Dodaj do ulubionych

Nowe diesle

IP: 213.158.197.* 24.05.03, 02:18
Świat chyba zmierza ku samozagładzie ;)
Dlaczego? Ano jeśli VAG zaczyna odchodzić od pompowtryskiwaczy w swoich TDI
(3.3 i 4.0 w Audi A8 to common-raile!!!!) to coś jest chyba nie tak. Swoją
drogą ten 4.0 "TDI" wkrótce pojawi się w innych autach. Ma on moc 275KM i
moment przeszło 500Nm - czy ktoś tym samym będzie kupował benzynową jednostkę
W8, kiedy z takiej samej pojemności oferuje ona takie same lub gorsze
paramtetry.
Ale to jeszcze nic. W najbliższej przyszłości jeden z producentów zaproponuje
najmocniejszy seryjny silnik dieslowski o pojemności 1.9. Moc 155KM. Kto?
BMW? VW? Nie. Będzie to Opel, który opracowywuje tą jednostkę do spóły
z ....Fiatem. Silnik powstaje w oparciu o 1.9 JTD 140KM który obecnie jest
oferowany w Alfie 147. Będzie wraz ze słabszą 130konną wersją wstawiany do
Vectry GTS. Co na to konkurencja?

Art

Obserwuj wątek
    • Gość: moped Re: Nowe diesle IP: *.ab.hsia.telus.net 24.05.03, 04:28
      Osobiscie jest bardzo zainteresowany kazdym samochodem,
      ktory oferuje sinlnik diesel'owski.

      Nie moge sie nadziwic dlaczego np. Ameryka Polnocna jeszcze nie
      ma Mini Vanow z takim silnikiem?
      Rynek Polski ma juz od dawna Toyota Hiace dla przykladu,
      ktora dominuje w calym swiecie poza USA/Kanada !!!
      Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze lobby firm olejowych ma duze przebicie
      i nie dopusi Vanow z diesel silninkiem, niemniej Zieloni chociaz
      mogliby choc troche narobic wrzawy...jesli tak naprawde zalezy im
      na "konserwacji" energi oraz przyrody.
      Diesel jest silnikiem przyjaznym naturalnemu srodowiskowi...

      Ciekawe jak sie sytuacja rozwinie!!!
      • devote Re: Nowe diesle 24.05.03, 04:42
        Gość portalu: moped napisał(a):


        > Nie moge sie nadziwic dlaczego np. Ameryka Polnocna jeszcze nie
        > ma Mini Vanow z takim silnikiem?


        diesel w ameryce nie istnieje praktycznie poza transportem ciezarowym
        benzyna jest tansza niz woda
        po co komu diesel jak za godzinke pracy tankuje do pelna
        • Gość: Prezes Re: Nowe diesle IP: *.ces.clemson.edu 26.05.03, 18:38
          devote napisał:

          > Gość portalu: moped napisał(a):
          >
          >
          > > Nie moge sie nadziwic dlaczego np. Ameryka Polnocna
          jeszcze nie
          > > ma Mini Vanow z takim silnikiem?
          >
          >
          > diesel w ameryce nie istnieje praktycznie poza
          transportem ciezarowym
          > benzyna jest tansza niz woda

          to fakt

          > po co komu diesel jak za godzinke pracy tankuje do pelna

          ja tankuje do pelna za pol godziny pracy :-)
          mam niewielki samochod, benzyna u nas tania a zarabiam
          nie najgorzej.
      • greenblack Re: Nowe diesle 24.05.03, 11:11
        Gość portalu: moped napisał(a):

        >Nie moge sie nadziwic dlaczego np. Ameryka Polnocna jeszcze nie
        > ma Mini Vanow z takim silnikiem?

        Po prostu tam litr benzyny nie kosztuje znacznego odsetka przeciętnej pensji.
        Poza tym mają zasiarczone paliwo do diesli. Jedynym powodem montowania diesli w
        samochodach jest ekonomia.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4597429
        ,

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4288687
        ,

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4260370&a=4260370


        >Zieloni chociaz
        > mogliby choc troche narobic wrzawy...jesli tak naprawde zalezy im

        Zieloni są zajęci blokowaniem inwestycji drogowych i wyłudzaniem łapówek od
        przedsiębiorców za siedzenie cicho.



        > Diesel jest silnikiem przyjaznym naturalnemu srodowiskowi...

        Nie rozśmieszaj mnie. A cząstki stałe to co? Jeszcze nie ma takiego diesla, co
        by spełniał kalifornijskie normy emisji.

        > Ciekawe jak sie sytuacja rozwinie!!!

        Jeśli gospodarka Ameryki nie legnie w gruzach, to diesle nie mają tam raczej
        szans.


        Pozdrawiam
    • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 24.05.03, 11:06
      VW od dłuższego czasu montuje w modelu LT silnik 2.5 TDI (nie mylić z innymi
      2.5 TDI z pompowtryskiwaczami) o mocy chyba 158 KM z common rail
      właśnie.Powstaje on w Brazyli.
      Dlaczego VW odchodzi od pompowtryskiwaczy? Generalnie silniki te z punktu
      widzenia mocy i spalania są nawet lepsze od common rail ale są
      droższe,bardziej skomplikowane oraz co ważne w testach i dla klienta -są
      znacznie głośniejsze.

      pozdrawiam

      > Świat chyba zmierza ku samozagładzie ;)
      > Dlaczego? Ano jeśli VAG zaczyna odchodzić od pompowtryskiwaczy w swoich TDI
      > (3.3 i 4.0 w Audi A8 to common-raile!!!!) to coś jest chyba nie tak. Swoją
      > drogą ten 4.0 "TDI" wkrótce pojawi się w innych autach. Ma on moc 275KM i
      > moment przeszło 500Nm - czy ktoś tym samym będzie kupował benzynową
      jednostkę
      > W8, kiedy z takiej samej pojemności oferuje ona takie same lub gorsze
      > paramtetry.
      > Ale to jeszcze nic. W najbliższej przyszłości jeden z producentów
      zaproponuje
      > najmocniejszy seryjny silnik dieslowski o pojemności 1.9. Moc 155KM. Kto?
      > BMW? VW? Nie. Będzie to Opel, który opracowywuje tą jednostkę do spóły
      > z ....Fiatem. Silnik powstaje w oparciu o 1.9 JTD 140KM który obecnie jest
      > oferowany w Alfie 147. Będzie wraz ze słabszą 130konną wersją wstawiany do
      > Vectry GTS. Co na to konkurencja?
      >
      > Art
      >
    • greenblack Re: Nowe diesle 24.05.03, 11:08
      Gość portalu: Art napisał(a):


      > Dlaczego? Ano jeśli VAG zaczyna odchodzić od pompowtryskiwaczy w swoich TDI
      > (3.3 i 4.0 w Audi A8 to common-raile!!!!) to coś jest chyba nie tak. Swoją
      > drogą ten 4.0 "TDI" wkrótce pojawi się w innych autach. Ma on moc 275KM i
      > moment przeszło 500Nm -

      Dokładnie 650 Nm, ale należy wziąć poprawkę na długie przełożenia diesli, a
      wtedy na kołach niewiele z tego zostaje.

      czy ktoś tym samym będzie kupował benzynową jednostkę
      > W8, kiedy z takiej samej pojemności oferuje ona takie same lub gorsze
      > paramtetry.

      W8 na pewno nie kupi, bo wraz z obecnym Passatem, gdzie jest wyłącznie
      montowany, odchodzi do galerii osobliwości. Konkurencją dla 4.0 V8 TDI będzie
      3.7 V8.

      > Ale to jeszcze nic. W najbliższej przyszłości jeden z producentów zaproponuje
      > najmocniejszy seryjny silnik dieslowski o pojemności 1.9. Moc 155KM. Kto?
      > BMW? VW? Nie. Będzie to Opel, który opracowywuje tą jednostkę do spóły
      > z ....Fiatem.

      Poważnie? To ile wycisną z 2.4 JTD?

      > Co na to konkurencja?

      Konkurencja ma jeszcze silniki diesla R5, R6, V6, V8, V10.


      Pozdrawiam
      • Gość: Rumburaak Re: Nowe diesle IP: *.local.pl / 172.16.202.* 24.05.03, 17:00
        greenblack napisał:

        > Gość portalu: Art napisał(a):
        >
        >
        > > Dlaczego? Ano jeśli VAG zaczyna odchodzić od pompowtryskiwaczy w swoich TD
        > I
        > > (3.3 i 4.0 w Audi A8 to common-raile!!!!) to coś jest chyba nie tak. Swoją
        >
        > > drogą ten 4.0 "TDI" wkrótce pojawi się w innych autach. Ma on moc 275KM i
        > > moment przeszło 500Nm -
        >
        > Dokładnie 650 Nm, ale należy wziąć poprawkę na długie przełożenia diesli, a
        > wtedy na kołach niewiele z tego zostaje.
        >
        > czy ktoś tym samym będzie kupował benzynową jednostkę
        > > W8, kiedy z takiej samej pojemności oferuje ona takie same lub gorsze
        > > paramtetry.
        >
        > W8 na pewno nie kupi, bo wraz z obecnym Passatem, gdzie jest wyłącznie
        > montowany, odchodzi do galerii osobliwości. Konkurencją dla 4.0 V8 TDI będzie
        > 3.7 V8.
        >
        > > Ale to jeszcze nic. W najbliższej przyszłości jeden z producentów zapropon
        > uje
        > > najmocniejszy seryjny silnik dieslowski o pojemności 1.9. Moc 155KM. Kto?
        > > BMW? VW? Nie. Będzie to Opel, który opracowywuje tą jednostkę do spóły
        > > z ....Fiatem.
        >
        > Poważnie? To ile wycisną z 2.4 JTD?
        >
        > > Co na to konkurencja?
        >
        > Konkurencja ma jeszcze silniki diesla R5, R6, V6, V8, V10.
        >
        >
        > Pozdrawiam

        155hp z diesla o pojemności 1.9 to żadne osiągnięcie.Od jakiegoś czasu można
        kupić Golfa GTI (też Leona lub Toledo) ze 150 konnym silnikiem 1.9 TDI.Pamietam
        porównanie gti z tym właśnie ropniakiem do gti z benzyną 1.8T (tez
        150hp).Przyspieszenie prawie identyczne w obu wersjach ale pod względem
        elastyczności 1.8T zostawał daleko z tyłu.Z drugiej jednak strony jak to
        wygląda?GTI i diesel pod maską :)Pzdr
        • greenblack Re: Nowe diesle 24.05.03, 18:03
          Gość portalu: Rumburaak napisał(a):


          > 155hp z diesla o pojemności 1.9 to żadne osiągnięcie.

          To bardzo duże osiągnięcie - 81,5 KM/l. Wspomniany silnik 4.0 powinien w takim
          układzie osiągać 326 KM, a osiąga "tylko" 275, czyli 68,7 KM/l. Nie wróżę
          dobrze wytrzymałosci takiego motoru.

          Od jakiegoś czasu można
          > kupić Golfa GTI (też Leona lub Toledo) ze 150 konnym silnikiem 1.9 TDI.

          Pompowtryskiwacze mają wyższe ciśnienie wtrysku, a co za tym idzie wyższe
          moment i moc niż Common Rail.
          strony jak to

          >GTI i diesel pod maską :)

          A jak to wygląda? - Jaguar i diesel pod maską... od PSA.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5926204&a=5926204

          Pozdrawiam
          • Gość: Art Re: Nowe diesle IP: 213.158.197.* 25.05.03, 02:04
            greenblack napisał:


            > A jak to wygląda? - Jaguar i diesel pod maską... od PSA.

            PSA zaczyna robić coraz ciekawsze konstrukcje. W C3 pojawił się fajny silniczek
            1.4 HDI, ale 16zaworowy. 92KM z takiej pojemności to wynik zbliżony do leciutko
            wyżyłowanych silników benzynowych.
            Przy okazji to był pierwszy silnik dieslowski z 4 zaworami na cylinder, czy
            było coś wcześniej?

            Art
            • greenblack Re: Nowe diesle 25.05.03, 11:08
              Gość portalu: Art napisał(a):


              > PSA zaczyna robić coraz ciekawsze konstrukcje. W C3 pojawił się fajny
              silniczek
              >
              > 1.4 HDI, ale 16zaworowy. Nikt nie przeczy, że PSA robi dobre diesle, ale w
              Jaguarze? Te 92 KM, to już przesada i daleko im do 90 KM z 2.0 HDI.

              ᢔKM z takiej pojemności to wynik zbliżony do leciutko
              >
              > wyżyłowanych silników benzynowych.

              Dodajmy wolnossących benzynowych. Ile KM można by wycisnąć z wolnossącego
              diesla 1.4 - 50 KM? A ile z turbobenzynowca 1.4 - 150 KM bez wysiłku.


              > Przy okazji to był pierwszy silnik dieslowski z 4 zaworami na cylinder, czy
              > było coś wcześniej?

              Nie, nie był pierwszy. Dużo wcześniej były 4-zaworowe diesle np. Mercedesa,
              BMW, Audi.

              > Art


              Pozdrawiam
                • greenblack Re: Nowe diesle 25.05.03, 20:43
                  Gość portalu: zgred napisał(a):


                  > a ile z wysiłkiem??? 200 KM???

                  Z silnika Volkswagena 1.8T można wycisnąć 325 KM, a nie jest to jeszcze
                  ostatnie słowo. Z 1.4 dawałoby to proporcjonalnie 252 KM.


                  Pozdrawiam
                  • Gość: Art Re: Nowe diesle IP: 213.158.197.* 26.05.03, 02:52
                    A któż to robi 325KM z 1.8T? Z tego co się doszukałem to najmocniejsze 1.8T z
                    podwójną sprężarką robi Nothelle osiągając moc 295KM.
                    Było też Audi TT-S o mocy 325KM korzystające z silnika 1.8T. Tylko, że miało je
                    DWA. Jeden z przodu i drugi z tylu :)

                    pozdrawiam

                    Art
                    • fantomasek Re: Nowe diesle 26.05.03, 02:58
                      Gość portalu: Art napisał(a):

                      > A któż to robi 325KM z 1.8T? Z tego co się doszukałem to najmocniejsze 1.8T z
                      > podwójną sprężarką robi Nothelle osiągając moc 295KM.


                      jakie sa moce i silniki w autach WRC?wszystko da sie zrobic.to tylko kwestia
                      pieniedzy.a ile taki silnik wytrzyma to juz inna historia.
              • Gość: Kierowiec Stare diesle IP: 212.6.124.* 26.05.03, 07:40
                greenblack napisał:

                > > Przy okazji to był pierwszy silnik dieslowski z 4 zaworami na cylinder, cz
                > y
                > > było coś wcześniej?
                >
                > Nie, nie był pierwszy. Dużo wcześniej były 4-zaworowe diesle np. Mercedesa,
                > BMW, Audi.

                No, czterozaworowe diesle z wtryskiem bezposrednim sa powszechnie stosowane juz
                od lat piedziesiatych, tyle ze w nieco wiekszych jednostkach napedowych.

                Np. MTU V10 z mechaniczna turbina 830 KM, czy Ditroid Diesel V6 dwutakt ze
                sprezarka Roots 205 KM (ten ma dodatkowo poza czterema zaworami na cylinder
                jeszcze szczeliny).

                > Pozdrawiam

                Pozdr.

                K.
            • Gość: Jarek Re: Nowe diesle IP: 217.153.142.* 28.05.03, 14:47
              Gość portalu: Art napisał(a):

              > Przy okazji to był pierwszy silnik dieslowski z 4 zaworami na cylinder, czy
              > było coś wcześniej?

              Np. 2,2 HDi - rzędowy, czterocylindrowy, 16V, bezpośredni wtrysk paliwa Common
              Rail (I generacja), turbina ze zmienną geometrią łopatek, intercooler, dwa
              wałki wyrównoważające

              ;-)))
        • Gość: Art Re: Nowe diesle IP: 213.158.197.* 25.05.03, 01:59
          Powoli. 1.9 TDI ze 150konnym silnkiem montowany w m.in. Golfie GTI jest obecnie
          najlepszym wynikiem w swojej klasie. Jedynie BMW osiąga zbliżone rezultaty.
          Cała reszta jest sporo z tyłu. W tym momencie dość "egzotyczna" koalicja Opla z
          Fiatem, która przegania wszystkich choćby o 5KM jest niesamowitym wynikem.

          Art
          • Gość: Piotr Re: Nowe diesle IP: Cerber:* / 192.168.0.* 25.05.03, 09:03
            Gość portalu: Art napisał(a):
            > Powoli. 1.9 TDI ze 150konnym silnkiem montowany w m.in. Golfie GTI jest obecni
            > najlepszym wynikiem w swojej klasie. Jedynie BMW osiąga zbliżone rezultaty.

            No tak jesli chodzi o wycisniecie jak najwiekszej liczby koni z danej
            pojemnosci to rzeczywiscie najlepszy wynik. Ale czy o to chodzi w silniku?
            Silniki w motorach majace zaledwie 1,0 l osiagaja 160 KM czy to znaczy ze sa
            lepsze od 1,0 w Yarisie? Moim zdaniem nie. Nie jest sztuka wielka wycisnac jak
            najwiecej KM lecz chodzi o to by silnik mial rozsadna kulture pracy i duza
            trwalosc. I nie pracowal jak kosiarka. Mi osobiscie bardziej odpowiadaja
            silniki nisko obrotowe nie musze miec duzej mocy a chcem jezdzic bez wibracji w
            ciszy i spokoju.
            • Gość: Art Re: Nowe diesle IP: 213.158.197.* 25.05.03, 23:35
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              Tylko że 1.2 160KM w motocyklu kręci się do 10-12 tysięcy obrotów, a silniki
              dieslowskie raczej nie przekraczają 6tysięcy i to z reguły niezależnie od mocy.
              I raczej nie uda Ci się przejechać motocyklem 200.000 KM co nie jest żadnym
              problemem nawet w najbardziej wyżyłowanych dieslach.

              pozdrawiam

              Art
              > No tak jesli chodzi o wycisniecie jak najwiekszej liczby koni z danej
              > pojemnosci to rzeczywiscie najlepszy wynik. Ale czy o to chodzi w silniku?
              > Silniki w motorach majace zaledwie 1,0 l osiagaja 160 KM czy to znaczy ze sa
              > lepsze od 1,0 w Yarisie? Moim zdaniem nie. Nie jest sztuka wielka wycisnac
              jak
              > najwiecej KM lecz chodzi o to by silnik mial rozsadna kulture pracy i duza
              > trwalosc. I nie pracowal jak kosiarka. Mi osobiscie bardziej odpowiadaja
              > silniki nisko obrotowe nie musze miec duzej mocy a chcem jezdzic bez wibracji
              w
              >
              > ciszy i spokoju.
        • Gość: Sherlock Holmes Re: Nowe diesle IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 25.05.03, 10:23
          Gość portalu: Rumburaak napisał(a):


          > 155hp z diesla o pojemności 1.9 to żadne osiągnięcie.Od jakiegoś czasu można
          > kupić Golfa GTI (też Leona lub Toledo) ze 150 konnym silnikiem 1.9
          TDI.Pamietam
          >
          > porównanie gti z tym właśnie ropniakiem do gti z benzyną 1.8T (tez
          > 150hp).Przyspieszenie prawie identyczne w obu wersjach ale pod względem
          > elastyczności 1.8T zostawał daleko z tyłu.Z drugiej jednak strony jak to
          > wygląda?GTI i diesel pod maską :)Pzdr

          Wcale z tym dieslem nie jest rozowo. Silnik 1.8T jest mniej wyzylowany niz TDI -
          nie chodzi o wskaznik mocy z litra pojemnosci. po prostu 150KM z 1.8 benzyny z
          doladowaniemto zadne osiagniecie,natomiast z diesla 1.9 to juz praktycznie
          szczyt mozliwosci. TDI ma duzo wieksza turbodziure niz 1.8T, chodzi bardzo
          glosno, ma duze wibracje. Co z tego,ze liczby mowia swoje, w miescie gdy
          przychodzi jezdzic na niskich obrotach, zanim TDI sie wkreci na obroty, 1.8 juz
          odjezdza :-)
          I przewiduje trwalosc co najmniej polowe nizsza niz 1.8T. Nie mowiac o
          sprezarce,ktora w TDI wyrzyma pewnie 1/4 tego co w 1.8T.
          Gdybym mial do wyboru 1.9TDI czy 1.T, wybralbym 1.8T i wrzucil gaz. Zostaje
          jeszcze ze 3000zl w kieszeni,jezdzi sie taniej,niz na rope i duzo bardziej
          komfortowo.
          I jeszcze jeden argument na niekorzysc diesla: przy tankowaniu gdy pobrudzisz
          sobie rece, zycze powodzenia. Nie mowiac o chocby kropli ropy na ubraniu.
          Benzyna tez smierdzi,ale wystarczy umyc rece. Z ropy chyba musialbys moczyc
          rece przez pol dnia. A nie zawsze i nie wszedzie jest pracownik stacji albo
          rekawice foliowe.
          • Gość: Rumburaak Re: Nowe diesle IP: *.local.pl / 172.16.202.* 25.05.03, 13:40
            Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

            > Gość portalu: Rumburaak napisał(a):
            >
            >
            > > 155hp z diesla o pojemności 1.9 to żadne osiągnięcie.Od jakiegoś czasu moż
            > na
            > > kupić Golfa GTI (też Leona lub Toledo) ze 150 konnym silnikiem 1.9
            > TDI.Pamietam
            > >
            > > porównanie gti z tym właśnie ropniakiem do gti z benzyną 1.8T (tez
            > > 150hp).Przyspieszenie prawie identyczne w obu wersjach ale pod względem
            > > elastyczności 1.8T zostawał daleko z tyłu.Z drugiej jednak strony jak to
            > > wygląda?GTI i diesel pod maską :)Pzdr
            >
            > Wcale z tym dieslem nie jest rozowo. Silnik 1.8T jest mniej wyzylowany niz
            TDI
            > -
            > nie chodzi o wskaznik mocy z litra pojemnosci. po prostu 150KM z 1.8 benzyny
            z
            >
            > doladowaniemto zadne osiagniecie,natomiast z diesla 1.9 to juz praktycznie
            > szczyt mozliwosci. TDI ma duzo wieksza turbodziure niz 1.8T, chodzi bardzo
            > glosno, ma duze wibracje. Co z tego,ze liczby mowia swoje, w miescie gdy
            > przychodzi jezdzic na niskich obrotach, zanim TDI sie wkreci na obroty, 1.8
            juz
            >
            > odjezdza :-)
            > I przewiduje trwalosc co najmniej polowe nizsza niz 1.8T. Nie mowiac o
            > sprezarce,ktora w TDI wyrzyma pewnie 1/4 tego co w 1.8T.
            > Gdybym mial do wyboru 1.9TDI czy 1.T, wybralbym 1.8T i wrzucil gaz. Zostaje
            > jeszcze ze 3000zl w kieszeni,jezdzi sie taniej,niz na rope i duzo bardziej
            > komfortowo.
            > I jeszcze jeden argument na niekorzysc diesla: przy tankowaniu gdy pobrudzisz
            > sobie rece, zycze powodzenia. Nie mowiac o chocby kropli ropy na ubraniu.
            > Benzyna tez smierdzi,ale wystarczy umyc rece. Z ropy chyba musialbys moczyc
            > rece przez pol dnia. A nie zawsze i nie wszedzie jest pracownik stacji albo
            > rekawice foliowe.

            No nie........Następny "zawodnik" :) Gaz do Gti 1.8T.Płakać się chce.Nie podoba
            cie się diesel w takim aucie ale gaz to juz jak najbardziej :) Jestes pewnie
            jednym z tych, którzy by do M3 wsadzili instalację gazową?Co do osiągów to z
            tego co pamiętam to diesel gti miał przyspieszenie (do 100) gorsze o 0.1 sek
            czyli prawie niezauważalne i żadna turbodziura tego nie zmieni.Co do kultury
            pracy, wibracji i dzwięku zgadzam sie całkowicie.Pzdr
            • Gość: Piotr Re: Nowe diesle IP: Cerber:* / 192.168.0.* 25.05.03, 15:07
              Gość portalu: Rumburaak napisał(a):
              > No nie........Następny "zawodnik" :) Gaz do Gti 1.8T.Płakać się chce.Niepodoba
              > cie się diesel w takim aucie ale gaz to juz jak najbardziej :) Jestes pewnie
              > jednym z tych, którzy by do M3 wsadzili instalację gazową?Co do osiągów to z
              > tego co pamiętam to diesel gti miał przyspieszenie (do 100) gorsze o 0.1 sek
              > czyli prawie niezauważalne i żadna turbodziura tego nie zmieni.Co do kultury
              > pracy, wibracji i dzwięku zgadzam sie całkowicie.Pzdr

              a co w tym dziwnego ze gaz do GTI? Albo gaz do M3? Ja nie widze w tym nic
              zlego. Samochod duzo pali wiec bierze sie gaz.
              Choc tak na marginesie wolabym diesla, ale nie tego bo za bardzo wyzylowany
              • Gość: Rumburaak Re: Nowe diesle IP: *.local.pl / 172.16.202.* 25.05.03, 15:29
                Gość portalu: Piotr napisał(a):

                > Gość portalu: Rumburaak napisał(a):
                > > No nie........Następny "zawodnik" :) Gaz do Gti 1.8T.Płakać się chce.Niepo
                > doba
                > > cie się diesel w takim aucie ale gaz to juz jak najbardziej :) Jestes pewn
                > ie
                > > jednym z tych, którzy by do M3 wsadzili instalację gazową?Co do osiągów to
                > z
                > > tego co pamiętam to diesel gti miał przyspieszenie (do 100) gorsze o 0.1 s
                > ek
                > > czyli prawie niezauważalne i żadna turbodziura tego nie zmieni.Co do kultu
                > ry
                > > pracy, wibracji i dzwięku zgadzam sie całkowicie.Pzdr
                >
                > a co w tym dziwnego ze gaz do GTI? Albo gaz do M3? Ja nie widze w tym nic
                > zlego. Samochod duzo pali wiec bierze sie gaz.
                > Choc tak na marginesie wolabym diesla, ale nie tego bo za bardzo wyzylowany

                Jezeli się nie ma kasy na benzynę to tym bardziej nie powinno się mieć
                pieniedzy na takie auta.Gti lub M3 (i dziesiątki innych sportowych lub quasi
                sportowych) to są auta w których liczą sie przede wszystkim osiągi a spalanie
                schodzi na dalszy plan.Proponuje zacząć montować gaz do takich aut jak Maserati
                3200 gt, Porsche 911, Ferrari Maranello.Te fury nie schodzą z 20 litrów na
                setkę - wymarzone platformy pod instalację gazową.Montaż gazu do aut
                szerokiego typu gt można porównać do kupna wyszkolonego w mordowaniu
                rotweilera i pózniejsze uczenie go by podawał dziecku smoczek.Pzdr
            • Gość: Sherlock Holmes Nastepny co sie gazu boi IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 25.05.03, 15:25
              Jesli kupujesz diesla, musisz jezdzic duzo,zeby ci sie zwrocila duzo wyzsza
              cena niz porownywalnej osiagami benzyny. Nikt chyba nie wydaje 10000zl wiecej,
              zeby miec wyzszy moment obrotowy? Dlatego alternatywa jest wrzucenie gazu. Do
              silnika 1.8T daje sie wtrysk sekwencyjny gazu i samochod powinien miec nawet
              nieco wiecej mocy niz benzyna.
              Osiagi na papierze nie zawsze pokrywaja sie z rzeczywistoscia. Akurat silnik
              1.9 TDI 150KM ma tak duza turbodziure,ze nadaje sie dobrze na dlugie trasy
              autostradowe, a nie do centrum miasta. Ale z kolei przy duzej szybkosci TDI
              potrafi sobie sporo spalic (nawet ponad 10l) i tu powstaje problem
              oplacalnosci..
              Jesli nie wierzysz, ze przy malych obrotach ten silnik jest slaby jak niemowle,
              poszukaj postow o Mondeo TDCi - tam jest podobny problem,silnik moze nawet
              zgasnac przy ruszaniu (co przy starych dieslach z normalna pompa wtryskowa jest
              prawie niemozliwe). Jak sie juz wkreci do tych 2000obr/min, dostaje takiego
              kopa,ze bierze wszystko (no.prawie wszystko) co jezdzi :-)
              tak sie sklada,ze jezdzilem i 1.8T 150KM, i 1.9 TDI 90,100,110,130KM i 140KM
              (chip ze 110). Im wyzsza moc, tym wieksza turbodziura. 1.8T wchodzi plynnie na
              obroty, nie ma az takiego wgniatania w fotel,ale moc jest praktycznie w pelnym
              zakresie obrotow-i to zarzucam nowym, wysilonym dieslom-moc jest tylko
              przez "chwile"-od 2 do 4tys.obr. Powyzej 4000obr nikt normalny diesla nie
              kreci, ja kiedys dokrecilem do kolo 4800 i praktycznie poza wzrostem halasu nie
              ma zadnego efektu (nie liczac zuzycia silnika)
              Co do gazu-nie rozumiem czemu duzo ludzi tak alergicznie raeguje na
              slowo "gaz"? Sam mam zalozony do silnika gaznikowego. Nie dosc,ze pracuje duzo
              ciszej i bardziej "miekko", to jeszcze jezdze tyle ile chce i nie przechodza mi
              przed oczami wyobrazni zlotowki przy kazdym dodaniu gazu.
              W Polsce sa tak duze zapasy gazu i ziemnego i LPG,ze wysatrczy na dwa miesiace
              gdyby nas wszyscy odcieli od "zrodla". Z ropa jest troszke inaczej, bo wampiry
              z Orlenu trzymaja brudne chciwe lapska na kurku i nigdy nic nie wiadomo :-(

              I jeszcze o wysileniu silnikow: autokacik.pl/showthreaded.php?
              Cat=&Board=felicia&Number=270533565&page=9&view=collapsed&sb=5&o=7
              (Octavia 1.8T - 259KM, 368Nm!!!, 5.9 do setki). taki silnik juz ma
              turbodziure...
              • Gość: Rumburaak Re: Nastepny co sie gazu boi IP: *.local.pl / 172.16.202.* 25.05.03, 15:40
                Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                > Jesli kupujesz diesla, musisz jezdzic duzo,zeby ci sie zwrocila duzo wyzsza
                > cena niz porownywalnej osiagami benzyny. Nikt chyba nie wydaje 10000zl
                wiecej,
                > zeby miec wyzszy moment obrotowy? Dlatego alternatywa jest wrzucenie gazu. Do
                > silnika 1.8T daje sie wtrysk sekwencyjny gazu i samochod powinien miec nawet
                > nieco wiecej mocy niz benzyna.
                > Osiagi na papierze nie zawsze pokrywaja sie z rzeczywistoscia. Akurat silnik
                > 1.9 TDI 150KM ma tak duza turbodziure,ze nadaje sie dobrze na dlugie trasy
                > autostradowe, a nie do centrum miasta. Ale z kolei przy duzej szybkosci TDI
                > potrafi sobie sporo spalic (nawet ponad 10l) i tu powstaje problem
                > oplacalnosci..
                > Jesli nie wierzysz, ze przy malych obrotach ten silnik jest slaby jak
                niemowle,
                >
                > poszukaj postow o Mondeo TDCi - tam jest podobny problem,silnik moze nawet
                > zgasnac przy ruszaniu (co przy starych dieslach z normalna pompa wtryskowa
                jest
                >
                > prawie niemozliwe). Jak sie juz wkreci do tych 2000obr/min, dostaje takiego
                > kopa,ze bierze wszystko (no.prawie wszystko) co jezdzi :-)
                > tak sie sklada,ze jezdzilem i 1.8T 150KM, i 1.9 TDI 90,100,110,130KM i 140KM
                > (chip ze 110). Im wyzsza moc, tym wieksza turbodziura. 1.8T wchodzi plynnie
                na
                > obroty, nie ma az takiego wgniatania w fotel,ale moc jest praktycznie w
                pelnym
                > zakresie obrotow-i to zarzucam nowym, wysilonym dieslom-moc jest tylko
                > przez "chwile"-od 2 do 4tys.obr. Powyzej 4000obr nikt normalny diesla nie
                > kreci, ja kiedys dokrecilem do kolo 4800 i praktycznie poza wzrostem halasu
                nie
                >
                > ma zadnego efektu (nie liczac zuzycia silnika)
                > Co do gazu-nie rozumiem czemu duzo ludzi tak alergicznie raeguje na
                > slowo "gaz"? Sam mam zalozony do silnika gaznikowego. Nie dosc,ze pracuje
                duzo
                > ciszej i bardziej "miekko", to jeszcze jezdze tyle ile chce i nie przechodza
                mi
                >
                > przed oczami wyobrazni zlotowki przy kazdym dodaniu gazu.
                > W Polsce sa tak duze zapasy gazu i ziemnego i LPG,ze wysatrczy na dwa
                miesiace
                > gdyby nas wszyscy odcieli od "zrodla". Z ropa jest troszke inaczej, bo
                wampiry
                > z Orlenu trzymaja brudne chciwe lapska na kurku i nigdy nic nie wiadomo :-(
                >
                > I jeszcze o wysileniu silnikow: autokacik.pl/showthreaded.php?
                > Cat=&Board=felicia&Number=270533565&page=9&view=collapsed&sb=5&o=7
                > (Octavia 1.8T - 259KM, 368Nm!!!, 5.9 do setki). taki silnik juz ma
                > turbodziure...

                Nie boje się gazu ;) W moim porzednim wątku opisałem w skrócie o co mi
                chodzi.Uważam, ze gaz to świetne rozwiązanie dla kogoś kto dużo jezdzi i chce
                oszczędzić.Natomiast montaż gazu do auta sportowego (czy nawet namiastki
                sportowego - Golfa GTI) jest dla mnie czymś zupełnie niezrozumiałym i
                śmiesznym.Pzdr
                • Gość: Sherlock Holmes Re: Nastepny co sie gazu boi IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 25.05.03, 17:03
                  OK, ale jesli ktos jezdzi duzo i chce miec mocny samochod, a do tego lubi
                  sztywne zawieszenie i nie chce sie zbytnio wyrozniac duza bryka? Nie wszyscy
                  kupuja samochod klasy GTI zeby poszalec na zlotach i w miescie pokazac
                  przyspieszenie na skrzyzowaniu. Swoja droga,to GTI wywodzi sie od GT - Gran
                  Turismo=wielka turystyka :-)
                  Poza tym silnik 1.8T jest poza Golfem montowany np. w Passacie, Audi A4 i
                  Skodzie Superb, gdzie 1.8T i gaz sprawdzaja sie swietnie. A to nie sa samochody
                  GTI.
                  I jeszcze slowko: nie rozumiem sposobu myslenia: stac mnie na drogi samochod,
                  to nie musze oszczedzac na paliwie. Przeciez posiadanie duzych pieniedzy nie
                  musi byc rownoznaczne z rozrzutnoscia. Jesli mozna wydac polowe kasy na paliwo,
                  kazdy, niezaleznie ile by jej mial, chociaz pomysli o takim rozwiazaniu. Nawet
                  w S-klasie mozna dostac diesla-to akurat przyklad na to,ze tacy ludzie tez
                  licza. Nie wiem jak wygladalaby S-klasa czy BMW 7 na stacji Auto-gazu,ale...
                  kilkanascie lat temu diesel w S-klasie (chyba W-126) wywolywal gesia skorke...
                  Natomiast samochody typu Ferrari czy Porsche nie sa przeznaczone do jazdy na co
                  dzien, tylko do jazdy dla przyjemnosci. Znacie kogos, kto robi powiedzmy 30-
                  40tys. rocznie samochodem typowo sportowym?
                  • Gość: Art Re: Nastepny co sie gazu boi IP: 213.158.197.* 26.05.03, 03:21
                    Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                    Coż, jeśli ktoś musi kupuje duży (mocny, drogi) samochód i od razu zakłada iż
                    przerobi go na gaz to w moim odczuciu powinien kupić sobie tańszą wersję. Dla
                    mnie to krótka piłka: na ten samochód mnie stać, na ten nie. A to że
                    oszczędność to zaleta także bogatych to w tym wypadku nadużycie. Kurcze
                    człowieku po co kupujesz auto za xxx PLNów? Przecież taniej cię wyjdzie taxi
                    albo komunikacja miejska. A jeśli musisz koniecznie kupić TAAAKI samochód z
                    TAAKIM silnikiem to dla mnie to zwykły głupi szpan.
                    Mam dwóch znajomków. Jeden kupił sobie roczną Lagunę 1.8, drugi nowego Passata
                    1.8T. Po roku od kupna jak się okazało że przeglądy, że ubezpieczenia, że spore
                    spalanie, to obaj weszli w gaz bo nie było ich stać na utrzymanie samochodów.
                    Obydwaj są singlami, jeżdzą swymi samochodem sami - na uwagi (przed zakupem) iż
                    takie duże samochody im nie są potrzebne reagowali "agresywnie".
                    Teraz mają zagazowane auta, ale i tak auta stoją, bo za często trzeba jeździć
                    do ASO na przeglądy. I przypuszczam że takie zachowanie jest czasami spotykane
                    pośród osób mających zamiar docelowo zagazować swój samochód - za wszelką cenę
                    muszę pokazać że mnie stać na taki samochód. Jak to było: zastaw się, a postaw
                    się?
                    A co do osoby zarabiającej dużo (np ᡂ kPLN - posiadacz Mercedesa S, czy BMW
                    7) 500 zł miesięcznie na paliwo to niezauważalny wydatek. Co więcej tacy ludzie
                    nie tankują np. na stacji Auchan, czy jakiś NoName bo wolą pojechać zapłacić
                    więcej np na Shellu żeby mieć psychiczny komfort iż to co leją do baku raczej
                    jest lepsze niż gdzieś indziej. I nie nazywają tego w żadnym wypadku
                    rozrzutnością.
                    A na koniec dodam,iż to że kiedyś S-klassa w dieslu budziła "przerażenie" można
                    wytłumaczyć iż diesle w tamtych latach nie były tak nowoczesne jak dziś

                    pozdrawiam

                    Art
                    • Gość: Sherlock Holmes Re: Nastepny co sie gazu boi IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 26.05.03, 13:46
                      Mnie nie chodzi o ludzi, ktorzy wydaja miesiecznie 500zl na benzyne. Dla S-
                      klasy oznacza to kolo 12-13 tys.km rocznie. Chodzi mi o ludzi,ktorzy DUZO
                      jezdza - powiedzmy 50tys.km (choc sa tacy co robia i 100000 rocznie). Wyklada
                      miesiecznie ok. 1400zl, na gazie 750zl. Takiemu komus koszty instalacji
                      zwracaja sie po 2-3 miesiacach. W ciagu roku jest w stanie zaoszczedzic ok.
                      7000zl, wliczajac czestsze wymiany oleju, filtru powietrza i drozszy przeglad
                      (do obliczen przyjalem zuzycie gazu wieksze o 20%-z moich doswiadczen zuzycie
                      wzrasta max. o 5-10%). Jesli dla kogos 7000zl rocznie to malo, to faktycznie,
                      po co sobie robic dodatkowe "problemy".
                      A ludzi ktorzy kupuja duze samochody i potem nie jezdza bo ich nie stac, znam
                      dziesiatki. Mnie chodzi o kogos, komu duzy samochod - np. kombi jest naprawde
                      potrzebny.
                      • Gość: Jarek Re: Nastepny co sie gazu boi IP: 217.153.142.* 26.05.03, 14:57
                        Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                        > Chodzi mi o ludzi,ktorzy DUZO
                        > jezdza - powiedzmy 50tys.km (choc sa tacy co robia i 100000 rocznie).
                        > Wyklada miesiecznie ok. 1400zl, na gazie 750zl. Takiemu komus koszty
                        > instalacji zwracaja sie po 2-3 miesiacach. W ciagu roku jest w stanie
                        > zaoszczedzic ok. 7000zl, wliczajac ...

                        To ciekawe... bo widzisz Jacek Chojnacki śmieje się, że na naprawach silników
                        n tzw. "gazie" zarabia więcej niż firmy go instalujące.

                        ;-)))
                    • franek-b Re: Nastepny co sie gazu boi 27.05.03, 09:11

                      > Coż, jeśli ktoś musi kupuje duży (mocny, drogi) samochód i od razu zakłada iż
                      > przerobi go na gaz to w moim odczuciu powinien kupić sobie tańszą wersję. Dla
                      > mnie to krótka piłka: na ten samochód mnie stać, na ten nie. A to że
                      > oszczędność to zaleta także bogatych to w tym wypadku nadużycie. Kurcze
                      > człowieku po co kupujesz auto za xxx PLNów? Przecież taniej cię wyjdzie taxi
                      > albo komunikacja miejska. A jeśli musisz koniecznie kupić TAAAKI samochód z
                      > TAAKIM silnikiem to dla mnie to zwykły głupi szpan.

                      To jest smieszne myslenie, bez urazy...

                      > A co do osoby zarabiającej dużo (np ᡂ kPLN - posiadacz Mercedesa S, czy BM
                      > W
                      > 7) 500 zł miesięcznie na paliwo to niezauważalny wydatek. Co więcej tacy
                      ludzie
                      >
                      > nie tankują np. na stacji Auchan, czy jakiś NoName bo wolą pojechać zapłacić
                      > więcej np na Shellu żeby mieć psychiczny komfort iż to co leją do baku raczej
                      > jest lepsze niż gdzieś indziej. I nie nazywają tego w żadnym wypadku
                      > rozrzutnością.

                      Ja widze, ze sposob myslenia tych co maja pieniadze znasz ale tylko ze swojej
                      wyobrazni... To Tobie sie tak tylko wydaje, ze tak bys robil. Szczerze mowiac
                      przejawiasz tu myslenie typowego, zakompleksionego, posiadacza malych
                      pieniedzy, zmuszonego do oszczedzania, ktory chcialby w koncu pokazac co to nie
                      on... przepraszam za moja prostacka analize, lecz naprawde nie rozumiem co ma
                      wspolnego oszczedzanie z liczba posiadanych pieniedzy? gaz czy ropa w aucie to
                      wlasnie problem mentalny...

                      > A na koniec dodam,iż to że kiedyś S-klassa w dieslu budziła "przerażenie"
                      można
                      >
                      > wytłumaczyć iż diesle w tamtych latach nie były tak nowoczesne jak dziś

                      to wlasnie zdanie pokazuje ze to problem mentalny, mercedes w esce montuje
                      diesla od modelu w140 czyli od poczatku lat 90 gdzie nikt nie slyszal o common
                      rail... dlaczego w takim razie dopiero teraz bmw do wersji coupe 3 wrzucilo
                      diesla a wczesniej nie mimo ze w sedanie bryka on juz bardzo dlugo? w tym roku
                      nastapil jakis przelom w dieslach czy co?

                      cheers
                      • Gość: Art Re: Nastepny co sie gazu boi IP: 213.158.197.* 02.06.03, 02:39
                        franek-b napisał:

                        > >A jeśli musisz koniecznie kupić TAAAKI samochód z
                        > > TAAKIM silnikiem to dla mnie to zwykły głupi szpan.
                        >
                        > To jest smieszne myslenie, bez urazy...



                        spoko, nie ma problemu



                        > > A co do osoby zarabiającej dużo (np ᡂ kPLN - posiadacz Mercedesa S,
                        > czy BM
                        > > W
                        > > 7) 500 zł miesięcznie na paliwo to niezauważalny wydatek. Co więcej tacy
                        > ludzie
                        > >
                        > > nie tankują np. na stacji Auchan, czy jakiś NoName bo wolą pojechać zapłac
                        > ić
                        > > więcej np na Shellu żeby mieć psychiczny komfort iż to co leją do baku rac
                        > zej
                        > > jest lepsze niż gdzieś indziej. I nie nazywają tego w żadnym wypadku
                        > > rozrzutnością.
                        >
                        > Ja widze, ze sposob myslenia tych co maja pieniadze znasz ale tylko ze swojej
                        > wyobrazni... To Tobie sie tak tylko wydaje, ze tak bys robil. Szczerze mowiac
                        > przejawiasz tu myslenie typowego, zakompleksionego, posiadacza malych
                        > pieniedzy, zmuszonego do oszczedzania, ktory chcialby w koncu pokazac co to
                        nie
                        >
                        > on... przepraszam za moja prostacka analize, lecz naprawde nie rozumiem co ma
                        > wspolnego oszczedzanie z liczba posiadanych pieniedzy?


                        Brednie, brednie, brednie. Co ma wspólnego oszczędzanie i liczba posiadanych
                        pieniędzy? Ano to, iż będąc człowiekiem zasobnym w pieniądze do swoich wydatków
                        majątkowych (nad którymi sie zastanawiasz) nie wliczasz paliwa. Tak jak nie
                        wliczasz kupowania prostego chleba (chodzi mi o pieczywo, a nie żywność jako
                        taką), czy prasy. Bo ile wydajesz na to? Grosze. Podobnie jest z paliwem. Nie
                        jestem posiadaczem S-klasy (do przemieszczania wystarcza mi raptem własny, nie
                        firmowy Focus 1.6), ani nie jestem w pierwszej setce Wprostu, tym niemniej
                        wydatki na paliwo akceptuje takie jakie są. Być może gdybym na paliwo wydawał
                        więcej niż 1500 zł miesięcznie zwrócił bym na to większą uwagę. A tak gdy jest
                        to poniżej 1000 to jest to jeden z niewielu wydatków nad którymi się nie
                        zastanawiam. I wydaje mi się, iż jeśli ktoś kupuje coś na co go nie stać to
                        chyba jest coś nie tak. Też mógłbym sobie kupić powiedzmy A4 3.0. Ale musiałbym
                        wziąść je na raty i wrzucić gaz. Takie zachowanie uważasz za bardziej normalne?
                        Dla mnie byłoby tylko i wyłacznie przykładem zwykłego polskiego szpanu lub jak
                        wolisz "zastaw się, a postaw się".
                        Być może mam to szczęście, iż dochody mam raczej w porządku. Całe szczęście iż
                        moge je wydawać na paliwo, a nie na psychoanlityków. Czego i Tobie życzę.

                        Art
                  • Gość: zbig Re: Nastepny co sie gazu boi IP: 212.160.128.* 26.05.03, 08:46
                    Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                    >...
                    > Natomiast samochody typu Ferrari czy Porsche nie sa przeznaczone do jazdy na
                    co
                    >
                    > dzien, tylko do jazdy dla przyjemnosci. Znacie kogos, kto robi powiedzmy 30-
                    > 40tys. rocznie samochodem typowo sportowym?
                    Ferari może nie po mieście,bo silnik mógłby tych miejskich katuszy nie
                    wytrzymać.
                    Ponadto skrajna niewygoda i hałas,które są w miarę znośne na trasie ale nie w
                    miejskiej jeżdzie.
                    Co do Porsche to można nim swobodnie jeżdzic po mieście.Warunki takiej jazdy
                    nie odbiegają swymi właściwościami od tz.normalnych aut.Znam Niemca,który
                    Carrerą do jeżdża codziennie do pracy i na tym nie cierpi.
                    Pozdr
              • devote Re: Nastepny co sie gazu boi 25.05.03, 16:39
                Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                > Co do gazu-nie rozumiem czemu duzo ludzi tak alergicznie raeguje na
                > slowo "gaz"?

                nikt tutaj nie mowi ze jest przeciwnikiem gazu.
                chodzi o to ze motowanie gazu to aut sportowych jest niezrozumiale i smieszne.

                to tak jakby kupic Mercedesa i potem narzekac ze benzyna jest droga :)
                skoro masz kase na drogi samochod to powinienes miec kase na paliwo.
                  • Gość: Rav Nie lękajcie się! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.05.03, 17:26
                    W dużym skrócie mówiąc- pojęcie "stać na samochód" można szeroko rozumieć.
                    Zakładając, że kogoś nie stać- tym bardziej nie stać bez gazu. A zakładając, że
                    stać- na gazie stać jeszcze bardziej. Może być też tak, że bez gazu- nie stać,
                    a z gazem- stać. Zresztą, mozliwości jest dużo więcej...
                    Drodzy parafianie!
                    Co jest takiego plebejskiego w gazie, że wyższe sfery robią się od niego
                    niższe? Czy bogaty ktoś nie może w domu swoim prywatnym instalacji
                    oszczędzających energię montować, a ogniw słonecznych na dachu kłaść? I czy tak
                    zainwestowawszy, cieszyć się z tego później nie może, ani ulgi po długim czasie
                    czuć, a z najbliższymi zyskiem się w radości dzielić?
                    Tak, tak, próżną dumą unosić się to rzecz zdrożna, a przykładu dobrego
                    szczędzić i marnować, marnować bezwstydnie...taki bogacz w mercedesie nie zazna
                    w tych ciężkich czasach odpuszczenia.
                    • fantomasek Re: Nie lękajcie się! 25.05.03, 20:14
                      ja osobiscie moge powiedziec ze nie widzialem instalacji gazowej w drogich
                      samochodach.jesli sa to sa to wyjatki.wiekszosc instalacji gazowej instaluja
                      ludzie w samocodach starych lub kilku letnich i nie sa to ludzie bogaci.nie
                      oszukujmy sie.nie mam nic przeciwko gazowi.
                      • Gość: Rav Re: Nie lękajcie się! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.05.03, 21:59
                        Kumpel założył gaz do starego Jaguara, wcześniej miał gaz w 730i, którą zrobił
                        z tym gazem ponad 200tys.km (całkowita oszczędność w tym przypadku jest już
                        dosć znaczna). Wszyscy o tym wiedzieli i wiedzą, to nie jest w gruncie rzeczy
                        bezpruderyjność, ale prosty wybór- chcę jeździć taniej czy mi na tym nie
                        zależy. Ale mi się wydaje, że większość z tych, którzy wiedzą, że gaz jest ok.
                        i bezpieczny (nie zanotowano ponoć jeszcze ani jednego przypadku eksplozji),
                        jeśli nie zakłada gazu, to dlatego, że wydanie kilku tysięcy na raz jakoś nie
                        kojarzy się z oszczędzaniem. W moim samochodzie odpowiednia instalacja
                        zwróciłaby się już ponad dwa razy- po prostu dotychczas nie miałem gotówki z
                        przeznaczeniem na ten właśnie cel (nie stać mnie było), ale gdybym miał, to na
                        pewno bym auto zagazował. Mam totalnie gdzieś opinie deprecjonujące gaz w
                        aucie, jakikolwiek by nie był, w "realu" zresztą prawie się z takimi opiniami
                        nie spotykam...to oczywiste, że najczęściej to auta stare, o wartości o rząd
                        wielkości mniejszej od lux-limuzyn mają na pokładzie gaz. A dlaczego? To nie
                        jednostkowe koszty tu decydują, ale np. stosunek wartości samego samochodu do
                        jego kosztów utrzymania i eksploatacji. Wiadomo, że właściciel nowego merca
                        okulara tankuje do pełna za 1/1000-ną wartości wozu, a już kierowca starej
                        omegi za 1/100-ną, o części dochodu, jaką stanowi to tankowanie nie
                        wspominając. Zajadą na tym paliwie tyle samo... I że co- niby jak już kupił
                        wielką furę z dużym silnikiem(ten drugi), to od razu po to, żeby się dobijać
                        finansowo? To oszczędzanie nie jest już cnotą? Od kiedy to prestiż polega
                        jedynie na tym, że ktoś wydaje furę kasy na bieżące wydatki, a mógłby (i stać
                        go na to) zaoszczędzone pieniądze włożyć w coś choćby pomnażającego te
                        pieniądze? Być może faktycznie, jak ktoś kupi wóz za 200tys., to mu już zwisa i
                        powiewa, czy wóz pali 10 czy 20 litrów, to i tak dość znikomy problem, skoro
                        sobie policzy ubezpieczenie i tą benzynę porówna. Dla niego to byłoby
                        oszczędzanie hobbystyczne, a nie przesądzające o motoryzacyjnym być-albo-nie-
                        być. Niektórzy bardzo by chcieli, żeby kupować tylko nowe samochody i wtedy
                        byłoby wiadomo, na co kogo stać (tak im się wydaje), a tak...no to łapią sie
                        tłumaczeń wątpliwych z tego braku odniesienia obiektywnego.
                        Swoją drogą to dziwne, że w sumie tak niewielu ma auta na gaz...a może nie?
              • Gość: zgred Re: Nastepny co sie gazu boi IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.03, 18:50
                Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                > Jesli kupujesz diesla, musisz jezdzic duzo,zeby ci sie zwrocila duzo wyzsza
                > cena niz porownywalnej osiagami benzyny. Nikt chyba nie wydaje 10000zl
                wiecej,
                > zeby miec wyzszy moment obrotowy? Dlatego alternatywa jest wrzucenie gazu. Do
                > silnika 1.8T daje sie wtrysk sekwencyjny gazu i samochod powinien miec nawet
                > nieco wiecej mocy niz benzyna.
                ja juz sie tyle nasluchalem o problemach z gazem ze bym sie nigdy na to nie
                zdecydowal (poczytaj sobie watki na forum eksploatacja), no chyba ze z
                fabrycznie zamontowana instalacja.
                pozatym montowac bombe w bagazniku i pozbawiac sie przestrzeni bagazowej? (w
                golfie z instalacja mozesz zapomniec o bagazniku)

                > Osiagi na papierze nie zawsze pokrywaja sie z rzeczywistoscia. Akurat silnik
                > 1.9 TDI 150KM ma tak duza turbodziure,ze nadaje sie dobrze na dlugie trasy
                > autostradowe, a nie do centrum miasta.
                nie przesadzajmy. a co ty chcesz wyprawiac w miescie z tymi 150KM - wyscigi
                spod swiatel urzadzac czy co? wczesniej jezdzilem benzyna 140KM ale teraz
                commonrail 120KM wydaje mi sie duzo zwinniejszy w miescie

                > Ale z kolei przy duzej szybkosci TDI
                > potrafi sobie sporo spalic (nawet ponad 10l) i tu powstaje problem
                > oplacalnosci..
                moj przy stalej predk. 180kmh na autostradzie wykazuje okolo 8l
                na trasie katowice-monachium - sredna dokladnie 7l przy predkosciach 160-200 po
                przekroczeniu niemieckiej granicy
          • Gość: zgred Re: Nowe diesle IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.03, 18:24
            Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):
            > I jeszcze jeden argument na niekorzysc diesla: przy tankowaniu gdy pobrudzisz
            > sobie rece, zycze powodzenia. Nie mowiac o chocby kropli ropy na ubraniu.
            > Benzyna tez smierdzi,ale wystarczy umyc rece. Z ropy chyba musialbys moczyc
            > rece przez pol dnia. A nie zawsze i nie wszedzie jest pracownik stacji albo
            > rekawice foliowe.

            to nie jest zaden argument.
            nie raz pobrudzielem rece z ropy i jakos nie mialem powazniejszych problemow
            niz po benzynie a jesli juz ktos tak sie boi pobrudzenia rak to wystarczy
            zaopatrzyc sie w zapasowe rekawice foliowe i wozic ze soba.
            ale znam to - przeciwnicy diesla wyszukuja nawet najdziwniejsze argumenty w
            stylu "nieodpowiedniego brzmienia silnika" czy niewlasciwego zapachu paliwa
            zeby tylko sie podbudowac.
            • Gość: Sherlock Holmes Re: Nowe diesle IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 25.05.03, 19:14
              Nie jestem zagorzalym przeciwnikiem diesli. Ale obecna sytuacja na rynku paliw,
              CHORE ceny diesli w Polsce i ped producentow do wycisniecia jak najwiekszej
              mocy z silnika diesla jakos mnie nie przekonuja. Pojezdzij sobie troche dieslem
              starszej generacji, zobaczysz o co chodzi. Miekka praca silnika i prawie brak
              wibracji. No coz,osiagi faktycznie sporo slabsze niz TDI,ale przeciez nie
              zawsze wykorzystuje sie pelna moc silnika. A dobrą techniką jazdy i
              dopracowanym zawieszeniem mozna sporo nadrobic.
              Przeciez w zalozeniu diesel mial byc silnikiem ekonomicznym i nie wysilonym,
              przeznaczonym do ciezkiej pracy,a nie do samochodu klasy GTI!
              • Gość: zgred Re: Nowe diesle IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.03, 21:47
                Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                > Nie jestem zagorzalym przeciwnikiem diesli. Ale obecna sytuacja na rynku
                paliw,
                > CHORE ceny diesli w Polsce i ped producentow do wycisniecia jak najwiekszej
                > mocy z silnika diesla jakos mnie nie przekonuja.
                ja tez nie jestem ani przeciwnikiem benzyniakow ani milosnikiem diesla ale nie
                rozumiem twoich argumentow.
                jaka sytuacja na rynku paliw? cena ON jest ciagle nizsza od etyliny

                chore ceny diesli w polsce - masz racje

                co do wyciskania jak najwiekszej mocy z silnika diesla - przeciez z silnikow
                benzynowych tez producenci staraja sie wyciskac coraz wieksze moce
                moc wiekszosci nowoczesnych TDI mozna latwo zwiekszyc
                przykladowo moc mojego TDI 120KM mozna zwiekszyc przy pomocy chipa do ok 150KM,
                jednak producent tego nie robi wiec jednak nie ma pogoni za jak najwieksza moca

                > Pojezdzij sobie troche dieslem
                > starszej generacji, zobaczysz o co chodzi. Miekka praca silnika i prawie brak
                > wibracji. No coz,osiagi faktycznie sporo slabsze niz TDI,ale przeciez nie
                > zawsze wykorzystuje sie pelna moc silnika. A dobrą techniką jazdy i
                > dopracowanym zawieszeniem mozna sporo nadrobic.

                nie jezdzilem starym dieslem, za to wszystkie moje poprzednie auta to byly
                benzyniaki i nie wiem o co chodzi
                - dynamika w porownaniu z poprzednia benzyna 140KM w moim odczuciu lepsza
                - wibracje - nie zauwazylem zwiekszenia tak aby trzeba bylo narzekac
                - halas - moze jedynie zaraz po rozruchu, ale za to ciszej przy duzych
                predkosciach - poza tym bardzo mi odpowiada klekot diesla

                > Przeciez w zalozeniu diesel mial byc silnikiem ekonomicznym i nie wysilonym,
                > przeznaczonym do ciezkiej pracy,a nie do samochodu klasy GTI!
                nie wiem jakim mial byc w zalozeniu silnik diesla,
                dla mnie jest wazne zeby auto bylo ekonomiczne, wygodne, niezawodne, dynamiczne
                te warunki duzo lepiej spelnia TDI niz moje poprzednie benzyniaki
                a to ze raz na miesiac na stacji musze umyc rece po tankowaniu jestem w stanie
                przezyc

                pozdrawiam
              • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 26.05.03, 21:59
                Dieslami starszej generacji zrobniłem kilkaset tysięcy km (aktualnie jezdze
                autami z takim samym silnikiem,jeden D,a drugi TD więc myśle,ze mam właściwy
                punkt odniesienia).Różnica nie polega na tym,że jeden silniki chodzi inaczej
                niż drugi tylko na efekcie jaki powoduje działanie turbiny.Osobiście uważam,że
                przyspieszenie i elastyczności nie nadrobimy machając lewarkiem skrzyni
                biegów,a juz na pewno nie zawieszeniem które w przypadku mocniejszych
                samochodów producent modernizuje (utwardzając je oraz montując
                stabilizatory,masywniejsze wahacze,wydajniejsze hamulce) W mocniejszych
                silnikach mamy równiez inne przełożenia.
                Nie zgadzam się,że silniki diesla starszej generacji są pozbawione wibracji
                oraz,ze charakteryzują się bardziej miękką pracą,gdyz dawniej nikt nie
                przykładał do tego wagi.Dopiero od niedawna obserwujemy rozwój silników diesla
                za sprawą CR który sprawia,że silnik jest cichszy i pozbawiony wibracji.
                Jezdze równiez samochodem 2.5 D z małym skokiem tłoka i uważam,że silnik w tym
                samochodzie ma lepszą,szybszą reakcje na gaz,jest bardziej "miękki" ale za to
                jest mniej elastyczny.I to jest jedna z przyczyn różnic w pracy silników
                diesla strszej generacji.Silniki o długim skoku tłoka są głośniejsze ale
                bardziej elastyczne i subiektywnie mocniejsze,a te o krótkim skoku pracują
                ciszej,lepiej wchodza na obroty,czasem mniej palą ale sa "słabe" i mało
                elastyczne.Silniki diesla strszej generacji (nowe również) mogą znacznie
                różnić się z punktu widzenia odgłosów pracy czy wibracji.Może miałeś szczęscie
                pojeździc np.Mercedesem z początku lat `90 -tych który charakteryzuje sie
                cichą pracą (nawet jak na dzisiejsze realia) oraz właśnie krótkim skokiem
                tłoka.Jesli natomiast mowisz o silnikach starszych niż w/w uważam,że są
                mułowate,głośne i wibrujące (jeździłem kilkoma takimi samochodami)

                Pojezdzij sobie troche dieslem
                >
                > starszej generacji, zobaczysz o co chodzi. Miekka praca silnika i prawie
                brak
                > wibracji. No coz,osiagi faktycznie sporo slabsze niz TDI,ale przeciez nie
                > zawsze wykorzystuje sie pelna moc silnika. A dobrą techniką jazdy i
                > dopracowanym zawieszeniem mozna sporo nadrobic.
                > Przeciez w zalozeniu diesel mial byc silnikiem ekonomicznym i nie wysilonym,
                > przeznaczonym do ciezkiej pracy,a nie do samochodu klasy GTI!
          • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 25.05.03, 20:04

            TDI ma duzo wieksza turbodziure niz 1.8T, chodzi bardzo
            > glosno, ma duze wibracje. Co z tego,ze liczby mowia swoje, w miescie gdy
            > przychodzi jezdzic na niskich obrotach, zanim TDI sie wkreci na obroty, 1.8
            juz
            >
            > odjezdza :-)

            Nie wiem jak jest w TDI 150 KM ale co do diesli to chyba coś ci się pomyliło.
            Jechałem kiedyś 2.0 HDI (C5) i w tym samochodzie powyżej zaledwie 2000 obr/min
            dawno jest juz "po zawodach".Największego spida ten silnik ma od około 1500 do
            1800 obr/min więc zupełnie nie wiem o co chodzi ci z tym "zanim diesel wkręci
            się na obroty".Od 100 lat wiadomo,że diesle pracują na znacznie niższych
            obrotach niż benzyniaki.
            Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga przy
            1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 % jazdy
            odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu i
            jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
            nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy pokonuje
            na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
            problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć czy
            nawet najmniejszego dyskomfortu.
            Co innego jak przesiadam się do 1.8 16V z wielopunktowym wtryskiem gdzie na
            drugim biegu zaraz po zmianie z jedynki "zawory zagrają" sobie prawie zawsze.O
            ruszaniu czy wyjeżdzaniu na drugim biegu nawet mowy nie ma.
            Wiekszość dzisiejszych diesli maksymalny moment osiąga poniżej 2000 obr/min
            (Punto JTD 1500 obr,Opel 2.2 DTI 1500 obr,HDI 2000),a we większości
            dzisiejszych doładowanych benzyniaków turbina "nie działa" przed 3000 obr/min.
            Jedynie ten 1.8 T zaczyna działać przy 2200 obr ale to wciąż nie jest 1500
            obr/min.
            Bardzo zdziwiło mnie więc twoje spostrzeżenie,zwłaszcza,że piszesz iż
            testowałeś większość TDI.
            Czy możesz to jakoś wytłumaczyć?
            Co do trwałości sprężarki w turbodieslu to juz jest przegięcie.Jak tak głupota
            przyszła ci do głowy?
            W dieslach panuje mniejsza temperatura oraz prawie w każdym jest intercooler
            (w benzynie chyba tylko w Imprezie i Lancerze EVO).Skoro pracują przy nizszych
            obrotach to i turbina sie nie rozkręca do 200 000 obr/min jak w nawoczesnym
            benzyniaku z turbiną.Skoro się tak nie rozkręca to się aż tak się nie grzeje
            co znacząco wpływa na jej trwałość.Skoro w dieslu spaliny mają znacznie niższą
            temperature to po raz kolejny turbina nie jest tak obciązona termicznie jak w
            benzyniaku.
            Powiedz ile turbo benzyniaków widziałeś z przebiegiem ponad 200 000 km?
            A teraz porównaj to z ilością takich samych turbodiesli...
            Ja jeszcze nie spotkałem się z turbodieslem w którym turbina nie działa
            powyżej 200 000 km.Pomijając jakieś wady fabryczne wszystkie turbodiesle
            osiągają DWA,TRZY razy większe przebiegi niż turbobenzyniaki.
            Pamiętaj,że wszystkie dzisiejsze JTD,HDI i s-ka oraz wszystkie nawet te
            najsłabsze nowe samochody dostawcze i ciężarowe sa turbodoładowane.
            Czy tak cięzko spotkac "działającego" Sprintera z przbiegiem 300 czy 400 000
            km?A cięzarówke z przebiegiem np. 600 czy 800 000 km?
            Może mam pecha ale jeszcze nie widziałem turbobenzyniaka z działającą turbiną
            przy przebiegu powyzej 200 000 km.
            Co do argumentu z brakiem umiejętności tankowania to żart co? Już widze gościa
            w salonie mówiącego do sprzedawcy: wie pan co fajny ten
            dieselek,cichy,elastyczny,oszczedny, pewnie zrobie nim pół miliona ale wie pan
            ten zapach na stacji benzynowej,albo wie pan ilekroć tankuje to się chlapie po
            ubraniu,a ten zapach na rekach -koszmar.Wie pan panie sprzedawco wole jednak
            tą benzynowa kosiarke.Odchodząc burczy coś pod nosem "... jak oni moga
            sprzedawać te śmierdzące diesle,to skandal..." :-)
            Znam osoby dla których gaz śmierdzi bardziej niż ON o strachu przed gazem
            (słusznym czy nie,nie moja sprawa) nawet nie wspominając.

            pozdrawiam
            > I przewiduje trwalosc co najmniej polowe nizsza niz 1.8T. Nie mowiac o
            > sprezarce,ktora w TDI wyrzyma pewnie 1/4 tego co w 1.8T.
            > Gdybym mial do wyboru 1.9TDI czy 1.T, wybralbym 1.8T i wrzucil gaz. Zostaje
            > jeszcze ze 3000zl w kieszeni,jezdzi sie taniej,niz na rope i duzo bardziej
            > komfortowo.
            > I jeszcze jeden argument na niekorzysc diesla: przy tankowaniu gdy
            pobrudzisz
            > sobie rece, zycze powodzenia. Nie mowiac o chocby kropli ropy na ubraniu.
            > Benzyna tez smierdzi,ale wystarczy umyc rece. Z ropy chyba musialbys moczyc
            > rece przez pol dnia. A nie zawsze i nie wszedzie jest pracownik stacji albo
            > rekawice foliowe.
            • Gość: Sherlock Holmes Re: Nowe diesle IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 25.05.03, 20:40
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              >
              > Nie wiem jak jest w TDI 150 KM ale co do diesli to chyba coś ci się pomyliło.
              > Jechałem kiedyś 2.0 HDI (C5) i w tym samochodzie powyżej zaledwie 2000
              obr/min
              > dawno jest juz "po zawodach".Największego spida ten silnik ma od około 1500
              do
              > 1800 obr/min więc zupełnie nie wiem o co chodzi ci z tym "zanim diesel wkręci
              > się na obroty".Od 100 lat wiadomo,że diesle pracują na znacznie niższych
              > obrotach niż benzyniaki.

              TDI 150 KM jest BARDZO WYSILONY i jego praca niewiele ma wspolnego z
              praca "normalnych diesli". Moment obrotowy 320Nm przy 2000obr/min, moc 150KM
              przy 4150obr/min. To sa jak na diesla bardzo wysokie obroty

              > Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga przy
              > 1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 % jazdy
              > odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu i
              > jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
              > nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy pokonuje
              > na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
              > problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć czy
              > nawet najmniejszego dyskomfortu.

              Przypuszczam,ze jezdzisz samochodem dostawczym. Masz zupelnie inne przelozenia
              skrzyni biegow i jedynka sluzy do ruszania,ale z pelnym obciazeniem. Normalnie
              rusza sie z dwojki i nikogo to nie dziwi. Zreszta w ciezarowkach tez nie
              korzysta sie z 16 biegow, pusty rusza z 4, 6 biegu. Poza tym silnik w
              samochodzie dostawczym czy ciezarowym nie jest nastawiony na moc, tylko
              trwalosc i ekonomie, dlatego "ciagnie" od bardzo niskich obrotow.

              > Co innego jak przesiadam się do 1.8 16V z wielopunktowym wtryskiem gdzie na
              > drugim biegu zaraz po zmianie z jedynki "zawory zagrają" sobie prawie
              zawsze.O
              > ruszaniu czy wyjeżdzaniu na drugim biegu nawet mowy nie ma.

              Zgadzam sie w zupelnoci. Kiedys pojezdzilem sobie ALfa 147 1.6 120KM -
              tragedia, tam trzeba krecic ponad 4000obr/min,zeby samochod mial w miare
              przyzwoita dynamike. jak juz zaznaczalem, orownujemy diesla do benzyny z lekkim
              turbo, gdzie charakterystyka pracy silnika jest zupelnie inna.

              > Wiekszość dzisiejszych diesli maksymalny moment osiąga poniżej 2000 obr/min
              > (Punto JTD 1500 obr,Opel 2.2 DTI 1500 obr,HDI 2000),a we większości
              > dzisiejszych doładowanych benzyniaków turbina "nie działa" przed 3000 obr/min.
              > Jedynie ten 1.8 T zaczyna działać przy 2200 obr ale to wciąż nie jest 1500
              > obr/min.

              Patrz wyzej na parametry 1.9TDI 150KM. 1.8T ma lekkie turbo, czyli nacisk jest
              wlasnie na moment,nie na moc. Podobne silniki sa w Saabie i maja bardzo
              przyjemna charaktrystyke.

              > Bardzo zdziwiło mnie więc twoje spostrzeżenie,zwłaszcza,że piszesz iż
              > testowałeś większość TDI.
              > Czy możesz to jakoś wytłumaczyć?
              > Co do trwałości sprężarki w turbodieslu to juz jest przegięcie.Jak tak
              głupota
              > przyszła ci do głowy?
              > W dieslach panuje mniejsza temperatura oraz prawie w każdym jest intercooler
              > (w benzynie chyba tylko w Imprezie i Lancerze EVO).Skoro pracują przy
              nizszych
              > obrotach to i turbina sie nie rozkręca do 200 000 obr/min jak w nawoczesnym
              > benzyniaku z turbiną.Skoro się tak nie rozkręca to się aż tak się nie grzeje
              > co znacząco wpływa na jej trwałość.Skoro w dieslu spaliny mają znacznie
              niższą
              > temperature to po raz kolejny turbina nie jest tak obciązona termicznie jak w
              > benzyniaku.

              Ale w TDI 150KM jest bardzo wysokie cisnienie doladowania. A przy sprezaniu
              wzrasta temperatura, prawda? Dlatego m.in. diesel ma zaplon samoczynny, od
              goracego powietrza. :-) Obawiam sie,ze sprezarka w TDI 150KM nie bedzie zyla
              dlugo-zreszta mechanicy z ASO sami przyznaja,ze 150tys.km to max na SILNIK,nie
              tylko sprezarke, w tym TDI. Po prostu zwiazku miedzy moca a trwaloscia nie da
              sie wyeliminowac. A technologia materialowa nie poszla tak daleko - w
              pierwszych TDI pekaly tloki, bo nie przewidzieli takich obciazen...

              > Powiedz ile turbo benzyniaków widziałeś z przebiegiem ponad 200 000 km?
              > A teraz porównaj to z ilością takich samych turbodiesli...

              OK, tu sie zgodze,ale porownujemy konkretnie 1.8T i 1.9 TDI. Tu juz trwalosc
              sprezarki jest kwestia dyskusyjna. Poza tym-bardzo duzo zalezy od kultury
              technicznej kierowcy. Jesli w turbo benzynie troche poszaleje i potem zaraz
              zgasi silnik, szlag trafi lozyska w bardzo krotkim czasie. Z kolei diesle
              pokonuja wieksze dystanse (wiekszosc jest kupowana na dluzsze przebiegi), zatem
              rzadziej wylacza sie silnik. Poza tym pracujac przy w miare stalych obrotach
              (na trasie) sprezarka ma komfortowe warunki pracy.


              > Ja jeszcze nie spotkałem się z turbodieslem w którym turbina nie działa
              > powyżej 200 000 km.Pomijając jakieś wady fabryczne wszystkie turbodiesle
              > osiągają DWA,TRZY razy większe przebiegi niż turbobenzyniaki.
              > Pamiętaj,że wszystkie dzisiejsze JTD,HDI i s-ka oraz wszystkie nawet te
              > najsłabsze nowe samochody dostawcze i ciężarowe sa turbodoładowane.
              > Czy tak cięzko spotkac "działającego" Sprintera z przbiegiem 300 czy 400 000
              > km?A cięzarówke z przebiegiem np. 600 czy 800 000 km?

              1.9 TDI 150KM - 79,1KM/1dm3 pojemnosci, Sprinter CDI w
              najbardziej "niekorzystnej" wersji 129KM z 2151cm3 ma 60KM z litra pojemnosci
              (dodam tylko,ze CDI ma 4 zawory na cylinder, co tez daje mu wiecej mocy).
              Mercedes Actros znowu najbardziej wysilona wersja 571KM poj. 11926cm3, 47,9 KM
              z litra pojemnosci, rowniez 4-zaworowy.

              Mnie po prostu chodzi o to,ze ktos, kto robi z TDI - GTI wyrzadza wielka
              krzywde, bo diesel nie jest silnikiem do sportowej jazdy. Rudolf Diesel
              przekreca sie w grobie, gdy slyszy,ze poczciwy, niskoobrotowy diesel jest w
              samochodzie z napisem GTI.

              > Może mam pecha ale jeszcze nie widziałem turbobenzyniaka z działającą turbiną
              > przy przebiegu powyzej 200 000 km.

              > Co do argumentu z brakiem umiejętności tankowania to żart co? Już widze
              gościa
              > w salonie mówiącego do sprzedawcy: wie pan co fajny ten
              > dieselek,cichy,elastyczny,oszczedny, pewnie zrobie nim pół miliona ale wie
              pan
              > ten zapach na stacji benzynowej,albo wie pan ilekroć tankuje to się chlapie
              po
              > ubraniu,a ten zapach na rekach -koszmar.Wie pan panie sprzedawco wole jednak
              > tą benzynowa kosiarke.Odchodząc burczy coś pod nosem "... jak oni moga
              > sprzedawać te śmierdzące diesle,to skandal..." :-)
              > Znam osoby dla których gaz śmierdzi bardziej niż ON o strachu przed gazem
              > (słusznym czy nie,nie moja sprawa) nawet nie wspominając.
              >

              To mozna uznac za przesade, ale moj kolega nigdy nie kupi diesla wlasnie z tego
              powodu :-)

              • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 26.05.03, 10:55
                Gość portalu: Sherlock Holmes napisał

                ) Gość portalu: Sławek napisał(a):
                )
                ) )
                ) ) Nie wiem jak jest w TDI 150 KM ale co do diesli to chyba coś ci się pomyli
                ) ło.
                ) ) Jechałem kiedyś 2.0 HDI (C5) i w tym samochodzie powyżej zaledwie 2000
                ) obr/min
                ) ) dawno jest juz "po zawodach".Największego spida ten silnik ma od około 150
                ) 0
                ) do
                ) ) 1800 obr/min więc zupełnie nie wiem o co chodzi ci z tym "zanim diesel wkr
                ) ęci
                ) ) się na obroty".Od 100 lat wiadomo,że diesle pracują na znacznie niższych
                ) ) obrotach niż benzyniaki.
                )
                ) TDI 150 KM jest BARDZO WYSILONY i jego praca niewiele ma wspolnego z
                ) praca "normalnych diesli". Moment obrotowy 320Nm przy 2000obr/min, moc 150KM
                ) przy 4150obr/min. To sa jak na diesla bardzo wysokie obroty
                Nawet jak na nowoczesnego diesla nie są to jakies szczególnie wysokie obroty,a
                ze świecą szukać benzyniaka o pojemności około 2 litrów o momencie 320 Nm przy
                2000 obr/min.
                BMW 320d juz sporo lat temu miała 136 koni z 2.0 teraz ma 150 i nikt nie robi
                z tego sensacji,a i mechanicy nie twierdza,że silnik padnie przy 150 tyś km.


                ) ) Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga pr
                ) zy
                ) ) 1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 % ja
                ) zdy
                ) ) odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu
                ) i
                ) ) jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
                )
                ) ) nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy pokon
                ) uje
                ) ) na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
                ) ) problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć cz
                ) y
                ) ) nawet najmniejszego dyskomfortu.
                )
                ) Przypuszczam,ze jezdzisz samochodem dostawczym. Masz zupelnie inne
                przelozenia
                ) skrzyni biegow i jedynka sluzy do ruszania,ale z pelnym obciazeniem.
                Normalnie
                ) rusza sie z dwojki i nikogo to nie dziwi. Zreszta w ciezarowkach tez nie
                ) korzysta sie z 16 biegow, pusty rusza z 4, 6 biegu. Poza tym silnik w
                ) samochodzie dostawczym czy ciezarowym nie jest nastawiony na moc, tylko
                ) trwalosc i ekonomie, dlatego "ciagnie" od bardzo niskich obrotow.
                )
                ) ) Co innego jak przesiadam się do 1.8 16V z wielopunktowym wtryskiem gdzie n
                ) a
                ) ) drugim biegu zaraz po zmianie z jedynki "zawory zagrają" sobie prawie
                ) zawsze.O
                ) ) ruszaniu czy wyjeżdzaniu na drugim biegu nawet mowy nie ma.
                )
                ) Zgadzam sie w zupelnoci. Kiedys pojezdzilem sobie ALfa 147 1.6 120KM -
                ) tragedia, tam trzeba krecic ponad 4000obr/min,zeby samochod mial w miare
                ) przyzwoita dynamike. jak juz zaznaczalem, orownujemy diesla do benzyny z
                lekkim
                )
                ) turbo, gdzie charakterystyka pracy silnika jest zupelnie inna.
                )
                ) ) Wiekszość dzisiejszych diesli maksymalny moment osiąga poniżej 2000 obr/mi
                ) n
                ) ) (Punto JTD 1500 obr,Opel 2.2 DTI 1500 obr,HDI 2000),a we większości
                ) ) dzisiejszych doładowanych benzyniaków turbina "nie działa" przed 3000 obr/
                ) min.
                ) ) Jedynie ten 1.8 T zaczyna działać przy 2200 obr ale to wciąż nie jest 1500
                )
                ) ) obr/min.
                )
                ) Patrz wyzej na parametry 1.9TDI 150KM. 1.8T ma lekkie turbo, czyli nacisk
                jest
                ) wlasnie na moment,nie na moc. Podobne silniki sa w Saabie i maja bardzo
                ) przyjemna charaktrystyke.
                Czy masz moze dane o ciśnieniu doładowania w tych silnikach? Nie wydaje mi się
                by jakoś szczególnie sie różniły.
                )
                ) ) Bardzo zdziwiło mnie więc twoje spostrzeżenie,zwłaszcza,że piszesz iż
                ) ) testowałeś większość TDI.
                ) ) Czy możesz to jakoś wytłumaczyć?
                ) ) Co do trwałości sprężarki w turbodieslu to juz jest przegięcie.Jak tak
                ) głupota
                ) ) przyszła ci do głowy?
                ) ) W dieslach panuje mniejsza temperatura oraz prawie w każdym jest intercool
                ) er
                ) ) (w benzynie chyba tylko w Imprezie i Lancerze EVO).Skoro pracują przy
                ) nizszych
                ) ) obrotach to i turbina sie nie rozkręca do 200 000 obr/min jak w nawoczesny
                ) m
                ) ) benzyniaku z turbiną.Skoro się tak nie rozkręca to się aż tak się nie grze
                ) je
                ) ) co znacząco wpływa na jej trwałość.Skoro w dieslu spaliny mają znacznie
                ) niższą
                ) ) temperature to po raz kolejny turbina nie jest tak obciązona termicznie ja
                ) k w
                ) ) benzyniaku.
                )
                ) Ale w TDI 150KM jest bardzo wysokie cisnienie doladowania. A przy sprezaniu
                ) wzrasta temperatura, prawda?
                Tak ale dlatego w TD mamy intercooler

                Dlatego m.in. diesel ma zaplon samoczynny, od
                ) goracego powietrza. :-) Obawiam sie,ze sprezarka w TDI 150KM nie bedzie zyla
                ) dlugo-zreszta mechanicy z ASO sami przyznaja,ze 150tys.km to max na
                SILNIK,nie
                ) tylko sprezarke, w tym TDI. Po prostu zwiazku miedzy moca a trwaloscia nie
                da
                ) sie wyeliminowac. A technologia materialowa nie poszla tak daleko - w
                ) pierwszych TDI pekaly tloki, bo nie przewidzieli takich obciazen...
                Taki obawy podzielam tylko w przypadku silników "chipowanych" bez wzmocnionych
                tłoków,korbowodów,większych układów chłodzenia,intercoolera itp.
                Ale nawet bez tego silnik diesla ma znacznie "grubsze" wszystkie elementy
                silnika (wał,tłoki,blok,głowica) niż benzyniak,a diesel o fabrycznie większej
                mocy jest wzmocniony j/w wzgledem swojego słabszego protoplasty gdyż chyba
                nikt (VW,PSA) nie może pozwolic sobie na kompromitacje w przypadku rozpadania
                się silników.
                )
                ) ) Powiedz ile turbo benzyniaków widziałeś z przebiegiem ponad 200 000 km?
                ) ) A teraz porównaj to z ilością takich samych turbodiesli...
                )
                ) OK, tu sie zgodze,ale porownujemy konkretnie 1.8T i 1.9 TDI. Tu juz trwalosc
                ) sprezarki jest kwestia dyskusyjna. Poza tym-bardzo duzo zalezy od kultury
                ) technicznej kierowcy. Jesli w turbo benzynie troche poszaleje i potem zaraz
                ) zgasi silnik, szlag trafi lozyska w bardzo krotkim czasie. Z kolei diesle
                ) pokonuja wieksze dystanse (wiekszosc jest kupowana na dluzsze przebiegi),
                zatem
                )
                ) rzadziej wylacza sie silnik. Poza tym pracujac przy w miare stalych obrotach
                ) (na trasie) sprezarka ma komfortowe warunki pracy.
                Tutaj całkowicie się zgadzam,wiele zależy od traktowania sprężarki oraz
                jakości oleju i częstotliwości wymiany.
                )
                )
                ) ) Ja jeszcze nie spotkałem się z turbodieslem w którym turbina nie działa
                ) ) powyżej 200 000 km.Pomijając jakieś wady fabryczne wszystkie turbodiesle
                ) ) osiągają DWA,TRZY razy większe przebiegi niż turbobenzyniaki.
                ) ) Pamiętaj,że wszystkie dzisiejsze JTD,HDI i s-ka oraz wszystkie nawet te
                ) ) najsłabsze nowe samochody dostawcze i ciężarowe sa turbodoładowane.
                ) ) Czy tak cięzko spotkac "działającego" Sprintera z przbiegiem 300 czy 400 0
                ) 00
                ) ) km?A cięzarówke z przebiegiem np. 600 czy 800 000 km?
                )
                ) 1.9 TDI 150KM - 79,1KM/1dm3 pojemnosci, Sprinter CDI w
                ) najbardziej "niekorzystnej" wersji 129KM z 2151cm3 ma 60KM z litra
                pojemnosci
                ) (dodam tylko,ze CDI ma 4 zawory na cylinder, co tez daje mu wiecej mocy).
                ) Mercedes Actros znowu najbardziej wysilona wersja 571KM poj. 11926cm3, 47,9
                KM
                ) z litra pojemnosci, rowniez 4-zaworowy.
                )
                ) Mnie po prostu chodzi o to,ze ktos, kto robi z TDI - GTI wyrzadza wielka
                ) krzywde, bo diesel nie jest silnikiem do sportowej jazdy. Rudolf Diesel
                ) przekreca sie w grobie, gdy slyszy,ze poczciwy, niskoobrotowy diesel jest w
                ) samochodzie z napisem GTI.
                Niestety taka widocznie nastała teraz moda,a czas zweryfikuje faktyczna
                trwałość turbiny w stosunkowo wyżyłowanym dieslu.
                Najlepiej jednak jeździ się chyba mocnym silnikiem benzynowym (moc z
                pojemności) ale sferycznym nie doładowanym,bez turbodziury który ciągnie w
                całym zakresie prędkości obrotowych i jest pod tym wzgledem znacznie bardziej
                przewidywalny od turbo.
                Co do wyżyłowanych diesli: Transit jest "lepszy" od Sprintera gdyz osiąga 125
                KM z 2 litrów (4 zawory,CR)
                Jak już napisałem wyzej np 320d ma 150 KM i nie sensacji i debat nt trwałości.
                Inna sprawa to,że w dieslach stosuje się turbiny o zmiennej geometrii które
                bardzo korzystnie wpływają na przbieg momentu obrotowego oraz moc przy bardz
                • Gość: Sherlock Holmes Re: Nowe diesle IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 26.05.03, 16:00
                  Gość portalu: Sławek napisał(a):

                  > ) ) Nie wiem jak jest w TDI 150 KM ale co do diesli to chyba coś ci się pomyli
                  > ) ło.
                  > ) ) Jechałem kiedyś 2.0 HDI (C5) i w tym samochodzie powyżej zaledwie 2000
                  > ) obr/min
                  > ) ) dawno jest juz "po zawodach".Największego spida ten silnik ma od około 150
                  > ) 0
                  > ) do
                  > ) ) 1800 obr/min więc zupełnie nie wiem o co chodzi ci z tym "zanim diesel wkr
                  > ) ęci
                  > ) ) się na obroty".Od 100 lat wiadomo,że diesle pracują na znacznie niższych
                  > ) ) obrotach niż benzyniaki.
                  > )
                  > ) TDI 150 KM jest BARDZO WYSILONY i jego praca niewiele ma wspolnego z
                  > ) praca "normalnych diesli". Moment obrotowy 320Nm przy 2000obr/min, moc
                  150KM
                  > ) przy 4150obr/min. To sa jak na diesla bardzo wysokie obroty
                  > Nawet jak na nowoczesnego diesla nie są to jakies szczególnie wysokie obroty,

                  Zdecyduj sie na cos-albo powyzej 2000obr nie ma sensu krecic silnik,albo obroty
                  4150 sa "normalne" na diesla. Piszesz,ze powyzej 2300obr/min nie ma sensu
                  jezdzic. Czemu wiec 4150 to " nie sa jakies szczegolnie wysokie obroty" Bo
                  zaczynasz sie gubic i sam sobie zaprzeczasz. Powtarzam: nie jestem przeciwny
                  dieslom. Ale robienie z TDI GTI jest tak samo sprzeczne z charakterem pracy
                  silnika, jak dawanie silnika Hondy S2000 do samochodu dostawczego.


                  > ) Ale w TDI 150KM jest bardzo wysokie cisnienie doladowania. A przy sprezaniu
                  > ) wzrasta temperatura, prawda?
                  > Tak ale dlatego w TD mamy intercooler

                  Intercooler nie chlodzi sprezarki!!! Sluzy wylacznie do chlodzenia powietrza,
                  ktore juz jest sprezone,a wiec wyszlo ze sprezarki. Stosuje sie dlatego,ze
                  chlodniejsze powietrze ma wieksza gestosc i mozna go wiecej zassac do cylindra.
                  Wiecej powietrza=wiecej tlenu=czystsze i pelniejsze spalanie.

                  > Taki obawy podzielam tylko w przypadku silników "chipowanych" bez
                  wzmocnionych
                  > tłoków,korbowodów,większych układów chłodzenia,intercoolera itp.
                  > Ale nawet bez tego silnik diesla ma znacznie "grubsze" wszystkie elementy
                  > silnika (wał,tłoki,blok,głowica) niż benzyniak,a diesel o fabrycznie większej
                  > mocy jest wzmocniony j/w wzgledem swojego słabszego protoplasty gdyż chyba
                  > nikt (VW,PSA) nie może pozwolic sobie na kompromitacje w przypadku rozpadania
                  > się silników.

                  Takie jest zalozenie. Niestety, tloki pekaly w TDI 90 albo 110KM. Teraz nikt
                  nie robi "nadmiarowych" czesci. Wszyscy mysla jak i gdzie zaoszczedzic, bo
                  przekladajac kilka eurocentow na jednym samochodzie, na produkcje kilkuset
                  tysiecy rocznie samochodow, daje to niezle zyski. Czy producenci moga sobie
                  pozwolic na kompromitacje? VW ostatnio mail akce serwisowe: cewki w 1.8T, VR6,
                  W8 i chyba cos jeszcze, zamarzajace silniki 1.4 75 i 100KM, elektryka w
                  Touranie i jeszcze kilka,ktoryc nie pamietam. To jest wlasnie odpowiedz na
                  zalozenie, ze producenci dbaja o opinie.Oczywisice tak jest u wszystkich, z
                  Toyota wlacznie. Kazdy producent tnie koszty i robi coraz bardziej zawodne
                  samochody-zeby ludzie czesciej je zmieniali.


                  > Inna sprawa to,że w dieslach stosuje się turbiny o zmiennej geometrii które
                  > bardzo korzystnie wpływają na przbieg momentu obrotowego oraz moc przy bardz

                  W silnikach benzynowych tez sie stosuje turbo o zmiennej geometrii. Na pewno
                  ktorys z silnikow 1.8T ma cos takiego (chyba te o mocy ponad 200KM)
                  • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 26.05.03, 20:42
                    Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                    Nie wmawiaj mi braku zdecydowania.W turbodieslu obroty przy jakich silnik
                    rozwija moc maksymalną mają drugoplanowe znaczenie.
                    Zupełnie nierozumie wyrywania z kontekstu kawałków z moich tekstów przez
                    ciebie.Pisze,ze silnika nie ma sensu kręcić wyżej niz 2300 obr/min bo tak jest
                    w istocie (wtedy jest największy moment obrotowy,itp) i nie ma znaczenia,ze
                    silnik moze się jeszcze troche pokręcić np.do 4000 obr/min gdyż ja tak nie
                    robie z uwagi na brak sensu takiego postępowania.Nic więcej z niego już nie
                    wycisne,no może za wyjątkiem czarnych chmur i wiekszego zużycia paliwa.
                    Wyraźnie napisałeś,że TDI 150 KM max mom osięga przy 2000 obr/min i to sie
                    liczy.To czy max moc osiąga przy 3750 czy 4150 obr/min jest bez znaczenia i
                    DALEJ twierdze,że 4000 obr/min dla tak wyżyłowane go silnika to żadna
                    sensacja,a wręcz niskie obroty, skoro siermiężne stare diesle moc mksymalną
                    osiągają przy takich samych obrotach lub nawet większych (Felicja 1.9 D przy
                    4300,Fiesta 1.8 D 4800 oraz bardzo wiele innych silników.
                    > Zdecyduj sie na cos-albo powyzej 2000obr nie ma sensu krecic silnik,albo
                    obroty
                    >
                    > 4150 sa "normalne" na diesla. Piszesz,ze powyzej 2300obr/min nie ma sensu
                    > jezdzic. Czemu wiec 4150 to " nie sa jakies szczegolnie wysokie obroty" Bo
                    > zaczynasz sie gubic i sam sobie zaprzeczasz. Powtarzam: nie jestem przeciwny
                    > dieslom. Ale robienie z TDI GTI jest tak samo sprzeczne z charakterem pracy
                    > silnika, jak dawanie silnika Hondy S2000 do samochodu dostawczego.
                    Ciekawe dlaczego aż tak się przy tym upierasz skoro samochody z takimi
                    silnikami znane są od 10 lat (np. Golf III TDI GT 90-110 KM) i radzą sobie
                    bardzo dobrze (czego o Sprinterze z silnikiem od S2000 powiedzieć nie można),a
                    teraz obserwujemy bardzo dynamiczny rozwój w tym kierunku.>
                    > > Taki obawy podzielam tylko w przypadku silników "chipowanych" bez
                    > wzmocnionych
                    > > tłoków,korbowodów,większych układów chłodzenia,intercoolera itp.
                    > > Ale nawet bez tego silnik diesla ma znacznie "grubsze" wszystkie elementy
                    > > silnika (wał,tłoki,blok,głowica) niż benzyniak,a diesel o fabrycznie więks
                    > zej
                    > > mocy jest wzmocniony j/w wzgledem swojego słabszego protoplasty gdyż chyba
                    >
                    > > nikt (VW,PSA) nie może pozwolic sobie na kompromitacje w przypadku rozpada
                    > nia
                    > > się silników.
                    >
                    > Takie jest zalozenie. Niestety, tloki pekaly w TDI 90 albo 110KM. Teraz nikt
                    > nie robi "nadmiarowych" czesci. Wszyscy mysla jak i gdzie zaoszczedzic, bo
                    > przekladajac kilka eurocentow na jednym samochodzie, na produkcje kilkuset
                    > tysiecy rocznie samochodow, daje to niezle zyski. Czy producenci moga sobie
                    > pozwolic na kompromitacje? VW ostatnio mail akce serwisowe: cewki w 1.8T,
                    VR6,
                    > W8 i chyba cos jeszcze, zamarzajace silniki 1.4 75 i 100KM, elektryka w
                    > Touranie i jeszcze kilka,ktoryc nie pamietam. To jest wlasnie odpowiedz na
                    > zalozenie, ze producenci dbaja o opinie.Oczywisice tak jest u wszystkich, z
                    > Toyota wlacznie. Kazdy producent tnie koszty i robi coraz bardziej zawodne
                    > samochody-zeby ludzie czesciej je zmieniali.
                    Te oraz inne przypadki nie zmieniają faku,że silniki diesla z natury sa
                    bardziej wytrzymałe od benzynowych j.w.
                    >
                    >
                    > > Inna sprawa to,że w dieslach stosuje się turbiny o zmiennej geometrii któr
                    > e
                    > > bardzo korzystnie wpływają na przbieg momentu obrotowego oraz moc przy bar
                    > dz
                    >
                    > W silnikach benzynowych tez sie stosuje turbo o zmiennej geometrii. Na pewno
                    > ktorys z silnikow 1.8T ma cos takiego (chyba te o mocy ponad 200KM)
                • greenblack Re: Nowe diesle 26.05.03, 18:58
                  Gość portalu: Sławek napisał(a):


                  > ze świecą szukać benzyniaka o pojemności około 2 litrów o momencie 320 Nm
                  przy
                  > 2000 obr/min.

                  Np. benzynowy 2.0 turbo - Mitsubishi Lancer Evo VIII 383 Nm, Subaru Impreza STI
                  373 Nm. Oba po 280 KM i stopień wysilenia nie większy niż w 1.9 TDI 150 KM.


                  Pozdrawiam

                  • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 26.05.03, 21:03
                    greenblack napisał:

                    Co ty nie powiesz? A czy my tutaj opisujemy jakieś sportowe super wyżyłowane
                    kosiarki czy wzglednie normalne samochody?
                    VW chyba w rajdzie Paryż-Dakar testował samochód którego nazwy nie pamiętam o
                    mocy podobnej do Imprezy i Evo oraz znacznie większym momencie obr.

                    A czy Impreza i EVO osiągają te 380 NM przy 2000 obr/min? Nie Impreza STI
                    (a.d. 2003 265 KM) ma 343 Nm przy aż 4000 obr/min
                    >
                    >
                    > > ze świecą szukać benzyniaka o pojemności około 2 litrów o momencie 320 Nm
                    > przy
                    > > 2000 obr/min.
                    >
                    > Np. benzynowy 2.0 turbo - Mitsubishi Lancer Evo VIII 383 Nm, Subaru Impreza
                    STI
                    >
                    > 373 Nm. Oba po 280 KM i stopień wysilenia nie większy niż w 1.9 TDI 150 KM.
                    A na jakiej podstawie twierdzisz,ze dwa razy mocniejszy silnik jest nie
                    bardziej wysilony? To ciekawe bo firma Prodrive oraz Subaru Technica
                    Internacional twierdzi,że w już i tak bardzo wysilonej jednostce musiała
                    zwiększyć sztywność bloku poprawiając jego wytrzymałość oraz zmniejszyć mase
                    elementów ruchomych (kute zawory,lżejsze korbowody oraz drążone zawory
                    ssące),a o sprężarce o większej wydajności nie wspominając.
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    • greenblack Re: Nowe diesle 26.05.03, 22:20
                      Gość portalu: Sławek napisał(a):

                      > greenblack napisał:
                      >
                      > Co ty nie powiesz? A czy my tutaj opisujemy jakieś sportowe super wyżyłowane
                      > kosiarki czy wzglednie normalne samochody?

                      Opisujemy wyżyłowane diesle na przykładzie 1.9 TDI 150 KM.

                      > VW chyba w rajdzie Paryż-Dakar testował samochód którego nazwy nie pamiętam o
                      > mocy podobnej do Imprezy i Evo oraz znacznie większym momencie obr.

                      Mówisz o tegorocznym P-D? To muszę Cię zasmucić. Był to 1.9 TDI o mocy 180 KM i
                      niestety po kilku etapach silnik się rozpadł - ciekawe czemu? P-D wygrywają
                      tylko benzynowce.

                      > A czy Impreza i EVO osiągają te 380 NM przy 2000 obr/min? Nie Impreza STI
                      > (a.d. 2003 265 KM) ma 343 Nm przy aż 4000 obr/min

                      Przy 2000 to on ma 320 Nm. Poza tym 320 Nm w dieslu i 320 Nm w benzynowcu nie
                      są równoznaczne. Diesel ma znacznie dłuższe przełożenia i na kołach niewiele z
                      tego zostaje.

                      podstawie twierdzisz,ze dwa razy mocniejszy silnik jest nie
                      > bardziej wysilony? To ciekawe bo firma Prodrive oraz Subaru Technica
                      > Internacional twierdzi,że w już i tak bardzo wysilonej jednostce musiała
                      > zwiększyć sztywność bloku poprawiając jego wytrzymałość oraz zmniejszyć mase
                      > elementów ruchomych (kute zawory,lżejsze korbowody oraz drążone zawory
                      > ssące),a o sprężarce o większej wydajności nie wspominając.

                      Spójrz, to prawie jak w 1.9 TDI 150 KM.


                      Pozdrawiam
              • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 28.05.03, 10:09
                > Przypuszczam,ze jezdzisz samochodem dostawczym. Masz zupelnie inne
                przelozenia
                > skrzyni biegow i jedynka sluzy do ruszania,ale z pelnym obciazeniem.
                Normalnie
                > rusza sie z dwojki i nikogo to nie dziwi.

                Nie bardzo wiem co masz na myśli pisząc "zupełnie inne przełozenia"? Inne niż
                co?
                W porównaniu do np. dostwaczego Mercedesa jedynka w samochodzie którym teraz
                jezdze to jak jedynka w ścigaczu (w MB 5 km/h to maks,a teraz 40 km/h czyli
                tak jak w normalnej osobówce).Podejrzewam,ze chodzi ci o to,ze mam "krótkie
                biegi" i dlatego moge ruszać z dwójki itp. Nic bardziej mylnego.Przy 100 km/h
                na 5 biegu mam około 2000 obr/min,a prędkość max. to około 170-180 km/h czyli
                raczej dużo jak na samochód dostawczy o szer. ponad 2m i wys 2.5m
                (powierzchnia czołowa,opór powietrza)
                Z uwagi na taką,a nie inną charakterystyke dalej twierdze,że piorunująca
                elastyczność jest zasługą silnika,a nie skrzyni biegów.

                pozdr
            • greenblack Re: Nowe diesle 25.05.03, 21:14
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              > Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga przy
              > 1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 % jazdy
              > odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu i
              > jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
              > nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy pokonuje
              > na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
              > problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć czy
              > nawet najmniejszego dyskomfortu.
              > Co innego jak przesiadam się do 1.8 16V z wielopunktowym wtryskiem gdzie na
              > drugim biegu zaraz po zmianie z jedynki "zawory zagrają" sobie prawie
              zawsze.O
              > ruszaniu czy wyjeżdzaniu na drugim biegu nawet mowy nie ma.

              Nie porównuj niewysilonego diesla 2.8 z wolnossącym silnikiem 1.8. Porównaj go
              z benzynowym 2.8, najlepiej turbo.

              W dieslach panuje mniejsza temperatura oraz prawie w każdym jest intercooler
              > (w benzynie chyba tylko w Imprezie i Lancerze EVO).

              W bardzo wielu turbobenzynowcach jest intercoolr - np. w Volvo. Poza tym
              intercooler nie ma wpływu na temperaturę spalin.

              >Pomijając jakieś wady fabryczne wszystkie turbodiesle
              > osiągają DWA,TRZY razy większe przebiegi niż turbobenzyniaki.

              Nie ma jeszcze takich danych na temat nowoczesnych diesli, choćby 1.9 TDI 150
              KM.

              > Pamiętaj,że wszystkie dzisiejsze JTD,HDI i s-ka oraz wszystkie nawet te
              > najsłabsze nowe samochody dostawcze i ciężarowe sa turbodoładowane.
              > Czy tak cięzko spotkac "działającego" Sprintera z przbiegiem 300 czy 400 000
              > km?A cięzarówke z przebiegiem np. 600 czy 800 000 km?

              Słaby argument. Dostawczaki i ciężarówki mają zupełnie iny stopień wysilenia. W
              pzypadku dostawczych przeważa schemat: 90 KM z 2.5l, 130 z 2.8l. W ciężarówkach
              380 KM z 12.0l, 260 KM z 10.0l, 480 KM z 16.0l. Wartości nieporównywalne z 150
              KM z 1.9l.

              > Może mam pecha ale jeszcze nie widziałem turbobenzyniaka z działającą turbiną
              > przy przebiegu powyzej 200 000 km.

              Może saabowcy się odezwą.

              > w salonie mówiącego do sprzedawcy: wie pan co fajny ten
              > dieselek,cichy,elastyczny,oszczedny, pewnie zrobie nim pół miliona

              Nikt nie da Ci gwarancji 500000 km na silnik z 150 KM z 1.9.



              Pozdrawiam
              • Gość: Jarek Re: Nowe diesle IP: 217.153.142.* 26.05.03, 15:09
                greenblack napisał:

                > Słaby argument. Dostawczaki i ciężarówki mają zupełnie iny stopień
                wysilenia. W
                >
                > pzypadku dostawczych przeważa schemat: 90 KM z 2.5l, 130 z 2.8l. W
                ciężarówkach
                >
                > 380 KM z 12.0l, 260 KM z 10.0l, 480 KM z 16.0l. Wartości nieporównywalne z
                150
                > KM z 1.9l.

                Słaby argument. Załodowany dostawczak może (ale nie musi) ważyć nieco więcej
                niż np. Passat. Chyba, że się mylę.

                A jaki silnik benzynowy proponowałbyś np. do Merca Sprintera?

                ;-)))
                  • Gość: Jarek Re: Nowe diesle IP: *.szeptel.net.pl 27.05.03, 13:10
                    Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                    > A widziales gdzies 3,5 tonowego Passata???!!! A to chyba jest masa
                    zaladowanego
                    >
                    > samochodu dostawczego?

                    I własnie dlatego tego rodzeju turbodiesle mają odmienną charakterystykę od
                    tych instalowanych w autach osobowych.

                    ;-)
                • greenblack Re: Nowe diesle 26.05.03, 18:46
                  Gość portalu: Jarek napisał(a):


                  > Słaby argument. Załodowany dostawczak może (ale nie musi) ważyć nieco więcej
                  > niż np. Passat. Chyba, że się mylę.

                  A co to ma wspólnego z wysileniem silnika?

                  > A jaki silnik benzynowy proponowałbyś np. do Merca Sprintera?

                  W amerykańskich odpowiednikach np. Ford Econline montuje się benzynowe 5.4 V8
                  255 KM albo 6.8 V10 305 KM, ale tam podatek z benzyny nie idzie na utrzymanie
                  ZUSu i kopalni. W europejskich warunkach starczyłby np. 3.2 VR6 z Volkswagena
                  Caravelle.


                  Pozdrawiam
              • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 26.05.03, 21:24
                greenblack napisał:

                > Gość portalu: Sławek napisał(a):
                >
                > > Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga pr
                > zy
                > > 1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 % ja
                > zdy
                > > odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu
                > i
                > > jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
                >
                > > nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy pokon
                > uje
                > > na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
                > > problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć cz
                > y
                > > nawet najmniejszego dyskomfortu.
                > > Co innego jak przesiadam się do 1.8 16V z wielopunktowym wtryskiem gdzie n
                > a
                > > drugim biegu zaraz po zmianie z jedynki "zawory zagrają" sobie prawie
                > zawsze.O
                > > ruszaniu czy wyjeżdzaniu na drugim biegu nawet mowy nie ma.
                >
                > Nie porównuj niewysilonego diesla 2.8 z wolnossącym silnikiem 1.8. Porównaj
                go
                > z benzynowym 2.8, najlepiej turbo.
                +++++Ale ja bynajmniej nie porównuje silnika 2.8 TD z silnikiem 1.8 16V -bez
                przesady
                >
                > W dieslach panuje mniejsza temperatura oraz prawie w każdym jest
                intercooler
                > > (w benzynie chyba tylko w Imprezie i Lancerze EVO).
                >
                > W bardzo wielu turbobenzynowcach jest intercoolr - np. w Volvo. Poza tym
                > intercooler nie ma wpływu na temperaturę spalin.
                >
                > >Pomijając jakieś wady fabryczne wszystkie turbodiesle
                > > osiągają DWA,TRZY razy większe przebiegi niż turbobenzyniaki.
                >
                > Nie ma jeszcze takich danych na temat nowoczesnych diesli, choćby 1.9 TDI
                150
                > KM.
                ++++ Na temat innych tez nie ma danych,są tylko zasłyszane opinie.
                >
                > > Pamiętaj,że wszystkie dzisiejsze JTD,HDI i s-ka oraz wszystkie nawet te
                > > najsłabsze nowe samochody dostawcze i ciężarowe sa turbodoładowane.
                > > Czy tak cięzko spotkac "działającego" Sprintera z przbiegiem 300 czy 400 0
                > 00
                > > km?A cięzarówke z przebiegiem np. 600 czy 800 000 km?
                >
                > Słaby argument. Dostawczaki i ciężarówki mają zupełnie iny stopień wysilenia.
                ++++ Inny to może w stosunku do TDI 150 KM gdyż Ford Transit 2.0 ma 125 KM,a
                Sprinter 2.1 129 KM.Nie wiem może dla ciebie to niski stopień wysilenia ale
                dla mnie nie.
                Myślałem,że rozmawiamy o samochodach osobowych ale wcale się nie zdziwie,ze z
                braku argumentów ktoś tu zaraz przytoczy buldożery,czołgi i inne koparki. W
                >
                > pzypadku dostawczych przeważa schemat: 90 KM z 2.5l, 130 z 2.8l.
                ++++ Takie schematy to może i były 10 lat temu ale chyba zapomniełeś dodać,że
                w pierwszym przypadku D,a w drugim TD. Teraz każdy producent robi silniki
                jakie mu pasują.
                W ciężarówkach
                >
                > 380 KM z 12.0l, 260 KM z 10.0l, 480 KM z 16.0l. Wartości nieporównywalne z
                150
                > KM z 1.9l.
                >
                > > Może mam pecha ale jeszcze nie widziałem turbobenzyniaka z działającą turb
                > iną
                > > przy przebiegu powyzej 200 000 km.
                >
                > Może saabowcy się odezwą.
                ++++Może ale i wsród saabowców panuje opinia,że silniki wolnossące są znacznie
                trwalsze.W Saabach pomijając kilka wyjatków silniki są soft turbo czyli
                delikatnie doładowane co ma wpływ na trwałość silnika.Do tego w jednych
                Saabach turbiny działaja dziwnie długo,a w innych wysypują się barzdo wcześnie.
                Nie ma reguły.
                >
                > > w salonie mówiącego do sprzedawcy: wie pan co fajny ten
                > > dieselek,cichy,elastyczny,oszczedny, pewnie zrobie nim pół miliona
                >
                > Nikt nie da Ci gwarancji 500000 km na silnik z 150 KM z 1.9.
                ++++ A na 1.8T ile dają?
                >
                >
                >
                > Pozdrawiam
                • greenblack Re: Nowe diesle 26.05.03, 22:18
                  Gość portalu: Sławek napisał(a):


                  > +++++Ale ja bynajmniej nie porównuje silnika 2.8 TD z silnikiem 1.8 16V -bez
                  > przesady

                  A co miało znaczyć "przy dieselku wjeżdżam na krawężniki na 3 biegu, a przy
                  benzynowym..."?


                  > Myślałem,że rozmawiamy o samochodach osobowych ale wcale się nie zdziwie,ze z
                  > braku argumentów ktoś tu zaraz przytoczy buldożery,czołgi i inne koparki.

                  Nie histeryzuj. Kto zaczął ze Spinterem i ciężarówkami?



                  Pozdrawiam
                  • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 28.05.03, 09:53
                    Czytaj uważniej moje posty... bo przestawiają ci się fakty

                    pozdr

                    > Gość portalu: Sławek napisał(a):
                    >
                    >
                    > > +++++Ale ja bynajmniej nie porównuje silnika 2.8 TD z silnikiem 1.8 16V -b
                    > ez
                    > > przesady
                    >
                    > A co miało znaczyć "przy dieselku wjeżdżam na krawężniki na 3 biegu, a przy
                    > benzynowym..."?
                    >
                    >
                    > > Myślałem,że rozmawiamy o samochodach osobowych ale wcale się nie zdziwie,z
                    > e z
                    > > braku argumentów ktoś tu zaraz przytoczy buldożery,czołgi i inne koparki.
                    >
                    > Nie histeryzuj. Kto zaczął ze Spinterem i ciężarówkami?
                    >
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam
                    • greenblack Do Sławka 28.05.03, 10:01
                      Sławek napisał:

                      "Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga przy
                      1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 % jazdy
                      odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu i
                      jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
                      nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy pokonuje
                      na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
                      problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć czy
                      nawet najmniejszego dyskomfortu."


                      "_Co_ _innego_ _jak_ przesiadam się do 1.8 16V z wielopunktowym wtryskiem gdzie
                      na
                      drugim biegu zaraz po zmianie z jedynki "zawory zagrają" sobie prawie zawsze.O
                      ruszaniu czy wyjeżdzaniu na drugim biegu nawet mowy nie ma."



