Dodaj do ulubionych

wplyw ogrzewania na spalanie

IP: Kasza.gjpoland.com.pl:* / 172.16.5.* 29.01.03, 13:24
Prosba o rade do forumowiczow .
Czy wlaczenie samego ogrzewania /np. na maksimum /
przy wylaczonej dmuchawie ma wplyw na spalanie ?
Jak wplywa na spalanie zwiekszanie nadmuchu ,
np. jaka jest roznica w spalaniu przy minimalnym i
maksymalnym ustawieniem dmuchawy ?
Z gory dziekuje za wszelki odzew .
Wydaje mi sie ze to nie powinno zalezec od marki
samochodu , ale na wszelki wypadek dodam
ze szczegolnie interesuje mnie to w OPLU ASTRA
CLASSIC .
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: Niknejm Re: wplyw ogrzewania na spalanie IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.82.* 29.01.03, 15:24
      Gość portalu: krzysztof napisał(a):

      > Prosba o rade do forumowiczow .
      > Czy wlaczenie samego ogrzewania /np. na maksimum /
      > przy wylaczonej dmuchawie ma wplyw na spalanie ?

      Ma, bo nagrzewnica korzysta z ciepła 'kradzionego' z płynu chłodniczego
      krążącego po silniku. Jeśli masz zimny silnik i nagrzewnicę na maksa, to oprócz
      ogrzania samego siebie, silnik musi ogrzać wnętrze samochodu. Co za tym idzie,
      czas nagrzewania silnika wydłuża się, zatem silnik dłużej chodzi na bogatej
      mieszance, więc spalanie rośnie. Jeśli przy nagrzanym silniku włączysz
      ogrzewanie w zimie, temperatura silnika odrobinę spadnie poniżej optimum, i
      znowu mieszanka zostanie na chwilę wzbogacona.

      > Jak wplywa na spalanie zwiekszanie nadmuchu ,
      > np. jaka jest roznica w spalaniu przy minimalnym i
      > maksymalnym ustawieniem dmuchawy ?

      Żadna różnica między min i max, ponieważ obroty dmuchawy są regulowane
      potencjometrem z opornikami.
      Dopiero jak wyłączysz wiatrak, nie zużywasz prądu, a co za tym idzie, spada
      zużycie paliwa (prąd skądś się musi wziąć - w tym przypadku z akumulatora,
      który ładowany jest od silnika).

      > Z gory dziekuje za wszelki odzew .
      > Wydaje mi sie ze to nie powinno zalezec od marki
      > samochodu , ale na wszelki wypadek dodam
      > ze szczegolnie interesuje mnie to w OPLU ASTRA

      Marka ma znaczenie, bo niektóre auta (zwłaszcza diesle, które wydzielaja mniej
      ciepła), mają specjalne dodatkowe ogrzewanie elektryczne, żrące prąd.

      Ale bez przesady, są to wszystko ułamki litra na 100km. A chodzi nie tylko o
      komfort, ale i o bezpieczeństwo (czas reakcji organizmu). Więc nie kombinuj ;-)
      Ja polecam tylko jedną rzecz - jak ruszam zimnym samochodem (z niezamarzniętymi
      szybami), to ogrzewanie włączam dopiero kiedy silnik się już trochę nagrzeje,
      bo włączenie grzania od początku po pierwsze nie przyspiesza w istotny sposób
      procesu nagrzania kabiny (silnik i tak z początku zimny), a po drugie przedłuża
      czas nagrzewania silnika. Nie musi to być jednak prawdą w innych autach, gdzie
      ogrzewanie może być inaczej rozwiązane (włącznie z dogrzewaniem elektrycznym).

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: Marek Re: wplyw ogrzewania na spalanie IP: *.atlanta.ga.us 29.01.03, 15:30
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):
        > Ja polecam tylko jedną rzecz - jak ruszam zimnym
        samochodem (z niezamarzniętymi
        > szybami), to ogrzewanie włączam dopiero kiedy silnik
        się już trochę nagrzeje,
        > bo włączenie grzania od początku po pierwsze nie
        przyspiesza w istotny sposób
        > procesu nagrzania kabiny (silnik i tak z początku
        zimny), a po drugie przedłuża
        > czas nagrzewania silnika.

        Popieram. Mozna pare minut wytrzymac w zimnie a moze to
        znaczaco przedluzyc zycie silnikowi. Silniki naprawde nie
        lubia byc zimne. A jak juz sie silnik nagrzeje to lepiej
        zeby ciepelko oddawal nam w kabinie niz chlodnica na
        zewnatrz.
    • Gość: els Re: wplyw ogrzewania na spalanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 15:57

      Pomijając okres nagrzewania się silnika gdzie włączenie ogrzewania i tak nie ma
      większego sensu bo i tak nie ma co gzrać, to w warunkach ustalonej równowagi
      cieplnej silnika pobór ciepła do ogrzewania kabiny nie ma większego wpływu na
      zyżycie paliwa, jest to tak jak to już napisano ułamek litra.
      Poprawnie działający termostat jest w stanie utrzymać temp. silnika i podać
      ciepło do kabiny ograniczając jego przepływ przez chłodnicę.
      Oczywiście przy silnych mrozach rzędu -15-20C daje się zauważyć spadek
      temperatury silnika przy intensywnym grzaniu kabiny co pewnie skutkuje
      zwiększonym zuzycie, i tu ma wtedy sens przysłanianie wlotów powietrza do
      chłodnicy. Duzo zalezy tez od tego jak został zaprojektowany układ chłodzenia i
      jakie wyznaczono mu priorytety czy wpierw silnik czy wpierw kabina a bywa z tym
      różnie w różnych markach.

      Generalnie nie ma się za bardzo tym przejmować poza sytuacjami skrajnymi.

      Pozdrawiam , els
      • Gość: Marek Re: wplyw ogrzewania na spalanie IP: *.atlanta.ga.us 29.01.03, 16:02
        Mam troche komentarzy:

        Gość portalu: els napisał(a):
        > Oczywiście przy silnych mrozach rzędu -15-20C daje się
        zauważyć spadek
        > temperatury silnika przy intensywnym grzaniu kabiny co
        pewnie skutkuje
        > zwiększonym zuzycie, i tu ma wtedy sens przysłanianie
        wlotów powietrza do
        > chłodnicy.

        Zupelnie tego nie rozumeniem, szczegolnie w swietle
        innego zdania ktore napisales:

        > Poprawnie działający termostat jest w stanie utrzymać
        temp. silnika i podać ciepło do kabiny ograniczając jego
        przepływ przez chłodnicę.

        Wlasnie - jak termostat jest sprawny, to zamknie
        kompletnie chlodnice i jej przyslanianie nic nie pomoze.
        A jak jest niesprawny to trzeba go naprawic a nie
        przyslaniac chlodnice.

        > Duzo zalezy tez od tego jak został zaprojektowany układ
        chłodzenia i jakie wyznaczono mu priorytety czy wpierw
        silnik czy wpierw kabina a bywa z tym różnie w różnych
        markach.

        Obwod nagrzewnicy jest zawsze po odpowiedniej stronie
        termostatu - nie ma samochodow w ktorych byloby inaczej.
            • Gość: Marek Re: Słusznie Marku (n/t) IP: *.atlanta.ga.us 29.01.03, 16:55
              Gość portalu: alek napisał(a):

              > Przysłonienie wlotu powietrza ma sens.
              > Zimne powietrze wpadające do komory silnika także go
              chłodzi, tym bardziej, gdy
              > chłodnica jest zimna (mały obieg).

