Dodaj do ulubionych

Elastycznośc diesli?

IP: *.makolab.pl 12.11.01, 14:19
Zewsząd spotykamy się z zachwytami nad elastycznością diesli
(turbodoładowanych), gdy tymczasem tak naprawdę silniki te charakteryzują się
po prostu rozwijaniem bardzo wysokiego momentu obrotowego już przy niskich
prędkościach obrotowych. Natomiast elastyczność rozumiana jako zdolność pracy
w bardzo szerokim zakresie jest najczęściej gorsza niż w benzynowcach. Np. w
dość przeciętnym Roverze 416 na V przy ok. 1700 obr/min jedziemy ok. 60 km/h. Z
3 osobami można delikatnie przyśpieszać (nie ma żadnych szarpań itp.), jak
osiągniemy 70 km/h przyśpieszenie jest już wyraźne. W górę natomiast silnik
kręci się do 7.500 obr/min (i nic się złego nie dzieje) co daje na II ok. 105
km/h. Czy są takie „elastyczne" diesle? (pomijam że w porównaniach
tendencyjnie „startują" diesle turbodoładowane - dajcie też benzyniakowi więcej
powietrza to wynik będzie inny).
Ponadto zachwyty nad ropolami mają podłoże psychologiczne. Po prostu prawie
każdy kto wsiada do diesla miał długie obycie z benzyniakami i jest nagle mile
zaskoczony jego siłą na niskich obrotach. Dopiero wsiadł do auta (nowy, testowy
lub kolegi) i nie ma okazji (ani śmiałości) zdziwić się że przy 4.000 obr/min
silnik chec wypaść spod maski. A jak już dłużej pojeździ, przyzwyczai się do
takiej przesuniętej charakterystyki motoru, zresztą jest skupiony na
sprawdzaniu drugiego miejsca po przecinku w zużyciu paliwa.
I na koniec pytanie do mądrzejszych - dlaczego diesle nie są stosowane w
samolotach? Przecież obok rozlicznych zalet bardzo przydatne byłoby, że kręcą
się wolniej niż benzynowe, bo dzięki temu możnaby wyeliminować przekładnię
śmigła (droga, ciężka, zabiera sporo mocy). Z gęstnieniem oleju napędowego
przecież można sobie poradzić, inne powody nie przychodzą mi do głowy. Po
wojnie Rosjanie mieli krótko bombowce z dieslami - to wszystko co wiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtek Re: Elastycznośc diesli? IP: *.baplc.com 12.11.01, 15:12
      Witam,
      powiem Ci tylko tyle...
      Mam Lagune II 1.9dCi /120KM/4000 obr/min, 270nm/2000 obr/min.
      Po co ja mam krecic silnik do 4000. Przy 2200 dostaje kopa (turbo),
      na 5. od 80 do 120 w ok. 12 sek.... a potem czujesz, ze to nie koniec
      przyspieszania.
      Przy 4000 obr. to ona jedzie ok 190/V i ponad 200/VI biegu (to z danych, bo ja
      najwiecej jechalem 160 km/h i jeszcze czulem ze sie wyrywa do przodu.

      Pozdrawiam
      Wojtek

      • Gość: Bart Re: Elastycznośc diesli? IP: 195.35.80.* 14.11.01, 17:16
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > Witam,
        > powiem Ci tylko tyle...
        > Mam Lagune II 1.9dCi /120KM/4000 obr/min, 270nm/2000 obr/min.
        > Po co ja mam krecic silnik do 4000. Przy 2200 dostaje kopa (turbo),
        > na 5. od 80 do 120 w ok. 12 sek.... a potem czujesz, ze to nie koniec
        > przyspieszania.
        > Przy 4000 obr. to ona jedzie ok 190/V i ponad 200/VI biegu (to z danych, bo ja
        > najwiecej jechalem 160 km/h i jeszcze czulem ze sie wyrywa do przodu.
        >
        > Pozdrawiam
        > Wojtek
        >

        Uwazam, ze troche sie przesadza z ta elastycznoscia diesli. Jezdze Avensis D4 -
        czyli benzyniakiem o poj. 2.0 150KM. Na 5. biegu 80-120kmh ma tez 12 sek, czyli
        tyle ile Twoj super diesel. Tylko, ze w benzyniaku zawsze moge zredukowac na 4.,
        a nawet na 3. i czas z 12 sekund zejdzie do conajmniej polowy tej wartosci. W
        Dieslu nie masz takiej mozliwosci. Dlatego porownujac czas wyprzedzania uwazam,
        ze powinno sie podawac przyspieszenie np. 80-120kmh na najbardziej korzystnym
        biegu.
        Oczywiscie jesli chodzi o ekonomicznosc, to diesle wypadaja bez porownania
        lepiej. Ale nie robmy z nich rakiet, bo to nieprawda.

        Pozdr,
        Bart.
        • Gość: Jarek Re: Elastycznośc diesli? IP: 192.168.10.* 14.11.01, 17:27
          Gość portalu: Bart napisał(a):

          > Uwazam, ze troche sie przesadza z ta elastycznoscia diesli.

          To na pewno przesada.

          > Jezdze Avensis D4 -
          > czyli benzyniakiem o poj. 2.0 150KM.

          Co D4-D tez Cie nie przekonal, tak jak mnie?

          > Na 5. biegu 80-120kmh ma tez 12 sek, czyli
          > tyle ile Twoj super diesel. Tylko, ze w benzyniaku zawsze moge zredukowac na 4.
          > , a nawet na 3. i czas z 12 sekund zejdzie do conajmniej polowy tej wartosci. W
          > Dieslu nie masz takiej mozliwosci.

          Ciekawostka... w dieslu nie ma mozliwosci redukowania biegow??? Pierwsze slysze :-
          O

          > Dlatego porownujac czas wyprzedzania uwazam,
          > ze powinno sie podawac przyspieszenie np. 80-120kmh na najbardziej korzystnym
          > biegu.

          Wtedy nie mowimy juz o elastycznosci, tylko o przyspieszeniu. Nie prawdaz???

          > Oczywiscie jesli chodzi o ekonomicznosc, to diesle wypadaja bez porownania
          > lepiej.

          Zapominasz, ze sa zdecydowanie drozsze w zakupie.

          > Ale nie robmy z nich rakiet, bo to nieprawda.

          Z samochodow napedzanych silnikami benzynowymi tez chyba nie robia rakiet, bo
          poki co jezdza, a nie nie lataja.

          Utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu, ze diesle sa do d...
        • Gość: Wojtek Re: Elastycznośc diesli? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 11:42
          > Uwazam, ze troche sie przesadza z ta elastycznoscia diesli. Jezdze Avensis D4 -
          >
          > czyli benzyniakiem o poj. 2.0 150KM. Na 5. biegu 80-120kmh ma tez 12 sek, czyli
          >
          > tyle ile Twoj super diesel. Tylko, ze w benzyniaku zawsze moge zredukowac na 4.
          > ,
          > a nawet na 3. i czas z 12 sekund zejdzie do conajmniej polowy tej wartosci. W
          > Dieslu nie masz takiej mozliwosci. Dlatego porownujac czas wyprzedzania uwazam,
          >
          > ze powinno sie podawac przyspieszenie np. 80-120kmh na najbardziej korzystnym
          > biegu.
          > Oczywiscie jesli chodzi o ekonomicznosc, to diesle wypadaja bez porownania
          > lepiej. Ale nie robmy z nich rakiet, bo to nieprawda.
          >
          > Pozdr,
          > Bart.

          Ja w dieslu tez MOGE zredukowac bieg! A wtedy czasy przyspieszania sa TEZ duzo
          lepsze! Przyklad? Prosze:

          80-120 km/h
          V bieg - 11,0s.
          IV bieg - 8,5s.
          III bieg - 7,5s.

          No i wychodzi, ze najbardziej korzystnym biegiem do wyprzedzania w dieslu jest
          bieg TRZECI (ulubiony bieg benzynek). Cos chyba trzeba bedzie ponownie
          zweryfikowac propozycje pomiarow :))))

          Aha, pomiary dotycza silnika TDI PD 100KM 240Nm

          I ja z Jarkiem sie nie bede zgadzal - diesle nie sa do d... !!!!

          Pozdrawiam
            • Gość: Wojtek Re: Elastycznośc diesli? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 14:01
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
              >
              > > I ja z Jarkiem sie nie bede zgadzal - diesle nie sa do d... !!!!
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              > Ale za to ja zgodze sie z Toba
              >
              > Pozdr ;-)

              Dzieki ;)

              I tak poza tematem - faktycznie po zamontowaniu boxa w Twoim aucie zauwazalnie
              poprawila sie dynamika? A spalanie? A wytrzymalosc? A czemu nie chip?
              A... a za duzo juz tych "A" ;)))

              Pozdro.

              PS
              Pytam powaznie.
              • Gość: Jarek Re: Elastycznośc diesli? IP: 192.168.10.* 15.11.01, 14:24
                Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                > I tak poza tematem - faktycznie po zamontowaniu boxa w Twoim aucie zauwazalnie
                > poprawila sie dynamika?

                Poprawa jest zdecydowanie odczuwalna. Odsylam na strony Pana Jacka Chojnackiego
                do zakladki FAQ (Xantia + ChipTronic). Ja sobie chwale przede wszystkim wzrost
                momentu obrotowego (wg danych producenta z 250 Nm na 300 Nm).

                > A spalanie?

                Wedlug moich obliczen wzroslo o 0,5 l na 100 km. Cos za cos.

                > A wytrzymalosc?

                Tak Godula, jak Kocialowski, czy Chojnacki twierdza, ze nie powinno to miec
                jakiegos zdecydowanego wplywu na zywotnosc silnika, ale produkt jest nowy, wiec
                malo kto przejechal juz z czyms takim 500 tys. km.

                > A czemu nie chip?

                1. Auto jest na gwarancji (przedluzonej) i przed kazda wizyta w ASO moge to cos
                zdemontowac w 1 min.
                2. Auto nie jest moje, wiec wylozylem pieniazki z wlasnej kieszeni na box, ktory
                pasuje do kilku modeli silnika.

                > A... a za duzo juz tych "A" ;)))

                Wcale nie. Tobie z mila checia odpowiem.

                Pozdr ;-)
                • Gość: Wojtek Re: Elastycznośc diesli? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 15:00
                  Dzieki serdeczne :))

                  Jeszcze jedno "A":
                  Od dluzszego czasu sie nosze z zamiarem chiptuningu i przekopalem caly internet.
                  Otoz odnioslem wrazenie, ze box czy chip pokazuja swoje pazurki dopiero po
                  zdecydowanym wcisnieciu gazu, (wtedy dopiero zostaje wstrzyknieta wieksza,
                  zmodyfikowana ilosc ropki do cylindra). Przy normalnej jezdzie w zasadzie tego
                  sie nie odczuwa. To prawda?

                  Pozdro.
                  • Gość: Jarek turbodiesel a tuning box IP: 192.168.10.* 15.11.01, 16:51
                    Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                    > Dzieki serdeczne :))
                    >
                    > Jeszcze jedno "A":
                    > Od dluzszego czasu sie nosze z zamiarem chiptuningu i przekopalem caly internet
                    > .
                    > Otoz odnioslem wrazenie, ze box czy chip pokazuja swoje pazurki dopiero po
                    > zdecydowanym wcisnieciu gazu, (wtedy dopiero zostaje wstrzyknieta wieksza,
                    > zmodyfikowana ilosc ropki do cylindra). Przy normalnej jezdzie w zasadzie tego
                    > sie nie odczuwa. To prawda?
                    >
                    > Pozdro.

                    Otoz Wojtku powiem, ze jest to trzecia prawda wg ks. Tischnera ("calo prowda, tyz
                    prowda i gowno prawda"). Wlasnie przy normalnej jezdzie czuc te roznice. A
                    poniewaz mam box'a moge to sam ocenic wpinajac i wypinajac go i robiac
                    przejazdzki. Pozwole sobie sie zacytowac moje slowa z przed kilku dni:

                    "Teoria tuningu elektronicznego sprowadza sie do zmiany
                    oprogramowania/chip'a ewentualnie montazu dodatkowej centralki sterujacej
                    (tuning box'a), ktore zainstowane sa na linii sterowania i pomiarow stanu
                    pompy. Zmiany maja za zadanie "oszukac" mikroprocesor, ktory wykrywajac wzrost
                    obciazenia zwieksza dawkowanie paliwa wysylajac rozkazy szyna transmisyjna lub
                    bezposrednio sterujac pompa. Cisnienie wzrasta minimalnie o 0,1-0,15 bara (jak
                    na tego typu urzadzenie). "Oszukany" silnik dostaje wiecej paliwa niz
                    wynikaloby to ze wzrostu cisnienia i te dawke musi spalic, co wplywa na wzrost
                    momentu obrotowego o okolo 20% i mocy takze w tych granicach (indywidualnie dla
                    kazdego rozwiazania i potwierdzic to mozna jedynie na hamowni).

                    Ze wzgledu na ww. wzrost cisnienia oraz co za tym idzie temperatury zaleca sie
                    stosowanie olei syntetycznych oraz ich wymiane co 10 tys. km."

                    Jesli jestes z okolic W-wy to mysle, ze moglbys odbyc jazde moim "guwnem na
                    kolka" i sam ocenic, czy jestes tematem zainteresowany. Dodam jeszcze, ze
                    montujac box'a u Pana Jacka Chojnackiego finalna decyzje o zakupie box'a moglem
                    podjac po jezdzie "probnej" tj. po jego montazu.

                    Mojego mail'a znajdziesz na forum jak wykarzesz troche cierpliwosci.

                    Pozdr ;-)
                    • Gość: Wojtek Re: turbodiesel a tuning box IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 19:28
                      Gość portalu: Jarek napisał(a):

                      > Otoz Wojtku powiem, ze jest to trzecia prawda wg ks. Tischnera ("calo prowda, t
                      > yz
                      > prowda i gowno prawda"). Wlasnie przy normalnej jezdzie czuc te roznice. A
                      > poniewaz mam box'a moge to sam ocenic wpinajac i wypinajac go i robiac
                      > przejazdzki. Pozwole sobie sie zacytowac moje slowa z przed kilku dni:

                      O to mi chodzilo :)))

                      > "Teoria tuningu elektronicznego sprowadza sie do zmiany
                      > oprogramowania/chip'a ewentualnie montazu dodatkowej centralki sterujacej
                      > (tuning box'a), ktore zainstowane sa na linii sterowania i pomiarow stanu
                      > pompy. Zmiany maja za zadanie "oszukac" mikroprocesor, ktory wykrywajac wzrost
                      > obciazenia zwieksza dawkowanie paliwa wysylajac rozkazy szyna transmisyjna lub
                      > bezposrednio sterujac pompa. Cisnienie wzrasta minimalnie o 0,1-0,15 bara (jak
                      > na tego typu urzadzenie). "Oszukany" silnik dostaje wiecej paliwa niz
                      > wynikaloby to ze wzrostu cisnienia i te dawke musi spalic, co wplywa na wzrost
                      > momentu obrotowego o okolo 20% i mocy takze w tych granicach (indywidualnie dla
                      >
                      > kazdego rozwiazania i potwierdzic to mozna jedynie na hamowni).
                      >
                      > Ze wzgledu na ww. wzrost cisnienia oraz co za tym idzie temperatury zaleca sie
                      > stosowanie olei syntetycznych oraz ich wymiane co 10 tys. km."
                      >

                      Jarku, strone teoretyczna i techniczna box- i chiptuningu to ja znam. Nawet dosc
                      dobrze :)))
                      Poszukuje teraz osobistych opini uzytkownikow tych rozwiazan.

                      > Jesli jestes z okolic W-wy to mysle, ze moglbys odbyc jazde moim "guwnem na
                      > kolka" i sam ocenic, czy jestes tematem zainteresowany. Dodam jeszcze, ze
                      > montujac box'a u Pana Jacka Chojnackiego finalna decyzje o zakupie box'a moglem
                      >
                      > podjac po jezdzie "probnej" tj. po jego montazu.


                      No niestety nie jestem z Wawy, zreszta widac to po moim hoscie w prawym gornym
                      rogu posta. Jestem z Wroclawia i najblizej mi chyba do V-techu z Krakowa.
                      Ale dzieki wielkie za zaproszenie na przejazdzke, na pewno bym skorzystal, gdybym
                      blizej mieszkal :(((

                      > Mojego mail'a znajdziesz na forum jak wykarzesz troche cierpliwosci.

                      Na tym forum????
                      OK

                      > Pozdr ;-)

                      Rowniez pozdro :)
      • Gość: Corsa Re: Elastyczność Diesli IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:11
        Mój "klekot" (Corsa B 1,5 D - Isuzu) do super-elastyczniejszych nie należy.
        Odechciewa mu się pomiźej 35 km/h (3. bieg), 55 km/h (4. bieg) i 80 km/h (5.
        bieg). Owszem, można go zmusić, ale ma tendencje do lekkiego szarpania.
        Podejrzewam, że raczej słaby dół to "zasługa" tradycyjnie oplowskiego, trochę
        przydługiego przełożenia przekładni głównej (3,73). Z drugiej strony nie gardzę
        spalaniem 4,5-5,0 l/100 km.
        Kapitalna zaleta mojego Diesla - duży moment obrotowy na biegu jałowym. Gazu
        przy starcie używa się tylko trochę jeśli trzeba szybko ruszyć.
        Pełna dyspozycyjność przy 2000-3000 obr/min.
        Powyżej 100 km/h zaczyna tracić wiatr w żaglach, ale w zakresie 60-100 km/h
        przyspiesza jak dużo mocniejsze benzynowe.
        Na moje potrzeby (50-200 km dziennie, ale przeważnie bocznymi drogami)
        silnikowo prawie ideał. Żeby tak jeszcze trochę ciszej chodził!.... ;-)
        • Gość: Wojtek Re: Test elastycznosci - turboetylina i turboropa ;-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.01, 18:47
          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

          > Jak się porówna kiepskiego benzyniaka z wyśrubowanym ropolkiem to się ma to co
          > się chciało. Trzeba było porównać z 2 litrówka z pojazdu WRC - tam jest moc i
          > moment obrotowy co to ropolek może pozazdroscic

          Subaru Impreza GT - 2.0 Turbo 211 KM i "tylko" 280Nm. 1.9 TDI ma 310Nm, mocy co
          prawda sporo mniej, ale to nie rajdowka jak Impreza!!!
            • Gość: Wojtek Re: Test elastycznosci - turboetylina i turboropa ;-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.01, 20:06
              Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

              > Dane techniczne auta Toyota Corolla WRC
              > Silnik 4-cylindrowy, rzędowy, turbo Toyota
              > Pojemność skokowa (cm3) 1972
              > Moc maksymalna (KM) 300 KM przy 5700 obr./min
              > Maksymalny moment obrotowy (Nm) 510 Nm przy 4000 obr./min
              > I niech to ktory ropolek sprobuje osiagnac

              Krzysku, co Ty w ogole porownujesz? Rasowe wyscigowki z dieslami??? To tak jakby
              porownywac Wilge z Concordem.
              Sprobuj takim autem pojezdzic po normalnych drogach. Albo sie zadlawi i zgasnie
              gdy dasz za malo gazu. Albo wyrwie jak szalony i zatrzymasz sie na pierwszym
              drzewie.
              Charakterystyka takiego silnika wymusza trzymanie go na wysokich obrotach
              (wlacznie z podtrzymaniem turbo) aby te moc wykorzystywal.
              Pomijam tu fakt, ze po rajdzie caly silnik wymaga generalnego remontu.
              A koszt takowego silnika wynosi pewnie rownowartosc paru dobych wozow.

              A oto cytat ze strony V-techu, dot. silnikow WRC:
              "Warto wytłumaczyć tutaj jedną istotną rzecz - większość ludzi interesuje moc
              maksymalna. Ale przecież nie jeździ się samochodem przy mocy maksymalnej, chyba
              że się jest rajdowcem. Tak naprawdę moc maksymalna nie jest żadnym wyznacznikiem
              skuteczności jakiegokolwiek tuningu. Istotne jest to, że wóz osiągający przy 6000
              rpm moc 100 KM, przy 3500 ma ich tylko 68, a przy 2500 zaledwie 47 (przykład: BMW
              316i). Uzyskanie wspaniałego przyśpieszenia to wzmocnienie wozu na całej długosci
              osi obrotów - choćby nawet moc max. pozostała bez zmian - auto wyrywa do przodu i
              bez kłopotu wygrywa z pozornie mocniejszymi przeciwnikami. Cóż z tego, że
              tworzymy tak samochód aby miał 300 KM z 2 litrów, kiedy przy 2000 rpm z trudem
              się ciągnie na trójce (przykład - Ford Cosworth WRC 96 - 312 KM - 7200 rpm, 192
              KM - 5500 rpm 86 KM - 3000 rpm, 30 KM - 1900 rpm, dane fabryczne silnika)."

              Co Ty na to?
            • Gość: Jarek Re: Test elastycznosci - turboetylina i turboropa ;-) IP: 192.168.10.* 13.11.01, 09:29
              Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

              > Dane techniczne auta Toyota Corolla WRC
              > Silnik 4-cylindrowy, rzędowy, turbo Toyota
              > Pojemność skokowa (cm3) 1972
              > Moc maksymalna (KM) 300 KM przy 5700 obr./min
              > Maksymalny moment obrotowy (Nm) 510 Nm przy 4000 obr./min
              > I niech to ktory ropolek sprobuje osiagnac

              Ponizej "ktory ropolek":

              BMW 740d - pojemnosc 3901 cm3, moc 245 KM/4000 obr., 560 Nm/1750 obr.,
              bezposredni wtrysk paliwa, turbina o zmiennej geometrii, intercooler

              Forum tyczy sie elastycznosci, ktora moim skromnym zdaniem zalezy od przebiegu
              momentu obrotowego, a nie mocy. Poniewaz w dieslach przebieg ten w zakresie 2-4
              tys. obr jest dosyc wysoki i w miare plaski, wiec mozna domniemywac, ze silniki
              te charakteryzuja sie wyzszym poziomem elastycznosci.

              Krzysiu,
              po co sie tak unosisz. Jezdzisz bezyna i jestes zadowolony. To super! Ale daj
              innym prawo do wyboru. Ja osobiscie jestem zadowolony z "ropolka" i tez jest
              super.

              A tak na marginesie test golfa tyczyl sie porownywaknych wersji GTI (ktorych
              uzytkowanie jest mozliwe w warunkach "cywilnych"), a nie WRC. A Ty uparcie
              porownujesz benzyne WRC z "cywilna" wersja diesla. Chyba nie ma czego porownywac,
              bo przynajmniej ja o wersji diesla WRC nie slyszalem, ale moze najwyzszy czas
              pojsc do laryngologa.

              Jesli chodzi o swieta to przez pryzmat mojego dziecka wiem, ze swieta Bozego
              Narodzenia sa wazniejsze, gdyz dostaje wtedy prezenty, szczegolnie, ze wtedy ma
              imieniny.

              Pozdr ;-)
        • Gość: Jarek Re: Test elastycznosci - turboetylina i turboropa ;-) IP: 192.168.10.* 14.11.01, 17:09
          Gość portalu: Mike napisał(a):

          > Tyle że Tdi tu jest najmocniejszą wersją, a 1.8T najsłabszą, porównajcie z 1.8T
          >
          > 225KM i "troszkę" zwiększonym ciśnieniem doładowania. Poza tym wszystkim Tdi
          > miało skrzynię "6". Wystarczy porównać dwa samochody o takim samym silniku i
          > jeden ma skrzynię "5" a drugi "6", który będzie sprawniej się napędzał?

          O.K. przekonales mnie. Diesel jest do d...
          Juz lepiej?
      • Gość: POOL Re: Elastycznośc diesli? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:47
        Jeżeli w ramach samolotów uwzględniamy tzw. "avionetki" tj. Wilgi, Cessny 150,
        Kolibry czy Zliny to faktycznie są to "benzyniaki" tylko na jakim
        paliwie "jeżdżą". Zapewniam , że paliwo lotnicze to nie benyna Pb95, zupełny
        brak przełożenia. A nowoczesne silniki lotnicze nie są "benzynowe" tylko
        turbinowe i pracuja na lotniczą naftę, co jest bliższe olejowi napędowemu nie
        benzynie.
        • Gość: Mirek Re: Elastycznośc diesli? IP: *.makolab.pl 12.11.01, 20:20
          Wiem co to są silniki turbinowe i turboodrzutowe oraz co to jest kerazyna.
          Wśród nowoczesnych silników lotniczych są praktycznie wyłącznie, w mniejszym
          zakresie mocy, silniki tłokowe benzynowe (chyba oczywiste że tego zakresu
          dotyczyło moje pytanie). Czym to niby szczególnym charakteryzuje się benzyna
          lotnicza? Ja pamiętam że B76 (taką mieliśmy w wojsku) liczbą oktanową 76 i
          brakiem barwnika, ale się nie upieram. Natomiast to że nafta jest bliższa
          olejowi napędowemu ma świadczyć o czym? Że silnik turbinowy jest bliższy
          dieslowi?
          Z ciekawostek: kilka lat temu japończycy przystąpili do przystosowywania
          silnika samochodowego (Hondy albo Lexusa - benzynowe, żeby nie było
          wątpliwości) do celów lotniczych. Uznali że są one tak niezawodne, że nadają
          się do tego celu, a będą znacznie tańsze od stos. małoseryjnych Rotaxów czy
          P&W. Stosunek mocy do masy (nawet po dołożeniu przekładni) też jest świetny.
          Może ktoś wie jak dalej potoczyła się sprawa?
          Wracając do tematu. Nie miałem zamiaru wzniecać dyskusji co jest lepsze (to
          było i jest wałkowane do znudzenia - bez rezulatatu oczywiście). Chodziło mi o
          zwrócenie uwagi na pewne aspekty charakterystyk i zastosowania obu rodzajów
          silników, ale niektórzy chyba w ogóle nie zajarzyli.
    • caerme Re: Elastycznośc diesli? 12.11.01, 19:56
      wyrpowadzali cie kolego z bledow inni postaram i ja...
      diesle maja krotkie przelozenia bo taka ich uroda i juz.
      ty mowisz ze w zakresie obrotow benzyna ma 2,5 czy 3,0 tys elastycznosci [o 3,7
      do 6,2] ale krecic sie moze bezpiecznie do np 6,5 a wolne ma na 0,8, dieselek
      ma zwykle do 4,5 [male im wiekszy tym ta gorna granica schodzi nizej] i ponoz
      sobe to 2,5 x 0,6 - o tyle mniejszy jest zakres obrotow - jesli w ogole chcesz
      porownac. sprowadz wszystko do takich limitow jakie mozesz osiagnac do
      porownywalnych wielkosci. kazdy diesel jest elastyczny i to o wiele bardziej
      niz benzynowy. on praktycznie od zapalenia jest "na obrotach" wlaczysz 1. i i
      jedziesz [na wozku widlowym nawetr z 2 tonami na widlach!!!] a z drugiej na 4.
      [mowie o saxo czy clio nie gardzi 40 pojedzie bo te 1200 na min daja moc] i w
      zasadzie na trasie zakopane krakow mozesz bez bolu przejechac na 5. jak masz
      ciezarowke i troche wolnego miesca na 4. autkiem z silnikiem 68km i wadze
      okolo 980 kg z pelnym ladunkiem. zapraszam benzyne do jazd..;)
      czemu sie w samolotach nie stosuje diesli... sa to silniki ciezkie ze
      stosunkowo niewielka moca. dla ciekawostki bodajze dornier na pocz lat 30 tych
      zrobil samolocik napedzany silnikami diesla o v max ok 250 km/h ale zasiegu
      ponad 5000 km i latal dlugie lata
      co do "cudownosci" silnikow benzynowych: znajdz mi silnik o mocy 320 Km [moze
      byc turbo intercooler], nawet amerykanski i wloz go do Tatry i kaz ciagnac 65
      ton... jesli nie rozsypie sie to bedzie dobrze... a potem wloz diesla.
      ja kiedys tez mowilem ze diesle sa zle bo mala moc i glosne teraz je kocham
      pomijajac modele autek ktore ubostwiam gdzie nie stosowano diesli ale to inna
      bajka!
      • Gość: 130rapid Re: Etylina bezołowiowa IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 23:34
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > Drobna uwaga.
        > Etylina = benzyna ołowiowa. Chwała Bogu, odchodzi do lamusa.
        > Obecnie stosowana benzyna bezołowiowa to już nie etylina.
        > Nazywanie oleju napędowego ropą jest tak absurdalne że aż zabawne i z tego
        > powodu do przyjęcia.
        > Pozdr.

        A zwróciliście uwagę, że w większości stacji benzynowych na fakturach VAT stoi
        jak wół "etylina bezołowiowa"?
      • Gość: Jarek Re: Elastycznośc diesli? IP: 192.168.10.* 13.11.01, 09:32
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > Drobna uwaga.
        > Etylina = benzyna ołowiowa. Chwała Bogu, odchodzi do lamusa.
        > Obecnie stosowana benzyna bezołowiowa to już nie etylina.
        > Nazywanie oleju napędowego ropą jest tak absurdalne że aż zabawne i z tego
        > powodu do przyjęcia.
        > Pozdr.

        Mea culpa - posluguje sie obiegowym slownictwem, ale rozumiem, ze nie moge juz od
        tej chwili pozwolic, aby ktos nazywal mnie "chamem na rope" tylko chamem na olej
        napedowy"?

        ;-)
      • Gość: Niknejm Re: Elastycznośc diesli? IP: *.pg.com 13.11.01, 18:23
        Gość portalu: Andre napisał(a):

        > Drobna uwaga.
        > Etylina = benzyna ołowiowa. Chwała Bogu, odchodzi do lamusa.
        > Obecnie stosowana benzyna bezołowiowa to już nie etylina.

        Nie wiem jak teraz, ale jeszcze niedawno w Wydziałach Komunikacji pisali na
        dowodach rejestracyjnych np. Polonez 1.5 kat. (że z katalizatorem), ale za to w
        rubryce 'typ paliwa' (czy jakoś tak) pisali 'etylina', he he.

        Pozdrawiam,
        Niknejm
    • Gość: Slawek Re: Elastycznośc diesli?- konkrety IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 14:59
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Zewsząd spotykamy się z zachwytami nad elastycznością diesli
      > (turbodoładowanych), gdy tymczasem tak naprawdę silniki te charakteryzują się
      > po prostu rozwijaniem bardzo wysokiego momentu obrotowego już przy niskich
      > prędkościach obrotowych. Natomiast elastyczność rozumiana jako zdolność pracy
      > w bardzo szerokim zakresie jest najczęściej gorsza niż w benzynowcach. Np. w
      > dość przeciętnym Roverze 416 na V przy ok. 1700 obr/min jedziemy ok. 60 km/h. Z
      >
      > 3 osobami można delikatnie przyśpieszać (nie ma żadnych szarpań itp.), jak
      > osiągniemy 70 km/h przyśpieszenie jest już wyraźne. W górę natomiast silnik
      > kręci się do 7.500 obr/min (i nic się złego nie dzieje) co daje na II ok. 105
      > km/h. Czy są takie „elastyczne" diesle?

      To jest gadka-szmatka, charakterystyka diesli i benzyny jest inna, podobnie jak
      kobiety róznią się między sobą - wolisz żeby była przeciętna i wierna, czy ładna
      i puszczalska (ludzkość do dziś nie rozwiązała tej kwestii)
      Benzynowy silnik ma większy zakres możliwych do wykorzystania prędkości
      obrotowych, ale tylko teoretycznie, bo w praktyce przy dużych prędkościach
      obrotowych bardzo rośnie zużycie paliwa, i takie szybkie wyprzedzanie na trójce
      dużo kosztuje. W TD nie trzeba redukować biegu z piątki,zatem oszczędzasz sekundę
      na zmianę biegu. Stuningowany Brabus z Mercedesa , turbodiesel, odjeżdża do setki
      poniżej ośmiu sekund, i pali poniżej połowy tego co to samo auto z analogicznym
      motorem benzynowym.
      Diesle są super w mieście- w korku praktycznie nie zużywają paliwa, kiedy
      benzynowce żłopią bez pojęcia na małych obrotach.

      >(pomijam że w porównaniach
      > tendencyjnie „startują" diesle turbodoładowane - dajcie też benzyniakowi
      > więcej
      > powietrza to wynik będzie inny).

      A i owszem, jak dołożysz benzyniakowi turbinę od razu zużycie paliwa wzrośnie 15-
      30%, ale wynik będzie inny- nie ma silnika nad turbo benzynę, jeśli chodzi o
      frajdę z jazdy - tylko co na stacji?

      > Ponadto zachwyty nad ropolami mają podłoże psychologiczne. Po prostu prawie
      > każdy kto wsiada do diesla miał długie obycie z benzyniakami i jest nagle mile
      > zaskoczony jego siłą na niskich obrotach.

      Miałem w takim samym aucie starego diesla (65 kM) , i w mieście jeździło się
      lepiej, niż w obecnej 148 konnej benzynie 16v, bo zwyczajnie brakuje momentu na
      niskich obrotach, a o wydatkach dwakroć większych na paliwo nie wspomnę.

      > I na koniec pytanie do mądrzejszych - dlaczego diesle nie są stosowane w
      > samolotach? Przecież obok rozlicznych zalet bardzo przydatne byłoby, że kręcą
      > się wolniej niż benzynowe, bo dzięki temu możnaby wyeliminować przekładnię
      > śmigła (droga, ciężka, zabiera sporo mocy). Z gęstnieniem oleju napędowego
      > przecież można sobie poradzić, inne powody nie przychodzą mi do głowy. Po
      > wojnie Rosjanie mieli krótko bombowce z dieslami - to wszystko co wiem.

      Obecnie produkuje się silniki lotnicze turbodiesle, dwusuwowe, w układzie gwiazdy
      o parzystej liczbie cylinrów, ze względu na ich niezaprzeczalne zalety, oraz to
      że ich masa nie odbiega znacząco od benzynowych, a ponieważ palą mniej paliwa, to
      dla samolotu o większym zasięgu suma mas paliwo+silnik moze być niższa niż dla
      benzynowca.
      pzdr, Slawek
    • Gość: Mirek Do Sławka. IP: *.makolab.pl 14.11.01, 21:22
      Szkoda, że aby trafić na jakiś rzeczowy głos na tym forum trzeba przebrnąć
      przez gmatwaninę bełkotu, często do tego nieczytelnego. Ale o tym już było,
      więc do rzeczy.
      Oczywiście zgadzam się że oba silniki mają różne charakterystyki. I dokładnie o
      tym pisałem, przede wszystkim zwracając uwagę, że diesel nie jest bardziej
      elastyczny (w takim rozumieniu tego słowa, jakie odnieślibyśmy do np. gumy)
      tylko bardzo mocny w zakresie niskich prędkości obrotowych. I kto to lubi,
      będzie zadowolony.
      Jeśli chodzi o stracenie 1 sekundy na redukcję to... akurat się zgadzam! (zaraz
      się odezwą głosy, że to 0,3 s - owszem, jak się jest przygotowanym, ale ja np.
      prawą ręką często dłubię w nosie).
      No tak, ale jestem przy 20 km/h na II (np. po wyjściu ze skrętu na
      skrzyżowaniu) i potrzebuję szybko pociągnąć do setki. Tylko trzymam wciśnięty
      do końca gaz. A Ty ile razy machniesz wajchą?
      (Ktoś pisał że jego Laguna 2.2 na V przy 190 kręci 4.000 obr/min - mój
      benzynowy o podobnej pojemności mniej więcej tyle samo. I co to za argument?)
      O tych lotniczych dieslach gwiazdowych nie wiedziałem (dalego pytałem), chyba
      jest to duża rzadkość. Na pewno bardziej ekonomiczne i nie tak delikatne jak
      turbiny. Muszę pogrzebać (masz jakiś link?) bo to ciekawe. Ostatni dwusuw
      diesel jaki widziałem był w starym Krazie, tzw. "jamzowski" ze sprężarką
      wypornościową (zerżnięty oczywiście z jakiegoś amerykańskiego). Bardzo więc
      prawdopodobne, że za jakiś czas pojawią się w awionetkach 200 KM rzędowe common
      rail.
      Jeśli chodzi o kobitki, to bywają i ładne, i wierne (przynajmniej właścicielom
      tak się wydaje).
      Pzdr
      • Gość: bObO Re: Do Sławka. IP: *.chello.pl 14.11.01, 23:49
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Szkoda, że aby trafić na jakiś rzeczowy głos na tym forum trzeba przebrnąć
        > przez gmatwaninę bełkotu, często do tego nieczytelnego.

        Tak to prawda, nawet biedny Jarek się zestresował i jak nakręcony powtarza w
        kółko jedno zdanie. ;-)

        > Ale o tym już było,
        > więc do rzeczy.
        > Oczywiście zgadzam się że oba silniki mają różne charakterystyki. I dokładnie o
        >
        > tym pisałem, przede wszystkim zwracając uwagę, że diesel nie jest bardziej
        > elastyczny (w takim rozumieniu tego słowa, jakie odnieślibyśmy do np. gumy)
        > tylko bardzo mocny w zakresie niskich prędkości obrotowych. I kto to lubi,
        > będzie zadowolony.