                      Czy to nie jest porównanie 2.8 turbodiesel z 1.8 benzyna?


                      "Czy tak cięzko spotkac "działającego" _Sprintera_ z przbiegiem 300 czy 400 000
                      km?A _cięzarówke_ z przebiegiem np. 600 czy 800 000 km?"


                      Czy to nie jest powołuwanie się na trwałość silników w dostawczkach i
                      ciężarówkach?


                      Pozdrawiam

                      • Gość: Sławek Re: Do Sławka IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 28.05.03, 16:31
                        greenblack napisał:

                        > Sławek napisał:
                        >
                        > "Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga
                        przy
                        > 1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 %
                        jazdy
                        > odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu i
                        > jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
                        > nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy
                        pokonuje
                        > na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
                        > problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć czy
                        > nawet najmniejszego dyskomfortu."
                        >
                        >
                        > "_Co_ _innego_ _jak_ przesiadam się do 1.8 16V z wielopunktowym wtryskiem
                        gdzie
                        >
                        > na
                        > drugim biegu zaraz po zmianie z jedynki "zawory zagrają" sobie prawie
                        zawsze.O
                        > ruszaniu czy wyjeżdzaniu na drugim biegu nawet mowy nie ma."
                        >
                        >
                        >
                        > Czy to nie jest porównanie 2.8 turbodiesel z 1.8 benzyna?
                        ++ Widzisz tu gdzieś porównanie?czy ja napisałem,ze ten osiąga taka i taka
                        prędkość,takie i taki przyspieszenie,spala tyle i tyle albo mam do wyboru
                        takie same autka -jeden 1.8 16V,a drugi 2.8 TD (to nic,że ten drugi by się nie
                        zmieścił)? Widzisz? -ja nie...
                        Nic nie poradze na to,że taka jest charakterystyka diesla,a taka benzyniaka.
                        Zarzucasz mi "porównywanie" diesla o większej pojemności z benzyną więc weźmy
                        pierwszego lepszego diesla o pojemności powiedzmy 1.9 i takiego samego
                        benzyniaka.Jak myślisz który lepiej poradzi sobie jak omyłkowo wrzucisz mu 2-
                        ke przy 5 km/h (albo nawet z niej ruszysz) czy 4 przy 30 km/h?
                        Tylko nie pisz mi tu o jakichś tam "przełożeniach na kołach z których niewiele
                        zastaje" ( nie bardzo wiem co masz na myśli) bo nawet z takim samymi
                        skrzyniami diesel będzie bardziej elastyczny.Koniec,kropka.

                        pozdr
                        >
                        >
                        > "Czy tak cięzko spotkac "działającego" _Sprintera_ z przbiegiem 300 czy 400
                        000
                        >
                        > km?A _cięzarówke_ z przebiegiem np. 600 czy 800 000 km?"
                        >
                        >
                        > Czy to nie jest powołuwanie się na trwałość silników w dostawczkach i
                        > ciężarówkach?
                        >
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        • greenblack Re: Do Sławka 28.05.03, 19:39
                          Gość portalu: Sławek napisał(a):

                          > pierwszego lepszego diesla o pojemności powiedzmy 1.9 i takiego samego
                          > benzyniaka.

                          Porównujmy diesle wolnossące z wolnossącymi benzynami i turbobenzynowce z
                          turbodieslami. Turbodiesle nie są tak elastyczne z powodu paliwa, na jakim
                          jeżdżą, lecz z powodu doładowania. A 2.8 turbodiesle porównuj z benzynowymi o
                          takiej pojemności, mogą być nawet wolnossące.


                          Pozdrawiam
            • Gość: Jarek Re: Nowe diesle IP: 217.153.142.* 26.05.03, 15:04
              Gość portalu: Sławek napisał(a):

              > Jechałem kiedyś 2.0 HDI (C5) i w tym samochodzie powyżej zaledwie 2000
              obr/min
              > dawno jest juz "po zawodach".Największego spida ten silnik ma od około 1500
              do
              > 1800 obr/min więc zupełnie nie wiem o co chodzi ci z tym "zanim diesel
              wkręci
              > się na obroty".Od 100 lat wiadomo,że diesle pracują na znacznie niższych
              > obrotach niż benzyniaki.
              > Od 2 lat codziennie jeżdze 2.8 TD i silnik ten maksymalny moment osiąga przy
              > 1800 obr/min,a powyżej 2300 obr/min nie ma sensu jeździć.Mało tego,90 %
              jazdy
              > odbywam w mieście i czasem z lenistwa zdaża mi się ruszać nawet z 3 biegu i
              > jakoś nie narzekam na brak obrotów opisany przez ciebie.Jedynki nie używam
              > nigdy choć jest stosunkowo długa jak na diesla.Krawężniki i podjazdy
              pokonuje
              > na sprzęgle na drugim biegu i również nie zauważyłem braków obrotów.Bez
              > problemu moge jechać nawet przy 800 obr/min na np.5 biegu bez szarpnięć czy
              > nawet najmniejszego dyskomfortu.

              Nikt tego nie zrozumie, kto tego nie lubi.

              Pozdr

              "Lubiący"
              • Gość: Sherlock Holmes Re: Nowe diesle IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 26.05.03, 15:38
                Gość portalu: Jarek napisał(a):
                >
                > Nikt tego nie zrozumie, kto tego nie lubi.

                No i co z tego, dobry silnik benzynowy tez jest do tego zdolny.Ja na 5 biegu
                moge spokojnie przyspieszac od 60km/h, a nawet 50km/h. Moge ruszyc praktycznie
                bez dodawania gazu. Wszystko zalezy od charakterystyki silnika. Akurat w moim
                autku jest malo wysilony, niskoorbotowy (rozrzad OHV) i z dobrym, sprawdzonym
                gaznikiem.
                I tez bardzo lubie jezdzic na stosunkowo niskich obrotach.Ale wiem,ze gdy go
                dokrece do 6000obr/min, nic sie nie stanie. A diesel przy 4500 ma juz dosc. Na
                drodze zdarzaja sie rozne sytuacje i czasem trzeba wycisnac z silnika wszystko,
                wiec nie mow,ze nigdy nie jezdzisz na wysokich obrotach silnika.
                • Gość: Jarek Re: Nowe diesle IP: 217.153.142.* 26.05.03, 15:50
                  Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):


                  > Na drodze zdarzaja sie rozne sytuacje i czasem trzeba wycisnac z silnika
                  > wszystko, wiec nie mow,ze nigdy nie jezdzisz na wysokich obrotach silnika.

                  Nigdy nie mów nigdy. Na wysokich obrotach... niech pomyślę... zdarza się 1,6i
                  (90KM) koncernu PSA, 2,0 16V (135KM)też PSA, 2,0 16V (133KM) Daewoo (a w
                  zasadzie GM/Opla). Aaaaaa, zapomniałem dodać, że to silniki iskrowe. W 2,0 HDi
                  jeżdzenie na wysokich obrotach - po co? Przy 2 tys. na "piątce" ca. 130 km/h.
                  Nie rozumiem pytania.

                  Wyciskanie "czasem" wszystkiego... są też inne alternatywy. Po kilku wypadkach
                  zrozumiesz, o czym mówię. Też kiedyś myślałem, że jest tylko jedno
                  rozwiązanie, potem dostrzegłem, że przy pedale przyspieszenia jest także pedał
                  hamulca.

                  Pozdr
                  • Gość: Sherlock Holmes Re: Nowe diesle IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 26.05.03, 16:07
                    Zgadzam sie w zupelnosci.Tylem,ze na drodze mamy wielu debili i jedynym
                    wyjsciem jest szybki odjazd. Wyobraz sobie-wyprzedzasz inny samochod, w
                    momencie, gdy wychodzisz przed niego o 2m, on przyspiesza. Ty zwalniasz,on
                    zwalnia. I masz do wyboru-dac ostro po hamulcach albo ostro po gazie. Jesli za
                    toba ktos wyprzedza, ostre hamowanie nie wchodzi w gre.
                    Albo zabawa z gowniarzami-wyprzedzasz,zajezdzaja droge i hamuja. Ty na prawy,
                    oni na prawy itd. Wtedy tez moc moze sie przydac...
                    Przejechalem ponad 200.000km bez wypadku (prawo jazdy mam 8 lat), tylko dzieki
                    mysleniu "za innych" moge teraz pisac ten post.
                    • Gość: Jarek Re: Nowe diesle IP: *.szeptel.net.pl 27.05.03, 13:25
                      Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                      > Zgadzam sie w zupelnosci.Tylem,ze na drodze mamy wielu debili i jedynym
                      > wyjsciem jest szybki odjazd. Wyobraz sobie-wyprzedzasz inny samochod, w
                      > momencie, gdy wychodzisz przed niego o 2m, on przyspiesza. Ty zwalniasz,on
                      > zwalnia. I masz do wyboru-dac ostro po hamulcach albo ostro po gazie. Jesli
                      za
                      > toba ktos wyprzedza, ostre hamowanie nie wchodzi w gre.
                      > Albo zabawa z gowniarzami-wyprzedzasz,zajezdzaja droge i hamuja. Ty na
                      prawy,
                      > oni na prawy itd. Wtedy tez moc moze sie przydac...

                      Spróbuj turbodieslem o mocy ca. 130 KM, a poza tym... trzeba się nauczyć kiedy
                      sobie odpuścić. Kobieta i dzieciaki na utrzymaniu zmuszają do refleksji.

                      > Przejechalem ponad 200.000km bez wypadku (prawo jazdy mam 8 lat), tylko
                      dzieki
                      > mysleniu "za innych" moge teraz pisac ten post.

                      Facet od aut u mnie w firmie wyliczył mi, że przez ostatnie dwa miesiące
                      przeturlałem się 11 tys. km - dane tyczą się tylko auta służbowego, bo
                      weekendami turlam się dieslami.

                      Pozdr
                  • greenblack Re: Nowe diesle 26.05.03, 18:50
                    Gość portalu: Jarek napisał(a):

                    >Przy 2 tys. na "piątce" ca. 130 km/h.


                    Taki sam efekt można osiągnąć z dużym benzynowcem - ach zapomniałem - te ceny
                    benzyny. Jazdą 800 obr.na 5 biegu nie chwaliłbym się za bardzo - to nadwyręża
                    pasek rozrządu.


                    Pozdrawiam
                    • Gość: Jarek Re: Nowe diesle IP: 217.153.142.* 28.05.03, 14:40
                      greenblack napisał:

                      > Gość portalu: Jarek napisał(a):
                      >
                      > >Przy 2 tys. na "piątce" ca. 130 km/h.
                      >
                      >
                      > Taki sam efekt można osiągnąć z dużym benzynowcem - ach zapomniałem - te
                      > ceny benzyny. >
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Masz sto procent racji, tylko... Jeśli z 2000 ccm mam 315 Nm przy 2 tys.
                      obr/min, to jaka musi być pojemność silnika z zapłonem iskrowym? Jaki masz
                      wybór tych aut na rynku krajowym? Jaka jest cena takiego auta?

                      Pozdr

                      PS. Ceny paliwa nie są dla mnie ważne. Zauważ, że turbodiesel z reguły
                      jest "nieco" droższy od "turbobenzyny". Przykład - Seat Leon 1,8T 20V Top
                      Sport (180 KM) 61 tys. PLN kontra Seat Leon 1,9 TDi Top Sport (150 KM) 70 tys.
                      PLN. W efekcie kupujący "szasta" gotówą na "klekota".
                      • greenblack Re: Nowe diesle 28.05.03, 14:49
                        Gość portalu: Jarek napisał(a):


                        > Masz sto procent racji, tylko... Jeśli z 2000 ccm mam 315 Nm przy 2 tys.
                        > obr/min, to jaka musi być pojemność silnika z zapłonem iskrowym?

                        2.0+turbina albo wolnossący 3.2 V6. I powtarzam: 315 Nm w benzynie i 315 Nm nie
                        są równoznazcne. To dlatego E320 CDI z 500 Nm ma gorszą elastyczność od S430
                        400 Nm, a nawet od E320 315 Nm.


                        Jaki masz
                        > wybór tych aut na rynku krajowym? Jaka jest cena takiego auta?

                        To fakt, że benzynowce z turbiną są stosunkowo drogie, ale co lepsze: Laguna
                        2.0T 165 KM za 84 tyś. czy 2.2 dCi 150 KM za 99 tyś.

                        > Pozdr
                        >
                        > PS. Ceny paliwa nie są dla mnie ważne.

                        To mogłeś kupić Xantię 3.0 V6:P


                        Pozdrawiam
                        • Gość: Sławek Re: Nowe diesle IP: *.trzebinia.net / 192.168.1.* 28.05.03, 17:58
                          I powtarzam: 315 Nm w benzynie i 315 Nm nie
                          >
                          > są równoznazcne.
                          ++ 315 Nm w dieslu i 315 Nm nie są równoznaczne gdyż historia nie zna takiego
                          przypadku by benzyniak 315 Nm miał tyle samo KM co diesel 315 Nm.Zwykle
                          benzyniak o takim samym momencie obrotowym jest o kilkadziesiat % mocniejszy,a
                          czasem i dwa razy mocniejszy co nie pozostaje bez wpływu na osiągi. To dlatego
                          E320 CDI z 500 Nm ma gorszą elastyczność od S430
                          > 400 Nm, a nawet od E320 315 Nm.
                          ++ A czy przypadkiem S 430 nie ma o około 80 KM mocniejszego silnika,a E320 o
                          około 25 KM -jak wyzej.
                          Czy możesz dla zaspokojenia mojej ciekawości przytoczyć dane o elastyczności
                          E320 CDI vs E320 (względnie S430).

                          pozdrawiam

                          • greenblack Re: Nowe diesle 28.05.03, 19:51
                            Gość portalu: Sławek napisał(a):


                            > czasem i dwa razy mocniejszy co nie pozostaje bez wpływu na osiągi.

                            To niesamowite! Zatem teoria, jakoby 2.2 HDI był elastyczniejszy od 3.0 V6 w
                            406 nie ma racji bytu?


                            > E320 CDI vs E320 (względnie S430).

                            Wszystkie dane oczywiście dotyczą kickdownu:

                            E320 CDI 500 Nm: 60-100 4,5s; 80-120 5,8s
                            E320 315 Nm: 60-100 4,4 s, 80-120 5,5s
                            S430 400 Nm: 60-100 3,7s; 80-120 4,4s

                            Dane z "AutoBilda".


                            Pozdrawiam
        • Gość: Darek Re: 3.3 to TDI na Common Rail IP: 212.106.151.* 26.05.03, 08:56
          Porównanie diesla do benzyny zgoda[punkt dla benzyny],turbo diesla do turbo
          benzyny [punkt dla benzyny]ale turbo diesla do benzyny to pomyłka.Duże silniki
          [duże pojemności ale osobowych]duża masa rozruchowa i nie można sobie dodawać
          mocy[1,9Tdi x 2=2x moc tego silnika]po to wprowadzono turbo które daje
          powietrza jak w większej pojemności.Różnica w turbinie diesla a benzyny -diesel
          ma niższą temp spalin co bardzo odbija się na trwałości na niekorzyść benzyny
          stąd doładowana benzyna jest znacznie droższa w produkcji od turbo
          diesla.Turbina pracuje ciągle[a nie jak w dawnych czasach włączała się]ale tak
          jak i silnik ma swoje parametry pracy stąd tzw.dziura oraz przyrost mocy od
          prędkości obrotowej turbiny im większe doładowanie tym tzw twardsza praca
          [większa dziura ale większa moc]stąd można doładowania dzielić od stopnia
          wrzutu ilości powietrza nawet tą samą spręrzarką.Moment obrotowy w turbinowych
          silnikach jest położony nisko w obrotach, różnica między dieslem a benzyną jest
          w zakresie obrotów użytecznych[na korzyść benzyny]np.2,3benzyna turbo miasto do
          10 litrów 250Km.diesel pewnie mniej ale daje to porównanie oszczędnościowe w
          stosunku do podobnych mocy.Przepraszam później dokończę.Darek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się