              Sluszna uwaga. Ale zasloniecie chlodnicy ma jedna wade -
              jak utkniemy w korku to mozemy przegrzac samochod... A
              nowoczesne silniki sa zwykle opakowane plastikiem i innym
              badziewiem i wlasciwie efekt chlodzenia przez kadlub nie
              wystepuje.

              > Wiedzą to wszyscy właściciele dużych fiatów i polonezów

              O ile pamietam w tych pojazdach jest jeszcze jeden
              problem - wentylator chlodnicy napedzany od walu
              korbowego. Dmucha mocno jak nie trzeba i nie dmucha jak
              trzeba (np. stanie w korku na wolnych obrotach)

              • Gość: KajTan Wentylator - sposob podlaczenia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 08:15
                Gość portalu: Marek napisał(a):

                > Gość portalu: alek napisał(a):
                >
                > > Wiedzą to wszyscy właściciele dużych fiatów i polonezów
                >
                > O ile pamietam w tych pojazdach jest jeszcze jeden
                > problem - wentylator chlodnicy napedzany od walu
                > korbowego. Dmucha mocno jak nie trzeba i nie dmucha jak
                > trzeba (np. stanie w korku na wolnych obrotach)

                Tak jakby, ale nie do konca prawde mowisz.

                W modelu 1300 wentylator jest podlaczony na stale do kola
                pasowego, czyli jesli sinik pracuje, to wentylator tez
                dmucha. Jest to bardzo niepozadany efekt zwlaszcza w
                jesienne, zimowe i wiosenne dni, kiedy jest chlodno lub
                mroznie.

                W modelu 1500 wymyslono sprzeglo elektromagnetyczne,
                ktore poprzez czujnik w chlodnicy dociska wentylator do
                kola pasowego i wowczas wentylator obraca sie z
                predkoscia walu korbowodowego.

                Co zabawniejsze - przez caly okres produkcji silnika 1300
                (czyli do 1991 roku) rozwiazanie ze stalymi obrotami
                wiatraka chlodnicy nie uleglo zmianie...

                A w korku? Jak silnik pracuje na wolnych, to i mniej
                ciepla wydziela, jak go zylujesz, to i mocniej chlodzi -
                to rozwiazanie sprawdza sie raczej przy sprawniejszej lub
                calkwoicie sprawnej chlodnicy, w innym przypadku para
                spod maski w korku jest czestym widokiem.
                Ewentualnie obserwujac wskaznik temepratury, mozna za
                wczasu wlaczyc ogrzewanie w kabinie, ale to juz wymaga
                samozaparcia latem i jest raczej historia na inny watek ;))

                pozdroowka
                KajTan
              • Gość: alek Re: Słusznie Marku (n/t) IP: proxy / 195.136.36.* 30.01.03, 08:36
                Kilka dodatkowych uwag :

                1. Masz rację, że w nowoczesnych samochodach problem chłodzenia silnika
                opływającym go powietrzem nie występuje. W moim obecnym aucie po nagrzaniu
                silnika do normalnej temperatury nie występują praktycznie żadne wahania,
                niezależnie, czy na zewnątrz jest plus czy minus 30 st.C i czy jadę 30 km/h,
                czy 130 km/h.

                2. W polonezie przy minus 10 st.C i prędkości ok. 100 km/h wskaźnik temperatury
                nie przekraczał 70 st.C. Dopiero przysłonięcie (przysłonięcie, a nie
                zasłonięcie) o jakieś 50% pozwalało osiągnąć normalną temp., tzn. ok. 85 st.C.
                Przy jeździe miejskiej nie było potrzeby przysłaniania, stąd mój wniosek, że za
                spadek temperatury silnika odpowiedzialne było opływające go powietrze.

                3. Prawdą jest, że przysłaniając chłodnicę trzeba częściej rzucać okiem na wsk.
                temperatury.

                Pozdrowienia, alek

                PS. Wentylator napędzany od wału to było jeszcze chyba w latach 80., mój
                egzemplarz miał wentylator elektryczny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka