Kwintesencja motoryzacji: 300 koni pod maską, napęd na tylne koła i nadwozie coupé. Oba auta wiedzą, jak podbić serca prawdziwych mężczyzn, ale każde ma na to inny pomysł
uaah nie mam siły czytać tak długich poematów na komputerze bo mnie oczy bolą
:-), ale mnie wymęczyłeś, więc w skrócie - nie czytam artykułów żeby znajdować
błędy, wogle prawie nie czytam :-), mustanga widziałem dobrze od środka na
salonie, nie jechałem nim bo się nie dało, stał na obrotowej podłodze :-), nie
wiem jak jeździ ten dziennikarz być może świetnie, ale nos mi mówi że jak
prawie wszyscy polscy dziennikarze motoryzacyjni jeździ przeciętnie (chcesz się
przekonać co to za orły i przy okazji pośmiać zapraszam na jakiś pokaz
prasowy), jazda bokiem mustangiem - mogę się myslić ale ja mam samochód z nie
mniejszym silnikiem i jechać bokiem się nie da przy załączonym dsc :-), co do
obrotów niutonometrów itd ten samochód z parku prasowego bmw jest z dsg co to
ma za znaczenie dla kierowcy od ilu obrotów przyspiesza, redukuje za drajwera :-
), nawet takiego zindoktrynowanego nowomową o momencie i dieslach :-)
ale ogólnie masz rację - wolę auto technikę jeśli już cokolwiek :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.