50 lat temu nie było mnie na świecie. Ba, nie było mnie nawet w planach. Ale był on - Citroën DS. Trzeba było czekać pół wieku, by Citroën, nieco zagubiony w gąszczu innych marek, odważył się nawiązać do legendy motoryzacji - modelu DS
Generalnie jeśli się czegoś nie rozumie, to się to krytykuje albo się tego boi.
DSa i CXa też nikt nie rozumiał zanim nie minęło trochę czasu i
reszta 'motoryzacji' dogoniła myśl PSA. Teraz też krytykuje się pewne
rozwiązania. Ale tak jest zawsze. Jak piesek, który nie może pogryźć...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.