Dodaj do ulubionych

C A Ł A prawda o polonezie

IP: *.pkobp.pl 11.04.03, 08:32
Mam zamiar kupić z przyczyn ekonomicznych poloneza z gazem 1,5 GLE z lat
>=1993. Proszę uzytkowników takich wynalazków o uwagi, na co należy zwrócić
uwagę przed kupnem. Dzieki!
P.S. Jaka naprawdę jest róznica między silnikiem 1,5 GLE a 1,6 GLE?
Obserwuj wątek
    • Gość: Henry Re: C A Ł A prawda o polonezie IP: *.telia.com 11.04.03, 08:36
      Gość portalu: Homer napisał(a):

      > Mam zamiar kupić z przyczyn ekonomicznych poloneza z gazem 1,5 GLE z lat
      > >=1993. Proszę uzytkowników takich wynalazków o uwagi, na co należy zwrócić
      > uwagę przed kupnem. Dzieki!
      > P.S. Jaka naprawdę jest róznica między silnikiem 1,5 GLE a 1,6 GLE?
      ________________________________________________________________________________

      ..,zwruc uwage na wszystko , absolutnie wszystko .
      ________________________________________________________________________________
    • Gość: zenon77 Re: C A Ł A prawda o polonezie IP: *.man.polbox.pl 11.04.03, 09:19
      Polonez? Dwa punkty do bezwarunkowego sprawdzenia:
      1, blacharka - auto z lat 1993-1995 jeżeli nie zostało porządnie zabezpieczone
      i nie dokonywano bieżących poprawek będzie jak samochód jaskiniowców - nogi po
      drodze :-)))
      2, hamulce - tragedia.
      Do tego beznadziejne zawieszenie, słaby silnik i skrzynia biegów przeznaczona
      dla osób wybitnie uzdolnionych manualnie. Ale skoro zdecydowałeś się na
      Poloneza to pewnie wiesz co czynisz...
      • Gość: Jarek Re: C A Ł A prawda o polonezie IP: 217.153.142.* 11.04.03, 09:27
        Gość portalu: zenon77 napisał(a):

        > Ale skoro zdecydowałeś się na
        > Poloneza to pewnie wiesz co czynisz...

        Moim skromnym zdaniem nie należy wymagać zbyt wiele od konstrukcji silnika z
        lat trzydziestych i konstruktorów włoskich, chociaż przyznam, że przesiadłwszy
        się na Lanosa z Poloneza odczuwałem dotkliwy dyskomfort.

        Podstawowym plusem Poloneza (i to gaźnikowego) jest fakt, że każdy kowal w tym
        kraju potrafi go naprawić.

        ;-)))
          • Gość: Jarek Re: C A Ł A prawda o polonezie IP: 217.153.142.* 11.04.03, 09:55
            Miałem w swoim krótkim życiu trzy Poldki i nigdy nie zdarzyło się tak, że
            totalnie odmówiły posłuszeństwa. Zawsze miały na tyle hartu, że do wartsztatu
            dojechały, albo dało się własnym sumptem problem rozwiązać.

            Pierwszym Poldkiem jeździłem tylko pół roku dzieki "uprzejmości" głównego
            księgowego WOT-u, który "zafundował" mi dachowanie. Piętnastoletni staruszek
            poszedł do kasacji, ale mnie uchronił prrzed jakimikolwiek obrażeniami. Potem
            dwa lata turlałem się Caro, które zmieniłem potem na dieselka też Poldka.

            O wszystkie autka starałem się dbać, jak mogłem najlepiej, więc mity o
            kiepskich hamulcach, wołowatości itp. można włożyć między bajki. Faktem jest,
            że najbardziej dokuczliwa jest rdza - słynny dowcip: "Poloneza czas zacząć"
            powiedziała rdza do rdzy - jednak zmiana podstawowych blach typu błotniki nie
            nastręcza wielu problemów, szczególnie, że można na szrotach znależć "zdrowe"
            blachy.

            ;-)))
              • Gość: Jarek Re: C A Ł A prawda o polonezie IP: 217.153.142.* 11.04.03, 10:37
                Gość portalu: Homer napisał(a):

                > A jak się ma sprawa z długimi trasami - można na nie jeździć polonezem?

                A co to za różnica?

                > Co do silnika - jak poznac, że jest on "wylochany", tzn. trzeba już
                remontować?

                Będzie widać po spalinach i po zapachu (czy pali olej). Obejrzyj silnik -
                dobrze, aby był umyty. od razu widać, czy są wycieki. Miska olejowa lubi
                się "pocić" (tzn. że jeszcze z niej nie kapie), ale ten typ tak ma.
                Dla pociechy powiem, że remont generalny z wydłubaniem silnika i wsadzeniem go
                na miejsce zajmował mojemu ojcu weekend.

                > A jak ocenić skrzynię biegów?

                U mnie chodziła normalnie, tj. nie było żadnych oporów. Przy wciśniętym
                sprzęgle pomanipuluj drążkiem - będziesz czuł. W trakcie jazdy od razu się
                zorientujesz na słuch, czy nie ma zgrzytów.

                Zwróć uwagę na amortyzatory - czy się nie pocą i czy nie ma wycieków, jak auto
                zachowuje się po jego zabujaniu.

                ;-)))
            • Gość: OLO I Re: C A Ł A prawda o polonezie IP: *.chello.pl 11.04.03, 10:15
              Sprzwdzaj przede wszystkim blacharkę (progi i błotniki - tam się najbardziej sypie). Co do silnika nigdy nie miałem zastrzeżeń - jest mułowaty ale nie oczekuj więcej od Poldka. Po prostu niewytracaj bezsensownie prędkości. Co do hamulców i zawieszenia to nigdy się nic nie działo (roczniki z 93 roku mają miękkie zawieszenie - wybierają każdą nierówność (idzie jak Abrams po Iraku ;))
              Poza tym Poldek ma pojemność i ładowność dostawczaka - przyjemne,jak trzeba przewieźć biurko albo pralkę. Nie mówiąc o wakacjach
    • mrzagi01 Re: C A Ł A prawda o polonezie 11.04.03, 10:35
      Gość portalu: Homer napisał(a):

      > Mam zamiar kupić z przyczyn ekonomicznych poloneza z gazem 1,5 GLE z lat
      > >=1993. Proszę uzytkowników takich wynalazków o uwagi, na co należy zwrócić
      > uwagę przed kupnem. Dzieki!
      > P.S. Jaka naprawdę jest róznica między silnikiem 1,5 GLE a 1,6 GLE?

      jako eks-posiadacz poloneza (1.6 SLE) sugeruje:
      1. nadwozie- nalezy szukac korozji (ze jest to pewnik, pytanie tylko jak
      zaawansowana)w progach, dol drzwi, podloga, blotniki, bagaznik szczegolnie
      wneka na kolo zapasowe- a moze tam woda stoi?, miejsca spawow z nadkolem,
      punkty mocowania resorow do nadwozia. tasmy mocujace zbiornik paliwa. nadkola...
      ...kurde- wszystko trzeba sprawdzic ;) no i wazne, zeby tam byl metal a nie
      wlokno szklane i szpachla.
      2. Zawieszenie- resory- czy nie popekane, czy mocujace tuleje nie powybijane.
      3. luzy i stuki w ukl kierowniczym (im mniejsze tym lepiej)
      4. luzy i stuki przegubow walu nap. i mostu
      5. silnik- jak wyglada cisnienie oleju na rozgrzanym silniku .jezeli to mozliwe
      cisnienie na garach.
      6. drzwi,zamki, mechanizmy opuszczania szyb, przyrzady kontrolne.

      stan techn poloneza o wiele bardziej niz innych samochodow zalezy od
      wlasciciela. im wiegej jest widocznych baboli, tym wiecej mozna sie spodziewac
      wad ukrytych i jezeli np. na desce nie swieci sie zadna zarowka, a korbki od
      szyb sa polamane, to mozna sie tez spodiewac np. braku oleju w skrzyni biegow.
          • mrzagi01 Re: C A Ł A prawda o polonezie 11.04.03, 11:54
            Gość portalu: Homer napisał(a):

            > Dzięki!
            > A co z przebiegiem? Ile oznacza koniec samochodu?
            oj! to bardzo trudno powiedziec. ogolna zasada "im mniej tym lepiej" jest
            sluszna, w wyniku niechlujnej eksploatacji silnik o przebiegu 30000 km moze juz
            sie nadawac do generalnego remontu. duzo tez zalezy od jakosci danego
            egzemplarza (wot polskaja tiechnika!). silnik moze byc tez po remoncie. obawiam
            sie ze sprzedajacy nie bedzie zbyt chetnie dzielil sie z toba informacja ktory
            to z kolei szlif walu i cylinrow zostal zrobiony (mozna 3 o ile pamietam).
            istotne jest cisnienie oleju (panewki) i cisnienie sprezania w cyl (pierscienie
            tlokowe), no i jak intensywna chmure puszcza po przygazowaniu. zreszta w
            polonezie dobrze sluchac przy obciazeniu w czasie jazdy rozne wady (gluche
            stuki-panewki korbowodowe, metaliczne-zawory, rozne nieprzyjemne zgrzyty mostu
            etc.) jezeli checz kupic zagazowanego, to staraj sie z mozliwie malym
            przebiegiem, ludziska czesto nie przestrzegaja zasad eksploatacji (do konca nie
            wiesz na kogo trafisz), a to sie zle odbija na silniku (tym zwlaszcza).

            zdaje sobie sprawe, ze to co napisalem moze zniechecic, ale nie jest tak zle.
            rozne dziwne rzeczy w tych krowkach siedza ale sie do przodu kulaja ;)
            • fabia5 Re: C A Ł A prawda o polonezie 11.04.03, 21:08
              A ja znalazłem taki wątek w sieci (niezłe w sumie):



              "polonez 2.0 silnik fiata argenta
              mam poldera 2.0 z silnikiem od fiata argenta/132 i doładowaniem mechanicznym
              co daje 170 km mocy osišgi sš super około 8.5 do 100 i 220 maksymalnej auto
              jest obniżone i ekstra trzyma się drogi.samochód ma już 7 lat ale niewielki
              przebieg(50000)silnik 25000 km nie ma rdzy wszystko jest suuuuper! do dzisiaj
              pamiętam zdziwione łyse pały w audi a6 2.4 na ul modlińskiej jak zostawiłem
              ich spod �wiateł a póżniej utrzymywałem prędko�ć 190 km do następnych
              �wiateł.super fura polecam trzeba tylko o niego dbać od razu czy�cić wszelkie
              oznaki rdzy,moja fura z tym silnikiem pali koło 10 l na 100 więc się cieszę
              przesiadłem się na niego z golfa 1.8 turbo i jest szybszy i mniej kosztuje
              eksploatacja lanosy nubiry też nie majš koło mnie stawać na �wiatłach
              Sławek "



              Poza tym: www.motoforum.pl/Opinie/Daewoo/polonez/polonez.php3
    • Gość: tomek2 450 000 km poldkiem IP: *.whitemouse.com.pl / 192.168.1.* 13.04.03, 00:08
      mój dziadek przejechał polonezem z 1979r 450 000km!!!! zawsze o niego dbał, i
      autko mu sie odwdzieczyło. nie przeprowadzał przez ten czas remontu kapitalnego
      tylko zostały wymienione panewki i pierscienie, jest tylko jedna sprawa to był
      silnik o pojemnosci 1300cm i podobno był o wiele lepszy od 1500, a teraz dorwac
      poldka z tym silnikiem jest bardzo trudno.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka