• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dodge Grand Caravan - warto? Dodaj do ulubionych

  • 04.06.06, 21:00
    Zastanawiam się nad zakupem sprowadzonego z USA Dodge'a Caravana. Chętnie poznam opinie
    użytkowników. Czy warto? Który rocznik najlepszy? Co powinienem wiedzieć.
    • 05.06.06, 22:18
      wejdz na www.asu.pl a tam forum i zapytaj
    • 05.06.06, 23:05
      Największy shit świata.bardziej awaryjnych aut nawet Yugo nie
      produkowało.Poczytaj inne wątki to bedziesz wiedział.
      • 06.06.06, 09:02
        loyezoo napisał:

        > Największy shit świata.bardziej awaryjnych aut nawet Yugo nie
        > produkowało.Poczytaj inne wątki to bedziesz wiedział.

        A Ty to wiesz to bo jeździłeś takim czy bo opwiadał Ci znajomy brata
        szwagra ????

        PZDR
      • 06.06.06, 11:48
        A jakiego vana Ty byś kupił?
        Który jest w miarę tani i niezawodny?
        • 06.06.06, 12:00
          kojonkoski napisał:

          > A jakiego vana Ty byś kupił?
          > Który jest w miarę tani i niezawodny?

          Rozumiem, że pytanie skierowano do mnie.

          A więc .. takich vanów, no i chyba ogólnie aut, to już nie ma.
          W miarę tani i niezawodny ... W ogromnej większości kupujący są zdeterminowani
          przez czynnik "w miarę tani" i spośród tych starają się wybrać kompromisowo
          pomiędzy tymi, które im się podobają i tymi, które są tylko trochę mniej
          zawodne. Takie jest moje zdanie.

          Sam jeżdżę Dodgem Caravanem 3.3. Mam trójkę małych dzieci, dużo jeżdżę w celach
          rekreacyjno-wakacyjnych i takiego auta szukałem. Wybór padł na podstawie
          algorytmu przedstawionego powyżej.

          Osobiście marzy mi się Honda Odyssey ale wciąż nie spełnia warunków
          ustanowionej przez Ciebie kategorii "w miarę tani".

          PZDR
          • 06.06.06, 13:40
            Pytanie było akurat nie do Ciebie, tylko do gościa, który twierdził, że Dodge jest awaryjny. Oczywiście, Toyota Yaris jest mniej zawodna, ale nie o tym tu piszemy.

            Jeździłem Caravanem i bardzo podoba mi się ten samochód.
            Czy nie miałeś problemów z częściami do tego amerykańskiego samochodu?
            Ja również uważam, że Odyssey jest gitowa.
            Czy nie uważasz że byłyby większe problemy z częściami do Odyssey?
            • 06.06.06, 15:47
              Tak jeździ się super to fakt (pod warunkiem że jedzie)Przyjaciel rodziny a
              zarazem sąsiad nie jeździ już nim w trasy bo wiecznie wraca na lawecie.Auto ma
              obecnie 4 albo 5 lat.Kupowane nowe.Poza tym popatrz na allegro ile jest
              amerykańskich vanów świerze roczniki i wiecznie "uszkodzona skrzynia,walnięty
              silnik itd itd."Jeździłem kiedyś aerostarem też sypał się niemiłosiernie i
              wtedy trzeba było czekać na części do 3 m-cy.Poza tym ponieważ chciałem kiedyś
              kupić Trans Sporta (podoba mi się)dużo poczytałem opinii uzytkowników i
              potwierdzało to moją opinię o tym aucie.Wiem że niektórzy mówią że statystyki
              ADAC lub Tuv są nie do końca prawdziwe.Jednak Voyager bez względu czy do 3,5
              czy 8 lat jest albo ostatni albo 2-3 od końca na 80-90 modeli aut.
              Co do Japońskich (od razu zaznaczę że nie jestem maniakiem:)) mój brat ma Honde
              Shuttle już chyba 5 czy 6 lat.Nie robi przy niej absolutnie nic poza
              czynnościami okresowymi.Niestety nie orientuje się w różnicach cen tych aut.

              P/S nikomu broń boże źle nie życzę,jeżeli kupisz to życzę bezawaryjnej
              jazdy.Pzdr.
              • 06.06.06, 16:21
                loyezoo napisał:

                > Kupowane nowe.Poza tym popatrz na allegro ile jest
                > amerykańskich vanów świerze roczniki i wiecznie "uszkodzona skrzynia,walnięty
                > silnik itd itd."

                Bo jeździć takim autem to trzeba umieć. Wielu lokalnych użytkowników
                amerykańskiej motoryzacji, absolutnie nie zapoznana ze specyfiką tamtejszej
                jazdy, patrzy tylko na silnik, moc, itd. A jak tak to poszli - 3300 cm sześc. i
                174 KM w porównaniu z Polonezem czy Wołgą to rakieta, więc każdy wsiada i buta,
                buta ....
                A jeszcze mądrzejsza część takich sobie podoczepia przyczepy i już jest pełnia
                szczęścia - duże, silne i wygra na światłach.

                To trzeba spokojnie i delikatnie. To są bardzo wrażliwe auta i trzeba je lubić
                i o nie dbać. W mieście spokojnie, zaś na trasie do 130 km/h. Jeśli można to
                jak najczęściej używać cruise control. To są auta dla tych, którzy potrzebują
                ich gabarytów a nie szybkości i zacięcie rajdowe mają już za sobą. Trzeba
                wymieniać płyny i oleje trochę częściej i inaczej niż w Europie. Wbrew pozorom
                te skrzynie też mają swoje wymagania - trzeba starannie wymieniać płyny i
                filtry - i to nie tak jak podaje amerykańska instrukcja, tylko częściej bo
                specyfika naszej jazdy jest zupełnie inna.

                Podsumowując - jak się wie jak jeżdzić i jak dbać o auto to o ile nie jesteś
                posiadaczem już zarżniętego egzemplarza trochę nim pojeździsz.

                No i oczywiście niech nikt nie liczy na podium w rajdach "na kropelce".

                PZDR
                PZDR
                • 06.06.06, 16:25
                  przecie to tylko zwykłe tandetne pudło do odwożenia dzieciarni do elementary
                  school. Jak się modlić to juz do jakiegoś sensownego bożka a nie do vana:)
                • 07.06.06, 01:50
                  fikol2 napisał:

                  > To trzeba spokojnie i delikatnie. To są bardzo wrażliwe auta i trzeba je
                  lubić
                  > i o nie dbać. W mieście spokojnie, zaś na trasie do 130 km/h. Jeśli można to
                  > jak najczęściej używać cruise control. To są auta dla tych, którzy potrzebują
                  > ich gabarytów a nie szybkości i zacięcie rajdowe mają już za sobą. Trzeba
                  > wymieniać płyny i oleje trochę częściej i inaczej niż w Europie. Wbrew
                  pozorom
                  > te skrzynie też mają swoje wymagania - trzeba starannie wymieniać płyny i
                  > filtry - i to nie tak jak podaje amerykańska instrukcja, tylko częściej bo
                  > specyfika naszej jazdy jest zupełnie inna.



                  wybacz stary, ale mamy XXI wiek i auto powinno sobie radzic bez problemu z vmax
                  oraz z holowaniem przyczepy o masie dopuszczalnej przez producenta. jak ma
                  slabe materialy to niech pozakladaja rozne chlodnice itp. i wtedy transmisji
                  bedzie lzej.

                  nie znam tych modeli za dobrze, ale wydaje mi sie ze sa one konstrukcyjnie 2
                  dekady do tylu. jak wsiadam do dodga (caravana czy innego) to mie sie zygac
                  chce, taki brzydki jest srodek (no moze magnum jest ladny, ale tez zadna
                  rewelacja).
                  sam na codzien jezdze neonem i twierdze ze to auto to pomylka (i wielu tez tak
                  uwaza, daltego jest 2 razy tanszy niz civic)

                  co do walorow uzytkowych caravana, ta jak kazdy van jest bardzo przydatne auto.
                  wycieczka w 4 osoby w gory na tydzien (zabralismy pol kuchni ze soba) byla
                  istana przyjemnoscia.

                  pzdr.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.