Dodaj do ulubionych

Przełożenie kół samemu ?

05.11.06, 10:15
Na co zwróćić uwagę przy przełożeniu opon z felgami z letnich na zimowe(lub
odwrotnie. Czy wyważać koła w warsztacie, czy ważny jest kierunek założenia
opony-koła( jak jest on zaznaczony na oponie?). Czy poprostu zmienić nie
patrząc na nic?
Dzięki za poradę.
  • 05.11.06, 10:25
    Jesli jezdzisz wiecej jak 50 km/h to wywazenie co zmiane jest konieczne. Jesli
    opony maja strzalki co do kierunku toczenia, to trzeba tego przestrzegac. Ew sa
    tez oznaczenia ktora strona ma byc na zewnatrz - tez trzeba. Przy zmianie
    dobrze jest sprawdzic cisnienie. Wazne - moment dokrecenia srub, readze
    przestrzegac podanych wartosci czyli trzeba by uzyc klucza dynamaometrycznego.
    Uff tyle tego a to tylko zmiana.
    U mnie na osiedlu p. Wiesiek (zaklad oponiarski) wczoraj zrobil:
    Zalozyl opony na felgi (nowe), zalozyl (jego) wentylki, wywazyl kola i wymienil
    z letnimi alu. Alu zapakowal do workow plastikowych i wlozyl do bagaznika. To
    wszystko za 46 PLN (4 x 14 PLN)
  • 05.11.06, 10:32
    Moj pan Artur za przelozenie kol (+oczywiscie wywazenie itd)skasowal 30zl, i
    50 zl za przechowanie letnich kolek:-).
    --
    Karen Notebook Katowice-AC Serwis Bielsko-Biała = OLEWANIE KLIENTA, nie
    polecam!!!
    www.przygarnij.pl/
  • 05.11.06, 12:29
    A po co wyważać jak się ma całe koła ?
  • 05.11.06, 12:52
    Wiesz co, tez sobie zadalem to pytanie. Wydaje mi sie, ze nawet prawidlowo
    przechowywane kola (czyli poziomo, jedno na drugim) w jakis sposob traca swoja
    prawidlowa "geometrie". Przed 3-ma tygodniami przelozylem kola letnie na
    zimowe, w zakladzie (samemu zabraloby mi to za duzo czasu, a zaklad mam dwie
    ulice dalej), bez wywazania, tylko z dopompowaniem. Kola wstawiono w tej samej
    konfiguracji, co przed rokiem. W zeszlym roku pojezdzily jakies 3 tys. km. A
    teraz odnosze wrazenie, ze jednak leciutko bija. Opony to zimowe pirelli 16",
    na kolcach. Chyba jednak dam je wywazyc.
  • 25.07.13, 13:46
    Ja nie polecam, trzeba je wyważyć żeby wszystko było ok.
    Ja jak sam wymieniłem to trzęsło samochodem przy 130 - w auto-klinika.pl/ powiedzieli mi że nie wyważone, wyważyli i było ok.
  • 25.07.13, 13:49
    ... musialo trzasc... za bardzo...
  • 05.11.06, 12:55
    Reaesumując uważam, że :
    1.Nie należy wyważać kół ( felgi są z oponami)- chyba ze po 3-4 przełożeniu
    ewent. sprawdzic i wyważyc
    2. Załozyc kola zgodnie z kierunkiem jesli są kierunkowe i najlpiej tak jak
    było ostatnio tj. LP, PP, TP, TL (Tył lewa)
    3. Zakręcic max do poczucia oporu(bez kulcza dynanometrycznego) i jazda.
    Czy sie zgadza !
  • 05.11.06, 13:51
    gianter napisał:

    > Reaesumując uważam, że :
    > 1.Nie należy wyważać kół

    Mozna, nie trzeba

    > 2. Załozyc kola zgodnie z kierunkiem jesli są kierunkowe i najlpiej tak jak
    > było ostatnio tj. LP, PP, TP, TL (Tył lewa)

    Bardzo slusznie.

    > 3. Zakręcic max do poczucia oporu(bez kulcza dynanometrycznego) i jazda.
    > Czy sie zgadza !

    To sie zupelnie nie zgadza. Miedzy poczuciem oporu a momentem 120 Nm lezy spora
    roznica. A konsekwencja tej roznicy to kola wyprzedzajace samochod.

    Jak nie praktykujesz w warsztacie i nie masz wyczucia w reku, to wydaj lepiej te
    kilka zl i kup klucz dynamometryczny. Naprawde nie sa drogie.

    MfG

    C.

  • 05.11.06, 12:55
    wiesiek do szkół nie chodził i teraz musi operowac łyżka do opon. Gdyby chodził
    to wiedziałby że 4x14 czyni 56. Nie powiedziałes mu? Nieładnie...
  • 05.11.06, 12:57
    robert888 napisał:

    > wiesiek do szkół nie chodził i teraz musi operowac łyżka do opon. Gdyby
    chodził
    >
    > to wiedziałby że 4x14 czyni 56. Nie powiedziałes mu? Nieładnie...

    ja bym dyskutowal; nie o iloczynie liczb, ale o tym, ze nie szkola a chec
    szczera... przykladow szukaj na wiejskiej w wawie
  • 05.11.06, 13:06
    Zawsze po nalozeniu dac max dozwolone cisnienie na opone i kolo zostawic az sie
    wykona te prace na wszystkich kolach.Nastepnie spuscic powietrze do wlasciwego
    cisnienia i wywarzac. Wystepuje sie ulozonie koslawej opony spowodowanej zlym
    przechowywaniem.
    Natomiast mnie to kosztuje pojechanie do firmy i przelozenie osobiscie wraz
    balasowaniem.
    Ciekawostka.
    W wszwecji za jedno kolo przelozenie i balansowanie biora okolo 200sek.Takze
    jest to powazny wydatek.
    Wasze ceny przypominaja rynekj w USA gdzie wszelakie tego typu uslugi sa groszowe.
    Pzdr.Sky.
  • 05.11.06, 13:23
    czolem Sky

    za przelozenie 4 kol z balansem w Reykjaviku biora do 6000 isk (75e)

    za przelozenie calych kol bez balansu 2500 isk (32e)

    w zakladzikach pracuje coraz wiecej Polakow - i cale szczescie, bo ci maja
    chociaz pojecie, jak to sie robi

    tez nie jest rozowo :)
  • 05.11.06, 13:54
    przemekthor napisał:

    > w zakladzikach pracuje coraz wiecej Polakow - i cale szczescie, bo ci maja
    > chociaz pojecie, jak to sie robi

    Jesli maja takie, jak widzialem w kilku warsztatach w Polsce (klucz
    dynamometryczny? To dla mieczakow. Prawdziwy Meszczyzna dociaga nakretki
    udarowo-pneumatycznie), to czarno to widze.

    MfG

    C.
  • 05.11.06, 14:32
    Sprzet maja swietny, nie w tym problem. Chodzi mi o umiejetnosci i pomyslunek.
    Ostatnio patrzylem, co wyprawiaja miejscowe fachury. Po kolei:
    - rzucaja kolpakami, zamiast je polozyc,
    - zdejmuja kolo na kopniaka,
    - szoruja po felgach szczotka druciana,
    - rzucaja narzedziami, jak nienormalni,
    - nie opisuja opon,
    - nie zwracaja uwagi na opis, jesli jest, wala jak popadnie.

    Polscy mechanicy wkladaja jednak troche serca w swoja prace. Tak subiektywnie.
  • 25.07.13, 16:58
    Własnie Cranmer, a to nie jest tak, że w tych pneumatycznych przykręcarkach można sobie ustawić siłę dokręcania? Bo ja myślałem, ze tak jest, jak nie, to muszę opieprzyć moich kołarzy :)
    --
    Ja jestem kulturalny - od bluzgania jest www.bluzgotron.pl/
  • 25.07.13, 20:30
    tomek854 napisał:
    > a to nie jest tak, że w tych pneumatycznych przykręcarkach moż
    > na sobie ustawić siłę dokręcania?

    Byc moze mozliwosc ustawienia momentu jest. Aczkolwiek zaden z mechanikow obslugujacych moje samochody w tym stuleciu z rzeczonej mozliwosci nastawienia nie korzystal. Co bardzo latwo mozna rozpoznac po momencie odkrecania tak zakreconych srob w porownaniu do momentu przy odkrecaniu srob dociagnietych kluczem dynamomentrycznym.

    Aby odkrecic sruby dokrecane w warsztacie, musze stanac cala moja niemala waga na koncu dzwigni fabrycznego klucza. Aby odkrecic sruby dociagniete osobiscie kluczem dynamometrycznym, wystarczy dobrze pociagnac jedna reka.

    Mechanicy w warsztatach kola dokrecaja na rympal kluczami pneumatycznymi, a kluczem dynamometrycznym wykonuja pozniej tylko ruchy i czynnosci rytualne.

    Argument o zapieczonych srubach nie chwyta, bo sruby sa odkrecane przynajmniej dwa, o ile nie trzy razy w roku.
    --
    MfG
    C.
    Pater Brown erbebte in freudiger Erregung, als dunkle Cellos den Raum betraten.
  • 25.07.13, 21:46
    (dobrego) mechanika.

    Przyklad klucza:

    www.bosch-professional.com/de/de/druckluft-1-2-schlagschrauber-14151-ocs-p/
    W tym kluczu wystepuja dwa stopnie ograniczenia momentu.
    (sa tez klucze o wysokim momencie z 4 stopniami ograniczania)

    Istnieja klucze z napedem elektrycznym, gdzie moment mozna ustawiac,
    ale ustawienie to takze nie jest wystarczajaco dokladne.

    Moment rowny wartosci ograniczenia osiaga sie po 3-5 sekundach od
    uruchomienia klucza.

    Zalezy to od konstrukcji mechanizmu i liczby udarow w jednostce czasu.

    Do kol powinno sie stosowac klucz udarowy z momentem przy dokrecaniu ograniczonym do
    ok. 100 Nm, a potem ostateczne dokrecenie wykonuje sie kluczem recznym,
    w ktorym moment ustawic mozna wystarczajaco dokladnie.

    Zaden z kluczy udarowych nie gwarantuje dokladnosci ani powtarzalnosci momentu
    dokrecenia sruby/ nakretki.

    Mechanicy maja czasem te sprawy w zadku i robia, to co chca.
    Uzywaja tez mocno zuzytych narzedzi, o ktorych nic dobrego nie da sie powiedziec.
    Zdarza sie wiec, ze sruby sa "ukrecane" i ma sie wtedy problem.

    Po przejechaniu kilkudziesieciu km trzeba wszystkie sruby jeszcze raz kluczem dynamometrycznym "dociagnac" z momentem nominalnym dla konkretnych
    srub/ nakretek.

    To wszystko.




  • 25.07.13, 21:32
    > za przelozenie 4 kol z balansem w Reykjaviku biora do 6000 isk (75e)

    Nieźle, to Islandia droższa od Szwajcarii? Tutaj za przełożenie całych kół z wyważeniem w ichnim ASO Forda zapłaciłem 60 CHF.
  • 05.11.06, 13:23
    zwn51 napisał:


    Wazne - moment dokrecenia srub, readze
    > przestrzegac podanych wartosci czyli trzeba by uzyc klucza dynamaometrycznego.


    Mi się najbardziej podobała sentencja o dokręcaniu śrub od kół kluczem
    dynamometrycznym. (oczywiście uznaję że wystąpił błąd literowy). Chyba bedziemy
    musięli wszyscy kupić klucze dynamometryczne do dokręcania kół albo wyposazyć
    się w przenośne sprężarki i klucze aerodynamometryczne.
    Niech się Pan tak nie rozdrabnia - dokręcenie kół reką jest silniejsze niż
    kluczem na sprężone powietrze. Poza tym od dokręcania reką nic się śrubom nie
    stanie. No chyba, że użwya Pan jakiejś dźwigni - wtedy może być problem z
    odkręceniem na trasie podczas złapania KAPCIA.



    --
    Nie pokazuj watków:
    swistak 1235 - trudno odnaleźć mądre słowo spośród wulgaryzmów
    EWA8a - trudno cokolwiek mądrego odnaleźć w wypowiedzi.
  • 05.11.06, 13:47
    ramonka27 napisała:

    > Mi się najbardziej podobała sentencja o dokręcaniu śrub od kół kluczem
    > dynamometrycznym. (oczywiście uznaję że wystąpił błąd literowy). Chyba bedziemy
    >
    > musięli wszyscy kupić klucze dynamometryczne do dokręcania kół

    Nie wszyscy. Ale ci, ktorzy maja zamiar regularnie przekladac kola. O
    powazniejszych, niz wymiana kola, pracach nie wspominajac.

    Wydatek rzedu 15..20 euro zwroci sie szybko.

    > albo wyposazyć
    > się w przenośne sprężarki i klucze aerodynamometryczne.
    > Niech się Pan tak nie rozdrabnia - dokręcenie kół reką jest silniejsze niż
    > kluczem na sprężone powietrze.

    Jesli uzyjesz metrowej przedluzki, to byc moze. Natomiast pneumatycznym kluczem
    udarowym osiaga sie spokojnie wartosci dociagania rzedu kilkuset Nm, czyli mocno
    powyzej przepisanej dla kol wartosci 110..120 Nm. Udarujac wystarczajaco dlugo
    mozna zerwac prawie kazda srube.

    > Poza tym od dokręcania reką nic się śrubom nie
    > stanie.

    To zalezy od uzytego klucza i od osoby dokrecajacej. Moga byc dociagniete za
    mocno - problemy z pozniejszym odkreceniem. Albo moga byc dociagniete za slabo.
    Jakie problemy sie z tym wiaza, nie musze tlumaczyc.

    > No chyba, że użwya Pan jakiejś dźwigni - wtedy może być problem z
    > odkręceniem na trasie podczas złapania KAPCIA.

    Wlasnie od dokrecania pneumatycznego w warsztatach przez leniwych mechanikow
    pochodza najczesciej problemy z pozniejszym odkreceniem kol zwyklym recznym
    kluczem krzyzowym. O kluczach-kalekach z wposazenia samochodu nie wspominajac.

    MfG

    C.
  • 05.11.06, 22:34
    ponieważ swego czasu chodząc do technikum miałem praktyki w takich warsztatach,
    to zapewniam Pana, że dokręcając śruby kluczem pneumatycznym nastawionym na 4 (
    a więc dokrecania z największą siłą) i tak te śruby są lżej dokręcone niż
    ręczynm krzyżakiem. Dlatego ja uważam, że takowy krzyżak w zupełnosci dla
    kierowcy wystarcza.
    pisząc o kluczach dynamometrycznych miałem na mysli potencjalnych uzytkowników
    samochodów a nie warsztaty obsługi. Więc wożenie ze sobą klucza
    dynamometrycznego do dokrecania kół jest bezsensowne.
    Swoją drogą klucze fabryczne w niektórych samochodach są rzeczywiście parszywie
    wykonane. natomiast są marki, w których fabryczny klucz nie sprawia żadnego
    kłopotu.
    P.S. Wartości momentów rzędu 100-200Nm nie są wcale aż tak drastycznie wielkie.
    Wystarczy, że siłe 200N przyłożymy na ramieniu 1m. 1N = 100g.
    --
    Nie pokazuj watków:
    swistak 1235 - trudno odnaleźć mądre słowo spośród wulgaryzmów
    EWA8a - trudno cokolwiek mądrego odnaleźć w wypowiedzi.
  • 06.11.06, 00:24
    ramonka27 napisała:

    > ponieważ swego czasu chodząc do technikum miałem praktyki w takich
    > warsztatach
    > 1N = 100g

    czego ,wodki ?
    ani "100" ani "g"

    technikum i nie uczyli ??


    --
    skyddad - Olej polsyntetyczny jest robiony ta samo technologia co syntetyczny
    ale w polowie przerwana nie dokonczona i uzupelniona srodkami
    uszlachetniajacymi jak pluczace i antykorozyjne.
  • 05.11.06, 12:56
    gianter napisał:

    > Na co zwróćić uwagę przy przełożeniu opon z felgami z letnich na zimowe(lub
    > odwrotnie. Czy wyważać koła w warsztacie, czy ważny jest kierunek założenia
    > opony-koła( jak jest on zaznaczony na oponie?). Czy poprostu zmienić nie
    > patrząc na nic?
    > Dzięki za poradę.

    Ja bym zwrocil uwage, czy opony nadaja sie jeszcze do jazdy :) Powaznie mowie.
    Kierunek toczenia musi byc zgodny z oznaczeniem. Chyba warto wywazyc, nawet,
    jesli przekladasz cale kola i wstawiasz w tym samym ukladzie. Jesli przerzucasz
    tyl na przod i vice versa to ja bym wywazyl bezwzglednie.
  • 06.11.06, 00:27
    przemekthor napisał:

    > Chyba warto wywazyc, nawet,
    > jesli przekladasz cale kola i wstawiasz w tym samym ukladzie.
    > Jesli przerzucasz tyl na przod i vice versa to ja bym wywazyl bezwzglednie.

    dlaczego bezwzglednie przy zamianie kol P/T
    jest jakas roznica w tym wzgledzie w stosunku do "nieprzekladanych" ?

    --
    skyddad - Olej polsyntetyczny jest robiony ta samo technologia co syntetyczny
    ale w polowie przerwana nie dokonczona i uzupelniona srodkami
    uszlachetniajacymi jak pluczace i antykorozyjne.
  • 05.11.06, 13:36
    > Czy wyważać koła w warsztacie, czy ważny jest kierunek założenia
    > opony-koła( jak jest on zaznaczony na oponie?). Czy poprostu zmienić nie
    > patrząc na nic?

    Przed zmianą zawsze powinno się wyważać koła, jeżeli to są opony kierunkowe to
    kierunek ma ogromne znaczenie (Przeważnie na oponie jest strzałka w którą strone
    powinne się obracać)

    --
    Pozdrawiam,
    Artek
    Forum Motoryzacyjne
  • 05.11.06, 20:15
    conveyor napisał:

    > Na osi nienapedzanej mozna opony kierunkowe zalozyc odwrotnie.

    Nie mozna, bo beda spietrzac wode do srodka, zamiast usuwac ja na boki. I do
    akwaplaningu dojdzie przy ulamku normalnej predkosci.

    Jak masz opowiadac niebezpieczne bzdury, to lepiej nic nie opowiadaj.

    MfG

    C.
  • 05.11.06, 23:54
    Po zastanowieniu sie, musze przyznac Ci racje. Ja kiedys obracalem opony, ale nie byly z typowym kierunkowym bieznikiem, tylko katowo nacietymi lamelkami. Dalo sie odczuc roznice.

    --
    Męski Szowinistyczny Knur
  • 06.11.06, 00:10
    nikt nie uzywa wielosezonowych?
    zdaje sobie sprawe ze taka opona to kompromis ale np: w USA/Kanada bardzo duza
    wiekszosc jezdzi na wielosezonowych.na lodzie to nawet zimowa nie pomoze a w
    kopnym sniegu to wielosezonowa z dobrym bieznikiem daje sobie rade.



  • 06.11.06, 00:25
    tak samo dziwia mnie tlumaczenia tych co kupuja SUV ze zima, naped na cztery ...
    tylko gdzie ta zima w Chicago ? raz, no moze dwa razy w zimie jest sytuacja w
    ktorej jedzie sie po sniegu. cala reszta to ciemny asfalt, wiec jakos nie widze
    przewagi aut 4X4. tez uwazam ze opona z dobrym bieznikiem w zupelnosci
    wystarcza do jazdy po miescie.

    pzdr.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.