Dodaj do ulubionych

Ingolstadt strikes back - V12

11.09.06, 19:52
Więc jest tak: dwanaście garczków, 6 literków. 2 sprężarki dmuchają 2.6 bar.
Dwie pompy biją barów 2000. I nowy klekot robi w sumie 500km i 1000 (!!!)
niutonometrów. Zaś spala uwaga... 12l/100km - a pod maską 500 koni! Gdyby u
tunera poprawić to co fabryka zepsuła coby uzyskać homologiacje, to będzie
normalnie R10 :)

Tu już nie można powiedzieć, że toyoty, fordy i inne fiaty muszą się jeszcze
sporo nauczyć o robieniu klekotów. Oni po prostu zostali zdeklasowani.

Więcej info tutaj
www.worldcarfans.com/news.cfm/newsID/2060911.001/page/1/country/gcf/lang/eng/audi/audi-q7-v12-tdi-revealed

Notmyself

PS. Teraz jeszcze tylko wygrać w totka.
Obserwuj wątek
      • notmyself Re: Ingolstadt strikes back - V12 12.09.06, 23:25
        dr.verte napisał:
        >
        > To ja pozgaduje trochę jakie będzie przyspieszenie do setki.Myślę że będzie
        > to zwyczajowe 6 sekund jak wszędzie ;-)

        Nie ma co zgadywać. Audi samo podaje ok 5.5s, co jest wynikiem lepszym od S4. Z
        silnikiem 3.0 TDI ten Q7 waży 2300kg. Nie wiem ile będzie ważyć z V12, ale
        sądzę że wyraźnie więcej. Zwłaszcza, że wychodzi na to, że oba silniki są
        wykonane z podobnych materiałów. Więc przyjmując powiedzmy 2500kg, czas 5.5 do
        setki można uznać za dobry wynik :) Ten V12 pewnie pojawi się za jakiś czas w
        A8, które waży ok. 500kg mniej niż Q7. Tutaj można się smiało spodziewać czasów
        w pobliżu wspomnianego w tym wątku silnika W12 (jakieś 5.2 sekundy), czyli tak
        jak jeździ S6. Szybciej w Audi jedzie już tylko RS4 i w przyszłości R8.
        BTW. Po zdjęciu ograniczenia prędkości max, ten V12 pojechał by całkiem
        szybko :)
    • mameja21 Re: Ingolstadt strikes back - V12 13.09.06, 08:26
      notmyself napisał:

      >
      >
      > Tu już nie można powiedzieć, że toyoty, fordy i inne fiaty muszą się jeszcze
      > sporo nauczyć o robieniu klekotów. Oni po prostu zostali zdeklasowani.
      >
      A od kiedy " toyoty,fordy i inne fiaty " stanowią konkurencję dla Audi?
    • crannmer Tez mi osiagi 13.09.06, 12:31
      Tez mi osiagi.

      MTU i inni wytworcy prawdziwych silnikow buduja od dziesiecioleci silniki
      widlaste 16, 18 i 24 cylindrowe, a takze rzedowe czternastocylindrowe. Z
      wydajnosciami rzedu tysiecy KM/cylinder.

      Od nich Audi moze sie uczyc, jak sie buduje klekoty.

      > Tu już nie można powiedzieć, że toyoty, fordy i inne fiaty muszą się jeszcze
      > sporo nauczyć o robieniu klekotów. Oni po prostu zostali zdeklasowani.

      Bardzo smieszne.

      A w rzeczywistosci skoro dana firma nie ma w ofercie samochodu, do ktorego taki
      silnik by sie zmiescil, to nie konstruuje takiego silnika.

      Deklasuja sie tylko nastolatki brandzlujace sie samymi danymi technicznymi.

      > Dwie pompy biją barów 2000. I nowy klekot robi w sumie 500km

      A na kilometrze 501 pada :->

      MfG

      C.
      • notmyself W samochodzie osobowym, obecnie miejsce nr. 1 13.09.06, 14:17
        crannmer napisał:
        > Tez mi osiagi.
        >
        > MTU i inni wytworcy prawdziwych silnikow buduja od dziesiecioleci silniki
        > widlaste 16, 18 i 24 cylindrowe, a takze rzedowe czternastocylindrowe. Z
        > wydajnosciami rzedu tysiecy KM/cylinder.
        >
        > Od nich Audi moze sie uczyc, jak sie buduje klekoty.

        I rozumiem, że te silniki lądują w samochodach osobowych. Nie w statkach,
        czołgach i ładowarkach? A może uważasz, że to na jedno wychodzi?

        > > Tu już nie można powiedzieć, że toyoty, fordy i inne fiaty muszą się
        > > jeszcze sporo nauczyć o robieniu klekotów. Oni po prostu zostali
        > zdeklasowani.
        >
        > Bardzo smieszne.
        >
        > A w rzeczywistosci skoro dana firma nie ma w ofercie samochodu, do ktorego
        > taki silnik by sie zmiescil, to nie konstruuje takiego silnika.

        Do Hiluxa mocny diesel był by wcale niezły. A oni nie wyskakują ponad rzędowego
        3.0. V'ke o takiej pojemności Audi ładuje już do A4. Do jaguara, o ile mi
        wiadomo, wchodzi raptem V6 2.7l - to tyle jeśli chodzi o forda i jego pociotków.

        > Deklasuja sie tylko nastolatki brandzlujace sie samymi danymi technicznymi.

        Bardzo lubię, gdy piszesz wyjątkowo merytorycznie w odniesieniu li tylko do
        mocnych faktów. Pokazujesz wtedy klasę :)

        > > Dwie pompy biją barów 2000. I nowy klekot robi w sumie 500km
        >
        > A na kilometrze 501 pada :->

        Jak rozumiem, opinie tą wyrażasz, do spółki z kol. irlandia_pn, na podstawie
        rzetelnej wiedzy o przyczynach dla których te pompy będą padać. Konkretnych
        informacji, a nie ogólnych popierdółkach o paliwie i kosmitach? No i oczywiście
        podzielisz się z nami tą wiedzą. I wyjaśnisz dlaczego, dotychczasowe klekoty
        vaga, w tym 3.3V8/4.0V8 a z nowszych 4.2V8/5.0V10, raczej nie padały na 501
        kilometrze? No i wytłumaczysz, dlaczego właśnie w autach vaga ten CR,
        produkowany przez Bosha, będzie awaryjny a w innych markach, gdy wreszcie go
        zaadoptują, będzie ok. Czy może zawsze będzie kiepski, bo z jakiś powodów tak
        musi być?


        Na koniec, odpowiadając Ci, nie mogę nie nawiązać do marki BMW. Otóż, chłopaki
        na dzień dzisiejszy wyżynami swoich możliwości technicznych sięgają silnika V8
        4.4L. Zaś ich dawniejsze konstrukcje, czytaj TDS'y rodem ze Steyera, to był
        major failure projektantów. Czyli silnik zbudowany na bazie imitacji systemu
        chłodzenia i styropianowej głowicy.

        > MfG
        >
        > C.

        Notmysef
        • wojtek_blankietowy Re: W samochodzie osobowym, obecnie miejsce nr. 1 13.09.06, 18:24
          notmyself napisał:
          > Bardzo lubię, gdy piszesz wyjątkowo merytorycznie w odniesieniu li tylko do
          > mocnych faktów. Pokazujesz wtedy klasę :)

          ciekawe czy bedziesz tak samo zasadniczy kiedy zwolennicy VW beda obrazac (jak
          to czesto robia) tych ktorzy maja odwage powiedziec bolesna, awaryjna prawde o
          marce VW. jesli tak to ok



          > Jak rozumiem, opinie tą wyrażasz, do spółki z kol. irlandia_pn, na podstawie
          > rzetelnej wiedzy o przyczynach dla których te pompy będą padać. Konkretnych
          > informacji a nie ogólnych popierdółkach o paliwie i kosmitach? No i oczywiście
          > podzielisz się z nami tą wiedzą. I wyjaśnisz dlaczego, dotychczasowe klekoty
          > vaga, w tym 3.3V8/4.0V8 a z nowszych 4.2V8/5.0V10, raczej nie padały na 501
          > kilometrze? No i wytłumaczysz, dlaczego właśnie w autach vaga ten CR,
          > produkowany przez Bosha, będzie awaryjny a w innych markach, gdy wreszcie go
          > zaadoptują, będzie ok. Czy może zawsze będzie kiepski, bo z jakiś powodów tak
          > musi być?

          fakty sa takie ze to koncernowi vw zdarzylo sie w ostatnich latach najwiecej
          wpadek. audi TT zabily kilka osob w niemczech bo byle jak zaprojektowano
          zawieszenie, teraz okazuje sie ze to samo czeka posiadaczy audi Q7
          to sa fakty
          fakty sa takie ze vw wyprodukowal zle zaprojektowane silniki 1,0 i 1,4 ktory na
          mrozie pekaly, w passatach b5 i starszych audi A4 przednie zawieszenie wymagalo
          naprawy co 15 tys km bo ciagle sie wywalalo
          fakty sa takie ze jak juz tu pisano zachwalany super wspanialy cudowny silnik
          W12 przepala uszczelki pod glowica bo zle rozwiazano kwestie jego chlodzenia.
          biorac pod uwage powyzsze mozna spodziewac sie ze nowy super produkt audi
          bedzie jezdzil i to duzo ...... od warsztatu do warsztatu

          ma marginesie co to vag - vaga?
          • notmyself Re: W samochodzie osobowym, obecnie miejsce nr. 1 13.09.06, 21:22
            wojtek_blankietowy napisał:
            > fakty sa takie ze to koncernowi vw zdarzylo sie w ostatnich latach najwiecej
            > wpadek audi TT zabily kilka osob w niemczech bo byle jak zaprojektowano
            > zawieszenie

            Czekam na źródła tych informacji. Tzn. niezaprzeczalne dowody nt. "wpadek" i w
            szczególności tego że jest ich najwięcej, podobnie jak i informacji o audi TT
            które by wskazywały na to że jest to jakiś ewenement w branży motoryzacyjnej.
            Przez niezaprzeczalne, rozumiem coś więcej niż statystyki takiego czy innego
            ośrodka. Bo wsród nich rozbieżność opinii jest od sasa do lasa.

            > teraz okazuje sie ze to samo czeka posiadaczy audi Q7

            Czekam na źródło informacji dot. akcji serwisowej zawieszenia Q7. Tzn czy taka
            się odbywa lub jest planowana, a jeśli tak to gdzie została ogłoszona, jakich
            roczników dotyczy (będzie dotyczyć), etc.

            > to sa fakty fakty sa takie ze vw wyprodukowal zle zaprojektowane silniki
            > 1,0 i 1,4 ktory na mrozie pekaly

            Ponownie, czekam na źródła tych rewelacji. Konkretnie, które dokładnie silniki
            (oznaczenia), w jakich rocznikach i co w nich na mrozie pękało.

            > w passatach b5 i starszych audi A4 przednie zawieszenie wymagalo naprawy co
            > 15 tys km bo ciagle sie wywalalo

            Zawieszenie przednie A4 nie uległo jakimś szczególnie istotnym zmianom od
            początku tego modelu. Co więc masz na myśli pisząc o "starszych audi A4"?
            Zawieszenie b5 jest analogiem A4. Na polskich drogach, oryginał wytrzymuje ok
            60-90tys km (zależnie od tego czy kierowca omija dziury czy to zlewa).
            Ładowanie zamienników typu Hans Preis (czytaj turcja) kończy się wymianami co
            30 tys. Zrobienie np. Lemforderem daje spokój na 60 lub więcej tys. Więć wcale
            nieźle. Najważniejszym natomiast jest, że wielowachacz (jak już wielokrotnie
            pisałem) jest technologicznie o całą ligę do przodu w stosunku do kolumn, i ja
            osobiście nie mam zamiaru jeździć na czymś innym. Ale oczywiście na podstawie
            swojej, najwyraźniej ubogiej, wiedzy wolisz siać mity (bez obrazy).

            > fakty sa takie ze jak juz tu pisano zachwalany super wspanialy cudowny silnik
            > W12 przepala uszczelki pod glowica bo zle rozwiazano kwestie jego chlodzenia.

            Ponownie, czekam na źródła tych informacji. Tzn. informacjie o stosownej akcji
            serwisowej. Ew. informacje o zmianach projektowych silnika wynikających z
            konieczności rozwiązania rzekomego problemu uszczelki.

            > biorac pod uwage powyzsze mozna spodziewac sie ze nowy super produkt audi
            > bedzie jezdzil i to duzo ...... od warsztatu do warsztatu

            Oczywiście :) Wszystkie klekoty vaga do warsztatów jeżdżą głównie w ramach
            normalnego serwisu. Ale ten oczywiście będzie odmienny od wszystkich
            pozostałych. Ty to już wiesz, pomimo tego iż silnik nie wszedł do jeszcze
            seryjnej produkcji. Powiem Ci tak "nadzieja matką ubogich" :)
            BTW. Na chwilę obecną, motoryzacja Japońska, którą tak zachwalasz, niestety nie
            jest w stanie wykrzesać z siebie klekotów z ligi vaga.

            > ma marginesie co to vag - vaga?

            Więć vaga to jedna z form gramatycznych wyrazu vag. Co to vag? Co powiesz np.
            na VAG 1551 albo VAG 1552. Przypuszczam, że mino obszernej wiedzy o vw nie
            spotkałeś się z tymi pojęciami. Mimo to, mam nadzieje że z Volkswagen AG już
            się spotkałeś. Czy może siejesz mity bez tej wiedzy?
            • wojtek_blankietowy Re: W samochodzie osobowym, obecnie miejsce nr. 1 14.09.06, 08:17
              notmyself napisał:
              >Czekam na źródła tych informacji. Tzn. niezaprzeczalne dowody nt. "wpadek" i w
              > szczególności tego że jest ich najwięcej, podobnie jak i informacji o audi TT
              > które by wskazywały na to że jest to jakiś ewenement w branży motoryzacyjnej.
              > Przez niezaprzeczalne, rozumiem coś więcej niż statystyki takiego czy innego
              > ośrodka. Bo wsród nich rozbieżność opinii jest od sasa do lasa.

              Poszukaj sobie w necie, nie bedziesz mial problemu ze znalezieniem bo to byla
              glosna sprawa i jakos poza toba niemal wszyscy na forum o tym wiedza. Przy
              wiekszej predkosci na zakrecie poprzedni model TT tyl auta odrywal sie od
              jezdni i wpychal auto na bok jezdni czyli do rowu. Audi zrobilo akcje
              naprawcza. Dodali spojler by dociazyc tyl. Nieco przekonstruowali zawieszenie
              ale przede wszystkim doszedl ESP. Niemniej audi zaplacilo duze odszkodowania za
              ofiary. Jak nieznajdziesz w necie ja mam w gazetach zapraszam pokaze. W jednym
              z ostatnich autoswiatow jest test uzywanego TT gdzie pisza by uwazac na wersje
              przednonapedowe ze wzgledu na zle zawieszenie.




              > > teraz okazuje sie ze to samo czeka posiadaczy audi Q7
              >
              >Czekam na źródło informacji dot. akcji serwisowej zawieszenia Q7. Tzn czy taka
              > się odbywa lub jest planowana, a jeśli tak to gdzie została ogłoszona, jakich
              > roczników dotyczy (będzie dotyczyć), etc.

              accident-audi-q7.skynetblogs.be/
              prosze bardzo,




              > > to sa fakty fakty sa takie ze vw wyprodukowal zle zaprojektowane silniki
              > > 1,0 i 1,4 ktory na mrozie pekaly
              >
              >Ponownie, czekam na źródła tych rewelacji. Konkretnie, które dokładnie silniki
              > (oznaczenia), w jakich rocznikach i co w nich na mrozie pękało.

              polecam stare auto swiaty byl tam obszerny artykul na ten temat łacznie z
              pokazana wewnetrza instrukcja VW nakazujaca naprawiac zepsute silniki na koszt
              vw ale tylko na rynkach skandywanwskich a na innych splawiac klientow (oto VW -
              wiesz co masz). Pozniej vw oficjalnie sie przyznal do tego i zrobil akcje a
              chodzilo o maly przewod - odme.



              > > w passatach b5 i starszych audi A4 przednie zawieszenie wymagalo naprawy
              > co
              > > 15 tys km bo ciagle sie wywalalo
              >
              > Zawieszenie przednie A4 nie uległo jakimś szczególnie istotnym zmianom od
              > początku tego modelu. Co więc masz na myśli pisząc o "starszych audi A4"?
              > Zawieszenie b5 jest analogiem A4. Na polskich drogach, oryginał wytrzymuje ok
              > 60-90tys km (zależnie od tego czy kierowca omija dziury czy to zlewa).
              > Ładowanie zamienników typu Hans Preis (czytaj turcja) kończy się wymianami co
              >30 tys. Zrobienie np. Lemforderem daje spokój na 60 lub więcej tys. Więć wcale
              > nieźle. Najważniejszym natomiast jest, że wielowachacz (jak już wielokrotnie
              >pisałem) jest technologicznie o całą ligę do przodu w stosunku do kolumn, i ja
              > osobiście nie mam zamiaru jeździć na czymś innym. Ale oczywiście na podstawie
              > swojej, najwyraźniej ubogiej, wiedzy wolisz siać mity (bez obrazy).

              prawda jest taka ze w modelach do 2000 r przednie zawieszenie sypalo sie jak
              cholera, naprawy co 15 tys to nie powod do chluby. Przednie zawieszenie
              wielowahaczowe ma tez nissan primera poprzedniej generacji (ten obecny chyba
              tez) i jakos jemu nie trzeba bylo naprawiac zawieszenia co 15 tys lecz co 80-
              100 tys. Widac jak sie chce to mozna. Tylko ze jak ktos produkuje gowno to musi
              wlasciciel naprawiac auto co 15 tys km.



              > > fakty sa takie ze jak juz tu pisano zachwalany super wspanialy cudowny si
              > lnik
              > > W12 przepala uszczelki pod glowica bo zle rozwiazano kwestie jego chlodze
              > nia.
              >
              > Ponownie, czekam na źródła tych informacji. Tzn. informacjie o stosownej acji
              > serwisowej. Ew. informacje o zmianach projektowych silnika wynikających z
              > konieczności rozwiązania rzekomego problemu uszczelki.

              a udowodnij mi ze tak nie jest jak ja mowilem. czekam na link. na marginesie
              tylko sygnalizuje ze ten "cudowny" silnik opracowany duzym kosztem wypada
              wkrotce z koncem pheatona z produkcji czyli co taki super?


              > Oczywiście :) Wszystkie klekoty vaga do warsztatów jeżdżą głównie w ramach
              > normalnego serwisu. Ale ten oczywiście będzie odmienny od wszystkich
              > pozostałych. Ty to już wiesz, pomimo tego iż silnik nie wszedł do jeszcze
              > seryjnej produkcji. Powiem Ci tak "nadzieja matką ubogich" :)

              tdi cierpia na cala mase usterek: turbiny, przeplywomierze, uszczelki pod
              glowica (zla jakosc wykonania) , do tego niska kultura pracy, nieharmonijna
              charakterystyka mocy. Jestem pewnien ze nowy nie bedzie lepszy. Krytykowane
              przez Ciebie BMW robi o 3 klasy lepsze silniki.


              >BTW. Na chwilę obecną, motoryzacja Japońska, którą tak zachwalasz, niestety nie
              > jest w stanie wykrzesać z siebie klekotów z ligi vaga.

              oczywiscie bo robi duzo lepsze. bylbym zalamany gdyby japonczycy robili
              samochody klasy VW (w zasadzie powinno sie powiedziec braku klasy i jakosci)



              > > ma marginesie co to vag - vaga?
              >
              > Więć vaga to jedna z form gramatycznych wyrazu vag. Co to vag? Co powiesz np.
              > na VAG 1551 albo VAG 1552. Przypuszczam, że mino obszernej wiedzy o vw nie
              > spotkałeś się z tymi pojęciami. Mimo to, mam nadzieje że z Volkswagen AG już
              > się spotkałeś. Czy może siejesz mity bez tej wiedzy?

              pragne zwrocic ci uwage iz mozesz poslugiwac sie polskim pojeciem vw sp z o.o.
              jesli dla ciebie to istotne by podac forme prawna w jakiej dziala vw. chyba ze
              jestes takim wielbicielem niemczyzny ze jezyk polski z jego wyrazami jest ci
              niemily.
              • notmyself Re: W samochodzie osobowym, obecnie miejsce nr. 1 14.09.06, 11:52
                wojtek_blankietowy napisał:
                > Poszukaj sobie w necie, nie bedziesz mial problemu ze znalezieniem bo to byla
                > glosna sprawa i jakos poza toba niemal wszyscy na forum o tym wiedza. Przy
                > wiekszej predkosci na zakrecie poprzedni model TT tyl auta odrywal sie od
                > jezdni i wpychal auto na bok jezdni czyli do rowu. Audi zrobilo akcje
                > naprawcza. Dodali spojler by dociazyc tyl. Nieco przekonstruowali zawieszenie
                > ale przede wszystkim doszedl ESP. Niemniej audi zaplacilo duze odszkodowania
                > za ofiary. Jak nieznajdziesz w necie ja mam w gazetach zapraszam pokaze. W
                > jednym z ostatnich autoswiatow jest test uzywanego TT gdzie pisza by uwazac
                > na wersje przednonapedowe ze wzgledu na zle zawieszenie.

                Nawiązująć do autoświata. Otóż to jest kolejna inkarnacja Auto Bilda. Proponuje
                zerknąć czasem na różnorodne produkty Axela - dają wyobrażenie jaką "robotę"
                odwla to cuś :) Wciąż jednak czekam na konkrety dotyczące ilości wypadków i
                dowodzące że jest to coś negatywnie wyróżniającego się na tle światowej
                motoryzacji. Bo akcje serwisowe ogłasz w zasadze każda firma motoryzacyjna.

                > > > teraz okazuje sie ze to samo czeka posiadaczy audi Q7
                > >
                > >Czekam na źródło informacji dot. akcji serwisowej zawieszenia Q7. Tzn czy
                > > taka się odbywa lub jest planowana, a jeśli tak to gdzie została ogłoszona,
                > > jakich roczników dotyczy (będzie dotyczyć), etc.
                >
                > <a
                href="accident-audi-q7.skynetblogs.be/"target="_blank">accident-audi-q7.skynetblogs.be/</a>
                > prosze bardzo,

                Znam ten link. Równie dobrze może to być kolejny _uprzedzony_ (tak jak ty :) )
                który znalazł na sieci zdjęcia rozbitego Q7 i dorobił baśń. Ja pytałem o decyzje
                producenta lub właściwych organów. Lub jakąś szerszą statystykę - ile sprzedano
                ile uległo awarii w jakich rocznikach, etc. Konkrety nie pojedyncze przykłady.
                Wiesz, w ciągu ostatniego roku widziałem kilka rozbitych samochdów, przeróżnych
                marek. Mimo to nie twierdze że za każdym z nich stoi wada ukryta. Bo staram się
                nie byc nastawiony na z góry założone wnioski :)

                > > > to sa fakty fakty sa takie ze vw wyprodukowal zle zaprojektowane
                > > > silniki 1,0 i 1,4 ktory na mrozie pekaly
                > >
                > > Ponownie, czekam na źródła tych rewelacji. Konkretnie, które dokładnie
                > > silniki (oznaczenia), w jakich rocznikach i co w nich na mrozie pękało.
                >
                > polecam stare auto swiaty byl tam obszerny artykul na ten temat łacznie z
                > pokazana wewnetrza instrukcja VW nakazujaca naprawiac zepsute silniki na koszt
                > vw ale tylko na rynkach skandywanwskich a na innych splawiac klientow (oto VW
                > wiesz co masz). Pozniej vw oficjalnie sie przyznal do tego i zrobil akcje a
                > chodzilo o maly przewod - odme.

                Moje zdanie co do autoswiata znasz. Nie napisałeś nić nowego na temat tych
                silników od ostatniego posta. Powtażam więć pytanie: Które silniki (oznaczenia),
                które roczniki, co pękało, w jakich warunkach, z jakiej przyczyny, gdzie są
                deklaracje/dokumenty vw dot. tej sprawy.

                > > > w passatach b5 i starszych audi A4 przednie zawieszenie wymagalo na
                > > > prawy co 15 tys km bo ciagle sie wywalalo
                > >
                > > Zawieszenie przednie A4 nie uległo jakimś szczególnie istotnym zmianom od
                > > początku tego modelu. Co więc masz na myśli pisząc o "starszych audi A4"?
                > > Zawieszenie b5 jest analogiem A4. Na polskich drogach, oryginał wytrzymuje
                > > ok 60-90tys km (zależnie od tego czy kierowca omija dziury czy to zlewa).
                > > Ładowanie zamienników typu Hans Preis (czytaj turcja) kończy się wymianam
                > > i co 30 tys. Zrobienie np. Lemforderem daje spokój na 60 lub więcej tys.
                > > Więć w cale nieźle. Najważniejszym natomiast jest, że wielowachacz (jak już
                > > wielokrotnie pisałem) jest technologicznie o całą ligę do przodu w stosunku
                > > do kolumn, i ja osobiście nie mam zamiaru jeździć na czymś innym. Ale
                > > oczywiście na podstawie swojej, najwyraźniej ubogiej, wiedzy wolisz siać
                > > mity (bez obrazy).
                >
                > prawda jest taka ze w modelach do 2000 r przednie zawieszenie sypalo sie jak
                > cholera, naprawy co 15 tys to nie powod do chluby.

                Jeśli chcesz pisać basnie to pisz je z głową. Tak żeby nie były zbyt basniowe.
                Wytłumacz mi co zmieniło się w w zawieszeniu w 2000r na tyle istotnego, że
                wprowadziło to w nim nową jakość w zakresie wytrzymałości. Bądź konkretny, nie
                pisz ponownie tego samego ogólnika że w 2000r to, owo i totamto. Obawiam się że
                nie przejechałaś tym samochodem wbyt wielu kilometrów (jeśli w ogóle) skoro
                podajesz liczby typu 15tyś a zarazem nie orientujesz się co do dostępnych na
                rynku wahaczy do A4B5 i ich wytrzymałości.

                > Przednie zawieszenie wielowahaczowe ma tez nissan primera poprzedniej
                > generacji (ten obecny chyba tez) i jakos jemu nie trzeba bylo naprawiac
                > zawieszenia co 15 tys lecz co 80-100 tys. Widac jak sie chce to mozna. Tylko
                > ze jak ktos produkuje gowno to musi wlasciciel naprawiac auto co 15 tys km.

                Co do 15tyś baśni masz informacjie powyżej. Dalej, ile wchodzi elementów (i
                jakie) do tego Nissana. I ile dokładnie kosztują i jakich producentów. Nie pisz
                ogólników tylko konkretna listę, skoro orientujesz się w tym modelu. Będzie
                można zrobic jakies porównanie.

                > > > fakty sa takie ze jak juz tu pisano zachwalany super wspanialy cudo
                > > > wny silnik W12 przepala uszczelki pod glowica bo zle rozwiazano kwestie
                > > > jego chlodze nia.
                > >
                > > Ponownie, czekam na źródła tych informacji. Tzn. informacjie o stosownej
                > > acji serwisowej. Ew. informacje o zmianach projektowych silnika wynikających
                > > z konieczności rozwiązania rzekomego problemu uszczelki.
                >
                > a udowodnij mi ze tak nie jest jak ja mowilem. czekam na link. na marginesie
                > tylko sygnalizuje ze ten "cudowny" silnik opracowany duzym kosztem wypada
                > wkrotce z koncem pheatona z produkcji czyli co taki super?

                Dlaczego muszę udowadniać że coś nie jest słoniem? I na jaki link czekasz? Do
                strony gdzie będzie pisać że silnik W12 nie przepala uszczelek? A do strony
                gdzie vw oświadcza, że to nie jest silnik turboodrzutowy też mam ci podać link?
                Postawiłeś konkretną tezę, jakoby ten silnik się przegrzewał. Ok, nie ma ich
                zbyt wiele w polsce więć może wiesz coś czego ja nie wiem. Ale skoro to wiesz,
                to przecież możesz się z nami tą wiedzą podzielić (udokumentować to). Czy może
                jest tak, że wydaje ci się że wiesz?

                > > Oczywiście :) Wszystkie klekoty vaga do warsztatów jeżdżą głównie w ramach
                > > normalnego serwisu. Ale ten oczywiście będzie odmienny od wszystkich
                > > pozostałych. Ty to już wiesz, pomimo tego iż silnik nie wszedł do jeszcze
                > > seryjnej produkcji. Powiem Ci tak "nadzieja matką ubogich" :)
                >
                > tdi cierpia na cala mase usterek: turbiny, przeplywomierze, uszczelki pod
                > glowica (zla jakosc wykonania) , do tego niska kultura pracy, nieharmonijna
                > charakterystyka mocy. Jestem pewnien ze nowy nie bedzie lepszy. Krytykowane
                > przez Ciebie BMW robi o 3 klasy lepsze silniki.

                Przykro mi ale dyskusja w takiej postaci nie bardzo ma sens. Bo wyskakujesz z
                rewelacjami typu słońce kręci się dookoła ziemi. Gdyby silników TDI było w
                polsce 10, to mógł byś taką baśń napisać bez powoływania się na konkrety. I może
                ktoś by Ci uwieżył. Ale ich jest tak dużo, że jedyną możliwością pisania takich
                "rewelacji", jest absolutny brak kontaktu (choćby pośredniego) z tymi silnikami
                lub informacjami na ich temat. Mówiąć wprost, kompromiujesz się takimi
                wypowiedziami. Tak
              • notmyself Re: W samochodzie osobowym ... dokończenie 14.09.06, 11:58
                wojtek_blankietowy napisał:
                > tdi cierpia na cala mase usterek: turbiny, przeplywomierze, uszczelki pod
                > glowica (zla jakosc wykonania) , do tego niska kultura pracy, nieharmonijna
                > charakterystyka mocy. Jestem pewnien ze nowy nie bedzie lepszy. Krytykowane
                > przez Ciebie BMW robi o 3 klasy lepsze silniki.

                Przykro mi ale dyskusja w takiej postaci nie bardzo ma sens. Bo wyskakujesz z
                rewelacjami typu słońce kręci się dookoła ziemi. Gdyby silników TDI było w
                polsce 10, to mógł byś taką baśń napisać bez powoływania się na konkrety. I może
                ktoś by Ci uwieżył. Ale ich jest tak dużo, że jedyną możliwością pisania takich
                "rewelacji", jest absolutny brak kontaktu (choćby pośredniego) z tymi silnikami
                lub informacjami na ich temat. Mówiąć wprost, kompromiujesz się takimi
                wypowiedziami. Tak samo jak Kaczyńscy kompromitują sie pisząć o wszechobecnym
                Układzie (nieprzypadkowo z dużej litery). Układzie o którym Oni wiedzą wszystko,
                ale nie powiedzą, i w efekcie nikt inny nie wie o co chodzi. Podobnie jak Rydzyk
                and Co. wie wszystko o Polskiej i światowej masonerii.

                Czy zdajesz sobie sprawę, że pierwsza rzekoma usterka (turbiny) dotyczyłaby w
                podobnym zakresie sporej części produkcji japońskiej co i vaga? Bo oni turbin
                nie robią. Oni je kupują od Garreta/Borg-Warnera/KKK. Czy zdajesz sobie sprawę
                że przepływomierzy też nie robi vag? Czy jesteś w stanie napisać tutaj konkretny
                model TDI (czytaj oznaczenie silnika) i wymienic listę jego typowych usterek?
                Jesteś w stanie podać jakieś poparcie dla tych informacji? Jesteś w stanie
                wymienic jakiś element konstrukcyjny silnika TDI, poza turbiną, przepływomierzem
                i układem wtryskowym, który jest dla niego harakterystyczny (nie wszechobecne
                elementy typu głowica tylko coś z klekota/TDI)? Czy w ogóle jesteś w stanie
                zejść z absurdalnie wysokiego poziomu abstrakcji na coś bardziej uchwytnego?

                > >BTW. Na chwilę obecną, motoryzacja Japońska, którą tak zachwalasz, niestety
                > >nie jest w stanie wykrzesać z siebie klekotów z ligi vaga.
                >
                > oczywiscie bo robi duzo lepsze. bylbym zalamany gdyby japonczycy robili
                > samochody klasy VW (w zasadzie powinno sie powiedziec braku klasy i jakosci)

                Wiesz... :) Stań kiedyś obok rzedowej czwórki (czywiście klekot). Potem obok
                klekota V8. Posłuchaj pracy tych motorów. Zobacz pod maskę - sprawdź poziom
                wibracji. Bedziesz wiedział co mam na mysli (zanim zaczniesz pisac coś o
                chałaśliwych pompowtryskach vaga - motory widlaste w tym koncernie nigdy nie
                były na pompowtryskach, zaś nowe V6/8/10/12 to motory CR). Spróbuj objechać
                autem z D-4D motor 3.0 TDI (juz nawet nie odwołuje sie do czegoś wyżej, choć są
                mocniejsze jednostki) - polegniesz spektakularnie. Sprobuj porozmawiać z komś
                kto procujw w firmie robiącej chip tuning. Spytaj które motory się łatwo dłubie
                (czytaj mają w sobie zapas na wykrzesanie dodatkowej mocy/momentu). A gdzie ten
                tuning przypomina przysłowiowe rzeźbienie w gó..e.

                > > > ma marginesie co to vag - vaga?
                > >
                > > Więć vaga to jedna z form gramatycznych wyrazu vag. Co to vag? Co powiesz
                > > np. na VAG 1551 albo VAG 1552. Przypuszczam, że mimo obszernej wiedzy o vw
                > > nie spotkałeś się z tymi pojęciami. Mimo to, mam nadzieje że z Volkswagen AG
                > > już się spotkałeś. Czy może siejesz mity bez tej wiedzy?
                >
                > pragne zwrocic ci uwage iz mozesz poslugiwac sie polskim pojeciem vw sp z o.o.
                > jesli dla ciebie to istotne by podac forme prawna w jakiej dziala vw. chyba ze
                > jestes takim wielbicielem niemczyzny ze jezyk polski z jego wyrazami jest ci
                > niemily.

                Prosze nie kompromituj się bardziej niż to potrzebne :) Owszem, mógł bym napisać
                "vwspzoo", ale wtedy absolutnie nikt mnie nie zrozumie. Ale mogę też napisać vag
                i wtedy zostanę zrozumiany przez wszystkich/większość tych któży mają jakieś tam
                zorientowanie. Okazuje się jednak że wtedy Ty mnie nie zrozumiesz :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się