Dodaj do ulubionych

Nie m to jak duży silnik benzynowy

29.03.07, 14:35
Jak dobrae wszystko policzyć to jest również tańszy w eksploatacji.
Popularność dizli to manipulacja producentów.
Obserwuj wątek
      • al9 tańszy nie jest, ale dużo droższy tez nie 29.03.07, 16:30
        W zakupie diesel jest droższy. W naszym kraju dużo droższy.
        w dodatku nie ma w Polsce żadnego systemu zachęcającego do zakupu ekologicznych
        aut (a ulgi podatkowe są poważnym bodzcem do zakupu diesli na Zachodzie - o
        czym wielu zapomina)
        Różnica w cenie zakupu zwraca się po 60, 80 czasem 100 tys km
        a ile bedzie kosztować ropa za dwa lata? a za 3? wiecie to?
        W ciągu ostatnich lat jezdzilem równolegle i dieslami (bardzo dobrymi i
        nowczesnymi) i autami benzynowymi. Diesle są coraz lepsze. To fakt bezsporny.
        Ale są ZA DROGIE. Moze muszą tyle kosztować..
        Pozdr
        al
        • soner3 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 30.03.07, 16:21
          bishopandroid napisał:

          > Diesel z zasady swojej budowy nie posiada przepustnicy ( nie ma potrzeby
          > regulowania ilości powietrza ) - pedał gazu jest na różne sposoby (
          > mechanicznie / elktronicznie ) przypiety do pompy / wtryskiwaczy.

          a to dosc smiala teoria wrecz rewolucyjna jak dla mnie.
    • drinexile Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 30.03.07, 17:32
      Nigdy bym nie kupił limuzyny z dieslem, benzyna jest bardziej elegancka i
      cichsza, ale masz rację silnik benzynowy musi byc duży (trzylitrowa V6) z AT,
      ale już w terenówce mam doładowanego diesla i bardzo sobie go chwale (torque!)
      Ale mogę zrozumieć zwolenników diesli w osobówkach, używane nie są już tak
      drogie, palą mniej tańszego paliwa, ale dla mnie ten problem jest drugorzędny ;-
      )
      --
      "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
    • megas1 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 12:44
      Pamiętam, jak mój dziadek - mechanik samochodowy mówił, że prawdziwy samochód
      zaczyna sie od 6 cylindrów i że spalanie nie wzrasta proporcjonalnie do
      pojemności silnika (cos mi mówił o ilości paliwa na jeden cylinder - że jest
      tego mniej niz w przypadku 4 cylindrowych silników). Teraz przesiadłem sie na
      silnik 2.7 6V i potwierdzam to co mówił, a w co nie mogłem uwierzyć. 12 letni
      samochód (1,5 tony) pali po trasie 12-13 litrów, w miesćie 14-15. Biorąc pod
      uwage komfort, zapas mocy - 170 koni oraz to że obecnie jeżdze na gazie (koszty
      paliwa jak prz 7-8 litrach benzyny na 100 km, i gilowska mi już nie podskoczy)
      to dzisiaj nawet się nie oglądam za jakimkolwiek wypasionym 1.6
      • ddb2 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 13:23
        Bzdety piszecie. Zapamietajcie sobie jedna, generalna zasade, ktora sie tyczy
        nie tylko motoryzacji : NIE MA ZUPY ZA DARMO.
        Jesli chce sie samochod z duzym silnikiem i o duzej mocy, to musi odpowiednio
        palic.
        Takze smiac mi sie chce, jak czytam o tych 2,5 - 3 litrowych, 200 konnych
        silnikach, ktore po miescie pala 10-12 litrow.
      • al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:30
        silnik 2.7 6V i potwierdzam to co mówił, a w co nie mogłem uwierzyć. 12 letni
        > samochód (1,5 tony) pali po trasie 12-13 litrów, w miesćie 14-15. Biorąc pod
        > uwage komfort, zapas mocy - 170 koni oraz to że obecnie jeżdze na gazie
        (koszty
        >
        > paliwa jak prz 7-8 litrach benzyny na 100 km, i gilowska mi już nie
        podskoczy)
        > to dzisiaj nawet się nie oglądam za jakimkolwiek wypasionym 1.6
        ------------------------------------

        1,5 tony 170 KM (tylko) i 12-15 litrów to wynik do kitu....
        rozumiem ze nie chcesz 1,6 ale są jeszcze silniki 2 litrowe.
        Daja frajdę z jazdy, w miescie palą 10 a na trasie 7
        Pozdr
        al
        • tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:35
          zalezy od masy ;)
          z danych technicznych (90 km/h)
          2.0 DOHC, gaźnik - 5.6
          2,0 DOHC, EFI - 5.9
          2,0 Cosworth (161 kW) - 7,6 (120 km/h - 9.3)

          Czyli 12l, to zdecydowanie problem łącznika pomiędzy kierownicą a fotelem ;)

          --
          171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
          "Mamy spadającą ludność" - L.K.
        • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:45
          10 w mieście to jest dla dwulitrówki minimum, nawet w kompakcie. I o tym trzeba
          pamiętać. Poza tym czterocylindrowe silniki rzędowe, poza Alfami i BMW, to
          namiastka prawdziwego samochodu. Dźwięk i jakość pracy pięcio-
          sześciocylindrowca to wartości same w sobie, a jak jeździłem BMW V8, to miałem
          wrażenie, że to napęd atomowy - cisza, spokój, nieskończona moc.
          Ponadto duże silniki benzynowe zużywają w trasie RELATYWNIE mało paliwa, bo
          zwykle są tak zestopniowane, że pracują na niskich obrotach.

          --
          Sprzedam

          www.chorzow.schronisko.com/
          • al9 no bo kto kupuje diesle 17.04.07, 01:36
            że to napęd atomowy - cisza, spokój, nieskończona moc.
            Ponadto duże silniki benzynowe zużywają w trasie RELATYWNIE mało paliwa, bo
            zwykle są tak zestopniowane, że pracują na niskich obrotach.
            ------------------------
            swoboda - wyjąłeś mi to z ust!!!
            prawda jest taka, że diesle kupuja sknerusy, dusigrosze, krakusy centusie i ci
            z Poznania
            :-))
            ale ich też, biedaków, wszystkich pozdrawiam
            al
    • liptus Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:20
      Jescze jeden przykład: przejechałem ostatnio samochodem z silnikiem diesla (td)
      ponad 2000 km (w Niemczech), prędkość na autostradzie 160 - 170 km/h, spalanie
      około 6,5 litrów na 100 km. Tankowanie spokojnie co 800 km. Ciekawe który silnik
      benzynowy będzie miał podobny wynik?
      • tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:31
        znaczy zbiornik 60l?
        Po za tym nikt tu nie neguje, ze diesel mniej paliwa zuzywa.
        Mnie drazni, to machanie skrzynia biegow (elastycznosc hehehe), waga i kilka
        innych rzeczy. Jakbym dostal w prezencie to bym nieodmowil, ale wole jednak inna
        charakterystyke pracy.

        --
        171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
        "Mamy spadającą ludność" - L.K.
      • al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:33
        Jescze jeden przykład: przejechałem ostatnio samochodem z silnikiem diesla (td)
        > ponad 2000 km (w Niemczech), prędkość na autostradzie 160 - 170 km/h, spalanie
        > około 6,5 litrów na 100 km. Tankowanie spokojnie co 800 km. Ciekawe który
        silni
        > k
        > benzynowy będzie miał podobny wynik?


        mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej...
        a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi....
        pozdr
        al
        • black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:43
          al9 napisał:

          > Jescze jeden przykład: przejechałem ostatnio samochodem z silnikiem diesla
          (td)
          > > ponad 2000 km (w Niemczech), prędkość na autostradzie 160 - 170 km/h, spa
          > lanie
          > > około 6,5 litrów na 100 km. Tankowanie spokojnie co 800 km. Ciekawe który
          >
          > silni
          > > k
          > > benzynowy będzie miał podobny wynik?
          >
          >
          > mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej...
          > a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi....
          > pozdr
          > al

          al dodaj troche, jakies z 3-4 litry.
          --
          -
          prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
          • tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:00
            mi przy takiej jezdzie wyszlo 8.5 (silnik 2.0) i to na dosc dlugim odcinku
            pomiarowym ..
            Ale maja oszukane dystrybutory w tych niemczech! Chyba ze ostatnie 200 km
            przejechalem na powietrzu. Aha ... kilka razy sprawdzilem czy wskazowka
            przejdzie za 200 km/h.

            --
            171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
            "Mamy spadającą ludność" - L.K.
            • black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:13
              tiges_wiz napisał:

              > mi przy takiej jezdzie wyszlo 8.5 (silnik 2.0) i to na dosc dlugim odcinku
              > pomiarowym ..
              > Ale maja oszukane dystrybutory w tych niemczech! Chyba ze ostatnie 200 km
              > przejechalem na powietrzu. Aha ... kilka razy sprawdzilem czy wskazowka
              > przejdzie za 200 km/h.

              No to rzeczywiscie unikat o ile pamietam ty masz sierre.
              Mozna by powiedziec ze uwazany za ultranowoczesny i mocno oszczedny
              silnik 1.4tsi w Golfie zyzywa przy 170km/h jakies 12 litrow mierzone
              metoda laboratoryjna czyli jakie 50% wiecej niz wasze .
              Dla porownania Peugeot 2.0b 407SW zuzywa przy tej predkosci jakies
              17.5litra.
              Z wami to nawet Golf TDI nie daje rady .
              klikajac bilder sa tabelki
              www.autobild.de/test/neuwagen/artikel.php?artikel_id=11378



              --
              -
              prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
              • al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:16
                black code
                kiedy ostatni raz byles na niemieckiej autostradzie?
                Brak ograniczen to mit.
                na calych odcinkach jest ograniczenie do 12o, 130 (i pilnują! kilka dni temu
                zaplacilem 100Eur mandatu). Zwężenia, przebudowy, duży ruch.
                Nawet jak jedziesz bardzo bardzo szybko nie wyjdzie Ci średnia wyższa niż 130.
                Ktos kto jedzie 170 musi zwalniac i to bardzo bardzo czesto...
                Ale nie kłóćmy się tu bo nie ma o co!
                :-))
                Pozdr
                al
                • black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 16:32
                  al9 napisał:

                  > black code
                  > kiedy ostatni raz byles na niemieckiej autostradzie?
                  > Brak ograniczen to mit.
                  > na calych odcinkach jest ograniczenie do 12o, 130 (i pilnują! kilka dni temu
                  > zaplacilem 100Eur mandatu). Zwężenia, przebudowy, duży ruch.
                  > Nawet jak jedziesz bardzo bardzo szybko nie wyjdzie Ci średnia wyższa niż
                  130.
                  > Ktos kto jedzie 170 musi zwalniac i to bardzo bardzo czesto...
                  > Ale nie kłóćmy się tu bo nie ma o co!
                  > :-))

                  Ja sie nie kloce zwyczajawo poprawiam tylko twoje fantazje , zreszta to
                  nic osobistego - napisales ze przy 160-170 twoj pali 8 litrow ja
                  twierdze ze przynajmniej o 50% zanizyles ,to wszystko .
                  A niemieckimi autostradami jezdze czesto zwlaszcze Berlin-Dortmund i
                  wieczorami tak srednia predkosc jest realna.


                  --
                  -
                  prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
        • liptus Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 16.04.07, 15:47
          > mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej...
          > a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi....

          Nie mów "na pewno" - przy prędkości 160 km/h silnik ma poniżej 2500 obrotów (na
          6 biegu). Diesel 2.0 td a benzyna 1.8 to niebo a ziemia.
          Poza tym spalanie 8/100 przy wysokich prędkościach w silniku 1,8 jest
          wątpliwe... Ostatnio kolega, który ma taki silnik w nowej Vectrze żalił się, że
          auto żłopie niemiłosiernie przy wyższych prędkościach.
          • al9 spalanie a trąba 16.04.07, 16:10
            mój 1,8 pali przy tej szybkosci 8/100. za to na pewno jest ciszej...
            > > a diesel w Niemczech prawie tak samo drogi....
            >
            > Nie mów "na pewno" - przy prędkości 160 km/h silnik ma poniżej 2500 obrotów
            (na
            > 6 biegu). Diesel 2.0 td a benzyna 1.8 to niebo a ziemia.
            > Poza tym spalanie 8/100 przy wysokich prędkościach w silniku 1,8 jest
            > wątpliwe... Ostatnio kolega, który ma taki silnik w nowej Vectrze żalił się,
            że
            > auto żłopie niemiłosiernie przy wyższych prędkościach.
            -------------------------
            mój samochód tez ma 6 biegów.
            lata jezdzilem passatem tdi
            w trasie na autobahnach benzyna jest cichsza. przynajmniej moja. nie mam padaki
            vectry tylko nowego civica. Jest naprawdę ekonomiczny. Jakbym chcial diesla to
            bym sobie kupil. a kto nie wierzy to trąba
            :-))
            pozdr
            al
                • tiges_wiz opowiesc wedkarska 16.04.07, 16:35
                  zjechalem sobie z A4 i jade w kierunku nysy. Spokojnie 90 km/h, ponizej 2500
                  obr. Sloneczko swieci. Za mna zjechala panda, ktorej bylo to za wolno i z rykiem
                  silnika mnie wyprzedzila, za chwile byl teren zabudowany (noga z gazu, do 60
                  km/h), tu pierwszy raz dogonilem pande (ciagnik jechal), koniec terenu, redukcja
                  na 4 bieg i wracam na 90 km/h. Panda wyprzedzila ciagnik (hamowanie), autobus i
                  pojechala. Ja wyprzedzilem ich na raz. Po kilku nastepnych kilometrach znowu
                  autobus (hamowanie silnikiem u mnie) i sie tocze na 5 biegu (jak sie max moment
                  obr przy 2500 to mozna). I tak dojechalimy do Niemodlina Kierowca w padzie
                  strasznie sie miotal za tym autobusem. W koncu gdzies skrecil w lewo. ja
                  skrecilem w lewo 2 krzyzowki pozniej i widzialem, jak stal aby mnie poscic, bo
                  bylem na glowej, po czym on pojechal sobie prosto i tyle go widzialem.

                  Pytanie: ile w pandzie poszlo paliwa i dlaczego wiecej niz u mnie?
                  --
                  171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                  "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                  • bzyku_bzyku Re: opowiesc wedkarska 16.04.07, 22:48
                    tiges_wiz napisał:

                    > Pytanie: ile w pandzie poszlo paliwa i dlaczego wiecej niz u mnie?

                    Zwazywszy ze przy 170km/h pali Ci 8.5 l/100km to pewnie niewiele ponad 3l/100km ?
                    A ze Panda to "zwyczjne" auto i jeszcze jechala zrywami to pewnie z 7l/100
                    • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 08:31
                      dziwne, ze opowiesci pana, ze diesel pali przy takiej jezdzie 6.5 jakos nie
                      budza protestow, szczegolnie, ze ci w bezyniakach potwierdzili, ze nie chodzi o
                      stala jazde 160, a dlugotrwala ze zwalnianiem na ograniczeniach.
                      --
                      171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                      "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                      • ddb2 Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 08:39
                        W drugi dzien swiat wracalam do Warszawy spod zach. granicy. Przejechalam caly
                        300 km odcinek naszej autostrady Nowy Tomysl - Strykow. Droga byla kompletnie
                        pusta. Pozwolilam sobie na praktycznie stala jazde ok.150/godz., za wyjatkiem
                        punktow poboru oplat. Srednie spalanie za te trase to 8 litrow. A mam super
                        oszczedny megane 1.9, 130 KM diesel.
                            • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:07
                              no bo widzisz chodzi o to, ze wierze w to 6.5 jezeli jest to jazda o jakiej
                              mysle (160-170 i zwalnianie na ograniczeniach i innych takich, wiec srednia
                              wychodzi nizsza), bo przy takiej jezdzie i bezyniaki daja rade zejsc ponizej 9,
                              ale tu kilku panow twierdzi, ze chodzi tu o ciagla jazde 170, a tu faktycznie
                              takie spalanie jest troche pozanizane ;)

                              8 litrow tej pani i 150 jest calkiem realne.


                              --
                              171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                              "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                              • black_code Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:25
                                tiges_wiz napisał:

                                > no bo widzisz chodzi o to, ze wierze w to 6.5 jezeli jest to jazda o jakiej
                                > mysle (160-170 i zwalnianie na ograniczeniach i innych takich, wiec srednia
                                > wychodzi nizsza), bo przy takiej jezdzie i bezyniaki daja rade zejsc ponizej
                                9,
                                > ale tu kilku panow twierdzi, ze chodzi tu o ciagla jazde 170, a tu faktycznie
                                > takie spalanie jest troche pozanizane ;)
                                >
                                > 8 litrow tej pani i 150 jest calkiem realne.
                                >

                                Gosc ktory napisal ze jego auto 1.6d zuzywa przy 160-170 6.7 nie
                                napisal o jakie auto chodzi ale jest moliwe ze zawyzyl niewiele.Golf
                                2.0TDI ktory do superoszczdnych diesli nie nalezy przy 160 zuzywa
                                okolo 9 litrow.Wiec mozna teoryzowac ze oszczedniejszy i mniejszy
                                samochod 1.6d moze sie zmiescic w tych 8 litrach .Czyli mogl sie
                                pomylic o troche ponad litr jesli liczyc stala predkosc 160km/h.
                                Ty za to przesadziles o jakies 8-10 litrow wiec sam widzisz
                                proporcje nie sa tu zachowane.Dlatego warto byc precyzyjnym pomijam juz
                                ze predkosci licznikowe a rzeczywiste najczesciej sa bardzo
                                rozbiezne .
                                --
                                -
                                prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
                                • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:37
                                  Czyli mam uwierzyc ze 1.6D przy 170 km/h na koncu skali obrotow zuzywa 6 litrow? :D

                                  Rozumiem tez, ze majac zbiornik 60l nie moglem dojechac z Diepholz do Olszyny na
                                  jednym zbiorniku w 4 i pol godziny, ale dojechalem (600 km) ... moje auto jezdzi
                                  na powietrze :)


                                  --
                                  171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                  "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                  • black_code Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:49
                                    tiges_wiz napisał:

                                    > Czyli mam uwierzyc ze 1.6D przy 170 km/h na koncu skali obrotow zuzywa 6
                                    litrow
                                    > ? :D
                                    >
                                    > Rozumiem tez, ze majac zbiornik 60l nie moglem dojechac z Diepholz do Olszyny
                                    n
                                    > a
                                    > jednym zbiorniku w 4 i pol godziny, ale dojechalem (600 km) ... moje auto
                                    jezdz
                                    > i
                                    > na powietrze :)

                                    ja nei wiem o jakim ten ktos samochodzie pisal jesli to jakies maly
                                    autko typu clio 1.6hdi to jest to moim zdaniem realne ze spali 1 litr
                                    mniej niz Golf 2.0tdi .
                                    I to co napisalem staralem sie oprzec na wklejonym przezemnie tescie
                                    spalania uznajac go jako wiarygodny .Trudno wiarygodnym nazwac to co
                                    ty wypisujesz z caly szacunkiem .
                                    Jak juz pisalem w/g wszystkich znakow na niebie przyrownujac do przykladow
                                    z tego testu twoj samochod powinien zuzywac przy stalej predkosci
                                    160km/h gdzies w granicach 15-18 litrow .Ty piszesz o 8.5 przyznasz ze
                                    nie spieramy sie o wartosci po przecinku.


                                    --
                                    -
                                    prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
                                    • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 09:58
                                      90 - 5.8
                                      120 - 7.5
                                      roznica 1.7 litra..
                                      150 - ?? wrost nie nie liniowy (opor powietrza rosnie do kwadratu predkosci)
                                      Wezmy wiec 150, dodajmy informacje o tym, ze mamy wielopunktowy wtrysk i uklad
                                      wzbogacania i zubozania mieszanki. Ile potrzeba wiec paliwa aby utrzymac (nie
                                      uzyskac) 150 km/h?


                                      --
                                      171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                      "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                      • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 10:07
                                        dodajmy jeszcze, ze auto wazy 1100 wiec mniej niż nowoczesny kompakt i tyle co
                                        klasa A dziś.

                                        Moge ci podac podobne dane z BMW 328 wazace 1433 kg/120 kW.
                                        100 km/h - 8.5
                                        120 km/h - 10.0
                                        140 km/h - 12.1
                                        160 km/h - 14.5

                                        Dlaczego auto lzejsze o 300 kg ma palic wiecej? Moim zdaniem mniej. Srednia mi
                                        wyszla przy takiej jezdzie ciut ponad 130 km/h, a przy 120 mam miec 7.5.
                                        Dlaczego wiec 8.5 jest za malo?


                                        --
                                        171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                        "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                      • black_code Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 10:14
                                        tiges_wiz napisał:

                                        > 90 - 5.8
                                        > 120 - 7.5
                                        > roznica 1.7 litra..
                                        > 150 - ?? wrost nie nie liniowy (opor powietrza rosnie do kwadratu predkosci)
                                        > Wezmy wiec 150, dodajmy informacje o tym, ze mamy wielopunktowy wtrysk i uklad
                                        > wzbogacania i zubozania mieszanki. Ile potrzeba wiec paliwa aby utrzymac (nie
                                        > uzyskac) 150 km/h?

                                        Wkleilem ci raz wkleje drugi (35-bilder) tam jest to jak na dloni mozesz
                                        sobie przesledzic prawdziwy wzrost zuzycia paliwa do prawdziwych
                                        predkosci oraz porownac to z danymi fabrycznymi .
                                        www.autobild.de/test/neuwagen/artikel.php?artikel_id=11378
                                        moze troche przesadzilem ale dalej uwazam ze biorac pod uwage te
                                        przyklady twoj samochod przy 160 powinien palic w okolicach 15-16 litrow
                                        To ze na liczniki masz 150 w rzeczywistosci moze byc predkoscia 130-
                                        140 maksymalnie a to robi roznice .
                                        Jeszcze raz zapytam - twierdzisz ze twoja 20 letnia sierra 2.0 5
                                        biegowa pali sporo mniej niz ultranowoczesny silnik 1.4tsi ? a juz
                                        porownujac ja z Peugeotem 407 2.0 to prawie polowe tego?


                                        --
                                        -
                                        prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
                                        • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 10:42
                                          Moja sierra nie ma 20 lat a 13.
                                          Ma silnik DOHC 8V EFI z wtryskiem wielopunktowym.

                                          Golf ma palic przy 90 5.7 litra w testach wychodzi 6.5.
                                          Peugeot wazy 1500 kg. Prawie o polowie wiecej. Przy sredniej 130 km/h Sierra
                                          pali 8.5l (to wymaga jazdy szybszej). Spalanie chwilowe przy 160 to 11-14 litrow
                                          (zalezy od warunkow, wiatr, wzniesienie). Pasuje?

                                          Jednak to samo mozna powiedziec o panu 160. Pewnie tez srednia mu wyszla kolo
                                          120-130 km/h i 6.5 jest realne wtedy.


                                          --
                                          171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                          "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                          • al9 Panowie - dyskusja jest akademicka..... 17.04.07, 10:53
                                            W Europie nie ma dróg na których mozna jechać z średnią szybkościa 150 czy 170
                                            km/h..
                                            Nawet jesli jedzie sie bardzo szybko np na 6 pasmowych autostradach w Niemczech
                                            to odcinki na których można utrzymac jednolita szybkosc sa bardzo krótkie.
                                            Kilku, klikunastokilometrowe.. Duży ruch, wyprzedzane i wyprzedzające auta,
                                            zwężenia, zjazdy, roboty drogowe zmniejszają średnią do góra 130, 140
                                            Sam to przyznałem wcześniej i naprawdę nie uwierzę że odcienek 600km mozna
                                            przejechac w 4h
                                            Ale nie spierajmy się.
                                            Diesel przy w identycznych warunkach spali mniej. Ale nie o połowę. Nowoczesny
                                            silnik 1,8 czy 2 pali może 2 litry więcej...
                                            Pozdrawiam
                                            al
                                            • tiges_wiz Re: Panowie - dyskusja jest akademicka..... 17.04.07, 12:34
                                              a jechalem: Droga nr 6, praktycznie pusta o tej porze, w koncowym odcinku juz
                                              szybkiego ruchu, troche terenu zabudowanego na poczatku.
                                              Autobahn Hannover-Berlin. Przy przy wiekszych miastach troche wiecej ruchu, ale
                                              nie musialem praktycznie zjezdzac na lewy pas, wiekszosc czasu spedzilem na
                                              prawym. Od czasu do czasu ograniczenie do 120.
                                              Berlin-Olszyna - ruch niewielki. Kilka auto jeszcze do Cottbus, a pozniej do
                                              granicy praktycznie nikogo. Gdzie wiec te korki?
                                              --
                                              171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                              "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                          • sum_tzw_olimpijczyk Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 19:00
                                            tiges_wiz napisał:

                                            > Moja sierra nie ma 20 lat a 13.
                                            > Ma silnik DOHC 8V EFI z wtryskiem wielopunktowym.
                                            >
                                            > Golf ma palic przy 90 5.7 litra w testach wychodzi 6.5.
                                            > Peugeot wazy 1500 kg. Prawie o polowie wiecej. Przy sredniej 130 km/h Sierra
                                            > pali 8.5l (to wymaga jazdy szybszej). Spalanie chwilowe przy 160 to 11-14 litro
                                            > w
                                            > (zalezy od warunkow, wiatr, wzniesienie). Pasuje?
                                            >
                                            > Jednak to samo mozna powiedziec o panu 160. Pewnie tez srednia mu wyszla kolo
                                            > 120-130 km/h i 6.5 jest realne wtedy.
                                            >

                                            Przy ŚREDNIEJ 130km/h pali 8,5l na setkę? No to gratuluję! Czemu przestali robić
                                            te megaoszczędne, supermocne silniki? Żeby mieć średnią 130km/h to trzeba
                                            dopier... i to nieźle, spalanie 8,5 jest nierealne. Skoro chwilowo przy 160 pali
                                            14 litrów to jakim cudem ze średniej 130km/h pali 8,5 litra? U mnie chwilowo
                                            przy 60km/h pali 3,3litra. Jak to możliwe, że przy średniej 70km/h wychodzi ok
                                            4,5? Tylko nie wyjaśniaj mi na badziewnych wykresach z cartesta.
                                            --
                                            www.skurcz.robbo.pl/sum.htm
                                            • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 18.04.07, 09:21
                                              > Przy ŚREDNIEJ 130km/h pali 8,5l na setkę? No to gratuluję! Czemu przestali robi
                                              > ć
                                              > te megaoszczędne, supermocne silniki? Żeby mieć średnią 130km/h to trzeba
                                              > dopier... i to nieźle, spalanie 8,5 jest nierealne.

                                              To znaczy ze moj zegarek oszukiwal, a na stacjach mnie tak lubia, ze zanizaja mi
                                              wskazania :) kocham ich :)

                                              > > Jednak to samo mozna powiedziec o panu 160. Pewnie tez srednia mu wyszla
                                              > kolo
                                              > > 120-130 km/h i 6.5 jest realne wtedy

                                              pan od diesla to potwierdzil. Wyszlo mu 6.5 przy sredniej 130. Poszukaj w tym
                                              watku. Po za tym dodaj jeszcze noc i praktycznie zerowy ruch pojazdow. Noga
                                              sztywnieje. Przydalby sie tempomat.

                                              >Czemu przestali robić
                                              > te megaoszczędne, supermocne silniki?

                                              Dlugo robili, nawet bardzo dlugo. Wsadzali to i do scorpio i do galaxy. Byly w
                                              wersjach RS2000 w Escorcie i 2.3 16V. Dlaczego przestali robic? Normy emisji spalin.

                                              Spokojnie tym autem mozna jechac 50-60 km/h na 5-tym biegu i silnik nie
                                              protestuje. Taka cecha DOHC 8V.
                                              www.motofakty.pl/g2/art/0/3/449f756ba02ac_d.jpeg
                                              to jest wersja n9e ograniczona zwezka do 115 KM. n9c i n9a maja podobny
                                              przebieg, ale krzywa momentu zaczyna opadac troche pozniej. Mozna spokojnie
                                              jechac tym autem na 5 biegu 50-60 km/h i nic sie nie dzieje.




                                              --
                                              171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                              "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                      • bzyku_bzyku Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 15:47
                                        tiges_wiz napisał:

                                        > 90 - 5.8
                                        > 120 - 7.5
                                        > roznica 1.7 litra..
                                        > 150 - ?? wrost nie nie liniowy (opor powietrza rosnie do kwadratu predkosci)

                                        to nie znaczy ze wzrost zuzyciale jest proporcjonalny do kwadratu wzrostu
                                        szybkosci - zapotrzebowanie na moc ( a co za tym zuzycie paliwa )rosnie do 3
                                        potegi wzrostu szybkosci!
                                        poza tym masa auta przy takich (stalych) szybkosciach ma pomijalnie maly wplyw
                                        na wzrost zuzycia paliwa
                                        • tiges_wiz Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 16:06
                                          Hmmm .. jakos ta teoria sie kupy nie trzyma.

                                          "Dobrze wyregulowany i utrzymany egzemplarz przy na trasie przy prędkościach
                                          oscylujących wokół 100 km/h może zejść z zapotrzebowaniem na paliwo poniżej 5
                                          l/100km. Jazda z prędkościami do 140 km/h oznacza wzrost zużycia benzyny do 5,5
                                          l/100.

                                          Dynamiczna jazda po mieście oznacza zapotrzebowanie na paliwo na poziomie 6-6,5
                                          l/100km. "

                                          Silnik 70kW (95 KM jakbys nie wiedzial). Masa ...... 400 kg z kierowca i
                                          paliwem. Masa nie ma znaczenia?

                                          A co z BMW 328?
                                          100 km/h - 8.9
                                          150 km/h - 12.7
                                          200 km/h - 18.2

                                          Dane producenta, 5 bieg. Moze jednak silniki potrafia pracowac na zubozonej
                                          mieszance przy utrzymywaniu predkosci?

                                          img238.imageshack.us/my.php?image=fueleconomyag2.jpg
                                          Chyba to jest bardziej skomplikowana zaleznosc niz ci sie wydaje.





                                          --
                                          171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                          "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                          • bzyku_bzyku Re: opowiesc wedkarska 17.04.07, 22:09
                                            tiges_wiz napisał:

                                            > Masa ...... 400 kg z kierowca i paliwem. Masa nie ma znaczenia?

                                            nie ma
                                            masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu
                                            przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od szybkosci
                                            czyli procentowo - z calosci - wyzszy udzial w spalaniu wlasnie dla mniejszych
                                            szybkosci
                                            • tiges_wiz a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 08:48
                                              > masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu
                                              > przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od szybkos
                                              > ci

                                              czyli musisz jeszcze udowodnic, ze nie ma bezwladnosci czy oporow toczenia :)


                                              --
                                              171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                              "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                              • simr1979 Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 15:15
                                                tiges_wiz napisał:

                                                > > masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu
                                                > > przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od s
                                                > zybkos
                                                > > ci
                                                >
                                                > czyli musisz jeszcze udowodnic, ze nie ma bezwladnosci czy oporow toczenia :)
                                                >
                                                >

                                                Bezwładność to pojęcie z definicji związane WYŁĄCZNIE ze zmianą prędkości, więc
                                                przy stałej prędkości w ogóle go nie uwzględniamy.

                                                Będąca pochodną masy siła oporu toczenia też nie zależy od prędkości (prawie -
                                                zależy tylko o tyle, o ile wraz z prędkością wzrasta wspólczynnik oporu
                                                toczenia, a ten dla nowoczesnych opon w eksploatacyjnym przedziale prędkości
                                                wzrasta niewiele). Co prawda w przypadku zużycia paliwa liczy się nie siła, lecz
                                                moc oporów toczenia, jednak ta ostatnia zależy od prędkości zaledwie wprost
                                                proporcjonalnie, podczas gdy moc oporów powietrza zależy od prędkości do
                                                sześcianu - stąd udział oporu powietrza w bilansie mocy (=wpływ na zużycie
                                                paliwa przy stałej prędkości jazdy))rośnie gwałtownie wraz ze wzrostem prędkości.
                                                • tiges_wiz Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 15:30
                                                  > Bezwładność to pojęcie z definicji związane WYŁĄCZNIE ze zmianą prędkości, więc
                                                  > przy stałej prędkości w ogóle go nie uwzględniamy.

                                                  stop stop stop .. stala predkosc masz, bo dodajesz energii. Jak przestaniesz jej
                                                  dodawac, to pojawi sie przyspieszenie ujemne a wiec bezwladnosc. Mozna wlasnie
                                                  po niej okreslic ile ten energii trzeba dodac, aby utrzymac stala predkosc. I my
                                                  rozmawiamy tu o masie.

                                                  > Będąca pochodną masy siła oporu toczenia też nie zależy od prędkości (prawie -
                                                  > zależy tylko o tyle, o ile wraz z prędkością wzrasta wspólczynnik oporu.

                                                  Ale my od poczatku mowimy o masie, nie predkosci. Lzejsze auto bedzie zuzywac
                                                  mniej paliwa.

                                                  >podczas gdy moc oporów powietrza zależy od prędkości do
                                                  > sześcianu

                                                  Oj pudlo. Do kwadratu.
                                                  P= 0,5* Cx *g*A*V2

                                                  g – gęstość powietrza w kg/m3
                                                  A – pole powierzchni czołowej w m
                                                  V – prędkość w km/h


                                                  --
                                                  171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                                  "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                                  • simr1979 Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 18.04.07, 16:13
                                                    Siadaj,lufa niestety...;)
                                                    Za :
                                                    - niezrozumienie pojęcia bezwladności
                                                    - nie odróżnianie mocy od siły

                                                    No pocieszenie - tak, lżejsze auto bedzie zużywać mniej paliwa. Chodzi o to, że
                                                    im większa prędkość, tym wpływ masy na zużycie paliwa mniejszy. Jeśli np. przy
                                                    prędkośći 100km/godz odciązenie auta o 10% zmniejszy pobór mocy o 5%, to przy
                                                    180 km/godz takie samo odciążenie zmniejszy ten pobór tylko o ok. 2%.
                                                  • bzyku_bzyku drugi osioł 19.04.07, 01:24
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > simr1979 napisał:
                                                    > > Za :
                                                    > > - niezrozumienie pojęcia bezwladności

                                                    > To jesteś orzeł jeśli rozumiesz co to jest bezwładność.

                                                    a ty jestes osiol jezeli nie rozumiesz ze simir1979 nie broni tu pracy
                                                    doktorskiej a jedynie drugiemu oslowi w miare przystepny sposob wytyka ze nie ma
                                                    pojecia o czym pisze - i ma racje
                                                  • mobile5 Re: drugi osioł 19.04.07, 01:32
                                                    bzyku_bzyku napisał:
                                                    > a ty jestes osiol jezeli nie rozumiesz ze simir1979 nie broni tu pracy
                                                    > doktorskiej a jedynie drugiemu oslowi w miare przystepny sposob wytyka ze nie m
                                                    > a
                                                    > pojecia o czym pisze - i ma racje

                                                    Nie bądź taki poważny, bo pękniesz.
                                                    --
                                                    "A kto komu zabroni ułozyc takie zasady jakie się mu rzewnie podobają ???"
                                                  • mobile5 Re: drugi osioł 21.04.07, 00:20
                                                    bzyku_bzyku napisał:
                                                    > > simr1979 napisał:
                                                    > > > Za :
                                                    > > > - niezrozumienie pojęcia bezwladności
                                                    >
                                                    > > To jesteś orzeł jeśli rozumiesz co to jest bezwładność.
                                                    >
                                                    > a ty jestes osiol jezeli nie rozumiesz ze simir1979 nie broni tu pracy
                                                    > doktorskiej

                                                    Wyjaśnienie natury bezwładności to okolice nagrody Nobla, a nie pracy doktorskiej.
                                                    --
                                                    "A kto komu zabroni ułozyc takie zasady jakie się mu rzewnie podobają ???"
                                                  • bzyku_bzyku Re: drugi osioł 21.04.07, 01:41
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Wyjaśnienie natury bezwładności to okolice nagrody Nobla, a nie pracy doktorski
                                                    > ej.

                                                    lubisz strezelac do wrobli z armaty
                                                    mnie wystarcza pogladowe wytlumaczenie dlaczego mi du.pe wciska w fotel przy
                                                    przyspieszaniu :-)
                                                  • mobile5 Re: drugi osioł 21.04.07, 09:17
                                                    bzyku_bzyku napisał:
                                                    > lubisz strezelac do wrobli z armaty

                                                    To raczej inne poczucie humoru.
                                                    --
                                                    "A kto komu zabroni ułozyc takie zasady jakie się mu rzewnie podobają ???"
                                                  • tiges_wiz Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 19.04.07, 09:03
                                                    cos namieszalem :)
                                                    za duzo chcialem sobie uproscic ;)

                                                    Prosze jakby co o wytkniecie bledu.
                                                    Z jednej strony mamy sile hamujaca rowna sumie wszystkich oporow (powietrze,
                                                    tarcie, opor silnika, elementow wirujacych).
                                                    Daje to jakas sile F1.
                                                    Z drugiej strony pojawia sie bezwladnosc, czyli sila pozorna ktora "ciagnie"
                                                    auto do przodu. Jej wartosc to masa*przyspieszenie (czyli wlasciwie w tym
                                                    przypadku opoznienie, wynoszace dokladnie tyle ile wynika opoznienie ze
                                                    wszystkich oporow. Tylko ze to bezwladnosc wynika z opoznienia, a nie na odwrot
                                                    ;). Za szybko cos chcialem ;)



                                                    --
                                                    171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                                                    "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                                                  • simr1979 Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 19.04.07, 11:37
                                                    tiges_wiz napisał:

                                                    > cos namieszalem :)
                                                    > za duzo chcialem sobie uproscic ;)
                                                    >
                                                    > Prosze jakby co o wytkniecie bledu.
                                                    > Z jednej strony mamy sile hamujaca rowna sumie wszystkich oporow (powietrze,
                                                    > tarcie, opor silnika, elementow wirujacych).
                                                    > Daje to jakas sile F1.

                                                    Tak

                                                    > Z drugiej strony pojawia sie bezwladnosc, czyli sila pozorna ktora "ciagnie"
                                                    > auto do przodu.

                                                    Nie

                                                    Kiedy auto jedzie ze STAŁĄ prędkością po PŁASKIEJ drodze, to siły nań działające
                                                    się równoważą (gdyby się nie równoważyły, to by albo zwalniało albo
                                                    przyśpieszało). Po stronie oporów masz tylko opory aerodynamiczne i opory
                                                    toczenia , mniej więcej tak jak napisałeś wyżej. I TYLKO te dwie siły oporu
                                                    trzeba pokonać.
                                                    Dopiero po zakłóceniu tej równowagi, czyli np. kiedy zaczynasz przyśpieszać,
                                                    pojawia "a = F/m" czyli konieczność przyłożenia dodatkowej siły napędowej F,
                                                    mającej nadać masie "m" przyśpieszenie "a" (czyli, mówiąc innym językiem -
                                                    mającej "pokonać bezwładność" pojazdu).

                                                    I wszystko
                                                    :)
                                              • bzyku_bzyku Re: a gdzie podziala sie bezwladnosc? 19.04.07, 01:12
                                                tiges_wiz napisał:

                                                > > masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu
                                                > > przy jezdzie ze stala predkoscia ma staly (prawie) wplyw niezaleznie od
                                                > > szybkosci

                                                > czyli musisz jeszcze udowodnic, ze nie ma bezwladnosci czy oporow toczenia :)

                                                jaka to niby bezwladnosc masy przy stalej szybkosci bierzesz pod uwage ??
                                                co innego przy przyspieszaniu ,ale o tym tez masz powyzej :
                                                " masa ma znaczenie dla spalania przy przyspieszaniu "

                                                co do oporow toczenia zaleznie od szybkosci ,to masz tam " (prawie)" - mialem
                                                wszystkie malo istotne szczegoly wymieniac po kolei ?

                                                czytaj czasami to na co odpowiadasz :-)
        • gemidow Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 22:56
          Silnik 1.8 pali ci przy 160-170 8/100??? Z czystej ciekawości powiedz jaki masz
          samochód. Poprzednio jeżdziłem Marea 1.6, choc wiem, że Fiatoski silniki nie
          należą do najoszczędniejszych, ale przy takich prędkościach to by mi palił 8
          litrów, z tym że co 50 km :). Z całym szacunkiem ale to co napisałeś wydaje mi
          się mało wiarygodne.
          Pozdrawiam
    • notmyself Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 16.04.07, 21:03
      Taka benzyna 1.6 czy 2 litry to jest w sam raz na miasto. I raczej w lekkie
      budzie. Diesel w takich warunkach się nawet na zagrzeje. Większa benzyna nie ma
      możliwości się zademonstrować.

      Ale na trasy taki silniczek jest po prostu niewygodny. Albo benzyna o pojemności
      tak z 3 litry albo diesel :) Bo wygoda jazdy zależy od momentu. Nie mocy. I to
      momentu na silniku. Chyba że ktoś lubi kilka godzić machać biegami i wyć
      silnikiem żeby auto w ogóle chciało jechać. Gaz to w ogóle nieporozumienie na
      taką eksploatacje. Choćby ze względu na zasięg. W EU diesle najlepiej wypierają
      silniki benzynowe w dużych drogich samochodach. I nie bez powodu...
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 16.04.07, 21:35
        Ostatnio miałem okazję jeździć w charakterze pasażera w Clio Sport 2.0 16V,
        podobno ma 172KM. Podobno, bo mocy w ogóle nie czuć. Nie wiem czego to efekt,
        ale dla mnie ten samochód to straszny muł, silnik 1.8T o mniejszej mocy sprawiał
        o wiele lepsze wrażenie przy większych prędkościach. Może i Clio jest szybkie od
        0 do 100, ale czy przyjemnie jeździ się cały czas piłując wysoko obroty żeby w
        ogóle przyspieszyć?
        --
        www.skurcz.robbo.pl/sum.htm
        • habudzik Re: Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 17.04.07, 11:43
          Może to tylko takie subiektywne odczucie że to Clio taki muł
          --
          " Dla przechodnia to mało odczuwalna różnica, czy walnie go pojazd 15, czy 20
          razy cięższy od niego. Natomiast większe samochody, z
          reguły cięższe i droższe, są w takich sytuacjach częściej 'przyjazne' dla
          dwunożnych. "
          • jaki71 Re: Duży tak. Normalny nie. Nie na trasy 18.04.07, 02:29
            habudzik napisał:

            > Może to tylko takie subiektywne odczucie że to Clio taki muł

            Nie wypada sie z tym nie zgodzic. Odczucie mocy w turbo jest zupelnie inne niz
            wolnossacych. Nawet jak turbo jest slabsze to moment zalaczenia turbiny
            powoduje subiektywne odczucie "ogromnej mocy"

            P.S. Swego czasu Adam Opel stwierdzi ze nie ma nic lepszego od duzej pojemnoaci
            poza jednym wyjatkiem: Jeszcze wieksza pojemnosc...

            --
            Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
    • pils_75 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 18:50
      Trafiłem tutaj przypadkiem, ale podzielę się spostrzeżeniem z ostatniego
      tygodnia akurat tak się złożyło że porównałem zużycie i pewne osiągi mój 2,2TD
      w mieście 10L, na autostradzie przedział prędkości do 140km/h spalanie 8,5 ;150-
      180 10-11 litrów - van, w drogę powrotną jechaliśmy z bratem dwoma autami w
      zbliżonej klasie, ja MB-E 320CDI autostrada przy 130 6,2 przy prędkości 160-180
      7,5 jazda na tempomacie, jazda miejska to spalanie w granicach 9,5 litra,
      drugie auto BMW-7 3,0 V-8 odpowiednio 8L/11L/m15L, przyspieszenie w dwóch
      ostatnich porównywalne, wygoda i hałas (wnętrze) takie same.
      Zdecydowanie duży disel - warunek trzeba robić dużo kilometrów w trasie,
      ale "klekot" nie ze względu na oszczędność lecz disla dłużej będziesz użytkował
      500tyś i jedziesz, a benzyna (nie wspomnę o gazie) przy takim przebiegu umrze.
      Benzynowych silników objechałem kilka, ale klek to jest to.
      Ja się na samochodach nie znam, nie oglądam ich na obrazkach tylko kulam
      kilometry i taką wyrobiłem sobie opinię.
      • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 20:51
        Nowoczesne diesle nie mają już raczej przewagi trwałości., leci też osprzęt.
        Starsze jak najbardziej. Dla dobrego benzyniaka te pół miliona to też nie jest
        wielkie halo - starsze silniki VAG, BMW, nie wspominając o amerykańskich
        totalnie niewysilonych motorkach V8 robią tyle standardowo.
        Najdroższe marki nie występują z silnikami wysokoprężnymi i nie jest to
        przypadek :)

        --
        Sprzedam

        www.chorzow.schronisko.com/
          • al9 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 17.04.07, 22:14
            ale "klekot" nie ze względu na oszczędność lecz disla dłużej będziesz użytkował
            500tyś i jedziesz, a benzyna (nie wspomnę o gazie) przy takim przebiegu umrze.
            Benzynowych silników objechałem kilka, ale klek to jest to.
            Ja się na samochodach nie znam, nie oglądam ich na obrazkach tylko kulam
            kilometry i taką wyrobiłem sobie opinię.
            -----------------------------------
            nawet jesli to prawda (a nie do kona co przed chwilą zauwazyl swoboda)
            to nie kazdy chce jezdzic autem 500 tys
            Dla mnie to przebieg na 5,6 samochodów...
            Pozdr
            al
            • pils_75 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 16:36
              Dlatego napisałem,że disel jeżeli robisz dużo km, ja nie jeżdżę nowymi autami
              tylko z historią dlatego kupując disla z przebiegiem do 150000 nie drżę czy
              wystarczy mi na 3-4 lata zrobię drugie tyle i jeszcze będę go mógł spoko
              sprzedać.
          • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 10:38
            Maybach CDI? Rolls Royce d? Aston Martin TDCi? Ferrari JTD? Bentley TDI? Czy ja
            o czymś nie wiem??? Nawet Porsche nie wciąż zdecydowało się na Cayenne V10 TDI.
            Nie mam nic przeciwko dieslom, sam chętnie dosiadłbym np. 530d, ale nie ma się
            co oszukiwać - klekoty w osobówkach są substytutem silników ZI uzasadnionym
            tylko ekonomicznie. Nawet kwestia momentu jest złudna, bo benzyna z turbiną,
            kompresorem lub po prostu dużej pojemności dieslowi nie ustąpi.

            --
            Sprzedam

            www.chorzow.schronisko.com/
            • black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 10:54
              swoboda_t napisał:

              > Maybach CDI? Rolls Royce d? Aston Martin TDCi? Ferrari JTD? Bentley TDI? Czy
              ja
              >
              > o czymś nie wiem??? Nawet Porsche nie wciąż zdecydowało się na Cayenne V10
              TDI.
              >
              > Nie mam nic przeciwko dieslom, sam chętnie dosiadłbym np. 530d, ale nie ma
              się
              > co oszukiwać - klekoty w osobówkach są substytutem silników ZI uzasadnionym
              > tylko ekonomicznie. Nawet kwestia momentu jest złudna, bo benzyna z turbiną,
              > kompresorem lub po prostu dużej pojemności dieslowi nie ustąpi.
              >

              No kto jak to ale ty mysle znasz historie motoryzacji dobrze.
              Kiedys nie do pomyslenia bylo zeby Porche robil samochod terenowy a
              dzis?
              Inny przyklad - Jaguar- kombi i diesel - dzis jest
              Diesle w sporcie - prosze bardzo sa malo tego nawet potrafia wygrywac .

              Jeszcze 15-20 lat temu nikt nawet nie bral pod uwage uzycia diesla do
              aut klasy S dzis jest to powszechne a udzial diesli w tej klasie
              Europie juz przekracza 35% .
              Porsche za rok wprowadza 4 dzwiowa "limuzyne " ( to tez bylo wczesniej
              nie do pomyslenia ) a o dieslu do Cayenne pisze sie juz od dawna
              zaloze sie ze najpozniej za rok tak sie stanie.
              VW juz dawno zapowiadal diesla w Bantleyu nawet cos o Lamborhini
              niesmialo szeptano i wcale bym sie nie zdziwil jakby to zrobili .
              Tak wiec to jest tylko kwestia czasu jak beda padac kolejne bariery i
              to nie techniczne bo te juz pokonano dawno tylko te mentalne a ta jak
              widac zmienia sie teraz dosc szybko .

              --
              -
              prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
              • tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 11:21
                > Diesle w sporcie - prosze bardzo sa malo tego nawet potrafia wygrywac .
                Audi wygrywalo wczesniej praktycznie wszystko. Wsadzili diesla - wygrywaja. Na
                CNG tez by Le mans wygrali. W sumie bardziej sukces marketingowy, choć
                faktycznie przez ostatni lata silniki te zrobily spory postep, niestety kosztem
                niezawodnosci i elastycznosci (6 biegowe auto nie jest elastyczne).

                a tu ciekawe info z notki o wygranej diesla: Diesle dorównują już niemal
                silnikom benzynowym pod względem mocy i elastyczności.

                Jedna osoba wie co to elastyczność i nie myli tego z dynamika na piątym biegu z
                80 do 120.

                --
                171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:06
                  tiges_wiz napisał:
                  > Audi wygrywalo wczesniej praktycznie wszystko. Wsadzili diesla - wygrywaja. Na
                  > CNG tez by Le mans wygrali. W sumie bardziej sukces marketingowy

                  Piętnasty raz piszesz ten sam kompromitujący tekst. Kiedyś wspominałeś coś u
                  zaangażowaniu w automobilklub, studiach związanych z motoryzacją, i tak dalej.
                  No to chyba zdajesz sobie sprawę że w dzisiejszym sporcie nie ma czegoś takiego
                  jak wygrana samochodem który choć trochę odstaje w jakimkolwiek aspekcie.
                  Rozumiesz mam nadzieję, że nie ma takiej opcji jak nadrabianie niedoróbek motoru
                  aerodynamiką czy czym tam jeszcze napiszesz. Konkurencja też wie o co chodzi w
                  tej zabawie. Zna się robieniu szybkich aut. Różnice w czołówce stawki są teraz
                  minimalne. Ten kto odstaje czymkolwiek przegrywa. Czy wiesz, obeznany w
                  motoryzacji kolego, że R8 swoje ostanie 24 wygrało z dużym trudem? Wiesz że
                  Pescarolo robił okrążenia wyraźnie szybciej? Wiesz że R8 swego czasu przegrało?
                  Powinieneś wiedzieć, skoro się na ten temat wypowiadasz. To co sadzisz dziecinne
                  bzdury o słabym silniku maskowanym całą resztą? Można się kłócić jaki wpływ mają
                  na to przepisy. Nawiasem mówiąc one już od bardzo dawna nie są jednolite (choćby
                  benzyna n/a vs. doładowana). Ale raczej nikt rozsądny nie będzie stawiał tezy że
                  R10 wygrało bo... ma do dupy silnik ale niezłą aerodynamikę... Jasne....
                  • tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:23
                    ale ja nie pisze ze ten silnik jest zly (bo jest niezly), ale ze 24 godzinny
                    wyscig le mans rzadzi sie troche innymi prawami. Tu sie liczy niezawodnosc i
                    aerodynamika i to audi ma juz od dawna dopracowane.
                    na 8 miejscu bylo auto 2.0T i wyprzedzilo 6 litrowki. To oznacze za 2.0 T jest
                    lepszy?

                    Tam przewaga na kolejnym moze wyniesc kilka okrazen. w 2001 roku przyjechaly
                    najpierw 2 audi (benzynowe). Bentley mial 16 okrazen straty. Myslisz, ze to
                    wynikalo z silnika?


                    --
                    171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                    "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                    • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:31
                      tiges_wiz napisał:
                      > ale ja nie pisze ze ten silnik jest zly (bo jest niezly), ale ze 24 godzinny
                      > wyscig le mans rzadzi sie troche innymi prawami. Tu sie liczy niezawodnosc i
                      > aerodynamika i to audi ma juz od dawna dopracowane.
                      > na 8 miejscu bylo auto 2.0T i wyprzedzilo 6 litrowki. To oznacze za 2.0 T jest
                      > lepszy?
                      >
                      > Tam przewaga na kolejnym moze wyniesc kilka okrazen. w 2001 roku przyjechaly
                      > najpierw 2 audi (benzynowe). Bentley mial 16 okrazen straty. Myslisz, ze to
                      > wynikalo z silnika?

                      Myślę że to wynikało z samochodu. Na który składa się tysiące elementów. I
                      jeśliby dowolny z tych elementów odstawał od konkurencji rezultat byłby odwrotny
                      do cytowanego, tyle że z jeszcze większą stratą.

                      Przywoływanie aerodynamiki w kontekście właśnie le mans, jakoby tutaj miała być
                      szczególnie istotna, to totalne nieporozumienie. Jeśli już, to z reguły uwagę
                      zwraca się na czas serwis uszkodzeń. Co nie zmienia faktu, że wygrywa samochód a
                      nie jego aerodynamika, silnik czy zawieszenie. I dlatego pisanie o wygrywaniu z
                      dowolnym silnikiem, a taka jest wymowa Twoich słów, to kompromitacja.
                      • tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:46
                        mialbys racje, jakby audi caly czas cieniowalo, wlozyli diesla i voila ...
                        masakra .. a oni rzadza juz le mans od kilku lat i jak widac wyniki sie nie
                        zmieniaja. Znaczy ze ten silnik jest dobry i moze nawet tak dobry jak
                        poprzednik, ale ze wygrali, bo mieli diesla to juz teza przesadzona.
                        --
                        171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                        "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                        • black_code Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 14:03
                          tiges_wiz napisał:

                          > mialbys racje, jakby audi caly czas cieniowalo, wlozyli diesla i voila ...
                          > masakra .. a oni rzadza juz le mans od kilku lat i jak widac wyniki sie nie
                          > zmieniaja. Znaczy ze ten silnik jest dobry i moze nawet tak dobry jak
                          > poprzednik, ale ze wygrali, bo mieli diesla to juz teza przesadzona.

                          Nie wem , ja nie jestem ekspertem od wyscigow ale mysle ze
                          aerodynamika w takim wyscigu ma mniejsze znaczenie a napewno nie
                          najwieksze.Tu nie chodzi o ulamki sekund liczy sie wytrzymalosc silnikow
                          o ile pamietam Audi R10 poprzenie LeMans przejechalo ze srednia
                          predkoscia ponad 210km/h czyli czesto to wiecej niz srednia w F1 ,
                          i jak latwo policzyc musialo przejechac ponad 5tys km .


                          --
                          -
                          prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
                          • tiges_wiz Le mans - wyniki 18.04.07, 14:21
                            2006 - 5187km (Audi Diesel)
                            2004 - 5170km (Audi Benzyna)
                            1999 - 5265km (Mercedes)
                            1998 - 5332km (Jaguar)
                            1971 - 5335km (Porsche)

                            Czyli jeszcze maja nad czym pracowac.

                            --
                            171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                            "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                            • notmyself Re: Le mans - wyniki 18.04.07, 14:47
                              tiges_wiz napisał:
                              > 2006 - 5187km (Audi Diesel)
                              > 2004 - 5170km (Audi Benzyna)
                              > 1999 - 5265km (Mercedes)
                              > 1998 - 5332km (Jaguar)
                              > 1971 - 5335km (Porsche)
                              >
                              > Czyli jeszcze maja nad czym pracowac.

                              Nie da się tak porównywać bo przepisy cały czas ewoluuja. I to w kierunku coraz
                              wiekszych ograniczeń.

                              Nikt nie twierdzi że warunkiem niezbędnym do wygranej Audi był silnik diesla.
                              Nie staraj się wcisnąć adwersarzom stwierdzeń których oni nie postawili.
                              Natomiast każdy choć trochę zorientowany w wyścigach zdaje sobie sparawę że
                              warunkiem koniecznym wygranej jest silnik który, z poprawką na masę bolidu, nie
                              odstaje od konkurencji. Braków w silniku nie da sie nadrobić. Braków w
                              aerodynamice, zawieszaniu czy innych aspektach też nie da się nadrobić. Co za
                              tym idzie twoje powtarzane do oporu CNG, z konkluzją że audi wygra z dowolnym
                              silnikim, jest totalną bzdurą. Stwierdzenie zupełnie absurdalne.


                    • mobile5 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 14:08
                      tiges_wiz napisał:

                      > ale ja nie pisze ze ten silnik jest zly (bo jest niezly), ale ze 24 godzinny
                      > wyscig le mans rzadzi sie troche innymi prawami
                      W Le Mans diesle miały 5,5l pojemności a benzyny 4l. Skądś tę moc trzeba było wziąć. Czasy robiły z końca pierwszej dziesiątki, a nadrobiły to na rzadszych tankowaniach. Dieslofile muszą jeszcae trochę poczekać.
                      --
                      "A kto komu zabroni ułozyc takie zasady jakie się mu rzewnie podobają ???"
              • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 16:35
                Auta typu S, siódemka, A8 to nie ekstraklasa. To są wielkoseryjnne samochody
                użytkowe. Zresztą - pierwszy diesel w MB S był już ok. 30 lat temu, od 93 jest
                dostępny w Europie. W wymienionych przeze mnie markach próżno szukać diesla. W
                Jaguarze klekoty to modele entry dla europy (i np. XJ D sam bym kupił),
                pozwolili sobie nawet zrobić przednionapędowe kombi z dwulitrowym
                czterocylindrowym dieslem. Właśnie ze względów ekonomicznych - wzrost dochodów
                potrzebny był dla przetrwania, a w Europie sprzedaje się głównie takie auta.
                Nie zrobili tego, bo uważają przednionapędowe diesle za wyrafinowane
                technicznie. Poza Europą wciąż lepiej sprzedają się auta benzynowe, z uwagi na
                brak ekonomicznej motywacji, w azji dodatkowo przez problemy ekologiczne.
                Ewentualny diesel w Cayenne też będzie umotywowany względami rynkowymi. Może
                dodadzą coś w stylu "dla aktywnych ludzi ciągnących przyczepy ze swoimi
                jachtami", ale
                takim wystarczyłby mocny benzyniak. Tylko rachunki za duże. I o tym właśnie
                mówię - egzystencję i rozwój diesli uzasadnia wyłącznie chęć zmniejszenia
                rachunków za paliwo. Podobnie jak aut na gaz (tu jeszcze dochodzi czynnik
                ekologii). Widać to zresztą po ewolucji - odwrotnie niż w przypadku większości
                nowinek technicznych, diesle trafiają spod strzech na salony. Wsystkie inne
                zalety (czyli głównie osławioną "elastyczność") można osiągnąć w silniku ZI
                zwiększając pojemność, dokładając turbinę, a jeszcze lepiej kompresor, i to
                łatwiej, taniej, bez różnych filtrów sadzy i superazaawansowanych układów
                oczyszczania spalin. Zgoda - diesle osiągnęły wysoki, zbliżony do benzyniaków,
                poziom osiagów i kultury pracy. Ale okupione jest to kosztami finansowymi,
                masą, skomplikowaniem osprzętu, dodatkowymi wygłuszeniami, dogrzewaczami itp.
                I w tym sensie w pełni uprawnione jest stwierdzenie, że diesel to kompromis. A
                w najwyższych motosferach nie ma na to miejsca.

                --
                Sprzedam

                www.chorzow.schronisko.com/
                • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:01
                  swoboda_t napisał:
                  > Auta typu S, siódemka, A8 to nie ekstraklasa. To są wielkoseryjnne samochody
                  > użytkowe. Zresztą - pierwszy diesel w MB S był już ok. 30 lat temu, od 93 jest
                  > dostępny w Europie. W wymienionych przeze mnie markach próżno szukać diesla. W
                  > Jaguarze klekoty to modele entry dla europy (i np. XJ D sam bym kupił),
                  > pozwolili sobie nawet zrobić przednionapędowe kombi z dwulitrowym
                  > czterocylindrowym dieslem. Właśnie ze względów ekonomicznych - wzrost dochodów
                  > potrzebny był dla przetrwania, a w Europie sprzedaje się głównie takie auta.
                  > Nie zrobili tego, bo uważają przednionapędowe diesle za wyrafinowane
                  > technicznie. Poza Europą wciąż lepiej sprzedają się auta benzynowe, z uwagi na
                  > brak ekonomicznej motywacji, w azji dodatkowo przez problemy ekologiczne.
                  > Ewentualny diesel w Cayenne też będzie umotywowany względami rynkowymi. Może
                  > dodadzą coś w stylu "dla aktywnych ludzi ciągnących przyczepy ze swoimi
                  > jachtami", ale
                  > takim wystarczyłby mocny benzyniak. Tylko rachunki za duże. I o tym właśnie
                  > mówię - egzystencję i rozwój diesli uzasadnia wyłącznie chęć zmniejszenia
                  > rachunków za paliwo. Podobnie jak aut na gaz (tu jeszcze dochodzi czynnik
                  > ekologii). Widać to zresztą po ewolucji - odwrotnie niż w przypadku większości
                  > nowinek technicznych, diesle trafiają spod strzech na salony. Wsystkie inne
                  > zalety (czyli głównie osławioną "elastyczność") można osiągnąć w silniku ZI
                  > zwiększając pojemność, dokładając turbinę, a jeszcze lepiej kompresor, i to
                  > łatwiej, taniej, bez różnych filtrów sadzy i superazaawansowanych układów
                  > oczyszczania spalin. Zgoda - diesle osiągnęły wysoki, zbliżony do benzyniaków,
                  > poziom osiagów i kultury pracy. Ale okupione jest to kosztami finansowymi,
                  > masą, skomplikowaniem osprzętu, dodatkowymi wygłuszeniami, dogrzewaczami itp.
                  > I w tym sensie w pełni uprawnione jest stwierdzenie, że diesel to kompromis. A
                  > w najwyższych motosferach nie ma na to miejsca.


                  Argumentacja wewnętrznie sprzeczna, dziecinna a zarazem pomijające proste fakty
                  ekonomiczne.

                  Najpierw: "Poza Europą wciąż lepiej sprzedają się auta benzynowe, z uwagi na
                  brak ekonomicznej motywacji".
                  Kilka zdań potem "Zgoda - diesle osiągnęły wysoki, zbliżony do benzyniaków,
                  poziom osiagów i kultury pracy. Ale okupione jest to kosztami finansowymi...."

                  To "ekonomiczna motywacja" czy jednak "koszta finansowe"?

                  W innym miejscu "I w tym sensie w pełni uprawnione jest stwierdzenie, że diesel
                  to kompromis. A w najwyższych motosferach nie ma na to miejsca."
                  Tyle że wymienione przez Ciebie marki to bynajmniej nie "najwyższe motosfery".
                  Wiele z nich boryka się z problemami finanoswymi i ma cokolwiek bogatą
                  przeszłość. Praktycznie żadna nie jest niezależna. Nie mają absolutnie żadnego
                  wpływu na rozwój motoryzacji. Mówiąc wprost nie liczą się. Może z wyjątkiem
                  Porsche. I wreszcie istotna sprawa, do której jednak nie nawiązałeś w swojej
                  odpowiedzi. Diesle w s-klasie, A8 czy 7-er po prostu nie mają uzasadnienia
                  ekonomicznego.
                  • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:08
                    Nie jest wewnętrznie sprzeczna. Koszty paliwa w Europie są an tyle duże, że
                    opłąca się kupić droższe z powodu koniecnzych nakładów o min. tysiąc euro auto,
                    zęby przyszparować na paliwie. O ekonomicznym sensie w autach typu S-klasa
                    przed chiwlą napisałem. Najtańsza zeczona S-klasa to właśnie 320CDI. Co do
                    najwyższych sfer - jeśli Ferrari, Aston czy Rolls Royce są dla Ciebie niżej niż
                    BMW czy Mercedes, to...

                    --
                    Sprzedam

                    www.chorzow.schronisko.com/
                    • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:34
                      swoboda_t napisał:

                      > Nie jest wewnętrznie sprzeczna. Koszty paliwa w Europie są an tyle duże, że
                      > opłąca się kupić droższe z powodu koniecnzych nakładów o min. tysiąc euro
                      > auto, zęby przyszparować na paliwie.

                      "opłąca się kupić droższe z powodu koniecnzych nakładów o min. tysiąc euro auto,
                      zęby przyszparować na paliwie"

                      Nie dość że sprzeczna to jeszcze niezrozumiała.

                      > O ekonomicznym sensie w autach typu S-klasa przed chiwlą napisałem.
                      > Najtańsza zeczona S-klasa to właśnie 320CDI.

                      Obawiam się że nie rozumiesz mojej argumentacji i trochę naiwnie patrzysz na
                      rynek motoryzacyjny. Ja nie pisze to o najsłabszych silnikach w ofercie, bo one
                      tak naprawde wcale dobrze nie idą w tej klasie. Pisze o dieslach V8, V10 czy V12
                      a takie już są w ofercie. S-klasa 420 cdi jest droższa od s-klasy 450. Mimo że
                      450 jest mocniejszy. A jednak takie V8 idą jak ciepłe bułeczki.

                      > Co do najwyższych sfer - jeśli Ferrari, Aston czy Rolls Royce są dla Ciebie
                      > niżej niż BMW czy Mercedes, to...

                      z rynkowego punktu widzenia to są zabaweczki. Nie tyle są niżej, co ich nie ma.
              • pils_75 Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 16:44
                Chciałem zapytać nie dlatego żeby stosować tylko żeby zaspokoić ciekawość. Jak
                to jest z jazdą i skutkami tej jazdy na oleju kupionym w Biedronce? Kumpel
                starym Rekordem zajechał tak do Dubrownika i nawet wrócił i jeszcze dalej tak
                jeździ-przynajmniej takie bajery opowiada. Proszę mnie oświecić.
            • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 12:55
              swoboda_t napisał:

              > Maybach CDI? Rolls Royce d? Aston Martin TDCi? Ferrari JTD? Bentley TDI? Czy
              > ja o czymś nie wiem??? Nawet Porsche nie wciąż zdecydowało się na Cayenne V10
              > TDI.

              Argument cokolwiek dziecinny. Poza Porsche te marki z punktu widzenia rynku
              motoryzacyjnego w zasadzie nie istnieją. A ich wpływ na rozwój samochodów
              osobowych jest znikomy żeby nie powiedzieć żaden. Po prostu niszowe zabawki w
              sam raz na wzór dla nastolatków. W EU diesle już w tym momencie dominują, czy to
              bezpośrednio udziałem w rynku czy dynamiką wzrostu, praktycznie w całej ofercie.
              Od kompaktów po limuzyny. Jeśli popatrzysz na R&D firm motoryzacyjnych to znowu
              diesle dominują. To też świadczy o zapatrywaniu branży na przyszłość rynku. Kasa
              na badania zwraca się z przyszłej a nie bieżącej sprzedaży.

              Przy okazji. Kilku litrowe benzyny w USA, o których wspominałeś, są tam teraz
              tanie jak barszcz. I naprawdę ciężko to sprzedać. Za to jak ciepłe bułeczki idą
              marki japońskie z małymi silnikami.

              > Nie mam nic przeciwko dieslom, sam chętnie dosiadłbym np. 530d, ale nie ma się
              > co oszukiwać - klekoty w osobówkach są substytutem silników ZI uzasadnionym
              > tylko ekonomicznie. Nawet kwestia momentu jest złudna, bo benzyna z turbiną,
              > kompresorem lub po prostu dużej pojemności dieslowi nie ustąpi.

              I tutaj też się mylisz. Są na rynku diesla ośmio i więcej cylindrowe, z
              pojemnościami 4/5 litrów. Cena zakupu nie daje żadnych złudzeń że to się
              kiedykolwiek zwróci. Co więcej ładowane są do samochodów za pieniądze spokojnie
              ponad 100,000E. Nikt w takim segmencie nie jest na tyle szalony żeby wyliczać
              kiedy zarobi na paliwie te 1,000E, choćby to nawet było możliwe. I te diesle
              wypierają adekwatne do nich benzyny z limuzyn. Bo wbrew mitom z forum
              auto-moto-gw, chodzą nawet ciszej od takiej benzyny V8, nie generują wibracji,
              nie dymią, machają taką limuzyną bez najmniejszego wysiłku i, znowu wbrew mitom
              z am-gw, są niezawodne. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do kultury pracy dużych,
              nowych diesli to zapraszam do posłuchania V12 z R10 tutaj:
              www.24h-le-mans.dk/index.asp?get=galleri&typen=2&billedtype=8&sprog=dk
              A to jest silnik sportowy. Każda benzyna w tym wyścigu brzmi przy nim jak
              Harrier przy wiatraczku.

              Jeszcze w kwestii okropnej awaryjności diesli. Każdy trzeźwo oceniający sytuacje
              może się przekonać patrząc ile diesli jeździ po polskich drogach. Ile z nich
              jest doładowanych. I jaki jest typowy przebieg takiego diesla. Zwłaszcza
              sprowadzanego.

              Muszę przyznać że z coraz większym rozbawieniem czytam kolejne wątki na
              kolejnych forach typu "Diesel jest bee. Czemu ludzie to kupują?". Wątków
              "Benzyna jest be. Tylko diesel" jest tak z 10-razy mniej. Więc kto i komu chce
              coś udowodnić? Jak do tego dodać polską mentalność i fakt że w sumie jesteśmy
              mało kasiastym krajem to trudno się dziwić. Dla kontrastu polecam dyskusję o
              klekotach na innym forum, mocno związanym z benzyną:
              www.rs6.com/forum/showthread.php?t=9980
              www.rs6.com/forum/showthread.php?t=9369
              inna atmosfera?
              • tiges_wiz Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:01
                Zanim takie v12 pojawi sie w samochodzie bardzie jdostepnym finansowo, to
                przesiadziemy sie na ogniwa wodorowe i silniki elektryczne. Ciekawe, co wtedy ci
                co twierdza ze diesel jest elastyczny, powiedza o takim silniku, ktory nie
                bedzie potrzebowal jakies specjalnej skrzyni biegow ;)
                --
                171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 13:08
                  tiges_wiz napisał:
                  > Zanim takie v12 pojawi sie w samochodzie bardzie jdostepnym finansowo, to
                  > przesiadziemy sie na ogniwa wodorowe i silniki elektryczne.

                  Już się pojawił w samochodzie dostępnym finansowo dla grupy dla której został
                  przewidziany. Typowy użytkownik nie ma potrzeby ani tak naprawdę chęci (może
                  poza fantazjami) kupienia takiego motoru.
              • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 17:04
                Diesle w Europie dominują. Tak jak hatchbacki klasy B i C z silniczkami ca. 1,5
                litra. A nie powiesz chyba, że to najbaridziej emocjonujące czy rywafinowane
                samochody. Po prostu - rynek. Poza Europą silniki ZS wciaż sprzedają się słabo,
                z oczywistych względów. Co do cen tych ośmiocylindrowych klekotów - zwykle są
                zbliżone z porównywalnymi mocą wersjami benzynowymi. Np. takie BMW 745d jest
                droższe od 750 o jedyne 4k euro. S klasa 420CDi od S450 o jakieś 5k. Przy
                przebiegach i spalaniu, jakie te auta robią jak najbardziej się to zwraca. Przy
                porównaniu bardziej popularnych modeli bazowych jest jeszcze inaczej - 730d
                jest droższe od benzyny o bodajże 400 euro, a najtańszą S-klasą jest właśnie
                diesel (S350 jest droższe o klika tysięcy). Auta te często kupowane są do
                wożenia pasażerów przez różne firmy i instytucje, mają na siebie zarabiać. Więc
                nie dziwota, że w Europie i w tej klasie diesle dobrze się sprzedają. Ale
                topowe modele to benzyniaki. W autach "sportowych" (SL, CL, BMW6) diesli nie ma
                wcale.

                --
                Sprzedam

                www.chorzow.schronisko.com/
                • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 18.04.07, 19:36
                  swoboda_t napisał:

                  > Diesle w Europie dominują. Tak jak hatchbacki klasy B i C z silniczkami ca.
                  > 1,5 litra. A nie powiesz chyba, że to najbaridziej emocjonujące czy
                  > rywafinowane samochody. Po prostu - rynek.

                  Znowu błąd logiczny. "hatchbacki klasy B i C z silniczkami ca. 1,5 litra"
                  dominują w klasie B i C. I tylko tam. Diesle wypierają benzynę i w pojemnościach
                  2l i w pojemnościach >4l. Pojęciami "emocjonujące" i "rywafinowane" to się można
                  emocjonować na łamach prasy motoryzacyjnej albo w liceum. Albo oglądając
                  telenowele. To wszystko i tak są seryjne silniki.

                  > Poza Europą silniki ZS wciaż sprzedają się słabo, z oczywistych względów. Co
                  > do cen tych ośmiocylindrowych klekotów - zwykle są zbliżone z porównywalnymi
                  > mocą wersjami benzynowymi. Np. takie BMW 745d jest droższe od 750 o jedyne 4k
                  > euro. S klasa 420CDi od S450 o jakieś 5k. Przy przebiegach i spalaniu, jakie
                  > te auta robią jak najbardziej się to zwraca.

                  No to trochę bardziej konkretnie. 420cdi jest droższy od 540 o około 27 tyś PLN.
                  A ma o 20km mocy mniej. Samochód większość czasu spędzi na trasach. Więc przy
                  bardzo sprzyjających wiatrach różnica zakupu zwróci się po 100-150 tyś km. To
                  dopiero cena zakupu. Do tego podatki+elementy eksploatacyjne i cyrklujemy w
                  okolice 200 tyś. Przy tym przebiegu auto będzie miało za sobą 1 lub 2 duże
                  przeglądy. Co w przypadku diesla będzie się sprowadzało do kolejnych kilkunastu
                  tyś PLN w plecy, w porównaniu do benzynowego. I tak naprawdę dobrze będzie jak
                  przy 300-350tyś wyjdziemy na zero. A samochód kosztuje 400-500 tyś PLN. Więc
                  żeby mówić o jakimkolwiek interesie to już powinniśmy być choćby te 50 tyś do
                  przodu. Zupełnie prymitywne szacunki pokazują bark przesłanek ekonomicznych dla
                  takiego diesla. A jednak sie sprzedają.

                  > Przy porównaniu bardziej popularnych modeli bazowych jest jeszcze inaczej -
                  > 730d jest droższe od benzyny o bodajże 400 euro, a najtańszą S-klasą jest
                  > właśnie diesel (S350 jest droższe o klika tysięcy). Auta te często kupowane są
                  > do wożenia pasażerów przez różne firmy i instytucje, mają na siebie zarabiać.
                  > Więc nie dziwota, że w Europie i w tej klasie diesle dobrze się sprzedają.

                  Czy nie rozumiesz że nie bez powodu staram się nakierować cię na duże diesle?
                  Silnik niewiele mniejszy od tego z 320cdi Audi wkłada do A4. Zwróć uwagę że w
                  przedziale 4/5 litrowych 8-mio cylindrowych silników diesle wypierają benzynę
                  równe skutecznie co w przypadku 2 litrowych R4.

                  > Ale topowe modele to benzyniaki. W autach "sportowych" (SL, CL, BMW6) diesli
                  > nie ma wcale.

                  Pod względem mocy owszem stawkę otwierają silniki benzynowe. Pod względem
                  udziału w rynku, a zwłaszcza dynamiki wzrostu, diesle zostawiają benzynę w tyle.
                  Tyczy się to zarówno małych jak i dużych silników. I nie dlatego, że typowy
                  obywatel EU to wariat. Nie dlatego że klient na auto za 400-500 tyś PLN ma cień
                  nadziei, że po 300-400tyś km z zakupem diesla wyjdzie na zero, choć na pewno nie
                  zarobi. Dlatego, że nowe diesle w wielu wypadkach praktycznie nie ustępują
                  kulturą pracy silnikom benzynowym. Dlatego, że biją je na głowę jeśli chodzi o
                  łatwość w machaniu zwłaszcza dużymi autami. Dlatego, że biją je na głowę
                  zasięgiem. Dlatego, że trzymają fabryczne parametry lepiej niż silnik benzynowy.
                  • al9 notmyself proszę 19.04.07, 11:56
                    notmyself pisze:
                    Dlatego, że nowe diesle w wielu wypadkach praktycznie nie ustępują
                    kulturą pracy silnikom benzynowym. Dlatego, że biją je na głowę jeśli chodzi o
                    łatwość w machaniu zwłaszcza dużymi autami. Dlatego, że biją je na głowę
                    zasięgiem. Dlatego, że trzymają fabryczne parametry lepiej niż silnik
                    benzynowy.
                    ---------------------------------
                    kultura pracy jednak jest nizsza
                    łatwość w machaniu.... domyslam się że chodzi Ci o duży moment diesli. Ale duże
                    benzyny nie sa od macochy :-))
                    zasięg przy baku rzędu 80litrów pozwala przejechac kilkaset km. W Europie to
                    nie jest problem...
                    a trzymanie parametrów??? możesz to troszkę rozwinąć?
                    Pozdrawiam
                    al
                    • notmyself Re: notmyself proszę 19.04.07, 13:56
                      al9 napisał:
                      > notmyself pisze:
                      > Dlatego, że nowe diesle w wielu wypadkach praktycznie nie ustępują
                      > kulturą pracy silnikom benzynowym. Dlatego, że biją je na głowę jeśli chodzi o
                      > łatwość w machaniu zwłaszcza dużymi autami. Dlatego, że biją je na głowę
                      > zasięgiem. Dlatego, że trzymają fabryczne parametry lepiej niż silnik
                      > benzynowy.
                      > ---------------------------------
                      > kultura pracy jednak jest nizsza

                      Staraj się nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków na bazie silnika R4 którego
                      projekt sięga pierwszej połowy lat 90. Jadąc stosunkowo już starym dieslem z
                      sześcioma garczkami mam na trasie większy komfort niż porównywalną mocą benzyną
                      z tą samą ilością garów. Owszem, tutaj akurat dużą rolę odgrywa róznica w
                      obrotach, ale i tak liczy się końcowy efekt. Jednym słowem - nie powielaj mitów
                      internetowo-forumowych. I nie wyciągaj wniosków ogólnych na podstawie jednego
                      typu silników.

                      > łatwość w machaniu.... domyslam się że chodzi Ci o duży moment diesli. Ale
                      > duże benzyny nie sa od macochy :-))

                      Co nie zmienia faktu, że w ciężkim aucie i tak odczujesz różnice na kożyść
                      diesla. Aczkolwiek nie przez internet :)

                      > zasięg przy baku rzędu 80litrów pozwala przejechac kilkaset km. W Europie to
                      > nie jest problem...

                      Cudowne wręcz rozumowanie :) Ten sam bak w dielsu pozwoli przejechać wiecej.
                      Jeśli choć raz miałeś okazję zrobić w krótkim czasię sporo kilometrów, to pewnie
                      zdajesz sobie sprawe, że stanie przy dystrybutorze nie należy do najlepszego
                      sposobu spędzania czasu.

                      > a trzymanie parametrów??? możesz to troszkę rozwinąć?

                      Piję do hamowania sprawnego diesla i sprawnej benzyny po dużych przebiegach.
                      Wyniki potrafią być zaskakujące.

                      > Pozdrawiam
                      > al

                      notmyself
                  • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:19
                    Nie rozumiesz czy nie cchesz rozumieć?? Diesle, tak jak i małe hatchbacki są
                    popularne nie dlatego, że są lepsze, a dlatego, że bardziej rozsądne. I
                    znakomicie widać to właśnie w wyzszych klasach. Wbrew temu co piszesz,
                    trzylitrowe diesle w autach klasy "S" sprzedają się znakomicie, S320CDI, A8 3,0
                    TDI, 730d to na większości europejskich rynków najpopularniejsze wersje (czasem
                    2/3 calej sprzedaży). Widać to w statystykach i na rynku wtórnym. To są fakty,
                    jakby tak trochę inne niż Twoje tezy. Dalej - wśód ośmiocylindrówek - ponownie
                    wbrew temu co mówisz - lepiej sprzedają się wersje benzynowe, a tym bardizej
                    nie mozę być mowy o hegemonii diesli jak w autach dwulitrowych.
                    Dlaczego?? I dlaczego w autach ekskluzywnych, wspomnianych SL-ach, szóstkach
                    itp. diesla nie uświadczysz?? Cennik BMW aż się prosi o 645d, ale go tam nie ma.
                    Już napisałem: bo diesel to kompromis. A to nie są auta kompromisowe.

                    --
                    Sprzedam

                    www.chorzow.schronisko.com/
                        • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:47
                          swoboda_t napisał:

                          > Zresztą co tu dużo gadać - w USA czy Japonii np. S-klasy czy siódemki z
                          > dieslem nie uświadczysz, wysokoprężne terenówki merc wprowadził dopiero
                          > nie dawno jako alternatywę najtańszych benzyniaków(BMW nie oferuje ich
                          > wcale). Czy to amerykanie i azjaci są tacy głupi, że diesli nie chcą, czy
                          > po prostu - w przeciwieńśtwie do nas - ich nie potrzebują??

                          To jeszcze zastanów się nad taką drobnostką, jak zainteresowanie typowego
                          amerykanina kupnem drogiego samochodu, dodam, nie sportowego. Tylko nie pisz mi
                          tu kolejnych mitów o bogatych stanach. Zobacz (możesz kogś spytać) jakie
                          samochody obecnie dobrze idą w stanach. Jakie są ich pojemności. Powtażam
                          obecnie. Wreszcie zastanów się jak dla typowego klienta azjatyckiego przedstawia
                          się cena europejskiego samochodu. Zastanów się dlaczego w USA dobrze idą GM i
                          Toyota.

                            • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 20:01
                              swoboda_t napisał:
                              > Dobrze idą jeździdła - nie dlatego, że amerykanin woli Corollę od Mustanga,
                              > tylko z powodów ekonomicznych. Tych samych, dla których europejczyk woli od
                              > Golfa TDI. Ale mimo tych szalejących cen benzyny (co oni wiedzą o drogiej
                              > benzynie :D) S 420 CDI nie ma tam racji bytu. Dyskusja już jest chyba
                              > bezcelowa - EOT.

                              Nie ma racji bytu nic, za co trzeba zapłacić a co nie wiąże się czy to z
                              miejscem w aucie, czy to z "stylem" czy innego rodzaju disco. Dlatego drogi
                              samochód, jeśli nie jest choćby poniekąd sportowy, nie będzie się sprzedawał.
                              Natomiast, znany z tv, orange country chopper będzie się sprzedawał. Nieważne że
                              to złom który z wysiłkiem jedzie po prostej i raczej nie nadaje się do
                              zakręcania. Mówiąc wprost, daruj sobie posługiwanie kolejnym
                              forumowo-auto-moto-gw sloganem pozbawionym jakiegokolwiek sensu.
                                • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 14:38
                                  swoboda_t napisał:
                                  > No tak - można przyjąć, że Amerykanie (Japończycy, Australijczycy,
                                  > Arabowie...) nie kupują diesli, bo są lanserami bez gustu. Twoje prawo.

                                  1) Nie czytasz moich odpowiedzi. A jeśli czytasz to be zrozumienia.

                                  W stanach nie ma i w zasadzie nie było popytu na drogie samochody. A diesle, jak
                                  na swoja moc, są drogie. Wyjątek to samochody sportowe i właśnie "lansowe".
                                  Inaczej mówiąc, co juz kilka razy Ci napisałem, "uśrednony" amerykanin nie lubi
                                  wydawać kasy na samochód. Podobnie w azjatyckie marki są wyraźnie tańsze od
                                  europejskich. I nie jest to przypadek. Czy wreszcie zrozumiałeś co staram Ci się
                                  przekazać?

                                  Jeszcze w kwestii tych arabów - to juz naprawde jest poziom podstawówki. Jesli
                                  byłeś na bliskim wschodzie, to zapewne wiesz że to nie są wcale bogate
                                  społeczeństwa. A jeśli starasz się sugerować telewizyjnymi "szejkami", to
                                  chłopie... wydoroslej. Za chwile napiszesz że Clint Estwood też nie kupił by
                                  diesla. Choć go nie znasz i nie wisz czy on wogóle wie jak działa silnik
                                  spalinowy i jakie są jego odmiany.

                                  > Ja pozostanę przy swojej karkołomnej teorii, że nie kupują diesli, bo mają
                                  > tanie paliwo :)

                                  Kilka postów wcześniej napisałeś, cytuję:

                                  swoboda_t napisał:
                                  > Dobrze idą jeździdła - nie dlatego, że amerykanin woli Corollę od Mustanga,
                                  > tylko z powodów ekonomicznych

                                  Przeczysz sam sobie co kilka postów. Piszesz z powodu syndromu ostatniego posta,
                                  czy żeby napisac coś co trzyma się kupy?

                                  >Miłego dnia życzę.

                                  Odpuść sobie tego typu argumentacje bo śmietnik robisz.

                                  notmyself
                                  • habudzik Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 15:06
                                    Słuchajecie panowie Swoboda i Notmayself , czytam Was i juz się straciłem
                                    rozeznanie któremu o co chodzi . Czy moglibyście w jednym zdaniu określić Wasze
                                    zdanie
                                    --
                                    " Dla przechodnia to mało odczuwalna różnica, czy walnie go pojazd 15, czy 20
                                    razy cięższy od niego. Natomiast większe samochody, z
                                    reguły cięższe i droższe, są w takich sytuacjach częściej 'przyjazne' dla
                                    dwunożnych. "
                    • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:27
                      I jeszcze a propos machania samochodem. Diesel macha nie dlatego, że jest
                      dieslem, tylko dlatego, że tak zestopniowano przekładnie, a pod maską czai się
                      przynajmniej jedna turbina o zmiennej geometrii i takie tam wynalazki. Dołóż
                      taką do porównywalnej pojemnością benzyny i efekt będzie taki sam. Albo jeszcze
                      lepiej kompresor, który nie cierpi na turbodziurę. tylko podwyższa spalanie. No
                      właśnie, spalanie...

                      --
                      Sprzedam

                      www.chorzow.schronisko.com/
                      • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:40
                        swoboda_t napisał:
                        > I jeszcze a propos machania samochodem. Diesel macha nie dlatego, że jest
                        > dieslem, tylko dlatego, że tak zestopniowano przekładnie, a pod maską czai się
                        > przynajmniej jedna turbina o zmiennej geometrii i takie tam wynalazki. Dołóż
                        > taką do porównywalnej pojemnością benzyny i efekt będzie taki sam. Albo
                        > jeszcze lepiej kompresor, który nie cierpi na turbodziurę. tylko
                        > podwyższa spalanie. No właśnie, spalanie...

                        Przestań proszę używać dziecinnych argumentów. Klienta nie interesuje co się
                        stanie jak dołoży się to czy tamto do silnika benzynowego. Interesuje go
                        aktualne oferta rynkowa. I z niej wybiera. A dyskusje w stylu "porównaj turbo do
                        turbo" to są typowe dla NASTOLATKÓW w liceum.
                    • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:37
                      swoboda_t napisał:
                      > Nie rozumiesz czy nie cchesz rozumieć?? Diesle, tak jak i małe hatchbacki są
                      > popularne nie dlatego, że są lepsze, a dlatego, że bardziej rozsądne.

                      W wielu wypadkach to po prostu mit.

                      > I znakomicie widać to właśnie w wyzszych klasach. Wbrew temu co piszesz,
                      > trzylitrowe diesle w autach klasy "S" sprzedają się znakomicie, S320CDI, A8
                      > 3,0 TDI, 730d to na większości europejskich rynków najpopularniejsze wersje
                      > (czasem 2/3 calej sprzedaży). Widać to w statystykach i na rynku wtórnym.
                      > To są fakty, jakby tak trochę inne niż Twoje tezy. Dalej - wśód
                      > ośmiocylindrówek - ponownie wbrew temu co mówisz - lepiej sprzedają się
                      > wersje benzynowe, a tym bardizej nie mozę być mowy o hegemonii diesli jak
                      > w autach dwulitrowych.

                      Obawiam się że średnio orientujesz się w rynku. Jeśli czasem odwiedzasz aso to
                      pogadaj sobie z kimś z salonu. Wyjaśni Ci jak obecnie wygląda sprzedaż takich 4
                      litrowych benzyn. Nie znam się akurat na mercedesie ale nie sądzę żeby były
                      wyraźne różnice w stosunku do innych marek, jeśli chodzi o popyt.

                      > Dlaczego?? I dlaczego w autach ekskluzywnych, wspomnianych SL-ach, szóstkach
                      > itp. diesla nie uświadczysz?? Cennik BMW aż się prosi o 645d, ale go tam nie
                      > ma. Już napisałem: bo diesel to kompromis. A to nie są auta kompromisowe.

                      No widzisz, niestety starasz się zaklęciami zmienić stan faktyczny. Diesla
                      uświadczysz i w s klasie i w A8 i w 7-er. I nie pisze tu o wspomnianych przez
                      Ciebie trzylitrowych V6. Pisze o dużych dieslach.

                      Dalsza dyskusja powoli przestaje mieć sens.

                        • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 19.04.07, 15:58
                          swoboda_t napisał:
                          > Zamiast gadać z jakimś mietkiem w ASO przejżyj statystyki, albo choćby rynek
                          > wtórny - ośmiocylindrowych diesli jest mniej niż benzyniaków.

                          Chłopcze - które konkretnie statystyki? Rynek wtórny? A wiesz ile lat ma taki
                          diesel? Raczej mniej niż średnio benzyna. Bo to są nowe silniki. Samochodu nie
                          rozbitego nie w tej klasie i w tym roczniku nie znajdziesz na allegro czy
                          mobilu. Ale skąd możesz to wiedzieć? W auto-moto tego Ci nie napiszą.

                          > Co innego mniejsze szóstki. No końcu wykręcasz się od odpowiedzi.
                          > Dlaczego tych superdiesli z S-klasy czy siódemki (bo, że takie są to
                          > przecież wiemy) nie wkładają do SL-a czy szóstki??

                          Stawkę mocy otwierają, co już napisałem, silniki benzynowe. I wciąż są lżejsze.
                          I dlatego do kupety wsadzane będą głównie benzny. Przynajmniej na razie. A już w
                          limuzynie gdzie liczy się wygoda, masa nie jest tak istotna, a miejsca jest pod
                          dostatkiem ładowane są diesle. To proste.
                          • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 18:45
                            Po co te impertynencje? Ad meritum: sam tylko rynek wtórny już daje pogląd -
                            weź sobie poprzedni lub obecny model S-klasy czy siódemki (mobile, autoscout) i
                            zobaczysz, że ośmiocylindrowych benzynek jest więcej niż diesli V8 (które są w
                            sprzedaży od początku dekady). W przypadku małych silników jest odwrotnie.
                            Podobnie mówią zestawienia sprzedaży nowych. W ramach ciekawostki: ponad połowa
                            sprzedawanych na swiecie BMW 7 to model 745i.
                            Dalej sam poniekąd obnażyłeś jedną słabość diesli - są ciężkie. Ale i samo to
                            nie tłumaczy, dlaczego nie ma np. CL 420 CDI (byłby pewnie i tak lżejszy niż
                            np. CL 55). Nie mówiąc już o naprawdę ekskluzywnych samochodach. Diesli nie ma
                            bo?? Bo są substytutem benzyny, ot co.

                            --
                            Sprzedam

                            www.chorzow.schronisko.com/
                            • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 20.04.07, 19:53
                              swoboda_t napisał:
                              > Po co te impertynencje? Ad meritum: sam tylko rynek wtórny już daje pogląd -
                              > weź sobie poprzedni lub obecny model S-klasy czy siódemki (mobile, autoscout)
                              > i zobaczysz, że ośmiocylindrowych benzynek jest więcej niż diesli V8
                              > (które są w sprzedaży od początku dekady). W przypadku małych silników
                              > jest odwrotnie. Podobnie mówią zestawienia sprzedaży nowych. W
                              > ramach ciekawostki: ponad połowa sprzedawanych na swiecie BMW 7 to model
                              > 745i. Dalej sam poniekąd obnażyłeś jedną słabość diesli - są ciężkie. Ale
                              > i samo to nie tłumaczy, dlaczego nie ma np. CL 420 CDI (byłby pewnie i
                              > tak lżejszy niż np. CL 55). Nie mówiąc już o naprawdę
                              > ekskluzywnych samochodach. Diesli nie ma bo?? Bo są substytutem benzyny,
                              > ot co.

                              Powtarzasz się kolego nie czytając moich odpowiedzi. Teoretyzujesz na bazie
                              mobila, praktycznie bez jakiegokolwiek zrozumienia co konkretnie tam się
                              sprzedaje. Bez zrozumienia jaki samochód idzie wyszarpać, a jaki praktycznie nie
                              do znalezienia. Bez zrozumienia idei kupety czy roadstera. Za to podniecając
                              się, niczym nastolatek, istnieniem marki Bentley.
                              Dyskusja nie ma żadnego sensu.
                              • swoboda_t Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 13:09
                                No widzisz, w przeciwieństwie do Ciebie operuję jakimiś konkretami, a nie tym,
                                że "ktoś coś powiedział". Nie pasuje Ci mobile i autoscout, to masz choćby tu:
                                skocz.pl/dsmn oficjalne przedtawicielstwo zajmujące się wyłącznie BMW.
                                Tak samo jak w innych ogłoszeniach dominują modele 730d oraz 745i. Podobnie
                                będzie jak sobie poszukasz takiej firmy dla Audi czy MB. Oczywiście dalej
                                możesz twierdzić, że to przypadek, albo zmowa tureckich handlarzy. Bardziej
                                logiczne jednak jest moje wytłumaczenie: wbrew temu co mówisz sześciocylindrowe
                                diesle sprzedają się świetnie, najlepiej ze wszystkich wersji, i wbrew temu co
                                mówisz ośmiocylindrowe diesle sprzedają się gorzej niż benzyny V8. W Europie,
                                bo w skali świata to oczywiste. I nie podniecam się Bentleyem (znów te
                                impertynencje, inaczej nie potarfisz??) tylko stwierdziłem, że w samochodach
                                ekskluzywnych nie ma diesli, co zostało zanegowane. Spytałem więc, czy ktoś
                                widział wysokoprężnego Rollsa, Maybacha, Ferrari itp. Nie?? Dlaczego, skoro
                                diesel jest taki och, ach i do przodu?? No i dalej nie uzyskałem odpowiedzi
                                dlaczego diesli nie ma w luksusowych coupe, kabrioletach. Skoro dali do CLK i
                                trójki, to czemu nie do CL-a czy szóstki?? Czyżby dlatego, że kupujący CL/6 nie
                                musi się rozdrabniać, racjonalizować zakup i jak chce duży moment, to kupuje V8
                                z kompresorem?? Pytanie w sumie retoryczne. Nie twierdziłem, że diesel jest
                                zły, a jedynie, że w pewne kręgi nie ma wstępu i długo/nigdy mieć nie będzie.
                                Bo jest "tylko" ekonomiczną alternatywą dla dobrego silnika ZI. Nawet najlepsze
                                klekoty są "prawie tak dobre jak benzyniaki". Zabawnie było, ale kręcimy się
                                już w kółko więc faktycznie lepiej skończyć :)


                                skocz.pl/dsmn
                                --
                                Sprzedam

                                www.chorzow.schronisko.com/
                                • notmyself Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 15:56
                                  swoboda_t napisał:
                                  > No widzisz, w przeciwieństwie do Ciebie operuję jakimiś konkretami,

                                  Nie tyle konkretami co internetem.

                                  > a nie tym,
                                  > że "ktoś coś powiedział". Nie pasuje Ci mobile i autoscout, to masz choćby tu:
                                  > skocz.pl/dsmn oficjalne
                                  > przedtawicielstwo zajmujące się wyłącznie BMW. Tak samo jak w innych
                                  > ogłoszeniach dominują modele 730d oraz 745i.

                                  I pononie nie przeczytałeś mojej odpowiedzi. Diesle o pojemności od 4 litrów, a
                                  zarazem mocy i kulturze zblizonych do odpowiednich benzyn, zaczeły sie pojawiać
                                  w jakieś 5 lat temu. I, co oczywiste, nie spowodowały 50% redukcji sprzedaży
                                  benzyny, następnego dnia po debiucie. Wysoka sprzedaż to dosłownie ostatnie
                                  lata. Wystarczy minimum zrozumienia dla rynku motoryzacyjnego żeby zrozumić, że
                                  takiego auta praktycznie nie da się znaleźć. Przynajmniej nie rozbitego.
                                  Podobnie jak kupienie ereski w której nie ma jekiegoś przekrętu graniczy z
                                  cudem. Wystarczy choć trochę zorientowania by wiedzieć ze łatwo kupić auto: 1)
                                  stare, 2) rozbite, 3) wypierane nowym modelem.

                                  Dlatego używki, zwłaszcza czytane z internetu, nic nie mówią o tym co się dzieje
                                  teraz rynku. Chyba że chcesz się dowiedzieć czego ludzie się teraz pozbywają. To
                                  w pewnym sensie tak - to ma jakis tam sens. Jeśli znajdziesz na sieci w miarę
                                  świeże dane z sprzedaży poszczególnych modeli danej marki, to nalezy Ci się
                                  medal. Tym się publicznie firmy nie chwalą. Dlatego jednak lepiej pogadać czasem
                                  w salonie, zwłaszcza jak wiesz z kim rozmawiasz. Bo oni maja dostęp do
                                  materiałów marketingowych których tak łatwo nie znajdziesz. A to coś bardziej
                                  wartościwego niż dostpęp do... internetu :)

                                  > Podobnie będzie jak sobie poszukasz takiej firmy dla Audi czy MB. Oczywiście
                                  > dalej możesz twierdzić, że to przypadek, albo zmowa tureckich handlarzy.
                                  > Bardziej logiczne jednak jest moje wytłumaczenie: wbrew temu co mówisz
                                  > sześciocylindrowe diesle sprzedają się świetnie, najlepiej ze wszystkich
                                  > wersji, i wbrew temu co mówisz ośmiocylindrowe diesle sprzedają się gorzej
                                  > niż benzyny V8. W Europie, bo w skali świata to oczywiste.

                                  Tak właśnie "wnioski: można wyciagnąc wnioski bezkrytycznie czytając storny
                                  internetowe.

                                  > I nie podniecam się Bentleyem (znów te impertynencje, inaczej nie potarfisz??)

                                  Nie potrafie. Ponieważ co chwilę wyskakujesz z argumentem który naprawdę źle
                                  świadczy. A to z bentleyem. A to z arabami. Czy wreszcie z mitem "wielkiej
                                  ameryki".

                                  > tylko stwierdziłem, że w samochodach ekskluzywnych nie ma diesli, co zostało
                                  > zanegowane. Spytałem więc, czy ktoś widział wysokoprężnego Rollsa, Maybacha,
                                  > Ferrari itp.

                                  I sam fakt że zadałeś takie pytanie, sugerując że to ma jakiekolwiek znaczenie,
                                  źle świadczy. Te marki to zabawki nie posiadające jakiegokolwiek znaczenia czy
                                  związku z rynkiem motoryzacyjnym.

                                  > Nie?? Dlaczego, skoro diesel jest taki och, ach i do przodu?? No i dalej nie
                                  > uzyskałem odpowiedzi dlaczego diesli nie ma w luksusowych coupe,
                                  > kabrioletach.

                                  Uzyskałeś, ale nie przeczytałeś. Wiec napisze jeszcze raz (poniżej).

                                  > Skoro dali do CLK i trójki, to czemu nie do CL-a czy szóstki?? Czyżby
                                  > dlatego, że kupujący CL/6 nie musi się rozdrabniać, racjonalizować zakup
                                  > i jak chce duży moment, to kupuje V8 z kompresorem??

                                  A no temu że diesel V8 jest jednak cięższy od benzyny i razem z osprzętem
                                  większy. I ma niej mocy z litra. Do takiej kupety na chwilę obecną nie pasuje.
                                  Dlatego, że taka kupeta czy roadster jest jednak niewielka, lekka, i _nie_ służy
                                  do wygodnej jazdy na trasach. W każdym razie nie głównie do tego. To zupełnie
                                  proste do zrozumienia jesli tylko zechcesz 1) czytac moje odpowiedzi 2) ruszycz
                                  głową.

                                  > Pytanie w sumie retoryczne. Nie twierdziłem, że diesel jest
                                  > zły, a jedynie, że w pewne kręgi nie ma wstępu i długo/nigdy mieć nie będzie.

                                  Stwierdzenie zawierające tezę "nigdy", a w dodatku posługujące się pojęciami
                                  "pewne kręgi", sugerują wiek w okolicy 12 lat.

                                  > Bo jest "tylko" ekonomiczną alternatywą dla dobrego silnika ZI. Nawet
                                  > najlepsze klekoty są "prawie tak dobre jak benzyniaki". Zabawnie było,

                                  Co starsz się udowodnić na bazie:
                                  1) internetu
                                  2) mantrowania tych samych, błędnych argumentów do oporu
                                  3) ignorowania odpowiedzi
                                  4) z góry założonej tezy

                                  > ale kręcimy się już w kółko więc faktycznie lepiej skończyć :)

                                  przynajmniej doputy dopóki nie zaczniesz czytac odpowiedzi na własne posty. I to
                                  czytać _ze zrozumieniem_. Kolejny post z twojej strony, jeśli bedzie 5-tą
                                  powtórką tego samego, bez nawiązania do odpowiedzi i z kolejną dawką
                                  ferrari/arabów czy Clinta Estwooda, zignoruję. Więc jeśli zechcesz odpisać to
                                  proszę, odpisz rozsądnie.
                                  • ballbreaker Re: Nie m to jak duży silnik benzynowy 21.04.07, 18:02
                                    fajna dyskusja chlopaki :) tylko mam wrazenie ze zapominacie o jednej waznej
                                    kwestii: czy o wyzszosci jednego rodzaju napedu (tutaj silnika ZI lub ZS) nie
                                    swiadczy przypadkiem jego sprawnosc, a nie ilosc uzywek z takim silnikiem na
                                    rynku wtornym, badz to w jakich samochodach sie je montuje? a w kwestii
                                    sprawnosci diesle zostawiaja w tyle benzyne. Co wiecej, silniki benzynowe o
                                    najwyzszej obecnie uzyskiwanej sprawnosci w ogole lub z trudem dorownuja
                                    najmniej sprawnym dieslom.

                                    W przeciwienstwie do fizyki rachunek ekonomiczny producenta, gusta klientow badz
                                    kreowane na rynku trendy nie zawsze maja wiele wspolnego z logika, o czym juz
                                    niejednokrotnie jak wiadomo z lekcji historii ludzkosc sie przekonala :)
                                    --
                                    koń jaki jest - każdy widzi...