Dodaj do ulubionych

Dwa lata i nie ma fiata

IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.01, 00:12
Co sądzicie o tej opini? Ja mam dobre wrazenie o wloskich samochodach, przede
wszystkim dlatego, ze maja w sobie troche finezji i nie sa tak toporne jak
niemieckie (toczące sie żelastwo).
  • Gość: malko IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 15.06.01, 08:07
    moje zdanie jest takie, że opinia ta została po fiatach sprzed tipo. osobiście
    sobie chwalę. Mam trzeci rok, sporo jeżdże i wcale nie po dziadkowemu - zero
    awarii. W fiatach są knoty jak i w innych markach (sporo było tego ostatnio
    fordy, mitsubishi - cała masa usterek, o których nie informowali, ople,
    renaulty, mercedes - łoś, audi TT), ale uważam że fiat jest całkiem dobry (nie
    mówię najlepszy) i za zdecydowanie niższą kasę. na stronie gazety sa raporty
    dekry o usterkowości. nie są to do końca wiarygodne dane, ale punto I i CC w
    kategoriach samochodów 5 i 7 letnich wypadają lepiej min. od VW polo. więc
    chyba nie jest tak że dwa lata i nie ma fiata, raczej nie ma renaultow i
    peugeotów, które są na końcu stawki. Jedynie co musze przyznać to fiat trochę
    rozczarowuje mnie designersko, punto II podoba mi się tylko w wersji 3D
    (konieczne przy face liftingu powinni przenieść tablice rej. na tylną klapę ),
    siena to totalny tramwaj, SC dużo gorzej wygląda od CC - zwłaszcza po face
    liftinfu, doblo i multipla to .... Jedynie bravo ma ponadczasową linię. nie
    wiadomo jakie bedzie stilo. Wersja 3d rokuje pewne nadzieje, że seryjny
    samochód nie bedzie potworkiem. Pewne jest tylko tyle, że jaki by nie był
    będzie ładniejszy od peugeota 307.
  • Gość: Paweł IP: 192.168.1.* / *.net.tychy.pl 15.06.01, 08:48
    Nie zgadzam się z tą opinią. Moim pierwszym samochodem był CC. Jako, że byłem
    wtedy początkującycm kierowcą trochę go zajeżdżałem. Ale ogólne wrażenia były
    niezłe. Awaryjność była zerowa. Potem przesiadłem się na Corse 1,4. Ależ to
    żarło benzyny. Tylny most hałasował, a podoga po złożeniu siedzień nie była
    płaska, co uniemożliwiało łatwego załadunku. Może to drugie jest mniej istotne,
    ale ja często robię wypady w góry z dziewczyną i zawsze miałem ten problem.
    Zmieniłem więc szybko Corse na Brava 1,4 (od wójka). I to był szok. Wspaniały
    samochów: mniej pali, ładna linia, tanie przeglądy. Jeżdżę nim od przebiegu
    20000. Teraz mam już 128 000 i nic tylko leje benzynę i zmieniam olej. Oprócz
    tego zwykłe czynności serwisowe ( wymiana rozrządu, sprzęgła, oleju w skrzyni )
    to zaleca ASO.
    Trochę się rozczarowałem nowym Stilo, bo chcię zmienić moją ukochaną Bravę na
    coś nowszego. Zastanawiam się nad Bravo Steel i chyba go kupię.
  • Gość: Janusz IP: *.chello.pl 16.06.01, 00:08
    Teraz wiem, dlaczego jakoś nigdy nie przepadałem za
    Fiatem. Jeżeli wymiana rozrządu i sprzęgła to zwykłe
    czynności serwisowe, to ja dziękuje za takie auto.
  • Gość: Pitz IP: 157.25.125.* 19.06.01, 10:54
    Gość portalu: Paweł napisał(a):

    > Nie zgadzam się z tą opinią. Moim pierwszym samochodem był CC. Jako, że byłem
    > wtedy początkującycm kierowcą trochę go zajeżdżałem. Ale ogólne wrażenia były
    > niezłe. Awaryjność była zerowa. Potem przesiadłem się na Corse 1,4. Ależ to
    > żarło benzyny. Tylny most hałasował, a podoga po złożeniu siedzień nie była
    > płaska, co uniemożliwiało łatwego załadunku. Może to drugie jest mniej istotne,
    >
    > ale ja często robię wypady w góry z dziewczyną i zawsze miałem ten problem.
    > Zmieniłem więc szybko Corse na Brava 1,4 (od wójka). I to był szok. Wspaniały
    > samochów: mniej pali, ładna linia, tanie przeglądy. Jeżdżę nim od przebiegu
    > 20000. Teraz mam już 128 000 i nic tylko leje benzynę i zmieniam olej. Oprócz
    > tego zwykłe czynności serwisowe ( wymiana rozrządu, sprzęgła, oleju w skrzyni )
    >
    > to zaleca ASO.
    > Trochę się rozczarowałem nowym Stilo, bo chcię zmienić moją ukochaną Bravę na
    > coś nowszego. Zastanawiam się nad Bravo Steel i chyba go kupię.

    A od kiedy Corsa ma tylny most?!!!
  • Gość: <º)))>< IP: 212.75.78.* 15.06.01, 09:13
    Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

    > Co sądzicie o tej opini? Ja mam dobre wrazenie o wloskich samochodach, przede
    > wszystkim dlatego, ze maja w sobie troche finezji i nie sa tak toporne jak
    > niemieckie (toczące sie żelastwo).

    Że niby Fiat miałby zniknąć z rynku?
    Planują wypuszczenie 19 nowych modeli w ciągu najbliższych czterech lat.
    Czy można coś takiego uznać za objaw kryzysu? :-)

  • Gość: rico IP: 195.136.25.* 15.06.01, 10:42
    Gość portalu: <º)))>< napisał(a):

    > Że niby Fiat miałby zniknąć z rynku?
    > Planują wypuszczenie 19 nowych modeli w ciągu najbliższych czterech lat.
    > Czy można coś takiego uznać za objaw kryzysu? :-)


    Pewnie że nie! Fiat to przecież potężny koncern samochodowy (i nie tylko). Będzie
    trwał do końca świata i jeden dzień dłużej. Szkoda, że nasz rząd w stosownym
    czasie nie wybrał współpracy z Fiatem (lub np z VW) zamiast z tymi
    korupcjogennymi bankrutami z Daewoo.
  • Gość: conrado IP: 172.31.123.* / 195.136.36.* 19.06.01, 10:45
    Fiat i Daewoo płaciły ogromne łapówki politykom odpowiedzialnym za
    przemysłmotoryzacyjny w PL i dlatego mamy to co mamy.Można było wybrać VW,ale
    oni chcieli zwolnić z fabryk część pracowników więc my NIE.Teraz wylecą wszyscy
    z Daewoo - i dobrze.Przecież to beznadziejna firma i okropne samochody.One
    nawet nie są brzydkie,one są gówniano brzydkie.
    Podziękujmy więc za tę sytuację naszym politykom...
    See ya.
    Conrado
  • Gość: Krzysiek IP: 194.92.234.* 15.06.01, 11:41
    Niee, tu chodzi o to, ze po dwoch latach samochod nie
    nadaje sie do uzytku (chyba)

    Gość portalu: <?)))>< napisał(a):

    > Gość portalu: Krzysiek napisał(a):
    >
    > > Co sądzicie o tej opini? Ja mam dobre wrazenie o
    wloskich samochodach, prz
    > ede
    > > wszystkim dlatego, ze maja w sobie troche finezji i
    nie sa tak toporne jak
    >
    > > niemieckie (toczące sie żelastwo).
    >
    > Że niby Fiat miałby zniknąć z rynku?
    > Planują wypuszczenie 19 nowych modeli w ciągu
    najbliższych czterech lat.
    > Czy można coś takiego uznać za objaw kryzysu? :-)
    >

  • Gość: Adi IP: *.nationale.com.pl 15.06.01, 14:16
    Jeżdze Fiatem 125 z 1975 roku (licencja Fiat) Ma więc 26 lat - silnik 1300, 4
    biegi i przejechane 70000. Całkowitej powierzchni rdzy, jak wczoraj sprawdzałem
    mam nie więcej niż 5 cm2. Pali w mieście 10l. /100 km - na trasie 9l. :-(
    Życzę każdemu użytkownikowi współczesnych fiatów aby ich maszynki były w stanie
    wytrzymać tyle lat co moja.
    I niech nikt nie gada że fiaty są kiepskie. Jak moze być kiepski samochód z tak
    dużego koncernu.
    Tak jak ktoś by powiedział: Boening 747 jest kiepski i rozpada się podczas
    lotu - Airbus to jest marka - no i jak to brzmi?

    Pozdrawiam
    Adi
  • Gość: Kajetan IP: *.tkchopin.pl 16.06.01, 09:44
    Gość portalu: Adi napisał(a):

    > Jeżdze Fiatem 125 z 1975 roku (licencja Fiat) Ma więc 26 lat - silnik 1300, 4
    > biegi i przejechane 70000.

    Musze Cie zmartwic, bo licencyjne czesci wloskie skonczyly sie okolo 1970 roku,
    wiec Twoj fiat jewst na 100% z polskich czesci. A licencja na MRa??? Wolne
    zarty.. Dlatego pali Ci 10 w miescie i 9 na trasie. :((

  • Gość: fragi IP: *.zebyd.com.pl 16.06.01, 21:14
    Poza tym jeśli przez tyle lat przejechałeś tylko 70 tys. km to znaczy, że
    jeźdźiłeś tylko w niedziele i święta i to tylko przy dobrej pogodzie. Przy
    takim użytkowaniu każdy złom wytrzyma długie lata.
  • Gość: Greg IP: *.*.*.* 19.06.01, 11:37
    Ja tlumacze to sobie tak:
    Fiat jest samochodem wloskim, a ze widzialem jak jezdza Wlosi ( przynajmniej
    duza czesc ) i to glownie fiatami i fiaty te jakos sie nie rozpadaja po 50.000
    km to mniosek z tego taki, ze sa to auta o akceptowalnym poziomie jakosci.
    Na dodatek w "krajach rozwijajacych sie" gdzie kultura jazdy i stan drog jest
    gorszy niz u nas ( tak, tak, to jednak jest mozliwe... ) rowniez kroluja fiaty
    ( np. Brazylia, Maroko). Dlatego tez uwazam, ze fiat jest samochodem jak
    najbardziej godnym uwagi. Oczywiscie trzeba byc swiadomym jego pewnych wad, ale
    kto nie ma wad?...Gdybym mial teraz kupowac nowy samochod, to chyba kupilbym
    Fiata Punto II 1.2 8V Go!
    Pozdrawiam
    Grzegorz
  • Gość: Sven IP: *.mm.com.pl 19.06.01, 12:32
    Wlosi maja swietnych stylistow, ale wykonanie powinni zlecic Niemcom. Mieliby problem z glowy.
  • Gość: PTee IP: *.bresa.com.pl 23.06.01, 00:00
    Jak to u fiata, "wszystko co najlepsze jest pod maską"... Stylistyka
    praktycznie bez zarzutu...

    Niestety w polskich warunkach, gdzie jeździmy autami które wyszły spod rąk
    składacza będącego na całotygodniowym kacu, gdzie kultura motoryzacyjna
    ogranicza się do przysłowiowego "bez młota to nie robota", jesteśmy skazani na
    masową produkcję na zasadzie "aby więcej i taniej" ... Widziałbym fiaty
    montowane np. u Japońców lub Szwedów... Do nawet najdurniejszej roboty trzeba
    włożyć trochę serca, a co dopiero do marki z południowym temperamentem.:)))

    Pocieszam się jednak, że w pogoni za zyskiem, nawet wielkie renomowane firmy
    francuskie czy niemieckie równają z poziomem jakości. Niestety, jest to
    równanie w dół. I fiat wcale tak marnie na tle ogółu nie wypada...:(((
  • Gość: macra IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
    slyszalem ze wloszczyzna to jest dobra... ale do zupy! pozdrawiam :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.