Dodaj do ulubionych

Nie rozuiem awersji to pewych marek

IP: 212.160.165.* 14.05.03, 14:04
No nie kapuje tego.
Rozumiem, ze niektore samochody moga sie nie podobac. Rozumiem, ze mozna miec
zle zdanie o pewnych marka. Jak najabardziej rozumiem, ze powyzszych powodow
mozna wlasnie tego samochodu nie kupic.
Ale wkorzac sie tym, ze kupuja je inni? To juz zakrawa o daleko posunieta
paranoje pokroju natrectwa myslowego.

Nie podoba sie mi polityka marketingowa Skody w Polsce. Nie podoba sie mi
Fabia. Nie kupie Fabii. Ale jesli ktos chce kupic ten samochod to jego
prywatna sprawa i nie jest to powod mojej irytacji.
Obserwuj wątek
    • marceli.szpak Cos zle zrozumiales 14.05.03, 14:28
      Gość portalu: grogreg napisał(a):

      > No nie kapuje tego.
      > Rozumiem, ze niektore samochody moga sie nie podobac.
      Rozumiem, ze mozna miec
      > zle zdanie o pewnych marka. Jak najabardziej rozumiem,
      ze powyzszych powodow
      > mozna wlasnie tego samochodu nie kupic.
      > Ale wkorzac sie tym, ze kupuja je inni? To juz zakrawa
      o daleko posunieta
      > paranoje pokroju natrectwa myslowego.
      >
      > Nie podoba sie mi polityka marketingowa Skody w Polsce.
      Nie podoba sie mi
      > Fabia. Nie kupie Fabii. Ale jesli ktos chce kupic ten
      samochod to jego
      > prywatna sprawa i nie jest to powod mojej irytacji.

      Tu nie chodzi o awersje do niektorych marek.
      Tu chodzi o awersje do skody, poniewaz jej praktyki sa
      karygodne, pomijam juz "polityke marketingowa", ktora
      jest zalosna. Smiem natomiast twierdzic, ze sprzedaja
      swoje kompaktowe fabie po cenach dumpingowych, co z kolei
      wymusza na innych producentach samochodow obnizanie cen
      swoich pojazdow, a co z kolei prowadzi do gorszej jakosci
      produktu, obslugi i serwisu. Jesli skoda chce sprzedawac
      swoje kompaktowe fabie, to niech to robii po 50 tys., a
      nie po 30 tys.
      Ludzie w tym kraju sa w wiekszosci durni i lykaja
      wszystko co pokazuja i mowia w reklamach, wiec wiadomo,
      ze wola kompaktowy samochod za 30 tys. niz za 50 tys.
      Uwazasz, ze to jest uczciwe? Pepiki zachlysnely sie, ze
      maja taki wspanialy samochod i stosuja zasade "wszystkie
      chwyty dozwolone". Pewnie mysla: "Pokazemy tym durnym
      Polaczkom, Wegra, a nawet Niemcom. ze mozemy produkowac
      taniej i lepiej. Beda mieli nauczke za te wszystkie lata
      upokorzen i zniewag. Za te wszystkie lata kiedy my
      musielismy jezdzic skodami, kiedy oni mieli przynajmniej
      jakis wybor. Teraz oni zobacza jak to jest jezdzic skoda
      i byc wysmiewanym".
      P.S. Tak mi sie przypomnialo.
      Czy wiesz, ze Polonez zostal kiedys wybrany najlepszym
      samochodem Europy Srodkow Wschodniej?



      • mrzagi01 Re: Cos zle zrozumiales 14.05.03, 14:59
        marceli.szpak napisała:

        > Tu nie chodzi o awersje do niektorych marek.
        > Tu chodzi o awersje do skody, poniewaz jej praktyki sa
        > karygodne, pomijam juz "polityke marketingowa", ktora
        > jest zalosna. Smiem natomiast twierdzic, ze sprzedaja
        > swoje kompaktowe fabie po cenach dumpingowych, co z kolei
        > wymusza na innych producentach samochodow obnizanie cen
        > swoich pojazdow, a co z kolei prowadzi do gorszej jakosci
        > produktu, obslugi i serwisu. Jesli skoda chce sprzedawac
        > swoje kompaktowe fabie, to niech to robii po 50 tys., a
        > nie po 30 tys.
        > Ludzie w tym kraju sa w wiekszosci durni i lykaja
        > wszystko co pokazuja i mowia w reklamach, wiec wiadomo,
        > ze wola kompaktowy samochod za 30 tys. niz za 50 tys.
        > Uwazasz, ze to jest uczciwe? Pepiki zachlysnely sie, ze
        > maja taki wspanialy samochod i stosuja zasade "wszystkie
        > chwyty dozwolone". Pewnie mysla: "Pokazemy tym durnym
        > Polaczkom, Wegra, a nawet Niemcom. ze mozemy produkowac
        > taniej i lepiej. Beda mieli nauczke za te wszystkie lata
        > upokorzen i zniewag. Za te wszystkie lata kiedy my
        > musielismy jezdzic skodami, kiedy oni mieli przynajmniej
        > jakis wybor. Teraz oni zobacza jak to jest jezdzic skoda
        > i byc wysmiewanym".
        > P.S. Tak mi sie przypomnialo.
        > Czy wiesz, ze Polonez zostal kiedys wybrany najlepszym
        > samochodem Europy Srodkow Wschodniej?
        >
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ?????????? jezu! czlowieku, ale ty pitolisz! o co ci wlasciwie
        chodzi!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!
        • Gość: rollo tomasi Re: Cos zle zrozumiales IP: 213.76.135.* 14.05.03, 15:21
          I stała sie jasnosc. Do tej pory nie wiedzialem o co chodzi owemu czlowiekowi
          nazywajacego sie marcelim. Teraz wiem - prowadzi z nierozzumialych dla mnie
          przyczyn prywatna wojenke ze Skoda. Twoja sprawa bracie. Pojac jednak nie moge
          twojej irytacji z powodu zabiegow marketingowych Skody. Jesli uwazasz ze sa do
          dupy - twoje jest na wierzchu bo sie firma kompromituje. Wiec o co chodzi ?

