Dodaj do ulubionych

automat/manual - co lepsze?

09.09.06, 20:48
jakie są w/g was plusy i minusy tych skrzyń od prowadzenia samochodu po cenę
zakupu auta po serwis-naprawę a kończąc na sprzedaży?

w luksusowych samochodach automat to już standart.
czasem w małych autach są spotykane ale jendak to odsetek , czemu , przecież
to wygodna sprawa...
Obserwuj wątek
        • loyezoo Re: automat/manual - co lepsze? 10.09.06, 08:34
          wiktoria11 napisał:

          > Ja jeździłem i tym i tym i powiem że automat moze w początkowej fazie jest
          > gorszy ale jednak nadrabia ilościa przełozeń mój na drugim biegu ciagnie do
          120
          >
          > co dało do myślenia wielu potecjalnie szybszych kierowców.

          Automat, każdy katalog podaje gorsze przyspieszenie.Druga sprawa 120 na 2 biegu
          robiłem 20 letnim audi coupe 2,2 na 3-cim do 170 więc co to za rewelacja?
          Starsze auta szczególnie te gaźnikowe bez "odcięcia" nawet o poj. 1.8 zbierały
          się do 120 na 2-ce.Co do tematu uważam że co kto lubi.Ja w mieście marzę o
          automacie bo jest wygodny.W trasie prawie bez znaczenia bo żadko się "wachluje"
        • mar815 Re: automat/manual - co lepsze? 13.09.06, 16:41
          Automatyczna skrzynia biegów jest bardzo dobrym rozwiązaniem zarówno w mieście
          jak i poza nim mialem okazje ostatnie dwa miesiace poruszac sie automatem
          uprzednio jezdzilem manualem i juz szukam sobie automatu dla siebie bardzo
          prosta obsługa jedna noga odpoczywa wolne rece od drazka biegow super sprawa i
          do tego malo awaryjna wbrew pozora. polecam
    • celicaman Re: automat/manual - co lepsze? 09.09.06, 23:10
      Automat to zdecydowanie wygoda. Zwłaszcza w mieście. Choc trzeba pamiętać, żeby
      trzymać nogę na hamulcu bo pełznie. Ale w trasie zdecydowanie wolę manual.
      Pomijając przyjemność zmiany biegów w dobrze działającej skrzyni, to jadąc z
      manualem zawsze mam zapięty taki bieg, jaki chcę. Jadąc z automatem niegdy nie
      jestem pewien, czy nie zacznie zmieniac biegu np. w końcówce wyprzedzania gdy z
      przeciwka pojawia się jakiś samochód. Co do awaryjności, to zwykła skrzynia
      jest praktycznie bezawaryjna. Trwałość tej części samochodu też jest b. duża.
      Natomiast automaty to dość skomplikowane ustrojstwa a ich naprawa nie jest
      łatwa dla mechanika bez doświadczenia. W Stanach jest cała duża siec stacji
      serwisowych Aamco które zajmują sie naprawami tylko automatów i chyba nieźle im
      sie powodzi. Nie słyszłem o podobnej sieci zajmującej sie tylko skrzyniami
      manualnymi.
      • speedone Re: automat/manual - co lepsze? 10.09.06, 12:24
        celicaman napisał:

        > Automat to zdecydowanie wygoda. Zwłaszcza w mieście. Choc trzeba pamiętać, żeby
        >
        > trzymać nogę na hamulcu bo pełznie. Ale w trasie zdecydowanie wolę manual.
        > Pomijając przyjemność zmiany biegów w dobrze działającej skrzyni, to jadąc z
        > manualem zawsze mam zapięty taki bieg, jaki chcę. Jadąc z automatem niegdy nie
        > jestem pewien, czy nie zacznie zmieniac biegu np. w końcówce wyprzedzania gdy z>
        > przeciwka pojawia się jakiś samochód.

        ale wrec przeciwnie jest automat jest lepszy , w manualu marnuje sie czas na
        zmiane sprzegla , dociska sie do konca gaz i automatycznie redukuje i obroty
        powyzej 5-6 tys to nic nadzwyczajnego (do 7 sie kreci)
        --
        Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy chłop z widłami to Posejdon
        speedone-NEW
        kliknij tu !!
        • niknejm Re: automat/manual - co lepsze? 19.09.06, 13:53
          speedone napisał:

          > ale wrec przeciwnie jest automat jest lepszy , w manualu marnuje sie czas na
          > zmiane sprzegla , dociska sie do konca gaz i automatycznie redukuje i obroty
          > powyzej 5-6 tys to nic nadzwyczajnego (do 7 sie kreci)

          W przypadku tańszych automatów jest moment 'zawahania' po kickdownie. Poza tym
          mając manual jeszcze PRZED manewrem zapinam odpowiedni bieg. Nie muszę czekać,
          aż automat zredukuje.
          I jeszcze jedno - w automatach denerwuje mnie to, że na dojeździe do ostrego
          łuku trzeba dohamować hamulcem, inaczej samochód będzie kiepsko hamował
          silnikiem. W przypadku manuala często wystarczy tylko redukcja z
          półprzegazówką. Wtedy wchodząc w zakręt mamy już przełożenie najlepiej dobrane
          do warunków (bo dobrane przez kierowcę z uwzględnieniem większej ilości
          czynników, niż uwzględnia automat). Chyba, że (znowu) - kierowca nie umie
          jeździć...
          W korku - zgadzam się - automat jest super.

          Pzdr
          Niknejm
          • niknejm Re: automat/manual - co lepsze? - jeszcze jedno 19.09.06, 14:20
            W przypadku skrzyń zautomatyzowanych (mechaniczna skrzynia z siłownikami i ze
            sterownikiem elektronicznym, vide DSG VW czy rozwiązanie MMT Tojki), w których
            wielu upatruje przyszłości automatów, jest jeszcze jeden drobny feler
            wymagający przyzwyczajenia. Stan pośredni pomiędzy 'luzem' a 'jedynką' jest tam
            trochę trudny do wyczucia. W efekcie podjeżdżając pod wyższy krawężnik łatwo
            jest albo się odbić od krawężnika (i nie wjechać na niego) albo wjechać ze zbyt
            dużą prędkością. Ale można sie przyzwyczaić i to wyczuć. W przypadku
            klasycznego automatu (sprzęgło hydrokinetyczne) i manuala (z nożnym sprzęgłem)
            ten problem nie występuje.

            Pzdr
            Niknejm
    • dr.wal2 Re: automat/manual - co lepsze? 10.09.06, 07:20
      wallenrode napisał:

      > jakie są w/g was plusy i minusy tych skrzyń od prowadzenia samochodu po cenę
      > zakupu auta po serwis-naprawę a kończąc na sprzedaży?
      >
      > w luksusowych samochodach automat to już standart.
      > czasem w małych autach są spotykane ale jendak to odsetek , czemu , przecież
      > to wygodna sprawa...


      juz w coppacktach z lat 80/90-tych autoskrzynia niebyla jakims luxusem-
      kosztowala nieco wiecej lecz do niej dochodzil lepsze wyposazenie .

      Obecne automaty niebiora wiecej paliwa niz manuale ale zywotnosc automatu jest
      duzo dluzsza niz zywotnosc reszty auta, raz automat-zawsze automat. Pzdr.
    • d7d automat lepszy !! 10.09.06, 10:44
      celicaman napisał:
      " ... W Stanach jest cała duża siec stacji serwisowych Aamco które zajmują sie
      naprawami tylko automatów i chyba nieźle im sie powodzi.
      Nie słyszłem o podobnej sieci zajmującej sie tylko skrzyniami
      manualnymi. ..."

      To proste: w Stanach 95% lub więcej (99% ?) samochodow ma skrzynie automatyczne
      więc nie ma potrzeby tworzyć specjalnej sieci serwisu skrzyń maualnych (a do
      tego są one łatwiejsze w naprawie).
      • dr.wal2 Re: automat lepszy !! 10.09.06, 11:47
        d7d napisał:
        W Stanach jest cała duża siec stacji serwisowych Aamco które zajmują sie
        naprawami tylko automatów i chyba nieźle im sie powodzi.

        A co sie w amerykanskich automatycznych skrzyniach psuje ?,jezeli sa wlasciwie
        eqsploatowane .

        W japonskich auto-skrzyniach nigdy sie nic nie psuje,w kazdym razie ja o tym
        nigdy nieslyszalem.
        • fazi_ze_sztazi Re: automat lepszy !! 10.09.06, 18:53
          dr.wal2 napisał:
          > A co sie w amerykanskich automatycznych skrzyniach psuje ?,jezeli sa
          wlasciwie > eqsploatowane .

          bardzo czesto padaja skrzynie przy przebiegu 100-150 kmil. glownie w autach GM
          oraz chrysler. Ford tez nie wiele odstaje jakoscia na plus. oczywiscie sa to
          auta kilku/kilkunastoletnie, pewnie najnowsze konstrukcje sa juz lepsze.

          jak do tej pory mialem tercel i accord , oba auta po 130 kmil i nie mialem
          problemow z automatem. teraz mam neon, 100 kmil i zaczynaja sie pojawiac dziwne
          stuki, czy to skrzynia? nie wiem i wole sie nie dowiedziec, pojdzie do
          sprzedania.
          szef ma QX4 z przebiegiem 140 kmil i zaczyna skrzynia szarpac, wiem ze tak
          wczesniej nie bylo bo ma auto od nowosci i jezdze nim regularnie.
          jak wspomniales, prawidlowo eksploatowany automat powinien spokojnie sluzyc 200
          kmil, czyli tyle co cale auto.
          pzdr.
    • do.ki Re: automat/manual - co lepsze? 10.09.06, 13:44
      A czy nie przydalby sie tu bardziej szczegolowy kwalifikator wypowiedzi?

      Przyklad: auto, ktorym obecnie jezdze, bylo oferowane z 5-biegowym manualem i
      4-biegowym automatem, z ktorym auto bylo 10 km/h wolniejsze, rozpedzalo sie
      wolniej i wiecej palilo. No to chyba taki automat w dzisiejszych czasach nie ma
      wiekszego sensu?

      Bo nieprawda, ze automat zawsze szybciej zmieni bieg niz kierowca. Rozne sa
      automaty.

      Na zmiane ze swoim jezdze zony Micra z automatem i nawet wole, bo automat to
      wygoda. I w takim malym i niezbyt zwawym aucie nawet mi nie przeszkadza, ze mam
      tylko 4 biegi.

      Ale jesli wybor jest miedzy manualem a porzadna skrzynia automatyczna (jakies
      DSG na przyklad), to chyba taki wybor jest prosty- jasne, ze automat.
      --
      " If the world were perfect, it wouldn't be " - Yogi Berra
    • blacktea Re: automat/manual - co lepsze? 10.09.06, 15:40
      Jestem w tej dobrej sytuacji, że w ciągu 4 ostatnich lat jexdziłem na zmiane manualem i automatem tym samym modelem w tej samej wersji silnikowej. Automat mam przećwiczony w tys. km, w różnych warunkach, śnieg, lód, korki, wyprzedzanie,zachowanie z sytuacjach ekstremalnych (idiotów na drodze niestety u nas ci dostatek). Nie widzę żadnej przewagi manuala nad automatem, wręcz przeciwnie, ręczna skrzynia wydaje sie mi przeżytkiem.
      • do.ki Corvette Z06 10.09.06, 18:11
        Ja tylko grzecznie pytam. Byc moze sa takze wersje z automatem, poinformuj mnie...
        --
        " You can observe a lot by watching " - Yogi Berra
      • wallenrode z mojej beczki 10.09.06, 18:16
        gdy miałem kupić samochód <używany z NFR-u> wybór padł na MB 190 z lat 91-93 i
        po przestudiwaniu mobila.de stwierdziłem że bardzo dużo jest z automatem 4b.
        starałem się unikać tych skrzyń ze względu na skomplikowanę naprawę w razie
        awarii a trafił mi się 1.8 na manualu 4b. z dobrego źródła i w świetnym stanie.

        z poczatku myślałem 4b to jakiś żart ale wystarczyło tylko wrócić nim do
        stolicy by zmienić zdanie.
        1~60km/h
        2~100km/h
        3~160km/h
        4~185km/h
        więc wiem po co jest podłokietnik kierowcy :) żadko zmieniam biegi a do jazdy
        wystacza 3 ale dla ekonomii 4.

        ale przyszedł kryzys - korki i ciągle wciskanie sprzęgła i wrzucanie luzu bądź
        1-ki...

        teraz dopiero żałuję że nie skusiłem się na zwykły "stary" automat.
        jedno jest pewne jak smierć ,następny będzie z automatem.

        coraz wiecej nowszych samochodów w Niemczech <tam śledzę oferty> są z
        automatami <MB 124 / Cklasy 202>
        a nie wspominajac juz o okularach.

        wydaje mi się że skrzynie automatyczne będą za pare lat standartem w mnijeszych
        autach tak jak ABS,elektryka szyb czy klimatyzacja.

        mówienie o ekonomii manuala jest kpiną i osiąganie szybkości to też wariacje...

        PS.Cóż ja jestem za autoamtem nawet tego zwykłego.

        jedynie obawą może być serwis - w nowym aucie nie ma oczym mówić,
        a największą zagadka jest sprzedaż...

        czy ludzie kupujący używany samochód skusili by się na taki sam ale z autoamtem?
        wydaje mi sie że nie....

        pzdr.

    • wielki_czarownik Manual 10.09.06, 21:24
      Właśnie największą frajdę w prowadzeniu mam przy zmianie biegów. Cap za gałkę, sprzęgło, szybka zmiana i gaz :D
      --
      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
      FELIKS DZIERŻYŃSKI
      • dr.wal2 Re: Manual 11.09.06, 12:24
        wielki_czarownik napisał:

        Właśnie największą frajdę w prowadzeniu mam przy zmianie biegów. Cap za gałkę,
        sprzęgło, szybka zmiana i gaz :D

        To prawo wieku mlodziencze,gdybys niemial auta ,z pewnoscia wyciolbys dziury w
        kieszeniach ...- i cap za galke ,,,i odlot .
        • zalogowana_z_premedytacja Re: Manual 26.09.06, 16:52
          To zależy czy jazda autem sprawia komuś przyjemność czy traktuje to tylko jako
          nieprzyjemny obowiązek (bo czymś musi dojeżdżać do pracy...)
          ...
          Też jestem za manualem - ja decyduję o zmianie biegów a nie jakiś tam automat -
          wyręczania mnie nie potrzebuję:o)

          --
          Zalogowana ];-> ...z premedytacją! A co :]
    • max39 Re: automat/manual - co lepsze? 11.09.06, 23:28
      manual ze sprzeglem poniewaz zapewnia lepsza kontrole nad samochodem i to
      wlasnie w miescie gdzie czasem trzeba manewrowac kilka centymetrow obok innych
      pojazdow .automatem zbyt latwo wjechac komus w tyl.wyjatkiem sa osoby ktore ad
      pierwszego samochopdu posiadaly automat.
      --
      ........
      • devote Re: automat/manual - co lepsze? 12.09.06, 00:41
        max39 napisał:

        > manual ze sprzeglem poniewaz zapewnia lepsza kontrole nad samochodem i to
        > wlasnie w miescie gdzie czasem trzeba manewrowac kilka centymetrow obok innych
        > pojazdow

        my mowimy o automatycznej skrzyni a nie ukladzie kierowniczym?
        co ma automat do jazdy obok innego wozu?


        >automatem zbyt latwo wjechac komus w tyl

        nawet nie chce mi sie z toba gadac buahahahaha :)

        • max39 Re: automat/manual - co lepsze? 12.09.06, 20:33
          my mowimy o automatycznej skrzyni a nie ukladzie kierowniczym?
          co ma automat do jazdy obok innego wozu

          chodzi o to ze jak ktos sie przesiadzie z manuala do automatika to nie ma w nim
          pedalu sprzegla co za tym idzie trzeba bardziej uwazac na pedal gazu .czy to tak
          trudno zrozumiec?
          --
          ........
    • jot-23 Re: automat/manual - co lepsze? 12.09.06, 04:04
      hehe, zdania jak widzac podzielone, ale wiekszasc woli automaty, a juz prawie
      wszyscy dostrzegaja pozytywne cechy automatycznej skrzyni biegow...milo widziec
      ze polska w koncu dobija do cywilizowanego swiata, jeszcze 2-3 lata temu tego
      typu watki budzily tu wsciekle emocje i roilo sie od wpisow mowiacych o
      automatach pasujacych tylko dla durnych amerykanow, i jak to oni, prawdziwi
      mezczyzni nigdy by sie za takie swinstwo nie wzieli. milo widziec ze kompleksy
      nizszosci powoli ustepuja normalnosci, oby tak dalej!
      --
      pozdrawiam "cieplutko"!

      "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
      • dr.wal2 Re: automat/manual - co lepsze? 12.09.06, 07:59
        jot-23 napisał:
        ...milo widziec
        ze polska w koncu dobija do cywilizowanego swiata, jeszcze 2-3 lata temu tego
        typu watki budzily tu wsciekle emocje [ ... ].

        Nasi Rodacy sie cywilizuja,jeszcze 2-3 lata a el.auta niebeda budziz mocji
        rowniez ,mam na mysli w 100% elektryczne auta,nie hybrydy.
        Obecnie el-auto technika poszla naprzod ,na jednym ladowaniu przy przecietnej
        szybkosci 70km/h mozna spokojnie przejechac 120 km.-to wystarcza "kurom
        domowym" i emerytom mieszkajacym za miastem na zakupy i inne podroze 2x50km i
        zostanie jeszcze rezerwa.
        Poniewaz ja wiecej latam niz jez<dze-chyba sobie taki el-motorek do ktoregos z
        moich aut wmontowac kaze,a puzniej zobaczymy . Pzdr.
        • simr1979 Re: automat/manual - co lepsze? 12.09.06, 11:52
          dr.wal2 napisał:

          (...)
          > Nasi Rodacy sie cywilizuja,jeszcze 2-3 lata a el.auta niebeda budziz mocji
          > rowniez ,mam na mysli w 100% elektryczne auta,nie hybrydy.

          No no - TROLEJBUSY się nazywają, pamiętam, pamiętam....to była cywilizacja
          socrealistyczna... ;)
    • 01boryna Pytanie teoretyczne 12.09.06, 11:38
      Wole manuale - mowia ci ktorych na skrzynie automatyczna nie stac albo preferuja
      tzw jazde "sportowa". Tylko gdzie w Polsce chcecie jezdzic sportowo. Po ulicach?
      zblizacie sie niebezpiecznie do rozboju, na torach? przeciez ich nie ma. Moze
      kiedyc uslysze lepsze wytlumaczenie bo takie mnie nie przekonuje. Podobnie jak
      opinie o zauwazalnie wolniejszych automatikach, opoznienie liczone jest
      oczywiscie w dziesiatych czesciach sekundy...

      A najczesciej jest tak ze wystarczy ze ci od manuali pojezdza troche
      automatikiem, wroca do swojej wajchy to odrazu zaluja ze nie stac ich na auto ze
      skrzynia automatyczna.
    • wielki_czarownik Czemu mieszacie do tego ideologię? 12.09.06, 15:25
      Jedni mówią "manual jest dla zacofańców" a inni "automat jest dla debili". A nie można zrozumieć, że ktoś po prostu lubi taką a nie inną skrzynię? Że automat wybierają z reguły ludzie lubiący wygodę a skrzynię ręczną ci, którzy chcą mieć większy wpływ na zachowanie pojazdu, albo po prostu lubiący zmieniać biegi (jak ja).
      Śmieszy mnie jak jakiś wielki znawca ludzkiej psychiki stwierdza, iż fakt preferowania skrzyni ręcznej świadczy o kompleksach itp. Ludzie! Dorośnijcie!
      --
      Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
      (westchnął rosyjski generał)
      • swoboda_t Re: Czemu mieszacie do tego ideologię? 12.09.06, 16:39
        Jak dla mnie tylko z odpowiednio dużym silnikiem - min 5 cylindrów i stosowny
        zapas mocy. W autach dużych takie rozwiązanie dobrze się sprawdza. Jeździłem
        jednak kilkoma małymi automatami (Mazda 323, US Escort, Punto Speedgear) i
        wrażenie było raczej kiepskie. Małe silniczki cały czas się drą - z jednej
        strony muszą, bo mocy brak, z drugiej ten nieszczęsny efekt "półsprzęgła".
        Paradoksalnie najlepiej było w najsłabszej Maździe - bo to lekkie autko. W
        przypadku większych aut z poważniejszymi motorami komfort akustyczny i
        psychiczny jest już ok, brak koniecnzości operowania sprzęglem i wajchą nie do
        przecenienia w korkach. Pozostaje kwestia poczucia panowania nad autem -
        manualna skrzynia pozwala na szybkie i bezpośrendie reakcje, automat "oddala"
        kierowcę od samochodu. Nawet tiptronic - jest zbyt wolny. Mnie nie odpowiada,
        ale i na to jest sposób - DSG (według mnie przyszłość skrzyń biegów). Za taką
        skrzynię, łączącą wodę z ogniem, z przyjemnością bym dopłacił :)

        --
        www.chorzow.schronisko.com/
        www.gosilesia.pl/
        www.tyskiewparku.pl/
        • notmyself Re: Czemu mieszacie do tego ideologię? 13.09.06, 01:12
          swoboda_t napisał:
          > Jak dla mnie tylko z odpowiednio dużym silnikiem - min 5 cylindrów i stosowny
          > zapas mocy. W autach dużych takie rozwiązanie dobrze się sprawdza. Jeździłem
          > jednak kilkoma małymi automatami (Mazda 323, US Escort, Punto Speedgear) i
          > wrażenie było raczej kiepskie. Małe silniczki cały czas się drą - z jednej
          > strony muszą, bo mocy brak, z drugiej ten nieszczęsny efekt "półsprzęgła".

          I tu się zgadzam - przekładnia hydrokinetyczna swoje robi. Tak że poniżej, tak
          z 250km, klasyczny automat ma umiarkowany sens.

          > Nawet tiptronic - jest zbyt wolny.

          W audi np. tip to jest kibel do kwadratu. W niektórych sytuacjach, zanim ta
          skrzynia się namyśli co by tu zrobić, to mija cała wieczność.

          > Mnie nie odpowiada, ale i na to jest sposób - DSG (według mnie przyszłość
          > skrzyń biegów). Za taką skrzynię, łączącą wodę z ogniem, z przyjemnością bym
          > dopłacił :)

          Swego czasu audi miało w ofercie skrzynie multitronic z opcją S. W tej skrzyni,
          podobnie jak w DSG, nie ma hydrokinetycznych gniotów. Otóżpo włożeniu
          magicznego S skrzynia wymiata absolutnie wszystko. Tylko trzeba sobie
          zakodować, żeby ignorować odgłos silnika czy obrotomierz i patrzyć tylko na
          prędkościomierz. Wadą tych multitroniców, jest to że są bardzo delikatne. I
          mimo iż dostępne są na rynku już dłuższy czas, to dla serwisów jest w zasadze
          czarna magia - często nie potrafią tego skutecznie naprawić. I nie nadają się
          do bardzo mocnych silników (nie ma w ofercie). Jeśli kiedyś zbudują mocnieszą
          wersję, to DSG będzie mogło się schować
    • szparagus21 Re: automat/manual - co lepsze? 13.09.06, 14:28
      Automatyczna skrzynia jest lepsz dla kobiet i w jezdzie po miescie, ma tez
      zalety i wady w sabochodach 4WD Mnie jest bez roznicy czy automat czy tez
      manualny, choc lubie jezdzic swoim 4WD ktory jest manualnym , choc czesami
      jezdze tez osobowym automatycznym.
    • simr1979 Re: automat/manual - co lepsze? 13.09.06, 15:03
      W naszych warunkach rwanego, niepłynnego ruchu - zarówno w mieście, jak i poza -
      tradycyjny automat obniża poczucie bezpieczeństwa (przez powolność reakcji)
      i/lub komfort psychiczny kierowcy i płynność jazdy(przez konieczność ciągłego
      korzystania z kick-downu).
      Natomiast np. w Niemczech pewnie nie byłoby problemu.
      Nie wiem jak w praktyce zachowuje się DSG i SMG, być może dużo lepiej... :S
      • sopocianin Re: automat/manual - co lepsze? 13.09.06, 19:55
        tradycyjny automat obniża poczucie bezpieczeństwa (przez powolność reakcji)
        > i/lub komfort psychiczny kierowcy i płynność jazdy(przez konieczność ciągłego
        > korzystania z kick-downu).
        no tos wymyslil! jedziles kiedys automatem? I to ne 20-to letnim?
        Wolna reakcja?
        Jak nie jedziles automatem, to nie pisz - niewiedza, lub polowiczna wiedza to
        najwieksze niszczescie PL. Przynajminiej wiadomo, skad wzielo sie
        okreslenie "polglowek"
        • devote Re: automat/manual - co lepsze? 13.09.06, 23:48
          wlasnie jest odwrotnie
          automat to dobra zecz na polskie warunki drogowe.w polsce nie jezdzi sie na
          maksymalnych predkosciach bo nie ma gdzie wiec zywotnosc skrzyni bedzie
          wieksza.do tego duzy ruch na zapchanych drogach to raj dla automatu.jesli
          chodzi o wyprzedzanie to automat tez jest dobry trzeba tylko wiedziec jak
          wyprzedzac.

          juz zauwazylem ze sporo ludzi nigdy nie jezdzilo automatem a maja najwiecej do
          powiedzenia
          • wowo5 Re: automat/manual - co lepsze? 14.09.06, 03:00
            Jezdze automatem juz od 7 lat. I sobie chwale. Mam dwa samochody z automatem:
            jeden ma 3,2L V6 258KM, a drugi 1,6L R4 100KM. Oba jezdza przyzwoicie ale
            oczywiscie ten pierwszy sprawia wieksza przyjemnosc jazdy. Niedawno pozyczylem
            swoje auto znajomej, bo jej Hondzina sie rozkaczyla. Ona do niedawna zaklinala
            sie, ze nigdy w zyciu automatu. Teraz stwierdzila, ze automat to jednak dobra
            rzecz. Nowsze automaty sa znacznie lepsze od starych. Spalanie jest zblizone i
            przyspieszenie tez do manuala. Liczy sie tez, ze automat to wieksza
            niezawodnosc i bezpieczenstwo (obie rece na kierownicy). Automaty zdobywaja
            coraz wieksza popularnosc szczegolnie w klasie wyzszej i w autach miejskich.
            Jeszcze troche a automat bedzie podstawowym wyposazeniem samochodu, takim jak
            klima, elektryczne szyby, czy wspomaganie kierownicy.
            --
            Niech patron automobilistow św Franciszek z Isuzu ma was w swojej opiece.
        • odin-2 Re: automat/manual - co lepsze? 14.09.06, 07:26
          Autor: sopocianin
          Data: 13.09.06, 19:55

          Jak nie jedziles automatem, to nie pisz - niewiedza, lub polowiczna wiedza to
          najwieksze niszczescie PL. Przynajminiej wiadomo, skad wzielo sie
          okreslenie "polglowek" (sic)

          Zgadzam sie z Twja opinia o "expertach" z zaslyszenia lub teoretycznych
          mechanikach,jezdze automatami od 1991 roku,uprzednio sadzuilem ze to skrzynia
          dla inwalidow,-obecnie uwazam ze manual to zabawka dla masochostow -jak
          np: peitsche - aaach jak przyjemnieeeeee !!!! (?).
          • simr1979 Re: automat/manual - co lepsze? 14.09.06, 10:34
            odin-2 napisał:

            > Autor: sopocianin
            > Data: 13.09.06, 19:55
            >
            > Jak nie jedziles automatem, to nie pisz - niewiedza, lub polowiczna wiedza to
            > najwieksze niszczescie PL. Przynajminiej wiadomo, skad wzielo sie
            > okreslenie "polglowek" (sic)
            >
            > Zgadzam sie z Twja opinia o "expertach" z zaslyszenia lub teoretycznych
            > mechanikach,jezdze automatami od 1991 roku,uprzednio sadzuilem ze to skrzynia
            > dla inwalidow,-obecnie uwazam ze manual to zabawka dla masochostow -jak
            > np: peitsche - aaach jak przyjemnieeeeee !!!! (?).


            Odezwały się dwie forumowe "gwiazdy" motoryzacyjnej wiedzy ;)
            A swoją opinię opieram m.in. na automacie rok prod. 2004, silnik 163 KM - to
            wciąż jeszcze auta dla kierowników sprawnych inaczej... czyli dla was obu :D
            • notmyself Re: automat/manual - co lepsze? 14.09.06, 12:12
              simr1979 napisał:
              > Odezwały się dwie forumowe "gwiazdy" motoryzacyjnej wiedzy ;)
              > A swoją opinię opieram m.in. na automacie rok prod. 2004, silnik 163 KM - to
              > wciąż jeszcze auta dla kierowników sprawnych inaczej... czyli dla was obu :D

              Moim zdaniem, problem tkwi właśnie w tych _163km_+automat. Stawiam tezę, że gdy
              trzeba naprawdę szybko uwinąć się na drodze (do
              praktycznych/półteoretycznych/teoretycznych zwolenników automatów - nie piszę o
              czasie zmiany z 3 na 4 bieg :) ) to w tej konfiguracji optymalnym rozwiązaniem
              jest salwowanie się ucieczką z samochodu :)
            • sopocianin Re: automat/manual - co lepsze? 16.09.06, 05:38

              simr1979 napisał:
              Odezwały się dwie forumowe "gwiazdy" motoryzacyjnej wiedzy ;)
              A swoją opinię opieram m.in. na automacie rok prod. 2004, silnik 163 KM - to
              wciąż jeszcze auta dla kierowników sprawnych inaczej... czyli dla was obu :D

              A ja myslalem, ze swoja wiedze o automatach masz z jazdy na ekranie komputerka,
              bo ta " wolna reakcja" automatycznej transmisji mogla wziasc sie tylko z
              absolutnego braku doswiadzczenia. podobnie jak komentarze, ze to tylko dla
              kobiet, i.t.d. Ot, kolejny wsiok, co sie dorwal do internetu, i pare ksiazek mu
              pokazali w szkole gminnej (bez obrazania gminy, chodzi tylko o poziom.
              W krajach rozwinietych prawie wszystkie samochody sprzedawane sa w wersji
              automatycznej, lacznie z ciezarowkami. I np. w USA ciezko jest sprzedac manuala
              uzywanego, bo tylko "mescy" emigranci z Europy wschodniej to kupuja.
              • swoboda_t Re: automat/manual - co lepsze? 16.09.06, 13:40
                Na zachodzie Europy nadal większość sprzedaży to manuale. To po pierwsze. Po
                drugie - dawno widać nie miałeś porównania manunal/automat. Klasyczny automat
                ma wolniejsze reakcje i to jest fakt. Nie mówię tu o setnych częściach sekundy,
                tylko o sybiektywnym odczuciu kierującego. Samochód prowadzi się mniej
                pecyzyjnie, biegi zmienia tak jak on chce, a nie tak jak chce tego kierowca. W
                zamian oferuje większy komfort - nie do przecenienia w korkach. Wielu to
                wystarcza, ale jak widać nie każdemu i wypadałoby to uszanować, a nie wyzywać
                od wsioków (Ty jesteś lepszy, już nie wsiok, bo piszesz z jułesofej, prawda??).

                --
                www.chorzow.schronisko.com/
                www.gosilesia.pl/
                www.tyskiewparku.pl/
                • sopocianin Re: automat/manual - co lepsze? 17.09.06, 05:33
                  swoboda_t napisał:

                  Na zachodzie Europy nadal większość sprzedaży to manuale. To po pierwsze. Po
                  drugie - dawno widać nie miałeś porównania manunal/automat. Klasyczny automat
                  ma wolniejsze reakcje i to jest fakt. Nie mówię tu o setnych częściach sekundy,
                  tylko o sybiektywnym odczuciu kierującego. Samochód prowadzi się mniej
                  > pecyzyjnie, biegi zmienia tak jak on chce, a nie tak jak chce tego kierowca.
                  W
                  > zamian oferuje większy komfort - nie do przecenienia w korkach. Wielu to
                  > wystarcza, ale jak widać nie każdemu i wypadałoby to uszanować, a nie wyzywać
                  > od wsioków (Ty jesteś lepszy, już nie wsiok, bo piszesz z jułesofej,
                  prawda??).

                  Tak, pisze z jułesofej, jak to ladnie ujales. Co do slomy, ktora dojrzalem w
                  wypowiedziach jednego z forumowiczow, to niestety fakt. Belkot na temat
                  automatow na podstawie gazetowej wiedzy to najwieksza wiocha.
                  Co do zmiany biegow w niektorych automatach, to faktycznie jest to problem.
                  Dotyczy on samochodow z malymi silnikami sprzed paru lat, z mala iloscia
                  przelozen i malym momentem obrotowym. Nowe juz tego nie maja. Mieszaja te
                  kajtki biegami jak szalone.
                  Musze co prawda przyznac, ze nie prowadzilem w ostatnich paru latach samochodu
                  z automatem z silnikiem mniejszym jak 1.8L. I generalnie nikomu nie polecam
                  takiego, chyba ze turbodiesel, lub doladowana benzyna.
                  Co do szybkosci dzialania normalego nowoczesnego (5 lub wiecej przelozen)
                  automatu, to zaden normalny kierowca nie jest w stanie szybciej zmieniac
                  biegow. Wiem, ze prawie kazdy w PL jedzi jak Kubica, a wielu na pewno lepiej,
                  ale badzmy realni - nie codziennie. A automat zawsze bez kaca, po dobrej kawie.
                  I wylaczajac 2-3 na 100, chcialbym zobaczyc kogos, kto sie wezmie na probe
                  przyspieszenia z dobrym nowym automatem i wygra. To samo auto, ten sam silnik -
                  niech to bedzie Subaru VRX
                  • swoboda_t Re: automat/manual - co lepsze? 17.09.06, 13:22
                    Tak jak pisałem - nie chodzi mi o setne części sekundy, bo te są podniecające
                    dla dzieci albo superwyczynowców. Chodzi o subiektywne odczucia. Ostatnim
                    automatem, jakim jeździłem był Cayman i nawet takie cacko pozostawiało nieco do
                    życzenia. W trybie auto biegi w górę/w dół mógłby przerzucać nieco
                    wczesniej/później zależnie od okoliczności, do tego miał wnerwiający mnie efekt
                    półsprzęgła. W trybie tiptronic po naciśnięciu przycisku myślał i myślał. Do
                    taksówki albo Volvo kombi ok,a le w aucie sportowym nie pasował. W ten sam
                    dzień jechałem (ale tylko jako pasażer) Octavią z DSG i wrażenia były lepsze.
                    Tak jak już wcześniej pisałem - wg. mnie przyszłość to raczej zautomatyzowane
                    manuale typu
                    SMG czy DSG. Pozwalają zapomnieć o mieszaniu wajchą eliminując jednocześnie
                    wady automatów i z każdą generacją coraz bardziej przypominając sprawnością
                    skrzynie manualne.

                    --
                    www.chorzow.schronisko.com/
                    www.gosilesia.pl/
                    www.tyskiewparku.pl/
              • simr1979 Re: automat/manual - co lepsze? 18.09.06, 10:11
                sopocianin napisał:


                > W krajach rozwinietych prawie wszystkie samochody sprzedawane sa w wersji
                > automatycznej, lacznie z ciezarowkami. I np. w USA ciezko jest sprzedac manuala
                > uzywanego,

                Gdyby w Europie od samochodu nie wymagało się:
                - sprawnego jeżdżenia z prędkością powyżej 100 km/godz
                - hamowania
                - przyśpieszania (wyprzedzania)
                - bezpiecznej jazdy na zakrętach
                ......a ponadto gdyby producent zakładał, że przeciętny kierowca jest kompletnym
                idiotą - jak ma to miejsce w Stanach....,
                To być może również tutaj wszystkie auta byłyby wyposażone w skrzynie automatyczne.

                • traktorzysta Idiotami to narazie są Polacy . Kur...a jak ja 18.09.06, 15:44
                  lubie takie komentarze . Wymądrzasz się ,a co twój kraj i jego mieszkańcy sobą
                  reprezentują ? Pewnie Kubica też jest idiotą ,bo nie miesza drążkiem na torze ?
                  W gokartach też są ręczne skrzynie ? Co ma ten twój kraj ,że obrażasz
                  Amerykanów ? A czy wogóle wiesz kim są Amerykanie ? To zlepek ludzi z całej
                  planety !!!! Czyli nazywasz idiotami wszystkich ludzi durniu . Moja 90 letnia
                  ciocia z USA jeździ samochodem z automatem i inteligencją ,stanem
                  umysłu ,zdrowiem i bogactwem przewyższa ciebie i twoją rodzinę tysiąckrotnie
                  polski idioto . Wiesz czym jeździ Schumacher na codzień ? Samochodem z
                  automatyczną skrzynią .
                  • simr1979 Re: Idiotami to narazie są Polacy . Kur...a jak j 18.09.06, 16:08
                    traktorzysta napisał:

                    (...) Czyli nazywasz idiotami wszystkich ludzi durniu .(...)

                    Gdybyś , matole, umiał czytać ze zrozumieniem, to:

                    po pierwsze - nie musiałbyś emigrować do Stanów i/lub udawać Amerykanina ;
                    po drugie - doczytałbyś, że nie napisałem, jakoby Amerykanie byli idiotami, a
                    jedynie, że producenci samochodów ich za takich uważają....
    • pogromca_oszolomow A skad was tylu w Polsce 14.09.06, 21:27
      Skad w Polsce tylu zwolennikow skrzyn automatycznych .Wystarczy wyjsc na
      pierwszy lepszy parking i zobaczymy ze przewazaja manuale .Tylko w necie was
      duzo i to nie tylko na tym forum .
      --
      Najwazniejsze jest to zeby byc prawdziwym.
      • dr.wal2 Re: A skad was tylu w Polsce 15.09.06, 07:46
        pogromca_oszolomow napisał:
        Skad w Polsce tylu zwolennikow skrzyn automatycznych .
        Tylko w necie was duzo i to nie tylko na tym forum .

        Jak Ci z pewnoscia jest znajome automatyczne skrzynie biegow sa drozsze od
        skrzyn manualnych ,ten ktorego niestac na "automata" - nie stac go rowniez na i-
        net , stad ta "nadwyzka" automatow na forum´s. Pzdr.
        • pogromca_oszolomow Re: A skad was tylu w Polsce 15.09.06, 18:31
          dr.wal2 napisał:

          > pogromca_oszolomow napisał:
          > Skad w Polsce tylu zwolennikow skrzyn automatycznych .
          > Tylko w necie was duzo i to nie tylko na tym forum .
          >
          > Jak Ci z pewnoscia jest znajome automatyczne skrzynie biegow sa drozsze od
          > skrzyn manualnych ,ten ktorego niestac na "automata" - nie stac go rowniez na i
          > -
          > net , stad ta "nadwyzka" automatow na forum´s. Pzdr.

          A to ciekawa teoria bo wiekszosc moich znajomych ma internet i samochody z
          manualem .A znam tez kilku biednych ludzi ktorzy nie maja w ogole samochodu a
          maja net .

          --
          Najwazniejsze jest to zeby byc prawdziwym.
      • wallenrode Re: A skad was tylu w Polsce 15.09.06, 08:32
        chodzisz po parkingach i oglądasz cudze samochody?

        chyba czas iść do lekarza , nie zartuję.

        To forum to nie Polska , zresztą skąd wiesz czy ktoś kto ma manuala nie kupi
        nastęnego automata?

        jakiś kiepski z ciebie pogromca oszołomów że sam ze sobą nie dajesz sobie rady.

        pzdr.:)
        • odin-2 Re: A skad was tylu w Polsce 15.09.06, 11:19
          wallenrode napisał:

          > chodzisz po parkingach i oglądasz cudze samochody?
          >
          > chyba czas iść do lekarza , nie zartuję.
          >


          .. hmm,ale jezeli jeszcze wieczorami ludziom przez okna do chat niezaglada (z
          tych parkingow) to chyba jeszcze niejest z Nim tak zle .. ????
          • wiktoria11 Re: A skad was tylu w Polsce 16.09.06, 15:39
            Temat jest o automatach więc wypowiadają się tu ludzie którzy mają lub mieli
            automat bo co może powiedzieć gość który nigdy nie miał automata żeby poznać
            wady i zalety trzeba tym trochę pojeździć . Większość ludzi wypowiada się
            pozytywnie bo często automat mają w samochodach wyższej klasy i z dobrymi
            silnikami więc trudno by było powiedzieć że lepiej jeździ się lepiej np golfem
            z manualem gdy przesiada się na A6 z automatem
    • bangui Najpierw kilka profesjonalnych pomiarów na torze i 17.09.06, 00:12
      nie tylko .
      1. Nowe BMW 330d porównanie manual vs automat :
      www.einszweidrei.de/bmw/bmw330de90limsa2006-1.htm
      0-200 km/h żadnej różnicy ,w spalaniu także ,ale jest różnica w masie,cenie i
      prędkości maksymalnej .
      2. Porównanie 4 aut (2 z manualem ,2 z automatami):
      autoreview.ru/archive/2006/16/porsche_cayman/
      Na torze słabiej wypadają wersje z automatem .
      3. A tu kilka porównań manuale vs automaty na torze :
      tiny.pl/7nhm
      tiny.pl/7nhg
      tiny.pl/7nht
      tiny.pl/7nh7
      4. Tu najcięższy z testowanej trójki SLK 55 AMG z automatem dorównuje na torze
      Porsche z manualem :
      www.autozeitung.de/images/cars/1662/vt_roadster.pdf
      5. Tu też jedno z najciekawszych porównań DSG vs SMG vs 2x manual :
      www.autozeitung.de/index.php?page=4er-vergleichstest&action=detail&id=813&tb=8¤t=1

      Osobiście jestem za automatami . Tak jak wśród ręcznych skrzyń ,tak też wśród
      automatycznych są lepsze i gorsze . Prawdopodobnie kiedyś nie będzie już
      skrzyń ,więc nie będzie o co się kłócić . Odnośnie połączenia słabego silnika z
      automatem to wiem ,że dużo zależy od tego kto te połączenie robi . Jeździłem 4
      cylindorowymi silnikami z dieslem ,które miały nie więcej jak 140-160 KM i
      były połączone z automatyczną skrzynią i odpowiedniki z manualną
      skrzynią ,miałby problem z odejściem . Co do spalania to się nie zgodze ,że
      jest większe w wersji z automatem . No ale każdy kupi to co lubi ,lub to na co
      kogoś stać . Mi nic do tego i wiem ,że zwolennicy manuali nieprzekonają mnie do
      swojej teorii ,a ja ich do mojej .
      • konkurs_pk Re: Najpierw kilka profesjonalnych pomiarów na to 18.09.06, 00:36
        jezdze od roku stara (14-letnia) mazda 323 z automatem i obserwacje moje (wlasne
        moje!) sa nastepujace:
        minusy:
        duze zuzycie paliwa, zwlaszcza w miescie (wszystko sprawne, zeby nie bylo).
        nieco gorsze wyczucie auta, zwlaszcza na sliskim, na kretym itp.

        plusy:
        wygoda, wygoda, wygoda
        doskonale przyspieszenie
        superkomfortowe wyprzedzanie (jak ktos pisze ze mu automat zredukowal w trakcie
        wyprzedzania to a) nigdy nie jezdzil automatem; b) nie czuje go, albo nie umie
        jezdzic)
        praca silnika w najkorzystniejszym zakresie obrotow (dobranym przez
        konstruktorow w koncu, nie?). moja mazda w trakcie normalnej pracy w miescie
        pracuje w zakresie 1800-2800 obrotow. jak cisne mocniej, wyprzedzam, jade pod
        gore, przymuszam nizszy bieg - wiecej, of course.
        wygoda, wygoda, wygoda.

        rzekoma "koniecznosc" naciskania na pedal hamulca jak sie stoi to chyba problem
        dla uposledzonego. a na sprzeglo nie musisz naciskac u siebie?

        lewa noga mi odpoczywa jak jade;-)
        a jakbym mial tempomat to prawa tez;-)

        • d7d chyba jednak nie :) 19.09.06, 23:54
          wallenrode napisał:

          > ilu jest ludzi tyle jest argumentów.
          > to jak z kawą rozpuszczalną i prawdziwą :)

          z tym, że kawa rozpuszczalna nie jest prawdziwą kawą .... :)
          • devote Re: chyba jednak nie :) 20.09.06, 00:14
            najwiecej do powiedzenia maja ci ktorzy nawet nie mieli kontaktu z automatem

            trzeba tylko nauczyc sie operowac pedalem gazu i juz.w kazdym aucie jest nieco
            inaczej bo inny silnik , inna skrzynia.tylko uposledzony umyslowo nie jest w
            stanie sie tego nauczyc/przyzwyczaic.

            jezdze automatami juz 14 lat i nie mam zamiaru wracac do manuala
      • simr1979 Re: automat/manual - co lepsze? 20.09.06, 10:16
        piotr33k2 napisał:

        > pytanie z seri co lepsze wóz zaprzęgowy czy silnikowy ,trzeba byc idiota aby
        > uważać że machanie reczne co chwila dzwignią biegów i sprzegłem jest lepsze i
        > pozyteczniejsze dla kierowcy i silnika niż automat .

        Trzeba być impotentem, by twierdzić, że sztuczne zapłodnienie jest lepsze niż
        machanie ch...m ;)
      • jorn Re: Cięższy SLK na torze tak samo szybki co Porsc 24.09.06, 21:05
        Dawno temu uważałem, że automat, to skrzynia dla idiotów. Przestałem tak
        uważać, kiedy pojeździłem trochę automatami. Spodobało mi się po kilku
        minutach, jak opanowałem odruch wciskania sprzęgła (co kończyło się,
        oczywiście, wciśnięciem na max hamulca). Trochę mi tylko przeszkadzało, że to
        tylko 4 biegi. Potem wakacje się skończyły i wróciłem do Polski, gdzie
        jeździłem tanimi samochodami, bo na inne nie było mnie stać. Później było mnie
        stać, ale nie uważałem, że warto tak dużo dopłacać do wersji z automatem. Od
        niedawna mieszkam w Belgii, gdzie warunki są nieco inne, niż w PL - w miastach
        skrzyżowania są w większości równorzędne, a bardzo gęsta zabudowa redukuje
        widoczność niemal do zera. W efekcie co kilkaset metrów trzeba mocno zwalniać i
        konieczność ciągłego mieszania lewarkiem stała się męcząca. Jednocześnie
        okazało się, że w samochodzie, który chciałem kupić (odbieram w najbliższych
        dniach) dopłata do DSG (6 biegów, gdybym się nie zdecydował, byłby 6-biegowy
        manual) jest znacznie mniejsza, niż dawniej, więc będę teraz
        jeździł "automatycznie". Ciekawe, jak często będę korzystał z opcji "ręcznej"
        zmiany?

        Pozdrawiam
        --
        Jorn van der Ar
        ---------------------------
        Bezprawie i Niesprawiedliwość

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się