• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

PZU i wycena...

  • 12.12.05, 18:45
    Witam,
    miałam kolizję, ale sprawca zwiał i niestety naprawa szkody z mojego AC.
    Mam ubezpieczenie w PZU i właśnie się dowiedziałam, że ten cholerny agent
    ograniczył mi warunki ubezpieczenia do wariantu "wycena", co podobno oznacza,
    że nie mogę rozliczyć się fakturami z PZU, a tylko zdać się na ich ocenę
    szkody. Podobno ten ich kosztorys nie zawiera vat-u, więc już jestem w plecy
    22%.
    Czy tak jest rzeczywiście???
    Mam seicento ubezpieczone w październiku na sumę 9000zł i strzaskałam cały
    przód auta....jestem załamana. Płaciłam tyle lat pełne ubezpieczenie, a teraz
    te dupki po prostu robią co chcą!!!!!
    • 12.12.05, 20:07
      skarbie sama sie na dole podtym podpisalas
      --
      nie ma takiego glupiego co by nie znalazl od siebie glupszego
      • 12.12.05, 20:24
        pewnie masz rację, tylko ten cholerny agent wpadł do mnie do pracy na 5 minut i
        miał cały wniosek wypełniony z góry!!
        Teraz z pewnością będe mądrzejsza, ale poradźcie co dalej, bo z tego co własnie
        czytam w internecie, to najgorsza będzie szkoda całkowita....mam rację??
        Nie mam doświadczenia w odszkodowaniach, bo ładnych parę lat nie miałam takiego
        kłopotu.
        • 12.12.05, 20:34
          tak masz racje szkoda calkowita przy nie duzych uszkodzeniach to plecy gdy jest
          zmielone przez tira nie ma roznicy nie dosc ze w plecy to jeszcze rozwiazuja
          umowe AC jak cos pytaj
          --
          nie ma takiego glupiego co by nie znalazl od siebie glupszego
          • 12.12.05, 20:45
            pięknie....a czy ja będę miała coś do powiedzenia?? Mechanik, u którego stoi
            auto powiedział, że da się naprawić,ale podobno jak PZU będzie miało mi dać 60%
            wartości auta na naprawę, to woli zawyżyć koszt i skasować.
            A i jeszcze jedno pytanie...wybiłam przednią szybę głową, bo nie miałam
            zapiętych pasów. Policja nie wystawiła mi mandatu ani też nie wpisała tego w
            notatce z wypadku. Czy PZU może nie uwzględnić tej szyby w kosztorysie, jeżeli
            będą się upierać, że to z mojej winy ?
            • 12.12.05, 20:51
              za szybe tez zaplaca z ac jak chcesz napisz na meila jak nie to tu jakie auto
              jakie uszkodzenia moze podpowiem ci cos
              --
              nie ma takiego glupiego co by nie znalazl od siebie glupszego
              • 12.12.05, 21:32
                Auto Seicento 900 z 1999r. AC na kwotę 9000zł z października tego roku, więc
                stosunkowo świeża wycena. Badanie techniczne też z października, więc nie mogą
                się czepiać, że coś było nie tak.
                Uszkodzenia powstały po uderzeniu w słup oświetleniowy, który stał na pasie
                wąskiego chodnika między pasami jezdni.
                Na pierwszy rzut oka: wgnieciona prawa strona przodu na ok 20cm i lewy bok,
                rozbity reflektor, uszkodzona felga, rozbita chłodnica, wentylator, przesunięta
                skrzynia biegów, rozbita przednia szyba. Nie wiem co mogło jeszcze paść w
                środku, bo mechanik nie rozkręca nic zanim nie pojawi się rzeczoznawca.
                Auto będzie naprawiane w Krakowie, więc wezmą tutejsze ceny pod uwagę w
                kosztorysie. Niestety jak już się dowiedziałam w wariancie "wycena" policzą mi
                amortyzację 35%. Jak doliczę do tego nie uwzględnianie przez PZU vat-u w
                kosztorysie, to jestem w plecy 57%....
                • 13.12.05, 08:42
                  tak nie do konca 57% gdyz amortyzacja jest liczona tylko od czesci do wymiany
                  mysle ze wyplata powinna ci mimo wszystko starczyc na naprawe do fiata nie sa
                  drogie czesci tylko nie daj sie skroic gosciowi mechanikowi podjedz do[czy oni
                  niech podjada obejrzec wetdy tez ten co u niego stoi to nie potraktuje cie z
                  gornej poly jak zobaczy ze ma konkurencje] kilku i niech oni oszacuja
                  --
                  nie ma takiego glupiego co by nie znalazl od siebie glupszego
          • 12.12.05, 21:12
            marcinc3 napisał:

            > tak masz racje szkoda calkowita przy nie duzych uszkodzeniach to plecy..

            ale to raczej dotyczy starszych aut ,gdy koszt naprawy nawet niewielkiego
            uszkodzenia (procentowo ,do aktualnej wartosci auta) przekracza zalozony prog (
            70% ? ) - zakladajac uczciwa wycene ??

            --
            * Polskę poćwiartowano na trzy nierówne połowy.
            * Po zebraniu makulatury sprzedaliśmy ją razem z panią.
            • 12.12.05, 21:19
              lub gdy auto ma drogie graty np jakis wynalazek amerykanski
              --
              nie ma takiego glupiego co by nie znalazl od siebie glupszego
    • 13.12.05, 08:55
      a co jesli wybierzesz wariant rozliczenia bezgotowkowego i wstawisz samochod do
      warsztatu z ktorym PZU ma podpisana umowe na naprawe Fiata (zazwyczaj jakies
      ASO Fiata)? Z moich doswiadczen wynika ze nie bedzie Cie to kosztowalo ani
      zlotowki i poprostu po dwoch czy trzech tygodniach odbierzesz naprawione auto
      podpisujac kilka dokumentow. Przynajmniej w moim samochodzie z 97 roku jak dwa
      lata temu je drapnalem to tak bylo. Zadnych amortyzacji, odliczen itp. Poprostu
      wstawilem samochod do warsztatu i to warsztat (wskazany przez PZU) ktory mial
      podpisana z nimi umowe juz wszystko zalatwial. Ja nie wydalem na naprawe ani
      zlotowki.
      Bo takie kombinowanie ze wstawilas do znajomego Pana Miecia moze sie skonczyc
      tym ze wlasnie PZU wyceni czesci z jakiegos smiesznego cennika i jeszcze to Ty
      bedziesz musiala jezdzic po gieldach i szukac tanich czesci, bo na nowe
      poprostu nie starczy kasy.
      Pozdrawiam
      • 13.12.05, 09:13
        nie da rady ma wariant wycena
        --
        nie ma takiego glupiego co by nie znalazl od siebie glupszego
    • 13.12.05, 09:18
      • 13.12.05, 09:25
        .. w szwecji placi sie ubezpieczenie wedlug planowanego rocznego "przebiegu"
        np; 15 000 km.

        auto 10-cio letnie powinno przejechac 150 000 km ale w chwili wypadku
        przejechalo 100 000 km. ubezpieczony/poszkodowany ma prawo odmowy przyjecia
        gotowki,-moze zarzadac identycznego auta z identycznym przebiegiem ,,,
        oczywiscie tego nie da sie zalatwic i wtedy sa pertraktacje - z reguly
        ubezpieczyciel placi pierwotnie oferowana sume plus odszkodowanie za
        niewyjezdzone kilometry , na dzien dzisiejszy : 1km = 1,50 sek /
        50 000 km x 1,50sek = 75 000 sek. - odszkodowanie za nieprzejechane kilometry
        zazwyczaj jest wyzsze niz odszkodowanie za samochod ktory z powodu wypadku
        zezlomowano.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.