Dodaj do ulubionych

Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI

04.05.07, 18:48
Dziwne...bo ja słyszałem niepochlebne opinie o tym silniku. Od ostatniego
testu w giełdzie samochodowej (VW Touran 1.4 TSI 140KM) gdzie testujący wcale
nie zachwycał się silnikiem. Jak również Jeremy Clarkson i James May z Top
Gear stwierdzili, że silnik nie należy do najlepszych. Sam nie jeździłem autem
z takim silnikiem, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Są dziennikarze którzy piszą
testy na kolanie, nie wsiadając do auta, albo za sponsoringiem importera czy
dealera. Nie umniejszam zasług inżynierom VW, ale tutaj chyba aż takiej
rewolucji nie ma. Pomysł od dawna znany ale VW wykonał go pierwszy. Podwójne
doładowanie (czy to kompresor + turbo czy 2 * turbo) relatywnie znane były już
ponad 10 lat temu (np. silnik Volvo 2.8 T6 gdzie znajduje się wprawdzie jedna
turbina ale z podwójnym wirnikiem - mniejszym do zapewnienia ciągu przy
niskich prędkościach obrotowych silnika i większym...wiadomo do czego). Może
późniejsze wersje tego silnika stopniowo pozbędą się wad. Na razie wszystkich
kupujących zaprosił bym na jazdę próbną gdyż rozbieżność w prasie na temat
tego silnika jest znaczna...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • reaver247 rewelacja tylko jak z trwaloscia? 04.05.07, 20:07
      jechalem jetta z tym silnikiem - szok. Ciezko mi to przechodzi przez gardlo ale
      silnik jest moze nawet ciut lepszy od mojego 2,0tdi a a3. Wydaje sie ze ma z
      2.2l przynajmniej, do tego brak klekotu i dynamika genialna.
      Jedno ale - jak z trwaloscia? moje a3 tdi ma osiagi ciut podobne, ciut gorsze
      ale z pojemnosci 2l, takie wysilenie malej jednostki nie moze przeciez nie
      odbic sie na kondycji po setkach tys km..
      • hipek_ewci Re: rewelacja tylko jak z trwaloscia? 04.05.07, 21:26
        Latwo to sprawdzic w specyfikacji silnika;za trwalosc odpowiedzialny jest i
        stopien sprezania i wysokosc obrotow do osiagniecia tych lepszych przyspieszen.
        Mam podejrzenie ze silnik ktory sila rzeczy musi byc trzymany na obrotach ma
        mniejsza zywotnosc.Jeszcze gorzej ma sie to do silnikow diesla ,ktore sa o
        wiele trwalsze od benzynowych.Najwazniejszy moment to moment startu silnika
        zimnego.Moze warto postarac sie o podgrzewacz silnika z timerem.Urzadzenie dosc
        czesto mnotowane w samochodach na rynek skandynwaski.Timer wlacza sie w garazu
        kiedy jeszcze spimy i pogdrzewa silnik .Gdy zapalamy silnik i jedziemy rano do
        pracy smaochod ma mniejsze zuzycie motoru oraz paliwa.
        Silnik Volvo S-80 t-6 z moca chyba 272 km nie byl zbyt udanym
        motorem,probowalem ten samochod i wydawal mi sie zbyt wolowaty jak na taka
        ilosc koni .Potem usiadlem w t-5 i t -6 prowadzony przez innego kierowce nie
        mial szans co wszystkich zadziwilo.
        W dzisiejszych czasach samochod z silnikiem diesla o pojemnosci 2 litorw z
        doladowaniem jest jednostka wystarczajaca.Samo auto na trasie jadac 70 w
        momencie wyprzedzania ma duzy zapas momentu obrotowego i czesto samochody z
        wieksza moca benzynowe przegrywaja.Przyspieszenie ze swiatel w 10-12 sekund
        jest az nadto kiedy duzo przed nami maruderow.Samo zuzycie oleju napedowego
        oraz zadsze wizyty w warsztacie powoduja ze coraz wiecej osob sklania sie do
        zakupu samochodu z silnikiem diesla.Jedna rzecz ktora niektorych powstrzymuje
        to wysoka cena tych aut oraz zmniejszajca sie roznica w cenie benzyny oraz
        oleju napedowego.
        • piekny_romanek fetysz czyli moment w dielsach :P 05.05.07, 00:57
          Ropniak nie ma szans z mocniejsza benzyna na trasie - takze przy predkosciach
          70km/h. Wystarczy, ze za kierownica benzynowki nie siedzi ciota, tylko ktos kto
          potrafi (i nie boi sie!) redukowac oraz wciskac gaz :)

          Po prostu ropniaki zbieraja sie od okolo 2000 tys obrotow tak jak atmosferyczne
          benzynowki o porownywalnej mocy od okolo 3000 tys obrotow. Problem jest tylko
          taki, iz w klekotach im dalej w obroty tym slabiej to ciagnie (w relacji do
          benzynowki, ktora wtedy nabiera wigoru), no i w ropniaku dosc szybko konczy sie
          zakres obrotow.
        • crannmer Wolna tfoorczosc 05.05.07, 09:31
          hipek_ewci napisał:

          > Latwo to sprawdzic w specyfikacji silnika;za trwalosc odpowiedzialny jest i
          > stopien sprezania i wysokosc obrotow do osiagniecia tych lepszych
          > przyspieszen.

          To jest niestety wolna tfoorczosc i fantazja bez zadnego pokrycia.

          > Mam podejrzenie ze silnik ktory sila rzeczy musi byc trzymany na obrotach ma
          > mniejsza zywotnosc.

          Mam podejzenie, ze bajasz nie majac o temacie zadnego pojecia.

          MfG

          C.

          Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
    • kubajaw Już widzę zdziwione miny kierowców... 07.05.07, 21:04
      Już widzę zdziwione miny kierowców Touranów, kiedy się orientują, że za swoje
      szafy o stylizacji polotem dorównującej Ikei, zaplacili 100.000 zlotych, kiedy
      koleś w 'leciwej beemce' za 1/4 tej sumy objezdza ich na zakręcie w dryfcie
      machając przy tym ręką. Widzę to oczami duszy mojej...
      • mameja21 Re: Już widzę zdziwione miny kierowców... 07.05.07, 21:10
        kubajaw napisał:

        > Już widzę zdziwione miny kierowców Touranów, kiedy się orientują, że za swoje
        > szafy o stylizacji polotem dorównującej Ikei, zaplacili 100.000 zlotych,
        kiedy
        > koleś w 'leciwej beemce' za 1/4 tej sumy objezdza ich na zakręcie w dryfcie
        > machając przy tym ręką. Widzę to oczami duszy mojej...

        Żal mi Ciebie...
          • hipek_ewci Re: Już widzę zdziwione miny kierowców... 07.05.07, 23:08
            ktorzy jada nowym Turanem za 100 000 zl ,kiedy ich wyprzedzam najnowszym suvem
            Mitsubichi Outlander z silnikiem 2 tdi z podwojnym turbo ,z nowa karoseria i
            samochodem totalnie lepszym nie tylko z wygladu i wyposazenia ,a kosztujacym
            tyle samo co nowy Turan!
            Co do Bimerow mam mieszane uczucia,szczegolnie tych uzywanych.Samochod firmy
            BMW uzytkowany wiele lat i jezdzony dosc agresywnie musi miec wiele podzespolow
            do wymiany sila rzeczy .Tak wiec to nie jest dosc pewny zakup dla kogos kto
            stawia na niezawodnosc i ekonomie oraz bezpieczenstwo dla swojej rodziny.
            Zakup takiej uzywanej Beemki moze sie okazac istna skarbonka.
            Rozumiem ze czesto tymi samochodami jezdza entuzjasci i dbaja o te samochody
            jednak po samochodach marki BMW czy Mercedes nie widac nawet poteznych
            przebiegow,wiec czesto takie auto "podpicowane" staje sie prawdziwa pulapka
            ekonomiczna kogos kto zawierzyl nieuczciwemu sprzedawcy.
            Ja jako dosc duzy facet lubie Seata Altea xl,Leon ma piekna linie
            nadwozia.Zachwycam sie Fordem S-max jego wielofunkcyjnoscia i gdyby nie cena
            zbyt wygorowana bylby pierwszym wyborem.
            Polscy kierowcy jezdza niezdyscyplinowanie i zbyt brutalnie ,bardzo
            niebezpiecznie .Samochody sa coraz szybsze a drogi i umeijetnosci kierowcow nie
            nadazaja za rozwojem techniki.Czesto samochody o poteznych osiagach kupuja
            ludzie ktorzy nie potrafia panowac nad tymi maszynami.To przeklada sie na
            gigantyczna liczbe wypadkow na polskich drogach.No i to picie alkoholu a potem
            jazda to juz kompletna glupota!
            Jednak samo zachwycanie sie przyspieszeniami i predkosciami maxymalnymi nie
            przemawia do mnie.Ktos wsiadzie w najszybsdza Skode czy Honde i go zostawie na
            trasie Mercedesem z ESP(niekoniecnzie 4 matic),Audi 4x4,czy BMW.
            Wlasnie roznica polega na tym ze te niemieckie auta maja przyczepnosc do drogi
            inne im mocno ustepuja -szczegolnie przy predkosciach powyzej 160 km na
            godzine .Czesto dla Mercedesa czy BMW audi tylko 4x4 zawrotna predkosc 200 km
            na godzine nie wymaga zbyt wielkich umiejetnosci od kierowcy.
            Z tym ze nie polecam jazdy z takimi predkosciami ,bo wzdluz polskich szos stoja
            drzewa i zderzenie z tak predkoscia nawet w jednym z wymieninych aut musi
            skonczyc sie bardzo tragicznie.
            Faworytem komfortu ,przyczepnosci ,niezawodnosci wszystkich taksowkarzy swiata
            jest bez watpienia Mercedes 320 CDI z :automatyczna skrzynia 7-G ,kombi,z
            nawigacja GPS,Systemem samopompujacych sie kol,z klimatyzacja ,xenon
            swiatlami ,night vision kamera,pomocnikiem parkowania z przodu i z tylu ,ze
            skorzanymi siedzeniami(oddychajacymi)wersja ortopedyczna,sensorem przymrozkow
            na jezdni,wyswietlaczem predkosci na szybie,sensorem deszczu,z kombajnem
            stereo,z dvd i tv w zaglowkach,z tlefonem ,z drzwaiami bez klucza, z
            dodatkowymi siedzeniami z tylu (wersja dla 7 osob),z alarmem
            satelitarnym ,ktory moze zablkowac ukradziony samochod po uprzednim ostrzezeniu
            zlodzieja ze za 2 minuty samochod stanie!,z ESP,ASRD,z szybami nie puszcajacymi
            ciepla i halasu.... .Mozna by dlugo wymieniac te luksusy,czas zejsc na
            ziemie:)))
              • hipek_ewci www.kcr.se 08.05.07, 07:57
                Firma KCRacing sprzedaje specjalna kostke elktroniczna ktora w diselu zmienia
                prace silnika na tyle ,ze podnosi moc silnika o 20-30 km plus mzniejsza o 5%
                zuzycie paliwa.To mialem na mysli piszac o drugim turbo.Firma dziala od 1997
                roku i dostala wiele wyroznien i medali za swoje udoskonalenia.Samo urzadzenie
                jest bardzo latwo zamontowac samemu i latwo sie zdejmuje.Stosowane w silnikach
                samochodow ,lodzi,ciezarowek,traktorow czy maszyn lesnych-wszedzie tma gdzie
                silniki wysokoprezne maja zastosowanie.Szkoda ze nie moge pokazac ci katalogu z
                ich produktami ,ale mysle ze jak wejdziesz na ich strone to sobie cos
                znajdziesz.Koszt takiego urzadzenia to 6000 koron ca 2400zl.Box sterujacy
                podlacza sie do podajnika,pompy lub wtryskiwacza w zaleznosci od systemu.KCR
                box dziala jako extra box sterujacy,ktory zmienia lub wzmacnia sygnaly tak ze
                wplywa to na ilosc podawanego paliwa,tak aby uzyskac optymalne osiagi przy
                minimalnym zuzyciu.Urzadzenia te objete sa gwarancja i nie maja nic wspolnego z
                japonskimi programami zmieniajacymi calkowicie konfiguracje pracy
                elektronicznego boxu(sterujacego praca silnika ).
                Dla przykladu Nisan King Cab Navara 2,5 TDI normalnie ma 170 km przy 403Nm.Po
                dolozeniu KCR to samo auto ma 200 km przy 450Nm i zuzywa o cale 5 % mniej oleju
                napedowego.
                Firma KCR produkuje boxy do wszystkich marek samochodow.
                Namiary firmy:
                Eriksgatan 5,Box 247
                521 02 Falköping
                tel:0515-801 50
                Fax:0515-596 00
                Email:mail@kcr.se
                www.KCR.se
                Tyle tytulem wyjasnienia:)
                • mameja21 Re: www.kcr.se 08.05.07, 08:17
                  hipek_ewci napisał:
                  > Firma KCRacing sprzedaje specjalna kostke elktroniczna ktora w diselu zmienia
                  > prace silnika na tyle ,ze podnosi moc silnika o 20-30 km plus mzniejsza o 5%
                  > zuzycie paliwa.To mialem na mysli piszac o drugim turbo

                  Ale po co piszesz o drugim turbo podczas gdy to nie jest żadne turbo?
                  Urządzenie o którym piszesz to box - urądzenie powszechnie znane i pod każdym
                  względem i bez porównania gorsze od programu, który napisałoby dla tego silnika
                  kilku polskich tunerów.
                  Silnik jest Volkswagena ( tyle że ma nieco obniżoną moc i moment obrotowy w
                  porównaniu z VW ) więc jest dokładnie przez firmy tuningowe rozpracowany.
              • karbonskiwidlak Re: Już widzę zdziwione miny kierowców... 08.05.07, 18:40
                Kolego... VW zawsze bedzie gorszym samochodem od BMW co nie ulega żadnej
                wątpliwości... Pozatym znacznie bardziej funkcjonalne jest BMW w kombiku niż
                taka szafa na drodze... choćby mialo 5 sec do setki to na pierwszym lepszym
                zakręcie każda "beemka" cie chapnie. BMW jest samochodem jednoczesnie sportowym
                i luksusowym... ostatnio promowanym w niemczech jako taże dobre auto rodzinne
                którym moża bez problemowo jechac na wakacje... wiec odpusc sobie podteksty o
                BMW bo jak juz powiedzialem VW zawsze bedzie o dwie klasy nizej.
            • robert888 Re: Już widzę zdziwione miny kierowców... 08.05.07, 08:54
              a ja mam świetną zabawę jadąc leniwie prawym pasem, widząc jak dwóch tatusków w
              swoich rakietach typu Touran i Outlander bierze się za łby na jakiejś
              dwupasmówce. Zza kierownicy szybkiego samochodu te wasze zaloty wygladają dość
              komicznie.
              Zauwazyłem dość spory odsetek agresywnie przemieszczających się siurków w
              samochodzikach z piekna nalepką "Baby on board". To pewnie znaczy dla nich tyle
              co kiedys "Spider Veloce" na 126p?
              • przemekthor Re: Już widzę zdziwione miny kierowców... 08.05.07, 14:48
                robert888 napisał:

                > a ja mam świetną zabawę jadąc leniwie prawym pasem, widząc jak dwóch tatusków
                w
                >
                > swoich rakietach typu Touran i Outlander bierze się za łby na jakiejś
                > dwupasmówce. Zza kierownicy szybkiego samochodu te wasze zaloty wygladają
                dość
                > komicznie.
                > Zauwazyłem dość spory odsetek agresywnie przemieszczających się siurków w
                > samochodzikach z piekna nalepką "Baby on board". To pewnie znaczy dla nich
                tyle
                >
                > co kiedys "Spider Veloce" na 126p?

                Hehe, uwielbiam wprost te Twoje wjazdy.
              • mameja21 Re: Już widzę zdziwione miny kierowców... 08.05.07, 14:12
                artur9500 napisał:

                > wg mojej wiedzy to silnik w misku jest z grupy PSA wziety bo nowy outlander ma
                > dwoch braci 4007 w peugeocie i odopowiendika (ladniejszego od puga) w cytrynie
                > zgadza sie +- moc i moment (mam taki slnik w 407mce)

                W tych "braciach" będzie silnik 2,2 HDI i to jest konstrukcja PSA ( i Forda ).
                Ma nieco zmienioną moc i moment w stosunku do C5/407 - w osobowych ma około
                170 KM/ 370 Nm, w SUV-ach około 160 KM/ 380 Nm.
              • hipek_ewci piekny ten Outlander,dobre osiagi ,przywoita cena 08.05.07, 12:34
                Cena porownywalna do Turana a auto o wiele lepsze i fajniejsze w prowadzeniu.A
                tak na marginesie tuningowanie nowego wozu przez wprowadzenie calkiem nowego
                programu powoduje utrate gwarancji!Box dolozony mozna miec lub zdjac,bez
                rozkrecania silnika i jest urzadzeniem wspomagajacym i sprawdzonym.
                I tu uwaga Outlander 2,0 Di-D MAN fabrycznie 140 km i 310 Nm,po dolozeniu
                kostki KCR 170 km i 375Nm.
                Pierwszy zakret i Turana nie ma dlugo z tylu niestety.No i Outlander malo
                pali,ma duzo wieksza zywotnosc silnika,lepiej pokonuje nierownosci i robi o
                wiele lepsze wrazenie jako calosc.Gdy powiem Outlander kosztuje tylko 100 000
                zl z tym silnikiem kazdy sie dziwi ze tak tanio(tyle kosztuje w promocji w
                Szwecji).Jak powiem komus Turan kosztuje 100 000 zl kazdy powie co tak drogo ?
                A wy co byscie wybrali z tych dwoch;Turana z silnikiem 1,4 wyzylowanym na 170
                kn czy Outlandera z silnikiem 2 l diesel ,170 km i 375 Nm?
                • mameja21 Re: piekny ten Outlander,dobre osiagi ,przywoita 08.05.07, 14:16
                  hipek_ewci napisał:
                  A wy co byscie wybrali z tych dwoch;Turana z silnikiem 1,4 wyzylowanym na 170
                  > kn czy Outlandera z silnikiem 2 l diesel ,170 km i 375 Nm?

                  Silnik 2,0 diesel w Outlanderze ma 136 KM/ 310 Nm i nie wiem w jakim celu
                  podajesz błędne dane.
                  Oczywiście wybrałbym Turana.
        • kubajaw Pierwszy post to była oczywiście prowokacja 08.05.07, 20:09
          Pierwszy post to była oczywiście prowokacja. Zdecydowałem się na nią, bo
          uważam, że nie jest najlepszym pomysłem porównywanie Tourana z BMWu, dlatego że
          są to samochody skierowane do zupełnie innych klientów.

          Klienci są różni. Jeden chce wygodnie z czteroosobową rodziną dotrzeć do celu
          nowym samochodem, a ktoś inny woli docisnąć, a tylko od czasu do czasu ładuje
          samochód po brzegi i podróżuje. I nie przeraża go wizja posiadania
          kilkuletniego auta.

          Ten drugi za 100.000 pewnie kupi sobie duże i funkcjonalne: 5-letnie Mitsubishi
          Evo VII, także 5-letnie, Subaru Imprezę sti, lub 6-7-letnie BMW M5 wyposażone w
          400-konny silnik. I niech te 'leciwe' samochody spróbuje Pan
          Redaktor 'objechać' swoim Touranem.

          PS. Nie trudno się zorientować, że sam należę do drugiej, ze wspomnianych
          przeze mnie, grup kierowców.
          • hipek_ewci Re: Pierwszy post to była oczywiście prowokacja 08.05.07, 22:44
            No to sa wysokie obroty .Ukrywaja sie pieniacze ktorzy zeby udowodnic ze ich
            aut opojedzie szybciej gotowi sa zabic sie na szosie.Stwarzaja sytuacje
            calkowicie nie do przyjecia na szosach ,w koncu sa wspomnieniem i dla
            czytajacych posty i znajomych.
            Przecietne auto ma takie osiagi ze ma bardzo dyzu zapas ponad to co pozwala
            kodeks drogowy.Gdzies utarlo sie i chyba nie bez powodu ze BMW jezdza ludzie
            niestabilni psychicznie.Najczesciej jada niezgodnie z prawem i sa czesto
            uczestnikami najciezszych wypadkow.
            Drogi publiczne nie sa do scigania.
            Prowokacja dla kogo dla innego glupca?
            Grow upp!
      • chris62 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 09.05.07, 15:30
        tiges_wiz napisał:

        > Przysp. 0-100 km/h* 9,8 s
        > i to jest pogromca scigantow?
        Problem w tym że najwiecej ścigantów w polskich warunkach jeździ Civicami 1,4
        Corollami 1,4 Golfami 1,9 TDi Seicento, Focusami itd itp.
        Jak już się trafi ścigant w kompakcie z 1,6 to za Chiny nie może uwierzyć, że go
        "szafa" na szosie wyprzedza i dodaje gazu a czasem nawet drogę zajeżdża.
        To tak z moich - kierowcy szafy obserwacji.
        Poza tym 0-100 to trochę papierowa konkurencja pojedź na autostradzie turbo
        dieslem około 200 km/h i potem wolnossącą benzyną to zrozumiesz o czym piszę.
        Turbo daje moment obrotowy a to na dużych prędkościach o wiele bardziej
        pożyteczna rzecz niż moc maks. na górnych obrotach, której nijak wtedy osiągnąć.
        • mameja21 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 09.05.07, 16:39
          chris62 napisał:

          > tiges_wiz napisał:
          >
          > > Przysp. 0-100 km/h* 9,8 s
          > > i to jest pogromca scigantow?
          > Problem w tym że najwiecej ścigantów w polskich warunkach jeździ Civicami 1,4
          > Corollami 1,4 Golfami 1,9 TDi Seicento, Focusami itd itp.
          > Jak już się trafi ścigant w kompakcie z 1,6 to za Chiny nie może uwierzyć, że
          g
          > o
          > "szafa" na szosie wyprzedza i dodaje gazu a czasem nawet drogę zajeżdża.
          > To tak z moich - kierowcy szafy obserwacji.

          Masz na myśli tego starego Scenika?
          Nie żartuj - przecież to potworny muł i do tego z zawieszeniem, które zniechęca
          do szybkiej ( o ile w wypadku tego auta można użyć takiego określenia ) jazdy.
          > .
          • chris62 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 26.02.08, 15:07
            mameja21 napisał:
            >
            > Masz na myśli tego starego Scenika?
            > Nie żartuj - przecież to potworny muł i do tego z zawieszeniem, które zniechęca
            > do szybkiej ( o ile w wypadku tego auta można użyć takiego określenia ) jazdy.
            > > .

            Akurat Tourana z turbo a Scenica potwornym mułem bym nie nazwał jest wiele
            bardziej potwornych na moje potrzeby te 10s do setki wystarcza w praktyce i tak
            jeżdżę wolniej bardziej siędla mnie liczy przyspieszenie od 50 do 130 niż 0-100
            bo się przydaje przy wyprzedzaniu TIRa a na autostradzie prędkości 150-200 nie
            są problemem dla tego zniechęcającego jak to mówisz zawieszenia no chyba, że nie
            potrafisz jeździć to OK.
            Po krętych drogach jeżdżę normalnie zgodnie z przepisami bo już mi nieraz zza
            zakrętu wyskoczył debil na czołówkę bo akurat takie miejsce uznał jako idealne
            do wyprzedzania kolumny pojazdów i tutaj to zniechęcające zawieszenie również w
            niczym mi nie przeszkadza. Ważne że wytrzymało 8 lat i nie musiałem do niego
            dokładać oraz to, że geometria wciąż jest OK.
            Pozdrawiam "ścigantów w 1,4 he he:)
        • tiges_wiz Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 09.05.07, 16:45
          > Turbo daje moment obrotowy a to na dużych prędkościach o wiele bardziej
          > pożyteczna rzecz niż moc maks. na górnych obrotach

          znaczy ze diesle przy 200 km/h maja 1500 obr?
          Po za tym piszesz nowa fizyke. masz odwazne twierdzenia. Problem w tym, ze liczy
          sie co prawda moment obrotowy, ale na kolach a nie na silniku. A na kolach jest
          wiekszy tam, gdzie na silniku jest wieksza moc.

          Moc=moment*obroty
          wiec nie mozna wogole mowic, co jest wazniejsze ..

          Ale spoko .. zalozmy ze jedno auto ma 150 Nm (w calym zakresie co by bylo ci
          latwiej, daruje sobie spadek momentu na wysokich obrotach) i 2000 zakres
          obrotow. Drugie ma 50 Nm (tez plasko) i 8000 obr. ktore bedzie szybsze? zeby
          mialy ta sama predkosc maksymalna, to w pierwszym trzeba zalozyc przekladnie
          1:4. I co sie stanie z tych 150 Nm? na kolach bedzie ich 32.5. A to jest mniej
          niz 50 Nm. Albo zalozymy do drugiego przekladnie 4:1. I co mamy na kolach?
          50x4=200 Nm. Wiecej niz 150. Czary? teraz wez sobie 115 KM diesla i 115
          benzyniaka i porownaj poszczegolne biegi i przekladnie glowne.

          a wezmy moje auto (dobry przyklad, bo ma plaski przebieg) i 130 km/h
          5 bieg (3500 obr) - 170 Nm*0.8*3.9=530 Nm (na kolach)
          4 bieg (4700 obr) - 170 Nm*1.0*3.9=663 Nm
          3 bieg (5700 obr) - 160 Nm*1.37*3.9=854 Nm

          A teraz diesel 115 km/300 Nm przy 1700 obr (zakladam ta sama skrzynie biegow i
          przegladnie glowna 3.3).
          5 bieg (2500 obr) - 250 Nm*0.8*3.3=660 Nm
          4 bieg (3800 obr) - 210 Nm*1.0*3.3=693 Nm
          3 bieg? nie ma ... zabraklo obrotow

          podobna rozpiske mozna zrobic dla dowolnego punktu. Auto majace wieksza moc,
          bedzie mialo lepsze przyspieszenie albo dzieki wiekszemu momentowi obrotowemu,
          albo dzieki zakresowi obrotow, ktory pozwala zastosowac lepsze przelozenia.
          nie dyskutuje tu o zuzyciu paliwa.

          --
          171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
          "Mamy spadającą ludność" - L.K.
          • dewulot1 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 09.05.07, 18:12
            liczy
            > sie co prawda moment obrotowy, ale na kolach a nie na silniku. A na kolach
            jest
            > wiekszy tam, gdzie na silniku jest wieksza moc

            To tez jest nowa fizyka:)

            Auto majace wieksza moc,
            > bedzie mialo lepsze przyspieszenie albo dzieki wiekszemu momentowi obrotowemu,
            > albo dzieki zakresowi obrotow, ktory pozwala zastosowac lepsze przelozenia.

            Auto majace wieksza moc na silniku bedzie mialo lepsze przyspieszenie bo bedzie
            mialo wieksza moc na kolach. Amen.
            • tiges_wiz Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 09.05.07, 18:38
              > To tez jest nowa fizyka:)

              nie ... prosty fakt wynikajacy ze wzoru: moc=moment*obroty
              sile na kolach (ona powoduje wlasnie przyspieszenie i ja sie czuje na plecach)
              mozna uzyskac albo dzieki sile na silniku (moment obrotowy), albo jak ma sie
              duzo obrotow mozna ja zwielokrotnic przekladnia. Wychodzi na jedno. jakby sie
              mialo nieskonczona liczbe przelozen, to obroty silnika musialyby wynosic
              doklasnie tyle ile punkt najwyzszej mocy. Wtedy jest najwyzsza sila i moment
              obrotowy na kolach.

              --
              171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
              "Mamy spadającą ludność" - L.K.
            • tiges_wiz i wykresik 09.05.07, 19:03
              img252.imageshack.us/my.php?image=nakolach1xz1.jpg
              kolorowe linie oznaczaja sile na kolach na poszczegolnych biegach (w niutonach,
              zreszta te krzywe maja taki sam przebieg jak krzywa momentu obrotowego). Czarna
              krzywa to sila na kolach przy zastosowaniu przekladni o przelozeniu ciaglym. Jak
              widac styka sie ona tylko w punkach najwyzszej mocy. W kazdym innym punkcie sila
              na kolach jest nizsza od tej jaka mozna by bylo uzyskac (straty to niebieskie
              zakreskowane pola). Rysunek dosc pokraczny bo w paincie ;). To wlasnie mam na
              mysli mowiac, ze najwysza sila na kolach jest tam gdzie najwyzsza moc na silniku
              ;). Choc tu na 1 biegu przy 20 km/h na pierwszym biegu jest wiecej niz przy 50
              km/h, ale to wynika z tego, ze nie ma mniejszych przelozen ;) niedoskonalosc
              skrzyn sekwencyjnych ;)


              --
              171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
              "Mamy spadającą ludność" - L.K.
              • dewulot1 Re: i wykresik 09.05.07, 20:11
                Aaaa, czyli mowisz o najwiekszej sile na kolach ktora by byla na tychze kolach
                przy maksymalnej mocy silnika gdyby tylko przekladnia byla inna.
                A z wykresiku widac jak wol ze dla kazdego biegu maksymalna sila na kolach
                pokrywa sie (zreszta z definicji) z najwiekszym MOMENTEM na silniku i o to mnie
                chodzilo.

                • tiges_wiz Re: i wykresik 09.05.07, 20:18
                  nie .. zobacz 1 i 2 bieg przy 40 km/h. na drugim bylbys w kololicach momentu
                  maksymalnego, ale zawsze mozesz zrobic reducje i wskakujesz na wyzsze obroty.
                  Tam do obrotow momentu maksymalnego jest juz daleko, ale sila 2x wieksza.

                  to dotyczy kazdej redukcji (5->4->3) oprocz 1 biegu, bo juz nie ma na co
                  zredukowac ;)
                  --
                  171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                  "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                  • dewulot1 Re: i wykresik 09.05.07, 20:25
                    Powoli ale do tego dochodzisz. Ustaliles juz ze absolutnie najwieksza osiagalna
                    sila na kolach (a wiec przyspieszenie) jest na pierwszym biegu. Teraz popatrz
                    na wykresik dla pierwszego biegu i powiedz czy to najwieksze przyspieszenie
                    jest przy najwiekszej mocy silnika (jak twierdzisz) czy przy maksymalnym
                    momencie silnika.
                    • tiges_wiz Re: i wykresik 09.05.07, 20:34
                      zawsze mozna dodac na dole biegow, ale to nie jest racjonalne z kilku przyczyn.
                      tam sie nie wykorzystuje calej dostepnej mocy, ktora teoretycznie mozna by bylo
                      wykorzystac jakby te biegi byly. Oczywiscie zawsze mozesz sobie urzadzic wyscigi
                      na jednym biegu.

                      --
                      171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                      "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                      • dewulot1 Re: i wykresik 09.05.07, 21:14
                        Konkursy przyspieszenia na jednym biegu, w dodatku w waskim zakresie predkosci
                        sa czesto wygrywane przez forumowiczow posiadajacych diesle.

                        Z tego wykresiku po prostu jest wniosek ze mozna zredukowac bieg, przejsc na
                        obroty wiekszej mocy a mniejszego momentu na silniku, i miec wiekszy moment na
                        kolach (i przyspieszenie) nizby sie mialo nie redukujac biegu. A kiedy
                        przyspieszenie jest najwieksze tez na tym wykresiku widac. Na jedynce przy
                        obrotach maksymalnego momentu na silniku.
                        • tiges_wiz Re: i wykresik 09.05.07, 21:23
                          tak .. dokladnie tak ...
                          pamietaj jednak, ze nie mozna miec za duzej sily na kolach na pierwszym biegu,
                          bo spowoduje to utrate przyczepnosci. Jest tez gorna granica (zalezna od g=9.81
                          m/s2). Wiele TD z olbrzymim momentem rusza w takim przypadku nawet z drugiego biegu.
                          --
                          171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                          "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                          • dewulot1 Re: i wykresik 09.05.07, 21:37
                            Te wartosci przyspieszen o ktorych ja mowie sa chwilowe. To znaczy ze po chwili
                            juz ich nie ma:) W rzeczywistosci liczy sie przyspieszenie w jakims zakresie,
                            albo wrecz w pelnym zakresie od startu do predkosci maksymalnej, a maksymalna
                            moc jest tylko w jednym punkcie pracy. Stad bierze sie duzo nieporozumien w
                            interpretacji pojecia "lepsze przyspieszenie" i jakze przeze mnie uwielbiane
                            dyskusje na forum. Kiedys jak bede w dobrym humorze rozpetam nastepna.
          • chris62 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 26.02.08, 15:31
            dewulot1 napisał:

            > o wiele bardziej
            > > pożyteczna rzecz niż moc maks. na górnych obrotach, której nijak wtedy
            > osiągnąć
            > > .
            >
            > A mnie sie wydawalo ze na wysokich obrotach juz masz moc maksymalna i nie
            > musisz jej osiagac, bo juz ja osiagnales.

            No więc tak jade 200 km/h mam 5 tys obr/min a moc maksymalną przy 5700 obr. /min
            to dlaczego już nie mogę takich obrotów uzyskać?
            Skoro nie uzyskałem takich obrotów to nie uzyskałem mocy maksymalnej i tu
            zadecyduje moment obrotowy, którego już mi brak.
            Na co chcecie redukować skoro na 4ce 200 km/h nie osiągnę tylko np. 180?
            Przy małych prędkośćiach OK macie rację zawsze można zredukować i zwiększyć
            moment na kołach ale jak się skrzynia kończy to już nie.
            Jechaliśmy na 2 Focusy: 1,6 100 KM benzynowy i 1,8 100 KM TD więc auta
            porównywalne wagą i mocą, cóż ... ten 1,6 nie dawał rady - mówię o gnaniu na
            maxa przez setki kilometrów autostrad niemieckich a nie o ściganiu się od
            świateł do świateł.
      • hipek_ewci Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 08.05.07, 10:02
        Jak jade na trase na przyklad Gdansk -Warszawa,to przed podroza modle sie zeby
        szczesliwie dojechac.Jade szybko w rytm innych ale nie szarzuje.Uicekam od
        skupisk kilku aut lub specjalnie zostaje w tyle.Kilku kierowcow z ambicjami to
        nieunikniony karambol.Wiele razy mijalem lezace w rowach auta ktore mnie
        wczesniej wyprzedzaly choc nie mialy ku temu powodu bo jechalem 120 -130 na
        godzine na drodze gdzie w zasadzie wolno 90.
        Ja jade zeby dojechac,nie wloke sie ,jade pewnie i bezpiecznie.
        No i wiele razy zdarzylo mi sie ucuekac calkiem na pobocze z mojego prawego
        pasa gy w ulamku sekundy ocenilem ze ten pedzacy z na przeciwka wyprzedzajcy na
        3-ciego nie wyrobi sie ze idzie na mnie na czolowe zderzenie z predkoscia ktora
        zapewni zlanie sie naszych blach i cial w jedna mase.To jest wlasnei to chore
        co obserwuje na szosach.Nie jazde dla przyjemnosci z odpoczynkiem na obiad w
        zjaezdzie czy karczmie,tylko jakies wyscigi gdzie nagroda jest smierc i
        masakra,a dla przegranych zycie.
        Naprawde warto o tym pomyslec zanim nie jest za pozno,szczegolnie jak sie
        wiezie tych ,ktorych sie podobno kocha!
        I badzcie pewni ze kultura jazdy pokrywa sie z kultura osobista.
        Jezeli juz wam nie szkoda waszego zdrowia czy zycia to pomyslcie o swoich
        pieknych autach ,ktore zmienicie w kupke zlomu.Tych ktore tak pieczolowicie
        pucowaliscie w garazu i ktorymi nie wyjechaliscie na posolona zima jezdnie!
        • jarche Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 08.05.07, 13:26
          Do: hipek_ewci
          Jakbym czytał swoje myśli. Za każdym razem wyjeżdżając w trasę mam świadomość,
          że moje życie zależy nie tylko ode mnie ale bardziej od szaleńców w różnej
          maści brykach, najczęściej z ubiegłego wieku. Jazda w Polsce to hazard, sport
          ekstremalny. Zasada jest prosta: im szybciej - tym lepiej. Policja z radarami
          tylko przeszkadza w zabawie.
          Jeżdżę przeprogramowanym przez Wetterauera TDi. Przeprogramowałem żeby
          zwiększyć swoje szance na przeżycie. Nie ścigam się. Nie muszę.
          Pozdrawiam - Jarek
    • karbonskiwidlak Tyle ze "leciwe beemki" sa troche szybsze LOL 08.05.07, 18:33
      Nawet starsze modele bmw np. moje E36 ktore ma ponad 11 latek ciągle bez
      problemu poradzi sobie z tym VW:P Pozatym nowe "beemki" maja silniki o
      przyspieszeniach mniej niz 7,5 sec do setki... wiec nie wiem skad ten tekscior
      w artykule:) Startując takim nowym VW z nową trojka w dieslu poprostu nie ma
      sie szans:) BMW 335d... 6,2 sec do setki i spalanie ponizej 9 litrow ROPY!
      • black_code Re: Tyle ze "leciwe beemki" sa troche szybsze LOL 08.05.07, 18:51
        karbonskiwidlak napisał:

        > Nawet starsze modele bmw np. moje E36 ktore ma ponad 11 latek ciągle bez
        > problemu poradzi sobie z tym VW:P Pozatym nowe "beemki" maja silniki o
        > przyspieszeniach mniej niz 7,5 sec do setki... wiec nie wiem skad ten
        tekscior
        > w artykule:) Startując takim nowym VW z nową trojka w dieslu poprostu nie ma
        > sie szans:) BMW 335d... 6,2 sec do setki i spalanie ponizej 9 litrow ROPY!

        Ale nowe M5 to chyba nie da rady Touranowi 1.4 czy da?

        --
        -
        prawdziwy-polak.matka-kurka.net/
        • wowo5 Re: Tyle ze "leciwe beemki" sa troche szybsze LOL 10.05.07, 04:46
          A ile tych M5 spotkales w Polsce? Wiekszosc BMW spotykanych w Polsce to
          mizerne 316 albo 318 jak sie trafi 320 albo 320d to juz rakieta. Takie scigacze
          sa w zasiegu Tourana na prostej co prawda ale zawsze. Nalezy jeszcze dodac, ze
          niektore z tych BMW to modele pelnoletnie, tzw bezwypadkowe czesto spawane z
          kilku egzemplarzy.
          --
          You know what I did before I got married? Anything I wanted to. (Henny Youngman)
    • qube Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 10.05.07, 11:00
      "kierowcy leciwych beemek" maja cos czego nie maja i nigdy miec nie beda
      kierowcy supermocnych i superszybkich VW - otoz maja PRZYJEMNOSC Z JAZDY.
      panowie "redaktorzy" - moc, przyspieszenie, sciganie sie to nie wszystko.

      a poza tym VW chocby nie wiem jak mocne i wypasione, z silnikiem od kosiarki
      zawsze bedzie TYLKO VW.

      "kierowcy leciwych beemek" - pozdrawia was bmwfan - kierownik e30 325iT.

      radosc z jazdy zaczyna sie od R6 :)
      • mameja21 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 10.05.07, 11:30
        > "kierowcy leciwych beemek" maja cos czego nie maja i nigdy miec nie beda
        > kierowcy supermocnych i superszybkich VW - otoz maja PRZYJEMNOSC Z JAZDY.

        Zwłaszcza z pierdzącymi wydechami zrobionymi z rynny , szybami oklejonymi
        workami od śmieci,w dresie i z łańcuchem od krowy pomalowanym na złoto na szyi
        i wyrazem twarzy debila- ci dopiero mają przyjemność z jazdy.
        • qube Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 10.05.07, 11:57
          mameja21 napisał:

          > Zwłaszcza z pierdzącymi wydechami zrobionymi z rynny , szybami oklejonymi
          > workami od śmieci,w dresie i z łańcuchem od krowy pomalowanym na złoto na szyi
          > i wyrazem twarzy debila- ci dopiero mają przyjemność z jazdy.

          zwlaszcza ci scigajacy sie z wygladajacymi podobnie wlascicielami golfow i
          innych malutkich kompaktow.

          jestes w stanie pojac ze debile zdarzaja sie wszedzie? a poza nimi sa jeszcze
          normalni ludzie - hobbysci - fani marek, dbajacy o auta, ich wyglad, stan
          techniczny, zgodnosc z oryginalem ale takze o kulture i zachowanie na drodze.

          no chyba ze sam na codzien chodzisz w dresie z lancuchem od krowy na szyi
          pomalowanym na zloto. pochwal sie czym jezdzisz - daj linka do fotki swojego
          auta, najlepiej razem ze soba na tym zdjeciu. tylko bez sciemy i bluzgania.
          • mameja21 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 10.05.07, 15:13
            qube napisał:
            > jestes w stanie pojac ze debile zdarzaja sie wszedzie? a poza nimi sa jeszcze
            > normalni ludzie - hobbysci - fani marek, dbajacy o auta, ich wyglad, stan
            > techniczny, zgodnosc z oryginalem ale takze o kulture i zachowanie na drodze.

            Oczywiście, przecież żartowałem.

            pochwal sie czym jezdzisz

            Benzynowym RS-em i nie jestem niezadowolony, ale zadowolony średnio.
    • gls1 Re: Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 26.02.08, 10:49
      Prawda jest taka, że NIemcy NIE ISTNIEJĄ w produkcji silników
      poniżej 3.0 . Powinni zając się udoskonalaniem V 12- tek itp.
      Pozatym zrobienie takiego czegoś jak 1.4 (twin turbo), gdzie jedno
      nazwano kompressssssor ( bo to dużo zmienia) i zapodanie aż 140 PS
      gdzie to coś spalic potrafi około 15 l PB/ 100 km to poprostu
      żałosne!! Tyle spali przy ostrym katowaniu 200 konny Cvivic R-type,
      więc po co komu silniczek na poziomie "murzyńskiego tuningu" w
      stylu: mam stary silnik 1.4 i nie chce przysieszac, no to dokręc mu
      kilka turbin i będzie jechał, to nic , ze będzie chlał jak "kamaz" i
      sypał się jak świąteczna choinka w marcu, ale będzie jezdzil lepiej
      he he!! iNż VW to przedszkolaki jeszcze i taka jest prawda. A propos
      silnikiem przyszłości będzie taki silnik który jest najmniej
      skomplikowany i najbardziej sprawny czyli raczej Diesel lub
      elektryk. Śmieszy mnie propagada że " 1.4 TSI to protoplaska silnika
      przyszłosci i zwrot w projektowaniu silników na świecie" he he!!
      Chyba uważaja tak jego nieudolni konstruktorzy a raczej "tunerzy"
      starego 1.4 . pozdrawiam fanatyków VW i i proszę was tylko o jedno:
      plujcie m amnie bo to miód dla moich oczu!!!! pozrawiam
    • 111slavo Pogromca ścigantów - VW Touran 1.4 TSI 26.02.08, 13:06
      Pomijajac za silnik 1.4 nalezy przypomniec wszystkim, ze wspomniany
      samochodzik jest najbardziej zawodnym i awaryjnym samochodem w
      historii testowanych na dlugich dystansach (100 000 i 200 000 km)
      przez badz co badz najbardziej proVW i stronniczy magazyn
      motoryzacyjny Europy AutoSwiat - AutoBild. Jak wielki byl ich zawod
      wzgledem tego auta az trudno sobie wyobrazic ;-)

      pozdr
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się