Dodaj do ulubionych

Byłem dzisiaj świadkiem wypadku na de Gaulle'a

06.11.01, 18:01
Dzisiaj o godzinie 13.40 był wypadek na rondzie de Gaulle'a. Jadący na sygnale
(Nowym Światem w kierunku Placu trzech Krzyży) policyjny Ford Focus kombi
próbował ominąć gostka, który bardzo wolno wtoczył się na tor Fokusa. Ja stałem
na rondzie, na lewym pasie do skrętu, więc byłem niejako najbliżej. Usłyszałem
delikatne stuknięcie (Fokus otarł się o przód tego, co wyjechał), ale już
policjant nie był w stanie wyprowadzić radiowozu. Ściął słupek przy torach
tramwajowych, potem zniszczył skrzynkę sterującą światłami (zgasły natychmiast)
i uderzył w słup na tej ćwiartce skrzyżowania, gdzie jest PAP.

Fokus jechał co najmniej 70 km/h i nie zwolnił, chociaż miał czerwone światło.
Był na sygnale, ale kompletnie nie wziął poprawki, że wjeżdża na czeronym na
duże skrzyżowanie. Owszem, ten gostek co się wtoczył, to jakiś durak, bo syrenę
słychać było już od jakiegoś czasu, więc wszyscyśmy się zatrzymali mimo
zielonego.

Znowu okazuje się pewna prawidłowość: w takich wypadkach najczęściej winę
ponoszą obydwaj kierowcy. Wina policji była, moim zdaniem, ewidentna.
Oczywiście tego co wyjechał również. Niestety, podejrzewam, że ustalona
zostanie jedynie wina cywila.
Obserwuj wątek
    • civic_vtec Re: Byłem dzisiaj świadkiem wypadku na de Gaulle'a 06.11.01, 18:16
      Był kiedyś słynny wypadek wozu strażackiego na skrzyzowaniu Marszałkowska /
      Świetokrzyska. Strażak na sygnale (przepisowo) wjechał w ludzi na przystanku bo
      mu się wtoczył jakiś cymbał przed nos wjechał (reszta też stała, tak jak na de
      Gaulle'u). Śledziłem wynik postepowania sądowego. Wówczas skazano obu (!)
      kierowców.

      A teraz jak być może? Jakoś optymistą nie jestem, bo sprawa pewnie do sądu nie
      dojdzie.

      Pozdr. / Vtec
    • Gość: Niknejm Re: Byłem dzisiaj świadkiem wypadku na de Gaulle'a IP: *.pg.com 07.11.01, 09:26
      Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale w takich wypadkach (kolizja auta
      uprzywilejowanego z 'normalnym', jadącym na zielonym świetle), wyłączną winę
      ponosi kierowca pojazdu uprzywilejowanego, chyba, że zostanie udowodnione, że
      kierujący autem 'normalnym' widział samochód uprzywilejowany i po prostu nie
      ustąpił pierwszeństwa. Taki (przynajmniej kiedyś) obowiązywał stan prawny.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: POOL Re: Byłem dzisiaj świadkiem wypadku na de Gaulle'a IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:46
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale w takich wypadkach (kolizja auta
        > uprzywilejowanego z 'normalnym', jadącym na zielonym świetle), wyłączną winę
        > ponosi kierowca pojazdu uprzywilejowanego,

        ?????????!!!!!!!!!

        chyba, że zostanie udowodnione, że
        > kierujący autem 'normalnym' widział samochód uprzywilejowany i po prostu nie
        > ustąpił pierwszeństwa. Taki (przynajmniej kiedyś) obowiązywał stan prawny.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Niknejm

        Pozdrawiam. Ale polecam odświeżenie wiedzy.

        • Gość: Niknejm Re: Byłem dzisiaj świadkiem wypadku na de Gaulle'a IP: *.pg.com 09.11.01, 14:06
          Gość portalu: POOL napisał(a):

          > Pozdrawiam. Ale polecam odświeżenie wiedzy.

          Odświeżyłem. Fragment skopiowany z www.hoga.pl (tekst Prawa o Ruchu Drogowym):

          "Oddział 4

          Warunki używania pojazdów w ruchu drogowym
          [CIACH]
          2. Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania
          szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów,
          zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych
          [CIACH]"

          Kolegia i sądy często interpretowały kolizję pojazdu uprzywilejowanego z innym
          uczestnikiem ruchu właśnie jako 'nie zachowanie szczególnej ostrożności' przez
          kierowcę pojazdu uprzywilejowanego. Stąd moja wypowiedź.
          Taka była praktyka w orzecznictwie jakiś czas temu. Teraz nie wiem, ale
          przypuszczam, że biorącemu udział w kolizji z pojazdem uprzywilejowanym może
          grozić 'najwyżej' współwina. No chyba, że np. wpakuje się pod radiowóz jadąc na
          czerwonym świetle :-)

          Pozdrawiam,
          Niknejm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się