          PS. Tak naprawde twoje posty nie sa obrazliwe dla Skody jako marki - to
          przeciez nonsens sam w sobie - ale obrazaja ich wlascicieli.
          • Gość: Miki Yaris kompaktem ??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 15:33
            Toyota o Yarisie:
            "Samochód jest niewielki ale przestronny, lekki i mocny, niewielki i
            praktyczny. Są różne sposoby opisania tego nowego modelu. Z zewnątrz odznacza
            się lśniącymi, płynnymi liniami, świeżością i innowacyjnością. Wewnątrz jest
            tak przestronny, że masz wrażenie przebywania w znacznie większym samochodzie.
            Yaris prowadzi się z prawdziwą przyjemnością dzięki nowemu silnikowi
            benzynowemu 1,0 l 16 zaworowemu ze zmiennymi fazami rozrządu (Variable Valve
            Timing - VVT-i) zapewniającemu wyjątkową przyjemność jazdy i ekonomię zużycia
            paliwa.
            Po raz pierwszy w samochodzie klasy kompakt udostępniamy technologię
            samochodów luksusowych. W modelu Yaris zapewniono szeroką gamę wyposażenia
            poprawiającego bezpieczeństwo jazdy, w tym poduszki powietrzne kierowcy i
            pasażera, przednie pasy bezpieczeństwa z napinaczami oraz boczne wzmocnienia
            strukturalne. Dzięki takim cechom nie jest dziwne, że tak trudno jednoznacznie
            określić, do której kategorii należy zaliczyć ten samochód. Bardziej istotne
            jest to, że dzięki wyposażeniu można go zaliczyć do każdej istniejącej
            kategorii. "
          • Gość: Miki Co pisze Skoda ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 15:34
            Oto co pisze o Fabii:

            "Aby zaspokoić potrzeby naszych Klientów stworzyliśmy nową klasę aut. Fabia
            jest samochodem dla ludzi, którzy cenią sobie jakość i swobodę podróżowania;
            dla tych, którzy pragną się cieszyć życiem, nie tracąc poczucia
            odpowiedzialności, a także dla tych, którzy chcą dzielić się życiem z innymi.
            Znaczna przestrzeń zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów, bogate wyposażenie w
            czterech wersjach - Basic, Classic, Comfort i Elegance, wysokiej jakości
            materiały, szczegółowo przemyślane rozwiązania i zaawansowana technologia
            sprawiają, że ŠkodaFabia oferuje znacznie więcej, niż inne samochody o
            podobnych rozmiarach zewnętrznych.


            ŠkodaFabia gwarantuje Ci najwyższy poziom bezpieczeństwa i komfortu oraz
            prawdziwą przyjemność z jazdy. My wyznaczamy nowe kierunki - korzyści odnosisz
            Ty i Twoi pasażerowie. "
        • remo29 Re: Cos zle zrozumiales 16.05.03, 10:19

          > ?????????? jezu! czlowieku, ale ty pitolisz! o co ci wlasciwie
          > chodzi

          Cicho, psychoanalityk mu doradził, żeby znalazł sobie przyczynę wszelkich
          życiowych niepowodzeń... Ale nie mów nikomu, bo będą się z niego śmiali...
          • mrzagi01 Re: Cos zle zrozumiales 16.05.03, 10:36
            remo29 napisał:

            >
            > > ?????????? jezu! czlowieku, ale ty pitolisz! o co ci wlasciwie
            > > chodzi
            >
            > Cicho, psychoanalityk mu doradził, żeby znalazł sobie przyczynę wszelkich
            > życiowych niepowodzeń... Ale nie mów nikomu, bo będą się z niego śmiali...

            mam skojarzenie Marcelego z sąsiadem (a. grabowski) "Dniu Świra" i jego
            spiskową teorią dot. wietnamskich skarpetek na gumce. M_Sz pewnie tez ma fabie,
            ale zeby upokorzyc czechow trzyma w niej kartofle.
      • qrakki999 Marceli cóz za ciekawa teoria!!!! 14.05.03, 16:02
        marceli.szpak napisała:

        > Tu nie chodzi o awersje do niektorych marek.
        > Tu chodzi o awersje do skody, poniewaz jej praktyki sa
        > karygodne, pomijam juz "polityke marketingowa", ktora
        > jest zalosna. Smiem natomiast twierdzic, ze sprzedaja
        > swoje kompaktowe fabie po cenach dumpingowych, co z kolei
        > wymusza na innych producentach samochodow obnizanie cen
        > swoich pojazdow, a co z kolei prowadzi do gorszej jakosci
        > produktu, obslugi i serwisu. Jesli skoda chce sprzedawac
        > swoje kompaktowe fabie, to niech to robii po 50 tys., a
        > nie po 30 tys.
        > Ludzie w tym kraju sa w wiekszosci durni i lykaja
        > wszystko co pokazuja i mowia w reklamach, wiec wiadomo,
        > ze wola kompaktowy samochod za 30 tys. niz za 50 tys.
        > Uwazasz, ze to jest uczciwe? Pepiki zachlysnely sie, ze
        > maja taki wspanialy samochod i stosuja zasade "wszystkie
        > chwyty dozwolone". Pewnie mysla: "Pokazemy tym durnym
        > Polaczkom, Wegra, a nawet Niemcom. ze mozemy produkowac
        > taniej i lepiej. Beda mieli nauczke za te wszystkie lata
        > upokorzen i zniewag. Za te wszystkie lata kiedy my
        > musielismy jezdzic skodami, kiedy oni mieli przynajmniej
        > jakis wybor. Teraz oni zobacza jak to jest jezdzic skoda
        > i byc wysmiewanym".
        No no no słowa godne Adolfa lub conajmniej Andrzeja. To ci dopiero ciekawa
        teoria - spisek Czechów przeciwko europejskim kierowcom ze szczególnym
        naciskiem na Polskę kraj narodu wybranego do powozenia szlechetnymi wozami!!!
        Hi, hi, hi
        > P.S. Tak mi sie przypomnialo.
        > Czy wiesz, ze Polonez zostal kiedys wybrany najlepszym
        > samochodem Europy Srodkow Wschodniej?
      • Gość: karol Re: Cos zle zrozumiales IP: proxy / 10.40.64.* 14.05.03, 16:28
        marceli.szpak napisała:

        > Gość portalu: grogreg napisał(a):
        >
        > > No nie kapuje tego.
        > > Rozumiem, ze niektore samochody moga sie nie podobac.
        > Rozumiem, ze mozna miec
        > > zle zdanie o pewnych marka. Jak najabardziej rozumiem,
        > ze powyzszych powodow
        > > mozna wlasnie tego samochodu nie kupic.
        > > Ale wkorzac sie tym, ze kupuja je inni? To juz zakrawa
        > o daleko posunieta
        > > paranoje pokroju natrectwa myslowego.
        > >
        > > Nie podoba sie mi polityka marketingowa Skody w Polsce.
        > Nie podoba sie mi
        > > Fabia. Nie kupie Fabii. Ale jesli ktos chce kupic ten
        > samochod to jego
        > > prywatna sprawa i nie jest to powod mojej irytacji.
        >
        > Tu nie chodzi o awersje do niektorych marek.
        > Tu chodzi o awersje do skody, poniewaz jej praktyki sa
        > karygodne, pomijam juz "polityke marketingowa", ktora
        > jest zalosna. Smiem natomiast twierdzic, ze sprzedaja
        > swoje kompaktowe fabie po cenach dumpingowych, co z kolei
        > wymusza na innych producentach samochodow obnizanie cen
        > swoich pojazdow, a co z kolei prowadzi do gorszej jakosci
        > produktu, obslugi i serwisu. Jesli skoda chce sprzedawac
        > swoje kompaktowe fabie, to niech to robii po 50 tys., a
        > nie po 30 tys.
        > Ludzie w tym kraju sa w wiekszosci durni i lykaja
        > wszystko co pokazuja i mowia w reklamach, wiec wiadomo,
        > ze wola kompaktowy samochod za 30 tys. niz za 50 tys.
        > Uwazasz, ze to jest uczciwe? Pepiki zachlysnely sie, ze
        > maja taki wspanialy samochod i stosuja zasade "wszystkie
        > chwyty dozwolone". Pewnie mysla: "Pokazemy tym durnym
        > Polaczkom, Wegra, a nawet Niemcom. ze mozemy produkowac
        > taniej i lepiej. Beda mieli nauczke za te wszystkie lata
        > upokorzen i zniewag. Za te wszystkie lata kiedy my
        > musielismy jezdzic skodami, kiedy oni mieli przynajmniej
        > jakis wybor. Teraz oni zobacza jak to jest jezdzic skoda
        > i byc wysmiewanym".
        > P.S. Tak mi sie przypomnialo.
        > Czy wiesz, ze Polonez zostal kiedys wybrany najlepszym
        > samochodem Europy Srodkow Wschodniej?

        Marceli,
        mimo mojej calej sympati do Ciebie - to ze skoda bedzie sprzedawana po cenie
        dumping'owej nie bedzie miec wplywu na jakosc innych samochodow.
        Mozemy sie smiac ze skody (ja dobrodusznie) ale nie wierze w meczenstwo
        producentow samochodow - oni je klepia dla zysku nie dla wyzszych wartosci.
        Pozdrawiam
    • Gość: bernstein Re: Nie rozuiem awersji to pewych marek IP: *.icpnet.pl 14.05.03, 18:33
      nie mam awersji do Skody. i w zasadzie nie mam takze do innych marek.. no moze
      poza Daewoo... dla mnie to tandeta. Kazdy model - jechalem niedawno Leganza...
      i to ma byc samochod klasy wyzszej ? Auto za przeszlo 70 tys zl (!) i do tego
      ten spadek wartosci ktory mowi wszystko....
      ale musze przyznac ze mile wrazenie zrobil na mnie niedawno model Chairman -
      calkiem wygodny i dobrze wykonane auto z wystarczajacym silnikiem.

      Oczywiscie to co napisalem powyzej nie znaczy ze smieje sie z uzytkownikow i
      wlascicieli tych aut...

      pozdrawiam
      • Gość: darekjot Re: Nie rozuiem awersji to pewych marek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 19:10
        Tu nie chodzi o awersje do danej marki czy modelu.
        Ludzi troche chociaz myslacych irytuje bezbrzezna ingorancja techniczna nabywcow
        tandetnych aut.
        To przypomina dowcipy o blondynkach tylko bardziej zlosci niz smieszy.
        Od wielu lat zawodowo i na wlasna odpowiedzialnosc zajmuje sie elektronika.
        Wiele razy wystepowalem w roli eksperta i zawsze staralem sie wyjasnic laikom
        problem bez sciemniania.
        Sek w tym, ze duza czesc moich klientow woli nie zaprzatac sobie glowy
        niepojetymi sprawami(nie miesci sie w pale) ale moze zrozumiec tylko proste,
        schematyczne i blyskotliwe- reklamowe historyjki.
        Jesliby na przyklad jakis Bolek z Pikutowa nazwal firme dajmy na to "HONDAA" to
        po zalozeniu pieciu spoilerow z kartonu i zatrudnieniu zdolnego sprzedawcy
        sprzedalby tysiacom debili woz drabiniasty z koniem jako nowy model Civica.
        A troche myslacym ludziom zal debili bo za ostatnie pieniadze kupili ten kit.
        Czy to awersja do marki ???
        • Gość: Prezes Re: Nie rozuiem awersji to pewych marek IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 19:14
          Gość portalu: darekjot napisał(a):

          > Tu nie chodzi o awersje do danej marki czy modelu.
          > Ludzi troche chociaz myslacych irytuje bezbrzezna
          ingorancja techniczna nabywco
          > w
          > tandetnych aut.
          > To przypomina dowcipy o blondynkach tylko bardziej
          zlosci niz smieszy.
          > Od wielu lat zawodowo i na wlasna odpowiedzialnosc
          zajmuje sie elektronika.
          > Wiele razy wystepowalem w roli eksperta i zawsze
          staralem sie wyjasnic laikom
          > problem bez sciemniania.
          > Sek w tym, ze duza czesc moich klientow woli nie
          zaprzatac sobie glowy
          > niepojetymi sprawami(nie miesci sie w pale) ale moze
          zrozumiec tylko proste,
          > schematyczne i blyskotliwe- reklamowe historyjki.
          > Jesliby na przyklad jakis Bolek z Pikutowa nazwal firme
          dajmy na to "HONDAA" to
          >
          > po zalozeniu pieciu spoilerow z kartonu i zatrudnieniu
          zdolnego sprzedawcy
          > sprzedalby tysiacom debili woz drabiniasty z koniem
          jako nowy model Civica.
          > A troche myslacym ludziom zal debili bo za ostatnie
          pieniadze kupili ten kit.
          > Czy to awersja do marki ???

          a czy przeszkadza ci, ze np. twoj sasiad kupil Fabie ?
          Jego pieniadze jego problem. Who cares ?

          • Gość: darekjot Do Prezesa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 20:56
            Masz racje ,ze to jego pieniadze.
            To tez jego i bynajmniej nie moja sprawa.
            Poza tym kazdy przypadek kupna kiepskiego sprzetu ma swoje indywidualne
            przyczyny. Zazwyczaj hohsztaplerstwo wytworcow samochodowego zlomu swietnie sie
            udaje wsrod ludzi mniej zamoznych ,ktorzy probuja znalezc stosunkowo najtanszy
            nowy samochod.
            Wiekszosc niestety nie jest w stanie samodzielnie ocenic wartosci oferty i daje
            sie nabrac na blyskotliwa reklame.
            Moze na tak mala swiadomosc wartosci dobrych marek wplyw mialo tych
            kilkadziesiat lat izolacji Polski od prawdziwego rynku(nie tylko samochodowego)?
            Jestem daleki od gloryfikacji wszystkiego co amerykanskie ale jesli spojrzymy na
            raporty sprzedazy aut w USA to po czesciowym(przynajmniej) wyeliminowaniu
            lokalnych marek zostana auta, ktore obiektywnie sa najwyzej cenione przez
            praktycznych amerykanow.
            I jeszcze jedno.
            To prawda, ze kupowanie smochodowego zlomu jest tylko sprawa kupujacych.
            Ale czy nie zareagujesz jesli przy Tobie ktos chce skoczyc z mostu?
            Nalezy chyba przynajmniej powiedziec: zastanow sie, przemysl jeszcze raz swoja
            decyzje.
            Pozdrawiam
            • Gość: Miki Re: Do Prezesa IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 08:42
              Właśnie w Polsce też zostaną auta cenione najwyżej przez nabywców. Polacy
              odwrócili się od Daewoo, bo od 5 lat w Polsce sprzedaje to samo (w innych
              krajach są nowe modele), coraz mniej sprzedaje się VW (za mniejsze pieniądze
              można mieć Seata, czy Skodę, które są takie same pod względem technicznym).
              Myślisz, że zdrowo myślący Polak o przeciętnych dochodach wybierze Polo za 60
              tys, czy równie dobrze wyposażoną Fabię za 40 tys.? Oczywiście, że Fabię.
              Posiadacze większych pieniędzy śmieją się z takich ludzi, a w rzeczywistości są
              tacy sami, bo dlaczego wybrali Lagunę, czy Passata za 90 tys., a nie Mesia E za
              140 tys. Odpowiedź jest prosta: zdrowy rozsądek i posiadane pieniążki. Wiesz,
              bardzo podoba mi się Honda Jazz, tylko niestety kosztuje prawie 60 tys. Wiem,
              że jest dobra. Ale sądzę, że relacja ceny do jakości mojej Fabii Kombi jest
              podobna. Podoba mi się Yaris, ale co z tego, że nic nie zapakuje do 200 L
              kuferka, Fabia za tą samą cenę oferuje mi 426 L, a prowadzę aktywne życie i
              większy bagażnik przydaje się (np. wyjazd w 4 osoby do Chorwacji). Nie chcę
              kompromisów typu brak bagażnika, a zmieszczą się 4 osoby, czy 2 osoby +
              bagażnik. To bez sensu. Pozdr.
              • greenblack Do Mikiego 16.05.03, 16:25
                Gość portalu: Miki napisał(a):

                > Właśnie w Polsce też zostaną auta cenione najwyżej przez nabywców. Polacy
                > odwrócili się od Daewoo, bo od 5 lat w Polsce sprzedaje to samo (w innych
                > krajach są nowe modele),

                Tu się zgadzam.


                > Myślisz, że zdrowo myślący Polak o przeciętnych dochodach wybierze Polo za 60
                > tys, czy równie dobrze wyposażoną Fabię za 40 tys.?

                Pokaż mi dobrze wyposażoną Fabię za 40 tyś.


                > tacy sami, bo dlaczego wybrali Lagunę, czy Passata za 90 tys., a nie Mesia E
                za
                >
                > 140 tys.

                Mylisz klasy. Poza tym znajdź mi nową E-klasę za 140 tyś:O


                > bardzo podoba mi się Honda Jazz, tylko niestety kosztuje prawie 60 tys.

                Dokładnie 51900.

                Pozdrawiam
            • Gość: Miki Odnośnie złomu. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 08:48
              Właśnie w Polsce też zostaną auta cenione najwyżej przez nabywców. Polacy
              odwrócili się od Daewoo, bo od 5 lat w Polsce sprzedaje to samo (w innych
              krajach są nowe modele), coraz mniej sprzedaje się VW (za mniejsze pieniądze
              można mieć Seata, czy Skodę, które są takie same pod względem technicznym).
              Myślisz, że zdrowo myślący Polak o przeciętnych dochodach wybierze Polo za 60
              tys, czy równie dobrze wyposażoną Fabię za 40 tys.? Oczywiście, że Fabię.
              Posiadacze większych pieniędzy śmieją się z takich ludzi, a w rzeczywistości są
              tacy sami, bo dlaczego wybrali Lagunę, czy Passata za 90 tys., a nie Mesia E za
              140 tys. Odpowiedź jest prosta: zdrowy rozsądek i posiadane pieniążki. Wiesz,
              bardzo podoba mi się Honda Jazz, tylko niestety kosztuje prawie 60 tys. Wiem,
              że jest dobra. Ale sądzę, że relacja ceny do jakości mojej Fabii Kombi jest
              podobna. Podoba mi się Yaris, ale co z tego, że nic nie zapakuje do 200 L
              kuferka, Fabia za tą samą cenę oferuje mi 426 L, a prowadzę aktywne życie i
              większy bagażnik przydaje się (np. wyjazd w 4 osoby do Chorwacji). Nie chcę
              kompromisów typu brak bagażnika, a zmieszczą się 4 osoby, czy 2 osoby +
              bagażnik. To bez sensu. Pozdr.
            • Gość: Prezes Re: Do Prezesa IP: *.ces.clemson.edu 15.05.03, 18:43
              Gość portalu: darekjot napisał(a):

              > Masz racje ,ze to jego pieniadze.
              > To tez jego i bynajmniej nie moja sprawa.
              > Poza tym kazdy przypadek kupna kiepskiego sprzetu ma
              swoje indywidualne
              > przyczyny. Zazwyczaj hohsztaplerstwo wytworcow
              samochodowego zlomu swietnie sie
              >
              > udaje wsrod ludzi mniej zamoznych ,ktorzy probuja
              znalezc stosunkowo najtanszy
              > nowy samochod.

              nie kazdy jest bogaty i nie ma w tym nic zlego.
              Mnie tez nie stac na drogi samochod, a zapewniam cie,
              ze wolalbym jezdzic powiedzmy BMW niz np. Fordem,
              ale zycie nie konczy sie na samochodach i czasami
              sa wazniejsze rzeczy.

              Nie widzialem na oczy Fabii czy jak jej tam,
              ale pzrypuszczam, ze nie jest to az taki junk
              jak np. Yugo, ktore bylo sprzedawane przez pare lat
              w USA, mimo jak twierdzisz znawstwa amerykanow.
              Watpie by Volkswagen kupil fabryke produkujaca
              towar nie dajacy sie sprzedac.

              W koncu zrozum, ze Mercedes nie jest samochodem dla
              kazdego. Toyota tez nie. Z roznych powodow.

              Wolny rynek jest najlepszym sedzia. Jesli ktos
              produkuje junk nie sprawdzajacy sie w danych warunkach
              (a te warunki sa inne w Polsce inne we Francji,
              inne w Japonii) to w szybkim tempie bedzie musial sie zwinac.

              > Wiekszosc niestety nie jest w stanie samodzielnie
              ocenic wartosci oferty i daje
              >
              > sie nabrac na blyskotliwa reklame.

              powiedzialbym, ze 90% sprzedawanych towarow idzie
              dzieki blyskotliwej reklamie...

              > Moze na tak mala swiadomosc wartosci dobrych marek
              wplyw mialo tych
              > kilkadziesiat lat izolacji Polski od prawdziwego
              rynku(nie tylko samochodowego)
              > ?

              watpie. czy myslisz, ze Polacy sa tak glupi,
              ze nie potrafili zauwazyc roznicy miedzy Mercedesem
              i Syrenka i dlatego jezdzili Syrenkami a nie Mercedesami ?


              > Jestem daleki od gloryfikacji wszystkiego co
              amerykanskie ale jesli spojrzymy n
              > a
              > raporty sprzedazy aut w USA to po
              czesciowym(przynajmniej) wyeliminowaniu
              > lokalnych marek

              ale wlasnie te "lokalne" marki (Ford, GM, Chrysler)
              stanowia ponad 60% sprzedawanych w US samochodow
              (ponad 10 mln samochodow rocznie)

              Inne "nielokalne" marki tez sa w zasadzie "lokalne"
              Fabryka BMW jest jakies 70 km stad :-)


              >zostana auta, ktore obiektywnie sa najwyzej cenione przez
              > praktycznych amerykanow.

              jesli uwazasz, ze Amerykanie kupuja wylacznie drogie,
              europejskie samochody to sie grubo mylisz.
              Zdecydowana wiekszosc kieruje sie jak zwykle wartoscia,
              tzn. zeby kupic jak najlepszy samochod za jak najmniej
              pieniedzy.
              Oczywiscie, ze duzy wplyw ma renoma. Sa marki,
              ktore uwazane sa za nie do zdarcia (Honda, Toyota)
              i ktore sie po prostu nie psuja, i takie ktore
              wymagaja ciaglych wizyt w warsztacie (FORD - Fix Or
              Repair Daily).

              Wiele osob rezygnuje z opcji lub decyduje sie na "gorszy"
              samochod nie dlatego, ze nie wiedza co dobre czy ze nie
              chcieliby miec podgrzewanych siedzen regulowanych
              elektrycznie w 8 kierunkach i automatycznej klimatyzacji,
              tylko dlatego, ze ich na to nie stac lub, ze np.
              konkurencyjna firma ma lepsza oferte kredytowa
              (w tej chwili wiele samochodow mozna kupic bez
              opreocentowania nawet na 4-5 lat).
              To tez nie jest bez znaczenia.

              Oczywiscie sa tacy, ktorych stac na wszystko, ale
              takich jest naprawde niewielu.

              Generalnie Amerykanie kochaja tandete, co moze
              potwierdzic kazdy, kto spedzil tu choc troche czasu.


              > I jeszcze jedno.
              > To prawda, ze kupowanie smochodowego zlomu jest tylko
              sprawa kupujacych.
              > Ale czy nie zareagujesz jesli przy Tobie ktos chce
              skoczyc z mostu?

              znaj proporcje, mocium panie...
              malo mnie obchodzi jaki samochod chce kupic moj sasiad
              czy kolega. Jesli zapyta mnie o zdanie, to powiem mu moja
              opinie o tym czy owym, ale nie bede rzucal sie jak Rejtan
              z rozdarta koszula, by przypadkiem nie kupil np. Forda
              Focusa, ktory mimo niezliczonych recalli sprzedaje sie
              calkiem niezle, wlasnie dlatego, ze jest tani.


              > Nalezy chyba przynajmniej powiedziec: zastanow sie,
              przemysl jeszcze raz swoja
              > decyzje.
              > Pozdrawiam

              to nie jest twoja sprawa i jesli cie nikt nie prosil
              o rade, to daj sobie spokoj. Czy zagladasz sasiadom
              i znajomym takze do siatek z zakupami i doradzasz
              im zeby np. nie kupowali junk food ?
              • grogreg Re: Do Prezesa 16.05.03, 09:12
                >
                > nie kazdy jest bogaty i nie ma w tym nic zlego.

                Jako nie bogaty nie moge sie z Toba w pelni zgodzic. Ale jestem realista i
                wystarczyloby mi aby nikt nie byl biedny.


                >
                > Nie widzialem na oczy Fabii czy jak jej tam,
                > ale pzrypuszczam, ze nie jest to az taki junk
                > jak np. Yugo, ktore bylo sprzedawane przez pare lat
                > w USA,

                Jesli na waszym rynku pokazal sie Deawoo Kalos (nie lanos) to jest to bardzo
                podobny do Fabii samochod

                mimo jak twierdzisz znawstwa amerykanow.
                > Watpie by Volkswagen kupil fabryke produkujaca
                > towar nie dajacy sie sprzedac.
                >

                Widzisz Zarowno Fabia jak i Octawia, a przedtem Felicja sa produkowane na
                podzespolach VW.

                > W koncu zrozum, ze Mercedes nie jest samochodem dla
                > kazdego. Toyota tez nie. Z roznych powodow.
                >
                Dlaczego? Dgyby nie clo to "Yaris for People!!!"

                A tak z Ciekawosci. Jak sobie u was robi takie malenstwo Firmy Global (po
                polsku Suzuki) O dzwiecznej nazwie "Metro" (po polsku "Swift"). Takim wlasnie
                jezdze a wiem ze od modelu amerykanizowanego rozni sie tylko stylistyka
                nadwozia.
      • Gość: tomaszek do bernsteina IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 16.05.03, 10:29
        Gość portalu: bernstein napisał(a):

        > nie mam awersji do Skody. i w zasadzie nie mam takze do innych marek.. no
        moze
        > poza Daewoo... dla mnie to tandeta. Kazdy model -
        możesz dokładnie opisać na czym tę opinie opierasz?
        Mam lanosa którego odziedziczyłem w spadku (dla jasności) i w chwili obecnaj po
        przejechaniu 60 tys uwazam ze jest najmniej awaryjnym i kosztochłonnym autem
        jakie miałem do tej pory (wartburg , fiat 132, vw passat IV, opel omeg,
        rekord,combo,)
        Prawda że wykończenie pozostawia duzo do życzenia ale czy należy wszystko tak
        generalizowac?

        pozdrawiam

        tomaszek
        • Gość: bernstein Re: do bernsteina IP: *.icpnet.pl 16.05.03, 11:44
          Opinie moja opieram glownie na opiniach innych - przewaznie znajomych -
          wlascicieli daewoo. Przerazajace jest dla mnie to ze ludzie kupuja Lanosy na
          kredyt ( czesto jeszcze przez jakis system),beda splacac auto przez najblizsze
          7 lat podczas gdy juz dwuletni lanos jest przeszlo dwa razy tanszy niz nowy...
          Moj znajomy w ten sposob kupil Lanosa - wydal przeszlo 35 tys zl, teraz jest on
          wart jakies 20 tys zl a pewnie drugie tyle zostalo mu jeszcze do splacenia.

          Ale mialem przeciez pisac o jakosci. No wiec jechalem i nowym Lanosem i mocno
          uzywanym. Juz w nowym jakosc pozostawia bardzo duzo do zyczenia... Lanos z
          przebiegiem 120 tys km - a taki ma egzemplarz mojego kolegi - praktycznie
          nadaje sie do generalnego remontu...
          Ale jesli Tobie Lanos dobrze sluzy i nabyles go taka droga jak opisales to
          gratuluje i szczerze Ci zycze aby nadal byl bezawaryjny.

          Pozdrawiam
          • Gość: tomaszek Re: do bernsteina IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 16.05.03, 12:11
            zapewne masz racje ale jako człowiek inteligentny masz także świadomośc ,że
            tego typu opinie (kolega, usłyszałem) można napisac w stosunku praktycznie do
            wielu marek.
            Przykładem był mój VW Passat na którym zrobiłem 240 tys i praktycznie od
            początku jego uzywania dokładałem do niego /wszelakieej maści drobne ustrki/

            pozdrawiam
            tomaszek
          • Gość: noras Re: do bernsteina IP: 111.111.1.* 16.05.03, 12:52
            Gość portalu: bernstein napisał(a):

            > Opinie moja opieram glownie na opiniach innych -
            przewaznie znajomych -
            > wlascicieli daewoo. Przerazajace jest dla mnie to ze
            ludzie kupuja Lanosy na
            > kredyt ( czesto jeszcze przez jakis system),beda
            splacac auto przez najblizsze
            > 7 lat podczas gdy juz dwuletni lanos jest przeszlo dwa
            razy tanszy niz nowy...

            A co ma piernik do wiatraka (spadek ceny do wartości
            użytkowej?)?


            > Moj znajomy w ten sposob kupil Lanosa - wydal przeszlo
            35 tys zl, teraz jest on
            >
            > wart jakies 20 tys zl a pewnie drugie tyle zostalo mu
            jeszcze do splacenia.
            >
            > Ale mialem przeciez pisac o jakosci. No wiec jechalem i
            nowym Lanosem i mocno
            > uzywanym. Juz w nowym jakosc pozostawia bardzo duzo do
            zyczenia... Lanos z
            > przebiegiem 120 tys km - a taki ma egzemplarz mojego
            kolegi - praktycznie
            > nadaje sie do generalnego remontu...

            Jest takie staropolskie powiedzenie "jedna baba drugiej
            babie wsadziła do d... grabie" i ono oddaje poziom twojej
            oceny jakości Lanosa - opierasz to na jednym (!)
            zasłyszanym (!) przypadku! Też mogę powiedzieć, że
            słyszałem, że Józek mówił Frankowi, że UFO z Marsa są
            awaryjne, a z Wenus latają długo.
            A poważniej to więcej zależy od właściciela, niż od auta
            - znam takiego człowieka, co w 2-3 lata wykończy każde
            auto, bo nie zna pojęcia serwis (tj. olej się wymienia
            jak się o tym przypomni - średnio 40-60 kkm, świece - jak
            auto zacznie "strzelać", o innych elenentach nie mówiąc)
            i czy jeśli wykończy w 150 kkm BMW lub Mesia, to będziesz
            mówił, że to chłam?
            Też jestem ciekaw Twojej opinii o oplu i Twojej reakcji
            na wieść, że DU Nexia/Espero to poza blachą zewnętrzną
            100% opel, a Lanos jakieś 80%.
            Sam mam Espero po 100 kkm i nie zamieniłbym go na Skodę,
            ani Fiata, choć w każdym indywidualnym przypadku wybór
            Skody, Fiata, czy DU może być najlepszym z możliwych.
            Bo w sumie każde auto to zwykły kawał blachy na kołach
            mający za zadanie przewieźć moją d... do celu - im
            wygodniej i taniej tym lepiej.


            > Ale jesli Tobie Lanos dobrze sluzy i nabyles go taka
            droga jak opisales to
            > gratuluje i szczerze Ci zycze aby nadal byl bezawaryjny.
            >
            > Pozdrawiam
            • Gość: noras P.S. IP: 111.111.1.* 16.05.03, 12:56
              Gość portalu: noras napisał(a):

              > Gość portalu: bernstein napisał(a):
              >
              > > Opinie moja opieram glownie na opiniach innych -
              > przewaznie znajomych -
              > > wlascicieli daewoo. Przerazajace jest dla mnie to ze
              > ludzie kupuja Lanosy na
              > > kredyt ( czesto jeszcze przez jakis system),beda
              > splacac auto przez najblizsze
              > > 7 lat podczas gdy juz dwuletni lanos jest przeszlo dwa
              > razy tanszy niz nowy...
              >
              > A co ma piernik do wiatraka (spadek ceny do wartości
              > użytkowej?)?
              >
              >
              > > Moj znajomy w ten sposob kupil Lanosa - wydal przeszlo
              > 35 tys zl, teraz jest on
              > >
              > > wart jakies 20 tys zl a pewnie drugie tyle zostalo mu
              > jeszcze do splacenia.
              > >
              > > Ale mialem przeciez pisac o jakosci. No wiec jechalem i
              > nowym Lanosem i mocno
              > > uzywanym. Juz w nowym jakosc pozostawia bardzo duzo do
              > zyczenia... Lanos z
              > > przebiegiem 120 tys km - a taki ma egzemplarz mojego
              > kolegi - praktycznie
              > > nadaje sie do generalnego remontu...
              >
              > Jest takie staropolskie powiedzenie "jedna baba drugiej
              > babie wsadziła do d... grabie" i ono oddaje poziom twojej
              > oceny jakości Lanosa - opierasz to na jednym (!)
              > zasłyszanym (!) przypadku! Też mogę powiedzieć, że
              > słyszałem, że Józek mówił Frankowi, że UFO z Marsa są
              > awaryjne, a z Wenus latają długo.
              > A poważniej to więcej zależy od właściciela, niż od auta
              > - znam takiego człowieka, co w 2-3 lata wykończy każde
              > auto, bo nie zna pojęcia serwis (tj. olej się wymienia
              > jak się o tym przypomni - średnio 40-60 kkm, świece - jak
              > auto zacznie "strzelać", o innych elenentach nie mówiąc)
              > i czy jeśli wykończy w 150 kkm BMW lub Mesia, to będziesz
              > mówił, że to chłam?
              > Też jestem ciekaw Twojej opinii o oplu i Twojej reakcji
              > na wieść, że DU Nexia/Espero to poza blachą zewnętrzną
              > 100% opel, a Lanos jakieś 80%.
              > Sam mam Espero po 100 kkm i nie zamieniłbym go na Skodę,
              > ani Fiata,

              oczywiście w tej samej cenie (bo dostałbym starszą
              Felicię lub troszkę nowsze Uno, ew. starsze Punto), ale
              na Fabię czy Octavie lub Stilo bardzo chętnie.

              choć w każdym indywidualnym przypadku wybór
              > Skody, Fiata, czy DU może być najlepszym z możliwych.
              > Bo w sumie każde auto to zwykły kawał blachy na kołach
              > mający za zadanie przewieźć moją d... do celu - im
              > wygodniej i taniej tym lepiej.
              >
              >
              > > Ale jesli Tobie Lanos dobrze sluzy i nabyles go taka
              > droga jak opisales to
              > > gratuluje i szczerze Ci zycze aby nadal byl bezawaryjny.
              > >
              > > Pozdrawiam
    • Gość: Henry Re: Nie rozuiem awersji to pewych marek IP: *.telia.com 16.05.03, 09:35
      Gość portalu: grogreg napisał(a):

      > No nie kapuje tego.
      > Rozumiem, ze niektore samochody moga sie nie podobac. Rozumiem, ze mozna miec
      > zle zdanie o pewnych marka. Jak najabardziej rozumiem, ze powyzszych powodow
      > mozna wlasnie tego samochodu nie kupic.
      > Ale wkorzac sie tym, ze kupuja je inni? To juz zakrawa o daleko posunieta
      > paranoje pokroju natrectwa myslowego.
      >
      > Nie podoba sie mi polityka marketingowa Skody w Polsce. Nie podoba sie mi
      > Fabia. Nie kupie Fabii. Ale jesli ktos chce kupic ten samochod to jego
      > prywatna sprawa i nie jest to powod mojej irytacji.
      ********************************************************************************
      Sa aversje uzasadnione ,ja juz nigdy wiecej nie kupie niemieckiego auta,-
      kwalifikacja tychze to tylko fama i nic poza tem,moi koledzy maja podobne
      nastawienie do tych "wiesz co masz" produktow . Pzdr. HH
      ********************************************************************************

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się