• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czarna "woda" z rury wydechowej Dodaj do ulubionych

  • IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 22:43
    astra rocznik 97, silnik 1400 o podwyzszonej mocy (fabrycznie).
    tankowanie w stacjach Neste.
    Wczoraj przy uruchomieniu na postoju zauwazyłem na jezdni dużą czarna plamę
    przy wylocie z ruru wydechowej. "Czarnego płynu" było sporo - po pracy jeszzce
    zimnego silnika przez 2-3 minuty - jakby ktos rozlał conajmniej szklankę (albo
    wiecej) wody. Chyba to była woda, ani śladu oleju (bez tłuszczu), kompletnie
    bez zapachu... Później w czasie jazdy silnik pracował dobrze, ale jakby
    (subiektywnie) nieco głośniej. Co to za objaw? Wczesniej tego nie było, czy to
    może być "chrzczona" benzyna ropą, albo czym innym? Może katalizator? Skąd
    nagle tyle wody? Może ktos mnie oświeci, czy to jest groźne - auto jezdzi
    normalnie...?
    • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 10.11.01, 23:06
      Jest groźne ale i nieuniknione.
      W silniku spala się mieszanka poliwowo-powietrzzna+para wodna (wody w powietrzu
      jest b. dużo)
      Następnie para wodna uchodzi z silnika i kondensuje się "gdzieś"
      To "gdzieś" popada czasami w drugim tłomiku i zostaje tam.
      Zależy to od wielu czynników. Temperatura, wilgotność powietrza itd.
      W oplach niestety częściej niż winnych woda kondensuje się w tłumiku i żre go
      od środka.
      Kolega co ma Corsę wymienia tłumik co trzy lata.
      To samo zjawisko miałem w cytrynie Visa.
      Woda chlupała w tłumiku cały czas. Ponieważ był to stary grat zrobiłem
      niewielki otworek w najniższym miejscu tłumika i woda wyciekła.
      W poważniejszych samochodach nie polecam.
      Cześć.
      • Gość: Corsa IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 23:12
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > Jest groźne ale i nieuniknione.
        > W silniku spala się mieszanka poliwowo-powietrzzna+para wodna (wody w powietrzu
        >
        > jest b. dużo)
        > Następnie para wodna uchodzi z silnika i kondensuje się "gdzieś"
        > To "gdzieś" popada czasami w drugim tłomiku i zostaje tam.
        > Zależy to od wielu czynników. Temperatura, wilgotność powietrza itd.
        > W oplach niestety częściej niż winnych woda kondensuje się w tłumiku i żre go
        > od środka.
        > Kolega co ma Corsę wymienia tłumik co trzy lata.
        > To samo zjawisko miałem w cytrynie Visa.
        > Woda chlupała w tłumiku cały czas. Ponieważ był to stary grat zrobiłem
        > niewielki otworek w najniższym miejscu tłumika i woda wyciekła.
        > W poważniejszych samochodach nie polecam.
        > Cześć.

        - Andre, widzę, że szykowaliśmy odpowiedź równocześnie ;-)
      • Gość: sammba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 23:14
        dzieki Andre
        czyli jet to groźne dla tłumika (rdzewienie), ale nie dla silnika czy
        katalizatora?
        To dobre wytłumaczenie, zauważyłem juz nieco wczesniej, ze przy wilgotnej
        pogodzie, takim dżdżu, w czasie jazdy "dymi" mi mocniej z tłumika, sprawadziłem
        keidys na stacji powiedzieli że to para wodna - widocznie to ta z tego tłumika..
        Dobrze zrozumiałem?
        Pozdrawiam
      • Gość: Krzysiek IP: 10.0.215.* 10.11.01, 23:21
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > Jest groźne ale i nieuniknione.
        > W silniku spala się mieszanka poliwowo-powietrzzna+para wodna (wody w powietrzu
        >
        > jest b. dużo)

        Slyszales, ze dzwonia ale nie w tym kosciele. Idz na lekcje chemii to sie dowiesz.
        Produktem spalanie jest miedzy innymi H2O. Zimny tlumik dziala jak to urzadzenie
        do robienia wodeczki.


        > Następnie para wodna uchodzi z silnika i kondensuje się "gdzieś"

        Tu dobrze slyszales


        > To "gdzieś" popada czasami w drugim tłomiku i zostaje tam.
        > Zależy to od wielu czynników. Temperatura, wilgotność powietrza itd.
        > W oplach niestety częściej niż winnych woda kondensuje się w tłumiku i żre go
        > od środka.
        > Kolega co ma Corsę wymienia tłumik co trzy lata.
        > To samo zjawisko miałem w cytrynie Visa.
        > Woda chlupała w tłumiku cały czas. Ponieważ był to stary grat zrobiłem
        > niewielki otworek w najniższym miejscu tłumika i woda wyciekła.
        > W poważniejszych samochodach nie polecam.
        > Cześć.
        >

        tego nie komentuje
        • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 10.11.01, 23:35
          Drogi Krzysztofie.
          Dodałeś tylko że woda jest produktem spalania i uchodzi ze spalinami.
          To prawda. Ale zawartość pary wodnej w powietrzu potęguje to zjawisko i dopiero
          wtedy woda wycieka przez rurę. w upalne dni to zjawisko sie nie zdaża.

          Pozdrawiam
          p.s. Panój nad emocjami młody (tak sądzę) człowieku.
          > Ukłony Wasza Zgryźliwość.
          • Gość: Krzysiek IP: *.toya.net.pl 10.11.01, 23:41
            Gość portalu: Andre napisał(a):

            > Drogi Krzysztofie.
            > Dodałeś tylko że woda jest produktem spalania i uchodzi ze spalinami.
            > To prawda. Ale zawartość pary wodnej w powietrzu potęguje to zjawisko i dopiero
            >
            > wtedy woda wycieka przez rurę. w upalne dni to zjawisko sie nie zdaża.
            >
            > Pozdrawiam
            > p.s. Panój nad emocjami młody (tak sądzę) człowieku.
            > > Ukłony Wasza Zgryźliwość.

            Mlody to ja juz bylem, a jak piszesz to rob to poprawnie. Ilosc pary wodnj w
            powietrzu w stosunku do tej ktora jest produktem spalania jest nieznaczna.
            Chyba nie do konca chwytasz to zagadnienie.
            Pisz nastepnym razem rzeczowo to nie bede musial byc zgryzliwy.
            • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 10.11.01, 23:52
              Chyba naprawdę znasz proporcje pary wodnej w spalinach.
              To podziel się wiedzą ile w % wody to produkt spalania a ile to zawartość w
              powietrzu?
              Ja stwierdzam że w dni upalne woda z rury nie cieknie. I tyle
              Skoro uważasz że czynniki atmosferyczne nie mają tu znaczenia to niech Ci
              będzie.
              Kłaniam się nisko.
              p.s. W dalsze dyskusje raczej się nie wdaję.
              • Gość: Krzysiek IP: *.toya.net.pl 11.11.01, 00:01
                Gość portalu: Andre napisał(a):

                > Chyba naprawdę znasz proporcje pary wodnej w spalinach.
                > To podziel się wiedzą ile w % wody to produkt spalania a ile to zawartość w
                > powietrzu?
                > Ja stwierdzam że w dni upalne woda z rury nie cieknie. I tyle
                > Skoro uważasz że czynniki atmosferyczne nie mają tu znaczenia to niech Ci
                > będzie.
                > Kłaniam się nisko.
                > p.s. W dalsze dyskusje raczej się nie wdaję.

                W dni upalne nie cieknie bo uklad wydechowy jest cieply i nie dziala jak
                chlodnica do robienia wodeczki.
                Jak by twoja teoria byla prawdziwa to w mrozne dni kiedy wilgotnosc powietrza
                jest bardzo mala nie powinno nic wypluwac.
                • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 00:06
                  Dobra, dobra.
                  Ile diabłów mieści się na główce od szpilki?
                  • Gość: Krzysiek IP: *.toya.net.pl 11.11.01, 00:15
                    Gość portalu: Andre napisał(a):

                    > Dobra, dobra.
                    > Ile diabłów mieści się na główce od szpilki?

                    Tego nie wiem, ale przyznaj sie, ze lekko zbladziles
                    • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 00:26
                      Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

                      > Gość portalu: Andre napisał(a):
                      >
                      > > Dobra, dobra.
                      > > Ile diabłów mieści się na główce od szpilki?
                      >
                      > Tego nie wiem, ale przyznaj sie, ze lekko zbladziles

                      OK
                      Zrobię co zechcesz tylko już się nie nadymaj.
                      Pokorne ukłony.
    • Gość: Corsa IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 23:10
      Gość portalu: sammba napisał(a):

      > astra rocznik 97, silnik 1400 o podwyzszonej mocy (fabrycznie).
      > tankowanie w stacjach Neste.
      > Wczoraj przy uruchomieniu na postoju zauwazyłem na jezdni dużą czarna plamę
      > przy wylocie z ruru wydechowej. "Czarnego płynu" było sporo - po pracy jeszzce
      > zimnego silnika przez 2-3 minuty - jakby ktos rozlał conajmniej szklankę (albo
      >
      > wiecej) wody. Chyba to była woda, ani śladu oleju (bez tłuszczu), kompletnie
      > bez zapachu... Później w czasie jazdy silnik pracował dobrze, ale jakby
      > (subiektywnie) nieco głośniej. Co to za objaw? Wczesniej tego nie było, czy to
      > może być "chrzczona" benzyna ropą, albo czym innym? Może katalizator? Skąd
      > nagle tyle wody? Może ktos mnie oświeci, czy to jest groźne - auto jezdzi
      > normalnie...?
      - Po każdej jeździe w wydechu kondensuje się para woda ze spalin i z powietrza.
      Skrapla się na wewnętrznych, stygnących ściankach rur, tłumików. Po paru
      godzinach woda ścieka do najniższych miejsc wydechu. Silny podmuch spalin przy
      odpalaniu "na zimno" wyrzuca wodę na zewnątrz. To normalne zjawisko, zwłaszcza w
      samochodach z długim układem wydechowym i w tych, które jeżdżą na krótkich
      trasach.
      • Gość: Mar IP: 213.25.197.* 10.11.01, 23:34
        Para wodna to także jeden z produktów spalania benzyny - i jej odrobina w
        spalinach to rzecz normalna.
      • Gość: Krysiek IP: *.toya.net.pl 11.11.01, 00:13
        Gość portalu: Corsa napisał(a):

        > Gość portalu: sammba napisał(a):
        >
        > > astra rocznik 97, silnik 1400 o podwyzszonej mocy (fabrycznie).
        > > tankowanie w stacjach Neste.
        > > Wczoraj przy uruchomieniu na postoju zauwazyłem na jezdni dużą czarna plam
        > ę
        > > przy wylocie z ruru wydechowej. "Czarnego płynu" było sporo - po pracy jes
        > zzce
        > > zimnego silnika przez 2-3 minuty - jakby ktos rozlał conajmniej szklankę
        > (albo
        > >
        > > wiecej) wody. Chyba to była woda, ani śladu oleju (bez tłuszczu), kompletn
        > ie
        > > bez zapachu... Później w czasie jazdy silnik pracował dobrze, ale jakby
        > > (subiektywnie) nieco głośniej. Co to za objaw? Wczesniej tego nie było, cz
        > y to
        > > może być "chrzczona" benzyna ropą, albo czym innym? Może katalizator? Skąd
        >
        > > nagle tyle wody? Może ktos mnie oświeci, czy to jest groźne - auto jezdzi
        > > normalnie...?
        > - Po każdej jeździe w wydechu kondensuje się para woda ze spalin i z powietrza.
        >
        > Skrapla się na wewnętrznych, stygnących ściankach rur, tłumików. Po paru
        > godzinach woda ścieka do najniższych miejsc wydechu. Silny podmuch spalin przy
        > odpalaniu "na zimno" wyrzuca wodę na zewnątrz. To normalne zjawisko, zwłaszcza
        > w
        > samochodach z długim układem wydechowym i w tych, które jeżdżą na krótkich
        > trasach.

        Cos slyszales, ale nie do konca uwazales
        • Gość: Corsa IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 00:54
          Gość portalu: Krysiek napisał(a):

          > Cos slyszales, ale nie do konca uwazales

          Krzysiu drogi! Zerknij nie na kolejność ustawienia postów na forum, tylko na
          godziny ich przychodzenia ;-) W momencie kiedy zabierałem się do pisania, nie
          było jeszcze żadnej odpowiedzi, choć w końcu o 4' ubiegł mnie Andre (PZDR).

          Nie chciałem pisać wywodu. Miała to być krótka, uspokajająca odpowiedź na
          wątpliwości Sammba! PZDR
      • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 00:19
        Hej Corsa!
        Co to za mądrala ten Krysiek - Krzysiek ?
        Koszałek-Pyszałek ?
        • Gość: Krzysiek IP: *.toya.net.pl 11.11.01, 00:24
          Gość portalu: Andre napisał(a):

          > Hej Corsa!
          > Co to za mądrala ten Krysiek - Krzysiek ?
          > Koszałek-Pyszałek ?

          A co do tej pory na tym forum Wy byliscie najmadrzejsi.
          Pozwolilem sobie tylko zwrocic uwage, ze nie do konca macie racje.
          Jezeli tego nie wolno robic to przepraszam.
          • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 00:31
            Na tym forum jest już inny Krzysiek (sądząc po adresie)
            Proponuję Ci ksywkę CHEMIK.
            Co Ty na to?
            Serio i bez urazy. OK?
            • Gość: Krzysiek IP: *.toya.net.pl 11.11.01, 00:34
              Gość portalu: Andre napisał(a):

              > Na tym forum jest już inny Krzysiek (sądząc po adresie)
              > Proponuję Ci ksywkę CHEMIK.
              > Co Ty na to?
              > Serio i bez urazy. OK?

              Chemikiem to ja nie jestem. Akurat bylem na tej lekcji. A jaki adres ma ten drugi
              Krzysiek
              • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 00:39
                10.0.215
                • Gość: Krzysiek IP: *.toya.net.pl 11.11.01, 00:43
                  Gość portalu: Andre napisał(a):

                  > 10.0.215

                  To jestem ja, czasami tak sie wyswietla moj adres, a czasami toya.net.pl.
                  Pozostane przy Krzysiek
                  Doczepilem sie bo numer z wypluwana woda byl dobry na mlodych mechanikow. Tylko
                  oni zdejmowali glowice w celu wymiany uszczelki.
                  • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 00:50
                    Właśnie zauważyłem że to jednak Ty.
                    W mojej branży to młodzi latają z wiadrem po fazę.
                    A wracając do czarnej wody to może ktoś ma wiedzę w jakich samochodach układ
                    wydechowy jest najtrwalszy.
                    • Gość: Ryszard IP: *.abo.wanadoo.fr 11.11.01, 10:51
                      Na sluzewie nad dolinka, troche przyklejony do ogrodkow dzialkowych (z wjadem
                      od wilanowskiej) jest zaklad, ktory robi uklady wydechowe. Kiedys wstawialem
                      tam kompensator drgan do R 620 SDI i facet rozgadal sie o ukladach wydechowych.
                      Wg niego najlepsze sa w volvach produkowanych w szwecji (bron Boze w
                      holenderskich) renowki maja tlumiki na mx. 3 lata, inne fury nie duzo lepiej.
                      jak jestes z wwy to ci go polecam, porzadny zakladzik, aczkolwiek ma sie
                      wrazenie, ze jest sie w jakiejs Alma-acie a nie w metropolii (krzaczki,
                      drzewka, konik sie pasie no i ten zakladzik troche z innej epoki...) pozdr. R.
      • Gość: sammba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 09:57
        Juz jestem spokojniejsza :))) - można dalej jeździc...
        • Gość: Krzysiek IP: *.toya.net.pl 11.11.01, 10:00
          Gość portalu: sammba napisał(a):

          > Juz jestem spokojniejsza :))) - można dalej jeździc...

          Dzieki Tobie jeszcze pare osob sie dowiedzialo
    • Gość: Mirek IP: *.makolab.pl 11.11.01, 13:55
      Ostatnio wykruszyła się większość forumowiczów, którzy znają się na samochodach
      (albo chociaż w ogóle na technice) i chcą się tą wiedzą podzielić (np.
      Kosiarz). A jak czegoś na pewno nie wiedzą, to głosu nie zabierają żeby ludziom
      w głowach nie mieszać i czasu nie zabierać. Kiedyś tępiłem brednie, które tu z
      całą powagą i zaciętością są wygłaszane, ale mi się trochę znudziło. (Jak
      zwykle przy takich okazjach pozdrawiam gościa od nitowanych okładzin
      hamulcowych - kolego, nie wstydź się daj znowu głos!). Z najbardziej
      idiotycznych pouczeń jakie ostatnio zauważyłem to że pompa paliwa jest w baku,
      ale silnik tej pompy pod maską.

      Na temat: najtrwalsze wydechy bywają (oczywiście) w japończykach i nie tylko
      gdy są z nierdzewki. Np. w 323F jak ją sprzedawałem po 9 latach był ok. i
      pewnie jeszcze posłuży nowemu właścicielowi. Za to w Polonezie (nowym, żeby nie
      było wątpliwości) odpadł przedzewiały po pół roku. Myślę że konstruktorzy bez
      trudu poradziliby sobie z problemem zalegania wody w tłumikach, ale z
      premedytacją tego nie robią.
      Tak się zastanawiam, czy rzeczywiście 2-mm otworek w tylnym tłumiku nie byłby
      niezłym rozwiązaniem? Ktoś to robił?
      • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 16:34
        Owszem ja.
        Wypierdziało dziurę ale dopiero po 10tys.
        Naprawdę trudno powiedzieć czy efekt był by inny gdybym tego nie zrobił.
        Eksperyment był łatwy bo samochód był stareńki.
        Pozdr.
        • Gość: Mirek IP: *.makolab.pl 11.11.01, 16:55
          Jak to wyperdziało dziurę? To była taka dziura-nie-do-końca? Półdziura czy co?
          • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 17:33
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            > Jak to wyperdziało dziurę? To była taka dziura-nie-do-końca? Półdziura czy co?

            Z małej dziurki do skapywania wody ok. 3mm , zrobiła się jak palec przez co
            poziom hałasu wzrósł niepomiernie.
            Przed sprzedażą (proszę nikomu nie powtarzać) zatkałem dziursko pianką montażową.
            • Gość: Michal IP: *.telia.com 11.11.01, 18:27
              Widze Mirek ze masz duze dylematy do roztrzasania z tymi dziurami,zwyklymi i
              wyperdz....Co slychac odezwij sie .Powrocilem na lono domowe,bedziemy cos
              sensownego pisac.Pzdr.Michal
              • Gość: Andre IP: *.pcplus.com.pl 11.11.01, 19:06
                Gość portalu: Michal napisał(a):

                > Widze Mirek ze masz duze dylematy do roztrzasania z tymi dziurami,zwyklymi i
                > wyperdz....Co slychac odezwij sie .Powrocilem na lono domowe,bedziemy cos
                > sensownego pisac.Pzdr.Michal

                HURA
                Najlepiej o Skodzie.
                • Gość: Mirek IP: *.makolab.pl 11.11.01, 19:18
                  Szkoda Skoda.
              • Gość: Mirek IP: *.makolab.pl 11.11.01, 19:23
                Przejrzyj zaległości - w licznych wątkach są takie smaczki że boki zrywać.
                pzdr
                • Gość: 130rapid IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 19:58
                  Gość portalu: Mirek napisał(a):

                  > Przejrzyj zaległości - w licznych wątkach są takie smaczki że boki zrywać.
                  > pzdr

                  Polecam "Co to za dźwięk?"
                  Cyt. "Pomnpa paliwa jest w zbiorniku - chyba, że pod maską jest silnik
                  napędzający pompę i to on buczy". ;-))))))))))))))
                  • Gość: Mirek IP: *.makolab.pl 11.11.01, 20:11
                    Zgadza się, też uważam że to najzabawniejsze "odkrycie". A może byśmy tak
                    zrobili ranking głupot na Moto-Forum? Już robię, za chwilę będzie wątek!
                    • Gość: Ali IP: 213.25.84.* 12.11.01, 11:52
                      Gość portalu: Mirek napisał(a):

                      > Zgadza się, też uważam że to najzabawniejsze "odkrycie". A może byśmy tak
                      > zrobili ranking głupot na Moto-Forum? Już robię, za chwilę będzie wątek!

                      Chyba to nie wszystkim sią podoba.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.