Dodaj do ulubionych

L A G U N A N O V A

IP: 212.244.170.* 06.06.01, 14:40
Gdzieś przeczytałem:

Laguna (II) jak dobry koniak. Wiele ją łączy choćby
z takim na przykład Napoleonem. Oboje mają po pięć
gwiazdek. Szlachetne w smaku i niepowtarzalne w linii.
Z francuskim rodowodem. Nadużyte oszałamiają.

Zauważyłem znaczne zainteresowanie szacownego forum
collegium tym autem, a paru jego audytorów już nawet
zamówiło sobie stosowne zabawki. Dealerzy zacierają
ręce, rodziny zapadły w stan niecierpliwego
oczekiwania lub zaciskają usta by nie wymówić
cierpkich słów przygany za domniemywaną rozrzutność...
Jaka ona, ta nova, Waszym zdaniem jest?
Sam przeżywam rozterkę. Codziennie zmieniam wektor:
raz na Lagunę a raz na C5. Żadne analizy pisma nie
pomagają, trzeba chyba posmakować? Ale jak smakować z
obu flasz?
I Was oto zapytuję: Jakie ONE (Laguna i Cytryna C5)
są? Krytyk pytek się nie boi, malkontenci wykluczeni.
To temat dla przyjaznych światu i jego uciech.
Pozdrawiam wszystkich, przyjaźnie. Reya
Obserwuj wątek
    • Gość: Nosbor Re: L A G U N A N O V A IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 06.06.01, 16:36
      hmmmmmm widzialem ostatnio Lagunke mknaca po moim miescie, uffffff takie autko
      to sie sni po nocach, prawie sama elektronika, jestem wlascicielem OPLA Astry i
      gdy zobaczylem Lagune to mialem ochote jechac na komis i zostawic auto i biec
      do salonu Renault :))) Musze jeszcze troche poczytac o tym samochodzie i wtedy
      podyskutujemy
      co do C5 to nie moge nic powiedziec, jeszcze nie widzialem na zywo :))) a na
      zdjeciach hmmmmm calkiem calkiem
      pozdrowienia
      NOSBORN
    • Gość: Frank Re: L A G U N A N O V A IP: 213.77.37.* 07.06.01, 09:35
      Zadowolony bedziesz z obydwu ale po kilku latach mozesz miec problemy ze
      sprzedaza cytrynki. Z moich obserwacji wynika, ze na wtornym rynku, z "francuzow"
      najmnieszym wzieciem ciesza sie cytryny a szczegolnie poprzednik C5 - Xantia
      (hydroaktywne zawieszenie jest u nas uznawane za wyjatkowo awaryjne co jest
      absolutnie niezgodne z prawda).
      Ale jezeli kupujesz dla siebie, na lata - nie przejmuj sie tym.
    • Gość: Jarek L A G U N A N O V A contra C 5 IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 07.06.01, 15:18
      Gość portalu: Reya napisał(a):
      > Sam przeżywam rozterkę. Codziennie zmieniam wektor:
      > raz na Lagunę a raz na C5. Żadne analizy pisma nie
      > pomagają, trzeba chyba posmakować? Ale jak smakować z
      > obu flasz?

      Heja! Reya!
      Smakuj, smakuj - jazdy probne, ale... uwaga tego samego dnia! To powinno rozwiac
      Twoje watpliwosci.

      > I Was oto zapytuję: Jakie ONE (Laguna i Cytryna C5)
      > są? Krytyk pytek się nie boi, malkontenci wykluczeni.
      > To temat dla przyjaznych światu i jego uciech.
      > Pozdrawiam wszystkich, przyjaźnie. Reya

      Osobiscie udalo mi sie zapoznac C5-te na pokazach przedpremierowych. Aktualnie
      bujam sie Xantia 2,0 HDi, a romans z Cytrynkami rozpoczalem z Xsara, wydaje mi
      sie, ze mam wiec jakis punkt odniesienia. Ponizej sprobuje opisac swoje ODCZUCIA
      i prosze ich nie traktowac, jako ostatecznych i jedynie slusznych.

      Jazdy probne - uwagi do silnikow
      2,0 HPi (136KM) - bezposredni wtrysk benzyny (a jednak cos z diesla) niby lepsze
      od dotychczasowego 2,0 16V, ale... ja osobiscie nie czulem roznicy i mimo sporej
      gimnastyki nie bylem w stanie dogonic kolegi jadacego przede mna 2,2 HDi;
      konkluzja po co przeplacac, jak nie widac roznicy - oczywiscie miedzy 2,0 16V,
      3,0 V6 (210 KM) automat - notabele ten sam silnik co w Lagunie (wspolna
      konstrukcja Renault'a i PSA), fajny, ale nie z automatem; na prawde szkoda tej
      mocy na automat; skrzynia chodzi wspaniale i prawie w ogole nie czuc przelozen,
      ale mimo wszystko jestem za manualem; uwaga - silnik do oszczednych nie nalezy i
      ciezko w miescie spalic mniej niz 15 l / 100 km, ale nie jest on dedykowany
      osobom oszczednym,
      2,2 HDi (136 KM) - wszystkie zalety nowoczesnego diesla: zrywny, cichy i
      oszczedny; z kolei nie widze zadnej roznicy miedzy nim, a 2,0 HDi (110 KM);
      wydaje sie, ze jest to wina filtra czastek stalych, ktory moze jest i
      ekologiczne, ale chyba zabiera "nieco" mocy; godny polecenia.

      Zawieszenie - trzeciej generacji
      komputer mysli za kierowce,
      jade szybko samo sie obnizy, jade wolno, to sie podniesie,
      po opuszczeniu na postoju i po ruszeniu (predkosc powyzej 7 km / godz.) to sam
      sie podniesie,
      mozliwosc opcji sport, czyli utwardzenia zawieszenia przy dynamicznej jezdzie,
      wszystko robi sie trzema przyciskami, a o aktualnym polozeniu informuja nas
      komputer pokladowy, czyli zniknela brzytka wajcha znana z XM'ema i Xantii,
      przechwalki na temat bezawaryjnosci hydropneumatyka (3 lata lub 200 tys. km) -
      pozyjemy, to zobaczymy,
      podsumowujac - zawieszenie komfortowe, ale bardzo pewne.

      Wnetrze:
      wykonczenie jest bez zarzutu i wyglada jeszcze lepiej niz na zdjeciach - po
      prostu jest cudownie piekne

      Systemy bezpieczenstwaw
      tej klasie wszyscy maja wszystko, a mnie tak na dobra sprawe ten temat nie
      zajmuje, gdyz jakbym chcial sie rozbijac to w ogole nie jezdzilbym autem

      Wyglad
      moim zdaniem w rzeczywistosci prezentuje sie lepiej niz na zdjeciach

      Kilka zdan na temat Laguny
      mimo kilku prob odbycia jazdy probnej bylem zbywany,
      wnetrze wydaje sie mniej finezyjne i mniej delikatne niz w C5-ce, ale to kwestia
      gustu,
      po obejrzeniu w rzeczywistosci, jednak czuje sie nieco zawiedziony - zdjecia
      wydawaly sie obiecywac wiecej,
      na plus trzeba przyznac, ze jest kombi (Grandtour), a na C5 Break'a trzeba
      jeszcze poczekac,
      obiecanki na temat komfortu zawieszenia - jednak mechanicznego - ciezko
      weryfikowalne bez mozliwosci przejazdzki

      Osobiscie jezdze kolejna Cytrynka i jestem z dotychczasowych doswiadczen bardzo
      zadowolony. Mam nadzieje, ze moim przydlugim tekstem Cie nie zanudzielem, a moze
      pomoglem podjac jakakolwiek decyzje. Nie namawiam na C5, ale mam nadzieje
      bedziesz ze swojego wyboru conajmniej tak samo zadowolony jak ja.
      Pozdr takze przyjaznie
      • Gość: jery Re: L A G U N A N O V A contra C 5 IP: 212.244.106.* 07.06.01, 16:13
        Chciałbym podzielić się z wami opinią na temat jazdy nową Luguną. Może nie
        będzie to tak pełne opracowanie jakie "otrzymał" C5, ale da jakiś obraz nowej
        RENI. Auto, którym jeździłem było wersją kombi wyposażoną w silnik 1,8
        (oczywiście benzyna). W ciągu tygodnia przejechałem ponad 1600 km. Na początku
        testu przebieg wynosił niewiele ponad 2000 km. Pierwsze wrażenie, to
        niesamowicie skuteczne hamulce (kto nie wierzy, niech sprawdzi) oraz dosyć
        szerokie nadwozie, czasami powodujące drobne problemy w mieście. Na szczęście
        samochód posiada bardzo przydatny bajer w postaci elektrycznie składanych
        lusterek zewnętrznych.
        Bardzo ładnie i pewnie prowadzi sie nawet przy dużych szybkościach oraz na
        zakrętach, chociaż na mój gust zawieszenie mogłoby być troszkę twardsze.
        Fajnym bajerem jest karta zamiast kluczyka. Chociaż na poczatku miałem problemy
        ze znalezieniem w kieszeniach kluczyka, a właściewie karty. Kluczyki o wiele
        łatwiej "wymacać" w kieszeni.
        Przy doscyć dynamicznej jeździe średnie zużycie paliwa na tym dystansie
        wyniosło 9,4 l/100 km, z czego ok. 1000 km to tzw. trasa. Czy dużo to, czy
        mało? Podkreślam, że jeździłem raczej dynamicznie niż ekonomicznie.
        Jeśli chodzi o funkcjonalność, to w modelu kombi jest ona na b. wysokim
        poziomie.
        Miłe są również dodatki w postaci rolet przeciwsłonecznych w tylnych drzwiach.
        Co do stylistyki wnętrza, to raczej kwestia gustu. Mnie się podoba, chociaż
        daleki jestem od euforii. Jest po prostu wygodnie i praktycznie (ergonomia na
        b. wysokim poziomie).
        Pozdrawiam.
        Jery


    • Gość: Tomasz Re: L A G U N A N O V A vs. C5 IP: 193.59.192.* 07.06.01, 16:46
      Nie chcę tu pałować tematu ale ja wybrałbym C5.
      Obydwa auta są piekne.
      Zawieszenie doskonalsze w C5, wykończenie lepsze w Reni.
      Z tyłu pełen wypas na miejscach i wygoda, w Reni żenada nad głową i stopy
      wykręcać trzeba na boki (brak możliwości wsunięcia stóp pod fotel).
      Ja też wybrałbym obecnie jedno z tych aut, chcąc jeździć a nie gonić za
      złodziejem.
      Mimo, że C5 ma gorsze plastiki i spartańską konsolę wolałbym ją, bo wolę
      profesjonalne zawieszenie a i rączka "golonego" nie powinna skusić.
      Tylko czy serwisy w naszej krainie są przygotowane do obsługi tego auta ???
      Silniki te same a reszta to rzecz gustu, no nie?
      Szkoda tylko, że cytrynka ma nazwę C5 a nie np. XENTIA, Xenon,... .
      Może ktoś coś wymyśli.
      • Gość: Jarek Re: L A G U N A N O V A vs. C5 IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 07.06.01, 17:11
        W znalomym serwisie "uczyli sie" C5-ek dwa tygodnie przed premiera. Silnik w
        Reanult i Citroen'ie/Peugeot'cie ten sam tylko 3,0 6V. W ramach bajerow - to sa
        one bardzo podobne, vide skladane lusterka. Mnie po prostu glownie interesuja
        silniki i zawieszenie, a nie np. podwietlane lusterko w oslonie
        przeciwslonecznej, czy automatyczne wycieraczki, czy automatycznie zapalajace
        sie swiatla.
        Cieszy mnie, ze sa w naszym kraju osoby, ktore lubia cos innego niz "niemiecka
        topornosc". Pozdr radosnie
        • Gość: Marcin Re: L A G U N A N O V A vs. C5 IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.06.01, 22:57
          Dziś miałem okazję odbyć jazdę próbną nową Lalunią kombi 3.0 V6 i mogę w 95%
          potwierdzić bardzo dobre recenzje tego samochodu. Przede wszystkim świetne
          zawieszenie i hamulce - moim odniesieniem są takie samochody jak Renault 19,
          Megane, Scenic czy Vectra, którymi ostatnio jeździłem (w życiu, nie na testach)
          i to, co prezentuje nowa Laguna to absolutny atak na klasę wyższą. Jeśli chodzi
          o trzy litry w połączeniu z automatem to nie mam wyrobionego zdania, ponieważ
          jazda próbna to za mało by powiedzieć coś wiarygodnego. Plusem w stosunku do C5
          jest na pewno to, że skrzynia Renault ma 5 przełożeń (C5-4 biegi) co wpływa na
          lepsze osiągi(może Renault jest też trochę oczczędniejszy). Nie jeździłem C5,
          ale opieram się na danych fabrycznych. Istotne dla mnie kryterium, dla którego
          wybieram Lagunę,to bezpieczeństwo. Nie wiem, czy zostaną przeprowadzone crash-
          testy Citroena C5 (oby były jak najlepsze), ale jak do tej pory wszystko bije
          na głowę Laguna, a dla mnie, podróżującego z rodziną jest to bardzo ważna
          sprawa. Co do design'u to jest oczywiście oceniany subiektywnie i mnie
          zwyczjnie C5 nie porusza, nie żeby był brzydki, ale jest po prostu nijaki -
          trochę Picasso, trochę nie wiadomo co, a tył wygląda jak doklejony. Nowa Laguna
          jest oryginalna (nawet jeśli komuś się nie podoba) i szcególnie mam tutaj na
          myśli wersję Grandtour, bo przyznaję, że hatchback wygląda trochę jak
          przerośnięty kompakt. Generalnie jestem zwolennikiem smochodów kombi i być może
          dlatego mój głos oddaję na Renault, bo nie widziałem jeszcze wersji break C5.
          Tak w ogóle do Citroena nic nie mam, bo moja żona jeździ Xsarą (kombi!) i jest
          zakochana w tym samochodzie.
          • Gość: Artur R. LAGUNA 1.8 Grandtour IP: 10.10.10.* / *.vx.pl 09.06.01, 11:58
            Absolutnie nowy wymiar w Renault wiem cos o tym bo jezdze meganem coupe i
            hatchbackiem wlasnie zamowilem Lagune Grandtour jezdzilem 1.8 16v i powiem ze
            wszystko jest na wysokim poziomie do tego stopnia ze silnika nie słychać 63
            decybele przy 100 km/h (tak cicho jest w E klasie!) ale i nie czuć mam na mysli
            przyspieszenia. Jednak negatywne subiektywne odczucia weryfikują pomiary
            niemieckiego wydania Auto Swiata ( porownanie 1.9 dci Vs 1.8 16v sa
            nastepujące)
            0 -100 11.2 diesel i benzyna
            0 -130 19.2 - diesel, 18.5 - benzyna
            Elastyczność
            60 - 100 IV bieg 8.1 diesel, 10.8 benzyna
            80 - 120 V bieg 12.3 oraz 15,2
            Hamulce rewelacyjne na zimno 37.1 m ze 100 na cieplo 37.8 m
            Absolutnie auto na poziomie c klasy A4 oraz BMW serii 3 za mniejsze pieniadze
            P.S. Spalanie średnie 8.1 benzyna, 6.2 diesel. Co do citroena to popatrz na
            wielkość sprzedaży i jaką renomę ma citroen fajne auto ale nie dla mnie.
    • Gość: Reya Re: L A G U N A N O V A IP: 212.244.170.* 08.06.01, 11:45
      Wspaniale rzeczowe wypowiedzi! Dzięki Wam stokrotne - i sobie za pomysł!
      Pozwoliły już teraz na znaczne zawężenie wahań rzeczonego wcześniej wektora :
      choć nadal oscyluje, łobuz, między reną a cytrynką (le Monką, le Moną?) to
      jednak obecnie zatrzymuje się dość zdecydowanie na L 1,8 16V Expression po
      jednej i na C5 1,8i 16V X po drugiej stronie. Weekend poświęcę, za radą "Jarka"
      (dzięki za ogrom ważnych spostrzeżeń!), na wyjazdy degustacyjne co powinno już
      znacznie wzmocnić dość chwiejną jeszcze konstrukcję ideału.
      Tytułem usprawiedliwienia: nie staram się zazwyczaj błyszczeć na drodze jako
      ten idol formuły 1 i motorki z 110 – 130 konikami minus na katalizator i
      klimatyzację powinny mi w zupełności wystarczyć, a sprint rzędu 10 – 11 s
      całkowicie znosi pewien niepokój w rodzinie odczuwany zwłaszcza tam na tylnej
      kanapce na widok zbliżającego się piorunem takiego idola. Dlatego spokojnie
      zrezygnuję z 3 i 2 litrów trochę jednak zachłannie patrzących na przydrożny
      dystrybutor, w zgodzie zresztą z ogólnorozsądkowym trendem widocznym w Waszych
      wypowiedziach. Dziękuję, proszę o jeszcze, pozdrawiam wszystkich. Reya.




    • Gość: stefan Re: L A G U N A N O V A IP: 212.45.227.* 08.06.01, 12:04
      Gdy widzę w TV reklamę C5 tą z 000 i 111 (bity na jezdni) to muszę stwierdzić,
      że działa to na mnie jak antyreklama. Niestety francuska elektronika
      samochodowa w szczególności w wykonaniu Citroena i Peugeota jest strasznie
      tandetna (tak, tak). Po kilku latach taki nafaszerowany elektroniką samochód
      jest nieustannym ciągiem problemów. Autentyczne przykłady z mojego peugeota:
      1. Kostki elektryczne w których NAGMINNIE śniedzieją styki i nagle połączenie
      elektryczne się traci. Wypadają ponadto z kostek przewody z konektorkiem.
      2. Przewody elektryczne w komorze silnika na których nagle rozsypuje się
      izolacja (sic!!!) .
      3. Sterowniki klimatronic padające jak muchy (franole puściły przez ten
      sterownik bezpośrednio prąd 30 A do wentylatora nawiewu wnętrza - wystarczy w
      efekcie, że w łopatki wentylatora wkręci się jakiś listek czy patyczek,
      wentylator nie może ruszyć z zatrzymania i tylko wąchamy smród naszego
      spalonego już klimatronica - kompletny brak technicznej wyobraźni jego twórcy).
      4. Masa dziwacznych zbędnych i nie występujących w innych samochodach patentów
      nafaszerowanych tandetną elektroniką.

      Wydaje mi się, że działa to mniej więcej tak, że gdy terminy franoli gonią, a
      jest to naród dość leniwy, np. w pracy 50% czasu piją kawę i dyskutują o
      pierdołach, franole w efekcie zatwierdzają do produkcji urządzenia nie
      przetestowane, nie dopracowane , w nadziei, że jakoś to będzie działać.
      • Gość: Grzesiek Re: L A G U N A N O V A IP: 195.94.215.* 08.06.01, 14:22
        absolutnie zgadzam się z opinią Stefana - to kolejny (laguna II i szczególnie
        C5)tzw. przeze mnie produkt marketingowy - w szczególności citroena auto na 2-3
        lata, po czym jego właściciel nawet najbardziej cierpliwy i zamożny będzie
        chciał pozbyć się tego auta, nie wierzę bowiem że kolejne wcielenie citroena
        przyniesie tak olbrzymią zmianę jakościową tych samochodów - poprzednik xm -
        jeden z najbardziej awaryjnych aut na rynku, a juz na pewno w swojej klasie,
        przy okazji najbardziej tracący na wartości, podejrzewam, a nawet jestem pewien
        że c5 już za 3-4 lata pokaże się z tej samej strony co xmmmmmmmmmmm

        japoniec to mój wybór
        pozdrawiam
        • Gość: Jarek Do Stefana i Grzesia IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 08.06.01, 14:56
          Koles sie pytal o - jak to Panowie laskawie pozwolili sobie nazwac - "franole",
          a nie wyroby innych kregow kulturowych.
          Znam pewien wyrob nie zawierajacy prawie w ogole elektroniki - VW Garbus - nie
          da sie ukryc, bezawaryjne auto. Z kolejnych pomyslow auto z mala iloscia
          elektroniki - Polonez, takze bezawaryjne.
          Dyskusje na temat pojazdow z innych kregow kulturowych odbywaja sie w innym
          miejscu tego forum, wiec upraszam Panow o wyglaszanie swoich sadow na temat w
          miejscach z nimi zwiazanymi.
          Pozdr wszystkich, ktorym podoba sie francuska elektronika (0101010100001111).
          • Gość: stefan Do Jarka IP: 212.45.227.* 08.06.01, 15:11
            Jarku, jeżeli twierdzisz, że franolska elektronika jest super, to wybacz, ale
            chyba nie miałeś z nią doczynienia. Co do tych punktów, które wypisałem, są to
            autentyczne problemy, których ofiarą padam na codzień.
            Jestem ciekaw, czy dalej byś twierdził, że franolska elektonika jest OK, gdybyś
            musiał tak jak ja w Peugeocie 2 razy wymieniać sterownik klimatronic po ileśset
            złotych sztuka (oczywiście z używki, bo nowy to koszt 3000 zł) i widzieć, że
            trzeci już z kolei zaczyna padać. Dlatego twierdzę, że to tandeta.
            Jestem daleki od jakiś uprzedzeń narodowościowych, po prostu znam franoli, bo
            we franolskiej firmie pracuje, bywałem też we Francji na szkoleniach i
            naoglądałem się ich stylu pracy.
            • Gość: Jarek od Jarka IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 11.06.01, 08:59
              Gość portalu: stefan napisał(a):

              > Jarku, jeżeli twierdzisz, że franolska elektronika jest super, to wybacz, ale
              > chyba nie miałeś z nią doczynienia.

              Chyba faktycznie nie mialem do czynienia:
              - Peugeot 405 1,9 D Break - 3 lata "bez kontaktu" (i dalej jezdzi w rodzinie, a
              aktualnie ma 7 lat),
              - Citroen Xsara 1,9 D SX - 3 lata "bez kontaktu" (moje prywatne auto),
              - Citroen Xantia 2,0 HDi - od roku "bez kontaktu" (sluzbowa "ciezarowka").
              Z doswiadczen firmowych:
              - Ople Astry bily rekordy pobytu w serwisach (najlepszy wynik lidera to cztery
              razy na podnosniku w ciagu trzech tygodni), a Scenic parkuje pod serwisem
              czesciej niz trzy Xsary i dwie Xantie razem wziete.

              > Jestem ciekaw, czy dalej byś twierdził, że franolska elektonika jest OK, gdybyś
              > musiał tak jak ja w Peugeocie 2 razy wymieniać sterownik klimatronic po ileśset
              > złotych sztuka (oczywiście z używki, bo nowy to koszt 3000 zł) i widzieć, że
              > trzeci już z kolei zaczyna padać. Dlatego twierdzę, że to tandeta.

              Faktem jest, ze bajery tego typu mnie nie zajmuja. Dla mnie najwazniejszy jest
              silnik i zawieszenie. Ale wydaje mi sie, ze sa tzw. "elektroniki" jeszcze gorsze
              niz franolska. W koncu chip'y i swiatlowody sa produkowane przez kilku
              producentow, nie prawdaz... A tak na marginesie, to po co sie tak meczysz? Zmien
              auto, w ktorym nie bedzie "franolskiej tandety".

              > Jestem daleki od jakiś uprzedzeń narodowościowych, po prostu znam franoli, bo
              > we franolskiej firmie pracuje, bywałem też we Francji na szkoleniach i
              > naoglądałem się ich stylu pracy.

              Polecam styl pracy w serwisach "niefranolskiej" firmy Opel, gdzie za usuniecie
              usterki wcale nie zmanierowani serwisanci biora sie w momencie, gdy klient
              pojawia sie po odbior pojazdu. Mysle, ze w kazdej narodowosci sa tacy, co
              pracuja, i tacy, co lubia sie poobijac. Nie uogolnialbym.
              Wspolczuje z powodu problemow z autem i pozdrawiam.
              • Gość: stefan Do Jarka IP: 212.45.227.* 11.06.01, 09:46
                Jarku, jak wynika z listy Twoich samochodów, nie miałeś jednak doczynienia z
                franolską elektroniką w wersji wymyślnej. Mój wujek też miał niegdyś 405 1.9 D
                i faktycznie był to samochód nie do zajeżdżenia, który nigdy się nie psuł.
                Jedyna z moich informacji rzecz, jaka się w nim zepsuła to był prędkościomierz,
                w którym blokowała się wskazówka.
                Problem dotyczy natomiast niedopracowanych cudów elektroniki w wykonaniu
                franoli, takich jak ten nieszczęsny klimatronic.
                Kolejny przykład rzeczy, która bezustannie się psuje, a na szczęście nie
                występuje w mniejszych autach (405, Xantia,...) to b. fajny pomysł, aby
                uzależnić siłę wspomagania kierownicy od prędkości. Niestety, ten elektro-
                hydrauliczny układ po kilku latach zaczyna szaleć. Najczęściej odcina
                całkowicie wspomaganie na postoju. Inny żart, jaki potrafi zrobić, to gdy
                skręcasz w lewo, to załączy Ci wspomaganie w prawo, i jeżeli się nie
                spodziewasz takiego żartu, to po prostu nie zmieścisz się w zakręcie. Naprawdę,
                czasem myśle, że lepiej byłoby, gdyby tej całej tandety po prostu nie było.
                Dlatego też nadmiernie nafaszerowane franolską elekroniką samochody bydzą mój
                niepoków.
                Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno C5, jak i Laguna II bardzo mi się
                podoba jako samochód, ale raczej po moich niezbyt miłych doświadczeniach, nie
                kupiłbym żadnego z nich.
                Co do franolskiego stylu pracy, który konfrontujesz z Oplem, jest jedynie moim
                przypuszczeniem, że może być on powodem problemów.
                Miałem okazję spotkać ok. 2 lata temu b. miłego franola, którego firma
                (Getrasur S.A.R.L.) wykonała dla Citroena maszynę przemysłową, z której
                odlewano deski rozdzielcze do XM-a. Wiele się wtedy nasłuchałem właśnie o
                historii XM-a. W pierwszych miesiącach produkcji odniósł on wielki sukces.
                Dziennie produkowano ok. 500 szt. (sic!). Niestety, ogromna usterkowość
                szczególnie pierwszych egzemplarzy - co wskazuje, że nie przeprowadzono
                dokładnych testów i badań, być może ponieważ franoli goniły terminy, a oni
                wciąż pili kawę i gadali o pierdołach, spowodowała, że XM zyskał sobie w czasie
                tych kilku pierwszych miesięcy fatalną opinię. Dobrego imienia, pomimo poprawy
                jakości szczególnie po 1995 roku, nigdy już nie odzyskał. W efekcie dziennie
                produkowano już tylko 50 szt. Podobna historia miała miejsce z siostrzanym
                samochodem, Peugeotem 605, który był de facto uproszczoną wersją XM-a w innej
                karoserii. Z faktu bycia uproszczoną wersją, mniej napakowaną jak mówię
                tandetną franolską elektroniką, wynikała dużo niższa awaryjność 605-ki.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Jarek od Jarka IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 15.06.01, 08:20
                  O.K.! O.K.! O.K.! Po trzykroc O.K.!
                  Chcialem tylko powiedziec, ze troche tej elektroniki siedzi zarowno w Xsarze
                  (np. wspominane wspomaganie kierownicy), czy Xantii (np. zawieszenie). W moich
                  doswiadczeniach - kilkuletnich z cytrynami, nie mialem zadnych problemow z
                  "franolska" elektronika. Chyba jednak nic nie stoi w miejscu i nawet frankowie
                  podciagneli jakosc swoich produktow. Pozdr
    • Gość: antek Re: L A G U N A N O V A IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 09.06.01, 20:25
      Zamówiłem Lagunę Grandtour V6. Miałem okazję wypróbować to auto i potwierdzają
      się wszystkie zalety wymienione przez szanownych uczestników dyskusji. Z nie
      poruszonych jeszcze zalet tego samochodu chciałbym powiedzieć, że przyjrzałem
      się z bliska precyzji spasowania blach a także elementów wykończenia wnętrza i
      uważam, że firma Renault zrobiła kolosalny krok naprzód zrównujący ją pod tym
      względem z niemieckimi markami. Co więcej, w porównaniu z poprzednią Laguną
      komfort jazdy przeskoczył przynajmniej jeden poziom - żadnych skrzypnięć,
      cicho, stabilnie i miękko - przyłączam się do porównań z Audi A4 czy C-klasą
      jeśli chodzi o ten aspekt oceny. Mam tylko zastrzeżenia co do wielkości
      wnętrza, które jest subiektywnie (a bagażnik obiektywnie) mniejsze niż w
      poprzedniej Lagunie oraz do jakości użytych plastików, które przy tak dobrym
      wzornictwie i montażu powinny być pop prostu lepsze. Tak na marginesie to nie
      byłem nigdy fanem firmy Renault, w tej chwili jeżdżę Vectrą, a jeszcze miesiąc
      temu byłem przekonany, że następnym moim samochodem będzie Volvo.
    • Gość: Rey Re: L A G U N A N O V A IP: 212.244.170.* 11.06.01, 09:18
      Witam Wszystkich.
      Zła wiadomość. Niestety, nic z uprzednich planów nie wyszło. Zaszły pewne
      zdarzenia, które uniemożliwiły mi bliższe poznanie obu francuzeczek,
      niezmiernie tego żałuję, tym bardziej, bo sprawa ich posmakowania stała się
      teraz jeszcze bardziej odległa, niż była na początku. Brzmi to nienajlepiej i
      nienajmądrzej ale wypada mi narazie nie myśleć o wiadomych uciechach, powrócić
      do ostatnio trochę zaniedbywanego kucyka i liczyć na rychły uśmiech matki
      wszystkiego, łaskawej Fortuny.
      Z tą nadzieją pozdrawiam i dziękuję za rady i opinie. Będą cenne może niedługo.
    • Gość: Cobra Re: L A G U N A N O V A IP: *.acn.waw.pl 18.06.01, 21:06
      Cześć Reya!

      Też jestem zainteresowany nową Laguną. Nawet już ją zamówiłem (odbieram to
      cacko pod koniec lipca, bo zażyczyłem sobie kilka dodatkowych bajerów i teraz
      muszę trochę czekać). I choć cenię sobie mocnego "kopa" i dużo miejsca pod
      pedałem gazu, to wybrałem wersję 1.8. Po pierwsze: V6 3.0 jest dostępne tylko z
      automatyczną skrzynią biegów a pod tym względem jestem konserwatystą. Po
      drugie: 1.9 dCi jest niewiele bardziej dynamiczny, za to kosztuje blisko 15
      tys. zł więcej. Po trzecie wreszcie: na silnik 2.0 niestety trzeba będzie
      jeszcze trochę poczekać, a życie stygnie...
      Jeździłem próbnie wersjami benzynowymi 1.8 i 3.0. Na co dzień jeżdżę Astrą
      Classic 1.4 16V i muszę powiedzieć, że ogólnie Lagunę 1.8 cechuje tylko nieco
      lepsza dynamika od wspomnianej Astry. Niby silnik o 33 KM mocniejszy ale masa
      Lagunynovej też jest większa od masy Astry o ok. 300 kg, co niestety niweluje
      wyższą moc i moment obrotowy silnika Laguny. Niemniej dwie rzeczy w zachowaniu
      skrzyni z silnikiem 1.8 nie uszły mojej uwadze. Pierwszą z tych rzeczy jest
      dłuższe przełożenie 1-go biegu, co daje naprawdę duży komfort przy starcie,
      czego w Astrze Classic było mi bodaj najbardziej brak. Inną niepodważalną
      zaletą jest także wysoka elastyczność 4-ki i 5-ki - zapewne dzięki zmiennym
      fazom rozrządu (VVT) zastosowanym w Lagunce. A dodam, że jeżdziłem na paliwie
      Eurosuper 95.
      Natomiast automat w wersji 3.0 odbiera silnikowi naprawdę sporo z jego
      dynamiki. Oczywiście, można jeździć wykorzystując funkcję biegów sekwencyjnych
      (na lewo od biegu D[rive] w automacie), ale dla mnie to nie to samo, co
      sprzęgło i gaz "do podłogi".
      I rzecz, która pewnie najbardziej Cię zainteresuje: AUTO SUKCES nr 06/2001
      opublikował test porównawczy Laguny i C5-ki. Analizowane były niestety wersje
      ze wspólnym silnikiem V6 3.0. Autorzy testów stwierdzili, że ten silnik lepiej
      współpracuje ze skrzynią Cytryny. Ogólnie rzecz biorąc oba samochody dostały
      taką samą ocenę końcową: 5-kę w skali 1-6. W C5-ce wyżej oceniono
      silnik/skrzynię biegów oraz nadwozie/wnętrze. Co ciekawe - w ocenie wnętrza
      autorzy testu, jak sami przyznali, przywiązali większą wagę do przestronności
      (większej w Cytrynce) niż do wysokiej jakości materiałów i wykonania (lepszej w
      Lagunie). Laguna za to okazała swoją wyższość w temacie "bezpieczeństwo" i - co
      jest godne podkreślenia - "układ jezdny". Podobno Hydroactive 3 w C5 nie daje
      dostatecznej stabilności na zakrętach! Ja sam nie miałem jeszcze okazji, by
      siąść za sterami C5, ale decyzję o zakupie Laguny podjąłem po przeanalizowaniu
      prasy krajowej i zagranicznej (o nowej Lagunie pisano obszernie w Europie już
      od września 2000). I muszę przyznać, że o słuszności swojego wyboru upewniłem
      się po tym jak ujrzałem po raz pierwszy C5-kę. Osobiście nie gustuję w takich
      kształtach ale w pełni rozumiem, że inni mogą być zupełnie przeciwnego zdania.
      Wszak o gustach się nie dyskutuje.

      Pozdrawiam i życzę sukcesów na drodze do któregoś z tych cacek.

      Cobra
      • Gość: Reya Re: L A G U N A N O V A IP: 212.244.170.* 19.06.01, 08:40
        Dzięki, Cobra. Wogóle to jestem zdumiony,że z
        rzuconego tak trochę w powietrze tematu zrodziła się
        cała kopalnia wiadomości. Tym cenniejsza, że znalazłem
        tu parę bardzo szlachetnych kamyków - jak Twój -
        pięknie oszlifowanych. Za to wszystkim dzięki.
        Niestety, nie dał się wziąć gładko jeden z moich
        życiowych( może za mocno powiedziane) zakrętów i teraz
        patrzę z boku (ale nie z pobocza, nie dam się!) na już
        smigające po mieście - są dwie, obie białe - moje
        prawie wybranki. Muszę przyznać, że prezentują się
        bardzo nowocześnie. Skromność oceny jest tu chytrze
        zamierzona, bo mam nadzieję włączyć się tuż po
        wakacjach w dalszy ciąg lagunovych postów i aby nie
        zamknąć, broń Boże, tematu - kończę wielokropkiem i
        życzeniami urlopów o których opowiadać by można przez
        parę zim ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się