobusy,
          ciężarowe itp), średnioobrotowe - tych jest najwięcej to benzynowe i diesle
          pracujące w zakresie 1000 - 5500/6000 obr./min. i wysokoobrotowe (tu już chyba
          tylko benzynowe lub na paliwa specjalne) osiągające max. powyżej 10000
          obr./min. to najczęściej motocykle i sportowe auta.

      • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.10.02, 09:48
        Gdzie to wyczytales? Chyba Ci sie cos pomylilo.
    • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.10.02, 09:51
      Wolnoobrotowe - 90-150 obr/min
      srednioobrotowe - 600-1200(1500) obr/min
      szybkoobrotowe - powyzej 1500 obr/min
      Wynika z tego, ze to co masz pod maska samochodu to silnik szybkoobrotowy.
      • Gość: Doki IP: *.223-200-80.adsl.skynet.be 18.10.02, 10:31
        Caly klopot z ta etykietka: silnik wysokoobrotowy. Po co to rozroznienie?
        Podany przez Ciebie, Lennon, podzial oznacza, ze wszystkie samochody (niewazne, osobowe czy ciezarowe) maja silniki wysokoobrotowe, a te niskoobrotowe montowane sa tylko na co wiekszych statkach.
        Jesli rozroznienie czy samochod ma silnik wysoko- czy niskoobrotowy ma miec jakies praktyczne znaczenie, to ja to widze tak, jak wyzej. W praktyce silnik wysokoobrotowy to taki, ktory nie ciagnie, dopoki nie osiagnie pewnych, dodac trzeba, ze wysokich, obrotow. Tak mialem w Almerze 1.4. Ponizej 3500 obr/min toto wogole nie jechalo. Obroty niebezpieczne dla silnika zaczylnaly sie juz ok 5500-6000. Teraz, w dieslu, mam inaczej: ciagnie od 1500 obr/min az do 5000 obr/min.
      • Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 11:44
        Lennon, nie pier.. pliz!
        To nie jest forum o Twojej wiertarce TOYA.
        • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.10.02, 12:04
          CC tylko na to Cie stac. Dales juz popis swojej wiedzy ponizej. Moze zaczniesz
          wypowiadac sie w sprawach, o ktorych masz pojecie.
          • Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 23:08
            Lejdyz end dżentelmen!
            Oto błyskotliwe przykłady wiedzy Lennona (poprzedniego nicka nie przypomnę):

            1. Gdzie to wyczytales? Chyba Ci sie cos pomylilo.
            (typowa polemika polsko-warcholska)
            2. Wolnoobrotowe - 90-150 obr/min
            srednioobrotowe - 600-1200(1500) obr/min
            szybkoobrotowe - powyzej 1500 obr/min
            Wynika z tego, ze to co masz pod maska samochodu to silnik szybkoobrotowy.
            (och, jakie to ODKRYWCZE!)
            3. Najlepiej sprawdzic w ten sposob. Jak rura wydechowa na koncu jest wygieta
            do dolu to wolnoobrotowy.
            (to nawet nie wymaga komentarza).
            • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl 20.10.02, 23:15
              Zapisz sie do Leppera tam moze znajdziesz uznanie. Ja twoich komentarzy nie
              bede przytaczal bo to bez sensu. Zapomniales jeszcze o jednym moim komentarzu w
              tym wantku, po ktorym chyba straciles nerwy. Niestety to co napisales w nim to
              wierutne bzdury. Twoja wiedza jest na poziomie gazet motoryzacyjnych. Dam Ci
              dobra rade - wypowiadaj sie wylacznie w sprawach na ktorych sie znasz.
              Motoryzacje sobie odpusc.
              • Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 23:35
                to lepiej idź z tym problemem do ubikacji, a nie zaśmiecaj Forum
                swoimi 'mondrościami' typu wygięta rura do dołu.
                Gość (raul) zadaje pytanie, bo chce się czegoś dowiedzieć. Jak będzie chciał
                czytać pierdoły, to wymyśli wątek 'Lennon - a jak myślisz', albo coś na twoim
                poziomie.
            • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl 20.10.02, 23:50
              Gość portalu: cc napisał(a):

              > Lejdyz end dżentelmen!
              > Oto błyskotliwe przykłady wiedzy Lennona (poprzedniego nicka nie przypomnę):
              >
              > 1. Gdzie to wyczytales? Chyba Ci sie cos pomylilo.
              > (typowa polemika polsko-warcholska)
              > 2. Wolnoobrotowe - 90-150 obr/min
              > srednioobrotowe - 600-1200(1500) obr/min
              > szybkoobrotowe - powyzej 1500 obr/min
              > Wynika z tego, ze to co masz pod maska samochodu to silnik szybkoobrotowy.
              > (och, jakie to ODKRYWCZE!)
              > 3. Najlepiej sprawdzic w ten sposob. Jak rura wydechowa na koncu jest wygieta
              > do dolu to wolnoobrotowy.
              > (to nawet nie wymaga komentarza).

              Chcesz wyjasnien to je masz. Na ten drugi post nie bede odpowiadal bo schodzisz
              do rynsztoka, nie pierwszy raz

              ad1. To odpowiedz na post "Proponuje spojrzec na krzywa mocy silnika w
              zaleznosci od obrotow. Jesli biegnie skosnie do gory i osiaga maksimum gdzies w
              poblizu obrotow maksymalnych silnika (tzn takich obrotow, ktore jeszcze nie
              groza uszkodzeniem), nazwalbym silnik wysokoobrotowym.
              Jezeli jest plaska lub osiaga maksimum wczesniej niz na koncu zakresu obrotow,
              to silnik jest wolnoobrotowy"

              Skoro pytanie jest na temat podzialu silnikow ze wzgledu na obroty to po co do
              tego mieszac jeszcze inne parametry. Jak bedzie ktos chcial podzial ze wzgledu
              na moce to tez bedzie to przeplatal innymi parametrami - nie

              ad2 . To cytat z ksiazki "Silniki spalinowe malej i srednij mocy" str 113
              autorstwa Werner i Wajand. Napewno znasz ta ksiazke. Czy chcesz z nimi
              polemizowac? (U tego drugiego robilem dyplom)

              ad3. Tu mnie rzeczywiscie ponioslo ale czytajac te wszystkie wypociny mialem
              dobry humor i sobie pozwolilem na kpine.

              Twojej wypowiedzi nie przytocze bo ..........
              Czy wszystko jest jasne?
              • Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.02, 00:10
                Gość portalu: Lennon napisał(a):

                > ad2 . To cytat z ksiazki "Silniki spalinowe malej i srednij mocy" str 113
                > autorstwa Werner i Wajand. Napewno znasz ta ksiazke. Czy chcesz z nimi
                > polemizowac? (U tego drugiego robilem dyplom)

                Nie znam tej książki. Nie chcę polemizować z tymi Sz. Panami. Nie wzrusza mnie
                też kim oni są i ilu `znawców tematu` robiło u nich dyplomy.
                Nadal uważam jednak, że podany przez ciebie podział kompletnie nic nie wnosi do
                założonego wątku. Równie dobrze można napisać, że w XIX wieku silnik Benza i
                Daimlera były wysokoobrotowe, mając poniżej 1000 obr/min. Pisanie po ścianie.
                Jak już jesteś ekspertem, to napisz coś, z czego ktoś skorzysta, zamiast
                prowokacyjnych zaczepek. Chyba nie spodziewałeś się lizania po stopach?

                > ad3. Tu mnie rzeczywiscie ponioslo ale czytajac te wszystkie wypociny mialem
                > dobry humor i sobie pozwolilem na kpine.
                A czytałeś kiedyś coś o netykiecie?
                • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.10.02, 00:18
                  Tak myslalem , ze nie znasz tej ksiazki i tych panow. Trudno bylo by ci z nimi
                  polemizowac z twoja wiedza. Mozesz sobie wyglaszac swoje teorie ale musisz sie
                  liczyc z tym, ze ktos sie z nich usmieje. Najlepiej wypowiadac sie w sprawach o
                  ktorych ma sie pojecie. W tej materii nie jestes najlepszy.

              • Gość: johndoe IP: *.tlsa.pl 21.10.02, 10:06
                troche chyba jednak mylisz pojecia. nie mowi sie tutaj o akademickim podziale silnikow na wolno i szybkoobrotowe, tylko o praktyce dnia codziennego. gdyby dzielic silniki zgodnie z tymi teoretycznymi podstawami to bylyby drobne problemy.
                np. wskaz mi, ktory z diesli jest dieslem wolnoobrotowym.
                tylko nie pisz, ze ten o 150 obr./min.
                w samochodach tez pakuje sie diesle i przekraczja one grubo te 150 obrotow pozostajac wolnoobrotowymi.

                jest wielw dziedzin zycia /nie tylko mechanika/, gdzie pojecia uzywane w zyciu codziennym maja sie nijak doe tych naukowych.
                • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.10.02, 10:49
                  Ja tylko napisalem na jaki podzial umowili sie uczeni. Co pod swoimi podzialami
                  chca rozumiec osoby wyglaszajace swoje teorie to juz inna bajka. Nie da sie
                  jednak isc w kierunku, ze podzial na wolno, srednio czy szybko obrotwe
                  uzalezniac od momentu, mocy czy innych parametrow. Wielki wplyw na to
                  zamieszanie maja pseudo dziennikarze motoryzacyjni, ktorzy posluguja sie
                  niezrozumialymi dla siebie okresleniami i tworza dziwne okreslenia. Owszem
                  mozna sie umowic na inny podzial tylko niech tym parametrm bedzie predkosc
                  obrotowa. Jezeli przekonasz wszystkich do tego podzialu to ja sie na niego
                  zgadzam.
                  • Gość: johndoe IP: *.tlsa.pl 21.10.02, 13:37
                    zgadzam sie jak najbardziej, jednak nie zamierzam wprowadzac jakiejkolwiek metody podzilu tychze silnikow z tej prostej przyczyny, ze sie na tym nie znam:)
                    z drugiej strony jak najbardziej moge zrozumiec ludzi, widzacych roznice w silnikach np. niemieckich i japonskich. te pierwsze z reguly duza sprawnosc osiagaja kilkaset kilka tysiecy obrotow nizej niz japonskie i nie dziwie sie, ze ktos jakos to chcial rozroznic wlasnie poprzez sprawnasc silnika w zaleznosci od ilosci obrotow/min.
                    • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl 21.10.02, 14:11
                      Wszystko pieknie tylko, ze te japonczyki ze zmiennymi fazami maja przy tej
                      samej predkosci obrotowej co niemieckie prawie ta sama moc. I co wtedy?
                      • Gość: johndoe IP: *.tlsa.pl 22.10.02, 08:30
                        jak juz napisalem nie znam sie na mechanice, wiec pozostawie te kwestie nierozwiazana, lecz ze swojego doswiadczenia /kierowcy/ wiem pracuja silniki vw i toyoty. i widac tu wyraznnie roznice w osiaganiu najwiekszej mocy w roznych zakresach obrotow.
                        jednakze raz jescze podkresle, zepodzial na wysko i niskoobrotowe wprowadzony przez "specjalistow" zurnalistow od motoryzacji nie musi miec zadnego sensu, gdyz z reguly znaja sie oni na temacie jak szpakowski na futbolu.
                        pzdr
    • Gość: szymi IP: 193.0.236.* 18.10.02, 10:33
      2.5 V6 mazdy jest chyba wolnoobrotowy (chociaz naprawde to nie ma takiego
      rozgraniczenia, tylko chyba na tym forum to wymyslono w zwiazku z niektorymi
      silnikami hondy ktore po prostu najwyzszy moment obrotowy osiagaja przy
      wysokich obrotach). jak chcesz sie duzo dowiedziec o tych silnikach Mazdy to
      poczytaj tutaj: www3.sk.sympatico.ca/greeno/klengine.htm. a swoja droga
      sie zastanawiam dalczego do xedosow 6 (ktore sa bardziej ekskluzywna wersja
      mazdy 626) nie montowano silnikow 2.5 V6 tylko 2.0 v6. ciekawe czy da sie taki
      silnik wstawic samemu (moze kiedys sprobuje chociaz slyszalem ze komputer
      sterujacy od xedosa nie obsluzy silnika serii kl)

      pozdrawiam
    • Gość: Braził IP: 213.25.84.* 19.10.02, 11:43
      W praktyce wystarczy podział na:
      1 dwa zawory na cylinder - wolnoobrotowe
      2 cztery zawory na cylinder - szybkoobrotowe
      Pozdr
    • 19.10.02, 11:58
      Sprawdza się to empirycznie:
      1. Uruchamiasz silink (rozgrzany) - masz na obrotomierzu ileś tam, z reguły
      paręset obrotów.
      2. Ruszasz bez naciskania gazu z jedynki.
      3. Wciskasz pedał gazu do dna, choć łagodnie.
      Jeżeli natychmiast albo prawie natychmiast odczuwasz kopnięcie w plecy, to jest
      silnik niskoobrotowy.
      Jeżeli uczucie naporu na plecy przychodzi po więcej niż dwóch sekundach, to
      jest to silnik średnioobrotowy.
      Jeżeli silnik się zalewa i gaśnie to jest to silnik wysokoobrotowy.
      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
      • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 12:03
        Najlepiej sprawdzic w ten sposob. Jak rura wydechowa na koncu jest wygieta do
        dolu to wolnoobrotowy.
      • Gość: robert IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 19.10.02, 12:56
        • 19.10.02, 15:16
          moim zdaniem silniki 6 cylindrowe sa wolno obrotowe poniewaz nie trzeba wkrecac
          silnika na duze obroty aby miec dobre osiagi.natomiast w malym silniku 4
          cylindrowym zawsze trzeba go wkrecic na wysokie obroty aby tym jechac :)
          takze silniki 6 cylindrowe maja duze momenty obrotowe przy niskich obrotach ze
          wzgledu na duza pojemnosc.czym wieksza pojemnosc tym silniki pracuja na
          mniejszych obrotach poniewaz maja ogromne momenty obrotowe i nie trzeba ich
          krecic wysoko np: amerykanskie V6 i V8.

          moje 2 grosze choc prawde powiem to nie wiem jak to rozgraniczyc i czy wogole
          takie rozgraniczenie istnieje.wymysl ludzki???
    • Gość: młody IP: *.pl 19.10.02, 16:47
      jestem zdania że jest to silnik wysokoobrotowy

      jednak biorąc pod uwagę krzywą momentu obrotowego która pozwala już od dość
      niskich obrotów sprawnie jechać tak że w mieście można zmieścić się w obrotach
      miedzy 2000-3000 i absolutnie nie być zawalidrogą

      tak więc teorie jakoby niskoobrotowe i wysokoobrotowe silniki dzieliły się na
      te gdzie trzeba wysoko kręcić by jechać i nie jest nie do końca spójna

      może wysokoobrotowe to te które najwyższy moment obrotowy mają w niedalekiej
      odległości od mocy maksymalnej

      przychylam sie do wypowiedzi Dokiego

      pozdrawiam
      • Gość: Doki IP: *.3-200-80.adsl.skynet.be 19.10.02, 17:02
        Bog zaplac za dobre slowo, ale nie do konca sie zgodze. Mialem mozliwosc porownac 1.4, 1.4 16V i 1.6 Renaulta.
        Jazda w miescie nie pokazuje charakteru tych silnikow, bo jazda po miescie w ogole nie obciaza silnika. Najlepszy dowod to to, ze nawet maluchy (pojazdy praktycznie bez silnika) radza sobie w miescie. 1.4 osmiozaworowy: temu bylo wszystko jedno, wol i tyle. 1.4 16V rzeczywiscie dobrze czul sie na 3000 obr i powyzej. 1.6 w zasadzie tez, ale zamontowany do takiego samego samochodu (megane) po prostu lepiej sobie radzi.
      • Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 23:16
        Rzeczywiście mam też wrażenie, że wszystkie 4-cylindrowe 16V o pojemności do
        1.8 są wysokoobrotowe. Zgadzam się z tą propozycją łagodnego przyspieszania z I
        biegu. Jeśli coś ma punkt krzyżowania się maksymalnej mocy i momentu obrotowego
        gdzieś pod koniec skali, to bez dwóch zdań jest wysokoobrotowe.
        Mój mały samochód osiąga max. moment przy 3000 obr, a moc dopiero przy 4500.
        Nie znam krzywej mocy i momentu, więc cały czas nie jestem pewien jak
        najoptymalniej nim kręcić ;-) Zauważyłem za to, że ciągnie żwawo dopiero
        powyżej 3000-3500 obr.
        • Gość: Lennon IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.10.02, 23:34
          Gość portalu: cc napisał(a):

          > Rzeczywiście mam też wrażenie, że wszystkie 4-cylindrowe 16V o pojemności do
          > 1.8 są wysokoobrotowe. Zgadzam się z tą propozycją łagodnego przyspieszania z
          I
          >
          > biegu. Jeśli coś ma punkt krzyżowania się maksymalnej mocy i momentu
          obrotowego
          >
          > gdzieś pod koniec skali, to bez dwóch zdań jest wysokoobrotowe.

          Dawno takich bzdur nie czytalem
        • Gość: cc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 07:34
          Właśnie przeczytałem co sam napisałem. Chlapnąłem raczej. Przecież pOjemność
          skokowa nie ma podstawowego znaczenia dla "obrotowości", choć istnieje związek
          między nimi (por. stare V8 a 1.2 16V Fiata). Myślę, że to był skrót myślowy,
          który wprowadził trochę bałagan.
          A używanie przez dziennikarzy pojęcia 'wysokoobrotowy' jest wg. mnie jak
          najbardziej umowne i nie ma wiele wspólnego z teorią mechaniki silników.

          Sorry, że reanimowałem ten wątek, ale nie chciałbym umrzeć bez szansy
          poprawienia się ;-)))))
    • Gość: 130rapid IP: *.visp.energis.pl 19.10.02, 22:58
      Trzy silniki, trzy charaktery:

      - Typ S21 (Warszawa 223, Żuk, Nysa, itp.) - max. moment przy 2500, moc przy
      4000. Potrafi bez zająknięcia i cenia wysiłku zebrać się z poziomu 1100-1200 na
      najwyższym biegu (30 km/h). Zmuszony może przyspieszyć z 500 obr/min (!), czyli
      ok. 15 km/h Z bólem serca jeździ powyżej 3000 obr/min (85 km/h), zaczyna wtedy
      protestować hałasem, a wskazówka poziomu paliwa opada w oczach.
      Im wolniej się kręci, tym mniej spala.
      Idealny do turlania się z dostojną szybkością 60-75 km/h. Zadowolony z życia w
      zakresie 1500-2700 obr/min. Kto z nim pojeździł, niech żałuje - to wspaniały
      klasyczny wolnoobrotowiec.

      - Typ 742.13X (Skoda 130 Rapid) - max. moment przy 3000, moc przy 5000. Poniżej
      2300-2500 zbiera się niechętnie, choć można bez szarpania zejść nawet do 1300-
      1500. Traci dech powyżej 4500-5000 obr/min.
      Typowa królowa średnich obrotów. Idealna do jazdy szosowej z szybkością 90-120
      km/h. Na średnich obrotach spala niewiele więcej niż przy ultra-ekonomicznym
      wleczeniu się, ale powyżej 3000-4000 (zależnie od obciążenia silnika) do akcji
      wkracza II stopień gaźnika, a to mniej więcej tak, jakby spłukiwało się klozet
      benzyną. Zadowolona z życia w zakresie 2500-4000 obr/min.

      - Typ M40 (BMW 316i) - max. moment przy 4250, moc przy 5500. Wysokoobrotowiec
      starej daty - bez sprzeciwu znosi obroty 1800-2000 i żwawo się z nich zbiera.
      Poniżej 1500 protestuje szarpaniem. O wiele lepiej czuje się powyżej 3000. Gdy
      przekracza 3500 dostaje łagodnego kopa - zaczyna tak zapamiętale rwać do
      przodu, że trzeba uważać z gazem na śliskich nawierzchniach. Przed szaleństwami
      powstrzymuje go dopiero sporo powyzej 6000 ogranicznik obrotów.
      Na wyższych biegach wykazywałby się pewnie słabą elastycznością, ale ratuje go
      krótko zestopniowana skrzynia biegów (3000 obr/min na 5. biegu = 95 km/h).
      Utrzymywany w trasie na pułapie 3000-4000 obr/min spala tylko pół litra więcej,
      niż przy próbach spacerowej jazdy o kropelce.
      Zadowolony z życia w zakresie 3000-5500.
      • Gość: 130rapid IP: *.visp.energis.pl 20.10.02, 02:08
        Miało być:
        (...) Kto z nim NIE pojeździł, niech żałuje (...).
    • Gość: walduś IP: *.fw 21.10.02, 16:04
      A kiedys to było sympatyczne forum...

      Powiem krótko - niesamowite jest jak mało można wiedzieć zeby sie odzywać i
      pisać różne dyrdymały z przeświadczeniem o własnej mądrości. Nawet niektórzy
      nie sa w stanie używac fachowego nazewnictwa motoryzacyjnego tylko teksty w
      stylu: "jak wciśniesz gaz przymałej prędkości i cię kopnie w plecy......" ;-))))
      To się nazywa elastycznosć....

      A ten silnik jest typowym silnikiem wysokoobrotowym (i nie ma co tego
      porównywac z silnikami ścigaczy które się wykręca do 18 tys obr/min czy z
      silnikami tankowców jak niektórzy próbowali - swoją droga dobrze że nie
      dorzucili silnika wiatraczka działającego w pobliskiej aptece ;-))))))
      • Gość: Greg IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 08:15
        Ludzie ! Silnik o którym mowa (mazda 24v V6),był seryjnie montowany w
        Fordzie Probe po 93r. Jego moment obr.220/4800 moc 170/5500 maksymalne obr.8000
        a 24V to nic innego jak 4 zawory na cyl. Więc proszę nie wprowadzać zamieszania
        i uznać za oczywiste ,ze jest to jak najbardziej nowoczesny silnik
        wysokoobrotowy.
        • 22.10.02, 09:54
          dyskusja jest wg mnie czysto akademicką.. z fachowego punktu widzenia (przyjęte
          kanony) jak juz wcześniej wspomniał ktos jest to silnik wysokoobrotowy.
          niestety dzisiejsze samochodowe silniki ZS sa wg tej klasyfikacji też
          wysokoobrotowe. Inną sprawą jest własne odczucie... mam 2 pojazdy: Opla Corsę
          1.4i i Suzuki SV650S. w kategorii silnik od Suzi jest wysokoobrotowym bo max
          momentu ma przy 6000 obr/min a max obr przy 10500 obr /min porównując te dane
          do innych motocykli do wolnoobrotowiec jak diabli taka Yamacha R6 kręci się bez
          problemu nawet do 16000 obr/min. w ten sposób nigdy tematu nie rozstrzygniecie
          jednoznacznie z prostego powodu: wysoko/wolno obrotowość silnika w ten sposób
          rozumiana nie jest obiektywna a jako odczucie subiektywne powoduje że każde
          zdanie jest poprawne! to jak z dyskusją na temat wyższości koloru czerwonego
          nad niebieskim...
          PZDR!
          • Gość: Niknejm IP: proxy / 143.26.83.* 22.10.02, 10:12
            Hiszpan 25 ma rację. Tym bardziej, że nowoczesne silniki samochodowe miewają
            zmienne fazy rozrządu i skok zaworów, przez co potrafią mieć moment maksymalny
            w okolicach 7000-8000 obr/min, ale już na niskich obrotach moment jest bliski
            maksymalnemu i auto nie najgorzej 'zbiera się' i z niższych obrotów.

            Pzdr
            Niknejm
      • Gość: raul IP: *.um.zabrze.pl / localhost 22.10.02, 11:37
        Wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi ( nie przypuszczałem, że bedzie ich aż
        tak dużo ), niestety wniosek z tego taki, że przegrałem Johniego Walkera!!!
        Jeszcze raz dzieki!!
        Pozdr! raul
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.