Dodaj do ulubionych

co sądzicie o samochodach marki renault?

15.10.06, 13:45
mzastanawiam sie nad kupnem renault megane ale wiekszosc osób mi odradza ze
sa to auta bardzo wadliwe i dla tzw. emerytów ze niemozna jezdzic nimi
ostrzej ba łatwo sie psuja. I jeszcze jedno co z czesciami czy tez sa
drogie??? prosze o powazne opinie
Obserwuj wątek
    • recon4 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 15.10.06, 16:37
      Witam. Na temat marki Renault moge sie wypowiedzieć tylko pod kątem Thalii. Mam
      ją od nowego 2003 rok. Silnik 1,4 8V benzyna 75 KM. Przyzwoite wyposażenie,
      przebieg 54 tyś. kilometrów. Oprócz wymiany żarówek, oleju i filtrów oraz
      klocków hamulcowych i płynu nic więcej nie robiłem. Auto składane w Turcji.
      Ogólnie nie powala urodą ani wnętrzem ale narazie auto bezproblemowe. Pozdrawiam
    • aneta362 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 15.10.06, 17:40
      Mam megane II (tego z wypiętym tyłeczkiem ;)) 1,6 benzyna, kupiłam 2,5 roku temu
      nówkę. Przejechałam prawie 70tyś km i gdybym miała więcej kasy, to kupiłabym
      taki sam dla syna. Nie wiem skąd te negatywne opinie o francuzach, ale chyba
      pochodzą od tych którzy nigdy francuzami nie jeżdzili.To super auto, bardzo
      lubię jeździć tym samochodem, niezwykle wygodne, teraz nawet długie trasy
      pokonuję z przyjemnością. Przeglady masz co 30tyś, polecam gorąco.
    • kann2 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 15.10.06, 17:59
      Miałem Megana kupionego jako nowy w 1999 r. Jeździłem nim 5 lat i nie miałem
      absolutnie żadnej awarii. W 2004 kupiłem (właśnie z tej racji, że dobrze
      myslałem o Renault) Megana II i do dziś nie miałem awarii, choć dla uczciwości
      powiem, że gwarancyjnie była wymieniona drobna część przy pedale gazu, która o
      coś zahaczała. Jestem zadowolony z tego samochodu.
    • addinka Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 15.10.06, 20:08
      w mojej rodzinie są 2 nowe meganki II i obie sprawują sie dobrze, jedna 1,4
      benzyna-za słaby silnik, druga 1,9 diesel- silnik, osiągi i spalanie bardzo ok;
      padają drobiazgi jak narazie, nic poważnego, ale może to być denerwujące;

      ja bym osobiście wolała za te pieniądze kupic mazdę lub hondę albo może mitsubishi
    • habudzik Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 15.10.06, 20:53
      Ja co prawda nie miałem i nie mam Reno ale sumsiad ma dwie sztuki Scenika ( dla
      niego i ojca ) nowego a wcześniej miał Cangóra . Nie rozmawiałem z nim o
      samochodach ale też nigdy nie widziałem żeby go na lawecie przywozili a widuje
      go codziennie jak wyjeżdża sprawnym samochodem . Wcześniej też codziennie
      widywałem go za kółkiem Kangoo ( a często wjeżdża i wyjeżdża ) więc mysle że
      jest zadowolony skoro to juz kolejny samochód tej zacnej marki .
      Jedno wiem jednak napewno . Nie musi zbyt często jeździć do serwisu na przeglądy
      bo chyba raz na 30 czy 50 tys. w przeciwieństwie do samochodów marek uznawanych
      w legendzie za niezawodne a wprzypadku których trzeba często zaglądać na np :
      regulacje zaworów czy wymiane oleju co 15 tys.
    • sandomingo1 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 15.10.06, 22:02
      mam złe zdanie na temat tej marki. Miałem kiedyś Megane I z silnikiem 1.4 8v 75
      KM - pomysl z włożeniem tego silnika narodził się w głowie jakiegos pijanego
      winem Francuza. To auto nie chciało jechać, ja tez chyba byłem pijany jak je
      kupowałem, chociaż na uspraiwedliwienie dodam że byłem wtedy bez kasy i nie
      moglem kupic nic lepszego. Auto miało 27 kkm przebiegu i ja bylem II
      włascicielem. Zrobiłem nim około 60 kkm i z ulga sprzedałem. W tym czasie padło
      łożysko tylnego koła, skorodował kompletnie cały układ wydechowy,padła cewka
      zapłonu, urwała się klamka od drzwi, rozleciał się fotel, amortyzatory
      skończyły swoj żywot, niezależnie od amorów jeszcze coś w zawieszeniu tez było
      napawiane. W sumie za naprawy wyszło jakieś 3000 pln, i jeszcze sprzedałem za
      grosze, bo nie było za wielu chętnych na ten badziew.

      Odradzam !!!
      • chris62 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 11:34
        sandomingo1 napisał:

        > mam złe zdanie na temat tej marki. Miałem kiedyś Megane I z silnikiem 1.4 8v 75
        >
        > KM - pomysl z włożeniem tego silnika narodził się w głowie jakiegos pijanego
        > winem Francuza. To auto nie chciało jechać, ja tez chyba byłem pijany jak je
        > kupowałem,

        Za to pewnie teraz kupiłeś Hondę Civic 1,4 16v o jeszcze gorszych osiągach i
        piejesz zachwytu nad cudami jakie V-tec wyprawia he he.
        Tu jużCi pijany żółtek nie przeszkadza...???
        • swoboda_t Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 12:09
          Jeździłem megi I 1,4 (75) i cifkiem 1,4 16V - osiagi bez porównania na korzyść
          Hondy. Obiegowa opinia o strasznie awaryjnych renówkach jest przesadzone, co
          nie zmienia faktu, że nie są to auta dobrej jakości. Wśród znajomych miałem an
          przestrzeni 10 lat ok. 10 Renaultów - 2 dziewiętnastki okazały się dość
          solidne, Megi I z końca produkcji też. W pozostałych egzemplarzach usterki
          zawieszenia, osprzętu silnika, układu kierowniczego, elektrycznych gadżetów.
          Ładne, wygodne, irytujace auta.

          --
          www.chorzow.schronisko.com/
          www.gosilesia.pl/
          www.tyskiewparku.pl/
        • simon_r Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 16:47
          No nie Chris... czepiasz się tego biednego Civica z silnikiem Jazza jakby to
          była jedyna deska ratunku dla marki renault... nowy Civic 1,4 jest autem dla
          kapeluszników dla których liczy się pojemność bagażnika.
          Pojeździj sobie kiedyś Hondą, ale nie jakąś zamuloną przez dziadka kapelusznika
          tylko dobrym, właściwie eksploatowanym egzemplarzem np. VI gen i wtedy zacznij
          się wypowiadać nt. Hondy.
          W swojej "karierze" kierowcy miałem dwie Hondy (pierwsza to Civic drugą mam
          nadal to Transalp) i dwie renówki (Clio II i Megane II)... Hondy uwielbiam a
          Renault nie znoszę... dużo lepiej czuję się w mojej służbowej Astrze z dieslem
          1,7 niż w meganie, chociaż Opel to też padaka.
          Renówki się kupuje wzrokiem a ja nie mam zamiaru popełniać więcej tego błędu
          choćby mi małżona zagroziła rozwodem.
          • chris62 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 17.10.06, 12:56
            simon_r napisał:

            > No nie Chris... czepiasz się tego biednego Civica z silnikiem Jazza jakby to
            > była jedyna deska ratunku dla marki renault... nowy Civic 1,4 jest autem dla
            > kapeluszników dla których liczy się pojemność bagażnika.

            Tak sięczepiam jak Ty Meganki 1,6.
            Kupując auto możesz się dowiedzieć na jakie osiągi możesz liczyć producent nie
            ukrywa przecież takich parametrów takich jak przyspieszeni lub v-max.
            Po raz n-ty powtarzasz że Civic poprzedniej generacji był szybszy więc ja
            powtarzam że Megan poprzedniej generacji był jeszcze szybszy a nowe modele są
            ciężkie zwłaszcza megane bo 5 gwiazdek w Euro NCAP wymaga mocniejszej
            konstrukcji nadwozia a to trzeba niestety ciągnąć.
            Twoje prawo lubić bardziej inne auto nikt tego nie neguje ale twoje argumenty są
            nie do przyjęcia.
            Sam sobie zresztązaprzeczasz masz renówki uwielbiasz Hondę? To czemu k...wa
            sobie nie kupisz tej Hondy? Ja bym tak zrobił.
            A już sie domyślam wiało by Ci do kabiny przez to sito :)
            • simon_r Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 17.10.06, 14:56
              Sprzedałem Hondę bo dostałem "S" klasę.. nie sprzedałem Megany bo więcej bym na
              tym stracił (była kupiona jako nowa) a poza tym jeździ nią małżona.
              A hondę kolejną sobie kupiłem... i fakt - wieje jak cholera :) no ale nie ma
              kabiny.

              Które argumenty są nie do przyjęcia??.. że wspomaganie działa fatalnie??... czy
              może te, że już kilka razy się megana popsuła co Hondzi nie zdarzyło się do
              300tys.km??
        • sandomingo1 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 23:20
          przejrzałem twoje wpisy i stwierdzam , że jesteś mudżachedinem tej marki i
          oddałbyś za nią życie. Nie oceniaj innych swoją miarą. Ja nie jestem
          zwolennikiem ani japońskich ani niemieckich ani francuskich ani innych. Po
          prostu miałem ten sprzęt i był do bani - psuł się namiętnie, bo był badziewnie
          zrobiony. Teraz jeżdzę niemieckim autem, które ma zrobione prawie 2 razy więcej
          km ale jeżdzi pięknie i się nie psuje. Poprzednikowi też się nie psuło - mam
          wpisy z serwisów. Jak się zacznie psuć to powiem to publicznie o tym na forum i
          tyle. Nie będe go bronił tylko dlatego że je mam.
          • chris62 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 17.10.06, 13:10
            Odpowiadasz na :

            sandomingo1 napisał:

            > przejrzałem twoje wpisy i stwierdzam , że jesteś mudżachedinem tej marki i
            > oddałbyś za nią życie.

            Nie przesadzajmy :)

            a nie jestem
            > zwolennikiem ani japońskich ani niemieckich ani francuskich

            Ja podobnie =- kieruje mną stosunek ceny do parametrów - nic więcej.

            Po
            > prostu miałem ten sprzęt i był do bani - psuł się namiętnie, bo był badziewnie
            > zrobiony.

            Ja miałem ten i tamten przed renault zaliczyłem 6 marek w tym mercedesa.
            Moje zdanie jest takie, że jak komuś się psuje auto tej marki to w 90% wina
            serwisu ASO - zobacz kto tam pracuje.

            Teraz jeżdzę niemieckim autem, które ma zrobione prawie 2 razy więcej
            >
            > km ale jeżdzi pięknie i się nie psuje.
            No widzisz a ja mam takie samo doświadczenie z renault i nie tylko ja.

            Poprzednikowi też się nie psuło - mam
            > wpisy z serwisów. Jak się zacznie psuć to powiem to publicznie o tym na forum i
            >
            > tyle.
            Też tak czynię - właśnie po 6,5 roku jazdy mam dziurę w tłumiku ale auto jedzie
            dalej.
            Nie będe go bronił tylko dlatego że je mam.
            Ja podobnie ale też nie zgodzę się z oczernianiem przez osoby które to auto
            widziały na obrazku lub na ulicy z prostego względu - wprowadzają w błąd innych.
            Nie powiesz chyba, że znalazłeś jakiś mój wpis w którym krytkuję jakąkolwiek
            markę pod kątem awaryjności. Jeżeli coś krytykuję to ewentualnie określone cechy
            i parametry.
            Generalnie uważam że trzeba byćsprawiedliwym w ocenie i brać pod uwage cenę auta.
            Śmieszą mnie porównania np. Clio do Mercedesa E-klasse to tak jak w testach Auto
            Świata - VW z silnikiem 2 litry droższy o 40% contra Renault 1,5 i bicie piany
            że VW jest szybszy. To jakaś choroba.
    • simon_r Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 00:46
      Mam Megane II 1,6 hatchback 5D.
      Moja opinia jest dość jednoznaczna... NIGDY WIĘCEJ RENAULT!!!
      Wady według ważności (ważność zgodna z moimi preferencjami):
      1. silnik mimo teoretycznej mocy 116KM nie porusza tego auta jak należy...
      Megane jest mułowate nawet w porównaniu do mojej starej Hondki Civic 1,3
      (75KM).. i nawet do takiego badziewia jak Astra 1,7 TDCi (83KM) którą mam
      służbowo. Moment obrotowyt megany i zestopniowanie skrzyni biegów jest takie, że
      w zakresie prędkości najczęściej spotykanych na polskich drogach (70 - 120km/h)
      nie można liczyć na szybkie przyspieszenia w czasie wyprzedzania gdyż trójka się
      kończy a czwórka jeszcze nie zaczyna.
      2. elektryczne wspomaganie kierownicy... tragedia.. coś co odbiera całkowicie
      jakąkolwiek przyjemność z jazdy... fajnie to jest tylko na parkingu potem
      kierownica jest tak usztywniona, że jadąc w trasie trzeba zawsze trzymać ją
      obiema rękami i walczyć z tym durnym wspomaganiem
      3. elektroniczne wynalazki typu samowłaczającesię światła czy wycieraczki tylko
      przeszkadzają a ESP włącza sie na byle zakręcie...
      4. zanim przejechałem 40tys km zdążyłem wymienić pasek rozrządyu z napinaczem,
      łożyska kół przednich... i do tej pory nie ustalono w żadnym serwisie czemu przy
      hamowaniu piszczy jak pociąg... ostatnio piszczy już nie tylko przy hamowaniu
      ale nawet w czasie jazdy i nikt nie potrafi tego naprawić... wymieniono klocki,
      planowano tarcze i nic.
      5. żeby wymienić żarówkę trzeba jechać do ASO
      6. po przejechaniu obecnie ok. 60 tys km zawieszenie zaczyna hałasować, plastiki
      w środku trzeszczeć... strach się bać co będzie przy 300 tys km (tyle
      przejechałem bezawaryjnie Civiciem wymieniając tylko materiały eksploatacyjne)

      przed meganą małżona miała Clio II w którym psuła się elektryka ale pod każdym
      innym względem Clio było lepsze od megany... w każdym razie przyjemniej się nim
      jeździło.
      • lol_niezly Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 01:26
        Znajomy - Scenic - kupil 2-letniego uzywanego.To byla najwieksza porazka w jego
        zyciu, bez przerwy cos sie sypie, glownie problemy z elektryka i zawieszeniem

        Kolega - Laguna 1 - po 5 000 km(!!!) auto zaczelo brac olej.Przy ok. 12 000
        calkowicie wysiadlo, ale prawdopodobnie to bym naprawde zwalony egzemplarz.

        Brat cioteczny sasiadki - ma Lagune II - ogolnie problemy z elektryka i
        dostawaniem sie do samochodu ;) Poza tym ok

        Dla odmiany, wszystkie peugeoty jakie znam(a znam nawet 20 letnie) sa
        niezniszczalne.
        • trypel Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 08:37
          Clio dci rocznik 2002. Kupione nowe dobiło do 104 tys km. Jedyna awaria to
          oświetlenie tablicy rejestracyjnej - padło po pół roku. Do tej pory wszystko OK.
          Przedtem miałem R4 (3 sztuki), R5, R11, R19, R21, R25. Rekordzista (R21) miał
          280 tys km jak go kupiłem - dobiłem bezawaryjnie do 350 tys a to był podobno
          bardzo awaryjny samochód.
      • habudzik Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 09:30
        simon_r napisał:


        > 2. elektryczne wspomaganie kierownicy... tragedia.. coś co odbiera całkowicie
        > jakąkolwiek przyjemność z jazdy... fajnie to jest tylko na parkingu potem
        > kierownica jest tak usztywniona, że jadąc w trasie trzeba zawsze trzymać ją
        > obiema rękami i walczyć z tym durnym wspomaganiem

        ...nie wie się bowiem że elektryczne wspomaganie jest progresywne i przy
        predkości ( u każdego inna ) 60km/h wyłącza się całkowicie .


        > 3. elektroniczne wynalazki typu samowłaczającesię światła czy wycieraczki tylko
        > przeszkadzają a ESP włącza sie na byle zakręcie...


        ESP koryguje błędy kierowcy.
        .
        > 5. żeby wymienić żarówkę trzeba jechać do ASO

        W wiekszości nowoczesnych samochodów ta czynność wymaga zbyt wiele zachodu by
        robić to samemu , chyba że ktoś się uweźmie .



        • simon_r Uderz w renault a habudzik się odezwie :)) 16.10.06, 10:18
          Cóż to jest niby progrsywne wspomaganie w renault???... jakoś w tym moim
          ścierwie się nie wyłącza tylko zamiast wspomagać zaczyna robić odwrotnie czyli
          usztywnia kieronicę. W normalnym (hydraulicznym) wspomaganiu takiego zjawiska
          nie ma.. tam faktycznie się wyłącza i powyżej 40km/h jedzie się tak jakby
          wspomagania nie było.. to jest naturalne i pozwala czuć samochód można kierować
          jednym palcem i nie trzeba walczyć z kierownicą aby robić drobne korekty.

          ESP koryguje błędy :))... w renault ESP koryguje raczej błędy w konstrukcji
          zawieszenia a nie błedy kierowcy. Dobrze wyważony samochód z dobrym zawieszeniem
          nie potrzebuje ESP.... zresztą właśnie z tego wywodzi się ESP - czyli ze
          spieprzonej trakcji mercedesa A klasy, potem jak jakiemuś producentowi samochód
          nie wyszedł pod względem właściwości jezdnych (bo np. chciał mieć śmieszny
          ksztalt nadwozia) to wsadza do niego ESP i wszystko jest niby OK... jest OK dla
          kobiet i kapeluszników, którzy nie mają pojęcia o tym jak porządny samochód
          jeździć powinien... ESP jako system poprawiający błedy kierowcy powinien się
          właczać gdy faktycznie kierowca popełni błąd.

          Jesli chodzi o żarówkę to megane jest pierwszym samochodem w którym nie byłem w
          stanie sam wymienić żarówki... a w kilku już byłem zmuszony to robić i wcale nie
          są mniej "nowoczesne".

          • habudzik Re: Akurat Reno mnie wali 16.10.06, 10:37
            Nie lubie tylko malkontentów . Progresywne to sobie sprwadz w słowniku.
            ESP powstało zanim jakikolwiek samochód sie przewrócił i nie służy do tego by
            naprawiać błędy w zawieszeniu . Do A-klasy zostało dodane jako zadośćuczynienie
            a nie po to by sie nie przewracała . ESP maja wszystkie niemal samochody i służy
            on do korygowania błędów kierowcy ( takim błędem może być również załozenie
            złych opon ) i wiedziałbys o tym gdybyś obejżał prawie godzinny film pokazowy z
            działania systemu . Wiedziałbyś że nawet dobrze wyważony samochód gdy wpadnie na
            plame oleju lub złapie pobocze z mokrymi liśćmi potrzebuje ESP a w każdym razie
            ESP mu nie zaszkodzi .
            • simon_r Praca domowa odrobiona 16.10.06, 11:11
              progresywny (Europa)
              (fr. progressif od progression ‘progresja’) 1. rozwijający się, wzrastający;
              postępowy, rozwojowy. 2. nastawiony na rozwój.

              więc o co chodzi habudziku??... progresywne wspomaganie oznaczałoby więc, że im
              szybciej jedzie tym bardziej wspomaga???... no tak by to wyglądało zgodnie z
              definicją... w renault oznacza, że im szybciej jedzie tym bardziej usztywnia
              kierownicę... i niestety jest to tak nienaturalne, że mi osobiście okropnie
              przeszkadza.. nazwij mnie za to malkontentem.

              Rzecz w tym, że są samochody które tak nie mają więc po co się męczyć???

              ESP nie zaszkodzi... z tym się zgadzam.. ale chciałbym je czasem wyłączyć bo
              kurcze lubię sobie pojeździć czasem poślizgami, zwłaszcza zimą na jakimś
              placu... wtedy dopiero zaczyna się czuć samochód i jego możliwości i dzięki
              takim treningom w HC wyszedłem z wielu trudnych sytuacji w których żadne ESP by
              mi nie pomogło a umiejętność opanowania poślizgu owszem.

              Osobiście wolę dizlowatą Astrę II od megany... z samochodów którymi jeździłem
              Megane i Corsa to najgorsze badziewie w mojej opini jeśli chodzi o przyjemność z
              jazdy.

              • chris62 Re: Praca domowa odrobiona 16.10.06, 11:31
                simon_r napisał:

                > progresywny (Europa)
                > (fr. progressif od progression ‘progresja’) 1. rozwijający się, wzr
                > astający;
                > postępowy, rozwojowy. 2. nastawiony na rozwój.
                >
                > więc o co chodzi habudziku??... progresywne wspomaganie oznaczałoby więc, że im
                > szybciej jedzie tym bardziej wspomaga???... no tak by to wyglądało zgodnie z
                > definicją... w renault oznacza, że im szybciej jedzie tym bardziej usztywnia
                > kierownicę... i niestety jest to tak nienaturalne, że mi osobiście okropnie
                > przeszkadza.. nazwij mnie za to malkontentem.

                simon-r ty sprawiasz wrażenie chłopca nie rozumiejącego podstawowych pojęć.
                Od kiedy to wspomaganie jest bardziej potrzebne przy szybkiej jeździe niż przy
                parkowaniu, kiedy opory układu kierowniczego sąnajwiększe?
                Pierwszy raz widzę gościa, który wymaga wspomagania przy większych prędkościach.

                Po kiego kupujesz auto z ESP skoro jesteś miszczem?
                Kup sobie Civica bez ESP i nie biadol, tylko nie puszczaj do niego żony bo ona
                miszczem nie jest i z poślizgu auta nie wyprowadzi wiec może tak skończyć jak
                ten miszcz w Focusie na wiadukcie co na prostej 2 pasmowej drodze potrafił w
                przystanek z ludźmi wjechać i spaść w dół.
                Ten to miał przyjemność z jazdy że ho ho - 5-lat będzie to przeżywał.
                • simon_r Re: Praca domowa odrobiona 16.10.06, 15:36
                  Misu drogi chłopcem przestałem być lat ponad 20 temu... a ty czytać się naucz ze
                  zrozumieniem - czy ja gdzieś napisałem, że chcę mieć wspomaganie przy szybkiej
                  jeździe????... nie!!... chcę żeby wspomaganie mi NIE PRZESZKADZAŁO!!... a w
                  renault niestety przeszkadza... ile razy jeszcze muszę to powtórzyć aby trafiło
                  do takich baranów jak ty??

                  Co do żony.. na szczęście to właśnie ona jeździ badziewiem zwanym Megane II i
                  zgadzam sie z każdym kto powie, że jest to wózek dla kobiety.

                  Co do jakości renault.. na dwóch sztukach do tej pory się raczej zawiodłem... i
                  wyraziłem to dobitnie.

              • habudzik Re: Praca domowa odrobiona 16.10.06, 12:27
                simon_r napisał:


                > więc o co chodzi habudziku??... progresywne wspomaganie oznaczałoby więc, że im
                > szybciej jedzie tym bardziej wspomaga???... no tak by to wyglądało zgodnie z
                > definicją...


                Jest dokładnie odwrotnie. Im wolniej jedziesz tym bardzie wzrasta jego pomoc
                przy kreceniu kołem. Dobra dajmy tem spokój . Miałem elektryczne i tak właśnie
                działało .



                > ESP nie zaszkodzi... z tym się zgadzam.. ale chciałbym je czasem wyłączyć bo
                > kurcze lubię sobie pojeździć czasem poślizgami, zwłaszcza zimą na jakimś
                > placu...

                A tu masz racje z ESP nie da sie pojeździc bokami tak jak bez niego ale ,
                przynajmniej w teorii , samochody cywilne nie są tworzone do jazdy bokami po
                placu . Producent nie przewiduje w nich takiego jeżdżenia.



                -
              • mameja21 Re: Praca domowa odrobiona 16.10.06, 12:29
                simon_r napisał:

                > progresywny (Europa)
                > (fr. progressif od progression ‘progresja’) 1. rozwijający się, wzr
                > astający;
                > postępowy, rozwojowy. 2. nastawiony na rozwój.
                >
                > więc o co chodzi habudziku??... progresywne wspomaganie oznaczałoby więc, że
                im
                > szybciej jedzie tym bardziej wspomaga???... no tak by to wyglądało zgodnie z
                > definicją... w renault oznacza, że im szybciej jedzie tym bardziej usztywnia
                > kierownicę... i niestety jest to tak nienaturalne, że mi osobiście okropnie
                > przeszkadza.. nazwij mnie za to malkontentem.
                >
                Dziwne, bardzo dziwne.
              • habudzik Re: Akurat Reno mnie wali 16.10.06, 12:29
                swoboda_t napisał:

                > "Do A-klasy zostało dodane jako zadośćuczynienie
                > a nie po to by sie nie przewracała" He hehe heheheheeee, jak Ty już coś
                > napiszesz ROTFL
                >

                Co takiego śmiesznego ???
          • mameja21 Re: Uderz w renault a habudzik się odezwie :)) 16.10.06, 12:17
            simon_r napisał:
            Cóż to jest niby progrsywne wspomaganie w renault???... jakoś w tym moim
            > ścierwie się nie wyłącza tylko zamiast wspomagać zaczyna robić odwrotnie czyli
            > usztywnia kieronicę. W normalnym (hydraulicznym) wspomaganiu takiego zjawiska
            > nie ma.. tam faktycznie się wyłącza i powyżej 40km/h jedzie się tak jakby
            > wspomagania nie było.. to jest naturalne i pozwala czuć samochód można
            kierować
            > jednym palcem i nie trzeba walczyć z kierownicą aby robić drobne korekty.

            Renault mnie nie interesuje, ale warto żeby ktoś wytłumaczył
            pojęcie "progresywne wspomaganie", bo się trochę ośmieszasz.

      • chris62 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 11:51
        simon_r napisał:

        > Mam Megane II 1,6 hatchback 5D.
        > Moja opinia jest dość jednoznaczna... NIGDY WIĘCEJ RENAULT!!!


        > Wady według ważności (ważność zgodna z moimi preferencjami):
        > 1. silnik mimo teoretycznej mocy 116KM nie porusza tego auta jak należy...
        > Megane jest mułowate nawet w porównaniu do mojej starej Hondki Civic 1,3
        > (75KM).. i nawet do takiego badziewia jak Astra 1,7 TDCi (83KM) którą mam
        > służbowo. Moment obrotowyt megany i zestopniowanie skrzyni biegów jest takie, ż
        > e
        > w zakresie prędkości najczęściej spotykanych na polskich drogach (70 - 120km/h)
        > nie można liczyć na szybkie przyspieszenia w czasie wyprzedzania gdyż trójka si
        > ę
        > kończy a czwórka jeszcze nie zaczyna.

        Człowieku moc silnika sama nie jeździ liczy się jeszcze ile masy silnik musi
        uciągnąć a przytoczona dla porównania Honda miała papierowablaszkę i przy
        crashteście rozpadała sięna pół weź to pod uwagę że Megane 2 sporo waży dla
        bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów. T osamo tyczy sięinnych najnowszy modeli
        wagi przybywa sporo a mocy niewiele.

        > 2. elektryczne wspomaganie kierownicy... tragedia.. coś co odbiera całkowicie
        > jakąkolwiek przyjemność z jazdy... fajnie to jest tylko na parkingu potem
        > kierownica jest tak usztywniona, że jadąc w trasie trzeba zawsze trzymać ją
        > obiema rękami i walczyć z tym durnym wspomaganiem

        I tak ma być wtedy lepeiej czuć drogę.

        > 3. elektroniczne wynalazki typu samowłaczającesię światła czy wycieraczki tylko
        > przeszkadzają a ESP włącza sie na byle zakręcie...

        To dobrze bo może wjechałbyś dawno w przystanek z ludźmi....

        > 4. zanim przejechałem 40tys km zdążyłem wymienić pasek rozrządyu z napinaczem,

        A po co? ja to robiłem po 100 tys. ASO naciągnęła naiwniaka?

        > łożyska kół przednich...

        to też dziwne bo ja w 7 letnim aucie mam oryginalne

        i do tej pory nie ustalono w żadnym serwisie czemu prz
        > y
        > hamowaniu piszczy jak pociąg... ostatnio piszczy już nie tylko przy hamowaniu
        > ale nawet w czasie jazdy i nikt nie potrafi tego naprawić... wymieniono klocki,
        > planowano tarcze i nic.

        Pseudo serwis i tyle nie zawlaj na auto nieudolnoiści uczniów w ASO.

        > 5. żeby wymienić żarówkę trzeba jechać do ASO

        Nieprawda.

        > 6. po przejechaniu obecnie ok. 60 tys km zawieszenie zaczyna hałasować,

        Wybiłeś silnetblocki? to takie gumki w wahaczach wymień i będzie znów cichutko.
        Pocieszę Cię, że 2-óm znajomym przed tym przebiegiem popękały wahacze w Passatach.

        plastik
        > i
        > w środku trzeszczeć... strach się bać co będzie przy 300 tys km (tyle

        plastic nie trzeszczy tylko wybucha :) a najczęściej przyczyną trzasków w każdym
        aucie jest poluzownie mocowania elementów tapicerki do nadwozia - zlokalizować i
        dociągnąć skoro denerwuje - z głupimi śrubkami sobie nie radzisz?

        > przejechałem bezawaryjnie Civiciem wymieniając tylko materiały eksploatacyjne)

        No i czego to dowodzi - znam renault 19 które przejechało 900 tys km bez remontu
        silnika w tym czasie z Civica pozostało tylko sito.
        >
        > przed meganą małżona miała Clio II w którym psuła się elektryka ale pod każdym
        > innym względem Clio było lepsze od megany... w każdym razie przyjemniej się nim
        > jeździło.

        Co do Clio 2 to moim znajomym nawet elektryka się nie psuje.
        na pewno nie było lepsze pod względem przestrzeni i komfortu jazdy bo to tylko
        klasa B.
        • simon_r Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 15:48
          chris62 napisał:

          > simon_r napisał:

          > > 1. silnik mimo teoretycznej mocy 116KM nie porusza tego auta jak należy..
          > .
          > > Megane jest mułowate nawet w porównaniu do mojej starej Hondki Civic 1,3
          > > (75KM).. i nawet do takiego badziewia jak Astra 1,7 TDCi (83KM) którą mam
          > > służbowo. Moment obrotowyt megany i zestopniowanie skrzyni biegów jest ta
          > kie, ż
          > > e
          > > w zakresie prędkości najczęściej spotykanych na polskich drogach (70 - 12
          > 0km/h)
          > > nie można liczyć na szybkie przyspieszenia w czasie wyprzedzania gdyż tró
          > jka si
          > > ę
          > > kończy a czwórka jeszcze nie zaczyna.
          >
          > Człowieku moc silnika sama nie jeździ liczy się jeszcze ile masy silnik musi
          > uciągnąć a przytoczona dla porównania Honda miała papierowablaszkę i przy
          > crashteście rozpadała sięna pół weź to pod uwagę że Megane 2 sporo waży dla
          > bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów. T osamo tyczy sięinnych najnowszy modeli
          > wagi przybywa sporo a mocy niewiele.

          Ameryka odkryta!!... brawo...
          ciekawe gdzie ty widziałeś tą cienką blaszkę w Civicu??
          >
          > > 2. elektryczne wspomaganie kierownicy... tragedia.. coś co odbiera całkow
          > icie
          > > jakąkolwiek przyjemność z jazdy... fajnie to jest tylko na parkingu potem
          > > kierownica jest tak usztywniona, że jadąc w trasie trzeba zawsze trzymać
          > ją
          > > obiema rękami i walczyć z tym durnym wspomaganiem
          >
          > I tak ma być wtedy lepeiej czuć drogę.

          OOOO!!!!.... pierwszy raz słyszę że jak coś ingeruje w układ kierowniczy to
          lepiej czuć drogę.... Kierowałeś kiedyś samochodem???
          >
          > > 3. elektroniczne wynalazki typu samowłaczającesię światła czy wycieraczki
          > tylko
          > > przeszkadzają a ESP włącza sie na byle zakręcie...
          >
          > To dobrze bo może wjechałbyś dawno w przystanek z ludźmi....

          Chris.... zrób prawo jazdy i zacznij jeździć jako kierowca a nie pasażer u tatusia

          >
          > > 4. zanim przejechałem 40tys km zdążyłem wymienić pasek rozrządyu z napina
          > czem,
          >
          > A po co? ja to robiłem po 100 tys. ASO naciągnęła naiwniaka?

          ASO zrobiła to na gwarancji bo się rozwaliło i zaczęło stukać... ot jakość renault

          >
          > > łożyska kół przednich...
          >
          > to też dziwne bo ja w 7 letnim aucie mam oryginalne

          widocznie masz starczy model... nie projektowany przez księgowych

          >
          > i do tej pory nie ustalono w żadnym serwisie czemu prz
          > > y
          > > hamowaniu piszczy jak pociąg... ostatnio piszczy już nie tylko przy hamow
          > aniu
          > > ale nawet w czasie jazdy i nikt nie potrafi tego naprawić... wymieniono k
          > locki,
          > > planowano tarcze i nic.
          >
          > Pseudo serwis i tyle nie zawlaj na auto nieudolnoiści uczniów w ASO.
          >
          > > 5. żeby wymienić żarówkę trzeba jechać do ASO
          >
          > Nieprawda.
          >
          > > 6. po przejechaniu obecnie ok. 60 tys km zawieszenie zaczyna hałasować,
          >
          > Wybiłeś silnetblocki? to takie gumki w wahaczach wymień i będzie znów cichutko.

          po 50tys wymieniać silentblocki??... kolejne brawa dla renault za jakość.
          zawieszenia... mechanior powiedział, że jeszcze są dobre a ten typ tak ma, że
          hałasuje.

          >
          > Pocieszę Cię, że 2-óm znajomym przed tym przebiegiem popękały wahacze w Passata
          > ch.
          >
          > plastik
          > > i
          > > w środku trzeszczeć... strach się bać co będzie przy 300 tys km (tyle
          >
          > plastic nie trzeszczy tylko wybucha :) a najczęściej przyczyną trzasków w każdy
          > m
          > aucie jest poluzownie mocowania elementów tapicerki do nadwozia - zlokalizować
          > i
          > dociągnąć skoro denerwuje - z głupimi śrubkami sobie nie radzisz?

          a po cholerę mam sobie z nimi radzić????.... przy 50tys przebiegu w niebitym
          aucie nie powinno się dziać NIC!!
    • miecio1313 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 10:14
      Mam Megane II sedan 1,5dci, przejechane prawie 50 tyś. Jakość samochodu nie
      jest najlepsza- miałem problemy z opcją hands free, trzeszczące plastiki. teraz
      jakby mniej problemów, od ponad roku nic się nie psuje a plastiki chyba się
      dotarły.
      Jest sporo dodatków ułatwiających życie- wycieraczki z czujnikiem deszczu,
      lusterko fotochromatyczne czy samowłączające się światła (przydatne szczególnie
      teraz, nie zapomina się o włączeniu świateł). Faktycznie problem jest z wymianą
      przepalonych żarówek- ale to akurat występuje w wielu nowych samochodach.
      Serwis jest niestety kiepski a części orginalne jak w każdym serwisie drogie.
      Konfort jazdy jak dla mnie jest zadawalający, w sedanie jest też spory bagażnik-
      520 litrów, dochodzi do tego spory schowek pod podłogą bagażnika. Czy kupić-
      trudne pytanie bo autko z jednej ma problemy z jakością a z drugiej przyjemnie
      się nim jeździ.
    • chris62 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 11:21
      marek222222 napisał:

      > mzastanawiam sie nad kupnem renault megane

      Nad kupnem nówki czy używki?

      ale wiekszosc osób mi odradza ze
      > sa to auta bardzo wadliwe

      Tym się nie przejmuj - Polacy najlepiej się znają na wszystkim ale w gębie

      .i dla tzw. emerytów ze niemozna jezdzic nimi
      > ostrzej ba łatwo sie psuja.
      Jeśli ktoś kupuje autko z silniczkiem 1,2-1,4 a wymagania ma jak od BMW 3.0 to
      rzeczywiście.
      Do jazdy ostrej Renault sprzedaje Megane maxi 300KM albo turbo 225 KM lub Clio
      V6 24V.
      Poza tym szosa to nie tor wyścigowy a w warunkach szosowych to wiele tych aut
      którymi niby się da ostrzej jeździć nie daje rady mojemu minivanowi.
      Mnie wystarczy, że w miarę bezstresowo wyprzedzam TIRy.
      Wracając do Megane to i tak to najsłabsze z silnikiem 1,4 jest o 2s do setki
      szybsze od najnowszego Civica więc o co chodzi?
      Kupując auto można zajrzećdo danych technicznych i wybrać odpowiedni silnik do
      potrzeb a w Renault jest w czym wybierać w przeciwieństwie do Hondy.
      ekonomia - diesel 1,5 dCi 80 lub 100 KM 1,9 dCi 120 KM
      dobre osiągi - 2,0T 170 KM
      kompromisy (małe przebiegi i przeciętne osiągi) 1,6 115 KM.
      Mamy też nowy 2,0 dCi 170 KM


      I jeszcze jedno co z czesciami czy tez sa
      > drogie???

      Jak wszędzie w ASO ani tańsze ani droższe niż do VW czy innych marek choć
      poszczególne części raz są tańsze tu inne tam.
      Istnieje jednak dużo certyfikowanych przez Renault zamienników dużo tańszych z
      przeznaczeniem do starszych samochodów do których nie opłaca siękupować części
      oryginalnych. Generalnie koszt utrzymania zależy od klasy auta - Megane z lat 90
      tych z silnikiem 8 zaworowym jest taniutkie w ekspoloatacji natomiast auta z
      silnikami o większych mocach są znacznie droższe w utrzymaniu.

      prosze o powazne opinie

      Jako użytkownik 2-giej renówki i mający porównanie do wielu innych aut
      stwierdzam że wszystko zależy od kasy.
      W stosunku parametry jakość do ceny renault u mnie jest nr 1.
      1 sz a moja renówka to było megane 1,4 eco 70 KM mułowate bo zaledwie 14,5s do
      setki (czyli na poziomie dzisiejszego Civica 1,4) za to było bardzo ekonomiczne
      - przejeżdżało ponad 1000 km na baku w trasie a ciągłe prędkości rzędu 140-160 w
      trasie znosiło bardzo dobrze ze spalaniem około 7-7,5 l/100 km.
      Słabym punktem auta byl układ wydechowy - co 3 lata do wymiany ale ja raczej
      jeździłem nim na krótkie dystanse co szkodzi tłumikom.
      Zawieszenie znosiło drogi bardzo dobrze wymieniłem jedynie silientblocki i
      elementy hamulców (tarcze klocki płyn) po 60 tys. km jednak ja naprawdę dużo hamuję.
      Nie podobały mi się małe koła (13") za to opony były tanie :)
      Autko wciąż jest w rodzinie i jeżdzi bez problemów korozji 0 ('97).
      2 autko to Scenic 2,0 16V - generalnie dużo lepszy jakościowo od megane ale
      droższy w eksploatacji np wymiana rozrządu w Megane to było 200 PLN z groszami a
      tu 1200 . Tłumik dopiero teraz hałasuje a auto jest z roku 2000.
      Akumulator p[o 4 latach - oryginalny za mały moim zdaniem bo auto ma wszystko na
      prąd nawet tylne szyby.
      Spalanie 2 litrówki względem 1,4 określiłbym na + 1l więcej na 100 km.
      Zużycie oleju - nie wiem co to takiego co rok wymieniam olej z filtrami i to
      wszystko 0 dolewek.
      Megane był komfortowy mięciutki - Scenic jest dużo twardszy.
      Scenica kupiłem za cenę Golfa 1,6 100 KM i mam full wyposażenie z tamtego okresu
      Golf nie miał nawet klimy.
      Gdyby wrócić czas do roku 2000 wybrałbym to samo.
      Głównymi zaletami mojego autka są gabaryty - takie w sam raz dużo schowków i
      dużo możliwości adaptacji wnętrza do przewożenia różnych rzeczy.
      Przy tym wszystkim auto ma przyzwoite osiągi (10s do setki) i ogónie dobrze sięw
      nim czuję - tak dobrze że już siódmy rok nim pomykam to rekord w mojeje karierze
      nigdy tak długo żadnym autem nie jeździłem.
      Idealnych aut nie ma liczy sięco możesz dostać za określoną kasę.
      na pewno są tacy co trafili na awaryjny model ale większość jeździ i jest
      zadowolona.
      Tak się składa, że wśród moich znajomych nikt na renówki nie narzeka ale wszyscy
      oni kupowali nówki w salonie z jakimiś rozbitkami składakami itd to różnie może
      być.
      Jeżeli już o salonie mówimy to ASo jest na przeważnie kiepskim poziomie.
      Znam przypadek że auto po wymianie paska rozrządu a ASO (z racji przebiegu 120
      tys km) po wyjeździe z serwisu przejechało 10 km i trach po silniku ale cóż gość
      dostał nowy silnik :)
      Ja serwisuję auto w prywatnym solidnym waresztacie i to jest chyba klucz do sukcesu.
      A co do wymiany żarówki w Megane ( w moim żaden problem) to można ją wymienić
      odkręcając koło, natomiast w Focusie i to nie pomoże. Właściciele Punto 2 też
      nie są zachwyceni tym faktem i zapewne jest dużo aut z tym problemem.
      trzeba braćteż taki spakt pod uwagę jak odporność na korozję - nowe renówki
      zdajątesty wzorcowo na 5 pkt z 5 możliwych - podobnie jak VW natomiast
      poprzedniej generacji Civic zaledwie 1 pkt. Ciekawe jak wypadnie najnowszy.



      • chris62 Re: reno jak reno... 16.10.06, 14:19
        No tak jeden taki sobie policzył - zatarty silnik w Toyocie Passeo w trasie z
        Hiszpanii. Serwis we Francji przeloty samolotem - kosztowało więcej niż te wczasy.
        A miało być tak pięknie.
        Jak masz pecha to żaden ranking i opinie Ci nie pomogą.
    • areco5 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 12:24
      Miałam kilka renówek - i w zasadzie 2 generalne uwagi - auta sa wygodne,
      uzytkowe, nieźle wykończone - ale tez awaryjne, szczególnie bogate wersje.
      Jezeli kupi się podstawową wersje clio czy scenic - to wtedy ryzyko awarii jest
      mniejsze. Duzo zalezy tez od poziomu lokalnego serwisu - mozna ogolnie
      powiedzieć ze jest on nierówny. Podstawowa wersja megana 1.5 DCI wydaje się
      ciekawą propozycją. Pozdr.
    • c-leg Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 16:39
      Oboje – zona i ja mamy Scenic´i. Wlasnie kupilem kolejnego Renault Scenic.
      To juz czwarty – tym razem 150-konny diesel z 6-cio stopniowa automatyczna
      skrzynia biegow. Nikt mnie do Renault nie zmusza. Wydajac ponad 30 tys. €, moge
      rownie dobrze zdecydowac sie na sporo innych modeli innych marek. Ale nie chce.
      Po prostu jestem bardzo zadowolony. Zona dla siebie tez nie chce innego auta.
      Mysle, ze ten czwarty Renault z kolei mowi sam za siebie.
      Samochody sa bardzo dobrze wyposazone, wygodne i dobrze zmotoryzowane.

      W ostatnich latach sa tez w czolowce niezawodnych aut w statystykach usterek.
      Np. Megane wypadl w ostatnich 2 latach lepiej niz legendarna Toyota Corolla.

      Dodam jeszcze, ze nie decydowalbym sie na samochod awaryjny, bo niestety nie
      moge jezdzic zadnym autem zastepczym. Zaden z naszych Renault nigdy nas jeszcze
      nie zawiodl.
    • fuiio Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 20:28
      Renaulty to naprawde rewelacyjne auta ale jeden warunek-nowe..tzn kupujesz nowe
      dobrze wyposażone auto,jezdzisz rok (dla mnie to ok. 100tys km) i wyrzucasz
      (czyli wysyłasz do tzw żyda),za rok powtarzasz operacje i okazuje sie,ze fiaty
      też są nieawaryjne wbrew opiniom niektórych matołków tutaj.proste?
      --
      bele co jesz,bele co gadasz
      • trzy-szostki Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 16.10.06, 21:30
        W Polsce renault jest lubiane duzo bardziej niz w europie i stad ceny nie
        roznia sie dramatycznie w stosunku do marek renomowanych.Niemniej jest to liga
        fiata i w europie deprecjacja renault jest rowniez na poziomie fiata.
        Kupowany chetnie przez kobiety i odbiorcow niespecjalnie znajacych sie na
        samochodach.
        Porownywanie go do hondy czy tez marek niemieckich to chyba jakis zart...
          • trzy-szostki I Pan ,Panie Krzysztofie to wie ! 17.10.06, 18:08
            Tzw. przecietny nabywca samochodu w Europie(czy mezczyzna czy kobieta)nie ma
            pojecia o forach motoryzacyjnych,statystykach awaryjnosci i jakichkolwiek
            powszechnych opiniach. Taki nabywca kupuje na raty to co mu(jej) wpadnie w
            oko...Jesli przyslowiowa KIA wypusci jakis atrakcyjny,"oczojebny" model i do
            tego go odpowiednio rozreklamuje wowczas osiagnie wysokie wyniki sprzedazy.
            Jesli byloby inaczej, Renault dawno byloby juz przeszloscia...
            Z pozdrowieniami
                • trypel Re: I Pan ,Panie Krzysztofie to wie ! 17.10.06, 18:34
                  No faktycznie. Jestem masochistą i faktycznie uwielbiam kupować zawodne i
                  niedobre samochody :) troszkę to bez sensu chyba
                  O ile widzę zdecydowaną różnicę między np audi A6 (wypowiadam się na temat tych
                  którymi jezdziłem dłużej niż parę miesięcy) a choćby laguną, o tyle jeśli
                  istnieją różnice pomiędzy laguną a vectrą to na pewno nie w jakości wykonania i
                  niezawodności.
                  Nie mówiąc o tym że powoli acz nieubłaganie jakość samochodów różnych
                  producentów powoli podąża w tym samym, wyznaczonym przez księgowych kierunku :)
                  nieprawdaż??
    • 01boryna Zgroza 17.10.06, 10:34
      Mialem Renault i wiem jakie to badziewie. ZGROZA. Pierwsze rezultaty sa juz
      widoczne. Renault ktory do niedawna byl najlepiej sprzedajaca sie nie niemiecka
      marka w Niemczech w tym roku do wrzesnia, mimo stosunkowo nowej palety modeli,
      zaliczyl ponad 14% strat.



      • aneta362 Re: samochod s c.pą na masce 17.10.06, 18:31
        No myślał by kto,że takie renówki wzbudzą tyle emocji, panowie po co te nerwy,
        tacy z was niektórych fachowcy a wychodzi na to że ja baba lepiej rozumiem co to
        jest progresywne wspomaganie kierownicy (tłumaczę: im większa prędkość, tym
        mniejsze wspomaganie, oczywiście dla bezpieczeństwa, ostatnio jechałam autem bez
        wspomagania, to czułam jak ta kierownica mi lata luźno przy większej prędkości),
        nie wiem dlaczego taki "silny" facet jak simon_r ma problemy z trzymaniem
        kierownicy skoro ja (52kg żywej wagi prowadzę jednym palcem, wiem, nie
        powinnam)A najleiej czytać opinie gości, których ciotka, wujek, babcia i kolega
        mieli renówki i są do d..J mam i jestem zadowolona, następną też kupię.
        • marekggg Re: samochod s c.pą na masce 18.10.06, 11:16
          hmmm - no ja powiem tak:
          moj ojciec kupil pierwsza renowke w 1969 - R8 - chwalil ja sobie. druga kupil w
          1983 chyba - R12 - byla z anmi w afryce, przezyla, ale potem to juz byl tylko
          zlom. A Meganke kupil chyba w 1997 i to jest porazka.samochod ma przejechane
          jakies 140 tys km i tez jest to zlom. Cochcwila cos sie psuje itp. Serwisowana
          jest w ASO, ale to nie wiele daje.
          No i do tego jeden z czlonkow mojej rodziny pracuje u importera krajowego akurat
          w czesciach zamiennych, wie co sie dzieje w firmie i jet to tragedia.
          Do tego mam kulege mechanika, ktory od czasu do czasu jak jestem u niego mi
          pokazuje rozne rzeczy na ktore klient rzadko zwraca uwage, bo tego nie widac -
          rozne buble jakie poszczegolni producenci nam funduja. Jego konkluzja - jezeli
          samochod to japonski. tam sie nie wiele psuje.
          • chris62 Re: samochod s c.pą na masce 18.10.06, 13:46
            marekggg napisał:

            > Do tego mam kulege mechanika, ktory od czasu do czasu jak jestem u niego mi
            > pokazuje rozne rzeczy na ktore klient rzadko zwraca uwage, bo tego nie widac -
            > rozne buble jakie poszczegolni producenci nam funduja. Jego konkluzja - jezeli
            > samochod to japonski. tam sie nie wiele psuje.

            Z mojej strny to wygląda tak ,ze mam kolegę mechanika w serwisie Toyoty.
            Pytałem go kiedyś czy te Toyoty rzeczywiście są takie dobre zwłaszcza w
            porównaniu do Peugeota gdzie pracował wcześniej odpowiedzial że są super nic
            sięnie psuje itd.
            OK a co z tym VVTI podobno oleju ubywa i silniki sięzacierają zapytałem.
            Aaa nie ma problemu wymieniamy całe bloki ...sic.
        • swoboda_t Re: samochod s c.pą na masce 18.10.06, 13:29
          Nie rozumeisz istoty sporu. Chodzi o to, że określenie "progresywne
          wspomaganie" jest błędne z punktu widzenia logiki. Progresywne oznacza, że wraz
          ze wzrostem prędkosci rośnie siła wspomagania. A te oczywiscie bez sensu i
          faktycznie jest odwrotnie. "Progresywne" wspomaganie jest w istocie
          degresywne :D

          P.S.: można też przyjąć progresję siły wspomagania wraz ze wzrostem oporów na
          kołach i wtedy "serwo progresywne" jest logiczne, ale wszelkie publikacje mówią
          o spadku siły ze wzrostem predkości - używanie w tym kontekście takiej nazwy to
          nonsens.

          --
          www.chorzow.schronisko.com/
          www.gosilesia.pl/
          www.tyskiewparku.pl/
          • habudzik Re: samochod s c.pą na masce 19.10.06, 11:40
            swoboda_t napisał:

            > Nie rozumeisz istoty sporu. Chodzi o to, że określenie "progresywne
            > wspomaganie" jest błędne z punktu widzenia logiki. Progresywne oznacza, że wraz
            >
            > ze wzrostem prędkosci rośnie siła wspomagania. A te oczywiscie bez sensu i
            > faktycznie jest odwrotnie.

            To Ty nic nie łapiesz . Progresywne wspomaganie dostosowuje sie do potrzeb i
            niedość że wraz ze wzrostem zapotrzebowania spowodowanego coraz to wolniejszą
            jazdą wzmaga swoje działanie to jeszcze w zalezności od obrotu kierownicą jest
            coraz silniejsze . Do tego wszystkiego ( jakby było mało ) powrót również
            realizowany jest przez wspomaganie no i jego siła maleje wraz z potrzebą .
            Wspomaganie odnosi sie do potrzeb a nie prędkości a że potrzeba maleje wraz ze
            wzrostem prękości to juz inna sprawa . Teoretycznie predkości może nie być i
            wspomagania również .
          • chris62 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 23.10.06, 08:57
            trzy-szostki napisał:

            > Jutro liczna klientela zgromadzona w zawsze pelnych poczekalniach w/w marki
            > bedzie mogla sie wzajemnie pocieszac mistrzostwem swiata formuly 1...
            > ..."w moim samochodzie nie dziala to,to ,to i to,acha jeszcze to i to ale za to
            >
            > renault mistrzem swiata w f1 jest"

            To raczej kierowca Toyoty tak myśli że temu co jedzie tamtą renówką z pewnością
            pół auta nie działa dziwne że w ogóle jedzie jeszcze :)
            A co do F1 to rzeczywiści Renault MISTRZEM a Toyoty nawet nie dojechały do mety
            a w klasyfikacji końcowej nawet BMW Powder je pokonał :)
            No więc Renault to mistrz świata w F1 a co to jest Topyota? Co to VW? Co to
            Honda? no tu przepraszm 4 miejsce wstydu nie przynosi - szacuneczek i
            podziękowanie za prezentacje efektownych pozarów silnika było urozmaicenie :)
              • chris62 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 24.10.06, 08:17
                trzy-szostki napisał:

                > No wlasnie,prawie sie rozumiemy.
                > Renault jak sie przylozy i odpowiednio zainwestuje to odnosi sukcesy w F1.I to
                > jakie ! Tymczasem mistrz swiata robi samochody,ktore od dziesiecioleci maja
                > stala i ugruntowana opinie-dziadostwo,ale za to ladne...
                > Tytul Mistrza Swiata powinien nobilitowac!
                Do czego żeby robić auta 40% droższe o tych samych parametrach?
                Wymagasz od toczydeł powszechnego użytku parametrów limuzyn za 500 tys.?
                W Europie ludziska tak się nie przejmują złomem nawet przy parkowaniu jeden
                drugiego przepycha a u nas btłaby policja PZu itd.
                A z resztą co siębędę powtarzał jest wielu takich którym nawet się te auta nie
                psują przez wiele lat co widać i po wpisach do tego wątku więc nie wiem o co Ci
                chodzi. Inne marki też ideałów nie robią a są droższe.
    • sztylet69 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 22.10.06, 22:31
      Mam Megi II, 3 letnia, silnik 1.9 dci. W tym okresie dwa razy wymienialem
      przepalone zarowki, to tyle. No i normalne eksploatacyjne, typu olej itd itd.
      To moje pierwsze Reanult i teraz tak sobie mysle, ze jakbym sluchal tych debili
      co mi wtryniali Golfa Fokusa Corolle Toledo itd itd....
      Poki co, wszystko chodzi bardzo dobrze, zjezdzilem nia Polske wszerz i wzdluz
      plus zagranica.
      Komfort jazdy super.
      Wyposazenie super.
      Bardzo dobry w kosztach, pali malo, 5.5 na stowe jezdzac przez miasto do pracy
      (a tego lata na trasie Kowno-Poznan wyszla srednia 4.8 l oleju na 100km, 11
      godzin prawie ciaglej jazdy).
      Jestem bardzo zadowolony i jesli nie bedzie dalej zadnych zonkow, to pewnie
      nastepna tez bedzie Meganka.
      Zaznaczam, ze podoba mi sie Meganka, nie wszystko z Renault ogolnie.
      • qamillo Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 23.10.06, 01:18
        Pochwal sie ile robisz kilometrów rocznie.Sąsiad jest posiadaczem starego
        poloneza ,tez nim jezdzi (tez niezbyt wiele) i nawet żarówek nie musiał
        wymieniac.Serio.Drugi sąsiad zrobił mercedesem 300D na taxi 560kkm i dobił w
        tym czasie do 860kkm w ciągu bodaj 6lat,nie wiem jak żarówki wprawdzie ale
        silnika i skrzyni jeszcze nie wymieniał,na dodatek autem tym jezdzi codziennie
        na dodatek jest to pojazd zarobkowy więc sie nie może psuć zabardzo.
        • sztylet69 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 23.10.06, 13:00
          "Sąsiad jest posiadaczem starego
          poloneza ,tez nim jezdzi (tez niezbyt wiele) i nawet żarówek nie musiał
          wymieniac.Serio.Drugi sąsiad zrobił mercedesem 300D na taxi 560kkm i dobił w
          tym czasie do 860kkm w ciągu bodaj 6lat,nie wiem jak żarówki wprawdzie ale
          silnika i skrzyni jeszcze nie wymieniał,na dodatek autem tym jezdzi codziennie
          na dodatek jest to pojazd zarobkowy więc sie nie może psuć zabardzo.
          "

          A moj sasiad ma tira i nim wymiata setki tysiecy km rocznie. A jego sasiad ma
          dostawczaka i tez jeszcze zarowki w nim nie wymienil. Itd itd...
          Teraz rozumiesz swoj komizm, glupi polaczku?? W tym kraju juz od podstawowki
          straszy sie starszym bratem, kolega itd :))

          A powaznie: uzywam auta w normie, rocznie robie do 30 tysiecy km, to wynika z
          mojej pracy (koordynuje projekty w terenie). Moze niewiele, ale kto powiedzial
          ze autor watku chce objechac kule ziemska. Do "560 kkm" napewno nie bede go
          trzymal, nie uznaje samochodow starszych niz 5 lat czyli i tak bedzie zmiana :)

          A propos wymiany zarowek, o ktorej ktos tu pisal: nie trzeba tego robic w
          serwisie,mozna zrobic to samemu ale mozna sobie rece niezle pobrudzic, bo
          dojscie do zarowki jest spod nadkola.
    • dr.wal2 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 23.10.06, 08:43
      marek222222 napisał:

      > mzastanawiam sie nad kupnem renault megane ale wiekszosc osób mi odradza ze
      > sa to auta bardzo wadliwe i dla tzw. emerytów ze niemozna jezdzic nimi
      > ostrzej ba łatwo sie psuja. I jeszcze jedno co z czesciami czy tez sa
      > drogie??? prosze o powazne opinie

      Wszystko zalezy z jakim silnikiem Rnt. kupisz,niezapomnij ze sa rowniez BMW z
      1,8 lt."silnikiem" - muly.

      Megane & Clio nowej generacji otrzymale piec gwiazdek od Szwedzkieko
      Inst.Naukowego za odpornosc na korozje,juz na desce kreslarskiej pomyslano o
      tym by modele te niekorodowaly,szczegolow dowiesz sie na Tnt. stronach i na :

      www.vibilagare.se
      wybierz opcje "Rostregistret" a puzniej marke i model auta ktory Cie interesuje.


      www.vibilagare.se/rostregistret.asp
    • klaifert Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 23.10.06, 11:14
      mam dwie renowki R19 - 1995r, 1.4e - 80km - 150tys km. - kupione w salonie w PL, jestem ciagle pierwszym wlascicielem - w aucie zmienialem dwa razy tlumik, kilka razy klocki, poza tym filtry i plyny - auto chodzi jak zyleta, nie ma zadnej korozji, odpala zawsze - jest niezawodne. teraz jezdzi nim moja zona - problemow nie przybywa. komfort w normie, zawieszenie przetrwalo mimo naszych drog.

      w tym roku kupilem nowa lagune 2.0 bez wodotryskow - na razie dla mnie bomba.

      polecam i zachecam do renowek - zalezy jak jezdzisz - jezeli nie masz zapedow rajdowych, to spokojnie przejezdzisz takim autkiem kilka lat bez zadnych inwestycji

      jezeli kupisz nowe auto - to nie jest jakis spawany skladak, albo powypadkowy dzwon - bedzie chulac az milo
        • janusz58elk Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 12.11.06, 11:23
          Renault Laguna 1,9 dTi 2000r o przebiegu 190000km bo taką posiadam spawuje się
          bardzo dobrze. Po 180000km wymieniłem tylne amortyzatory. Teraz wymieniłem
          cylinderki chamulca tylnego bo jeden przeciekał, aż się lampka zaświeciła. Poza
          standartowymi materiałami o których każdy kierowca chciał nie chciał musi
          pamiętać i wymieniać nic w moim autku się nie dzieje i oby tak dalej. Silnik
          jak dzwon a komford jazdy jest dużo lepszy niżeli innych okrzykniętych aut.
          Polecam takie autko wszystkim tym, którzy cenią sobie jazdę bez stresu "odpali
          nie odpali"
          • andy85 Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 12.11.06, 14:32
            janusz58elk napisał:

            > Po 180000km wymieniłem tylne amortyzatory.

            To żadna chwała ani powód do dumy. Raczej już po 100000 takie amortyzatory to
            szmelc i jazda na nich to próba samobójstwa. U nas się przyjmuje, że samochód
            jest niezawodny jeżeli na częściach, od których zależy bezpieczeństwo jeździ
            się do zdychu. A potem wypisuje się peany na forum jakie to niezawodne auto.
            Gdybyś zaglądał do porządnego serwisu systematycznie, to na pewno już dawno nie
            wypuściliby auta z amortyzatorami o takim przebiegu. Tu między innymi tkwi
            tajemnica, dlaczego z zachodu przywozi się zadbane auta. U nas pierwszy kontakt
            z mechanikiem ma wtedy jak się rozkraczy niezawodny wozik na drodze.
            • janusz58elk Re: co sądzicie o samochodach marki renault? 13.11.06, 12:05
              Witam! Z takim osprzętem jak amortyzator to sobie poradzę. Pasek rozrządu to
              tam jest trochę zabawy i z taką wymianą to zasówam do warsztatu a nie wdawać
              się w koszta z byle częścią. Przeglądy dopuszczające do ruchu robię w stacjach
              powołanych do tego celu więc nikt mi nie może zarzucić lub sugerować, że niby
              ktoś dopuszcza takie niesprawne auto do ruchu, to dla własnego dobra bo właśnie
              tam są wyłapywane bolączki nad którymi można w porę zapanować. W dalszym ciągu
              twierdzę do pierwszego rozczarowania, że Laguna 1,9 dTi 2000r to udany model.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka