Dodaj do ulubionych

Laguna II to horror !

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.05.03, 01:52
Poniższe przygody z Laguną Grandtour V6 zamieściłem pierwotnie w rozpoczętym
przeze mnie wątku "Japoński do 100tys. zł..." ale w związku z tym pomyślałem,
że jak już wytworzyłem z moich bolączek dość długie wypociny to uznałem, że
należy im się odrębny wątek aby od razu nie przepadły a przy okazji mam
nadzieję, że kilka osób zastanowi się przed kupnem tego cuda.

Jeżdżę tym samochdem (lub czekam na odbiór z serwisu) prawie dwa lata i
nazbierało sie trochę złych wspomnień. W żołnierskim skrócie;
-generalne kłopoty z elektroniką czyli wariujące czujniki ciśnienia opon,
wskazywanie defektu ESP skutkujące programowym obcięciem mocy, dwukrotna
wymiana uszkoszkodzonych kart, awaria przycisku podnoszenia szyby,
-kłopoty w zimie (rano na mrozie) ze stabilną pracą silnika a przy
ekstremalnych temperaturach (-15) praktycznie spadek mocy o 2/3 - samochód
(210KM!) turlał się jakby miał silnik od malucha zanim nie nabrał temperatury
czego powodem były wadliwe cewki - efekt to wymiana cewek w 3 cylindrach,
-ale to jeszcze małe piwo, jak się później okazało wszystkie cewki w mojej
Lagunie były z jakiejś wadliwej serii ponieważ już na wiosnę pewnego ranka
(temperatury już normalne) znów silnik stracił moc i wpadł w dygot - efekt to
wymiana kolejnej cewki z tym, że tutaj, uwaga bo sprawa ma miejsce w czasie
działania przedłużonej gwarancji, Platforma Techniczna Renault odmawia
pokrycia
kosztów naprawy pomimo, że cewek nie ma na liście wyłączeń w tejże gwarancji
ale powołuje się na paragraf, że w przypadku ujawnionych wad seryjnych
jakiegoś
elementu gwarancja nie obowiązuje. Duże zaskoczenie, ponieważ nie zostałem
powiadomiony przez Renault Polska o takiej wadzie (może była jakaś akcja
wymiany?). Rada umywającego ręce Piłata z Renault Kiljańczyk; "proszę
samodzielnie reklamować sprawę w Renault Polska". Ciekawostka; wcześniejsze 3
cewki zostały wymienione bezpłatnie także już na przedłużonej gwarancji. Albo
w
Renault panuje burdel totalny (to był inny dealer) bo standardowy jest już od
jakiegoś czasu albo wada seryjna została ujawniona w tzw. międzyczasie.
-ale to nadal wszystko mały Miki - w czsie tej zadymy u Kiljańczyka dowaduję
się, że te cholerne cewki przez czas swojej bytności w aucie dokonały
spustoszeń w katalizatorach - pierwszy (ten za silinikem) jest zniszczony a
drugi; "to się okaże po demontażu". Oczywiście katalizatory figurują na
liście
wyłączeń przedłużonej gwarancji,
- ale uwaga to cały czas mały Miki bo po dwóch dniach od tej akcji samochód w
nocy staje mi w polu pod Warszawą - objaw - totalny spadek mocy i smród
paliwa
w aucie - nie mogę jechać ale dziękuję Bogu, że się nie palę. Samochód
holowany
jest do Kiljańczyka - po mojej ostatniej aferze naprawiają go bezszmerowo
przedstawiając mi przy odbiorze jakieś brednie o rozszczelnieniu czegoś co
jeszcze nigdy w historii tego modelu się nie rozszczelniło - podtekst: sam to
rozszczelniłem,
-w dniu tej nocnej awarii podejmuję decyzję o możliwie szybkim pozbyciu się
tego potwornego wynalazku - wcześniej myślałem o wynajęciu prawnika i walce z
Renault (konsultowałem się i wiem, że moje argumenty byłyby dość silne) ale
odpuszczam to ponieważ nie mam na to czasu ani ochoty
-z innych ciekawostek to przypomina mi się wymiana uszkodzonego łożyska w
kole,
które jest objęte dodatkową gwarancją ale tak się składa, że wtej Lagunie
łoźyska są zintegrowane z tarczami hamulcowymi a w związku z tym, że tarczy
gwarancja już nie obejmuję to pojawił się w serwisie problem. Mając w
perspektywie aferę z renault Polska problem rozwiązał serwis kompromisowo -
wymienił obie zupełnie dobre tarcze w obydwu kołach (jak wiadomo nie moźna
zmieniać jednej) wraz z łożyskami za co nie zapłaciłem, natomiast obciążyli
mnie "tylko" robocizną i kosztem klocków, które i tak miałem wymienić.
Oczywiście gdybym poszedł z tym do sądu byłyby duże szanse na
zakwestionowanie
tego "korzystnego" dla Renault rozliczenia.
Pobieżnie to byłoby na tyle. Odradzam Renault na lewo i prawo komu tylko mogę
ale niestety są jednostki, które jeszcze się na francuzach nie sparzyły i
brną
w Lagunkim, Meganki, Cliówki. Jeśli mój post zmniejszy sprzedaż Renault
choćby
o jedną sztukę to myślę, że warto było się wysilić aby opisać tę moją
przygodę
z francuską motoryzacją. Pozdrawiam.


Obserwuj wątek
      • mindo Re: Laguna II to horror ! 14.05.03, 06:49
        Ha, ha, ha!
        I znowu sie okazało, że francuskie auta są TYLKO piękne i to wszystko. Pieknie
        wyglądają w reklamach, piękne są jak stoją w garażu, piękne są jak mozna nimi
        zajechać pod kościół w niedzielę.

        Zawsze twierdzę, że samochód ma przede wszystkim jeździć a nie ładnie wyglądać
        (bo Laguna II jest wg mnie bardzo ładna). No i ta wszędobylska elektronika. To
        juz przesada żeby wymyslać takie niepraktyczne bzdety jak karta magnetyczna
        zamiast tradycyjnego, poczciwego i pewnego kluczyka!

        Im więcej elektronicznych i niby "ułatwiających" komfort jazdy bzdetów tym
        wieksze prawdopodobieństwo ich zepsucia.
        A z naprawami gwarancyjnymi to już zupełnie Renault Polska icip...ła!
        Był juz kiedyś podobny wątek na temat solodności napraw gwarancyjnych pewnego
        auta, ale juz nie pamiętam jaka to była marka. Chyba chodziło wtedy o Peugeota
        605.
        Voila Francaise!
      • vwpassat Wyjątek NIE potwierdza reguły... 14.05.03, 09:31
        ...przynajmniej w przypadku współczesnych aut.
        Dotyczy to też Renault.

        Mój passat ma już prawie rok, 30kkm
        jak na razie żadnych problemów (odpukać).
        Do usłyszenia za kolejne 15kkm.
        Pzdr

        devote napisał:
        > to gorzej niz nie jeden VW
        > no i problem z cewkami jak w VW
    • Gość: piotrek Re: Laguna II to horror ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 08:07
      Mój przyjaciel miał podobne problemy z Laguną - dwa razy rozkraczyła mu się w
      trasie. W końcu kupił Forda Mondeo zostawiając nieszczęsną Lagunę w
      rozliczeniu. Nowym autem zrobił na razie 64 tys. km i jest bardzo zadowolony -
      może to alternatywa dla Ciebie, tym bardziej, że Ford ma fajne promocje. A może
      po prostu japończyk, choć ja miałem z Nissanem sporo problemów i się go
      pozbyłem - również kupiony w salonie i również problemy z serwisami i
      uznawaniem reklamacji.
      Pozdrawiam
    • robox Re: Laguna II to horror ! 14.05.03, 08:17
      Był podobny wątek jakieś pół roku temu z laguną 2.2 dci chyba ojciec
      polokokta.Nie podarował oddał sprawę do sądu i załatwił.Rozumiem że są problemy
      z samochodem, ale postępowania renault nie rozumiem, natomiast rozumiem
      dlaczego ludzie coraz mniej serwisują auta w aso.Nie daj sie i walcz o swoje.

      Pzdr
      • Gość: Miki Re: Laguna II to horror ! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 08:28
        Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że pod względem usterkowości
        francuskie "samochody" okupują ostatnie miejsca. Ale jak stwierdził
        marceli.szpak on jest osobą korzystającą z życia, więc jego francuz musi się
        więcej psuć. To samo stało się z Renault w USA. Amerykanie przestali kupować
        drogie i awaryjne smaochody. Sam dobry marketing to nie wszystko. Terzeba też
        mieć dobry produkt.
      • js72 Francuzkie buble 14.05.03, 09:39
        Mój szef w Megance I classic też miał problemy z elektroniką.
        Forum jest o auto-moto, ale tak dorzucę swój post o innym francuzkim bublu.
        Jakiś czas temu kupiłem pralkę Whirlpoola ze znaczkiem "Made in France" Pralka
        otwierana od góry, najlepszy i najdroższy model z oferty whirpoola. problem
        jeszcze w ramach gwarancji zaczął się z klapą która opadała. Mimo napraw po
        okresie gwarancji problem się znów powtórzył. Rozmowy z centralą w Wa-wie
        kończyły się tak że oni mnie odsyłali do serwisu. A serwis do nich. Bo nikt nie
        chciał płacić za naprawę. Czułem się jakbym rozmawiał z debilami. Teraz, po
        dwóch latach na pralce zaczęła się pojawiać rdza. Naiwnie myślałem że firma z
        amerykańskimi korzeniami, z dobrym marketingiem obsługę klienta ma na poziomie
        takim jak na zachodzie. A im po prostu zwisa, ważne że wcisneli bubla i ważne
        że wierzą że to jest super produkt, tylko klient go popsuł.
        W moim mieście zdarzały mi się reklamacje różnych rzeczy w małych firmach.
        Nigdy nie było problemu, ci ludzie wiedzieli że jeśli nie potraktują mnie jak
        oszusta to wrócę do nich po nowy produkt.
      • derwisz911 Re: Czy Laguna II to pierwszy 4-cewkowy samochód 15.05.03, 00:47
        kojonkoski napisał:


        > Czy ktoś wie o jakich to cewkach w cylindrach pisze Antek?
        > Za moich czasów w samochodzie była jedna cewka i rozdzielacz zapłonu.
        > Czy V6 w Lagunie jest inaczej skonstruowany?
        W nowych wozach jest elektroniczny zapłon. Komputer silnika wysyła
        niskonapięciowy sygnał (elektroniczny) do cewek. Cewki mamy po jednej na
        cylinder. Tuż przy świecach. Eliminujemy w ten sposób rozdzielacz (jego rolę
        spełnia układ elektroniczny), i kable wysokiego napięcia (cewki są na
        świecach). W zamian robimy po jednej cewce na cylinder. Każda dostaje dygnał
        elektroniczny kiedy "wystrzelić" i po sprawie.
        czy jest to lepszy system, niż jedna cewka, rozdzielacz, kable? na pewno
        łatwiejsze w utrzymaniu w bezawaryjnym stanie. A czy dobrze utrzymany "stary"
        system jest gorszy? Moim zdaniem niczym nie ustępuje.

        pozdrawiam serdecznie
        --
        Derwisz
        Granatowa 911 Carrera 2 (964) z 1991
    • Gość: mac1 Re: Laguna II 1,6 - 1,5 miesiąca w serwisie. IP: 213.77.33.* 14.05.03, 09:29
      Moja znajoma ujeżdża auta zastępcze - megany i clio. Jej nowa Laguna II lubi
      chłopaków z ASO. Poleciała elektryka, nie można jej było odpalić (karta), co
      chwilę bojkotuje komputer itp. Ciągły kontakt z ASO i ich lawetą. Koszmar. Nie
      kupujcie tego chłamu. Na części i ekspertyzę kwalifikującą wymianę kompa i
      innych drogich zespołów czeka się po kilka tygodni. Pzdr.
    • Gość: Yosarian Re: Laguna II to horror ! IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 09:38
      Antek, mogę Ci tylko mocno współczuć, bo nic nas tak nie wk....a jak popsuty
      samochód, ale ..... Ty piszesz o Lagunie. Nie rozciągaj tego na inne samochody
      Renaulta. W zaprzyjaźnionej firmie jeździ kilkadziesiąt lagun i maja problemy,
      o jakich nie słyszeli jeżdżąc meganami, których mają sporo więcej. Tak więc ten
      typ tak ma, z czym oczywiście trudno się zgodzić.
    • Gość: bocian ... może to przypadek... IP: 213.76.133.* 14.05.03, 09:56
      Mamy w firmie:
      5 lagun II (4x 1,8 i 1x 2,2 dci)
      5 Meganek II
      1 clio
      2 Kangury.

      Laguny maja prawie 2 lata i po 50 - 70 tys przebiegu. Wszystko jest ok.
      Początkowo wariowały mierniki ciśnienia w oponach. Ale nei należy sie tym
      specjalnie rpzejmować - to rzeźbiarstwo. Poza tym zadnych, żadnych kłopotów.
      Reszta ma poł roku, przebiegi od 15 - 40 tys km i Meganki sie toczą
      bezawaryjnie, w kangurze zepsuł sie zamek w drzwiach,
      I to tyle.

      Pzdr
      • Gość: zbig Re: ... może to przypadek... IP: 212.160.128.* 14.05.03, 10:11
        Nadmieniam tylko,że od ponad roku jestem użytkownikiem Laguny II 2.2 dCi Priv.
        Przejechałem ok.26 000 km bez żadnej usterki.Samochód sprawuje sie b.dobrze
        i jestem zadowolony.Silnik 2.2 jest dynamiczny i pracujący kulturalnie.Jak się
        postaram jadąc ekonomecznie na trasie ,to spalanie jest rzędu 5,2 l/100 km.
        Nie zauważyłam również,aby motor"brał"olej.Nadmieniam,że do ok.5000 km jeżdzłem
        autem delikatnie i nie obciążałem nadmiernie silnika.Nigdy nie "fiksował"system
        kontroli ciśnienia w oponach ani karta hands-free.
        Jest to moja druga Laguna.Pierwszą przejechałem ca.80 000 km i wymieniałem
        tylki tłumik.
        Pozdr
    • Gość: polokokt Re: Laguna II to horror ! IP: *.pjwstk.edu.pl 14.05.03, 10:30
      Czesc Antku
      Widze ze Lagunka troche "przygod" Ci dostarczyla.
      Tak woli przypomnienia link do histori naszej Lagunki 2.2 dci:

      www.autocentrum.pl/?FF=169&id=17834373
      Sporo bylo na ten temat pisane na tym forum, ale jakos nie moge znalezc (schody
      zaczely sie juz w trakcie odbioru naszego samochodu). Ostatecznie sprawa w
      sadzie zostala wygrana i cala kwota z zadoscuczynieniem (jesli o czyms takim po
      pol roku walki mozna mowic) zwrocona.
      Co do traktowania klientow przez Renault Polska calkowicie potwierdzam. Obyscie
      szczesliwi wlasciciele Renowek nie musieli do nich sie zwracac.
      A co do faktow, tata tez mial ta watpliwa przyjemnosc stania w polu tym
      samochodem i czekania na pomoc drogowa.
      W ogole to masz sporo zdrowia i nerwow zeby tyle sie z tym samochodem szrapac.
      Pozdrawiam
      • Gość: polokokt a jeszcze jedno.. IP: *.pjwstk.edu.pl 14.05.03, 10:35
        kiedys do taty napisal jakis Pan, ktory w Lagunce I (o ile pamietam, ale moge
        sie mylic, w kazdym razie tez nie jakis stary egzemplarz) tez mial mase
        problemow z silnikiem V6. Samochod tracil moc nagle i bez ostrzezenia. Miarka
        sie ponoc przebrala jak samochod stracil ciag podczas wyprzedzania ciezarowki i
        kierowca stanal w niewesolej perspektywie czolowego zderzenia z samochodami z
        przeciwka. Z tego co pamietam ASO zrzucalo cala wine na katalizator, ale nie
        potrafili tej usterki usunac.
        Pozdrawiam
    • Gość: darekjot Re: Laguna II to horror ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 10:55
      Nie mam, nie mialem i nie kupie wyrobow francuskiej motoryzacji(i paru
      innych ,ktorych z litosci nie wymienie).
      We wspolczesnych samochodach jest coraz wiecej nowych materialow i elektroniki,
      a to wymaga niezawodnych technologii i podzespolow..
      Nowinki to nie wszystko. To musi jeszcze dzialac w przeciwnym razie nie ma
      sensu unosic sie ambicjami i produkowac auta "przyszlosci" nie posiadajac
      zaplecza w postaci niezawodnej technologii.
      Kultura techniczna wiekszosci potencjalnych nabywcow samochodow jest zerowa.
      Mozna ich nabrac na blyskotki. Wiekszosc debili nawet po szkodzie nie zmadrzeje
      bo im chora ambicja nie pozwoli.
      Glupota przechodzi z pokolenia na pokolenie a z edukacja u nas tak jak ze
      szpitalnictwem.
      Bedziemy wiec kupowac tem zlom gwarantujacy odpowiednia dawke adrenaliny na
      drodze. Dla wiekszosci kierowcow w Polsce nie jest wazne czy dojada do pracy na
      czas i bezpiecznie ale czy z "fasonem" tjuningowanym gownem
    • Gość: trooper Bo produkują je Araby! IP: *.nsm.pl 14.05.03, 12:01
      Uffff, na szczęście w Lagunie I jest więcej mechaniki niż elektroniki!
      Osobiście jestem przerażony tym, że nawet BMW chce podobno wprowadzić
      kierownicę "steer-by-wire". Ja skręcam, a on jedzie prosto, bo... trza komp
      zrestartować wyjmując na 10 min. bezpiecznik.... uffffffffffffff.
      A poza tym francuskie samochody we frnacuskich fabrykach produkują... arabskie
      łapska! To jak to ma porządnie działać?
      W Lagach I niektórzy narzekali na tarcze przód. Mowa jest, że one są
      produkcji... algierskiej. No comments. Dziwię się że te u ojca ciągle dobrze
      się sprawują.

      pozdr,M

      PS> A jednak tak źle chyba nie jest, bo dużo tych autek śmiga. I to nie na
      lawetach. Mnie zastanawia zatem jedno: jak to jest? Standardy, jakość, procesy,
      kontrole, itd. a 2 auta z partii są ok, a trzecie do d...
      • Gość: rysiu Re: Bo produkują je Araby! IP: *.oceanic.domain / 192.168.2.* 15.05.03, 10:41
        Gość portalu: trooper napisał(a):

        > Uffff, na szczęście w Lagunie I jest więcej mechaniki niż elektroniki!
        > Osobiście jestem przerażony tym, że nawet BMW chce podobno wprowadzić
        > kierownicę "steer-by-wire". Ja skręcam, a on jedzie prosto, bo... trza komp
        > zrestartować wyjmując na 10 min. bezpiecznik.... uffffffffffffff.
        > A poza tym francuskie samochody we frnacuskich fabrykach produkują...
        arabskie
        > łapska! To jak to ma porządnie działać?
        > W Lagach I niektórzy narzekali na tarcze przód. Mowa jest, że one są
        > produkcji... algierskiej. No comments. Dziwię się że te u ojca ciągle dobrze
        > się sprawują.
        >
        > pozdr,M
        >
        > PS> A jednak tak źle chyba nie jest, bo dużo tych autek śmiga. I to nie na
        > lawetach. Mnie zastanawia zatem jedno: jak to jest? Standardy, jakość,
        procesy,
        >
        > kontrole, itd. a 2 auta z partii są ok, a trzecie do d...

        Yaris też jest produkaowany we Francji kolego - same "arabskie łapska" nie
        wystarczą żeby stworzyć awaryjne auto. Paradoksalnie więcej usterek miały
        yarisy produkowane w Japoni.
    • Gość: zdzichu Re: Laguna II to horror ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 12:12
      u mnie w rodzinie wszscy jezdzimy francuzami i jakos nie ma problemów ale to
      nie sa samochody z najwyzszej półki czyli ful wypas w danej kategori
      Laguna I 1.8 8 zaworowa wujek przesiadł sie po pasacie 1.9turbo disel jak po
      170 tysiacach musiał zrobic generalke teraz ma kolo 220K na lagunie i servis
      twierdzi ze 400K jest w stanie zrobic bez problemu a poszła pompa wody do
      volvo kosztuje 170zł a do renaulta 350zł to samo z cewka do meganki 140zł a do
      laguny 400zł ta sama cewka
      meganki psuł sie tylko alternator i wentylator przy hłodnicy(przewiniecie
      wentylatora 40zł)
      Laguna II 1.8 16v ja do tej pory tylko olej klocki i łożysko 120tysiecy
      jedna tylko rzecz zauwazyłem ze renault sprowadzony z holandi jest bardziej
      niezawodny niz kupiony w salonie w polsce R19 amortyzatory 220tysiecy a w
      salonie w polsce 120tysiecy
      I jakosc tlumików do holenderskich wersji zakładają lepsze dotyczy sie tez
      łożysk
      • legal.alien Re: Laguna II to horror ! 14.05.03, 13:25
        Pisalem juz o "jakosci" na polski rynek na tym forum i zostalem zmieszany z
        blotem przez innych bywalcow.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4836880&a=5570063
        Nie mieszkam w Polsce, ale czesto w niej bywam i dostrzeglem, ze wiele
        produktow w Polsce jest nizszej jakosci niz na innych rynkach, a ceny czesto sa
        wyzsze. Mysle, ze moze to dotyczyc rowniez samochodow. Przeciez dokladnie
        wiadomo, ktory samochod z linii trafii na jaki rynek. Niedlugo odbieram
        samochod, ktory wiem kiedy dokladnie zjechal z linii produkcyjnej. Zamowilem go
        jeszcze nim zostal wyprodukowany.
        --
        ---------\\- -//---------
        ---------( @ @ )---------
        ----o00o-- (_)--o00o-----
    • Gość: KLUG Re: Laguna II to horror ! IP: *.kghm.pl 14.05.03, 14:28
      Niestety zgadzam się w pełni.

      W mojej firmie mamy ok. 120 samochodów sluzbowych.
      Z roznych wzgledow kupujemy tylko Fordy i Renault.

      Dopoki park skladal sie glownie z Focusow i Megane, awaryjnosc byla
      porownywalna.
      Polepszylo sie nam ;-) i kupujemy teraz Mondeo i Laguny. I jest tragedia z
      Lagunami: psujace sie silnik 2.2dCi, ciagle awarie ESP, klimatyzacji, ...
      szkoda gadac. Mondeo awaryjnosc w normie.

      Opisze krotko tylko moj model (2.0 Privilege)
      * pierwszy miesiac uzytkowania:
      komputer oszukuje o 8-10% zawyza spalanie, ASO twierdzi ze to sie miesci w
      granicach bledu pomiaru itd..
      * drugi miesiac
      rozklekotal sie fotel - regulacja wysokosci siedziska - renault odmowilo
      wymiany gwarancyjnej, teraz mi lata jak jezdze po nierownosciach
      * trzeci miesiac
      awaria zamka klapki przykrywajacej wlew paliwa, nie moglem zatankowac - podroz
      na lawecie
      awaria ukladu ESP i ABS - podroz na lawecie
      * czwarty miesiac (czyli obecny)
      juz tylko drobnostki: odpadla raczka regulacji fotela, i zluszczyla sie farba z
      klapki przykrywajacej radio

      • Gość: francuz Re: Laguna II i co jeszcze ?a jak u was z jazdą IP: granat:* / 192.168.1.* 14.05.03, 18:43
        sam jezdzę od roku Laguną II Grandtour 1,8 16v i moja opinia o tym samochodzie
        jest pozytywna .Miałem wiele samochodów i musze obiektywnie stwierdzić że
        jakość wykonani mojej Laguny w niczym nie odbiega od konkurencji (miałem
        forda ,ople, alfe ,mazde,hondę,vw )Nie wiem moze trafiacie na jakieś pechowe
        auta ,bo moja Laguna jak na razie jezdzi dobrze . Wszedzie trafiają sie
        pasztety i żadnej marki to nie omija .Moim zdaniem może wasze umiejetności w
        kierowaniu są za małe a niestety Lagunka jest delkatnym autem .Jeżeli ktoś ma
        doświadczenie w jezdzie to od razu po pierwszej jezdzi powinien się
        zorientować że auto jest delikatne ,bardzo komfortowe i wymaga tez takiego
        traktowania a nie dożynania bo to firmowe .Przecież widzę jak jezdzą
        przedstwiciele autami firmowymi ,te auto nie nadaje sie dla niewyżytych
        kierowców .Mam kolegów pracujących w serwisach Forda ,Opla ,Reno i jakoś nie
        widziałem pustek w serwisie Opla czy Forda .Rozumiem że ktoś jest wsciekły że
        kupił nowe auto które się psuje ale równie dobrze mogłomu się to przydazyć z
        innom marką .
        • Gość: stadokrów Re: Laguna II i co jeszcze ?a jak u was z jazdą IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 19:10
          Witam,
          Witam,
          Jeżdżę francuzami od kilku lat. Przedtem Peugeot - aktualnie Renault. Łącznie
          przejechałem francuzami ok. 200.000 km, w tym P406 ok. 120.000 km.

          Nigdy nie miałem najmniejszych problemów, usterek. Tylko paliwo i zmiana
          materiałów eksploatacyjnych (bardzo dobry olej i filtry wymieniane co 10.000 km)

          Generalnie moja przygoda z francuską motoryzacją przebiega sielankowo - jestem
          zadowolony.

          Przed francuzami miałem golfa i...

          ...też sie nie psuł. :)))


          Pozdrawiam wszystkich,
    • Gość: Jacek Re: Laguna II to horror ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.03, 20:44
      Ja akurat jeżdzę Laguna tyle ze "I" ... ma juz 5 lat i jestem b zadowolony.

      Co do twoich problemów .... moze to zabrzmi dziwnie ... ale się nie zaskoczyło
      mnie ze sie pojawiły ... szczególnie jesli chodzi o taką ilośc nowej
      elektroniki.

      Kupiłeś lagune w poczatkach jej seryjnej produkcji ... i te wszystkie problemy
      to jak ja mawiam "choroby wieku dziecięcego modelu". Całkiem nowego modelu (nie
      po jakims faceliftingu czy drobnym odmładzaniu) nie da sie w pełni przetestować
      w czsie eksploatacji na polach testowych ... nawet jesli jedzie na rolkach
      100000 km ... to przeciez warunki sztuczne a nie drogowe ... a testy
      przeprowadzają doświadczeni kierowcy ... a nie przeciętni uzytkownicy. Poza tym
      do prototypów trafiaja części "wymuskane" przez dostawców.

      Wszelkie błedy i niedociagnięcia wychodza już w czasie seryjnej produkcji po ok
      1-2 latach eksploatacji (nie mówie tu o jeżdzeniu dookola komina). Wiele osób
      się przez to zniechęca ... cóż ich wybór aby mieć najnowszy model. Czasami
      jednak warto kipić coś co juz jest na rynku od ok 2 lat - prawdopodobieństwo
      takich usterek jest duzo mniejsza bo proces produkcji jest bardziej
      wyszlifowany.

      Nie wiem czy pamiętacie jakie problemy były z:
      - C5 - elektronika- głownie czujniki przy szybach (zamykanie deszcz) oraz
      komputer.
      - Megane I - komputer (ale tu bardziej chodziło o złe umiejscowienie i słaba
      osłone przed wilgocia i wstrząsami)
      - Mercedes klasy A (złe umiejscowienie srodka cięzkosci i przez to wywrotki w
      tescie łosia
      - Ford Escort - niewybuchające poduszki kierowcy w jednej z serii :O)
      - kilka innych marek - nagle jakies 10-30 tys uzytkowników dostało wiadomośc
      aby udali się do serwisu na bezpłatną wymianę jakiejs części.

      Jesli natomiast chodzi o reakcję serwisu - oni sa świetni jesli chodzi o napr
      gwarancyjne ... bo wtedy Renault im paci po ciekawych stawkach ... jesli
      przychodzi do zwykłego serwisowania czy przedłuzonej gwarancji ... wtedy
      pojęcie sie zmienia ... tak nie jest w Niemczech czy Holandii. tam wiedza ze
      zadowolony klient poleci ok 3 osobom ... niezadowolony zniechęci 10.

      Poza tym, jesli o mnie chodzi ... może sąd to za dużo ... ale rzetelna
      informacja wraz z ekspertyza rzeczoznawcy (kosztuje to pewnie dużo mniej niż
      części i serwis) przesłana do Renault Polska a gdy to nie pomoże z kopią do
      działu reklamacji w centrali Renaulta mogłaby zmienić podejście buraków w ASO.

      Moze z innej branzy ale to pomogło ... znajomy nie mógł dogadac sie z Servisem
      NEC Polska (monitor komputerowy 19" - wydał za niego trochę) ... wysłał
      bezposrednio reklamację do europejskiej centrali z kilkoma gorzkimi uwagami na
      temat obsługi.
      W skrócie - po miesiącu dostał do domu najnowszy model monitora 21" na wymianę.
      Wiem ze rozmiar problemu inny ... ale to pokazuje ze jak odpowiednio uderzyć
      mozna dostać to co śię należy.






      • Gość: darekjot Re: Laguna II to horror ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 21:14
        Te opisy wizyt w serwisach, mitrega, reklamacje, sądy i monitory na wymiane
        w ramach rekompensaty za kupiony zlom!
        Ludzie po co tak sie meczyc?
        Sa na rynku auta ktore nie wymagaja wizyt w serwisie(poza przegladami).
        Szanujcie swoj czas i nerwy.
        Przed kupnem autka(chcby najsliczniejszego) zerknijcie na rankingi awaryjnosci.
        Warto tez przejzec opinie uzytkownikow o swoich samochodach. Kontrasty opini
        przemnozyc przez dwa(z racji balwochwalczego stosunku do marki ktora sie
        aktualnie jezdzi).
        To wiele wyjasni.
        Wiem, ze po maluchu i polonezie nic nie wyprowadzi polskiego kierowcy z
        rownowagi.
        Chociaz ostatnio niespodziewanie dobrze sprzedaja sie w kraju auta uwazane
        za "bezobslugowe". Moze w koncu cos tam do glow dotarlo.
        Kto wie?
        • Gość: Jacek Re: Laguna II to horror ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.03, 21:18
          Gość portalu: darekjot napisał(a):

          > Przed kupnem autka(chcby najsliczniejszego) zerknijcie na rankingi
          awaryjnosci.
          > Warto tez przejzec opinie uzytkownikow o swoich samochodach. Kontrasty opini
          > przemnozyc przez dwa(z racji balwochwalczego stosunku do marki ktora sie
          > aktualnie jezdzi).
          > To wiele wyjasni.

          A jak chcesz znależć opinie o modelach, które dopiero co weszły na rynek ...
          tak jak w przypadku autora wątku przeciez było. Przy nowych modelach wielu
          ludzi kieruje sie opiniami o starszym (w przypadku Laguny 1 oraz Laguny 1,5 te
          opinie były dosyć pochlebne)

      • greenblack Re: Laguna II to horror ! 16.05.03, 12:44
        Gość portalu: Jacek napisał(a):


        > Kupiłeś lagune w poczatkach jej seryjnej produkcji ... i te wszystkie
        problemy
        > to jak ja mawiam "choroby wieku dziecięcego modelu". Całkiem nowego modelu
        (nie
        >
        > po jakims faceliftingu czy drobnym odmładzaniu) nie da sie w pełni
        przetestować
        >
        > w czsie eksploatacji na polach testowych ... nawet jesli jedzie na rolkach
        > 100000 km ... to przeciez warunki sztuczne a nie drogowe ... a testy
        > przeprowadzają doświadczeni kierowcy ... a nie przeciętni uzytkownicy.


        I ten Pan ma rację. Zawsze powtarzam, że jak nowy samochód, to tylko po
        liftingu. Lepsze wyposażenie, lepsze bezpieczeństwo, lepsze materiały, usunięte
        błędy z poczatku produkcji. Megane Derwisza i ta nieszczęsna Laguna II były z
        początku produkcji.


        Pozdrawiam
    • Gość: francuz Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? IP: granat:* / 192.168.1.* 14.05.03, 21:36
      co za brednie ,czy np wasze zony lub kochanki są do niczego bo maja wady ?
      każdy ma wady a i samochody je mają ale czy to powód żeby np się rozwodzić .
      Forumowicze musicie zrozumieć ze są ludzie którzy kupują to co im się podoba a
      nie to co podoba się innym .Rzeczywiście jest wiele samochodów ale mi się
      podoba Laguna ,tak samo jest wiele kobiet ale ja kocham moją żonę a nie inne
      kobiety .
      • Gość: ARAFAT Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? IP: utp.:* / 10.10.10.* 15.05.03, 00:03
        Coz ja moge powiedzieć. Jest mi cholernie przykro że takie sytuacje mają
        miejsce akurat W renault! JA mam Lagunę II 1.8 16V przjechane 25 tys auto z
        pierwszych wypustów bo 2001 i tam poza delikatnymi kwestiami że np. zamek
        trzeba było wymienić bo trzeszczał i wymienić kartę nic absolutnie się nie
        popsuło. (Sprawa zamka wraca ponownie na wokandę ale to będzie załatwione) Mój
        kolega pracujący w Renault też ma 1.8 Privilege tylko że na 17 calowych kołach
        to nie porozumienie jesli chodzi o stan dróg... i jemu posypało się sporo części
        bo on jezdzi jak kaskader (slizgi w zakretach obroty rzędu 5000 - 6000). MOja
        Laguna jest użytkowana niczym jak u Hansa aus Deutschland mit 60 Jahre jednak
        raz w miesiącu dostaje jeden ostry przejazd żeby wszystko grało. DO szybkiej
        jazdy używam Megane coupe i tam nie ma litości i przyznam że auto w relacji do
        obciążeń jakie przezywa jest mało awaryjne. FAkt jest jeden że częsci wymieniam
        na czas i auto jest w stanie TOP tzn. bezwypadkowe czyste i jezdzone ostro
        tylko po dobrych drogach każda zaliczona dziura to ból w głowie przez następną
        godzinę i obowiązkowe nadzorowanie stanu zawieszenia.

        PAnowie! Za to że auta się psują winni są:
        1. Kierowcy - za styl jazdy przepraszam że się wyraże ale dojcie mi kur.a nowe
        auto a w tydzień je załatwie! MOże to być nawet niezawodna Toyota! Parę
        przejazdów przez tory z prędkością 100km/h plus hamowanie na ful i zaliczenie
        kilku studzieniek. SAm się przekonałem że o auta trzeba dbać! Juz teraz opony w
        moim aucie nie są łyse po bokach od zakretów!

        2. Stan dróg i jeszcze raz stan dróg!!! To co się tutaj w tym kraju wyrabia to
        jest HORROR. W ciągu ostatnich dóch tygodni zrobiłem 3500 km niemieckimi
        drogami A24 do Hamburga, A2 do Dortmundu, A7 do Kiel, A9 i A3 do Frankfurtu i
        uwierzcie mi ale Polonez 1500 nie ma prawa się popsuć droga gładka jak stół
        problem że można zasnąć za kierownica bo jakoś nudno. Dzisiaj byłem w Hamburgu
        i taka mała dziurka w Autobahnie spowodowała 4 kilometrowy korek bo zamknięto
        xały pas - u nas na krajówkach co 200 metrów takie dziury widzę

        3. Faktycznie Renault nie popisuje się ale proszę popatrzcie co się dzieje u
        innych producentów nawet Mercedes czy BMW szczególnie nowa seria 7 która jest
        zagadką dla wytrwalych informatyków

        4. DO cholery cięzkiej kto pracuje w Renault POlska? Kieruje do pytanie do
        Szanownego prezesa który zarabia niemałe pieniądze. Tak jak napisał JAcek
        bodajże muszą się wiele jeszcze nauczyć! Brawo dla centrali NEC za załatwienie
        sprawy z monitorem tutaj chylę czoła bo tam wiedzą co to Management! !
        zadowlony klient = 3 nowi jeden niezadowlony 10 mniej czy to takie trudne do
        spamiętania? A klient kóry cos reklamuje i zaostanie odpowiednio potraktowany
        staje się wiernym pieskiem firmy na wiele lat - wynika to z badań znanych sław
        w dziedzinie Partneringu w mysl zasady Klient to nie klient a mój GOSĆ

        5. Szkoda mi tej Laguny bo to uwierzcie bardzo fajne auto. Na szczęsci emoje
        się nie psuje.

        6. Auta nalezy kupowac min. po rolu produkcji! Kolega ma 307 z poczatku i co mu
        tam się nie popsuło wątek można by utworzyc!

        Serdecznie pozdrawiam i proszę o maile w sprawach Renault kiedy dzieją się
        wspomnaine sytuacje a nie wiecie co zrobić. Pracowałem trochę jako hobbysta w
        sprzedaży aut i znam bardzo dobrze swietnych mechaników zawsze mogę zapytać i
        przynajmniej poradzić.

        Niniejszą dysputę drukuję i wysyłam tam gdzie powinna dojść. Sam się tym
        zirytowałem

        mój mail to arafat1@gazeta.pl
        • Gość: trooper Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? IP: *.nsm.pl 15.05.03, 00:43
          Dokładnie tak jest z tymi kierowcami, którym T-34 należałoby dać w łapy.
          Kolega pytał się mnie kiedyś "Jak tam wasza Laguna (95/96) - trzyma się
          jeszcze?" A ja na to "Tak, a co ma z nią być?". A on: "No bo w naszej firmowej
          Megance (którą on jeździ) to od razu zawieszenie było do roboty, taka lipa".
          Bez wdawania się w szczegóły odpowiedziałem mu coś nt. stylu jazdy, bo wiem - z
          jego opowiadań i z opowiadań osoby, którą kilkakrotnie przewiózł - jak jeżdzi
          (szybko i na skróty- chodniki, krawężniki, wysepki). To ja wobec tego się nie
          dziwię dlaczego Megi się sypała, a kolega jeździ... Poldkiem (nota bene
          wyśmienicie, ale... niedelikatnie).

          pozdr,M
            • Gość: zbig Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? IP: 212.160.128.* 15.05.03, 09:32
              Gość portalu: Miki napisał(a):

              > Tylko dlaczego samochody innych marek (VW, Ford, Opel, Skoda, Toyota)
              > wytrzymują takie ostre traktowanie, a francuzy sypią się ? Sam nie wiem .
              Obiektywnie rzecz ujmując to podobne wątki można tworzyć odnośnie
              VW,Forda,Opla,Skody itd.
              Lista usterek i częstotliwośc ich występowania w poszczególnych samochodach w/w
              marek może również przyprawić o ciężki ból głowy,a lista usterek niektótych
              egzemplarzy jest wręcz nie do uwierzenia.Serwisy tych marek wcale nie
              prezentują wyższego poziomu niż te niektóre od Renault.Osobiści znam
              b.negatywne przpadki od użytowników VW/Passat,różne Golfy/,Opel/Astra
              I,II,Vectry/Ford/Focus,Mondeo stare i nowe/Skoda /Octawia/.
              Wątek taki jest otwierany przez pechowego uzytkownika samochodu danej marki.
              Przewija sie on kilkaktronie na forum/jest cytowany przy różnych okazjach/.
              Następnie uczestnicy forum/którzy najczęściej nie mieli z daną marką wiele
              wspolnego bądż powtarzają krążące stereotypy albo słyszeli jak kolega mówił
              koledze bądz stwierdzają po prostu bez jakichkolwiek argumentów,że to a to to
              gówno... i koniec/.Dzięk temu wątek sie rozbudowuje,a 80% "wypowiedzi"to
              bezwartościowe stwierdzenia bądz po prostu bzdury.
              Bardzo charakterystyczny pod tym względem jesT wątek Polokokta/O klopotach z
              silnikiem w Lagunie 2.2 dCi/wielokrotnie przywoływany na forum
              i "prześwietlany"na wiele sposobów.Wątek był jeden ,a wokół niego namnożyło sie
              wiele wątpliwej jakości wypowiedzi.Powstało wrażenie ,że 2.2 dCi to
              katastrofa,a tak jak świadczy mój przykład nie jest.
              Pozdr
              • Gość: francuz Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem?do Miki IP: granat:* / 192.168.1.* 15.05.03, 09:53
                Miki niestety ale jesteś w błędzie wszystkie marki mają jakieś wpadki .Mój
                bardzo dobry kolega pracuje w OPlu czesto jestem u niego w serwisie na kawie i
                włos mi sie jeżył na głowie ile oni maja napraw gwarancyjnych .Sam miałem dwa
                Ople ASTRE II i Vectre i osobiście bardzo sobie chwaliłem oba ale wierz mi
                czasami jak słuchałem co się psuje w Oplach to miałem ochotę szybko je
                sprzedać .Mam też kolege w Fordzie i nie jest nic lepiej też pełen serwis do
                naprawy ,ale najbardziej mnie zadziwił mój sąsiad który pracuje w Mercedesie,on
                też mówi że u nich jak zaczeli spredawać nową E klassę było dużo
                usterek ,opowiadał jak jednego klienta trzy razy przywozili na lawecie nowa E
                klassa ,facet wydał 200 000 tys złoty i takie usterki .
                  • Gość: zbig Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem?do Fran IP: 212.160.128.* 15.05.03, 10:28
                    Gość portalu: Miki napisał(a):

                    > A czy statystyki usterkowości Dekry, czy TUV kłamią? Dlaczego francuskie
                    > samochody znajdują się wśród aut najbardziej awaryjnych. A może Dekra kłamie
                    > stwierdzając w kolejności, że najbardziej niezawodne są auta japońskie,
                    > niemieckie, czeskie ???
                    O statystyce można rozprawiać bardzo dużo .O metodyce budowania takich
                    statystyk także.Odnośnie pozycji aut francuskich ,to sie kolego mylisz.
                    Ich ozycja to środek tabeli.Na przykład pozycja Laguny jest porównywalna z
                    pozycją jego odpowiedników w klasie/Passat,Mondeo,Vectra nawet Primera/.Róznice
                    są rzędu dziesiętnych do ok 1.5-2 % w góre lub dół.Wyżej tabeli są Toyota i
                    Honda średnio ok.6-8%/znaczy to,że na 100 aut średnio 6-8 Toyot bądz Hond ma
                    usterki .Mało to czy dużo?/.Usterki ujęte w statystykach są rożnorodne od
                    błachych do poważnych.
                    Podobna sytuacja jest w klasie kompakt i aut miejskich.
                    Nieco gorzej w statystykach wypada starszy model Espace.
                    Pozdr.
                  • Gość: alek Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem?do Fran IP: *.kronospan.pl 15.05.03, 10:40
                    Czesem nie ilość, lecz jakość się liczy (mam na myśli awarie).

                    Zastanawiając się nad kupnem auta przeglądałem zestawienia awaryjności (chyba
                    ADAC) i na przykład wynikało z nich, że do Lagun wyjeżdżano trzy razy częściej
                    niż do Passatów.
                    Było też napisane, że w przypadku Laguny 9 na 10 interwencji dotyczyło
                    uszkodzeń immobilisera lub wydechu, zaś w przypadku Passata większość
                    interwencji była spowodowana poważnymi awariami silników z rozsypaniem się
                    rozrządu włącznie. Nie chcę przez to powiedzieć, że Laguna jest lepsza od
                    Passata, podaję znany mi przykład na to, że statystyki mogą być bardzo różnie
                    interpretowane.

                    Z tej dyskusji wynika, że właściciele Renault mają zdecydowanie większe
                    skłonności do samobiczowania od właścicieli innych marek. A ci drudzy być może
                    czytając to, myślą sobie :"O k... ale miałem szczęście. Mogłem kupić jeszcze
                    większe g..." i dawaj pisać jakie to moje auto jest super w porównaniu z reno.

                    Pozdrawiam, alek

                    PS. Nawiasem mówiąc, najbardziej przeraża mnie w tym wszystkim podejście
                    przedstawicieli Renault, ale podobne historie słyszałem o przedstawicielach
                    Opla.
              • greenblack Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? 16.05.03, 13:01
                Gość portalu: zbig napisał(a):

                .Powstało wrażenie ,że 2.2 dCi to
                > katastrofa,a tak jak świadczy mój przykład nie jest.

                Jeli masz ochotę, to jedź na jakąś hamownię i sprawdź, czy silnik ma
                rzeczywiście 150 KM czy może raczej coś koło 115 KM.

                > Pozdr

                Pozdrawiam
                • Gość: zbig Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? IP: 212.160.128.* 16.05.03, 13:10
                  greenblack napisał:

                  > Gość portalu: zbig napisał(a):
                  >
                  > .Powstało wrażenie ,że 2.2 dCi to
                  > > katastrofa,a tak jak świadczy mój przykład nie jest.
                  >
                  > Jeli masz ochotę, to jedź na jakąś hamownię i sprawdź, czy silnik ma
                  > rzeczywiście 150 KM czy może raczej coś koło 115 KM.
                  >
                  > > Pozdr
                  >
                  > Pozdrawiam
                  Znajomy badał na hamowni w zakladzie specjalizującym się w tuningu silnik 1.9
                  dCi 120 KM.Wyszło na kołach 279 Nm./deklarowane 270/i 1123 KM.
                  Jeżeki chodzi o 2.2 dCi porducent przyznał ,że moc tego silnika w
                  rzeczywistości może wynieść 140-146 KM.
                  Pozdr
                  • greenblack Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? 16.05.03, 13:28
                    Gość portalu: zbig napisał(a):


                    > Znajomy badał na hamowni w zakladzie specjalizującym się w tuningu silnik 1.9
                    > dCi 120 KM.Wyszło na kołach 279 Nm./deklarowane 270/

                    To raczej zupełnie niemożliwe. Nawet najlepsze benzynowce tracą około 20% na
                    kołach. Diesle tracą jeszcze więcej.

                    i 1123 KM.

                    To już zupełnie nieprawdopodobne;)

                    > Jeżeki chodzi o 2.2 dCi porducent przyznał ,że moc tego silnika w
                    > rzeczywistości może wynieść 140-146 KM.

                    Fajnie. Ja czytałem, że w rzeczywistości jest 122 KM - na silniku.

                    > Pozdr

                    Pozdrawiam
                    • Gość: zbig Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? IP: 212.160.128.* 16.05.03, 13:39
                      greenblack napisał:

                      > Gość portalu: zbig napisał(a):
                      >
                      >
                      > > Znajomy badał na hamowni w zakladzie specjalizującym się w tuningu silnik
                      > 1.9
                      > > dCi 120 KM.Wyszło na kołach 279 Nm./deklarowane 270/
                      >
                      > To raczej zupełnie niemożliwe. Nawet najlepsze benzynowce tracą około 20% na
                      > kołach. Diesle tracą jeszcze więcej.
                      >
                      > i 1123 KM.
                      >
                      > To już zupełnie nieprawdopodobne;)
                      >
                      > > Jeżeki chodzi o 2.2 dCi porducent przyznał ,że moc tego silnika w
                      > > rzeczywistości może wynieść 140-146 KM.
                      >
                      > Fajnie. Ja czytałem, że w rzeczywistości jest 122 KM - na silniku.
                      >
                      > > Pozdr
                      >
                      > Pozdrawiam
                      Jeżdżę wersją 2.2 dCi i zaręczam ,że na jak to piszesz na 122KM nie
                      wygląda.Mam porównanie
                      np.w jeżdzie 2 litrową benzynówką 136 KM,oraz 110 konnym TDi.Jazda 2.2 dCi jest
                      zdecydowanie dynamiczniejsza.stwierdzi to nawet nowicjusz.Może coś temu 110?
                      konnemu TDi oraz 2 litrowej benzynówce 136?KM tez odjęto koni?.
                      A z hamowni ,to widziałem wydruk.
                      Pozdr
                      • greenblack Re: co chcielibyście jezdzic takim złomem? 16.05.03, 13:44
                        Gość portalu: zbig napisał(a):


                        > Jeżdżę wersją 2.2 dCi i zaręczam ,że na jak to piszesz na 122KM nie
                        > wygląda.Mam porównanie
                        > np.w jeżdzie 2 litrową benzynówką 136 KM,oraz 110 konnym TDi.Jazda 2.2 dCi
                        jest
                        >
                        > zdecydowanie dynamiczniejsza.stwierdzi to nawet nowicjusz.Może coś temu 110?
                        > konnemu TDi

                        Fiatowskie JTD i TDI dla odmiany mają kilka koni więcej niż deklarowane.

                        > oraz 2 litrowej benzynówce 136?KM tez odjęto koni?.

                        2-litrowa, wolnossąca benzyna ma mniejszy moment.

                        > A z hamowni ,to widziałem wydruk.

                        I na wydruku było, że na _kołach_ są 279 Nm? A ile było na silniku?

                        > Pozdr

                        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka