Dodaj do ulubionych

Peugeot 307 samochodem roku 2002

IP: *.waw.cdp.pl 20.11.01, 10:16
Peugeot 307 samochodem roku 2002

56 dziennikarzy z całej Europy wybrało Peugeota 307 na europejski samochód roku
2002. Na drugim miejscu uplasowało się także francuskie auto - Renault Laguna,
która zaledwie jednym punktem wyprzedziła Fiata Stilo.

Ostatni raz Peugeot zdobył ten tytuł w 1987 roku za samochód 405.

Do finałowej siódemki weszły także Citroen C5, Jaguar X-Type, Honda Civic i
Mini.

Francuzy górą!
I co Wy na to (germańce i inne japońce).
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • Gość: Dedo Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 16:39
        Za co? Otoz za:
        1. nowy standard w tej klasie aut (rozmiary, wersje itd.). Golf, ktory jest
        symbolem klasy, wyglada przy nim, jak pojazd z "Parku Jurajskiego".
        2. Niezwykla wygode i elegancje wewnatrz. Porownaj z tanimi platikami Civica,
        albo pancerna nuda Golfa. Podrozowanie na dluzszych trasach to odpoczynek.
        3. Oryginalny, jak mowia niektorzy "kozacki", drapiezny wyglad (to akurat
        kwestia gustu, ale takie mam zdanie ja i wielu znajomych).
        4. bardzo dobry stosunek wyposazenia do ceny. Sprobuj wyposazyc Golfa lub Honde
        w taka sama ilosc dodatkow i bajerow i podlicz kwote.
        Na koniec. Wiem co mowie, od lipca br. jezdze Paugeotem 307 XT Premium 1,6.
        Wczesniej m. in. Fiat, Opel Corsa, VW Bora. W sumie, nie ma porownania!
        • Gość: bazi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 212.106.160.* 20.11.01, 16:52
          Gość portalu: Dedo napisał(a):

          > Za co? Otoz za:
          > 1. nowy standard w tej klasie aut (rozmiary, wersje itd.)
          beznadzieja, to co próbuja obecnie wykreować producenci w tej klasie aut,
          przyprawia mnie o mdłości, samochody te wygladają jak jakieś niedorobione
          minivany, zdecudowanie wolalę kompakty które wyglądają jak to określiłeś
          jak "pojazd z "Parku Jurajskiego".

          . Golf, ktory jest
          > symbolem klasy, wyglada przy nim, jak pojazd z "Parku Jurajskiego".
          > 2. Niezwykla wygode i elegancje wewnatrz. Porownaj z tanimi platikami Civica,
          > albo pancerna nuda Golfa.

          jakoś ta "pancerna nuda" jak do tej pory bardziej przekonaywła klientów niż
          tandetne plastiki i niechlujny montaż poprzedniczki twojej 307!

          Podrozowanie na dluzszych trasach to odpoczynek.
          > 3. Oryginalny, jak mowia niektorzy "kozacki", drapiezny wyglad (to akurat
          > kwestia gustu, ale takie mam zdanie ja i wielu znajomych).
          > 4. bardzo dobry stosunek wyposazenia do ceny. Sprobuj wyposazyc Golfa lub Honde
          >
          > w taka sama ilosc dodatkow i bajerow i podlicz kwote.
          > Na koniec. Wiem co mowie, od lipca br. jezdze Paugeotem 307 XT Premium 1,6.
          > Wczesniej m. in. Fiat, Opel Corsa, VW Bora. W sumie, nie ma porownania!

          • Gość: Dedo Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 18:19
            Widze, ze dyskusja nie ma wiekszego sensu, bo zdaje sie, ze jestes z klanu
            bezwarunkowych milosnikow niemieckiej motoryzacji. Pewnie nawet wlascicielem
            jakiegos jedynie slusznego ich produktu. Wlascicieli VW charkteryzuje dokladnie
            to samo co ich samochody: sa najlepsi na swiecie, tylko nikt, nawet oni sami,
            nie wie dlaczego. Zgodnie z zasada "tanie wino jest dobre, bo jest dobre i
            tanie", to tutaj "niemieckie samochody sa najlepsze, bo sa najlepsze i
            niemieckie". Mialem, jezdzilem, dziekuje. Poza tym, jak nie masz innych
            argumentow, to nie krytykuj 307-ki, przytaczajac wady 306-ki, bo to smieszne.
            • Gość: bazi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 212.106.160.* 20.11.01, 18:30
              Gość portalu: Dedo napisał(a):

              > Widze, ze dyskusja nie ma wiekszego sensu, bo zdaje sie, ze jestes z klanu
              > bezwarunkowych milosnikow niemieckiej motoryzacji.
              taa, za to ty jesteś z klanu "oryginałów", którzy chcą za wszelką cene
              zamanifestować swoją "inność"

              Pewnie nawet wlascicielem
              > jakiegos jedynie slusznego ich produktu.

              owszem jestem właścicielem niemieckiego produktu (nie vw), dlatego wiem o czym
              mówię (poprzednio miałem "francuza" - "miałem, jeździłem, dziękuję", nawet nie ma
              co porównywać)

              Wlascicieli VW charkteryzuje dokladnie
              >
              > to samo co ich samochody: sa najlepsi na swiecie, tylko nikt, nawet oni sami,
              > nie wie dlaczego. Zgodnie z zasada "tanie wino jest dobre, bo jest dobre i
              > tanie", to tutaj "niemieckie samochody sa najlepsze, bo sa najlepsze i
              > niemieckie". Mialem, jezdzilem, dziekuje.

              Poza tym, jak nie masz innych
              > argumentow, to nie krytykuj 307-ki, przytaczajac wady 306-ki, bo to smieszne.

              a 307 nie krytykuję, bo na tyle jeszcze jej nie znam ( ty zresztą też nie
              zdążyłes jej jeszcze poznać:-))

              • Gość: Dedo Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 22:15
                Widze, ze mamy podobne doswiadczenia i skrajnie rozne wnioski. Tak czasem bywa,
                moze roznica jest wynikiem nastawienia, a moze trafilismy obaj na takie, a nie
                inne egzemplarze. A co do oceny 307, to zgadzam sie, ze jeszcze nie zdarzylem
                jej gruntownie poznac. Pewne zalety juz mialem okazje poczuc, na razie wad nie
                znalazlem, jednoczesnie obawiam sie, czy jakosc bedzie trwala. To sie okaze i
                obiecuje, ze wtedy tez napisze uczciwie, jak sie sprawuje. Szerokiej drogi:)
        • Gość: Adam W. Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 10.128.137.* 13.12.01, 13:00
          Amy "germańce i inne japońce"na to:
          - dwa lata temu ten sam tytuł przypadł dla Toyoty Yaris (i wiadomo było za co )
          i jedno trzeba przyznać Peugeot`owi , że dobre wnioski z tego faktu wyciągnął
          PRÓBUJAC zrobić samochód podobny w wyższej klasie.
          - wystarczy przejechać się "komfortową" 307-ką w wersji podstawowej po naszych
          drogach i porównać doznania z np. mniejszym Yarisem - dla przykładu
          przyspieszenie 17 do 11 s.
        • Gość: szon Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 213.17.165.* 06.02.02, 13:55
          Naczytałem się wielu opinii o 307 i sam juz nie wiem czy kupic ten model czy
          nie. Chciałem kupić 1.6 ale wszyscy mówią że to "muł". Jeśłi ktoś ma 307 niech
          sam powie jak jest naprawdę. Podobno spalanie w mieście to około 11 litrów. Czy
          to możliwe?

          A może warto kupić coś innego za te same pieniądze (ok. 55000)? (np. Focusa)

          • Gość: FF Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 17:04
            Gość portalu: szon napisał(a):

            > Naczytałem się wielu opinii o 307 i sam juz nie wiem czy kupic ten model czy
            > nie. Chciałem kupić 1.6 ale wszyscy mówią że to "muł". Jeśłi ktoś ma 307 niech
            > sam powie jak jest naprawdę. Podobno spalanie w mieście to około 11 litrów. Czy
            >
            > to możliwe?
            >
            > A może warto kupić coś innego za te same pieniądze (ok. 55000)? (np. Focusa)
            >

            Jeżdżę focusem od 3 lat (12.99) - 1,6 Hatchback, aktualnie 67000 km. Byłem
            niedawno u dealera peugeota i dość dokładnie zapoznałem się z walorami nowej 307,
            łącznie z jazdą próbną. Oczywiście wrażenie jest niezłe i generalnie muszę
            przyznać, że samochód jest super.
            Nie zamieniłbym go jednak na focusa z kilku powodów:
            1. Nie widzę żadnej przewagi 307 nad focusem jeżeli chodzi o prowadzenie ( a 307
            jest w końcu nowszy), mało tego, wydaje mi się, że właściwości ergonomiczne deski
            rozdzielczej, a zwłaszcza jedyna w swoim rodzaju odpowiednio gruba i miękka
            superprzyjemna w dotyku (z poduszeczkami) kierownica focusa powoduje, że jego
            właśnie prowadzi się nawet nieco lepiej, gdy weżmie się pod uwagę wszystkie
            kryteria oceny, również przyjemność :)
            2. Fotele 307, zwłaszcza przednie: nieco za ciasne oparcia i jednocześnie za
            głębokie. Siedzi się może i wygodnie na siedzisku, ale plecami opieram się o
            boczne zabezpieczenia oparcia przed wychyleniem. W focusie siedzi się wygodniej i
            opiera całą powierzchnią pleców o oparcie. Poza tym nieco bardziej twarde
            siedzenia w fordzie są wygodniejsze na dłuższych trasach, i na pewno mniej wtedy
            też bolą plecy (nie ma ucisku przez te elementy stabilizacji pasażera).
            3. Pomimo całej swojej ekstrawagancji sylwetki, wydaje mi się iż peugeot ginie w
            tłumie podobnych samochodów (np nowa honda), i mimo wszystko, nie jest tak
            oryginalny i widoczny jak focus. Poza tym uporządkowanie deski rozdzielczej 307
            nieodparcie przypomina mi modele VW, ten sam mniej więcej porządek, podobna
            stylizacja i kolorki. Taki jest chyba powszechny trend wśród nowoczesnych
            samochodów. Focus jest pod tym względem nieco inny i to sprawia, że sawsze wiem
            gdzie jestem siedząc w focusie.
            To chyba najważniejsze spostrzeżenia po dokładniejszym zapoznaniu się z modelem.
            Jeszcze raz powtarzam, że 307 nie jest zła, wręcz przeciwnie, podoba mi się
            bardzo. I musi być na pewno dobrym samochodem. Każdy jednak ma swoje własne
            preferencje, często zupełnie inne niż średnia statystyczna.... .
            I to byłoby na tyle w kwestii pobieżnego porównania 307 z fokusem i własnej oceny
            peugeota.
            FF
      • Gość: Artek Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 10.10.0.* 20.11.01, 16:48
        Cześć !
        Od końca lipca jestem szczęśliwym posiadaczem 307 1.6 XS. Z dodatkowych opcji
        dokupiłem climatronik, lakier metalic i komputer pokładowy. Za 60 000 mam
        samochód wyposażony we wszystko co sobie można wymyslić. Bardzo bezpieczny,
        wygodny, sprawiający wielką frajde w prowadzeniu. Odbyłem długa wakacyjna
        podróź, na co dzień jeżżę po mieście i dalej jestem pod wrażeniem projektantów
        od Peugeota za to co zrobili ! Brawo !!! Zreszą werdykt jury nie zdziwił mnie
        bo do tej pory auto wygrywało wszelkie rankingi w swojej klasie.
        Pozdrawiam !
    • Gość: bazi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 213.186.69.* 20.11.01, 10:48
      Gość portalu: Wojtek napisał(a):

      > Peugeot 307 samochodem roku 2002
      >
      > 56 dziennikarzy z całej Europy wybrało Peugeota 307 na europejski samochód roku
      >
      > 2002. Na drugim miejscu uplasowało się także francuskie auto - Renault Laguna,
      > która zaledwie jednym punktem wyprzedziła Fiata Stilo.
      >
      > Ostatni raz Peugeot zdobył ten tytuł w 1987 roku za samochód 405.
      >
      > Do finałowej siódemki weszły także Citroen C5, Jaguar X-Type, Honda Civic i
      > Mini.
      >
      > Francuzy górą!
      > I co Wy na to (germańce i inne japońce).
      > Pozdrawiam

      to ze jakiś samochód zdobywa tytuł samochodu roku, nie musi absolutnie ale to
      absolutnie znaczyć że ów samochód odniesie w przyszłości sukces, no i że okaże
      się dobry (czyt. bezawaryjny)!!! Przykładów na to jest wiele (scorpio, mondeo,
      bravo/brava, alfa 156 i wiele innych)


      • Gość: Michal Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.telia.com 20.11.01, 11:00
        Bazi odpowiedzial prawidlowo.Kryterium wyboru jest /intryk/ czyli wrazenie
        chwili na ten moment, jacy odniesli dziennikarze testujac te 60 aut.Zostali
        mile polechtani w dolku wlasnie przez >P-307. Dlatego wygralo tak zawsze bylo i
        bedzie.Teraz zacznie sie karuzela sprzedazy,kto lepiej zarobi? itp.Tak Panowie
        funkcjonuje branza samochodowa. Jak tam wspomnialem przy oponach.Nie ma co sie
        doszukiwac cudow i wybrykow techniki,jak najtaniej zablysnac i najdrozej
        sprzedac, a co potem bedzie niech sie martwia kooperanci z czesciami zamiennymi.
        Serdeczne Pozdrowienia dla wiarkow i niedowiarkow tego forum sle zza malej wody
        Michal
        • Gość: mAbZ Do Michala, OT IP: 192.71.76.* 20.11.01, 16:45
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Kryterium wyboru jest /intryk/ czyli wrazenie

          Czy mozesz mi wytlumaczyc, DLACZEGO co rusz piszesz cos na tym forum po szwedzku?
          Jak nie "intryck", to "vägverket", pieniadze liczysz w koronach itd.
          Mam nadzieje, ze robisz to bezmyslnie, a nie zeby sie popisac? ;-)
            • Gość: mAbZ Re: Do Michala, OT IP: 192.71.76.* 20.11.01, 16:53
              Gość portalu: krzychu napisał(a):

              > Jakbyś mieszkał parę lat w Szwecji to też byś tak miał.

              Wlasnie MIESZKAM "pare" lat w Szwecji, dlatego uzurpuje sobie prawo
              do upomninania Polaków bardziej szwedzkich od Szwedów jak równiez
              wszelkich innych Volkswagen-dojczów ;-)
              • Gość: Arturo Re: 307 autem roku IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 20.11.01, 18:56
                Nie można odmawiać 307 zalet - ma ich sporo jako były posiadacz francuza 306
                starszego brata rozumiem po części zwolenników francuzów. Jednak z całego serca
                życzę wam tych samych zachwytów po 30kkm, 60kkm 90kkm itd. No chyba że to auto
                na góra 2 lata i robicie 15kkm rocznie wtedy wszystko jest gites. Jeśli chodzi
                o dysputy nad kształtem budy to chyba nie ma sensu to tak jak dyskutować o
                butach naszych kobiet albo o tym która ma zgrabniejsze to czy tamto ;)))
                Chyba wiecie o co chodzi nie???
                Poza budą o frajdzie z jazdy decyduje wnętrze a właściwie silnik,
                przeniesienie napędu i zawieszenie - to właśnie rozkładało moją żabę
                zdecydowanie szybciej niż dzieje sie to w japończykach a wszystkie zestawienia
                usterkowości tylko to potwierdzają.
                To właśnie jest powód dla którego riceboys są dumni ze swoich aut. Jedynym
                silnikiem w ofercie PSA wartym zadumy jest HDI i tyle - są w tym mocni i to
                trzeba szczerze powiedzieć a właściwie to nie mają za dużej konkurencji w Azji.
                W benzynie nie mają szans (niby mocne silniki ale gdzies gubia te sekundy??) z
                Vtec Hondy czy jego odmianą Toyoty przy porównywalnych pojemnościach. Niestety
                trzeba to przełknąć panowie.
                Nie wiem dlaczego tak często jest mylone pojęcie jakości tzw plastików z ich
                wyglądem ??? To że coś kiepsko czy blado wygląda nie oznacza automatycznie że
                jest kiepskiej jakości. Należy pamiętać, że tu myśli sie też o recyclingu,
                odblaskach, brudzeniu sie, bezpieczeństwie, wadze, kosztach itd itp a ten
                wspaniały efekt kokpitu jest ważny na etapie zakupu lub w momencie gdy oglądają
                auto koledzy i mówią wow ale kokpit;)) Po kilku miesiącach i tak nam się znudzi
                żeby nie wiam jak bardzo wyglądał dostojnie czy porządnie czy bogato !!!! Dla
                mnie nagroda dla 307 jest nagrodą za budę nie za eksploatację i trzeba o tym
                pamiętać - wystarczy przypomnieć sobie wcześniejszych prymusów - jak ktoś
                wcześniej pisał.

                • Gość: SUKA Re: DO ARTKA I ARTURO IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 10:10
                  DO ARTKA:NAPISAŁEŚ,ŻE"ZA 60.000 ZŁ MASZ SAMOCHÓD WYPOSAŻONY WE WSZYSTKO CO
                  MOŻNA SOBIE WYMYŚLEĆ".MOIM ZDANIEM JEST ZUPEŁNIE INACZEJ,BRAKUJE NAWET TAK
                  PODSTAWOWYCH ELEMENTÓW DECYDUJĄCYCH O BEZPIECZEŃSTWIE JAK ESP,ASR I KSENONY,A
                  WYMYŚLEĆ MOŻNA DUŻO DUŻO WIĘCEJ.

                  DO ARTURO:MASZ 100% RACJI.NO,MOŻE POZA JEDNYM;CZY RZECZYWIŚCIE SILNIK HDI W 307
                  TO TAKA MOCNA SPRAWA?NAJSILNIEJSZY HDI W 307 MA 110 KM I 250 NM,A NAJSILNIEJSZY
                  TDI W GOLFIE 130 KM I 310 NM.PRZECIEŻ TO JEST PRZEPAŚĆ.

                  ZAZNACZAM,ŻE NIE JESTEM ŚLEPYM ZWOLENNIKIEM NIEMIECKIEJ MOTORYZACJI PO PROSTU
                  STARAM SIĘ BYĆ OBIEKTYWNY.
                  • Gość: bazi Re: DO ARTKA I ARTURO IP: 213.186.69.* 21.11.01, 10:19
                    Gość portalu: SUKA napisał(a):

                    > DO ARTKA:NAPISAŁEŚ,ŻE"ZA 60.000 ZŁ MASZ SAMOCHÓD WYPOSAŻONY WE WSZYSTKO CO
                    > MOŻNA SOBIE WYMYŚLEĆ".MOIM ZDANIEM JEST ZUPEŁNIE INACZEJ,BRAKUJE NAWET TAK
                    > PODSTAWOWYCH ELEMENTÓW DECYDUJĄCYCH O BEZPIECZEŃSTWIE JAK ESP,ASR I KSENONY,A
                    > WYMYŚLEĆ MOŻNA DUŻO DUŻO WIĘCEJ.
                    >
                    > DO ARTURO:MASZ 100% RACJI.NO,MOŻE POZA JEDNYM;CZY RZECZYWIŚCIE SILNIK HDI W 307
                    > TO TAKA MOCNA SPRAWA?NAJSILNIEJSZY HDI W 307 MA 110 KM I 250 NM,A NAJSILNIEJSZY
                    > TDI W GOLFIE 130 KM I 310 NM.PRZECIEŻ TO JEST PRZEPAŚĆ.


                    co prawda to prawda...

                  • Gość: Artek Re: DO ARTKA I ARTURO IP: 10.10.0.* 21.11.01, 11:44
                    Pewnie że można wymyślic duzo dużo więcej w wyposażeniu samochodu, ale
                    napisałem przeciez o kwocie. Czy rzeczywiście za 60 000 dostanę jakis samochód
                    z oświetleniem ksenonowym ESP etc...
                    A jeszcze jedna uwaga o tak zwanej trwałości i niezawodności. Rozmawiamy
                    przeciez o nagrodzie samochód roku 2002. Gdyby oceniac auta pod kątem
                    długowieczności, to takiego tytuły powinny byc nadawane wstecz. Dajmy na to w
                    2012 roku ogłoszono by który z samochodów był najfajniejszy w 2002. Smieszne ?
                    Pewnie że tak !
                  • Gość: dziubek Re: DO ARTKA I ARTURO IP: 168.224.1.* 21.11.01, 12:01
                    Gość portalu: SUKA napisał(a):

                    > DO ARTKA:NAPISAŁEŚ,ŻE"ZA 60.000 ZŁ MASZ SAMOCHÓD WYPOSAŻONY WE WSZYSTKO CO
                    > MOŻNA SOBIE WYMYŚLEĆ".MOIM ZDANIEM JEST ZUPEŁNIE INACZEJ,BRAKUJE NAWET TAK
                    > PODSTAWOWYCH ELEMENTÓW DECYDUJĄCYCH O BEZPIECZEŃSTWIE JAK ESP,ASR I KSENONY,A
                    > WYMYŚLEĆ MOŻNA DUŻO DUŻO WIĘCEJ.
                    >
                    > DO ARTURO:MASZ 100% RACJI.NO,MOŻE POZA JEDNYM;CZY RZECZYWIŚCIE SILNIK HDI W 307
                    > TO TAKA MOCNA SPRAWA?NAJSILNIEJSZY HDI W 307 MA 110 KM I 250 NM,A NAJSILNIEJSZY
                    > TDI W GOLFIE 130 KM I 310 NM.PRZECIEŻ TO JEST PRZEPAŚĆ.
                    >
                    > ZAZNACZAM,ŻE NIE JESTEM ŚLEPYM ZWOLENNIKIEM NIEMIECKIEJ MOTORYZACJI PO PROSTU
                    > STARAM SIĘ BYĆ OBIEKTYWNY.

                    Ksenony jako podstawowe wyposażenie? He, he! Chyba w S-Klasse?!?
                    • Gość: bazi Re: DO ARTKA I ARTURO IP: 213.186.69.* 21.11.01, 12:06
                      Gość portalu: dziubek napisał(a):

                      > Gość portalu: SUKA napisał(a):
                      >
                      > > DO ARTKA:NAPISAŁEŚ,ŻE"ZA 60.000 ZŁ MASZ SAMOCHÓD WYPOSAŻONY WE WSZYSTKO CO
                      > > MOŻNA SOBIE WYMYŚLEĆ".MOIM ZDANIEM JEST ZUPEŁNIE INACZEJ,BRAKUJE NAWET TAK
                      >
                      > > PODSTAWOWYCH ELEMENTÓW DECYDUJĄCYCH O BEZPIECZEŃSTWIE JAK ESP,ASR I KSENON
                      > Y,A
                      > > WYMYŚLEĆ MOŻNA DUŻO DUŻO WIĘCEJ.
                      > >
                      > > DO ARTURO:MASZ 100% RACJI.NO,MOŻE POZA JEDNYM;CZY RZECZYWIŚCIE SILNIK HDI
                      > W 307
                      > > TO TAKA MOCNA SPRAWA?NAJSILNIEJSZY HDI W 307 MA 110 KM I 250 NM,A NAJSILNI
                      > EJSZY
                      > > TDI W GOLFIE 130 KM I 310 NM.PRZECIEŻ TO JEST PRZEPAŚĆ.
                      > >
                      > > ZAZNACZAM,ŻE NIE JESTEM ŚLEPYM ZWOLENNIKIEM NIEMIECKIEJ MOTORYZACJI PO PRO
                      > STU
                      > > STARAM SIĘ BYĆ OBIEKTYWNY.
                      >
                      > Ksenony jako podstawowe wyposażenie? He, he! Chyba w S-Klasse?!?

                      no chyba żartujesz, w s-klasie w podstawowych modelach nie ma seryjnie ksenonów!!

                  • Gość: Dedo Re: DO ARTKA I ARTURO IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 17:24
                    Jesli starasz sie byc obiektywnym, to nie pisz takich bujd o wyposazeniu.
                    Oczywiscie, ze mozna sie licytowac na kolejne udogodnienia i elementy
                    wyposazenia, jakie wymyslono w motoryzacji (GPS, kamery wsteczne, elektronika w
                    kazdym duperelu) i mozna sie przegadywac, ze 307 tego nie ma. Tylko mowienie o
                    wyposazeniu ma sens wtedy, gdy mowimy w ramach konkretnej klasy oraz gdy mowimy
                    o stosunku ceny do wyposazenia. O to zapewne chodzilo Artkom. Porownaj auta z
                    tej samej klasy, chociazby Golfa i podlicz uczciwie Twoje ksenony, ESP itd.
                    Rozumiem ze Golf daje Ci to taniej niz Peugeot. Wez kartke, dlugopis i
                    kalkulator i nie opowiadaj bzdur. Mozna dyskutowac o urodzie lub brzydocie
                    linii itp. ale nie o faktach!!!
        • Gość: Dedo Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 22:27
          Akurat w tym punkcie nie masz racji. Peugeot znany jest z bardzo oszczednego
          dbania o swoj wizerunek. Dziennikarzy nie rozpieszcza tak, jak na przyklad
          Fiat, ktory organizuje dla nich imprezy, wyzerki, wodeczke itd, nie mowiac o
          astronomicznych znizkach. Wynika to troche z francuskiego zarozumialstwa, gdyz
          uwazaja, ze skoro robia dobre auta, to same sie obronia. Na takie sknerstwo
          Peugeota narzekaja nawet jego dealerzy, bo czasem chcieli by wiekszej i
          bogatszej odgornej promocji. Znam troche dziennikarzy i dealerow. Dlatego
          sukces 307 na pewno nie jest wynikiem "omotania" dziennikarzy. Uwierzylbym w
          to, gdyby wygral Stilo.
          • franek-b Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 21.11.01, 02:21

            > Akurat w tym punkcie nie masz racji. Peugeot znany jest z bardzo oszczednego
            > dbania o swoj wizerunek. Dziennikarzy nie rozpieszcza tak, jak na przyklad
            > Fiat, ktory organizuje dla nich imprezy, wyzerki, wodeczke itd, nie mowiac o
            > astronomicznych znizkach. Wynika to troche z francuskiego zarozumialstwa, gdyz
            > uwazaja, ze skoro robia dobre auta, to same sie obronia. Na takie sknerstwo
            > Peugeota narzekaja nawet jego dealerzy, bo czasem chcieli by wiekszej i
            > bogatszej odgornej promocji. Znam troche dziennikarzy i dealerow. Dlatego
            > sukces 307 na pewno nie jest wynikiem "omotania" dziennikarzy. Uwierzylbym w
            > to, gdyby wygral Stilo.

            nie masz racji w tym wypadku, tym razem zabojady zabraly sie fachowo za marketing
            wsrod dziennikarzy, prezentacje 307 urzadzili na jakiejs wyspie na srodziemnym
            (marzec tego roku ibiza?), zabrali ich czarterowymi samolotami z namalowanymi
            autami i wielkimi napisami 307 (widzialem zdjecia z tej prezentacji w jakiejs
            gazecie), po tym mozna sie domyslac co dzialo sie na samej wyspie:))) nie mowie
            juz o samej wyciecznce nad srodziemne w srodku zimo-wiosny!!!
      • Gość: cc Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 21:48
        Gość portalu: bazi napisał(a):

        > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
        >
        >
        > to ze jakiś samochód zdobywa tytuł samochodu roku, nie musi absolutnie ale to
        > absolutnie znaczyć że ów samochód odniesie w przyszłości sukces, no i że okaże
        > się dobry (czyt. bezawaryjny)!!! Przykładów na to jest wiele (scorpio, mondeo,
        > bravo/brava, alfa 156 i wiele innych)
        >
        >

        Zgadzam sie calkowicie!
        Alfa 156 i Fiat Bravo/Brava to byly pomylki. Przykladów z lat 1990-2000 jest
        zresztą wiecej. Jest to chwyt marketingowy, a poza tym nalezy popierac UE

        • Gość: Michal Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.telia.com 20.11.01, 22:05
          Do mabza. Mieszkam za mala woda dwadziescia pare lat.Jezeli wstawiam szwedzkie
          ceny to poto aby forumowicze mieli skale odniesienia do swoich cen.Jezeli
          podaje nazwe szwedzka tego urzedu niech sie ucza beda kiedys tutaj i byc moze
          to slowo sie przyda,zawsze mam zasade w zyciu aby sie ze wszytkimi wszystkim
          dzielic.Ludzie dla mnie zawsze byli dobrzy i uprzejmi to dlaczego ja mam
          trzymac wszystko dla siebie.Na poczatku wiele polskich spraw nie rozumialem i
          wlasnie dzieki uprzejmosci forumowiczow jestem swietnie zorientowany w
          stosunkach polskich.Wlasnie dlatego tez chec wprowadzic troche nazw szwedzkich
          i bardzo dobrze ze Ci co mieszkaja w niemczech uzywaja nazewnictwa
          niemieckiego,tylko czlowiek sie rozwija i korzysta.Taka nutka jak zes zagral
          mabzdowodzi ze Ci sie nudzi i niemasz co robic i szukasz dziur w calym. Jestem
          za bardzo zmeczony od rana do nocy ciezka charowa.Niedlugo alpy dwukrotny
          wyjazd trzeba zbierac mamone jak cholera.Widzieliscie ceny juz w euro i
          dolozyli z 20% przy tej okazji na wszystko.Serdecznie pozdrawiam wszystkich i
          mabz Ciebie tez dobranoc.Michal
          • Gość: Strus Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 20.11.01, 22:41
            Zamiast kolejny raz kłocic sie (Golf vs reszta świata) zastanowiłbym sie
            dlaczego nie wygrało zasłuzone auto, jakim jest Laguna. Tylko ona wniosła coś
            nowego tak jak Yaris dwa lata temu. Rewelacyjne zawieszenie, niezłe silniki (na
            pewno nie gorsze niz 307) i przedewszystkim pięć gwiazdek EuroNcap. Podoba mi
            sie brak kluczyka, ale nie chce być posądzony ze to tylko bajer. To
            bezpieczenstwo ale głownie przed złodziejami. Moze Peugeot wyłożył (włożył)
            troche kasy do kieszeni redaktorów. To samo robił chyba Fiat na przestrzeni
            ostatnich paru lat. 307 jest obszerna (Honda tez) ale to chyba nie powód do tak
            prestiżowego tutułu.
              • Gość: malko Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 08:58
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                > Nic dziwnego ze 307 wygral oferuje jak na swoja cene i klase rewelwcyjne
                > zawieszenie i co pokazuje przedostatni auto Swiat lepsze wykonczenie niz Golf.

                307 znam tylko z jazd próbnych. Co do lepszego wykończenia w porównaniu z golfem
                (golf bardzo mi się nie podoba) to raczej bym się sprzeczał. Golf jak golf -
                strasznie smutny, 307 wewnątrz jest zdecydowanie ładniejszy, ale moim skromnym
                zdaniem z bólem serca przyznaję, że jakość materiałów w golfie jest lepsza.
                Podoba mi się zawieszenie w 307 - jest dość twarde jak na francuzika - zbliżone
                do fiatowskich. Mając takie zawieszenie czuję się zdecydowanie pewniej i
                przedkładam to nad komfort jazdy. HDI 90KM którym jeździłem nie powalało
                dynamiką, ale może był to po prostu za słaby silnik do tego samochodu. Podstawowe
                jtd w fiacie (brava, multipla) robi na mnie dużo lepsze wrażenie. Z jtd II nie ma
                żadnego porównania. Ale to subiektywne odczucie, w każdym samochodzie inaczej
                czuje się prędkość i przyspieszenie. Z podstawowymi benzynami podobno jest
                tragicznie - zbyt słabe, ale o tym niech się wypowiadają urzytkownicy (najlepiej
                ci, którzy jeździli różnymi samochodami tej klasy i mają porównanie). BAS - fajna
                rzecz. Najbardziej irytowało mnie w 307, że pomimo starań nie mogłem znaleźć dla
                siebie wygodnej pozycji za kierownicą. Pozytywne są wyniki testów zderzeniowych,
                ale nie wybiegają one poza konkurencję. Jeżeli chodzi o design to z peugeotów
                wciąż najbardziej podoba mi się 406 w ostatniej wersji (koniecznie biały) i długo
                tak pozostanie. Z samochodów, które startowały w konkursie wybrałbym dla siebie
                pewnie Civica pomimo jego brzydoty. Nawet z 1,4. Stilo poza przestronnością może
                kusić tylko wodotryskami i silnikami jtd lub 1,8 130KM (dla szejków sportowców)
                Zawieszenie ma podobno miększe od najmiekszych francuzów. Tak piszą gazety, ale
                czy można im wierzyć. Kupiłem ostatnio coś co nazywa się "Auto testy".
                Przykładowo w kategorii bezpieczeństwo nowy civic ma gorsze oceny od seata
                ibizy :-)
                Jeżeli tacy sami dziennikarze wybierają samochód roku to nie zdziwiłbym się,
                gdyby wygrała Łada 110. Moim zdaniem tytuł należał się lagunie za nowy standard
                bezpieczeństwa. Pozdrawiam wszystkich.
                • Gość: cc Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 18:39
                  Gość portalu: malko napisał(a):

                  > 1,8 130KM (dla szejków sportowców)
                  poczytaj w "AŚ" wrażenia z testu tego - pożal się boże - sportowca;-))
                  Jeśli to prawda, to ja dziękuję... .

                  > Kupiłem ostatnio coś co nazywa się "Auto testy".
                  > Przykładowo w kategorii bezpieczeństwo nowy civic ma gorsze oceny od seata
                  > ibizy :-)
                  ibiza i bezpieczeństwo? która: ta, która dostała poduszki powietrzne w zeszłym
                  roku? poczytaj raporty organizacji wykonujących testy zderzeniowe EURO NCAP,
                  NHTSA i innych - one są miarodajne, a nie "Auto Testy", w których roi się od
                  błędów, kompletnych bzdur i subiektywnych wrażeń dziennikarzy (chodzi mi o
                  katalog dostępny obecnie w kioskach).
                  • Gość: malko Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 07:56
                    Gość portalu: cc napisał(a):

                    >
                    > > Kupiłem ostatnio coś co nazywa się "Auto testy".
                    > > Przykładowo w kategorii bezpieczeństwo nowy civic ma gorsze oceny od seata
                    >
                    > > ibizy :-)
                    > ibiza i bezpieczeństwo? która: ta, która dostała poduszki powietrzne w zeszłym
                    > roku? poczytaj raporty organizacji wykonujących testy zderzeniowe EURO NCAP,
                    > NHTSA i innych - one są miarodajne, a nie "Auto Testy", w których roi się od
                    > błędów, kompletnych bzdur i subiektywnych wrażeń dziennikarzy (chodzi mi o
                    > katalog dostępny obecnie w kioskach).

                    Chodziło mi właśnie o to że to bzdura:-) Napisałem poniżej:

                    Jeżeli tacy sami dziennikarze wybierają samochód roku to nie zdziwiłbym się,
                    gdyby wygrała Łada 110. Moim zdaniem tytuł należał się lagunie za nowy standard
                    bezpieczeństwa. Pozdrawiam wszystkich.


        • franek-b Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 21.11.01, 02:26

          > Zgadzam sie calkowicie!
          > Alfa 156 i Fiat Bravo/Brava to byly pomylki. Przykladów z lat 1990-2000 jest
          > zresztą wiecej. Jest to chwyt marketingowy, a poza tym nalezy popierac UE
          >

          he he he 156 nie odniosla sukcesu he he he dobre!!! wy sie chyby z kims z
          samoobrony na glowy pozamienialiscie ;(
          • Gość: bazi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 213.186.69.* 21.11.01, 07:47
            franek-b napisał(a):

            >
            > > Zgadzam sie calkowicie!
            > > Alfa 156 i Fiat Bravo/Brava to byly pomylki. Przykladów z lat 1990-2000 je
            > st
            > > zresztą wiecej. Jest to chwyt marketingowy, a poza tym nalezy popierac UE
            > >
            >
            > he he he 156 nie odniosla sukcesu he he he dobre!!! wy sie chyby z kims z
            > samoobrony na glowy pozamienialiscie ;(

            no tak w porównaniu z modelem poprzednim 155 to na pewno:-)

          • Gość: cc Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 18:32
            franek-b napisał(a):


            > he he he 156 nie odniosla sukcesu he he he dobre!!! wy sie chyby z kims z
            > samoobrony na glowy pozamienialiscie ;(

            Po pierwsze primo:
            156 odniosla sukces w por. do 155 (zgoda i innych poprzedniczek). Pomógł tytuł
            Car of the Year i odważne kształty. Zgoda, że brzmienie 2.5 V6 jest super.
            Zgoda, że alfy kupują miłośnicy alf.
            Dla mnie jednak liczą się inne rzeczy niż ładny wygląd, brzmienie silnika i
            słowa "romeo". Nie o to jednak chodzi. Chodzi o to, że przyznanie tytułu
            samochodu roku alfie 156 było pomyłką, a awaryjność, niska trwałość i przesadzona
            cena nowego auta nie pasowały do tej etykietki. Teraz 147 jakoś nie została
            samochodem roku... .
            Fiat bravo/brava - gdzie ten sukces?????
            Ford Mondeo (stara wersja) - co w nim takiego szczególnego?
            itp itd

            A co do "samoobrony", to jak franek ma kompleksy, to niech idzie się z nich
            leczyć na jakieś inne forum.
            • franek-b do bazi i cc 22.11.01, 23:23


              > Po pierwsze primo:
              > 156 odniosla sukces w por. do 155 (zgoda i innych poprzedniczek).

              a wzgledem czego nalezy mierzyc ten sukces? ilosci sprzedanych trabantow w NRD?
              czy moze jakis inny wskaznik znajdziecie? moze nie wiecie ale dla producenta
              liczy sie to czy bedzie sprzedawal wiecej czy mniej swoich aut

              > Pomógł tytuł
              > Car of the Year i odważne kształty. Zgoda, że brzmienie 2.5 V6 jest super.
              > Zgoda, że alfy kupują miłośnicy alf.

              tak jak milosnicy hondy kupuja hondy, milosnicy vw kupuja vw a milosnicy merola
              kupuja merola, jakos dziwnie sie sklada ze tych milosnikow alfy zanim sie
              pojawila 156 bylo kilkakrotnie mniej, hmm dziwne skad sie oni wzieli (podzial
              przez paczkowanie)?

              > Dla mnie jednak liczą się inne rzeczy niż ładny wygląd, brzmienie silnika i
              > słowa "romeo". Nie o to jednak chodzi. Chodzi o to, że przyznanie tytułu
              > samochodu roku alfie 156 było pomyłką, a awaryjność, niska trwałość i przesadzo
              > na
              > cena nowego auta nie pasowały do tej etykietki.

              jakos b wielu nabywcom tego auta nie przeszkadzaja felery o ktorych piszesz,
              cholera no i jeszcze ta cena - przesadzona... pewnie masz racje ze tylko ludzie
              biora to auto z powodu niskiej ceny jakby nie przesadzili z cena to sprzedaz by
              nie szla...no tak najwazniejsza jest etykietka i co do niej pasuje

              Teraz 147 jakoś nie została
              > samochodem roku... .

              no tak to jest argument, powinno sie odbierac tytul jesli nastepny produkt firmy
              nie zdobedzie tytulu, znowu masz racje

              > Fiat bravo/brava - gdzie ten sukces?????
              > Ford Mondeo (stara wersja) - co w nim takiego szczególnego?
              > itp itd

              czyzbys zgubil watek? fiat? ford? a co one maja do alfy i jej (nie)sukcesu?

              > A co do "samoobrony", to jak franek ma kompleksy, to niech idzie się z nich
              > leczyć na jakieś inne forum.

              dziekuje za porade i poniewaz chce sie wyzbyc kompleksow przyznaje racje,
              jezdzace po germanii w duzej ilosci 156 od teraz uznaje za auta widma wytworzone
              przez moj chory umysl, rozumiem ze jako osoba ktora byla juz na tym 'innym' forum
              i wrocila wyleczona dasz mi wskazowke na jakie forum powinienem sie udac...

              • Gość: bazi Re: do bazi i cc IP: 212.106.160.* 22.11.01, 23:52
                franek-b napisał(a):

                >
                >
                > > Po pierwsze primo:
                > > 156 odniosla sukces w por. do 155 (zgoda i innych poprzedniczek).
                >
                > a wzgledem czego nalezy mierzyc ten sukces? ilosci sprzedanych trabantow w NRD?
                >
                > czy moze jakis inny wskaznik znajdziecie? moze nie wiecie ale dla producenta
                > liczy sie to czy bedzie sprzedawal wiecej czy mniej swoich aut

                jakby alfa sprzedała więcej swoich 156 niż np. bwm swoich 3-ek (które nawiasem
                mówiac nie zostały samochodem roku) to możnaby to wtedy nazwać sukcesem;







                > > Fiat bravo/brava - gdzie ten sukces?????
                > > Ford Mondeo (stara wersja) - co w nim takiego szczególnego?
                > > itp itd

                > czyzbys zgubil watek? fiat? ford? a co one maja do alfy i jej (nie)sukcesu?

                ano mają, wszystkie zostały kiedyś samochodami roku:-)



                > > leczyć na jakieś inne forum.
                >
                > dziekuje za porade i poniewaz chce sie wyzbyc kompleksow przyznaje racje,
                > jezdzace po germanii w duzej ilosci 156 od teraz uznaje za auta widma wytworzon
                > e
                > przez moj chory umysl, rozumiem ze jako osoba ktora byla juz na tym 'innym' for
                > um
                > i wrocila wyleczona dasz mi wskazowke na jakie forum powinienem sie udac...
                >

                • Gość: cc Re: do franka IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 12:44
                  > > a wzgledem czego nalezy mierzyc ten sukces? ilosci sprzedanych trabantow w
                  > NRD?
                  > >
                  nie rozumiem: watpisz w sukces Alfy 156 czy nie? zdecyduj sie.

                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > > > Fiat bravo/brava - gdzie ten sukces?????
                  > > > Ford Mondeo (stara wersja) - co w nim takiego szczególnego?
                  > > > itp itd
                  >
                  > > czyzbys zgubil watek? fiat? ford? a co one maja do alfy i jej (nie)sukcesu
                  > ?
                  >
                  > ano mają, wszystkie zostały kiedyś samochodami roku:-)
                  >
                  jak wyzej, franek, ty chyba zgubiles watek podwójnie??
                  >
                  >
                  > > dziekuje za porade i poniewaz chce sie wyzbyc kompleksow przyznaje racje,
                  > > jezdzace po germanii w duzej ilosci 156 od teraz uznaje za auta widma wytw
                  > orzon
                  > > e
                  > > przez moj chory umysl, rozumiem ze jako osoba ktora byla juz na tym 'innym
                  > ' for
                  > > um
                  > > i wrocila wyleczona dasz mi wskazowke na jakie forum powinienem sie udac..
                  > .
                  > >
                  >

                  Nie rozumim co ma "samoobrona" Leppera wspólnego z Alfą 156???
                  Jeśli dla ciebie to jedno i to samo, to udaj się do jakiegoś specjalisty! Nie
                  podam adresu, bo nie znam i nie muszę korzystać.


                  zresztą, "nie chce mi się z tobą gadać";)
        • Gość: alfik Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 172.30.19.* 21.11.01, 12:17
          Gość portalu: cc napisał(a):

          > > Zgadzam sie calkowicie!
          > Alfa 156 i Fiat Bravo/Brava to byly pomylki. Przykladów z lat 1990-2000 jest
          > zresztą wiecej. Jest to chwyt marketingowy, a poza tym nalezy popierac UE
          >
          fiaty pomijam ale ALFINA??? jak ktoś raz sie przejechał 156 (benzyna 1,8 lub
          więcej, bo 1,6 nie jeźdiłem i prawdopodobnie to za mało) to nie chce nic innego.
          Ona jest jak dziewczyna ma może mankamenty w eksploatacji, nietani serwis, ale
          jak do niej wejdziesz i sie przejedziesz, TO JEST PRZAWDZIWA PRZYJEMNOŚĆ, lubi
          wysokie obroty ale nie jednego podkreconego deutcha zaskoczyła, i mnie też,
          ...przez rok nie włozyłem radia nawet na 3 dniową trasę (100km w jedną stronę)
          muzyka płynąca z pod jej maski była wystarczająca... ach to była prawdziwa
          miłość..

          • Gość: bazi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 213.186.69.* 21.11.01, 12:24
            Gość portalu: alfik napisał(a):

            > Gość portalu: cc napisał(a):
            >
            > > > Zgadzam sie calkowicie!
            > > Alfa 156 i Fiat Bravo/Brava to byly pomylki. Przykladów z lat 1990-2000 je
            > st
            > > zresztą wiecej. Jest to chwyt marketingowy, a poza tym nalezy popierac UE
            > >
            > fiaty pomijam ale ALFINA??? jak ktoś raz sie przejechał 156 (benzyna 1,8 lub
            > więcej, bo 1,6 nie jeźdiłem i prawdopodobnie to za mało) to nie chce nic inneg
            > o.
            > Ona jest jak dziewczyna ma może mankamenty w eksploatacji, nietani serwis, ale
            > jak do niej wejdziesz i sie przejedziesz,

            to sobie wejdź i się przejedź bmką 320 albo większą to dopiero zobaczysz co
            znaczy przyjemność:-)))

            TO JEST PRZAWDZIWA PRZYJEMNOŚĆ, lubi
            > wysokie obroty ale nie jednego podkreconego deutcha zaskoczyła, i mnie też,
            > ...przez rok nie włozyłem radia nawet na 3 dniową trasę (100km w jedną stronę)
            > muzyka płynąca z pod jej maski była wystarczająca... ach to była prawdziwa
            > miłość..
            >

            • Gość: malko Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 13:17
              Gość portalu: bazi napisał(a):

              >
              > to sobie wejdź i się przejedź bmką 320 albo większą to dopiero zobaczysz co
              > znaczy przyjemność:-)))

              A Ty bazi jeździłeś alfą? Jeżeli tak, to masz porównanie, a jeżeli nie to o czym
              ta gadka. Poza tym jednemu pasuje taki samochód a innemu zupełnie inny.
              Ja alfika rozumiem, bo jak na razie niczym mi się nie jeździło tak sympatycznie
              jak właśnie alfą. Może dlatego, że nie miałem jeszcze przyjemonści jeździć bmką
              320 albo większą. Jeżeli bedzie mi się bardziej podobało to szczerze o tym
              poinformuję. Nowa trójka kombi w czerni i na dużych alusiach wygląda pięknie.
              Chętnie się kiedyś przewiozę, ale mieć to bym raczej nie chciał bo one same
              odjeżdżają. Kumpel pracuje na Śląsku w jakiejś firmie robiącej projekty dla BMW i
              RR. Całe szefostwo z racji tego jeździ bejcami. Chłopak twierdzi, że każda z nich
              przynajmniej dwa razy w roku ląduje na lawecie z powodu strajku jakiś
              podzespołów. Jak mi to powiedział to byłem mocno zaskoczony. Myślałem że jak
              niemieckie to niezniszczalne (no dobra vw może się psuć i ewentualnie A klasa lub
              vito, ale bmw?). Jeżeli tak jest rzeczywiście to chrzanię bejce i wolę alfę,
              chociaż FIAT przegina pałę z cenami.
              >
              > TO JEST PRZAWDZIWA PRZYJEMNOŚĆ, lubi
              > > wysokie obroty ale nie jednego podkreconego deutcha zaskoczyła, i mnie też
              > ,
              > > ...przez rok nie włozyłem radia nawet na 3 dniową trasę (100km w jedną str
              > onę)
              > > muzyka płynąca z pod jej maski była wystarczająca... ach to była prawdziwa
              >
              > > miłość..
              > >
              >

              • Gość: bazi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 213.186.69.* 21.11.01, 13:36
                Gość portalu: malko napisał(a):

                > Gość portalu: bazi napisał(a):
                >
                > >
                > > to sobie wejdź i się przejedź bmką 320 albo większą to dopiero zobaczysz c
                > o
                > > znaczy przyjemność:-)))
                >
                > A Ty bazi jeździłeś alfą? Jeżeli tak, to masz porównanie, a jeżeli nie to o czy
                > m
                > ta gadka.

                tak jeździłem, znajomy ma 156 1.8 i mam porównanie, ale nie zrozumiesz tego
                jeżeli sam się nie przejedziesz ( obomiema markami ) i sam nie porównasz :-)

                Poza tym jednemu pasuje taki samochód a innemu zupełnie inny.

                oczywiście, czy ja coś komu narzucam???

                > Ja alfika rozumiem

                ja tez go rozumiem, poprostu może jeszcze nie miał okazji jechać czymś lepszym:-))

                bo jak na razie niczym mi się nie jeździło tak sympatycznie
                >
                > jak właśnie alfą. Może dlatego, że nie miałem jeszcze przyjemonści jeździć bmką
                >
                > 320 albo większą. Jeżeli bedzie mi się bardziej podobało to szczerze o tym
                > poinformuję. Nowa trójka kombi w czerni i na dużych alusiach wygląda pięknie.
                > Chętnie się kiedyś przewiozę, ale mieć to bym raczej nie chciał bo one same
                > odjeżdżają.

                >Kumpel pracuje na Śląsku w jakiejś firmie robiącej projekty dla BMW i RR.

                co to jest za firma jeśli można wiedzieć???

                Całe szefostwo z racji tego jeździ bejcami. Chłopak twierdzi, że każda z ni
                > ch
                > przynajmniej dwa razy w roku ląduje na lawecie z powodu strajku jakiś

                no cóż, tam gdzie jest kupe elektroniki, zawsze jest większe prawdopodobieństwo
                że coś nawali :-)

                > podzespołów. Jak mi to powiedział to byłem mocno zaskoczony. Myślałem że jak
                > niemieckie to niezniszczalne (no dobra vw może się psuć i ewentualnie A klasa l
                > ub
                > vito, ale bmw?). Jeżeli tak jest rzeczywiście to chrzanię bejce i wolę alfę,

                a próbowałeś się kiedyś dowiedzieć jak jest z alfami???:-)
                polecam ostatni (ale i wcześniejsze takze) raport DEKRY
                pozdrawiam
                • Gość: malko Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 15:19
                  Wiem co nieco o awaryjności alf. Trochę się tym interesowałem bo przymierzałem
                  się do używanej. Główny problem to wariatory rozrządu w TSach do kwietnia 2000 -
                  wada konstrukcyjna. Daje się to naprawić przy dobrych checiach i
                  umiejętnościach serwisu. Miłośnicy marki znają temat. Późniejsze są poprawione.
                  Delikatne zawieszenie jest słabością wszystkich fiatów w tym i alfy. Mimo to
                  uważam że samochody te dają dużo przyjemności z jazdy. Części można kupić
                  taniej niż w ASO. Prawie przy każdym ASO jest ze trzy sklepy z częściami
                  tańszymi nawet i o 2/3. Włosi pozwalają sobie na niechlujny montaż i sporo
                  alfek stuka i trzeszczy. Historia z wariatorami zupełnie zepsuła opinię tym
                  pięknym samochodom. A szkoda. Porównując z BMW to chyba jednak jest trochę
                  taniej i trochę bezpieczniej (złodzieje) mieć alfę. Inną kwestią jest design,
                  który w przypadku BMW mniej mi odpowiada, ale to sprawa drugoplanowa. Osiągi
                  nie są dla mnie najważniejsze więc zupełnie nie przeszkadza mi, że alfa już od
                  dawna nie miała najlepszego samochodu w klasie turystycznej. Na razie zapominam
                  o alfie - budowa domu na horyzoncie. Ale kiedyś...
                  Pozdrawiam
                  PS
                  Dajmy już spokój bejcom i alfom bo wątek był o bezkształtnym 307.
            • Gość: alfik Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 172.30.19.* 21.11.01, 13:40
              dzieki malko za poparcie!

              bazi CO TY MI PROPONUJESZ??? A może lepiej JAGUARA S-TYPE, BMW320 fajna fura
              ale ok. 63tysDEM, jak bym miał tyle do dokupił bym drugie alfiątko dla żony,
              albo nawet golfa albo co by chciała, a co...
              z drugiej strony to popularne auto wśród złodzieji

              zresztą ocena jazdy jest bardzo subiektywna jedni wolą dostojne i pewne auta
              (miałem okazje przejechać się takim szwedem 2.0 kontrola trakcji itp,
              rzeczywiście płynie) , ale osobiście wolę to co budzi we mnie zwierzę , a alfie
              temperamentu nie można odmówić
              • Gość: bazi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: 212.106.160.* 21.11.01, 16:12
                Gość portalu: alfik napisał(a):

                > dzieki malko za poparcie!
                >
                > bazi CO TY MI PROPONUJESZ???

                proponuję tobie tylko przejażdżkę, nic więcej, przecież nie namawiam cię do
                kupna 320-tki
                A może lepiej JAGUARA S-TYPE,

                a co do jaguara, to był dobrym samochodem jakieś 30 lat temu :-)

                BMW320 fajna fura
                > ale ok. 63tysDEM, jak bym miał tyle do dokupił bym drugie alfiątko

                obawiam się że na drugie alfiątko by ci nie starczyło (przy obecnych cenach
                alf) :-)))


                dla żony,
                > albo nawet golfa albo co by chciała, a co...
                > z drugiej strony to popularne auto wśród złodzieji
                >
                > zresztą ocena jazdy jest bardzo subiektywna jedni wolą dostojne i pewne auta
                > (miałem okazje przejechać się takim szwedem 2.0 kontrola trakcji itp,
                > rzeczywiście płynie) , ale osobiście wolę to co budzi we mnie zwierzę ,


                a alfie temperamentu nie można odmówić

                mogę cię zapewnić, że beemce też nie :-)))
    • Gość: Mirek Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 22:09
      NIe od dziś wiadomo że ten konkurs jest nieobiektywny (choć pytanie - czy może
      być?) i wiele pierwszych miejsc po latach może budzić tylko uśmieszek. Czy to
      jest konkurs na bardzo dobry (po prostu) samochód? Czy może konkurs na auto
      wyznaczające nowe kierunki? W ani jednym ani drugim przypadku akurat 307 nie
      jest na I miejscu. Czym się wyróżnia w stosunku do dziesiątek innych
      współczesnych modeli? Znacznie wyższym nadwoziem. I niby za to I miejsce?
      Śmieszne. Inna sprawa że pozostali konkurenci to też nie jest sytuacja, że
      ludziom opadają szczęki. Cóż, kiepski rok.
      Przypomnijcie sobie inne lata: Ro80, R16, 928, MB 350 - te auta rzeczywiście
      wyznaczały trendy, niekiedy to był wręcz szok. NSU dzisiaj (karoseria) byłby
      nowoczesnym, pięknym samochodem. Po 35 latach! O rewelacyjnym Wanklu można
      tylko powspominać.
      Przepraszam właścicieli 307, ale za 5,10,15 lat będziemy o tym zwycięzscy
      pamiętali tak jak dziś o np. Mondeo czy Punto - nie dość że żadne osiągnięcie,
      to jeszcze dość marne jakościowo.
      A przy okazji - o co chodzi z tą "przestrzenią nad głową"? Jaka mi różnica, czy
      między czupryną (albo łysiną) a podsufitką jest 10 czy 50 cm? Może chodzi o to
      żeby można było w trakcie dłuższej jazdy wstać i rozprostować kości?
    • Gość: frugo Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 22:52
      Mnie 307 nie przekonał, cena zachęcająca fakt, ale po ty jaki słyszałem że 206-
      tki sypią się jak popiół w srodę popielcową i nie mam zaufania do marki , będąc
      na kupnie wybrałem surowego golfa TDI - i wiecie co nie narzekam dzis kupiłbym
      go drugi raz.O 307 pogadamy z rok, stara zasada nowości sie nie kupuje (chyba
      że dla żony na rok żeby sie na mieście pokazała ;) )
    • Gość: XP Re:Do wszystkich IP: 213.77.118.* 22.11.01, 10:56
      Wybór samochodu roku nie jest oceniany z punktu
      widzenia awaryjności. Duże znaczenia ma też cena, BMW
      320 i podobne nigdy nie będą samochodami roku.
      Wybiera się samochód poularny, a że producenci moga
      szukać dojść do dziennikarzy to już inna sprawa.
      Jeszcze co do awaryjnosci, każdy ma inne podejście. Ja
      wymieniam samochody co 3 lata lub 80 000km i tylko z
      pełnym wyposażeniem (klima, ABS, komputer pokładowy, i
      inne bajery) i nie mam problemów z awaryjnoscią jeżeli
      się drobne pojawiaja to jest to zmartwienie serwisu a
      nie moje. A kupuję tylko francuskie lub włoskie. Na
      niemieckie mnie nie stsć.
      • Gość: bazi Re:Do wszystkich IP: 213.186.69.* 22.11.01, 11:47
        Gość portalu: XP napisał(a):

        > Wybór samochodu roku nie jest oceniany z punktu
        > widzenia awaryjności. Duże znaczenia ma też cena, BMW
        > 320 i podobne nigdy nie będą samochodami roku.
        > Wybiera się samochód poularny,

        gościu, oczym ty piszesz, przypomnij sobie (jeżeli wogóle pamiętasz) jak
        samochodem roku swego czasu zostało porsche 928 czy mercedes-benz 350SL , czyli
        samochody niszowe z najwyższej półki!!!!

        a że producenci moga

        >Ja wymieniam samochody co 3 lata lub 80 000km i tylko z
        > pełnym wyposażeniem (klima, ABS, komputer pokładowy, i
        > inne bajery) i nie mam problemów z awaryjnoscią

        tylko zrozum, że nie każdego stać na zmianę samochodu co 3 lata lub 80 tys. km!!!

        >jeżeli się drobne pojawiaja to jest to zmartwienie serwisu a
        > nie moje.

        zmartwienie serwisu??????? człowieku serwis ma w d.... to czy w twoim aucie
        pojawią sie jakies usterki czy nie,
        to ty będziesz miał zmartwienie jak ci przedstawią rachunek!!!

        A kupuję tylko francuskie lub włoskie. Na
        > niemieckie mnie nie stsć.

        no a tu to już przeczysz samemu sobie, nie stać sie na niemieckie auta, a co 3
        lat kupujesz nowe??? i to ze wszystkimi bajerami????

        • Gość: XP Re:Do bazi IP: 213.77.118.* 22.11.01, 13:52
          Serwis nie wystawia mi rachunków poniważ wykupuję
          gwarancję na trzy lata.
          Wymieniając samochód co 3 lata dopłcam mniej do nowego
          niż wymieniając co 10lat.
          Porównaj ceny samochodow u dilerów łacznie z
          udzielanymi rabatami. Samochody niemieckie z silnikiem
          o porównywalnej mocy i porównywalnym wyposażeniu są
          droższe niestey. Być może są lepsze ale koszty ogólne
          koszy są wyższe nie mówiąc już o tym, że najczęściej
          kradną. Z tego powodu nie jestem zwolennikiem
          samochodów niemieckich.
          • Gość: bazi Re:Do bazi IP: 213.186.69.* 22.11.01, 14:32
            Gość portalu: XP napisał(a):

            > Serwis nie wystawia mi rachunków poniważ wykupuję
            > gwarancję na trzy lata.

            to sobie kup japońca, tam nie będziesz musiał dopłacac do 3 letniej gwarancjii,
            albo jezeli cie stać to BMW (tam też dostaniesz 3 letnią gwarancję bez dopłaty)

            > Wymieniając samochód co 3 lata dopłcam mniej do nowego
            > niż wymieniając co 10lat.

            nie wiem jakie kupujesz samochody, policz sobie ile wydasz pieniędzy dopłacając
            co 3 lata (w ciągo 10 lat) do nowego samochodu (+dopłata do gwarancjii), a ile
            byś wydał kupując 1 na 10 lat

            > Porównaj ceny samochodow u dilerów łacznie z
            > udzielanymi rabatami. Samochody niemieckie z silnikiem
            > o porównywalnej mocy i porównywalnym wyposażeniu są
            > droższe niestey. Być może są lepsze ale koszty ogólne

            jakie koszty ogólne są większe? serwis?, części? nie rozumiem

            > koszy są wyższe nie mówiąc już o tym, że najczęściej
            > kradną. Z tego powodu nie jestem zwolennikiem
            > samochodów niemieckich.

            no cóż, to chyba jedyny minus niemieckich aut:-)

            pozdrawiam
            • Gość: XP Re:Do bazi IP: 213.77.118.* 22.11.01, 15:42
              Ja mam na myśli samochód na poziomie 70 - 80 tys. BMW
              odpada, japońskie nie podobaja mi się i mają drogie
              oryginalne części typu klocki hamulcowe, filtry itp.
              Droga jest także obsługa serwisu za którą trzeba płcić
              i na gwarancji.
              Być może kupując samochód raz na 10 lat dopłcam mniej
              ale jednorazowo muszę wydać dużo prawie na cały
              samochód. To trudna tak policzyć, ponieważ trzeba wziąć
              pod uwagę, że w ciągu 10 lat trzeba wymieniać opony ,
              amortyzatory, akumulator, zawieszenie po naszych
              drogach, trochę się tego nazbiera, to też kosztuje.
              Oprócz tego przyjemnie mieć nowy samochód.

              Pisząc o kosztach miałem na myśli AC i OC. Być może
              pierwszy rok można dostac za darmo, a potem od wartości
              trzeba płcić.

              Każdy ma inne podejście do tego tematu i robi to co
              wydaje mu sie najbardziej odpowiednie.
              Odbiegliśmy od tematy głównego wątku.

              Pozdrawiam
              • Gość: bazi Re:Do bazi IP: 212.106.160.* 22.11.01, 17:06
                Gość portalu: XP napisał(a):

                > Ja mam na myśli samochód na poziomie 70 - 80 tys.

                po 3 latach z 80tys robi się 40tys, po 10 ok 15tys; kupując po 10 latach auto za
                80 tys, dokładasz 65tys; kupując w ciągu 10 lat co 3 lata ( 3 auta)-3x40tys=120
                tys, nawet jakbyś kupił najdroższe opony(załóżmy że wymienisz 2 razy),
                amortyzatory czy akumulator to i tak cię to wyjdzie dużo dużo taniej:-)))

                >BMW odpada,

                a za 120tys kupisz już porządne BMW (2.0 140KM klima, alu, pełna elektryka,
                radio+system bose)i jeszcze ci zostanie na OC i AC na następny rok:-)

                japońskie nie podobaja mi się i mają drogie
                > oryginalne części typu klocki hamulcowe, filtry itp.
                > Droga jest także obsługa serwisu za którą trzeba płcić
                > i na gwarancji.

                czegoś tu nie rozumiem, z jednej strony trwonisz pieniądze (kupując co 3 lata
                nowe auto),a z drugiej nie "podobają ci się" za wysokie ceny części i serwisu aut
                japońskich; nie wydaje ci się to dziwne???

                pozdrawiam


                > Być może kupując samochód raz na 10 lat dopłcam mniej
                > ale jednorazowo muszę wydać dużo prawie na cały
                > samochód. To trudna tak policzyć, ponieważ trzeba wziąć
                > pod uwagę, że w ciągu 10 lat trzeba wymieniać opony ,
                > amortyzatory, akumulator, zawieszenie po naszych
                > drogach, trochę się tego nazbiera, to też kosztuje.
                > Oprócz tego przyjemnie mieć nowy samochód.
                >
                > Pisząc o kosztach miałem na myśli AC i OC. Być może
                > pierwszy rok można dostac za darmo, a potem od wartości
                > trzeba płcić.
                >
                > Każdy ma inne podejście do tego tematu i robi to co
                > wydaje mu sie najbardziej odpowiednie.
                > Odbiegliśmy od tematy głównego wątku.
                >
                > Pozdrawiam

                • Gość: Niknejm Re:Do bazi IP: *.pg.com 22.11.01, 17:37
                  Gość portalu: bazi napisał(a):

                  > japońskie nie podobaja mi się i mają drogie
                  > > oryginalne części typu klocki hamulcowe, filtry itp.
                  > > Droga jest także obsługa serwisu za którą trzeba płcić
                  > > i na gwarancji.
                  >
                  > czegoś tu nie rozumiem, z jednej strony trwonisz pieniądze (kupując co 3 lata
                  > nowe auto),a z drugiej nie "podobają ci się" za wysokie ceny części i serwisu a
                  > ut japońskich; nie wydaje ci się to dziwne???

                  Po pierwsze: serwis Japończyków wcale nie jest droższy niż np. serwis VW
                  (robocizna i ceny części, powiedzmy 'nieeksploatacyjnych'). Pokutuje opinia
                  sprzed kilku lat (wtedy owszem, słuszna). Obecnie najdroższy jest serwis...
                  Daewoo Matiza. Serio. Lusterko wsteczne do Matiza jest droższe niż do Merca S-
                  klasy!
                  Części eksploatacyjne, jak klocki hamulcowe, czy filtry są dostępne w dużo
                  niższych cenach (i często wyższej jakości) od niezależnych producentów. Przykład:
                  tarcze hamulcowe i klocki Ferodo.

                  Pozdrawiam,
                  Niknejm
        • Gość: Artek Do wszystkich krytyków - spiskowa teoria dziejów IP: 10.10.0.* 22.11.01, 15:26
          O rany ! Po przeczytaniu tak druzgocacej krytyki aż mi głupio że jeżdżę takim
          badziewiem... Wszystkie rankingi i testy które wykazywały wyższość 307 w swojej
          klasie nad konkurencją to zmowa i przekupstwo. I w ogóle należało by zakazać
          sprzedaży czegoś takiego co wprost uraga mianu samochody... Ale pocieszam się
          że tacy z was eksperci i znawcy jak z koziej d... trąba ! :-)))
          • Gość: Jarek Re: Do wszystkich krytyków - spiskowa teoria dziejów IP: 192.168.10.* 22.11.01, 16:20
            Gość portalu: Artek napisał(a):

            > O rany ! Po przeczytaniu tak druzgocacej krytyki aż mi głupio że jeżdżę takim
            > badziewiem...

            Wstydz sie i cierp...

            > Wszystkie rankingi i testy które wykazywały wyższość 307 w swojej
            > klasie nad konkurencją to zmowa i przekupstwo.

            To na pewno zrobili Zydzi...

            > I w ogóle należało by zakazać
            > sprzedaży czegoś takiego co wprost uraga mianu samochody...

            Da sie zrobic. Musze jeno z Andrzejkiem Lepperem pogadac...

            > Ale pocieszam się
            > że tacy z was eksperci i znawcy jak z koziej d... trąba ! :-)))

            Teraz to przesadziles...

            Uzytkownik "guwna na kolkach" ;-)
      • Gość: Gordi Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 IP: *.zigzag.pl 22.11.01, 15:50
        Gość portalu: radek napisał(a):

        > Pewnie dostał nagrodę za oryginalne logo bo na 100% nie za
        > silniki które są najgorsze w swojej klasie.

        Co to znaczy najgorsze w klasie?Pewnie chodzi ci o to,że 307 ma słabe,w
        porównaniu do konkurencji z podobnymi silnikami,osiągi.Tak jest istotnie(2.0 16v
        10 sek do 100-osiągi na poziomie klasy D)ale powodem tego jest masa auta.3o7
        jest,jak na kompakt,wielki i cięzki-praw fizyki nie oszukasz.Zobaczymy co
        będziecie pisać jak wejdzie Golf V(tez oczywiscie vanowaty)i z silnikiem 2.0 16V
        bedzie miał 12 sek do 100 i elastycznośc na poziomie 1.8,co jest bardzo
        prawdopodobne(o ile VW zdecyduje się na "skok technologiczny"i wyprodukuje silnik
        2.0 16v,bo na razie z archaicznym silnikiem 2.0 8v nieco się kompromituje-
        pomiędzy 1.6 i 1.8T jest luka,której bynajmniej owy osmiozaworowy silnik nie
        wypełnia)

      • franek-b Re: Peugeot 307 samochodem roku 2002 22.11.01, 23:38

        > Pewnie dostał nagrodę za oryginalne logo bo na 100% nie za
        > silniki które są najgorsze w swojej klasie.

        nie no co ty nie wiesz? za wszystkim stoi Osama bin Laden...
        wiadomo jak wielu jego ziomkow mieszka we francji i jak wielu pracuje w fabrykach
        peugeota by przekazywac zarobki na walke w slusznej sprawie z imperializmem
        amerykanskim, wieksza sprzedaz 307 wiecej pieniedzy na walke w imie jedynej
        prawdy...

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się