Dodaj do ulubionych

Czy Turbosprężarka "pije" olej ?

12.12.02, 09:10
No właśnie.
Przez prawie 6 m-cy i przejechanych 15 tys.km
musiałem dwukrotnie dolać po 1/2 litra oleju
do swojego auta (TDI 130KM).
W dwóch serwisach powiedziano mi, że to normalne
ze to nie silnik pije olej, ale turbosprężarka.
Sięgnąwszy do literatury fachowej (WKŁ o Passacie)
przeczytałem iż turbosprężarka jest smarowana
tym samym olejem co silnik.
Niby wszystko OK. Ale czy naprawdę tak być powinno ?

Może moje obawy się niesłuszne, ale wcześniej jeździłem
benzynami i nigdy nie musiałem nic dolewać. Teść też
jest zdziwiony, ze musiałem dolewać, szczególnie że to
nowe auto. Aha, preferuję raczej umiarkowany styl
jazdy i stosuje zasade odczekania na jałowym przed
zgaszeniem silnika po przebyciu dłuższej trasy.

Proszę o opinie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • Gość: Michal Re: Czy Turbosprężarka 'pije' olej ? IP: *.telia.com 12.12.02, 10:22
        Jak to zjawisko zaczyna powstawac,natychmiast jest poddawany remontowi turbo
        agregat.Samochod jest niesprawny i nie powinien byc eksploatowany.
        Powody; spaliny wychodza poza norme dopuszczalna ,zostaje zanieczyszcone
        srodowisko naturalne.
        Nastepuje duzy ubytek oleju i podczas dlugotrwalej jazdy mozemy doprowadzic do
        zatarcia silnika.
        Jezeli mechanik powiedzial ze tak powinno byc ,to widac ze firmy nie trzymaja
        sie zadnych norm i standartow.Naprawy chalupnicze.Wasza kontrole roczna to w
        armate i na ksiezyc a nie do Uni.
        • vwpassat Wow.......... 12.12.02, 10:35
          bardzo radykalna opinia, Michale.
          Jeśli mówisz serio to jestem zaniepokojony.
          Ale zobaczymy co powie na to jeszcze pan Grabałowski, nasz ekspert.

          Nie omieszkam popytać też userów na innych moto-forach.
          • Gość: MECHANIK Re: Wow.......... IP: *.nsm.pl 12.12.02, 22:45
            W serwisach pracuja rozni ludzie, czesto tzw "rece"{glowa nieczynna},mowia
            rozne bzdury,a klienci biora to na serio.Czy brudny kombinezon to wizytowka
            fachmana ?
            Ateraz do rzeczy,sprawna sprezarka absolutnie nie "pije"
            Natomiast niesprawna moze wyrzucac olej przez uszkodzone uszczelnienia do
            kolektorow ssacego lub wydechowego,a to przeciez widac i czuc!
            Wystarczy zajrzec gdzie trzeba.
            PZDRW
      • vwpassat Z tym olejem to jest dokładnie tak................ 13.12.02, 09:36
        Olej zmieniam tak jak jest to w książce przeglądów.
        Na razie czeka mnie lada dzień pierwsza zmiana oleju
        po 15 kkm.

        Przez pierwsze 2-4 kkm nie jeździłem brawurowo, zdając
        sobie sprawę i stosując się do instrukcji. Zresztą
        teraz też nie jeżdżę jak wariat bo preferuję spokojny
        styl jazdy bez bezpotrzebnego piłowania.

        I jeszcze jedno.
        Wczoraj tak dla próby sprawdziłem olej po kilku godzinach
        kiedy samochód odstał. Okazało się, że oleju jest pod górną
        kreskę na wskaźniku, czyli MAX.

        Byłem tym trochę zdziwiony, bo kiedy tydzień temu zapaliła
        mi się kontrolka konieczności uzupełnienia oleju (nie mylić z
        czerwoną kontrolką ostrzeżenia bo w nowym pasku to nie to samo)
        sprawdzałem poziom oleju i był on na poziomie MIN.

        Nie wzięłem jednego jednak pod uwagę, że sprawdzałem olej zaraz
        po wyłączeniu silnika. Zrobiłem głupi błąd ale to było
        na stacji benzynowej, przy -15 stopniowym mrozie, byłem zły troche
        wkurzony, sami wiecie kiedy łapy marzną.

        Wychodzi na to, że ubytek nie był tak wielki jak pisałem,
        a w trakcie pracy cały układ smarowania musi pobierać sporo tego oleju
        skoro jest aż taka różnica na postoju i w trakcie pracy silnika tuz
        po jego wyłączeniu.
        Stąd moze troche za mocno sie obawiam, bo faktyczny ubytek oleju
        to nieco ponad 1/2 litra, te extra co dolałem ostatnio objawiło się
        maksymalnym poziomem na wskaźniku.

        W kazdym razie dobrze ze nie przelałem, bo mógłbym zniszczyć
        katalizator. Czeka mnie teraz pierwszy przegląd z wymianą oleju
        i zamierzam sam sprawdzić ile mi panowie wleją, zeby potem nie było
        zdziwienia, ze dodali za mało, i po 5 kkm znowu mi sie kontrolka
        wlaczy.

        Sam olej to specjalny olej markowany przez Castrola do silników
        z pompowtryskiwaczami. Tylko taki kupuję i wlewam. On jest zgodny
        z jakąś tam normą i zawsze podany jest jej numer, toteż nie można sie
        pomylić. W każdym razie odpada olej kupowany na stacji benzynowej
        albo w supermarkecie, taki nawet shell super lux do diesli.

        Wiem ze moze i sie nadaje, i ze moze Castrol i VW robią w wała klenta
        naciągając nas nadodakowe koszty i kupowanie nakazanej marki,
        ale mając wózek za ponad 80 dych, nie warto ryzkować dla kilku złoty
        na litrze oleju.

        Co ciekawe, w fabrycznej instrukcji samochodu jest wyraźnie napisane, ze
        mój wózek może zużywać maksymalnie do 1 litra oleju na 1000km.
        Mój zatem robi to w skali 1/15.

        Ale samo zużyciwe dopuszczalne podawane
        przez producenta, to juz dla mnie robienie człowieka w wała, bo chyba
        nawet najgorszy strucel tyle oleju nie ciągnie. A może się myle ?

        • Gość: heatseeker Re: Z tym olejem to jest dokładnie tak........... IP: *.kik.pcz.czest.pl 13.12.02, 14:01
          Zuzycie oleju w silnikach tdi ma troszke inne podloze. Wspolczesne diesle sa
          silnikami mocno wysilonymi z napietym do granic wytrzymalosci obiegiem
          cieplnym. Wystarczy porownac - poczciwa 'beczuszka' 240D miala 2400 ccm
          i ...~60 KM! A obecne diesle przy mniejszej pojemnosci maja dobrze ponad 100
          KM. Do tego dochodzi sprawa wiekszych obrotow - teraz diesle 'kreci' sie
          prawie jak silniki benzynowe. Dodajac do tego wyzsze temperatury panujace w
          silnikach z zaplonem samoczynnym mamy juz chyba jasny obraz sytuacji,
          dlaczego 'biora' olej. Ostry styl jazdy, czy poddanie samochodu tuningowi tez
          ma wplyw - gladz cylindra musi byc lepiej smarowana (oraz chlodzona) olejem,
          wiec wieksze jego ilosci znajduja sie na sciankach - pierscien zgarniajacy
          moze nie dac rady zebrac wszystkiego, wiec czesc ulega spaleniu. A dlaczego
          starsze auta (konstrukcyjnie) nie braly az tak oleju? Bo byly po prostu...
          znacznie lepsze i trwalsze (no i bez roznych 'bajerow'). Sam mam VW Derby o
          przebiegu ponad 300 tys km i nie bierze nawet grama oleju.Zreszta dobry
          samochod nie jest sluszny z ekonomicznego (dla fabryki) punktu widzenia. Teraz
          robi sie tak, zeby auto pojezdzilo max. 10 lat i powedrowalo na zlom.Przyklad?
          Prosze bardzo - wszyscy mowia jakie to teraz bezpieczne karoserie, ze gna sie
          cale bo cale auto pochlania energie uderzenia - terefere! Dawniej to niby
          tylko polowa blachy pochlaniala? Nie, tylko blacha byla dwukrotnie grubsza, bo
          producent nie musial szukac oszczednosci na samochodzie. Dzieki temu dzis
          mozemy sycic oczy takimi cudenkami jak Mercedes 500K (1928) lub 500 SL
          Gullwing (1955). A jakos ciezko spotkac chocby 30-letnia honde :)
          Pozdro
      • Gość: al Re: Czy Turbosprężarka 'pije' olej ? IP: 217.153.95.* 13.12.02, 16:22
        Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

        > Ciesz sie, ze ubywa a nie przybywa. litr na 15 tysiecy to zaden ubytek.

        Roznie z tym bywa
        Jesli przejedzie sie kilkaset kilometrow z duza predkoscia (czytaj na wyzszych
        obrotach ) to zuzycie oleju wzrasta. Natomiast to co jest podane w intrukcjach
        obslugi ze 0,7 na 1000 byloby niezlym ciosem dla portfela
        pzdr
        al
        p.s
        ALe moze dla tego mozna zmieniac olej co 30.000 ......
    • Gość: Michal Naprawa tej usterki w Szwecji IP: *.telia.com 13.12.02, 17:59


      Ja mam krotkie pytanie do p.Ekspertow.Tutaj w Szwecji jak wystepuje taki
      problem pierwsze co sie wykonuje to jest analiza spalin i odrazu widzimy ze
      jest cos nie wporzadku i pod tym katem jest auto reperowane.Jezeli klient
      zglasza te usterke ,ze jest zuzycie oleju sprawdzamy to co Panowie nadmienili i
      nastepnie demontujemy turbo agregat i wysylamy do firmy ktora ma zezwolenie na
      jego przeglady i reperacje renoveracje.W normalnym warsztacie nie wolno tego
      robic.Na ogol po paru dniach przychodzi przesylka i sie montuje agregat po
      przegladzie i wszystko wraca do normy.Po takiej naprawie dajemy
      gwarancje.Klient zadowolony my rowniez .Pzdr.Michal
      P.S Nadmienie ze Turbo agregat jest urzadzeniem precyzyjnym i aby wykonac
      prawdziwa dobra robote nalezy miec zestaw narzedzi maszyn i urzadzen
      pomiarowych,no i warunki do pracy pomieszczenie czyste z czystym
      powietrzem.Tych warunkow nie poosiada zaden warsztat samochodowy.Turbo agregat
      jest urzadzeniem delikatnym i obchodzenie sie z nim za pomoca srubokreta i
      mloteczka to tylko mozna zniszczyc urzadzenie.Jezeli mi ktos powie za pan Jasio
      jest zdolny i wszystko potrafi i tanio zrobi to zadaje pytanie ,jak dlugo po
      tej naprawie agregat funkcjonuje? tutaj odebrany z firmy ktora sie tylko tym
      zajmuje na ogol przechodza 150kkm i wiecej i kazda roczna kontrole spalin.
      Pamietajcie nalezy studzic przed wylaczeniem..

      • devote Re: Naprawa tej usterki w Szwecji 14.12.02, 00:53
        w USA jest troche inaczej z tym
        tutaj nikt nie regeneruje i nie naprawia tego tylko wymienia sie na nowy
        oczywiscie koszta sa wieksze ale efekt lepszy
        jest to zwiazane z tym ze samochodow z turbo jest jak na lekarstwo
        i nie ma firm ktore sie tym zajmuja.
        a wymienic turbo mozna w kazdym warsztacie albo i samemu.nic trudnego.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka