Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tymi silnikami

IP: *.atlanta.ga.us 13.03.03, 13:49
Przeczytalem dane poprawionego silnika V8 Lincolna LS -
3.9L, V8, 280 KM, 286 funtow momentu, 2 walki rozrzadu
w glowicy, 32 zawory, zmienne fazy zaworow dolotowych.
Bardzo nowoczesna konstrukcja (napedzajaca tez
Jaguary). A potem porownalem to z silnikiem od nowego
GTP - 3.8L, V6, 260 KM, 280 funtow momentu, 1 walek
rozrzadu w kadlubie, 12 zaworow, zadnych szalonych
bajerow a na szczycie supercharger za $500 (w hurcie).
Cena tego silnika jest o dobre kilkaset USD nizsza od
ceny Lincolnovego V8. I pytanie do znawcow - po co
produkuje sie te wszystkie dziwne wynalazki (32 zawory,
zmienne fazy, walki w glowicy) jezeli zakladajac
urzadzenie za $500 na czubek uzyskujemy takie same
osiagi a silnik ma mniej czesci = jest trwalszy i
bardziej niezawodny? A moze najlepiej stosowac oba
bajery - przyklad silnika Mustanga Cobra: 4.6L, V8, 390
KM, 390 funtow momentu, 2 walki rozrzadu w glowicy, 32
zawory, supercharger.


Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Jak to jest z tymi silnikami IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 13.03.03, 14:11
      Odpowiedz jest prosta: ekologia i reklama. Silniki wielozaworowe sa bardziej
      ekologiczne, gdyz w spalinach jest mniej tlenkow azotu. Poza tym w zalozeniu
      wiecej zaworow oznacza lepsze napelnianie silnika, zatem wieksza sprawnosc. Jak
      jest w praktyce-wiadomo. Silniki wielozaworowe dobrze pracuja w gornym zakresie
      obrotow. Silnik klasyczny, dwuzaworowy dobrze sie czuje natomiast w zakresie
      1500-4000obr/min, czyli tym najczesciej wykorzystywanym. Dlatego przy
      konstrukcjach wielozaworowych stosuje sie zmienne fazy rozrzadu, zeby troche
      momentu bylo w dolnym zakrsie obrotow.
      Pytanie jest podobne do zapytania czemu stosuje sie wtrysk a nie gaznik.
      Wiadomo, ze silnik na gazniku plynniej rozwija moc, ma krotsza reakcje na
      wcisniecie pedalu gazu, lepsza charakterystyke mocy i wikesze osiagi.
      Dla mnie najlepszy slinik to V8 z walkiem w kadlubie i 4 gaznikami. Nic takiemu
      nie podskoczy.
      A czemu pisze jeszcze, ze reklama-bo producenci staraja sie grac na niewiedzy
      klientow i dlatego pisza o coraz to nowych rozwiazaniach, ktore w praktyce
      okazuja sie g.. warte :-)
      • Gość: Marek Re: Jak to jest z tymi silnikami IP: *.atlanta.ga.us 13.03.03, 14:22
        Ilosc tlenkow azotu w spalinach to bardzo skomplikowana
        funkcja wielu zmiennych. Generalnie zalezy ona od
        maksymalnej temperatury osiaganej w komorze spalania a ta
        zalezy od uksztaltowania komory, rodzaju paliwa, miejsca
        osadzenia swiecy, czasu trwania iskry, stopnia
        wymieszania paliwa z powietrzem i miliona innych
        czynnikow. Rzeczywiscie zaawansowane silniki z 4 zaworami
        maja mniejsza emisje niz silniki dwuzaworowe, ale nie
        dlatego ze 4 zawory pomagaja, ale dlatego ze
        konstruktorzy poruszali troszke glowa przy projektowaniu.
        A ze z tego ruszania im spadla moc silnika (bo
        organiczenie emisji zwykle sie z tym wiaze) to musza
        skomplikowane manewry z zaworami, fazami itp. wykonywac.


    • greenblack Re: Jak to jest z tymi silnikami 14.03.03, 13:51
      Pominąłeś jeden fakt, że w LS-ie jest silnik V8, a w Pontiacu V6, a kto
      zaprzeczy, że V8 jest lepszy od V6 ze sprężarką? Poza tym ten V8 pochodzi od
      Jaguara i został wprowadzony do produkcji w 1996, a V6 z Pontiaca, jak sam
      napisałeś, "tłuką od lat 30". Biorąc to pod uwagę, jeżeli V8 z LS jest tylko o
      kilkaset $ tańszy, to moim zdaniem jest to spory sukces.


      Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Jak to jest z tymi silnikami IP: *.atlanta.ga.us 14.03.03, 14:00
        Nie mam pojecia jaka jest roznica w cenie tego V6 z
        Pontiaca i V8 z Lincolna. Po roznicy w cenie samochodow
        nie da sie porownac bo w koncu to zupelnie inna klasa
        (okolo 16-17 tys. USD roznicy). Ale chodzilo mi o cos
        innego - dlaczego producenci robia jakies takie
        zdumiewajace manewry z walkami w glowicy, zmiennymi
        fazami rozrzadu, 4 zaworami, jezeli zalozenie turbo czy
        superchargera daje to samo albo i wiecej a koszt znacznie
        nizszy. Moze chodzi o trwalosc? Turbina potrafi sie
        rzeczywiscie dosc szybko rozleciec. Ale to samo mozna
        powiedziec o skomplikowanych wielozaworowych
        rozwiazaniach typu VVTI. A moze o cene? A moze o to ze po
        prostu trzebaby sie podzielic zyskiem z firma produkujaca
        turbo/supercharger?
        • Gość: Marcel Re: Jak to jest z tymi silnikami IP: *.med.umich.edu 14.03.03, 16:47
          Moze poprostu chodzi o postep? Z regoly jest tak, ze nowe generacje procesorow
          sa tylko minimalnie szybsze od najlepszych konstrukcji generacji poprzedniej.
          Ale daj im tylko pare miesiecy i zobaczysz roznice. Moze gdyby nie te wszystkie
          eksperymenty to z silnikami byloby tak jak z pralkami w US - sa to bardzo dobre
          konstrukcje typu... Frania. Wygodne i efektyne ale bez przyszlosci.
        • greenblack Re: Jak to jest z tymi silnikami 14.03.03, 17:06
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Nie mam pojecia jaka jest roznica w cenie tego V6 z
          > Pontiaca i V8 z Lincolna.

          W takim razie po co piszesz:"Cena tego silnika jest o dobre kilkaset USD nizsza
          od ceny Lincolnovego V8"?

          Ale chodzilo mi o cos
          > innego - dlaczego producenci robia jakies takie
          > zdumiewajace manewry z walkami w glowicy, zmiennymi
          > fazami rozrzadu, 4 zaworami, jezeli zalozenie turbo czy
          > superchargera daje to samo albo i wiecej a koszt znacznie
          > nizszy.

          Odpowiedź jest bardzo prosta. Ten silnik w wersji 4.0 z mechaniczną sprężarką
          osiąga 370 KM i 505 Nm, a wersji 4.2 już 395 KM i 541 Nm.

          Moze chodzi o trwalosc? Turbina potrafi sie
          > rzeczywiscie dosc szybko rozleciec.

          Dla fanatyków mocy są wersje doładowane, a dla miłujących cruising, wolnossące.

          Ale to samo mozna
          > powiedziec o skomplikowanych wielozaworowych
          > rozwiazaniach typu VVTI. A moze o cene?

          Silnik ze sprężarką podlega większemu zużyciu niż doładowany. Wolę 231 KM z
          silnika 3.0 R6, niż 250 z 2.3 R4 turbo albo 272 KM z 4.3 V8 niż 300 KM z 2.5 R5
          turbo.

          A moze o to ze po
          > prostu trzebaby sie podzielic zyskiem z firma produkujaca
          > turbo/supercharger?

          Nie sądzę.


          Pozdrawiam
          • Gość: Marek Marcel i Greenblac - macie obaj racje IP: *.atlanta.ga.us 14.03.03, 18:47
            A mnie tak wzielo negatywnie bo obejrzalem reklame
            Lincolna LS w ktorej chwala sie ze BMW 5'tka mu nie
            podskoczy. No i zaciekawiony sprawdzilem osiagi tego
            pojazdu. I bylem strasznie rozczarowany moca. Myslalem ze
            jak sie porownuje z BMW to trzea dobrz ponad 300 KM miec.
            Ale przed chwila sprawdzielm dane 540'tki i tez mi sie
            smutno zrobilo. Tylko 290 KM z 4 litrow... W dobie kiedy
            Accord i Altima maja po 240 KM, 290 KM w tej klasie brzmi
            jakos smiesznie. Moje ulubione (za wjatkiem miejsca na
            glowe) M45 ma 340 KM...
            • greenblack Re: Marcel i Greenblac - macie obaj racje 14.03.03, 19:06
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > A mnie tak wzielo negatywnie bo obejrzalem reklame
              > Lincolna LS w ktorej chwala sie ze BMW 5'tka mu nie
              > podskoczy. No i zaciekawiony sprawdzilem osiagi tego
              > pojazdu.

              520i czy 520d?;)


              > Ale przed chwila sprawdzielm dane 540'tki i tez mi sie
              > smutno zrobilo. Tylko 290 KM z 4 litrow...

              Dokładnie 286 z 4.4.

              W dobie kiedy
              > Accord i Altima maja po 240 KM, 290 KM w tej klasie brzmi
              > jakos smiesznie.

              I co z tego, że "tylko" 286 KM? Za to jaki moment - 440 Nm/3600 obr i 286 KM
              już przy 5400 obr. 745i ma 333 KM ale aż przy 6100 obr, a moment właciwie taki
              sam - 450 Nm/3600 obr. Nie tylko "papierowa" moc się liczy. E500 ma tylko 306
              KM, ale moment 460 Nm w zakresie 2700-4800 obr i niech tak pozostanie.


              M45 ma 340 KM...

              Ale moment "tylko" 415 Nm/4000 obr.


              Pozdrawiam
                • greenblack Re: Marcel i Greenblac - macie obaj racje 14.03.03, 20:08
                  Gość portalu: Marek napisał(a):

                  > A swoja droga to reklama M45 (a wlasciwie jej koncowka)
                  > mi bardzo przemawia do wyobazni. M45 rusza z duzym dymem
                  > spod opon a nastepnie wykonuje piekny zakret o 90 stopni
                  > na dymiacych kolach. Natomiast reklamy 5'tki sa nijakie...

                  Co kto lubi, a dymienie oponami, to nie najlepszy chwyt reklamowy w tej klasie.
                    • Gość: is300 Re: Marcel i Greenblac - macie obaj racje IP: *.dyn.optonline.net 14.03.03, 21:14
                      Gość portalu: Marek napisał(a):

                      > Optymalnym kilentem na M45 jest osobnik kolo 40'tki ktory
                      > chcialby miec Corvette, ale nie moze bo ma dziecko lub
                      > zona nie pozwala. W koncu 540 ma podobna klientele...

                      Jedno co ci powiem ze w obregu NJ, NY, PA za duzo M45 nie widzialem, pare co
                      widzialem to mozna bylo policzyc na palcach. Nie wiem czemu, auta nie ciesz
                      sie duzo popularnoscia, osobiscie tez w nich nic nie widze.
                      O wiele wiecej natomiast widuje S430, S500, i LX430.
                      Osobiscie juz bym wolal miec zapakowanego GS430, ladniejsza ma sylwetke i jest
                      samochodem bardziej sportowo/luxusowym.
                      Natomiast M45 nie jest w klasie 540, moge sie mylic ale chyba jest bardziej
                      usytulowane na 740/LX430/S430 i pare innych limuzyn.
                      Jest to natomiast czolowe auto Nissana.
                      • greenblack Re: Marcel i Greenblac - macie obaj racje 14.03.03, 21:23
                        Gość portalu: is300 napisał(a):



                        > Natomiast M45 nie jest w klasie 540, moge sie mylic ale chyba jest bardziej
                        > usytulowane na 740/LX430/S430 i pare innych limuzyn.
                        > Jest to natomiast czolowe auto Nissana.

                        Czołowym autem Nissana jest Q45 i to właśnie ono próbuje walczyć z S, LS i 7.
                        • Gość: is300 Re: Marcel i Greenblac - macie obaj racje IP: *.dyn.optonline.net 14.03.03, 21:40
                          greenblack napisał:

                          > Gość portalu: is300 napisał(a):
                          >
                          >
                          >
                          > > Natomiast M45 nie jest w klasie 540, moge sie mylic ale chyba jest bardzie
                          > j
                          > > usytulowane na 740/LX430/S430 i pare innych limuzyn.
                          > > Jest to natomiast czolowe auto Nissana.
                          >
                          > Czołowym autem Nissana jest Q45 i to właśnie ono próbuje walczyć z S, LS i 7.

                          Ok, pomylily mi sie modele, M45 niedawno wyszlo.
                          Chodzilo mi natomiast o Q45, malo ich widuje na drogach.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka