Wole "szrota" z wyposazeniem niz nowego "golasa" ! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Ten wątek został zamknięty i nie można dodawać postów.
Sprawdź, czy dyskusja trwa w innych wątkach.

  • Tak narzekacie tak narzekacie ze roczniki typu od 02 np do 97 to stare szroty
    wiec mam pare słów do tych prostaczków :
    WOLE STARSZY WÓZ Z ABS, KLIMĄ,PODUSZKAMI NIZ NOWĄ SKODE CZY FIAT SIENA
    GOLASA KTÓRA JEST BEZPIECZNA JAK WOZEK INWALIDZKI MOJEJ PRABABKI!!!!!
    • Przezarte rdza auto tez jest super bezpieczne. Puknij sie w leb!
      • te złomy ostatnio zalewające nasze drogi są tak samo bezbarwne jak szarzy ludzie
        w nich siedzący - nie chcę grać w lidze szarych kombinatorów

        ja widzę różnicę między ciuchami ze szmateksu a eleganckimi nowymi, między
        mieszkaniami w starych blokach a nowymi apartamentami (czy ładnymi domami),
        między nowym autem a szrotem, nie poradzę na to ale taki mam gust
        • wypasior napisał:

          > te złomy ostatnio zalewające nasze drogi są tak samo bezbarwne jak szarzy
          ludzi
          > e
          > w nich siedzący - nie chcę grać w lidze szarych kombinatorów
          >
          > ja widzę różnicę między ciuchami ze szmateksu a eleganckimi nowymi, między
          > mieszkaniami w starych blokach a nowymi apartamentami (czy ładnymi domami),
          > między nowym autem a szrotem, nie poradzę na to ale taki mam gust

          A widzisz różnicę między bogatymi a mniej zamożnymi ?
          • zarchiwizowany
            28.08.06, 21:55
            ale po co mniej zamożni dorabiają teorie, że tańsze jest lepsze
            • zarchiwizowany
              28.08.06, 22:08
              Może nie tyle lepsze, co dostępniejsze dla większości portfeli. Dopóki zarobki
              w tym naszym kraju się nie poprawią to niestety większość będzie jeździło tylko
              minimum kilkuletnimi autkami.
              Swoją drogą ja nówki bym nie kupiła. Wolałabym te już np 3-4 letnie.
            • zarchiwizowany
              28.08.06, 22:18
              chyba należysz do grupy tzw. "nowobogackich"

              nie wiem czy to komplement czy nie ,ale uważam że to jest indywidualna sprawa
              na jaki samochód kogo stać.

              osobiście uważam ,że jeżeli ktoś ma słabą "psychę" to poprawią ją sobie nowym
              samochodem i pieje na całe podwórko ,że stać go na nówkę <w 70% na raty na 10
              lat> i kpi sobie z używek <cóż za kilka lat jego też będzie używką i sprzeda ją
              ze stratą 50%> itd....

              cóż może ktoś woli kupić używkę i wyjechać na wczasy , inny może kupic sobie
              nowy i też wyjechac na wczasy ???? a trzeci kupi nówkę by sąsiedzi o nim mówili
              ale będzie skrobał na przeglądy w ASO ....

              różne są drogi ..................


        • a ja np wole koszule dobrej jakosci ze szmateksu niz chinska z supermarketu. i na tym samym polega sprawa z samochodami
      • Jak się dba tak się ma.
    • Twoja wola ale zostaw sobie ja dla siebie, ile ludzi tyle opinii bo wedle tego
      co napisalesz to wolisz jakas staraaa bete ktora ch.. wie ile ma i w jakim
      stanie jest...

      tak na marginesie kazde nowe auto ma ABS :)
      --
      Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy chłop z widłami to Posejdon
      speedone-NEW
      kliknij tu !!
    • Ja też tak uważam, dlatego jeżdżę starą 4 letnią BAWARKĄ z pełnym wyposażeniem.
      Ale byłem głupi mogłem za tą cenę kupić nowego LOGANA.
    • Moim zdaniem prawda leży po środku (jak zwykle :) ). Żeby kupić dobre używane
      auto trzeba niestety mieć czas, cierpliwość oraz wiedze (lub znajomego który ma
      wiedze i czas). Większość używanych samochodów to, bez obrazy, ale jednak
      szroty. Znalezienie egzemplarza zadbanego, bezwypadkowego, nie zajechanego i z
      wyposażeniem którego szukamy, to w polskich realiach jest bardzo trudne. Jak
      się człowiekowi spieszy, albo nie daj Boże szuka okazji cenowej, na 99.9% kupi
      złom. Wiec jak auto potrzebne jest od zaraz to lepiej kupić nówke.
      Z drugiej strony, jak jest auto do jazdy na co dzień i po prostu szukamy czegoś
      lepszego, nigdzie nam się nie spieszy a i stan techniczny umiemy ocenić, to
      używka wbrew pozorom może być całkiem dobrym pomysłem. Nawet gdy dysponujemy
      grubszą kasą. Przykładowo, za 120k PLN można by ledwie ledwie kupić
      przyzwoitego nowego Pasata. Oraz używane S6/RS4.
      • Czy nowe będzie wiecznie nowe? Trzy lata zlecą nawet sie człowiek dobrze nie
        nacieszy i ma w plecy 40tysi a przez ten czas napewno nic wielkiego nie wymyślą
        w przemyśle motoryzacyjnym więc moim zdaniem szkoda kasy na nowe . To tylko
        nowe opakowanie w środku jest ten sam produkt chyba że ktoś lubi jeździć jednym
        samochodem 10lat to warto kupic nowy.
    • Jak kupisz szrota to po roku może się okazać, że dołożyłeś do niego więcej niż
      gdybyś kupił nowy full wypas.
    • pusta dyskusja
      • nie ma takiej mozliwosci zeby dolozyc do auta np 97 rok wiecej niz za nowe auto
        widze jak sie znacie , kompletne dno.

        a ty wallenrode juz nie raz pokazałes swoje gusta
        wolisz stalowki czarno-zardzewiałe niz kołpaki-normalny zwyczajny model bez
        kosmicznyghc kształtów wiec sory kolego ale wracaj na wies


        • a ty wallenrode juz nie raz pokazałes swoje gusta
          > wolisz stalowki czarno-zardzewiałe niz kołpaki-normalny zwyczajny model bez
          > kosmicznyghc kształtów wiec sory kolego ale wracaj na wies

          nie wiem do czego się odwoływałeś , ale nie interesuje mnie to .

          zdjecie mojej merynki zamiesciłem i jakoś wykwitów nie widać.

          zresztą widać na kilometr bez włączonych świateł że zmieniłeś nicka :)
          żegnam.
    • A aj wole nowke z klima "gorszej marki" :D
    • zarchiwizowany
      28.08.06, 15:18
      Ale dlaczego tych, którzy wolą nowe golasy nazywasz prostaczkami?
      • zarchiwizowany
        28.08.06, 15:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zarchiwizowany
          28.08.06, 16:40
          Trochę głupuie gadanie (jak zwykle) że jak auto ma 15 lat to się
          rozpada.Wychodząc z takiego założenia nie istniały by samochody-
          oldtimery.Widywałem już 4-5letnie trupy i widuje też auta 15 letnie w bardzo
          dobrym stanie.Co ciekawe znam gościa który ma sporo kasy a od 13 lat (od
          nowości) jeździ Nissanem Sunny bo...bo mu tak pasuje i traktuje samochód jak
          narzędzie pracy.

          P/S właśnie dziś kupel zajechał do firmy nowo nabytym autem.Audi A6 2,5tdi
          99rok.Sprowadził z Włoch.Oczywiście pełna opcja.150tys przebiegu.Wyszła go ok
          30tys zł.
        • zarchiwizowany
          28.08.06, 18:05
          swistak1235 napisała:

          > dlaczego? bo to tępaki którzy mysla i głoszą słowo ze nowa siena jest lepsza
          od np: rocznika 97 opla, bmw, czy hondy

          ale co ty pier*dolisz cały czas o tej nowej sienie? Przecież od paru lat sieny
          nie robią...

          ---
          I do not feed the trolls.
          • zarchiwizowany
            30.08.06, 12:22
            ok nie siena inne czeskie i polskie badziewia nie wazne, mysle tu o tych którzy
            wolą nowy szit niz np 5-7 letni dobrze wyposażony i dobry samochód marek które
            wymieniłem
        • ...nie boję się usterek. Jeżdżę nowym autem, z poduszkami, ABSem i innymi
          bajerami. Kupiłem je w salonie bo miałem na to chęć i środki. Czy wobec tego
          tych co kupują używane auta mam nazywać nieudacznikami, kretynami, biedakami,
          złomiarzami, druciarzami, cwaniaczkami, ciemnotą, wsiórami, palantami, matołami,
          blacharzami? Czy mam prawo nazywać ich życiowymi nieudacznikami niemogącymi
          pogodzić się z tym, że nie potrafią zarobić na nowe auto? Czy mogę o nich mówić,
          że to zera dorabiające szemraną filozofie do swojego przewalonego życia? Że to
          frustraci którym nie staje? MOGĘ?
        • zarchiwizowany
          28.08.06, 21:53

          > Oczywiscie nie mówie tu o szrotach w dosłownym tego słowa znaczeniu
          rocznikowo
          > 90 i ponizej gdzie sie wszystko rozpada!

          Mój jest 1990 i jakoś się nie rozapada. Samochód jest zadbany, garażowany, na
          bieżąco wymieniane części te co trzeba i nie widać na nim nawet milimetra rdzy
          (przynajmniej na lakierze), a wiesz dla czego?
          Odpowiem Ci
          Bo dbam o ten samochód, zeby jak najdłużej mi posłużył. Nie dlatego że mam
          sentyment, ale może bardziej dlatego że na inny poprostu mnie nie stać. Więc
          szanuję to co mam.

          Nie należę do tych nadzianych cwaniaczków, którzy w większości tylko i
          wyłącznie szpanują, a nowe samochody to widzieli, ale w salonie.


        • zarchiwizowany
          01.09.06, 08:48
          To do mnei wlasnie kupuje Nowa ALbea full opcja, otoz panei swistak1235 ja
          jestem innego zdania i powiem szczerze 3 lata posiadania Sieny wiecej mnei
          nauczylio niz 5lat jezdzenia Focusem ojca :D. Ale jak kolo piszesz ze z 1997
          jest lepszy niz z 2006 no coz no comments. Poza tym go..o komu do tego jak jego
          blizni wydaje swoje pieniadze. Poza tym kupujac nowke sztuke mam gwarancje ze
          wczesniej nie jezdzilo nia takie indiwiduum jak ty :D
      • noctivaga napisał:

        > Ale dlaczego tych, którzy wolą nowe golasy nazywasz prostaczkami?

        z calym szacunkiem, ale do madrych nie naleza:/
        "uzywane nie znaczy zle,
        nowe nie znaczy dobre"
        a w tym postkomunistycznym kraju za nowe i dobre jest chora cena.
        wiec nie prownujmy kupy do twarogu.
        lepsze kilkulaetnie zadbane, serwisowane auto od nowego daewoo, czy innego
        smiecia. z szacunkiem dla smieci:)
        ja pol roku temu kupilem ocynkowane auto z klimatyzacja i poduszkami, wtrykiem
        paliwa i pieknym jasnym wnetrzem, mimo ze to terenowka, z ksiazka i gwarancja za
        1/2 ceny matiza, wiec o czym mowa?!?
        polecam www.autazeszwajcarii.pl uczciwi, konkretni i solidna firma. Biuro pod
        Warszwa, plac prywatny, wszystko formalnosci zalatwiaja, lepiej traktuja klienta
        na "szroty", niz w salonie na "nowki matizy":)))
        Ale do czesci zjadaczy chleba to i tak nie trafi... jezdzijcie dalej Polonezami:))))
    • ...a co to kogo ..co Ty wolisz....zupełnie tego nie rozumiem....?????? Juz
      kiedys napisałem...ze ludzie dziela sie na inteligentnych i takich którzy
      uwazaja,ze zawsze maja rację ....heheheh
    • I całe szczęście że są ludzie którzy kupują używane bo nie byłoby co robić z
      nowymi po paru latach przy wymianie na następny nowy. W nowym mam pewność że
      strefa zgniotu jest strefą zgniotu.
    • .. hmm,wolisz rozkalibrowana rozwódke niz dziewice ???
    • Ale się dajecie podpuszczać dla tego inteligenta o iq czasami przewyszającym
      Dode. Jego przemyślenia w stylu :wolę .... bo ... niż .... bo... są w
      stylu ,,nie stać mnie na mercedesa i już go nie lubię". I stoi dalej i zawija
      w sreberka. Co do tematu i gwarancji na nowe auta to też różnie to bywa. Przy
      odrobinie pecha można trafić na pasmo nieszczęść które serwis niby naprawia i
      tak aż minie gwarancja. A o wymianie na drugie nawet nie chcą słyszeć. Nowe
      samochody (te po gwarancji) są bardziej awaryjne niż te starsze. I nie ma tu
      żadnej sztuczki. Poprostu są bardziej skomplikowane, dużo zawodnej elektroniki
      itp. Druga sprawa to jakość samochodów sprzedawanych w naszych salonach a np w
      Niemczech. To dwie różne bajki. Dalej traktują nas jak klijentów drugiej
      kategorii. Sprawa bezpieczeństwa w nowych i starszych rocznikach tego samego
      modelu lub nastepcy jest bezdyskusyjna jeśli porównuję się ten sam standart
      wyposażenia. Bo jeśli postawi się 6 poduszek w starszym kontra 2 w nowym to już
      chyba nie jest takie oczywiste. Następny przykład: 6 letnia Honda CRV(2
      poduszki) - kontra nowa Corsa czy coś takiego. Jeżdziłam sobie taką crv i
      napewno czułam się tam bezpieczniej niż w jakimś małej skorópce. A taka honda
      to kwestia 25-27000. Ile jeszcze trzeba dołożyć do najtańszego nowego auta? Co
      do używek to podstawowa sprawa - stan techniczny. Miałam 2 letnie Punto
      serwisowane, 45000 km przebiegu. Wrogowi nie polecam tego wechikułu. Totalny
      szrot. A w Niemczech kupiłam sobie 13 letnią mazdę 323f za 250 euro. 230000 na
      ośi. Oboma samochodami dużo się tłukłam,przez rok średnio po 50000 rocznie.
      Czyli Punto przy odsprzedaży miało około 95000 i dołożyłam do niego 4 razy tyle
      co kosztowała mnie mazda z opłatami. Sprzedane też z dużą stratą. Dobrze
      chociaż że to chodliwy samochód bo się nam kobietom podoba. A w mazdzie jedyną
      naprawą była wymiana tłumika i akumulatora. Poszła do gościa też jeszcze z
      zarobkiem. Ale to jeszcze nie znaczy że każdy 13 letni samochód jest super.
      Równie dobrze może być rupieciem. Myśle jednak że 12 letnie auto używane w
      Niemczech jest w nieporównywalnie lepszym stanie niż 6-7 letnie użytkowane u
      nas od nowego. A przyokazji. Wszędzie więcej zarabiają niż u nas i mają tańsze
      ceny w salonach. To dlaczego jeżdzą jeszcze szrotami? No i co? A no i tak śni
      mi się jakaś nowa mała terenówka. Trzeba mieć marzenia.
      Na koniec mój wniosek o branie poprawek przez męską część forum na moją słabą
      znajomość pojęć związanych z tematem.
      Pozdrawiam Ewa
      --
      Zapraszam na moją stronę o oszustach
      • Popieram w 100%.
        Bo tutaj każdy mysli, że 4letnie auto sprowadzone z niemiec to musi być
        koniecznie po wypadku albo juz totalny szrot.
        Może niech dalej tak myslą i kupują sobie LANOSY, MATIZY, PANDY, LOGANY, PUNTA
        i inne takie pierdziawki. A my dalej będziemy sprowadzać nasz 4-5 letnie złomy.
        POZDRAWIAM
      • Jako facet i męska część forum ustępuje pola mądrej osobie. Sam czasami działam
        impulsywnie ale mądrego i miło poczytać. A co do aut to mi bardziej pasują (jak
        to mowi maja nażeczona) CZOŁGI. Obecne auta to malutkie skorupki i dlatego może
        czuję do nich awersję?. No coż BMW 5,7, czy moj pierwszy samochod jaki miałem
        FORD SCORPIO takie auta mi się podobają. Takimi i miałem wypadki moje herosy
        odjeżdzały do domu a np. wspomniany Fiat wywalił poduchy i złożył sie jak
        karton. Ford Scorpio z połamanym zderzakiem
        odjechał do domu :).
      • Niestety w naszej polskiej sytuacji, z kupowaniem używanego sprowadzanego
        samochodu jest poważny problem. Wielu (wiekszość?) ludzi patrzy w pierwszej
        kolejności na cenę auta. Efekt jest taki, że z niemiec sprowadzane są "okazje".
        Samochody zajechane, które znaleźć można już tylko u Turka w komisie.
        Sprowadzenie auta z w dobrym stanie i z przyzwoitym przebiegiem się handlarzom
        nie opłaca, bo jak dodadzą swoją marżę to okaże się że cena końcowa jest
        znacznie powyżej rynku. I będzie problem z sprzedaniem. Jak gościu nie będzie
        kręcił liczników to też nic nie sprzeda, bo przecież na rynu są auta
        z "znacznie mniejszymi" przebiegami. Jednym słowem cena cena cena. A stan
        auta? - czego oczy nie widzą....

        Jak dla mnie rynek jest patologiczny. 9.5/10 auta to rozbitki. Żeby kupić auto
        w przyzwoitym stanie to trzeba samemu po nie pojechać. Albo wykazać się
        anielską cierpliwością przy szukaniu.

        Notmyself
        • Przyznam ci rację notmyself, liczy się cena. Ale mi chodziło o sprowadzenie
          samemu auta bez pośrednika. I wtedy prowizję przeznaczoną dla handlarza
          przeznaczysz na szukanie poza komisami prowadzonymi przez turków. Łatwo mi
          powiedzieć ponieważ jeżdze do pracy za granicę i auto kupuję sobie przy okazji.
          Mnie nie chodziło o udowodnienie że każdy samochód z Niemiec to super okazja.
          Tylko nie zgadzam się z twierdzeniem że to wszystko szroty.
          Pozdrowienia dla szrociarzy.
          --
          Zapraszam na moją stronę o oszustach - praca za granicą
    • zarchiwizowany
      02.09.06, 20:21
    • Lepiej być młodym, pięknym i bogatym niż starym, brzydkim i biednym.
      Osobiście wolę auto nowe z pełnym wyposarzeniem niż starego golasa.
      Póki co mam Audi z 99r z niezłym wypasem ;-/
      pzdr.
    • ja uzywalem same ,,szroty" nan jpierw kupilem opla corse w 2000r model tennis
      club z silnikiem 1.4 z 1996 nic sie nie psulo mial 2 poduszko fabryczne radio
      alufelgi szyberdach jezdzilem nim 3 lata i nic doslownie nic sie nie zepsulo
      kumpel jezdzil nowym seicento za ta sama cene spalal mu podobnie a ja jednak
      jezdzilem bardziej komfortowyym autem sprzedalem go 2 lata temu , kupilem sobie
      nastepnego szrota mianowicie 2-letnmiego golfa4 gti ktory ma pelne wyposazenie
      dalem za niego na nasze 35 000 w tej cenie moglem kupic jaks popierdolke gola
      typu hyundai getz nic mi sie nie psuje , na gieldzie wzialbym zaniego kolo 25
      000 tak chodza podejrzewam ze za hyundaia wzialbym mniej, jestem szrociarzem i
      bede barany wole jezdzic kilkuletnim szrotem uzywanym na zachodzie co odpowiada
      mniej wiecej rokowi jazdy w polsce po naszych dzirach niz jezdic jakas
      popierdolka. wole 4 letniego golfa tdi niz nowa fieste czy getza albo pande
    • ankieta co wolicie
      opcja nr 1 vw golf 4 tdi 2003 r pelne wyposaenie oprocz skory przebieg 100 000
      za na nasze 32 000 zll z oplatami takiego widzialem w holandii
      czy moze opcja nr 2 dacia logan 1.6 za 32 900 zl plus lakier to jakies 34 000
      ktora w wyposaeniu chyba nie ma nic
    • ankieta nr 2
      chevrolet lacetti 92 km 45 000 zl
      czy
      ford mondeo 1.8 2004 w takiej samej cenie [pelne wyposaenie]
    • ankieta nr 3 renault megane 2 za 58 000zl czy

      audi A6 tdi z 2003 silnik 2.5 tdi
    • swistak1235 napisała:
      WOLE STARSZY WÓZ ...


      Ja tam wole gola dziewice niz uzywke po przejsciach i z przychowkiem.
    • jay_z 27.08.06, 14:53 + odpowiedz


      Przezarte rdza auto tez jest super bezpieczne. Puknij sie w leb!

      Nie wszystko co stare przezarte przez rdze,moje: Chevrolet "Styleline" z
      1950 ,Mazda 323 z 1991 niesa nawet zainfekowane rdza,no ale jak dbasz tak
      masz...
    • A ja mam ALbee z klima wspomaganiem itp... i sie nie dere w nieboglosy. Kazdy ma
      to na co go stac, dokonales wyboru za dana kwote i oki, czy musisz wszystkim na
      sile udowadniac swoja racje?
    • Popieram! Jeżdżę Palio bo mi się trafiło prawie nie używane po rodzinie, kwoty
      jakie są wpisane książce serwisowej przy wszelkich wizytach w ASO
      (gwarancyjnych) są niebotyczne! Nie chciałbym musieć ich wykładać z własnej
      kieszeni. Mam nadzieję wkrótce zamienić na starsze o kilka lat BMW 525 TDS np.
      1995, kombi z pełnym wyposażeniem. Może i stare, może i archaicznie wyglada,
      może Będę Miał Wydatki, ale jeżdżąc Fiatem wydatki i tak mam (przez politykę
      cenową Fiata), a ciągle się zastanawiam co mi się dziś spiepszy, mimo, że auto
      jest zadbane, serwisowane i nie było autem firmowym.
      • Hm,a ja właśnie kupiłem niedawno samochód. Dzięki Bogu popracowała nade mną rodzina - i dzięki nim nie kupiłem samochodu małego i nowego (lub względnie nowego). Kupiłem to: www.austin-rover.co.uk/index.htm?membermonksf.htm - R827 z 1995 r. i jestem zaje.......... zadowolony, i nikt mi nie wmówi że lubiąc jazdę samochodem, mozna się zadowolić nowym pandą za 30 tys z korbką do otwierania okna i dychawicznym silnikiem :D
        • > nikt mi nie wmówi że lubiąc jazdę samochodem, mozna się zadowolić nowym
          > pandą za 30 tys z korbką do otwierania okna i dychawicznym silnikiem :D

          Pewnie tak samo jak prawie 12-letnim roverem. Bylo nie bylo - rynki, nawet
          samochodowe, sa w miare efektywne.

          Pzdr.
          • Majac do wydania 30tys wole kupic "stara " corolle 2002 niz nowego logana
            ludzie jezdzilem czyms co nazywacie szrotem przez dwa lata nissanem z 90r nic
            sie nie zepsuło prowadzil sie super a zaplacilem za niego uwaga 3tys.
            Zycze wszystkim ktorzy kupuja logany i inne super bryki powodzenia w ASO niech
            dobrze odkładaja bo moze na przeglad nie starczyc
przejdź do: 1-100 101-103
(101-103)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.