Dodaj do ulubionych

Które marki się zeszmaciły a które urosły?

IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 10:34
Które marki aut w Waszych oczach się zeszmaciły, a które urosły na miarę
porządnego auta?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lemmy Subiektywna lista wzlotow i upadkow IP: *.stacje.agora.pl 28.05.03, 15:41
      Do gory:
      Mazda: za stylistyke dwa plusy i jeden minus za uboga palete silnikow i wysoka cene
      Opel za coraz lepsza jakosc, przemyslana Merive i najmocniejsza Vectre GTS
      Alfa Romeo - swietna stylistyka i silniki
      Ford - za Mondeo ST220
      Cadillac - za przebojowosc (300 C, a zwlaszcza Sixteen!!!)
      Seat - za o niebo lepsza jakosc i coraz bardziej sportowy charakter
      Jaguar - za to, ze przestal bac sie nowoczesnosci
      Kia - brawa za Sorento

      W dol
      Audi - za A2 trafione jak kula w plot
      BMW - za poroniona - festyniarsko-barokowa stylistyke (jaka szkoda...) oraz system iDrive
      VW za jakosc i stylistyke (zwlaszcza Turana)
      Volvo - za kosmiczna cene dodatkow
      Rover - za to ze stoi, gdy inni biegna
      Mitsubishi - za coraz gorsza jakosc, rozczarowanie silnikiem GDI, bezplciowy restyling Carismy i brak godnych
      nastepcow Eclipsa i jakichkolwiek 3000GT
      Fiat - za niewybaczalna Multiple i fatalny restyling Punto
      Toyota - za brak 6cylindrowej limuzyny i mocnego terenowego diesla (tez szostki)
      Daewoo - wiadomo
      Renault - za to, ze jego Kangoo tak polubili akwizytorzy wszelkiej masci

      Bez zmian
      Citroen - minus za C5 wygladajace jak tlusty wieloryb i plus za sexy C3
      Honda - plus za Accorda, minus za awersje do szesciocylindrowych silnikow

      Sorry, jesli sie komus narazilem
      Pozdrawiam:-)
      Lemmy
        • Gość: Lemmy Errata IP: *.stacje.agora.pl 29.05.03, 15:52
          Chodzilo mi o C2 - to sztuka zrobic male auto z duzym pazurem.
          A co do C3 jest troche zbyt kragle, zeby nie powiedziec... nadete.
          Zgadzam sie, ze Hondzie nalezy sie minus za �uvanowienie� Civica
          Pozrawiam raz jeszcze:-)
          Lemmy
          • Gość: Milos Re: Errata IP: 62.233.141.* 03.06.03, 23:01
            Gość portalu: Lemmy napisał(a):

            > Chodzilo mi o C2 - to sztuka zrobic male auto z duzym pazurem.
            > A co do C3 jest troche zbyt kragle, zeby nie powiedziec... nadete.
            > Zgadzam sie, ze Hondzie nalezy sie minus za �uvanowienie� Civica
            > Pozrawiam raz jeszcze:-)
            > Lemmy

            W erracie zapomnaiałeś jeszcze poprawić Toyoty - jak to brak 6 cyl.
            limuzyny ??? Sam taką jeżdżę - Camry 3.0 a jest jeszcze Avalon i mnóstwo modeli
            japońskich, w tym 12-cyl Century, ale to już inna bajka. Jak to brak mocnego
            terenowego diesla ??? A Land Cruiser ? Może nie 6 cyl ale bardzo mocny.

            Pzdr
      • 01boryna Re: Subiektywna lista wzlotow i upadkow 28.05.03, 16:14
        Gość portalu: Lemmy napisał(a):

        > Volvo - za kosmiczna cene dodatkow

        Witam

        Ceny dodatkow do Volvo (S 60) sa porownywalne do cen dodatkowego wyposazenia
        innych aut tej klasy. Natomiast samo Volvo jest tansze. Nie placi sie za marke.
        Dotyczy to cen w Niemczech. Poza tym trafne spostrzenia.

        Pozdrowienia
      • Gość: cytryniec Re: Subiektywna lista wzlotow i upadkow IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.05.03, 16:47
        Gość portalu: Lemmy napisał(a):

        > Fiat - za niewybaczalna Multiple i fatalny restyling Punto

        Nie zgadzam się z Multiplą,ciekawe auto.Za to Stilo koszmarne jak sen
        świątkarza,Punto też takie sobie.

        > Toyota - za brak 6cylindrowej limuzyny i mocnego terenowego diesla (tez
        szostki

        Po to jest Leksus.


        > Renault - za to, ze jego Kangoo tak polubili akwizytorzy wszelkiej masci

        Ale jest sympatyczne i można mu akwizytorów wybaczyć. Za to VelSatis wygląda
        jak pancernik Patiomkin po liftingu. Na co liczył Renault?Że będą toto kupować
        ci, co za młodu marzyli o pływaniu na łodziach podwodnych?

        > Citroen - minus za C5 wygladajace jak tlusty wieloryb

        Noooooo nieeeeeee! Tłusty wieloryb?! Sam jesteś tłusty wieloryb!
        Albo dwa!
        I kaszalot jeszcze!
        Ale mi podniosłeś ciśnienie!

        > Sorry, jesli sie komus narazilem

        I owszem.Chyba nakopię do du.. jakiejś staruszce.

        > Pozdrawiam:-)

        Też!;)


        • Gość: martynka Re: Subiektywna lista wzlotow i upadkow IP: *.lukowa7.waw.pl 28.05.03, 17:04
          Niestety cytryn- fanie, wyglądem C5 faktycznie przypomina tłuste rybsko, ale
          nie da się zaprzeczyć, że świetnie się prowadzi, jest dopracowany a wnętrze
          tego auta jest wręcz idealne ( chodzi oczywiście o deskę itd.)

          Co mnie zawiodło?
          - prawdopodobnie zawiedzie mnie nowe clio, które ze zdjęć przypomina obleśnego
          civi-vana
          - prawdopodobnie zawiedzie mnie też golf V - gdyż także ze zdjęć na razie jest
          trochę "vanowaty", niestety jego kształty, powinny zostać klasyczne.
          - zawiodła mnie oczywiście Hondzia Civic - kiedyś miała charakter (tak jak moja
          hondzia a.d93, szerokie oponki, felki, wraaau), nowa civic nawet w wersji CTR
          jest mało znośna
          - nudne audi, a z A2 można by coś zrobić
          - wielkie plusy dla francuskich koncernów - za stylistykę, odwagę, rys
          drapieżności
          - ładny nowy accord - nareszcie coś japońskiego z polotem!
        • Gość: Lemmy Citroen C5 a wieloryby IP: *.stacje.agora.pl 02.06.03, 11:47
          Gość portalu: cytryniec napisał(a):
          > Noooooo nieeeeeee! Citroen C5 - tłusty wieloryb?! Sam jesteś tłusty wieloryb!
          > Albo dwa!
          > I kaszalot jeszcze!
          > Ale mi podniosłeś ciśnienie!

          Przepraszam za obrazenia moralne, ale okreslenie "tlusty wieloryb" padlo z ust
          mojej dziewczyny na widok srebrnego C5 kombii.
          Pewnie z innym nadwoziem i w ciemniejszym kolorze nie skojarzylby sie tak zle.
          Pozdrawiam:-)
          Lemmy
      • dreaded88 300 C to w sumie Chrysler... 28.05.03, 19:01
        Gość portalu: Lemmy napisał(a):

        > Cadillac - za przebojowosc (300 C, a zwlaszcza Sixteen!!!)

        Chociaż - czemu nie? Powinni się Amerykańcy wypowiedzieć, ale Chrysler w
        synergii z Daimlerem chyba idzie do góry.
        Crossfire ma płytę i silnik z Mercedesa CLK, dużo z MB ma być też w 300 C, a to
        raczej dobre znaki.
    • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 28.05.03, 20:20
      Urosły:

      - Opel: świetna Vectra-kamień milowy, czekam na Astrę i Omegę,
      - Alfa Romeo: 156, ale szybko muszą pokazać 157 i 167,
      - Renault: za bezpieczeństwo, bo technicznie ledwie przeciętnie,
      - Chrysler: tylko ze względu na 300C
      - Skoda: za przyzwoite auta,
      - Toyota: za Avensis,
      - Ford: za Mondeo i Focusa,

      Zeszły na psy:

      - BMW: za stylistykę, bo technicznie ścisła czołówka
      - Jaguar: za coraz tańsze modele, przedni napęd i diesle,
      - Rolls-Royce spadnie do kanału, jak zaczną montować diesle,



      Pozdrawiam
      • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 29.05.03, 00:52
        lemmy:
        "VW za jakosc i stylistyke (zwlaszcza Turana)"

        aaaahahahahahahahahahaha :D no nie moge! touran i stylistyka - buahahahaha!!!
        gdzie?! :D





        greenblack napisał:

        > Urosły:
        >
        > - Opel: świetna Vectra-kamień milowy, czekam na Astrę i Omegę,

        vectra to kamien milowy? niby dlaczego?

        > - Alfa Romeo: 156, ale szybko muszą pokazać 157 i 167,

        oj tak! ale niech poprawia jakosc!

        > - Renault: za bezpieczeństwo, bo technicznie ledwie przeciętnie,

        i stylistyke

        > - Chrysler: tylko ze względu na 300C
        > - Skoda: za przyzwoite auta,
        > - Toyota: za Avensis,
        > - Ford: za Mondeo i Focusa,

        i za mazde :)

        >
        > Zeszły na psy:
        >
        > - BMW: za stylistykę, bo technicznie ścisła czołówka
        > - Jaguar: za coraz tańsze modele, przedni napęd i diesle,
        > - Rolls-Royce spadnie do kanału, jak zaczną montować diesle,

        -renault chce reaktywowac (ostatnio popularne slowo) dacie! o jezu...
        -porsche za cayenne. to moze ferrari SUV? aston-martin pick-up? lamborghini
        daruje sie LM002 bo oni i tak traktory robia!
        -daewoo - bo sie rozpadlo
        >
        >
        > Pozdrawiam


        a co z saabem?! :D

        pozdr!
        • Gość: Tomek F. Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? IP: 195.116.99.* 29.05.03, 10:29
          Urosly:
          Toyota - coraz lepsze i do tego ladniejsze auta
          Mazda, Nissan, Honda - jak zawsze solidne a teraz do tego ladne szczegolnie
          Primera
          Renault - za zaawansowana technike przejawiajaca sie w najbezpieczniejszych
          autach na swiecie
          Peugeot/Citroen - za bardzo dobre diesle z filtrem czasteczek stalych i bardzo
          duza poprawe jakosci produkowanych aut (szczegolnie ten pierwszy)
          Ford - za szybkie wyjscie z dolka dzieki dobrym nowym modelom Focus, Mondeo i
          zwalczenie kiepskiej opinii
          BMW - za najnowsza technike, stylistyka dyskusyjna
          Skoda - za REWELACYJNY marketing


          W dol:
          VW - kiepska polityka firmy przejawiajaca sie w wewnetrznym kanibalizmie,
          nieciekawa stylistyka (Touran), coraz nizsza jakosc
          Opel - pograzajacy sie w krzysie, nowa Vectra: brzydka, slabe hamulce,
          Fiat - kiepska polityka, coraz gorsza stylistyka choc jakosc coraz lepsza
          Daewoo - wiadomo
          Seat - ale tylko jesli chodzi o polski rynek brak umiejetnosci znalezienia sie
        • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 29.05.03, 20:36
          links2 napisał:


          > vectra to kamien milowy? niby dlaczego?

          Wykończenie na poziomie najlepszych. Wersja 3.2 - fantastyczna.


          > > - Renault: za bezpieczeństwo, bo technicznie ledwie przeciętnie,
          >
          > i stylistyke

          Tak, zrobili wielki krok w stronę kiczu.


          > i za mazde :)

          Tak, 6 jest świetna, ale te linie już były w Xedosie 6.


          > -porsche za cayenne.

          Ma być wersja 4.0 TDI :O

          > to moze ferrari SUV?

          Ferrari nie, ale Maserati i Bentley tak.


          > a co z saabem?! :D

          Saab utrzymał swoją pozycję, chociaż ESP i ksenony w ostatnich 2 latach to
          ogromny postęp.


          Pozdrawiam
          • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 12:00
            greenblack napisał:

            >
            > Wykończenie na poziomie najlepszych. Wersja 3.2 - fantastyczna.

            ale vectra B taz byla jednym z najlepszych aut w tej klasie (te pare lat temu)
            do tego ladniejsza
            od vectry GTS V6 lepsze mondeo ST220
            >
            >
            > Tak, zrobili wielki krok w stronę kiczu.

            coz, kazdy ma swoj gust. mi sie podoba.

            >
            > Tak, 6 jest świetna, ale te linie już były w Xedosie 6.

            racja, ale technicznie 6 jest lepsza - w koncu to mondeo
            >
            >
            > > -porsche za cayenne.
            >
            > Ma być wersja 4.0 TDI :O

            no nie!
            >
            > > to moze ferrari SUV?
            >
            > Ferrari nie, ale Maserati i Bentley tak.

            maseratti suv widzialem (ofkoz na zdjeciu ;)) ale bentleya to jeszcze nie.
            buahahahaha bentley suv! bedzie mial kolo zapasowe na tylnej klapie? 4x4 staly
            czy przod z dolaczanym tylem? bedzie konkurowal z land roverem? bedzie mial
            gumowe dywaniki co by skory od conolyego nie pobrudzic? a plastikowy pojemnik
            w bagazniku jak w xara picasso, taki na zakupy albo na grzyby? :)
            bentley do VW nalezy? to by duzo wyjasnialo...
            chociaz maseratti nalezy do ferrari a ferrari do fiata. a suva i tak
            popelnili :/
            >
            >
            > > a co z saabem?! :D
            >
            > Saab utrzymał swoją pozycję, chociaż ESP i ksenony w ostatnich 2 latach to
            > ogromny postęp.

            a u mnie chyba jednak stracil. jakis taki zastoj u nich. ale i tak ich lubie!
            >
            >
            > Pozdrawiam


            pozdr!
            • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 12:08
              links2 napisał:


              > od vectry GTS V6 lepsze mondeo ST220

              Ale do Mondeo nie kupisz automatycznej skrzyni.


              > racja, ale technicznie 6 jest lepsza - w koncu to mondeo

              Może jest większa, bezpieczniejsza, ale czy lepsza?


              > no nie!

              Tak. Nie chcieli V10 z Ludowozu, za to wzięli V8 z Audi.


              > 4x4 staly
              > czy przod z dolaczanym tylem?

              Pewnie stały.

              bedzie konkurowal z land roverem? bedzie mial
              > gumowe dywaniki co by skory od conolyego nie pobrudzic?

              Na podłodze są dywaniki wełniane, a nie sora:P


              > a u mnie chyba jednak stracil. jakis taki zastoj u nich. ale i tak ich lubie!

              Jaki zastój?! Przecież tam jeden nowy model na 15 lat był szokiem.



              Pozdrawiam
              • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 13:27
                greenblack napisał:
                >
                > Ale do Mondeo nie kupisz automatycznej skrzyni.

                tak jak do focusa ST 170 ani focusa RS!
                to tak jakbys chcal disla do tego sportowego, jakby nie patrzyc, auta :P
                >
                >
                > Może jest większa, bezpieczniejsza, ale czy lepsza?

                na pewno drozsza niz uzywana xedos :)
                >
                >
                > Tak. Nie chcieli V10 z Ludowozu, za to wzięli V8 z Audi.

                po co im to? co, diler bedzie klientom wyliczal po ilu tys.kilometrow sie to
                zwroci? ;)
                a gdzie tan dzwiek silnika??? :/
                >
                >
                > Pewnie stały.

                a juz myslalem ze przod z dolaczanym tylem, jak w octavi ;)
                >
                >
                > Na podłodze są dywaniki wełniane, a nie sora:P

                eeeeee, to juz nawet skory skapia?
                >
                >
                > Jaki zastój?! Przecież tam jeden nowy model na 15 lat był szokiem.

                u innych marek tez kiedys ta zmiana pokolen trwala dluzej. ale teraz jest
                inaczej. 9-5 juz jest troche nie na czasie, a na nastepce trzeba bedzie czekac
                i czekac. bedzie taki biedny 9-5 tylko zalegal w salonach :(
                subaru tez sie nie spieszy, a jakos nie ma sie wrazenia za tam wszyscy
                pozasypiali.
                >
                >
                >
                > Pozdrawiam


                rowniez pozdrawiam!
                • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 14:13
                  links2 napisał:


                  > tak jak do focusa ST 170 ani focusa RS!
                  > to tak jakbys chcal disla do tego sportowego, jakby nie patrzyc, auta :P

                  Sportowe auto, to Ferrari. Mocny silnik nie czyni auta od razu sportowym,
                  zwłaszcza, kiedy ma przedni napęd. Wóz średniej klasy z V6 i mocą około 200 KM
                  nie jest dla mnie autem sportowym.


                  > subaru tez sie nie spieszy, a jakos nie ma sie wrazenia za tam wszyscy
                  > pozasypiali.

                  Subaru pokazuje nowe samochody zdecydowanie częściej. Przecież obecne Legacy ma
                  5 lat, a już jest następca. Impreza co kilka lat przechodzi facelifting.
                  Forester też w zeszłym roku przeszedł modernizację. I własciwie jaki jest sens
                  porównywania Subaru z Saabem?



                  Pozdrawiam
                  • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 14:45
                    greenblack napisał:

                    > Sportowe auto, to Ferrari. Mocny silnik nie czyni auta od razu sportowym,
                    > zwłaszcza, kiedy ma przedni napęd. Wóz średniej klasy z V6 i mocą około 200
                    KM nie jest dla mnie autem sportowym.

                    o "sportowosci" auta decyduje jego cherakter. dla mnie audi s4, subaru
                    impreza, BMW M5 to sportowe auta cala geba! mimo ze maja 4 drzwi.
                    troche mniej ale tez - alfy GTA, focus RS (a przedni naped!)
                    a ferrari lamborghini czy co lepsze porsche to absolutne mistrzostwo swiata,
                    nieosiagalne dla innych. tu uzylbym okreslenia "supersportowe" ;)

                    no dobra, GTS V6 i ST220 to auta usportowione, a nie sportowe.
                    >
                    >
                    > Subaru pokazuje nowe samochody zdecydowanie częściej. Przecież obecne Legacy
                    ma 5 lat, a już jest następca. Impreza co kilka lat przechodzi facelifting.
                    Forester też w zeszłym roku przeszedł modernizację. I własciwie jaki jest sens
                    porównywania Subaru z Saabem?

                    5 lat to tak srednio akurat. a impreza ile ma lat? dwa feceliftingi niewiele
                    zmieniaja. forester przeszedl facelifting, ale to tylko facelifting.
                    a subaru z saabem zestawiam dlatego ze jedni i drudzy specjalnie sie nie
                    spiesza z nowymi modelami. moze to i dobrze, bo maja czas na dopracowanie,
                    testy, itd. (subaru)
                    >
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam

                    oczywiscie ja takze pozdrawiam!
                    • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 14:54
                      links2 napisał:


                      > o "sportowosci" auta decyduje jego cherakter. dla mnie audi s4, subaru
                      > impreza, BMW M5 to sportowe auta cala geba!

                      Tak, ale S4 i M5 mają V8, a Impreza i S4 4x4.

                      mimo ze maja 4 drzwi.
                      > troche mniej ale tez - alfy GTA, focus RS (a przedni naped!)
                      > a ferrari lamborghini czy co lepsze porsche to absolutne mistrzostwo swiata,
                      > nieosiagalne dla innych.

                      Przecież nie wykluczyłem tych marek.


                      > 5 lat to tak srednio akurat. a impreza ile ma lat?

                      3.

                      > moze to i dobrze, bo maja czas na dopracowanie,
                      > testy, itd.

                      W 2007 9-5 będzie najlepiej "dopracowanym" autem na rynku. Chyba nawet nieco
                      przepracowanym.


                      Pozdrawiam


                      PS Pisze się "Maserati".
                      • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 15:32
                        greenblack napisał:

                        > Tak, ale S4 i M5 mają V8, a Impreza i S4 4x4.

                        no to mowie (pisze raczej) ze liczy sie charakter i przeznaczenie auta! a nie
                        rodzaj napedu, budowa i wielkosc silnika! dlatego rozne przyklady dalem.
                        >
                        >
                        > Przecież nie wykluczyłem tych marek.

                        czyli zgadzasz sie ze przednionapedowy focus RS i alfy GTA to auta sportowe?
                        >
                        > 3.

                        co? to chyba ta wersja z okraglymi lampami! a wczesniej to co bylo? pies?
                        >
                        > W 2007 9-5 będzie najlepiej "dopracowanym" autem na rynku. Chyba nawet nieco
                        > przepracowanym.

                        no to napisalem ze chodzi mi o subaru! w tej chwili moze konstruuja nowego
                        forestera, dopracowuja go, robia wszystkie mozliwe testy. i za jakis czas moze
                        pokaza na jakiejs wystawie. i wtedy to bedzie najlepiej dopracowany samochod
                        na swiecie :) "robienie" nowego modelu troche musi potrwac, bo inaczej
                        wychodza jakies buraki i inne "choroby wieku dzieciecego". to raczej nie
                        przypadek ze subaru nie mialo (chyba?) akcji ze wzywaniem wlascicieli do
                        serwisow w celu usuniecia usterek.
                        >
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        >
                        > PS Pisze się "Maserati".

                        nie czepiaj sie :)



                        pozdrawiam!
                        • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 15:38
                          links2 napisał:



                          > czyli zgadzasz sie ze przednionapedowy focus RS i alfy GTA to auta sportowe?

                          Pisząc "tych marek", miałem na myśli Porsche i Lamborghini.

                          >
                          > co? to chyba ta wersja z okraglymi lampami! a wczesniej to co bylo? pies?

                          Wcześniej to był zupełnie inny samochód. To jakby mowić, że Golf ma 30 lat.


                          Pozdrawiam
                          • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 17:18
                            ale macie wymagania! sportowe to od porsche turbo w gore?! no bez przesady.
                            sa sportowe (st170, GTA) Sportowe (M5, S4) i SPORTOWE (ferrari, lamborghini) -
                            no bo nie wmuwicie mi ze alfa 147 GTA to zwykle auto do jazdy po miescie i na
                            zakupy!

                            w 2000r to byl chyba facelifting a nie calkiem nowy model subaru.


                            pozdr!
                            • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 17:25
                              links2 napisał:

                              > ale macie wymagania! sportowe to od porsche turbo w gore?! no bez przesady.
                              > sa sportowe (st170, GTA) Sportowe (M5, S4) i SPORTOWE (ferrari, lamborghini) -

                              Tak, bo nie można rozmieniać się na drobne.

                              > no bo nie wmuwicie mi ze alfa 147 GTA to zwykle auto do jazdy po miescie i na
                              > zakupy!

                              To auto do palenia gumy, nic więcej.

                              > w 2000r to byl chyba facelifting a nie calkiem nowy model subaru.

                              Tak samo, jak Mondeo I i Mondeo II.

                              > pozdr!


                              Pozdrawiam
                            • Gość: Marek Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? IP: *.atlanta.ga.us 30.05.03, 17:25
                              A ty mi nie wmowisz ze Ferrari z salonu jest samochodem
                              sportowym. Wyskocz takim na wyscig to Cie wysmieja...
                              Mozna oczywiscie kupic wersje sportowa Ferrari - stala
                              kiedys w Andretti na sprzedaz - jedyne $350K, ale zmiany
                              sa radykalne (klatka, blokady klap, ogolone wnetrze,
                              hamulce, silnik itp.) Tak samo Impreza STi nie jest
                              samochodem sportowym tylko pojazdem dla podstarzalych
                              tatusiow lubiacych udawac ze sa sportowcami.
                              • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 17:45
                                marek: no nie, jak ferrari nie jest sportowe... to lepper jest miss polonia!
                                mareczku, mylisz auta sportowe z wyczynowymi (wyscigowe albo rajdowe)!!! nie
                                chodzi o wyscigi!

                                greenblack: z ta impreza to ja musze sprawdzic. moze wiesz gdzie mozna o tym
                                poczytac? bo mi sie wydawalo ze to tylko modernizacja byla...

                                a alfa GTA to jednak cos wiecej niz spalarka do gum jak jakis byle golf po
                                tuningu! mocno zmienione zawieszenie w stosunku do "normalnej" (i tak bardzo
                                dobrej) alfy, hamulce, ukl.kierowniczy... no i to wnetrze!


                                pozdr!
                              • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 17:59
                                Gość portalu: Marek napisał(a):

                                > A ty mi nie wmowisz ze Ferrari z salonu jest samochodem
                                > sportowym. Wyskocz takim na wyscig to Cie wysmieja...

                                Mylisz samochód sportowy z wyczynowym.

                                To może z innej strony. Samochód sportowy, to według mnie wóz, który został
                                skonstruowany od podstaw z myślą o jak najlepszych osiągach. Wszelkie
                                przerabiane kompakty, limuzyny, SUVy, choćby nie wiem, jak mocne były, odpadają.


                                Pozdrawiam
                                • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 18:17
                                  dwoch na jednego?! niesprawiedliwe! bo zawolam dr.esiarza czy jak mu tam ;)

                                  greenblack: odpadaja w takim razie:
                                  M3, M5, RS4, RS6, impreza STi, misiek evo VII...
                                  no jak to nie sa sportowe (mniej lub bardziej) auta to co jest sportowe?!?!?!
                                  a F360 modena chalenge stradale tez odpada. no bo na bazie zwyklej modeny. a
                                  zwykla modena zostala przeznaczona nie tylko to szybkiej (oj, bardzo!) jazdy,
                                  ale tez ma nawet bagaznik, i zapewnia te minimum komfortu!

                                  co dla was jest sportowe? seryjnie produkowane, a nie wyczynowe!
                                  a ferrari enzo ferrari tez za slabe? a lamborghini murcielago? a porsche
                                  carrera GT? a bugatti veyrona czy jak mu tam?

                                  pozdr.
                                  • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 20:10
                                    links2 napisał:


                                    > greenblack: odpadaja w takim razie:
                                    > M3, M5, RS4, RS6, impreza STi, misiek evo VII...

                                    To są samochody usportowione - mniej lub bardziej.

                                    > i zapewnia te minimum komfortu!

                                    Jeździłeś? Wiesz?

                                    >
                                    > co dla was jest sportowe? seryjnie produkowane, a nie wyczynowe!

                                    Przede wszystkim napęd na tył albo 4x4. 0-100 poniżej 5s.

                                    > a ferrari enzo ferrari tez za slabe? a lamborghini murcielago? a porsche
                                    > carrera GT? a bugatti veyrona czy jak mu tam?

                                    To są samochody sportowe.


                                    Po prostu mamy inne punkty widzenia. Dla Ciebie 150-konny kompakt, to już
                                    samochód usportwiony, a 200-konny sedan już sportowy.



                                    Pozdrawiam
                                    • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 21:00
                                      greenblack napisał:

                                      > To są samochody usportowione - mniej lub bardziej.

                                      takie M5 moze stanowic konkurenta dla "sportowego" 911. a jeden
                                      jest "usportowiony" a drugi "sportowy" ?
                                      >
                                      >
                                      > Jeździłeś? Wiesz?

                                      jezdzilem! mialem gre need for speed! a ze krzeslo mam wygodne... ;)
                                      ale pytania zadajesz. a ty jezdziles ktoryms z tych aut co o nich mowimy? to
                                      skad wiesz ktory sportowy a ktory nie? licza sie wrazenia z jazdy a nie
                                      techniczne "pierdoly" typu "a M5 to na bazie limuzyny..."
                                      >
                                      > To są samochody sportowe.

                                      uff! ulzylo mi! juz myslalem ze sportowe auta nie istnieja.
                                      >
                                      >
                                      > Po prostu mamy inne punkty widzenia. Dla Ciebie 150-konny kompakt, to już
                                      > samochód usportwiony, a 200-konny sedan już sportowy.

                                      przyznalem Ci racje ze GTS V6 i ST220 to auta usportowione tylko.
                                      a alfa 147 GTA ma 250 konikow. to chyba niemalo? to juz nie jest po prostu
                                      kompakt, konkurent golfa!
                                      a przedni naped tez mi sie niezbyt podoba w takim aucie. podobno nastepne alfy
                                      beda mialy tylny! mam nadzieje.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Pozdrawiam


                                      ja takze pozdrawiam!
                                      • greenblack Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 21:07
                                        links2 napisał:


                                        > takie M5 moze stanowic konkurenta dla "sportowego" 911. a jeden
                                        > jest "usportowiony" a drugi "sportowy" ?

                                        Tak, bo M5 jest cięższe, ma wyżej położony środek ciężkości, bardziej
                                        turystyczne zawieszenie.


                                        > przyznalem Ci racje ze GTS V6 i ST220 to auta usportowione tylko.
                                        > a alfa 147 GTA ma 250 konikow. to chyba niemalo?

                                        I co z tego, że ma 250 KM. Zamontuję turbinę do Nubiry, osiągnę 300 KM i będę
                                        miał konkurenta dla Lamborghini?


                                        Pozdrawiam
                                        • links2 Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 30.05.03, 23:55
                                          greenblack napisał:

                                          > I co z tego, że ma 250 KM. Zamontuję turbinę do Nubiry, osiągnę 300 KM i
                                          będę
                                          > miał konkurenta dla Lamborghini?
                                          >
                                          no najpierw mi mowisz ze uwazam za usportowiony kompakcika z nedznym 150 KM.
                                          to ja mowie ze alfa ma wiecej jednak. a ty na to "co z tego". to o co chodzilo?
                                          jak za mala moc to zle, jak duzo to tez zle.

                                          to auto jest sportowe! z takim przeznaczeniem jest produkowane i kupowane. i
                                          to nie jest tylko marketingowy wymysl. alfa to jednak nie nubira.

                                          przedniego napedu nie bronie bo tez mi sie to nie podoba!

                                          a z daewoo to sie nie smiej, my teraz mamy LANOSA he he he ;)
                                          >
                                          > Pozdrawiam

                                          M5 moze nie jest tak dobra jak 911 (malo co jest) ale brakuje mu niewiele.

                                          a impreza STi i misiek evo VII sa sportowe? moim zdaniem bardziej na to
                                          zasluguja niz 911.



                                          pozdrawiam!


                                          ps. masz jakies info o tej modernizacji imprezy? bo jak poprzegladalem swoje
                                          gazetki stare to tam pisza o modernizacji:
                                          -nowy wyglad
                                          -wiekszy rozstaw kol i osi
                                          -felgi 17'' w standardzie
                                          -zmieniona geometra kol
                                          -wiekszy skok zawieszenia
                                          -nizszy srodek ciezkosci
                                          -kilka zmian w turbo - lepszy przebieg momentu
                                          -sprzeglo
                                          -wydech

                                          no to sa duze zmiany ale nowy model? to nie to co mondeo I i nowe mondeo.
                                          raczej jak golf I i golf II ;)

                                          pozdr raz jeszcze.
                              • Gość: bernstein Do Marka i greenblacka IP: *.icpnet.pl 06.06.03, 13:20
                                dziwi mnie ta rozbieznosc w rozumieniu slowa sportowy. Dla mnie samochod
                                sportowy to samochod ktorym mozna uprawiac sport. I tyle. I dla mnie samochodem
                                sportowym jest np Impreza STi bo bez zadnych przerobek mozna nim poscigac sie
                                chociazby w popularkach - a to juz jest sport.
                                i wg mnie taka impreza jest samochodem duzo bardziej sportowym niz np porsche
                                boxster S itp.
                                    • greenblack Re: Do Marka i greenblacka 06.06.03, 14:08
                                      Gość portalu: bernstein napisał(a):

                                      > a jaka znasz definicje sportu ? czy wg Ciebie rajdy popularne to nie jest
                                      > sport ? ciekawe...

                                      Zacznijmy od tego, że jazda samochodem czy motorem to dla mnie nie sport. A
                                      roznica między rajdami amatorskimi a F1 czy Mistrzostwami Świata jest taka, jak
                                      między Klasą B a Ligą Mistrzów.


                                      Pozdrawiam
                                              • greenblack Re: Do Marka i greenblacka 06.06.03, 15:12
                                                Gość portalu: bernstein napisał(a):

                                                > a dlaczego sie nazywaja "sportowe" ? skoro jak sam przyznales - jazda
                                                > samochodem to nie sport...

                                                To nie ja je tak nazwałem. Czy szachy, brydż i poker to też sport? A dlaczego
                                                Volvo XC90 jest nazywane samochodem terenowym?


                                                Pozdrawiam
                                                • Gość: bernstein Re: Do Marka i greenblacka IP: *.icpnet.pl 06.06.03, 15:32
                                                  xc90 jest czesciej klasyfikowany jako SUV ;)

                                                  Glownie chodzi mi o wykazanie, ze wchodzenie w tego typu dyskusje moze
                                                  prowadzic do absurdalnych wnioskow. Bo jak sam teraz zasugerowales - ten sam
                                                  problem jest z samochodami terenowymi- bo czy Forester to samochod terenowy? a
                                                  crv ? a bmw X5 ? To zalezy co kto rozumie pod pojeciem terenowy- dla jednych to
                                                  bedzie auto swietnie spisujace sie na drodze szutrowej albo lesnej z kaluzami
                                                  blota itp- czyli w lekkim terenie a dla innych bedzie to auto dobrze spisujace
                                                  sie w bardzo ciezkich warunkach.
                                                  I tak dla jednych sportowy samochod to bedzie Opel Kadett GSi- toz to ma w
                                                  koncu 150 KM ;) a dla innych sportowym samochodem bedzie dopiero od modeny w
                                                  gore. I tu problem tkwi w definicji - i nie ma co sie spierac w wielu postach
                                                  kto ma racje, poniewaz poki wyrazenie "samochod sportowy" nie jest jasno
                                                  okreslone i zdefiniowane - roznice w okreslaniu beda zalezec tylko i wylacznie
                                                  od indywidualnych oczekiwan i kryteriow.

                                                  Moje kryteria sa takie (nie wdajac sie w liczby i dane): samochod sportowy to
                                                  auto najlepiej czteronapedowe lub tylnonapedowe, zapewniajace wlasciwosciami
                                                  jezdnymi i moca silnika bezpieczne i kontrolowane poruszanie sie z duzymi
                                                  predkosciami po drogach, trzymanie sie drogi, gwarantujace wartosci
                                                  przyspieszen i opoznien na najwyzszym poziomie- do czego w glownej mierze
                                                  dazyli konstruktorzy.

                                                  Zgadzasz sie ze mna ?

                                                  Pozdrawiam
                                                  • greenblack Re: Do Marka i greenblacka 06.06.03, 15:41
                                                    Gość portalu: bernstein napisał(a):

                                                    > Moje kryteria sa takie (nie wdajac sie w liczby i dane): samochod sportowy to
                                                    > auto najlepiej czteronapedowe lub tylnonapedowe, zapewniajace wlasciwosciami
                                                    > jezdnymi i moca silnika bezpieczne i kontrolowane poruszanie sie z duzymi
                                                    > predkosciami po drogach, trzymanie sie drogi, gwarantujace wartosci
                                                    > przyspieszen i opoznien na najwyzszym poziomie- do czego w glownej mierze
                                                    > dazyli konstruktorzy.
                                                    >
                                                    > Zgadzasz sie ze mna ?

                                                    Oczywiście. To tylko bardziej wyszukane, prawnicze prawie;), sformułowanie
                                                    moich wcześniejszych opinni. Można by się jeszcze pokusić o określenie jakichś
                                                    danych, np. przyspieszenie 0-100 w 5s.

                                                    > Pozdrawiam


                                                    Pozdrawiam
                                                • links2 Re: Do Marka i greenblacka 07.06.03, 19:38
                                                  wyczynowa jazda samochodem to nie sport? (rajdy, F1 itp.)
                                                  sport to rywalizacja, wiec nawet te szachy moznaby uznac za sport. czemu nie?
                                                  a jazda motorem?
                                                  a żużlowcy?
                                                  a jazda rowerem? ;)


                                                  pozdr!
                                                  • greenblack Re: Do Marka i greenblacka 07.06.03, 21:45
                                                    Żużel to już w ogóle nie sport. Nienawidzę tego czegoś, popularnego tylko w
                                                    Polsce. Opium dla mas z miast pozbawionych klubów piłkarskich.


                                                    Jazda na rowerze oczywiście, że jest sportem. W sporcie chodzi o fizyczne
                                                    zmęczenie, dotlenienie, rozwój mięśni. W F1 decydują sprzęt i pieniądze.


                                                    Pozdrawiam
                                                  • links2 Re: Do Marka i greenblacka 07.06.03, 22:52
                                                    ja tez zuzla nie lubie, nie ogladam i nic mnie to nie obchodzi. ale to
                                                    rywalizacja, ludzie kibicuja tak jak koszykowce czy siatkowce (pilke nozna
                                                    pomijam bo tam tylko zadymy robia). bo o rywalizacje chyba chodzi!
                                                    nieprzypadkowo opisy i relacje z rajdow sa w gazetach w dziale "sport". no bo
                                                    co to jest? jak inaczej okreslisz wyscigi?
                                                    no i to tez wysilek raczej "fizyczny". szachy mozna rownie dobrze przestawiac
                                                    klikajac na ekrenie albo wydajac polecenia glosowe - tu tylko mozg sie liczy.
                                                    a w aucie kreci sie kierownica naciska pedaly no i trzeba "wyczuc" auto.
                                                    kierowca "czuje" sily odsrodkowe, przyspieszenia, wie kiedy auto idzie
                                                    poslizgiem itd.
                                                    a jak po paryz-dakar facio wyjdzie z auta to tez jest chyba niezle
                                                    zmeczony ? :)

                                                    a strzelanie z łuku albo pistoletu sportowego to sport?

                                                    co do F1 - zawsze wolalem rajdy - bo tam bardziej liczy sie wlasnie czlowiek!
                                                    tu sie zgadzam.

                                                    ale ta dyskusja jest bezsensowna, nie uwazasz? :)
                                                    spieramy sie o DEFINICJE co jest sportem a co nie, albo ktore auto mozna
                                                    nazwac sportowym a ktore na to nie zasluguje.


                                                    pozdrawiam!
                                                  • greenblack Re: Do Marka i greenblacka 08.06.03, 00:16
                                                    links2 napisał:


                                                    > co do F1 - zawsze wolalem rajdy - bo tam bardziej liczy sie wlasnie czlowiek!
                                                    > tu sie zgadzam.

                                                    W F1 człowiek właśnie najmniej się liczy. Gdyby nie regulamin, to samochody
                                                    byłyby sterowane z boksów.


                                                    Pozdrawiam
    • chaladia Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? 29.05.03, 15:52
      Dno upadku - Daewoo w Polsce. A tak się czuli pewni swego. Niemal właściciele
      europejskiej białej kolonii Żółtego Tygrysa...
      Fiat - za serwis, jakość, żałosne face-liftingi Cinquecento/Seicento, za
      wycięty nożem z kostkli masła Punto II, za Multiplę, na koniec za tylne okienko
      w Gingo.

      Wzrost - Hyundai za Getza, choć w Polsce nie potrafi go dobrze wyposażyć, ale
      przecież to już zupełnie europejski standard, no i Coupe...



      --
      Salaamu Wa-alleikum

      Chaladia Bolandi
    • Gość: Marek Moim zdaniem IP: *.atlanta.ga.us 29.05.03, 15:54
      - Ford ma nadal pod gorke
      - GM juz blisko szczytu, choc nowe wyroby nadal sa daleko
      od doskonalosci (CTS, Grand Prix)
      - Chrysler chyba ma juz z gorki - Pacifica jest
      niesamowita, Crossfire tez wyglada super, pozostale
      modele wydaja sie tez calkiem ladne choc wzorem Merca
      dosc nudne
      - Mercedes mial i ma z gorki - nowe E jest super. CLK
      tez. SL to najpiekniejszy kabriolet na rynku.
      - BMW ostatnio wpadlo w jakies dolki - poza M3 (o ktorym
      ludzie sie zle wypowiadaja - cieknie, bierze olej) reszta
      samocodow przezywa kryzys - 7'mka zbyt radykalna jak na
      gusta kupujacych, 5'tka przestarzala, 3'ka ladna ale
      czegos jej brakuje, X5 podobno slabo idzie, Z4 tez sie
      jako-tako sprzedaje.
      - Nissan i Infiniti sa ostro z gorki, ale pytanie jak
      dlugo. Samochody kontrowersyjne w wygladzie, jakosc
      podobno taka sobie, Maxima garbata, Murano jak Gremlin.
      - Honda i Acura na rownym - Accord zupelnie O.K., S2000
      sprzedaje sie podobno slabo ale to samochod niszowy, nowy
      TSX super, teraz kolej na nowego RL.
      - Lexus i Toyota - troszke pod gorke - nowe Camry
      sprzedaje sie swietnie ale ida na opinii. Za to Lexusy
      jakos ucichly - nic nowego sie nie pojawia (oprocz 2
      SUV), gdzie nastepca IS i GS?
      - Hyundai i Kia ma ostro z gorki - tanie samochody i
      nawet calkiem ladne.
      • moped Re: Moim zdaniem 30.05.03, 17:08
        ...a dlaczego nic nie mowicie o :
        Wolga - jeszcze takie cos sie toczy?
        Moskwicz - gdzie mozna znalezsc ta dume krajou przodujacego?
        Zaporozec - a w ogole jak tam dotrzec- toc daleko:))),
        no i te wspaniale Lazy, Gazy i inne gory zlomu....

        Trabanta - czasami widuje jakos "wywyzszonego", na jakis palach
        ...o co chodzi z tym chwaleniem sie z osigniec technicznych?

        na zakonczenie - najlepiej to pojedzcie do kraju Comendate Fidelo - tam to sa dopiero samochody!!!!

        a te marki do gory lub do dolu - kupisz - to sie przekonasz na wlasnej skorze:)))

        Panowie - piatek, weekend idzie - troche na luzie....
    • Gość: bkslash Re: Które marki się zeszmaciły a które urosły? IP: *.icis.pcz.pl 30.05.03, 18:31
      Jakie to szczescie, ze Mercedesom sie nie oberwalo. Jednak mimo sympatii musze
      powiedziec, ze Mercedesy tez juz nie sa takie jak kiedys - kumpel ma E230 (2
      letni) a ja mam C123 230CE (21 letni)- pojemnosci te same, moj nie ma zadnej
      elektroniki itp a E-klasa kumpla nie jest mi w stanie nawet dymu z opon
      powachac... Wspolczesnie zbyt duzo uwagi przywiazuja do wygladu a zbyt malo do
      jakosci. Wszystko teoretycznie jest super-hiper elektroniczne i z wodotryskami
      ale ... na krotko. Niestety w walce o klienta cos sie chyba zatracilo.
      Najbardziej widac to na VW - moje 20 letnie VW Derby trzymaja sie bez zarzutu
      a w nowych Polo ludzie narzekaja (i niestety w wiekszosci slusznie).
      Volkswagenie - pamietasz jeszcze czasy 'Garbuska'???
      pozdro
      • greenblack Obudź się bajkopisarzu 30.05.03, 20:14
        Gość portalu: bkslash napisał(a):

        > kumpel ma E230 (2
        > letni)

        E230 nie produkują od 1997, więc nie wiem, jakim cudem kumpel może mieć
        dwuletnią E230. Bajdurz dalej, ale już nie tutaj.


        Pozdrawiam

        • moped czego sie czepiasz.... 30.05.03, 23:18
          obojetnie jaki Mercedes...wiadomo - to tylko "pic, bujda i polysk"...no w tych tanszych modelach...

          Skierujcie swoja uwage na japonce,
          a jesli pragniesz miec nieustanne problemy
          to skoncentruj sie na niemieckich :)))))

          a, kotry z was jest szczesliwym posiadaczem "czerwonego sztandaru"? ...
          made in China :)))

          to juz weekend musi byc!!!
          • Gość: ryjek Re: czego sie czepiasz.... IP: *.acn.pl 30.05.03, 23:46
            Dla mnie najbardziej urósł Hyunday.

            Pamiętacie pierwsze wprowadzane na nasz rynek Pony? Były tanie a i tak nikt nie
            chcial ich kupować mimo, ze mialy silniki z Mitsubishi Lancera. Teraz Hyunday w
            rankingach awaryjności jest tuz za Toyotą a daleko przed nimieckimi i
            francuskimi autami. To ma swój wyraz równiez w cenie - kiedyś Sonata kosztowała
            tyle co np. Kia Clarus a teraz jest o 1/4 droższa - Hyunday już dobił do
            porzadnych marek - a nowa Sonata to bardzo elegancki samochód.

            W dół - VW - kiedyś wzór bezawaryjności i bardzo nobliwa marka w Polszy -
            dzisiaj....eeeee - jakby mniej
            • wowo5 Re: czego sie czepiasz.... 02.06.03, 02:10
              Chrysler - dol. Kompletna abdykacja. Firma projektuje karoserie do Mercow
              (Crossfire to SL w owczej skorze).
              GM - daje sygnaly pozytywne i negatywne: Cadillac - pozytywy: przejscie na
              tylny naped i niedlugo ponoc 4X4, CTS, XLR to wozy ciekawe. Negatywy: CTS
              dopiero z nowymi silnikami V8 z Corvette i V6 (tylko automat) dopiero ma sie
              pokazac.
              Pontiac - wciaz w lesie - nowy Grand Prix to wciaz nie to, moze GTO i nastepca
              Grand AMa cos zmienia.
              Saturn- cienko. Ion to porazka, a szkoda koncepcja dobra ale wykonanie
              kiepskie; Vue - dobrze sie sprzedaje; ma byc oferowany z silnikiem Hondy, ale
              nieciekawy.
              Buick - kiepsko. Randezvous - okropny, slaby silnik, antyczne Park Avenue,
              Regal, Century. Promien nadziei - GM zapowiedzial, ze nie bedzie oferowal mniej
              niz 200KM w Buickach.
              Opel - wciaz w lesie, podobnie jak Saab
              Ford - w Europie dobrze (Focus, Modeo i Fiesta dobrze sobie radza) w Stanach
              kiepsko: Taurus, Mustang stare, Focus - 12 akcji serwisowych (podobnie jak BMW
              X5), nadzieja Futura (na podwoziu Mazdy 6), Ford 500, GT (ma byc to woz klasy
              Ferrari). cdn
            • Gość: Heniu Re: czego sie czepiasz.... IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 16:28
              Gość portalu: ryjek napisał(a):

              > Dla mnie najbardziej urósł Hyunday.
              >
              > Pamiętacie pierwsze wprowadzane na nasz rynek Pony? Były tanie a i tak nikt nie
              >
              > chcial ich kupować mimo, ze mialy silniki z Mitsubishi Lancera. Teraz Hyunday w
              >
              > rankingach awaryjności jest tuz za Toyotą a daleko przed nimieckimi i
              > francuskimi autami. To ma swój wyraz równiez w cenie - kiedyś Sonata kosztowała
              >
              > tyle co np. Kia Clarus a teraz jest o 1/4 droższa - Hyunday już dobił do
              > porzadnych marek - a nowa Sonata to bardzo elegancki samochód.
              >
              > W dół - VW - kiedyś wzór bezawaryjności i bardzo nobliwa marka w Polszy -
              > dzisiaj....eeeee - jakby mniej

              Lejesz wode.Ja kupilem w Niemczech w 1989 roku VW Derby i w statystykach bezawaryjnosci byl daleko w tyle.Ale bylo dobre,proste,wytrzymale auto!Ciche i malo palil!!
        • Gość: bkslash Re: Obudź się bajkopisarzu IP: *.icis.pcz.pl 02.06.03, 12:49
          greenblack napisał:

          > Gość portalu: bkslash napisał(a):
          >
          > > kumpel ma E230 (2
          > > letni)
          >
          > E230 nie produkują od 1997, więc nie wiem, jakim cudem kumpel może mieć
          > dwuletnią E230.
          ... fakt - bylem nieprecyzyjny. Chodzilo mi o to ze samochod jest dopiero od
          dwoch lat w Polsce, wiec nie jest zlumpiony na polskich drogach. A data
          produkcji tamtego to marzec 98 - sluze dowodem rej. kumpla.
          Fakt pozostanie faktem - moje 21 letnie auto radzi sobie bez problemu z
          samochodem o poltorej dekady mlodszym. A przeciez takie to wszystko mialo byc
          lepsze, nowoczesne i skomputeryzowane!

          • greenblack Re: Obudź się bajkopisarzu 02.06.03, 17:11
            Gość portalu: bkslash napisał(a):


            > Fakt pozostanie faktem - moje 21 letnie auto radzi sobie bez problemu z
            > samochodem o poltorej dekady mlodszym. A przeciez takie to wszystko mialo byc
            > lepsze, nowoczesne i skomputeryzowane!

            A nie przyszło Ci do głowy, że E-klasa jest kilkaset kilo cięższa?



            Pozdrawiam
            • Gość: bkslash Re: Obudź się bajkopisarzu IP: *.kik.pcz.czest.pl 03.06.03, 14:03
              Racja - i tu wlasnie wychodzi ta 'nowoczesnosc'. Niby po co? naklasc
              cholerstwa i unowoczeniac silniki po to, zeby jezdzil wolniej i tyle samo
              palil ze wzgledu na mase? Jak komus przeszkadza cichy szum silnika w
              starszych 'mesiach' to niech sobie kupi nauszniki :) A poza tym zobaczymy jak
              wspolczesne samochody przejda probe czasu :) I nie chodzi o to zeby jezdzic z
              koniecznosci dwudziestoletnim trupem, tylko zeby sie rozkoszowac jazda pieknie
              utrzymanym klasycznym samochodem, ktory zwraca uwage bardziej niz
              wspolczesne 'super-hiper-cud-miod' jezdzidelka.
              • greenblack Re: Obudź się bajkopisarzu 03.06.03, 16:56
                Gość portalu: bkslash napisał(a):

                > Racja - i tu wlasnie wychodzi ta 'nowoczesnosc'. Niby po co? naklasc
                > cholerstwa i unowoczeniac silniki po to, zeby jezdzil wolniej i tyle samo
                > palil ze wzgledu na mase?

                A nie przyszło Ci do głowy, że to ze względu na bezpieczeństwo? Konstrukcja
                sprzed 20 lat w żadnym stopniu nie chroni pasażerów w zderzeniu przy 60 km/h, a
                nowe auto pozwala wyjść z tego bez szwanku. Jaką drogę hamowania ma takie 20-
                letnie pudło? Przy jakiej prędkości wypada z zakrętu?


                Pozdrawiam

                • links2 Re: Obudź się bajkopisarzu 03.06.03, 23:08
                  no wlasnie, od 20 letniego merca bezpieczniejsza jest fabia albo inna
                  popierdolka ale nowa i wmiare nowoczesna.
                  ale taki 20 letni klasyk fajnie wyglada, a nie taka plastikowa tandeta :)

                  a ja nie wierze zeby 20 letni merc byl tak samo dobry jak nowy



                  pozdr.
                  • Gość: bkslash Re: Obudź się bajkopisarzu IP: *.icis.pcz.pl 05.06.03, 12:54
                    links2 napisał:

                    > no wlasnie, od 20 letniego merca bezpieczniejsza jest fabia albo inna
                    > popierdolka ale nowa i wmiare nowoczesna.
                    ... fabia??? Powinni zrobic crashtesty - wyszloby rowno. Mojemu kumplowi (tez
                    ma Mesia ale W123 - czterodrzwiowy) kobieta w felicji wymusila pierwszenstwo.
                    Nie bylo szybko - jakies 40 km/h - kumpel mial pogieta tablice rej. i
                    stluczony prawy kierunkowskaz a z felicji ... no w kazdym razie niewiele
                    zostalo. To jest tylko kwestia stanu - jak kupisz przegnitego trupa to nie ma
                    co oczekiwac bezpieczensta i niewazne czy zgnitek to stary merc czy nowa fabia.

                    > ale taki 20 letni klasyk fajnie wyglada, a nie taka plastikowa tandeta :)
                    ... to juz dodatkowy plus. :)
                    pozdro
                • Gość: bkslash Re: Obudź się bajkopisarzu IP: *.icis.pcz.pl 05.06.03, 12:44
                  greenblack napisał:

                  > A nie przyszło Ci do głowy, że to ze względu na bezpieczeństwo? Konstrukcja
                  > sprzed 20 lat w żadnym stopniu nie chroni pasażerów w zderzeniu przy 60 km/h,

                  ... Nie wiem czy wiesz, ale w moim Mesiu sprzed 20 lat sa ... np.poduszki
                  powietrzne montowane juz w tamtych latach! Ze nie wspomne o wiekszej grubości
                  blach.

                  >
                  > nowe auto pozwala wyjść z tego bez szwanku.

                  ...czyzby? Poogladaj sobie troche zdjec ofiar wypadkow.

                  >Jaką drogę hamowania ma takie 20-
                  > letnie pudło? Przy jakiej prędkości wypada z zakrętu?
                  >
                  Tak sie sklada, ze to 'pudlo' ma obnizane i usztywniane przez AMG zawieszenie,
                  oraz sportowe 4 tloczkowe zaciski AMG. Droga hamowania ze 100 km/h wynosi 32,5
                  metra. Moze zle? A w zakrety na torze zdarzalo mi sie wchodzic ponad 160 km/h
                  i bylo dobrze.
                  • Gość: frax Re: Obudź się bajkopisarzu IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 05.06.03, 14:40
                    Ja bardzo lubie stare mercedesy. Nowych nie za bardzo co nie znaczy, ze
                    twierdze że to złe auta. Technicznie są super tylko stylistyka mi nie pasuje.
                    Pochwal się tym mercem. Czy wygląda jak oryginał czym nie daj Boże jest
                    tuningowany amatorsko? A może masz gdzieś zdjęcia?
                    P.S Kontrolowałeś air bag? podobno trzeba to robić co 10 lat.
                    Pozdro
                    • Gość: bkslash Re: Obudź się bajkopisarzu IP: *.icis.pcz.pl 05.06.03, 17:43
                      Witam. Tuning fabryczny AMG wiec nie gmerali przy nim 'tfjuningowcy'. Troszke
                      szkoda ze niepelna opcja, ale i tak jest super. Jesli chcesz, to zdjecie moge
                      Ci puscic na maila. Poduszki kazalem sprawdzic - a jakze - jak tylko go
                      kupilem. Wogole caly dzien go przegladali w serwisie MB i podziwom nie bylo
                      konca. Jakie to szczescie, ze poprzedni wlasciciel z chwilowego braku kasy
                      musial go sprzedac :) Mesio zimy nigdy nie widzial, wiec zadnej korozji itp.
                      Tylko felgi AMG musialem zdjac, bo dwie byly zalamane i schodzilo powietrze a
                      nie udalo mi sie dokupic takich samych. Na razie jezdze na 15" (bo takie
                      akurat mialem po poprzedniej 'beczusi') ale juz niedlugo beda piekne 11
                      ramienne bez rantow 17".
                      Pozdro
                  • qrakki999 32,5 m ze 100km / h ? Wow!!! 06.06.03, 11:50
                    Gość portalu: bkslash napisał(a):


                    > >
                    > Tak sie sklada, ze to 'pudlo' ma obnizane i usztywniane przez AMG
                    zawieszenie,
                    > oraz sportowe 4 tloczkowe zaciski AMG. Droga hamowania ze 100 km/h wynosi
                    32,5
                    > metra. Moze zle?

                    Q: Wow! To twój 20 letni MB pod tym względem jest bezkonkurenycjny dla
                    wszystkich obecnych seryjnych modeli Porsche, nie mówiac juz o MB. Przejrzyj
                    ostatni test hamulców w 10 autach w AMiS pod tytułem 'Brake dance' bodajze. Tam
                    nieobciażony /tylko kierowca/ MB E 220 CDi hamuje na 36 - 37 metrach /ze 100
                    km/h/. O ile mnie pamiec nie myli, a i ufam wiedzy 'greenblack'a' to mistrzem
                    opóznienia jest Porsche zatrzymujace sie na ok. 35 m! /mowimy caly czas o
                    hamowaniu ze 100 km/h/.

                    pzdr.
                    Q
                    • greenblack Re: 32,5 m ze 100km / h ? Wow!!! 06.06.03, 11:56
                      qrakki999 napisał:


                      > Q: Wow! To twój 20 letni MB pod tym względem jest bezkonkurenycjny dla
                      > wszystkich obecnych seryjnych modeli Porsche, nie mówiac juz o MB.

                      Zwróć uwagę na tytuł mojego pierwszego posta do bkslasha;)))

                      Przejrzyj
                      > ostatni test hamulców w 10 autach w AMiS pod tytułem 'Brake dance' bodajze.
                      Tam
                      >
                      > nieobciażony /tylko kierowca/ MB E 220 CDi hamuje na 36 - 37 metrach /ze 100
                      > km/h/.

                      S500 na oponach 245 z przodu i 275 z tyłu potrzebuje 35,7 m - wynik
                      fantastyzcny, ale jak widać daleko mu do 20-letniej konstrukcji bkslasha.

                      O ile mnie pamiec nie myli, a i ufam wiedzy 'greenblack'a' to mistrzem
                      > opóznienia jest Porsche zatrzymujace sie na ok. 35 m! /mowimy caly czas o
                      > hamowaniu ze 100 km/h/.

                      35 m to obecnie absolutne minimum.

                      > pzdr.
                      > Q


                      Pozdrawiam
                        • links2 Re: 32,5 m ze 100km / h ? Wow!!! 06.06.03, 13:44
                          a bkslash moze mial na mysli 325 metrow, tylko mu sie reka opsła i przecinek
                          postawil ;)

                          a jak on to wymierzyl? robil se proby na ulicy i linijka mierzyl? bo z tego co
                          zrozumialem to nie sa standartowe hamulce.

                          poza tym wkurza mnie ta dokladnosc co do 10 cm. bez sensu, taki dystans przy
                          100 km/h przejezdza sie szybciej niz sie pomysli. a jak do bagaznika wrzucisz
                          pare kilo kartofli to auto jest troche ciezsze i dalej sie zatrzyma. a
                          nawierzchnia? bedzie troche wilgotno i juz wynik sie zmieni! asfalt asfaltowi
                          tez nie rowny. wystarczy troche piasku, kurz albo liscie i droga hamowania
                          inna!

                          pozdr!
                        • Gość: bkslash Re: 32,5 m ze 100km / h ? Wow!!! IP: *.icis.pcz.pl 09.06.03, 13:05
                          Zgadzam sie, ze pomiar dokonywany przeze mnie nie jest dokladny. Ale taki
                          rezultat zostal zmierzony w trakcie testu. Na liczniku bylo rowno 100 km/h,
                          pedal hamulca nacisniety w trakcie zrownania przodu z chorogiewka. Normalnie
                          nie ma mozliwosci przeprowadzenia dokladniejszego pomiaru, chyba zeby uzyc
                          fotokomorki, jednak oczywiscie nie moge dac 100% rzetelnosci testu, tym
                          bardziej ze byl on dokonywany tylko raz na zimnych hamulcach. Jesli znasz
                          jakis lepszy sposob, to chetnie sprawdze 'obiektywna' droge hamowania mojego
                          Mesia. Poza tym duzo zalezy rowniez od uzycia ABS-u, ktory jednak troche droge
                          hamowania wydluza (w moim Mercedesie ABS zdemontowalem).
                          Acha - test byl dokonywany na pasie startowym starego lotniska. Hamulce
                          tarczowe, dwuobwodowe, czterotloczkowe AMG. Tarcze nacinane, srednicy nie
                          pamietam, ale moge zmierzyc. Blad moze wynikac ew. z innych felg - orginalnie
                          byly tam 17'' AMG 225/40 (wysokosci profilu nie jestem pewien) ale ze wzgledu
                          na uszkodzenie wymienione na 15'' 205/60. Predkosciomierz AMG wyskalowany do
                          17-tek, wiec moze tu lezy problem - trzebaby policzyc promienie toczne i
                          wyznaczyc ew. blad wskazania.
                          • greenblack I wszysytko jasne 09.06.03, 16:31
                            Gość portalu: bkslash napisał(a):

                            > Zgadzam sie, ze pomiar dokonywany przeze mnie nie jest dokladny. Ale taki
                            > rezultat zostal zmierzony w trakcie testu. _Na liczniku_ bylo rowno 100 km/h,

                            A nie przyszło Ci do głowy, że 20-letni prędkościomierz może już nie być
                            mistrzem precyzji? Rzeczywistą prędkość na poziomie 90 km/h można uznać za
                            optymistyczny wariant.

                            > pedal hamulca nacisniety w trakcie zrownania przodu z chorogiewka. Normalnie
                            > nie ma mozliwosci przeprowadzenia dokladniejszego pomiaru, chyba zeby uzyc
                            > fotokomorki, jednak oczywiscie nie moge dac 100% rzetelnosci testu, tym
                            > bardziej ze byl on dokonywany tylko raz na zimnych hamulcach. Jesli znasz
                            > jakis lepszy sposob, to chetnie sprawdze 'obiektywna' droge hamowania mojego
                            > Mesia.

                            Obiektywną drogę hamowania można określić tylko przy użyciu "piątego koła" i
                            dość skomplikowanej aparatury.

                            Poza tym duzo zalezy rowniez od uzycia ABS-u, ktory jednak troche droge
                            > hamowania wydluza (w moim Mercedesie ABS zdemontowalem).

                            Brawo! Tylko pochwalić za tak "rozsądne" działanie. Prawdziwemu kierowcu
                            eleketronika niepotrzebna. Przytoczone powyżej przeze mnie wyniki zmierzono z
                            ABSem.

                            > Acha - test byl dokonywany na pasie startowym starego lotniska. Hamulce
                            > tarczowe, dwuobwodowe, czterotloczkowe AMG. Tarcze nacinane, srednicy nie
                            > pamietam, ale moge zmierzyc. Blad moze wynikac ew. z innych felg - orginalnie
                            > byly tam 17'' AMG 225/40 (wysokosci profilu nie jestem pewien)

                            Czyli równie dobrze mogło to być 225/45, 225/50, 225/35.


                            20-letni prędkościomierz, niestandardowe koła, chałupniczy sposób "pomiaru" i
                            kwestia 32,5 m 100-0 kmh rozwiązana.


                            Pozdrawiam
                            • Gość: bkslash Re: I wszysytko jasne IP: *.kik.pcz.czest.pl 10.06.03, 13:08
                              greenblack napisał:

                              > A nie przyszło Ci do głowy, że 20-letni prędkościomierz może już nie być
                              > mistrzem precyzji? Rzeczywistą prędkość na poziomie 90 km/h można uznać za
                              > optymistyczny wariant.

                              ... szczegolnie przy przebiegu 115 tys. km? Nie rozsmieszaj mnie. Przyczyna
                              niedokladnosci na pewno nie jest wiek predkosciomierza.


                              > Obiektywną drogę hamowania można określić tylko przy użyciu "piątego koła" i
                              > dość skomplikowanej aparatury.

                              ...czyli jak sam widzisz wykorzystalem jedyna dostepna bez specjalnie duzych
                              nakladow metode.

                              > Brawo! Tylko pochwalić za tak "rozsądne" działanie. Prawdziwemu kierowcu
                              > eleketronika niepotrzebna. Przytoczone powyżej przeze mnie wyniki zmierzono
                              > z ABSem.

                              To poczytaj dokladnie - ABS nigdy nie mial za zadanie skrocic droge hamowania
                              a zapewnic STEROWNOSC samochodu przy jednoczesnym mozliwie jak najwiekszym
                              hamowaniu. Jednak wprawny kierowca, ktory umie wyczuc moment blokowania kola,
                              bez trudu zatrzyma sie na dystansie krotszym. Nie wierzysz? Zwroc sie do
                              wynalazcow tego systemu, czyli do firmy Mercedes-Benz. Tak wiec powtarzam -
                              korzysc z ABS-u jest tylko w trakcie gwaltownego hamowania polaczonego z
                              manewrowaniem. Cytujac Twoje ulubione rozpoczecie postu :"A nie przyszlo Ci
                              kiedys do glowy" dlaczego w samochodach wyczynowych nie stosuje sie ABS-u?
                              Dopiero od niedawna napomyka sie o tzw. "sportowym ABS-ie"

                              > Czyli równie dobrze mogło to być 225/45, 225/50, 225/35.
                              W tej chwili nie mam juz nawet tych opon, ale najprawdopodobniej bylo to
                              225/45.

                              >
                              >
                              > 20-letni prędkościomierz, niestandardowe koła, chałupniczy sposób "pomiaru"
                              > i kwestia 32,5 m 100-0 kmh rozwiązana.

                              Szkoda tylko ze umiesz skrytykowac, natomiast nie umiesz podac sposobu
                              przetestowania drogi hamowania bez wielkich nakladow. Z tego mniemam, ze swoj
                              samochod testowales po wynajeciu za 1.00000000000.... $ laboratorium :)
                              • greenblack Re: I wszysytko jasne 10.06.03, 13:22
                                Gość portalu: bkslash napisał(a):

                                > ... szczegolnie przy przebiegu 115 tys. km? Nie rozsmieszaj mnie. Przyczyna
                                > niedokladnosci na pewno nie jest wiek predkosciomierza.

                                Przec te 20 lat dokonał się jednak pewien postęp w dziedzinie dokładności
                                pomiarów.


                                > ...czyli jak sam widzisz wykorzystalem jedyna dostepna bez specjalnie duzych
                                > nakladow metode.

                                Jeszcze tańszą i równie miarodajną metodą jest zakręcenie kołem fortuny.


                                > To poczytaj dokladnie - ABS nigdy nie mial za zadanie skrocic droge hamowania
                                > a zapewnic STEROWNOSC samochodu przy jednoczesnym mozliwie jak najwiekszym
                                > hamowaniu.

                                Oczywiście, ale tylko na suchej nawierzchni. Na mokrym ABS już wygrywa,
                                zwłaszcza jeśli tylko koła z jednej strony auta hamują na mokrym.

                                Jednak wprawny kierowca, ktory umie wyczuc moment blokowania kola,
                                > bez trudu zatrzyma sie na dystansie krotszym.

                                A Ty oczywście jesteś tym wprawnym kierowcą.

                                Nie wierzysz? Zwroc sie do
                                > wynalazcow tego systemu, czyli do firmy Mercedes-Benz. Tak wiec powtarzam -
                                > korzysc z ABS-u jest tylko w trakcie gwaltownego hamowania polaczonego z
                                > manewrowaniem. Cytujac Twoje ulubione rozpoczecie postu :"A nie przyszlo Ci
                                > kiedys do glowy" dlaczego w samochodach wyczynowych nie stosuje sie ABS-u?

                                Po pierwsze - regulamin. Np. w 1994 ZAKAZANO stosowania ABS w F1. Widać
                                kierowcy wyścigowi są na tyle skromni i mało zdolni, że uznali ABS za przydatny
                                element.
                                Po drugie - teamy w rzeczywistości stosują nielegalnie ABS, TCS i nawet ukryty
                                ESP, i jeszcze kilka innych systemów, które trudno wykryć komisjom.


                                > Szkoda tylko ze umiesz skrytykowac,

                                Piramidalną głupotę trzeba demaskować.

                                natomiast nie umiesz podac sposobu
                                > przetestowania drogi hamowania bez wielkich nakladow. Z tego mniemam, ze swoj
                                > samochod testowales po wynajeciu za 1.00000000000.... $ laboratorium :)


                                Nawet jeśli we własnym zakresue testowałem drogę hamowania, to mam na tyle
                                rozumu, by nie uznawać ich wyników za miarodajne i nie ogłaszać ich na
                                publicznym forum. Osiągnięcie 32,5 dałoby mi powody do refleksji nad ich
                                prawdziwością, ale, jak widać, nie każdy tak rozumuje.


                                Pozdrawiam
                                • Gość: bkslash Re: I wszysytko jasne IP: *.kik.pcz.czest.pl 10.06.03, 16:10
                                  greenblack napisał:


                                  > Przec te 20 lat dokonał się jednak pewien postęp w dziedzinie dokładności
                                  > pomiarów.

                                  Różnica w błędzie jest czysto kosmetyczna. Jesli uważasz, ze układy cyfrowe
                                  stosowane obecnie są bezbłędne, to się grubo mylisz.

                                  > Oczywiście, ale tylko na suchej nawierzchni. Na mokrym ABS już wygrywa,
                                  > zwłaszcza jeśli tylko koła z jednej strony auta hamują na mokrym.

                                  ... a zapewne podawane przez Ciebie wyniki sa uzyskiwane na mokrym asfalcie?
                                  Nie sadze, wiec po co ta dygresja.

                                  > A Ty oczywście jesteś tym wprawnym kierowcą.

                                  Mam juz przejechane ponad 1.000.000 km na roznych samochodach, wiec moge
                                  powiedziec ze wiem kiedy moj samochod traci przyczepnosc, badz kiedy blokuja
                                  mu sie kola. Dla Ciebie to zapewne strata czasu (no bo przeciez ufasz ABSowi)
                                  ale ja bardzo czesto cwicze na torze. I nie jestem Hołowczycem, ale umiem
                                  wyczuc samochod i ABS mi przeszkadzal zamiast pomagac. No ale podobnie jak
                                  wymyslono 'idioten-kamery' to i 'idioten-samochody' beda mialy swoich
                                  zwolennikow. Tylko nie zapominaj, ze kazda rzecz jest tylko na tyle dobra, na
                                  ile dobry jest najslabszy element. A w samochodzie najslabsza jest niestety
                                  elektronika. Ze nie wspomne o tym, co zrobia milosnicy gadzetow ufajacy w ich
                                  super-hiper-cyfrowa niezawodnosc, gdy ten gadzet im nawali w najmniej
                                  oczekiwanym momencie.


                                  > Po pierwsze - regulamin. Np. w 1994 ZAKAZANO stosowania ABS w F1. Widać
                                  > kierowcy wyścigowi są na tyle skromni i mało zdolni, że uznali ABS za
                                  > przydatny element.

                                  nie mowimy o F1 tylko o samochodach bardziej zblizonych do seryjnych.

                                  > Po drugie - teamy w rzeczywistości stosują nielegalnie ABS, TCS i nawet
                                  > ukryty ESP, i jeszcze kilka innych systemów, które trudno wykryć komisjom.

                                  :) Bo czujnik ABS jest trudnowykrywalny :) a rozdzielacz schowali pod
                                  pache :)))

                                  > Nawet jeśli we własnym zakresue testowałem drogę hamowania, to mam na tyle
                                  > rozumu, by nie uznawać ich wyników za miarodajne i nie ogłaszać ich na
                                  > publicznym forum. Osiągnięcie 32,5 dałoby mi powody do refleksji nad ich
                                  > prawdziwością, ale, jak widać, nie każdy tak rozumuje.
                                  >

                                  W takim razie nie stosuj sie do ograniczen predkosci, bo przeciez ciezko uznac
                                  wskazania predkosciomierza za miarodajne :)
                                  Tyle mi wyszlo przy probie - koniec, kropka. A nie bede tego poprawial na
                                  132,5 'bo innym wychodzi inaczej'. Zauwaz, ze zaznaczylem, ze test byl mocno
                                  amatorski. W takim samym tescie samochody moich kolegow uzyskiwaly rezultaty w
                                  zakresie 34-37 metrow, wiec test byl o tyle miarodajny, ze pozwolil ustalic
                                  ktory z naszych samochodow ma jakrotsza droge hamowania.
                                  Jak np. stwierdzisz, ze Twoje auto pali 10 l/100 km. to tez jest to prymitywny
                                  test, bo przeciez nie pobierales paliwa z miarki a dystrybutory czesto
                                  przeklamuja. No ale Ty pewnie nigdy nie mowiles ile Twoj samochod pali :> Wiec
                                  zanim zaczniesz na kims wieszac psy, to zastanow sie czy nie dokonywales sam
                                  mnostwa amatorskich testow.

                                  • greenblack Re: I wszysytko jasne 10.06.03, 16:33
                                    Gość portalu: bkslash napisał(a):


                                    > ... a zapewne podawane przez Ciebie wyniki sa uzyskiwane na mokrym asfalcie?
                                    > Nie sadze, wiec po co ta dygresja.

                                    Żeby zadać kłam twierdzeniu, że ABS tylko wydłuża drogę hamowania.


                                    > nie mowimy o F1 tylko o samochodach bardziej zblizonych do seryjnych.

                                    To po co zacząłeś z samochodami sportowymi?


                                    > :) Bo czujnik ABS jest trudnowykrywalny :) a rozdzielacz schowali pod
                                    > pache :)))

                                    W małym chipie mieści się sporo ukrytych możliwości.

                                    > Jak np. stwierdzisz, ze Twoje auto pali 10 l/100 km. to tez jest to
                                    prymitywny
                                    > test, bo przeciez nie pobierales paliwa z miarki a dystrybutory czesto
                                    > przeklamuja.

                                    A nie przyszło Ci do głowy, że mam komputer pokładowy?

                                    No ale Ty pewnie nigdy nie mowiles ile Twoj samochod pali :> Wi
                                    > ec
                                    > zanim zaczniesz na kims wieszac psy, to zastanow sie czy nie dokonywales sam
                                    > mnostwa amatorskich testow.

                                    Nawet jeżeli tak było i mierzyłem coś butem albo sznurowadłem, to się tym
                                    publicznie nie chwalę. A wynik 32,5 m ze 100-0 powinien zastanowić każdego
                                    laika, a już na pewno takiego znawcę jak Ty.



                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: bkslash Re: I wszysytko jasne IP: *.icis.pcz.pl 11.06.03, 12:13
                                      greenblack napisał:

                                      > Żeby zadać kłam twierdzeniu, że ABS tylko wydłuża drogę hamowania.

                                      nie powiedzialem ze tylko wydluza.


                                      > To po co zacząłeś z samochodami sportowymi?

                                      mialem na mysli np. samochody N-grupowe

                                      > W małym chipie mieści się sporo ukrytych możliwości.

                                      co ladnie swiadczy ze nie odrozniasz elementow koncowych (czyli czujnika) od
                                      elementow sterujacych (czyli np.ukladu scalonego mowiac w uproszczeniu)

                                      > A nie przyszło Ci do głowy, że mam komputer pokładowy?

                                      ktory oczywiscie sie nie myli :)(zreszta uzywanie slowa 'komputer' do
                                      mikrokontrolera to uproszczenie z Twojej strony - no ale przeciez ty piszesz
                                      wszystko precyzyjnie:> ) To ciekawe dlaczego do pomiarow uzywa sie innego
                                      sprzetu?

                                      > Nawet jeżeli tak było i mierzyłem coś butem albo sznurowadłem, to się tym
                                      > publicznie nie chwalę.

                                      Nie na chwaleniu rzecz polega tylko na podaniu zmierzonych wartosci

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się