Ford escort 1.8D-pytanie czy warto? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam możliwośc zakupienia w/w autka rocznik 95. Pytanie czt warto dla
    znających się. Dwie osoby juz mi odradziły i mam dylemat. czekam na opinie.
  • D czy TD?
    bez turbo będzie to muł do kwadratu,diesli nie lubię,ale mają uznanie te
    silniki wsród wielbicieli fordów.
    ja bym wolał 1,6 benzynę, nawet i escorta:)

    tak po za tym,eski trochę rdzewieją,z tyłu szczególnie i jak każdy ford mają
    czułe zawieszenie,podatne na szybkie zużycie,stukające elementy zawieszenia to
    niekiedy norma:)
    moim zdaniem uzywane fordy mają na tyle dobry stan i na tyle niską cenę,ze
    warto szukać własnie w nich alternatywy dla uwielbianych przez polaków
    vw,często w bardzo opłakanym stanie.
    nawet jak jedziesz do niemiec,to w fordach mozesz przebierać,a vw poszukują
    wszyscy i biorą jak leci wszystko bez wybrzydzania.
    pogogluj lepiej na jakis klub escorta,to się wszystkiego dowiesz
    --
    --------------
  • Nie za bardzo znam się na tych silnikach ale o uszy obiło mi się że te diesle
    1.8 nie są zbyt udane.
    Także poszukaj coś więcej na ten temat!
    --
    Nie dyskutuj z debilem...
    Najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu,
    a potem pokona doświadczeniem...
  • Powiem tak: wolnossacy, stary diesel 1,6 byl trwaly i dobry. Ford wiec postanowil go poprawic i rozwiercil go do 1,8. Silnik okazal sie zawodny i malo trwaly. Przez pewien czas ford nawet wycofal z oferty silnik diesla. Te informacje dotycza jednak przelomu lat 80. i 90. Nie mam bladego pojecia czy opisywany rocznik mial jeszcze felerny silnik czy juz dobry. Jezeli chodzi o escorta to wprawdzie nie jest szczytem niezawodnosci to naprawianie go, nawet na oryginalach, jest tansze niz fijata. Np. wymiana tulej wahacza na oryginalach, to wg mojego znajomego escorto-mondeowego, koszt okolo 250 zl za obie strony. Wytrzymuja one przebiegi rzedu 80 kkm. Powaznym mankamentem jest nieco awaryjna przekladnia kierownicza. Oczywiscie nic sie nie urywa, ale stuka i miewa luzy. Kombi cechowaly sie pekaniem poszycia na polaczeniu tylnego blotnika ze slupkiem drzwi. Ford wyprodukowal nawet reperaturke, ktora mozna kupic i zamontowac.
  • Ja kupiłem 8 m-cy temu i stwierdzam że warto. Mam 1.8D 95r. kombi. Oczywiście
    zaraz po zakupie wymieniłem rozrząd, wszystkie płyny i filtry oraz
    asekuracyjnie przednie amory (mogłem oszczędzić i czekać aż sie coś
    rzeczywiscie zepsuje i dopiero naprawiać ale przezorny zawsze ubezpieczony
    zwłaszcza kupując używane auto, jak dbasz tak masz itp..)Poza tym miał
    nakręcone ponad 180 tys.km, jak na 10 letniego diesla to normalnie nawet mało a
    silnik ok latem palił dobrze teraz zimą na mrozach (pod chmurką troche gorzej
    trzeba 2-3 razy podgrzać i kręcić) Zrobiłem ok 10.000 km (też mało jak na
    diesla) i wszystko git, wygodny bardzo, może trochę zbyt nisko zawieszony i
    kosmicznie wielki bagażnik na wakacje wzięliśmy wózek głęboki, kojec i kupę
    innych rzeczy dla małego bobaska (równa płaska podłoga bagażnika zwiększająca
    ustawność i możliwośc załadunku. Auto z ładnym wnętrzem przebijającym chyba
    każde inne z tego rocznika, z zewnątrz zresztą też auto wyprzedzające swoją
    epokę ( oczywiście mowa o escorcie MK 7 czyli od 95 r) Na wspomnianych
    wakacjach w tą i z powrotem i troszkę po Kołobrzegu zrobiłem 1.050 km, jak
    wróciłem to do zbiornika weszło 50 litrów (zbiornik ma 55l) więc spalanie
    wychodzi tak rewelacyjne że aż nieprzyzwoicie wprost o nim pisać. Co do
    mułowatości, cóż rakieta to nie jest ale wystarczy spokojnie można wyprzedzać i
    cieszyć się jazdą (jeśli nie jest się bardzo młodym i bardzo gniewnym), no a z
    tym pękaniem za drzwiami .... hm kiedyś też mówili że ziemia jest płaska i leży
    na 7 krokodylach.
  • To pekanie jest faktem, ktory widzialem wlasnym okiem. Niewykluczone, ze masz samochod juz naprawiony, wiec problemu nie znasz.
  • edek40 napisał:

    > To pekanie jest faktem, ktory widzialem wlasnym okiem.


    Tez to widzialem. Z tym, ze problem nie musi dotknac wszystkich samochodow.

    --
    Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
  • Turbo są dziadowskie. Wersja wolnossaca ok - bez rewelacji(jakość, osiągi,
    oszczędność), ale nie jest tak kłopotliwa jak TD. Pytanie czy auto to model 95,
    czy jeszcze ten starszy. 95 i wyżej ma nowe światła i grill (takie jajowate),
    nowe wnętrze i ogólnie ponoć jest znacznie bardziej dopracowany, niezawodny
    itp. Wg. mnie jesli auto jest w obdym stanie a cena rozsądna - warto. Sam
    obecnie szukam auta dla Mamuśki i Escort 95+ jest jedną z opcji.
    --
    www.chorzow.schronisko.com/
    Dla Leppera
    "Program pisiorków nie przewidywał tworzenia nowych wartości tylko solidarny
    podział istniejącej biedy"
  • jk3377 napisała:

    > Mam możliwośc zakupienia w/w autka rocznik 95. Pytanie czt warto dla
    > znających się. Dwie osoby juz mi odradziły i mam dylemat. czekam na opinie.


    Odradzaja osoby, ktore mialy zle doswiadczenia z Escortami czy znafcy od haselek typu Ford g... wort, albo nie kupuje sie samochodow na F?

    Od ladnych paru lat ujezdzam Escorta 1.6. Na poczatku jego eksploatacji mial bardzo male przebiegi co nie najlepiej odbilo sie na jego niezawodnosci (korozja wydechu, uszczelnienie maglownicy). Po dokonaniu niezbednych (i wcale nie drogich napraw) wszystko jest ok. Silnika 1.8D nie znam wiec sie nie wypowiadam. Natomiast mechanika jest jak najbardziej ok. Auto dobrze sie prowadzi nawet z lekko zuzytymi elementami zawieszenia. Escort jest przystosowany do polkuli asfaltowanej i na naszych "drogach" co jakis czas trzeba cos tam zrobic (niskie zawieszenie czasami boli). Naprawy (bron Boze w ASO!) jednak nie sa drogie. Tym bardziej, ze w internecie jest kilka dobrych sklepow z czesciami. Oryginalami i zamiennikami. W lecie zainwestowalem az 190 zl. w amortyzatory przednie. Cena za 2 szt. gazowych. Z dwuletnia gwarancja :-) Tuleje wahacza (oryginaly) kosztowaly mnie z montazem ok. 220 zl. Mialem fart bo w obslugujacym mnie warsztacie mieli promocje :-) Elementy te wymienialem po przebiegu ponad 100 tys. km - nie zabija :-)

    W sumie najwieksze klopoty sprawia mi elektryka. Od jakiegos czasu nie dziala mi wskaznik temperatury, a w lecie zatarla sie dmuchawa (po kilku godzinach pracy, dzieki smarowi do lancucha rowerowgo dziala do teraz).

    Jezeli auto jest w dobrym stanie - polecam.

    --
    Pisze to powoli bo wiem, ze powoli czytacie
  • Diesel już nieco wiekowy - moze już wymagać remontów, a ten z kolei będzie
    drogi. Poza tym niby duża pojemność, a dynamika mizerna. Spalanie też nie
    rewelacyjne. Poza tym ford jest dość awaryjny i ma nadwozie podatne na korozję.
    Ja też odradzam, zwłaszcza z tym silnikiem.
    --
    My, ludzie, wcale nie jesteśmy mądrzejsi od zwierząt. One tylko nie dorównują
    nam głupotą.
  • Fakt, części można znleść tanie do fordów, ogólnie nie są może to najgorsze
    auta, ale akurat ten silnik (1.8D) to szajs. Słaby, nieekonomiczny i nieszczelny
    oraz bardzo nietrwały.
    --
    My, ludzie, wcale nie jesteśmy mądrzejsi od zwierząt. One tylko nie dorównują
    nam głupotą.
  • W sierkach były RFA, RFB i GFL.
    Porazka. Problemy z chlodzeniem 4 gara. Po 200 000 slinik po prostu staje, gdzie
    benzyniaki 2.0 OHC robia do 400 000.

    --
    Nie ma podpisu. STRAJK!
  • Jako,że jestem ekspertem motoryzacji to powiem tylko ,że ten silnik jest do
    pupy. Czasem nie ujedzie 150.000km do remontu .
  • a czym się objawia dziadowskość wersji z turbo? bo ja mam mondeo '93 1.8td (to
    chyba ten sam silnik, nieprawdaż) i dziadowskia jest tylko deska rozdzielcza bo
    trzeszczy i regulacja nawiewu, bo się zepsuła. do silnika nie mogę się
    przyczepić, chociaż pewnie by zapalał o pół sekundy szybciej jakby mi się
    chciało świeczki zmienić, bo przynajmniej jedna jest spalona.
  • Polecam zadac pytanie tam
    motonews.pl/forum/?op=fvf&c=0&f=20
    Sa tam opisy co sprawdzic i typowe usterki - nie jest to kołko samodaoracji i
    uwielbienia

    W KAZDYM samochodzie uzywanym wazny jest stan , jezeli poprzedni wlasciciel (
    badz wlasciciele ) dbal to warto sie zastanowic , sprawdzic silnik i stan w
    stacji diagnostycznej i moze kupic ???
    NAwet supej zaj.. model z ankiet i rankingów o super niskiej bezawaryjnosci
    jezli zostal zapuszczony to bedzie sprawial klopoty
    Ford Escort nie jest tutaj zadnym wyjatkiem - i na tym forum FEFK o tym pisza
    1.8D byl srednio udanym silnikiem , ale to nie tragedia - wada tego motoru jest
    kiepskie zapalanie

    Malo dynamiczny - to fakt ale czy chcesz kupic scigacz czy samochod do
    przemieszczania sie ??? sam sobie odpowiedz
    Zaleta jest oszczednosc i mozliwosc jazdy na OO ( wersja TD gorzej znosi OO )
    W sumie wsród escortów najgorszym pomyslem na silnik byl 1.4 w beznynie
    Jezli ktos odradzal Ci zakup Forda Escotra to zapytaj o szczególy dlaczego ???
    Opowiesci bo sasiad mial i ...traktuj z przymruzeniem oka , podobnie jak opinie
    super entuzjastyczne ze X to mial samochod Y i przez 5 lat nic nie naprawial
    tylko lal paliwo i jezdzil ....
    Sam mam escorta - nie w Dieslu ale gdybym zmienial na Diesla to wybrałbym
    wersja 1,8D a nie wersje 1.8TD ( oczywiscie nie dogmatycznie bo lepiej wziasc
    zadbany TD niz nieznany D ) - ale to moja subiektywna opinia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.