        Zgoda w 100%. Jakiś czas temu także zainicjowałem wątek o porównaniu
        elastyczności b i d, mając takie same wnioski. Diesel jest bardziej elastyczny "w
        dół", a benzyna "w górę". Ot i cała filozofia. To kwestia gustu co komu bardziej
        odpowiada. Jeśli chodzi o mnie, to uwielbiam przeciąganie silnika do 7krpm, tym
        bardziej że prawie aż do odcięcia przyspieszenie jest coraz lepsze. A to, że
        jadąc 170km/h na czwórce spali 11 litrów zamiast 10 na piątce jest mi całkowicie
        obojętne.

        > Jeśli chodzi o stracenie 1 sekundy na redukcję to... akurat się zgadzam! (zaraz
        >
        > się odezwą głosy, że to 0,3 s - owszem, jak się jest przygotowanym, ale ja np.
        > prawą ręką często dłubię w nosie).

        Jest to w dużym stopniu uzależnione od precyzji zmiany biegów w danym
        samochodzie. W mojej Hondzinie czasami haczy tylko wsteczny, ale podczas jazdy
        zmiana biegów (precyzja i krótki skok drążka) to czysta przyjemność.

        > No tak, ale jestem przy 20 km/h na II (np. po wyjściu ze skrętu na
        > skrzyżowaniu) i potrzebuję szybko pociągnąć do setki. Tylko trzymam wciśnięty
        > do końca gaz. A Ty ile razy machniesz wajchą?

        Zgoda, tylko że diesel od razu po wyjściu z tego zakrętu będzie mógł porządnie
        docisnąć, za to benzyniak musi trochę popyrkać. Za to do setki na dwójce chyba
        żaden diesel nie dojedzie. Jakiś czas temu ścigałem się spod świateł z Passatem
        TDI. Wyglądało to tak - co potwierdza powszechną opinię - że na niskich obrotach
        on mi odjeżdżał, a dochodziłem go na wyższych i zrównałem się przed czerwonym
        polem. Sytuacja powtórzyła się na II i III biegu.

        Pozdro.
        • Gość: Jarek do bObO IP: 192.168.10.* 15.11.01, 09:53
          Gość portalu: bObO napisał(a):

          > Tak to prawda, nawet biedny Jarek się zestresował i jak nakręcony powtarza w
          > kółko jedno zdanie. ;-)

          Bo to prawda (jedyna i sluszna) - benzyna jest super, a diesle sa do d...

          > Zgoda w 100%. Jakiś czas temu także zainicjowałem wątek o porównaniu
          > elastyczności b i d, mając takie same wnioski. Diesel jest bardziej elastyczny
          > "w
          > dół", a benzyna "w górę". Ot i cała filozofia. To kwestia gustu co komu bardzie
          > j
          > odpowiada. Jeśli chodzi o mnie, to uwielbiam przeciąganie silnika do 7krpm, tym
          >
          > bardziej że prawie aż do odcięcia przyspieszenie jest coraz lepsze. A to, że
          > jadąc 170km/h na czwórce spali 11 litrów zamiast 10 na piątce jest mi całkowici
          > e
          > obojętne.

          ... bo diesle sa do d...

          > Jest to w dużym stopniu uzależnione od precyzji zmiany biegów w danym
          > samochodzie. W mojej Hondzinie czasami haczy tylko wsteczny, ale podczas jazdy
          > zmiana biegów (precyzja i krótki skok drążka) to czysta przyjemność.

          ... co jest kolejnym dowodem, ze diesle sa do d...

          > Zgoda, tylko że diesel od razu po wyjściu z tego zakrętu będzie mógł porządnie
          > docisnąć, za to benzyniak musi trochę popyrkać. Za to do setki na dwójce chyba
          > żaden diesel nie dojedzie. Jakiś czas temu ścigałem się spod świateł z Passatem
          >
          > TDI. Wyglądało to tak - co potwierdza powszechną opinię - że na niskich obrotac
          > h
          > on mi odjeżdżał, a dochodziłem go na wyższych i zrównałem się przed czerwonym
          > polem. Sytuacja powtórzyła się na II i III biegu.

          ... co dowodzi, ze diesle sa do d...
          • Gość: bObO Re: do bObO IP: *.chello.pl 15.11.01, 22:02
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Gość portalu: bObO napisał(a):
            >
            > > Zgoda w 100%. Jakiś czas temu także zainicjowałem wątek o porównaniu
            > > elastyczności b i d, mając takie same wnioski. Diesel jest bardziej elasty
            > czny
            > > "w
            > > dół", a benzyna "w górę". Ot i cała filozofia. To kwestia gustu co komu ba
            > rdzie
            > > j
            > > odpowiada. Jeśli chodzi o mnie, to uwielbiam przeciąganie silnika do 7krpm
            > , tym
            > >
            > > bardziej że prawie aż do odcięcia przyspieszenie jest coraz lepsze. A to,
            > że
            > > jadąc 170km/h na czwórce spali 11 litrów zamiast 10 na piątce jest mi całk
            > owici
            > > e
            > > obojętne.
            >
            > ... bo diesle sa do d...
            >

            Nie drogi Jarku. Przedstawiłem tylko swoje preferencje. Wiem, że ty wolisz ciągłą
            jazdę na V biegu.

            > > Jest to w dużym stopniu uzależnione od precyzji zmiany biegów w danym
            > > samochodzie. W mojej Hondzinie czasami haczy tylko wsteczny, ale podczas j
            > azdy
            > > zmiana biegów (precyzja i krótki skok drążka) to czysta przyjemność.
            >
            > ... co jest kolejnym dowodem, ze diesle sa do d...

            Poza Hondą diesel oczywiście ;-)

            >
            > > Zgoda, tylko że diesel od razu po wyjściu z tego zakrętu będzie mógł porzą
            > dnie
            > > docisnąć, za to benzyniak musi trochę popyrkać. Za to do setki na dwójce c
            > hyba
            > > żaden diesel nie dojedzie. Jakiś czas temu ścigałem się spod świateł z Pas
            > satem
            > >
            > > TDI. Wyglądało to tak - co potwierdza powszechną opinię - że na niskich ob
            > rotac
            > > h
            > > on mi odjeżdżał, a dochodziłem go na wyższych i zrównałem się przed czerwo
            > nym
            > > polem. Sytuacja powtórzyła się na II i III biegu.
            >
            > ... co dowodzi, ze diesle sa do d...

            Nie znudziło ci się jeszcze wciskanie ctrl+v? Naprawdę także w tym moim poście
            dostrzegłeś choćby śladową dyskryminację diesli?
        • caerme Re: Do Sławka. 15.11.01, 18:39
          oo widze ze kolega pieniezny...
          bo po takich 7.0 benzyna beddzie dob remontu po czterech latach a dieslek -
          moze twoj syn zrobi...
          tylko ze ten passat przy takiej jezdzie palil kolo 7-8 a ty pod 20... itd i w
          ten desen
          benzyna NIE JEST ELASTYCZNA w gore. jak silnik lapie moc przy 1,5 czy 2,0 a
          odpowiednie awrtosci ma na 3,2 i 4,5... to dziekuje za przyjemnosc on MUSI byc
          na wysokich obrotach a diesel bez bolu jedzie na 1000 i konczy na 4,0 gdzie ma
          dalej czwrwona kreche wiec w zasadzie jego moc uzytteczna jest dostepna w calym
          zakresie obrotow...
          przelozenia: ze wzgl;edu wlasnie na taki a nie inny silnik [zaklres onrotw] ma
          krotkie przlozenie [w porowaniu do benzyny]
          pzdr
          • Gość: bObO Re: Do Sławka. IP: *.chello.pl 15.11.01, 22:06
            caerme napisał(a):

            > po takich 7.0 benzyna beddzie dob remontu po czterech latach a dieslek -
            > moze twoj syn zrobi...

            Spotkamy się tu za 4 lata (a nawet 10), a ja napiszę, że moja Hondzia jeździ jak
            nowa.

            > tylko ze ten passat przy takiej jezdzie palil kolo 7-8 a ty pod 20... itd i w
            > ten desen

            E, nie. 12 max. Przecież nigdzie nie napisałem, że benzyna jest bardziej
            ekonomiczna.

            > benzyna NIE JEST ELASTYCZNA w gore. jak silnik lapie moc przy 1,5 czy 2,0 a
            > odpowiednie awrtosci ma na 3,2 i 4,5... to dziekuje za przyjemnosc on MUSI byc
            > na wysokich obrotach a diesel bez bolu jedzie na 1000 i konczy na 4,0 gdzie ma
            > dalej czwrwona kreche wiec w zasadzie jego moc uzytteczna jest dostepna w calym
            >
            > zakresie obrotow...

            Jeśli przedział 1000-4000 to "cały zakres obrotów" to 3000-7000 to co to jest?
            Pół zakresu?
            • caerme Re: Do Sławka. 16.11.01, 20:13
              heh... nie wiem nie wiem... ja sobie chwale np clio diesel model 92:)
              jak brzytew chodzi a kilometry tlucze i nic mu sie nie dzieje i pojedzi
              kolejnyc 5 lat do naprawy glownej [licze po ok 30-40 tys km/rok]
              wiecej.. duzo wiecej:)
              mniej troche jesli bys chcial uzywac samochod w taki sposob by nie mordowac
              silnika to pewnie mniej wiecej 2,0 - 4,5 [5,0] a diesel od 1,0 do 3,0-3,5 poza
              tym im wiekszy silnik tym ta granica sie obniza w duzych jednostkach siegajac
              2,2-2,4
      • Gość: Slawek Re: Do Sławka. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 12:27
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Szkoda, że aby trafić na jakiś rzeczowy głos na tym forum trzeba przebrnąć
        > przez gmatwaninę bełkotu, często do tego nieczytelnego. Ale o tym już było,
        > więc do rzeczy.
        > Oczywiście zgadzam się że oba silniki mają różne charakterystyki. I dokładnie o
        >

        potwierdzam, potwierdzam, potwierdzam:))


        > No tak, ale jestem przy 20 km/h na II (np. po wyjściu ze skrętu na
        > skrzyżowaniu) i potrzebuję szybko pociągnąć do setki. Tylko trzymam wciśnięty
        > do końca gaz. A Ty ile razy machniesz wajchą?

        Dokładnie- obecnie mam auto benzynowe, 1,9 16v 148kM- praktycznie bez żadnej
        elastyczności , tzn. ruszać trzeba tylko na 1, a w poprzednim dislu jak mi sie
        nie chciało majdrowac ruszałem z 2. W obecnym autku mógłbym machnąć raz - z 1 na
        dwójkę, ale to niehumanitarne kręcic silnik do 6500rpm...

        O tych lotniczych dieslach gwiazdowych nie wiedziałem (dalego pytałem), chyba
        > jest to duża rzadkość. Na pewno bardziej ekonomiczne i nie tak delikatne jak
        > turbiny. Muszę pogrzebać (masz jakiś link?) bo to ciekawe. Ostatni dwusuw
        > diesel jaki widziałem był w starym Krazie, tzw. "jamzowski" ze sprężarką
        > wypornościową (zerżnięty oczywiście z jakiegoś amerykańskiego). Bardzo więc
        > prawdopodobne, że za jakiś czas pojawią się w awionetkach 200 KM rzędowe common
        > rail.

        I tu nie wiesz najważniejszego. Ten JAZ był to jeden z pierwszych na świecie
        silników TDI, z bezpośrednim wtryskiem pompowtryskiwaczami , i w całości był
        konstrukcją radziecką, wcale nie zarżniętą z amerykanów. (vide- silniki w
        czołgach T-34 były b. nowoczesne, 4 zaworowe diesle, nie bojące się srogiej
        radzieckiej zimy (chociaż odpalało się je pomocniczym silnikiem benzynowym)).
        Silniki lotnicze, to AERODIESEL gwiazdowy, oraz Renault zdaje się V albo
        rzędowy, czytałem o nich kilka lat temu w "Przeglądzie Lotniczym" www.
        plar.atb.pl chyba, albo podobny adres. Mógłbym pogrzebać w nich i skan ci
        przysłać, jakby ci bardzo zależało ( mój priv- spc@poczta.fm )

        > Jeśli chodzi o kobitki, to bywają i ładne, i wierne (przynajmniej właścicielom
        > tak się wydaje).

        Masz rację, wydaje się :))), choć słowo "właściciel" nie jest najodpowiedniejsze,
        raczej "najemca" albo "użytkownik" są bardziej na miejscu. Z drugiej strony,
        pasztety też bywają niewierne:))
        pzdr, Slawek
        • caerme Re: Do Sławka. 15.11.01, 18:45
          Gość portalu: Slawek napisał(a):

          > Gość portalu: Mirek napisał(a):
          >
          > > Szkoda, że aby trafić na jakiś rzeczowy głos na tym forum trzeba przebrnąć
          >
          > > przez gmatwaninę bełkotu, często do tego nieczytelnego. Ale o tym już było
          > ,
          > > więc do rzeczy.
          > > Oczywiście zgadzam się że oba silniki mają różne charakterystyki. I dokład
          > nie o
          > >
          >
          > potwierdzam, potwierdzam, potwierdzam:))
          >
          >
          > > No tak, ale jestem przy 20 km/h na II (np. po wyjściu ze skrętu na
          > > skrzyżowaniu) i potrzebuję szybko pociągnąć do setki. Tylko trzymam wciśni
          > ęty
          > > do końca gaz. A Ty ile razy machniesz wajchą?
          >
          > Dokładnie- obecnie mam auto benzynowe, 1,9 16v 148kM- praktycznie bez żadnej
          > elastyczności , tzn. ruszać trzeba tylko na 1, a w poprzednim dislu jak mi sie
          > nie chciało majdrowac ruszałem z 2. W obecnym autku mógłbym machnąć raz - z 1 n
          > a
          > dwójkę, ale to niehumanitarne kręcic silnik do 6500rpm...

          nie wiem ale podejrzewam ze p[rzy odrpbinie wysilku bys ruszyl na 3...

          > O tych lotniczych dieslach gwiazdowych nie wiedziałem (dalego pytałem), chyba
          > > jest to duża rzadkość.

          w dornierach byly jestem tego pewien...

          >Na pewno bardziej ekonomiczne i nie tak delikatne j
          > ak
          > > turbiny. Muszę pogrzebać (masz jakiś link?) bo to ciekawe. Ostatni dwusuw
          > > diesel jaki widziałem był w starym Krazie, tzw. "jamzowski" ze sprężarką
          > > wypornościową (zerżnięty oczywiście z jakiegoś amerykańskiego). Bardzo wię
          > c
          > > prawdopodobne, że za jakiś czas pojawią się w awionetkach 200 KM rzędowe c
          > ommon
          > > rail.
          >
          > I tu nie wiesz najważniejszego. Ten JAZ był to jeden z pierwszych na świecie
          > silników TDI, z bezpośrednim wtryskiem pompowtryskiwaczami , i w całości był
          > konstrukcją radziecką, wcale nie zarżniętą z amerykanów. (vide- silniki w
          > czołgach T-34 były b. nowoczesne, 4 zaworowe diesle, nie bojące się srogiej
          > radzieckiej zimy (chociaż odpalało się je pomocniczym silnikiem benzynowym)).

          byly z aluminium. no nic, ale aby miec mozliwosc zakrecenia silnikiem
          kilkustekilogramowym lub wiekszym o mocy 400 hp czy 500 hp to trzeba troche sily
          ktora ma niewielki silniczek benzywnowy o odpwiednim przelozeniu...

          > Silniki lotnicze, to AERODIESEL gwiazdowy, oraz Renault zdaje się V albo
          > rzędowy, czytałem o nich kilka lat temu w "Przeglądzie Lotniczym" www.
          > plar.atb.pl chyba, albo podobny adres. Mógłbym pogrzebać w nich i skan ci
          > przysłać, jakby ci bardzo zależało ( mój priv- spc@poczta.fm )

          skan bede mial od nd. pogrebie i przesle jak chcesz ten opis [jak znajde] z
          luftwaffe...

          > > Jeśli chodzi o kobitki, to bywają i ładne, i wierne (przynajmniej właścici
          > elom
          > > tak się wydaje).
          >
          > Masz rację, wydaje się :))), choć słowo "właściciel" nie jest najodpowiedniejsz
          > e,
          > raczej "najemca" albo "użytkownik" są bardziej na miejscu. Z drugiej strony,
          > pasztety też bywają niewierne:))
          > pzdr, Slawek

          • Gość: bObO Re: Do Sławka. IP: *.chello.pl 15.11.01, 22:08
            caerme napisał(a):

            > ruszać trzeba tylko na 1, a w poprzednim dislu jak mi
            > sie
            > > nie chciało majdrowac ruszałem z 2. W obecnym autku mógłbym machnąć raz -
            > z 1 n
            > > a
            > > dwójkę, ale to niehumanitarne kręcic silnik do 6500rpm...
            >
            > nie wiem ale podejrzewam ze p[rzy odrpbinie wysilku bys ruszyl na 3...
            >

            Bez żadnego wysiłku ruszam z dwójki swoją szlifierką. Jutro spróbuję z trójki.
              • Gość: Slawek Re: do bObO IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 15:47
                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                > Gość portalu: bObO napisał(a):
                >
                > > Bez żadnego wysiłku ruszam z dwójki swoją szlifierką. Jutro spróbuję z tró
                > jki.
                >
                > Na pewno Ci sie uda. Jak potrafilem to zrobic gaznikowym Polonezem.
                >
                > Pozdr ;-)

                Zdaje się, że nie doczytałeś do końca. Dieslem to ja mogłem ruszyć z piątki, a
                obecne auto mam 16v czyli bardzo nieelastyczne na niskich obrotach, o ile wiem w
                polonezach gaźnikowych nie było silników 16v. Ja też teoretycznie ruszę z trójki,
                jak dodam gazu na 4000 rpm, ale przy okazji wstrząsów mogą półośki wyskoczyć,
                nie:)), pzdr Slawek
              • Gość: bObO Re: do bObO IP: *.chello.pl 16.11.01, 22:05
                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                > Gość portalu: bObO napisał(a):
                >
                > > Bez żadnego wysiłku ruszam z dwójki swoją szlifierką. Jutro spróbuję z tró
                > jki.
                >
                > Na pewno Ci sie uda. Jak potrafilem to zrobic gaznikowym Polonezem.
                >
                > Pozdr ;-)

                Udało się! Nawet bez szarpania... :-)
                  • Gość: bObO Re: do bObO IP: *.chello.pl 17.11.01, 23:47
                    Gość portalu: Jarek napisał(a):

                    > Gość portalu: bObO napisał(a):
                    >
                    > > Udało się! Nawet bez szarpania... :-)
                    >
                    > No i widzisz, ze wystarczy Ci dwubiegowa skrzynia biegow (z przelozeniem
                    > aktualnej "trojki" oraz "piatki"), ale co z Twoja dynamika?
                    >
                    > Pozdr ;-)

                    Ponieważ dynamika uber alles, wybieram przełożenia dwójki i trójki.
                    • Gość: Wojtek Re: do bObO, tak, do bObO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.01, 00:50
                      Gość portalu: bObO napisał(a):

                      > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: bObO napisał(a):
                      > >
                      > > > Udało się! Nawet bez szarpania... :-)
                      > >
                      > > No i widzisz, ze wystarczy Ci dwubiegowa skrzynia biegow (z przelozeniem
                      > > aktualnej "trojki" oraz "piatki"), ale co z Twoja dynamika?
                      > >
                      > > Pozdr ;-)
                      >
                      > Ponieważ dynamika uber alles, wybieram przełożenia dwójki i trójki.

                      Tak, dynamika...dynamika, ja tez wybieram dwojke i trojke, bo z pomiarow wyszlo,
                      ze sa najefektywniejsze :)))) Heh, w dieslu :PPP

                      Pozdrowionka
                      • Gość: bObO Re: do bObO, tak, do bObO IP: *.chello.pl 18.11.01, 14:14
                        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                        > Gość portalu: bObO napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: bObO napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Udało się! Nawet bez szarpania... :-)
                        > > >
                        > > > No i widzisz, ze wystarczy Ci dwubiegowa skrzynia biegow (z przelozen
                        > iem
                        > > > aktualnej "trojki" oraz "piatki"), ale co z Twoja dynamika?
                        > > >
                        > > > Pozdr ;-)
                        > >
                        > > Ponieważ dynamika uber alles, wybieram przełożenia dwójki i trójki.
                        >
                        > Tak, dynamika...dynamika, ja tez wybieram dwojke i trojke, bo z pomiarow wyszlo
                        > ,
                        > ze sa najefektywniejsze :)))) Heh, w dieslu :PPP
                        >
                        > Pozdrowionka

                        No to Vmax będę miał większą :))
                        • Gość: Wojtek Re: do bObO, tak, do bObO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.01, 14:37
                          Gość portalu: bObO napisał(a):

                          > No to Vmax będę miał większą :))

                          Taaaa, i 7000 obrotow...
                          Polecam przesuniecie limitera obrotow na 9000. - wieksza frajda gwarantowana, a
                          na dwojce 120 km/h :)))) - diesle nie maja szans z taka "elastycznoscia" ;)

                          Sorka za nute ironii

                          A tak powaznie to Vmax na dwojce mnie najmniej interesuje ze wszystkich
                          parametrow silnika, bo tego po prostu nie wykorzystuje na drodze. Nie jezdze i
                          nie jezdzilem nigdy notorycznie na granicy odciecia paliwa, natomiast bardzo
                          czesto musze szybko przyspieszyc np. wyprzedzajac jakies auto.

                          Pozdrowka
                          • Gość: bObO Re: do bObO, tak, do bObO IP: *.chello.pl 18.11.01, 21:21
                            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                            > Gość portalu: bObO napisał(a):
                            >
                            > > No to Vmax będę miał większą :))
                            >
                            > Taaaa, i 7000 obrotow...
                            > Polecam przesuniecie limitera obrotow na 9000. - wieksza frajda gwarantowana, a
                            >
                            > na dwojce 120 km/h :)))) - diesle nie maja szans z taka "elastycznoscia" ;)

                            Zgoda, frajda dużo większa. Czytałeś artykuł o stuningowanej Integrze w
                            listopadowym Auto Sukcesie? Odcięcie paliwa przesunięto z 8400 do 9100 obr., moc
                            max. jest przy 8250. Mw. czuję jaka to musi być frajda, bo jeździłem HC Vti,
                            która odcina przy ok. 8krpm (u mnie ok. 7krpm), nie wspominając już o różnicy
                            mocy. Zaznaczam od razu - na niskich obrotach 160 konny Vti jest niewiele
                            mniej "mułowaty" od mojej 90KM. Ale w obliczu kopniaka na wysokich obrotach, ten
                            fakt nie ma żadnego znaczenia.

                            >
                            > Sorka za nute ironii
                            >

                            I w tym cała rzecz Wojtku. U ciebie wywołuje to ironię, a u mnie entuzjazm. A
                            ironiczny stosunek mam wiesz do czego. ;-)

                            > A tak powaznie to Vmax na dwojce mnie najmniej interesuje ze wszystkich
                            > parametrow silnika, bo tego po prostu nie wykorzystuje na drodze. Nie jezdze i
                            > nie jezdzilem nigdy notorycznie na granicy odciecia paliwa, natomiast bardzo
                            > czesto musze szybko przyspieszyc np. wyprzedzajac jakies auto.

                            Dwójkę wykorzystuję do szybkiego wyprzedzania w zakresie prędkości np. 50-90
                            km/h. Nie wiem czy warto ponownie rozwijać temat, ale nie sądzę, żebyś akurat w
                            takim zakresie prędkości mógł być szybszy ode mnie na dowolnym biegu. A może
                            pomierzymy? ;-)

                            >
                            > Pozdrowka

                            Serdeczne
                            • Gość: Wojtek Re: do bObO, tak, do bObO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.01, 18:36
                              > I w tym cała rzecz Wojtku. U ciebie wywołuje to ironię, a u mnie entuzjazm. A
                              > ironiczny stosunek mam wiesz do czego. ;-)

                              Do d....???? ;)

                              OK, nie dyskutujmy juz na temat upodoban, skupmy sie na konkretach.

                              > Dwójkę wykorzystuję do szybkiego wyprzedzania w zakresie prędkości np. 50-90
                              > km/h. Nie wiem czy warto ponownie rozwijać temat, ale nie sądzę, żebyś akurat w
                              > takim zakresie prędkości mógł być szybszy ode mnie na dowolnym biegu. A może
                              > pomierzymy? ;-)

                              Tak, pomierzmy!!! Tylko moze byc problem - nie wiem czy na dwojce dobije do 90 :((
                              Ale sprobujmy. Zmierz na II biegu przysp. 50-90 i powiedzmy 50-80, 40-80 - to na
                              wypadek gdybym nie dociagnal na dwojeczce do 90-tki.

                              Pozdro
                          • Gość: KR$ 9000 rpm... IP: *.mannesmann.de 19.11.01, 09:44
                            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                            > Gość portalu: bObO napisał(a):
                            >
                            > > No to Vmax będę miał większą :))
                            >
                            > Taaaa, i 7000 obrotow...
                            > Polecam przesuniecie limitera obrotow na 9000. - wieksza frajda gwarantowana, a
                            >
                            > na dwojce 120 km/h :)))) - diesle nie maja szans z taka "elastycznoscia" ;)
                            >
                            > Sorka za nute ironii
                            >

                            -----> Nie widze tutaj zadnej ironii... Po prostu opisales rzeczywistosc - nie znasz jej wiec ironizujesz. U mnie 'kreska'
                            jest przesunieta nawet troszeczke wyzej niz 9000rpm. Frajda taka, ze nawet nie potrafisz sobie tego wyobrazic...
                            Wszystko co jedzie w tym samym kierunku po prostu znika w lusterku wstecznym - o dieslach nawet nie wspominam
                            ale moge Ci powiedziec, ze dotyczy to rowniez Boxterow (Porsche)...


                            > A tak powaznie to Vmax na dwojce mnie najmniej interesuje ze wszystkich
                            > parametrow silnika, bo tego po prostu nie wykorzystuje na drodze. Nie jezdze i
                            > nie jezdzilem nigdy notorycznie na granicy odciecia paliwa, natomiast bardzo
                            > czesto musze szybko przyspieszyc np. wyprzedzajac jakies auto.
                            >

                            ------> Ja tez - i dzieki tej dwojce i 9000rpm potrafie przemknac obok Ciebie nawet wowczas gdy bedziesz bardzo sie
                            staral aby do tego nie doszlo... :-)

                            > Pozdrowka

                            • Gość: Jarek 9000 rpm contra Ikarus IP: 192.168.10.* 19.11.01, 10:55
                              Gość portalu: KR$ napisał(a):

                              > ------> Ja tez - i dzieki tej dwojce i 9000rpm potrafie przemknac obok Ciebi
                              > e nawet wowczas gdy bedziesz bardzo sie
                              > staral aby do tego nie doszlo... :-)

                              Cos ciezko Ci zalapac, ze byc moze ktos inny ma frajde zmieniajac bieg na wyzszy
                              przy 2 500 obr.

                              Proponowales mi swego czasu wyscig, wiec moze sie jednak sprobojmy na odcinku Pl.
                              Narutowicza, a PL. Zawiszy w W-wie o godz. 8:30 pm w tzw. dzien roboczy, a wtedy
                              uwierze, ze "potrafisz przemknac obok" mnie. W ramach ulatwienia Ci zadania bede
                              jechal autobusem miejski (np. Ikarus) zasilanym oczywiscie smierdzacym i
                              wolnoobrotowym dieslem (jak wegierskim, wiec na pewno "niemlodym"). Wiem, ze
                              spotkam sie z zarzutem ze nie mozna porownywac tych silnikow oraz mas, ale
                              korzystniej chyba (nie jestem do konca pewien) wypada benzyna (wiec daje Ci
                              fory). Poza tym autobus ma na tym odcinku dwa przystanki. ;-)

                              Od razu zastrzegam, ze bede sie "staral", tylko ewentualnie kierowca Ikarusa.

                              Czekam na ustalenie terminu. Jestem cierpliwy i nie musi to byc akurat w tym
                              tygodniu (w koncu z Niemiec masz kawalek).

                              ;-)
                            • Gość: Wojtek Re: 9000 rpm... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.01, 16:21
                              Gość portalu: KR$ napisał(a):

                              > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: bObO napisał(a):
                              > >
                              > > > No to Vmax będę miał większą :))
                              > >
                              > > Taaaa, i 7000 obrotow...
                              > > Polecam przesuniecie limitera obrotow na 9000. - wieksza frajda gwarantowa
                              > na, a
                              > >
                              > > na dwojce 120 km/h :)))) - diesle nie maja szans z taka "elastycznoscia" ;
                              > )
                              > >
                              > > Sorka za nute ironii
                              > >
                              >
                              > -----> Nie widze tutaj zadnej ironii... Po prostu opisales rzeczywistosc - n
                              > ie znasz jej wiec ironizujesz. U mnie 'kreska'
                              > jest przesunieta nawet troszeczke wyzej niz 9000rpm. Frajda taka, ze nawet nie
                              > potrafisz sobie tego wyobrazic...

                              Rzeczywistosc znam a i wyobraznie mam niezgorsza ;))

                              > Wszystko co jedzie w tym samym kierunku po prostu znika w lusterku wstecznym -
                              > o dieslach nawet nie wspominam
                              > ale moge Ci powiedziec, ze dotyczy to rowniez Boxterow (Porsche)...

                              Nosil wilka razy kilka poniesli (poniosa) i wilka. Zawsze zdazy sie ktos z
                              mocniejszym silnikiem (nawet niekoniecznie benzynowym) i szybszym autem, wtedy
                              nawet ta dwojka Ci nie pomoze. Tylko co z tego wynika?

                              >
                              > > A tak powaznie to Vmax na dwojce mnie najmniej interesuje ze wszystkich
                              > > parametrow silnika, bo tego po prostu nie wykorzystuje na drodze. Nie jezd
                              > ze i
                              > > nie jezdzilem nigdy notorycznie na granicy odciecia paliwa, natomiast bard
                              > zo
                              > > czesto musze szybko przyspieszyc np. wyprzedzajac jakies auto.
                              > >
                              >
                              > ------> Ja tez - i dzieki tej dwojce

                              a na czworce tez tak Porszawki objezdzasz? :))

                              > i 9000rpm potrafie przemknac obok Ciebie nawet wowczas gdy bedziesz bardzo sie
                              > staral aby do tego nie doszlo... :-)

                              Heh, nawet bym nie mial zamiaru, bo 100KM vs 240KM to troche za malo, trzeba
                              jeszcze umiec przeliczac sily na zamiary.
                              Nie wiem tylko czy czytales moje poprzednie posty (wydaje mi sie ze nie), bo w
                              nich wyraznie pisalem, ze porownania diesel contra benzyna maja sens przy w miare
                              podobnych mocach. A traca go zupelnie przy porownywaniu diesli (moce rzedu 240KM
                              sa nieosiagalne na razie dla diesli o poj. do 3.0l.) z autami sportowymi z
                              wysrubowanymi mocami jednostkowymi (S2000).

                              Pozdro.
    • Gość: SUKA Re: Elastycznośc diesli-KONKRETY IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 12:36
      JEŹDZIŁEM OCTAVIAMI 1,8 TURBO BENZYNA(210 NM I 150 KM) I 1,9TDI(235 NM I 110 KM)
      -WYRAŻNIE CZUĆ,ŻE SILNIK BENZYNOWY JEST ELASTYCZNIEJSZY.
      A TERAZ KONKRETNE DANE POMIARÓW WŁAŚNIE OCTAVII Z NIEMIECKIEGO PISMA"AUTOMOBIL"
      1,8T 1,9TDI
      210NM/1750 OBR./MIN 235NM/1900
      150 KM 110 KM

      0-100 KM/H 8,4 SEK. 10,8 SEK.
      4 BIEG(60-100 KM/H) 8,5 SEK. 10,2 SEK.
      5 BIEG(80-120 KM/H) 11,5 SEK. 12,9 SEK.
      PRĘDKOŚĆ MAX. 217 KM/H 192 KM/H

      1,9TDI 90 KM/210NM 4 BIEG 12,1 SEK.,5 BIEG 16,6 SEK.
    • Gość: Mirek To chyba ciekawe? IP: *.makolab.pl 16.11.01, 16:10
      We wczorajszym Auto Świecie na str. 25 jest wykres mocy i momentu Clio 1.2.
      Jeden z najtańszych samochodów, prosty silniczek benzynowy. Ok. 80% momentu
      obrotowego jest dostępne w zakresie 1.500 - 6.200 obr. min. Czy któryś diesel
      może pochwalić się podobnymi parametrami? Nie wymagam nawet, żeby był w
      podobnej cenie, pojemności i bez turbinki.
      • Gość: Pitz Re: To chyba ciekawe? IP: 217.153.119.* 16.11.01, 16:55
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > We wczorajszym Auto Świecie na str. 25 jest wykres mocy i momentu Clio 1.2.
        > Jeden z najtańszych samochodów, prosty silniczek benzynowy. Ok. 80% momentu
        > obrotowego jest dostępne w zakresie 1.500 - 6.200 obr. min. Czy któryś diesel
        > może pochwalić się podobnymi parametrami? Nie wymagam nawet, żeby był w
        > podobnej cenie, pojemności i bez turbinki.

        Tylko ze momentu o jakiej wartosci?
        • Gość: Wojtek Re: To chyba ciekawe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 18:43
          Gość portalu: Pitz napisał(a):

          > Gość portalu: Mirek napisał(a):
          >
          > > We wczorajszym Auto Świecie na str. 25 jest wykres mocy i momentu Clio 1.2
          > .
          > > Jeden z najtańszych samochodów, prosty silniczek benzynowy. Ok. 80% mome
          > ntu
          > > obrotowego jest dostępne w zakresie 1.500 - 6.200 obr. min. Czy któryś die
          > sel
          > > może pochwalić się podobnymi parametrami? Nie wymagam nawet, żeby był w
          > > podobnej cenie, pojemności i bez turbinki.
          >
          > Tylko ze momentu o jakiej wartosci?

          Cale 105 Nm !!!! :)))
      • caerme Re: To chyba ciekawe? 16.11.01, 20:18
        sie juz chwale:
        typ: wozek widlowy
        model pojazdu: gpw 2009
        silnik: perkins
        cyl: 3
        moc: 43,3 kV [albo jakos tak]
        isntr obslugi: 1. najazd pod palete o wadze 2 tony 2. podniesc 3. wlozyc bieg 4
        puscic noge ze sprzegla 5. jechac i kierowac:P
        i to ma kazdy disel on na walnych obrotach autkiem ruszy puscisz noge ze
        sprzegla juz idziesz;)
            • Gość: KR$ Re: Bardzo, bardzo ciekawe... IP: *.mannesmann.de 20.11.01, 17:03
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Gość portalu: KR$ napisał(a):
              >
              > > rozne sa zboczenia...
              >
              > Widze KR$, ze w koncu obrales wlasciwy kierunek dyskusji, zamiast udowadniac, z
              > e
              > np. benzynowe S2000 moze byc lepsze od dajmy na to Citroen C 15 1,5D.
              >
              > ;-)

              Ja taki kierunek obralem od poczatku - porownywalismy benzyne do diesla i ustalilismy ze diesle jest oszczedny i
              ostatnio goni osiagi benzyny. Musi jeszcze co prawda troszeczke pogonic, zeby silnik o podobnej masie i pojemnosci
              dawal to co daje benzyna. I nie zarzucaj mi, ze porownuje S2000 do dwulitrowego diesla - niech naukowcy od ropy
              sie wysila i wykreca z tego diesla podobne wyniki - niewazne czy elektronika, czy magia - obojetne. Tego po prostu
              nie da sie zrobic i juz. I o tym wlasnie byla ta dyskusja.
              • Gość: Jarek Re: Bardzo, bardzo ciekawe... IP: 192.168.10.* 20.11.01, 17:05
                Gość portalu: KR$ napisał(a):

                > Ja taki kierunek obralem od poczatku - porownywalismy benzyne do diesla i ustal
                > ilismy ze diesle jest oszczedny i
                > ostatnio goni osiagi benzyny. Musi jeszcze co prawda troszeczke pogonic, zeby s
                > ilnik o podobnej masie i pojemnosci
                > dawal to co daje benzyna. I nie zarzucaj mi, ze porownuje S2000 do dwulitrowego
                > diesla - niech naukowcy od ropy
                > sie wysila i wykreca z tego diesla podobne wyniki - niewazne czy elektronika, c
                > zy magia - obojetne. Tego po prostu
                > nie da sie zrobic i juz. I o tym wlasnie byla ta dyskusja.

                Nareszcie!!! Uff!
                ;-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się