50 lat temu nie było mnie na świecie. Ba, nie było mnie nawet w planach. Ale był on - Citroën DS. Trzeba było czekać pół wieku, by Citroën, nieco zagubiony w gąszczu innych marek, odważył się nawiązać do legendy motoryzacji - modelu DS
Mam duże zastrzeżenie co do umiejętności Pana jako dziennikarza.
Te zastrzeżenie to zastanwaijący mnie fakt wypisywania bzdur (zesztą juz nie
pierwszy raz) może mi Pan wytłumaczyc co Pan miał na mysli pisząc w ostanich
swych słowach na temat C6 "Tylko by nie skończyło się tak, że za trzy lata nikt
go nie będzie już kupować, za osiem wszyscy oddadzą go na złom, a za 15 będzie
poszukiwanym klasykiem jak XM i CX" po tym stwierdzeniu oprócz efektu
opadnięcia rak, zastanwiakm się czy po wypisywaniu tego podobnych niczym nie
uzasadnionych, głupich i pustych stwierdzeń czy komentarzy, zastanawiam sie czy
ktos będzie o Panu pmietał np. za 3 lata, a na przykład za 15lat czy nie nie
zaistnieje potrzeba oddania Pana na złom, zawsze jeszcze może Pan zaostac tzw.
klasykiem w sensie negatywnym oczywiscie, cokolwiek miało by to znaczyc. Nie
pozdrawiam. Czytelnik
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.