Gazeta.pl   Forum   Auto-Moto   Auto-Moto   Re: Skazana na sukces? - Toyota Yaris

Komentarze do artykułu

Toyota Yaris II

Toyota sprzedała ponad 1,2 mln egzemplarzy pierwszego Yarisa. Nic dziwnego, że nowy model tak przypomina poprzednika Jeśli jakiś samochód odnosi sukces na miarę Yarisa, zapewnienie mu następcy jest karkołomnym zadaniem. Teoretycznie można sprzedawać ten sam model, dopóki się... sprzedaje. Zawsze lepiej jednak uprzedzić atak konkurencji

Re: Skazana na sukces? - Toyota Yaris

Autor: marmas 23.04.07, 00:16
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Yaris jest samochodem, ktory trafil pod moja strzeche jako 3 samochod. Zawsze
mialem cos malego do jazdy po miescie. Mysle, ze nadal bede mial, ale z
pewnoscia nie bedzie to Toyota, a Yaris w 100 procentach.
Nim przejde do Yarisa powiem, ze w trase, glownie za granice jezdze Opel Omega
V6 3ltr, tuningowany 240 KM, a po blizszych trasach tez Opel ale Astra 1.6.
Omega ma przebieg 320 tys, a Astra 170 tys. Z samochodami nie mam zadnych
problemow, poza biezacymi wymianami plynow, klockow, jakichs paskow, ma sie
rozumiec. W Astrze mam cos wymienic, bo moze poleciec przegob. Nie znam sie na
samochodach, wiec do konca nie potrafie powiedziec co.
A teraz najmniej awaryjny samochod, w rodzinie mial byc jak Matiz, autem miejskim.
Matiz - 110 tys bez awarii, poza wymiana przewodow, chyba to sie nazywa
wysokiego napiecia. ALe o tym poinformowano mnie na pierwszym przegladzie
gwarancyjnym, gdy nie byly silikonowe i wysiadaja po 50 tys. Dwa umarly po 56
tys. Az do sprzedazy nie wiedzialem, ze mam to, jakby nie patrzec, smieszne autko.
Yaris - 100 km, tak STO km, zabilbym sie, bo siadly hamulce, awaria ABS.
1000 km problemy z moca, trzeba ruszac do dzis, po sprzegle, wtedy idzie.
Inaczej trudno jest nim nawet ruszyc. Nie wiem ile wizyt w serwisie nic nie
dalo. Bylo lepiej przez 10 km. Po jakims czasie raz postawiono diagnoze, ze
trzeba wymienic komputer, na ktory czekalem ponad 2 tygodnie. Podobno wymienili,
ale przy nastepnej reklamacji tej same usterki ktos inny nie wypatrzyl w
komputerze owej wymiany. Kant se strony serwisu Toyoty? Mysle, ze tak. Nadmierne
zuzycie paliwa. Dla panow z serwisu spalanie 9 ltr przy pojemnosci 1000cm, to
norma. Moze dla nich, bo dla mnie nie!
Szokiem byla dla mnie wymiana klockow hamulcowych z przodu po 30 tys km! A o
oponach kitowych goodyeara nie wspomne. Rzeczywiscie troche ponad rok.
Od kilku miesiecy samochod "kopie" kazdego, kto go dotknie po przejchaniu nawet
krotkiego odcinka drogi. Czeka mnie wymiana tarcz, ktore juz podobno powinieniem
wymienic, przebieg 65 tys. W Astrze wymienilem po 160, a i to podobno nie bylo
konieczne. W Matizie, gdy sprzedawalem tarcze byly jeszcze dobre.
O innych mniej lub bardziej uciazliwych usterkach nie wspomne, bo mi skacze
cisnienie.
Samochod mial "robic" za auto miejskie, a efekt jest taki, ze nikt nie chce nim
jezdzic. Syn woli Astre, zona rowniez, a ja musze jezdzic cholerna Toyota, by
ten zlom nie zardzewial. Jezdzi to to raz lepiej, raz gorzej, czuly na zmiany
pogody...
Nie sluchalem przyjaciela, ktory przejechal sie na Land Cruiserze i terazz mam
za swoje. Ale juz niedlugo, bo sprzedaje Toyote, a w miedzyczasie wyleczylem z
niej kilku znajomych. Nie polecam tego samochodu, a teraz i marki, poniewaz ie
chce dostac od kogos po twarzy, gdy trafi tak dobrze, jak ja.

I HIT numeru - ksiazke serwisowa mam czysta. Mam natomiast rachunki za naprawy i
kwity gwarancyjne, gdyby ktos pytal.

Stoja przed zmiana samochodow. Astre sprzedaje, a zastapie ja... Astra. Zarowno
syn jak i zona bardzo lubia to auto. Chcialem sprzedac Omege ale chyba jeszcze
nie przyszedl na nia czas. Bardzo ja lubie...
Toyote oddam bez zalu i nikt juz chyba nie namowi mnie na Toyote. Pomijam juz
awaryjnosc ale korzystalem z najlepszego w 2004 lub 2005 serwisu. Jesli tak
wyglada najlepszy serwis, to nie chcve widziec gorszego.

aaa...zapomnialbym! Dealer dal mi w ubielgym roku, tuz po premierze, na weekend
nowego Yarisa 1.3. Jazda kosztowla mnie 250 zl i stracone 2 godziny. Po
przejechaniu 10 km asfaltowa, dobra droga, diabli wzieli opone!!! Nie byla
przebita ale powietrze momentalnie uszlo!!!
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.