Dodaj do ulubionych

ABC samochodowego tuningu

IP: *.trzcianka.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 15:44
calkiem niezla strona.znalazlem to czego szukalem!!!
Obserwuj wątek
    • n0ras "znawstwo" 12.08.03, 10:17
      Powalające jest "znawstwo" autora:
      "zamiana opon na znacznie szersze pociągnie za sobą (...) gorszy
      współczynnik oporu powietrza, zwany Cx" - wpływ szerokości opon
      na Cx jest zaiste ogromny :))));
      "aluminiowe felgi, jako lżejsze od stalowych" - sęk w tym, że
      znakomita większość alu jest cięższa :)))
      " Kolejne kilkaset złotych - i samochód... nie ma klamek", a
      właściciel - dowodu rejestracyjnego (po pierwszym spotkaniu z
      Policją/stacją diagnostyczną.

      Ale moda na tjónink jest tak agresywna, że trzeba coś napisać -
      byle co.
    • h.i.p Re: ABC samochodowego tuningu 12.08.03, 10:52
      "To nie tuning. To żenada." - Tak kończy się ten artykuł.

      To prawda. W polskim wydaniu to rzeczywiście żenada. I nie tylko. Tuning nie
      tylko kojarzy się z włochatymi kotkami i dyndającymi CD. Tuning kojarzy się z
      chamstwem ryczących, oklejonych workami na śmieci psychopatów motoryzacyjnych,
      dla których drogi publiczne są miejscem eksponowania swego chamstwa i
      prostactwa (pozdrawiam piękne miasto Toruń). Pierwszą rzeczą jaką
      robi "prawdziwy" polski tuningowiec to zastanawianie się co zrobić aby bardziej
      ryczało. No bo w jaki inny sposób potrafi zaspokoić swoją potrzebę zwrócenia na
      siebie uwagi? W żaden. Przecież ten ćwok nie ma nic do zaoferowania.

      "Po co? Jaki sens ma poprawianie fabryki?

      Takie pytania słyszy się i dziś. Odpowiedź jest wciąż ta sama - po to, by
      samochód lepiej jeździł i lepiej wyglądał. By wyróżniał się spośród tysięcy
      innych. By mówił o swym właścicielu: to ktoś, komu nie wszystko jedno, czym i
      jak jeździ. Kto lubi swój samochód. Kto chce, by pasował do niego, jak dobrze
      skrojony garnitur. A czy ten garnitur jest gustowny, czy nie, to już zupełnie
      inna sprawa."

      hip: I rzeczywiście: te wszystkie tuningowane wraki z pewnością lepiej jeżdzą
      od nowych samochodów. Z pewnością lepiej wyglądają obwieszone kuriozalnymi
      skrzydłami, oblepione workami i pierdzące pudła. Ach jakaż to elegancja!
      Wyróżniają się. I owszem. I oczywiście mówią wiele o właścicielu. Oto chamek i
      prostaczek, niedowartościowany buraczek który musi za wszelką cenę zwrócić na
      siebie uwagę. Gnojek nie potrafiący się w życiu sensownie realizować. Tak
      oszpecony samochód istotnie do niego pasuje.
      Czy to jest gustowne? Odpowiedź jest prosta. Ważniejsze, że tuning w polskim
      wydaniu to nie tylko szpetota i bezguście - to pospolite chamstwo.

      pozdrawiam wszystkich nie odczuwających chorobliwej potrzeby zwracania na
      siebie uwagi (szczególnie w taaki sposób)
      • Gość: Gradus Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.biomag.uni-jena.de 12.08.03, 11:51
        h.i.p napisał:

        > oszpecony samochód istotnie do niego pasuje.
        > Czy to jest gustowne? Odpowiedź jest prosta.
        Ważniejsze, że tuning w polskim
        > wydaniu to nie tylko szpetota i bezguście - to
        pospolite chamstwo.

        nie byles nigdy zagranica czy co?

        Na prawde hip jestes smieszny z ta bezsensowna krucjata.
        Jak Ci pierdza pod oknem to zadzwon na policje... ale Ty
        nie zadzwonisz bo "i tak nie przyjada"... wolisz
        produkowac ciagle identyczne watki na forum...

        w sumie chyba jestes gorszy od druidopodobnych... oni
        przynajmniej zmieniaja tematy co jakis czas a Ty ciagle w
        kolko jedno i to samo...
        • h.i.p Re: ABC samochodowego tuningu 12.08.03, 13:25
          Gość portalu: Gradus napisał(a):

          > Na prawde hip jestes smieszny z ta bezsensowna krucjata.
          > Jak Ci pierdza pod oknem to zadzwon na policje... ale Ty
          > nie zadzwonisz bo "i tak nie przyjada"... wolisz
          > produkowac ciagle identyczne watki na forum...
          >
          > w sumie chyba jestes gorszy od druidopodobnych... oni
          > przynajmniej zmieniaja tematy co jakis czas a Ty ciagle w
          > kolko jedno i to samo...

          hip: Tak bardzo bolą Cię moje opinie o tuningowcach? Dlaczego? Czyżby podobał
          Ci się ten styl bycia?
          • Gość: Gradus Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.biomag.uni-jena.de 12.08.03, 14:05
            h.i.p napisał:

            > hip: Tak bardzo bolą Cię moje opinie o tuningowcach?
            Dlaczego? Czyżby podobał
            > Ci się ten styl bycia?

            po prostu martwie sie o Ciebie... mam wrazenie, ze jak
            widzisz przerobione auto to juz chyba wlosy z glowy
            rwiesz i pazokcie obgryzasz...

            ale oczywiscie na policje jeszcze nigdy nie zadzwoniles w
            zwiazku z halasem pierdzacych wydechow ? mam racje?

            a co do mojego zwiazku z tuningiem to kupilem samochod
            juz troche przerobiony (bo nie bylo mnie stac na nic
            lepszego ) i to co mi najbardziej przeszkadzalo to po
            prostu usunalem... zdjalem miedzy innymi brewki z
            reflektorow...

            Jak bardzo chcesz to moge Ci nawet zdjecia auta
            zaprezentowac...

            Tiuning u innych mi nie przeszkadza, czasem sie z
            jakiegos przesadzonego auta najwyzej w duchu posmieje...
            A sam gdybym mial w aucie cos zmieniac to tylko i
            wylacznie kupilbym jakies ladne alufelgi i tyle...
            • h.i.p Re: ABC samochodowego tuningu 12.08.03, 14:27
              Gość portalu: Gradus napisał(a):

              > po prostu martwie sie o Ciebie...

              hip: Wzruszająca jest Twoja troska...

              mam wrazenie, ze jak
              > widzisz przerobione auto to juz chyba wlosy z glowy
              > rwiesz i pazokcie obgryzasz...

              hip: Nie. Po prostu wiem kto znajduje się w środku takiego pudła.
              >
              > ale oczywiscie na policje jeszcze nigdy nie zadzwoniles w
              > zwiazku z halasem pierdzacych wydechow ? mam racje?

              hip: Nie raz informowałem policję. Przyjechali, pokręcili się, pojechali. Z
              tego nic nie wynika.

              > a co do mojego zwiazku z tuningiem to kupilem samochod
              > juz troche przerobiony (bo nie bylo mnie stac na nic
              > lepszego ) i to co mi najbardziej przeszkadzalo to po
              > prostu usunalem... zdjalem miedzy innymi brewki z
              > reflektorow...

              hip: A teraz zgaduję: pierdzidło zostawiłeś. Podobnie jak worki na śmieci. Bo
              to przecież prestiż!

              > Jak bardzo chcesz to moge Ci nawet zdjecia auta
              > zaprezentowac...

              hip: Przykro mi, ale mnie to nie interesuje.

              > Tiuning u innych mi nie przeszkadza, czasem sie z
              > jakiegos przesadzonego auta najwyzej w duchu posmieje...
              > A sam gdybym mial w aucie cos zmieniac to tylko i
              > wylacznie kupilbym jakies ladne alufelgi i tyle...

              hip: Mnie tuning też nie przeszkadza. Dopóki nie jest to czyste chamstwo i
              kryminał. Przykładów aż nadto było w Toruniu.
              • Gość: Gradus Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.biomag.uni-jena.de 12.08.03, 14:51
                h.i.p napisał:

                > mam wrazenie, ze jak
                > > widzisz przerobione auto to juz chyba wlosy z glowy
                > > rwiesz i pazokcie obgryzasz...
                >
                > hip: Nie. Po prostu wiem kto znajduje się w środku
                takiego pudła.

                np. kto?

                > >
                > > ale oczywiscie na policje jeszcze nigdy nie zadzwoniles w
                > > zwiazku z halasem pierdzacych wydechow ? mam racje?
                >
                > hip: Nie raz informowałem policję. Przyjechali,
                pokręcili się, pojechali. Z
                > tego nic nie wynika.

                czyli rozumiem, ze stala sobie banda z pierdzacymi
                tlumikami (przeciez ciagle przyjezdzaja pod Twoje
                okno...) i policja udawala, ze ich nie widzi... czy moze
                Ty jestes zbyt przewrazliwiony i po prostu niebiescy nie
                mieli do kogo sie przyczepic...

                >
                > > a co do mojego zwiazku z tuningiem to kupilem samochod
                > > juz troche przerobiony (bo nie bylo mnie stac na nic
                > > lepszego ) i to co mi najbardziej przeszkadzalo to po
                > > prostu usunalem... zdjalem miedzy innymi brewki z
                > > reflektorow...
                >
                > hip: A teraz zgaduję: pierdzidło zostawiłeś. Podobnie
                jak worki na śmieci. Bo
                > to przecież prestiż!

                "worki na smieci" sa z tylu wiec sa legalne. Gdyby byly z
                przodu to bym je zdjal... nie ma to nic wspolnego z
                prestizem... (poprzednik zalozyl, bo bal sie o
                glosniki)... sam bym chyba folii nie zalozyl ale ma ona
                pare zalet i dlatego nie bede jej zrywal.

                tlumik nie pierdzi wiec nie musze zmieniac...

                >
                > > Jak bardzo chcesz to moge Ci nawet zdjecia auta
                > > zaprezentowac...
                >
                > hip: Przykro mi, ale mnie to nie interesuje.

                nie musi Ci byc przykro. Zaproponowalem Ci zdjecia bo
                zaczeles cos mnie atakowac jako "tjuningowca"...

                >
                > > Tiuning u innych mi nie przeszkadza, czasem sie z
                > > jakiegos przesadzonego auta najwyzej w duchu posmieje...
                > > A sam gdybym mial w aucie cos zmieniac to tylko i
                > > wylacznie kupilbym jakies ladne alufelgi i tyle...
                >
                > hip: Mnie tuning też nie przeszkadza. Dopóki nie jest
                to czyste chamstwo i
                > kryminał. Przykładów aż nadto było w Toruniu.

                jesli chodzi ci tylko o kryminal to czego sie czepiasz
                "workow na szybach"?? Moze po prostu lubisz sie czepiac i
                tyle? Jedni maja Fabie a Ty masz "worki na szybach" i
                pierdzacy wydech?
                • h.i.p Re: ABC samochodowego tuningu 12.08.03, 15:11
                  Gość portalu: Gradus napisał(a):

                  Moze po prostu lubisz sie czepiac i
                  > tyle? Jedni maja Fabie a Ty masz "worki na szybach" i
                  > pierdzacy wydech?

                  hip: Jeśli dla Ciebie "problem" Fabii i problem pierdzących wydechów i
                  nieprzestrzegania prawa to podobne problemy, to nie bardzo mamy o czym
                  dyskutować.
                  A co do działań policji to nie będę opisywał szczegółów bo to nie ma w tym
                  przypadku żadnego znaczenia.
                  Co do worków na śmieci to są przepisy regulujące ich zastosowanie. Zresztą nie
                  będę się powtarzał bo temat był dyskutowany wielokrotnie. W poście poniżej
                  umieściłem linki. Możesz się zapoznać ze szczegółami.
                  • Gość: Gradus Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.biomag.uni-jena.de 12.08.03, 15:30
                    h.i.p napisał:

                    > Gość portalu: Gradus napisał(a):
                    >
                    > Moze po prostu lubisz sie czepiac i
                    > > tyle? Jedni maja Fabie a Ty masz "worki na szybach" i
                    > > pierdzacy wydech?
                    >
                    > hip: Jeśli dla Ciebie "problem" Fabii i problem
                    pierdzących wydechów i
                    > nieprzestrzegania prawa to podobne problemy, to nie
                    bardzo mamy o czym
                    > dyskutować.

                    dla Ciebie nie jest problemem nieprzestrzeganie prawa
                    tylko wlasnie glownie "worki na szybach" o czym baaaardzo
                    czesto oznajmiasz swiatu (np. na tym forum)...

                    Problem "nieprzestrzegania prawa" to jest sprawa jasna i
                    nawet nie za bardzo jest tu o czym dyskutowac.

                    Wiec jesli ktos ciagle przyjezdza pod Twoje okno z
                    nieprzepisowym tlumikiem to dzwon na policje do skutku.
                    Moze wreszcie patrol na nich trafi...

                    > A co do działań policji to nie będę opisywał szczegółów
                    bo to nie ma w tym
                    > przypadku żadnego znaczenia.

                    coraz bardziej jestem przekonany, ze jednak nigdy nie
                    zadzwoniles...

                    > Co do worków na śmieci to są przepisy regulujące ich
                    >zastosowanie.

                    no wlasnie...
                    wiec po co byl ten glupi komentarz o workach i prestizu??
                    • greenblack Re: ABC samochodowego tuningu 12.08.03, 16:56
                      Gość portalu: Gradus napisał(a):

                      > Wiec jesli ktos ciagle przyjezdza pod Twoje okno z
                      > nieprzepisowym tlumikiem to dzwon na policje do skutku.
                      > Moze wreszcie patrol na nich trafi...

                      Skoro policja bezczynnie przygląda się "nielegalom", to na jakiej podstawie mam
                      zakładać, że rozprawi się z tjuninkowym motłochem? Zresztą w szeregach
                      policjantów jest sporo tjuninkowców.


                      Pozdrawiam
                    • h.i.p Re: ABC samochodowego tuningu 13.08.03, 08:13

                      > dla Ciebie nie jest problemem nieprzestrzeganie prawa

                      hip: Pozwól, że ja będę się wypowiadał na temat co jest dla mnie problemem, a
                      co nie.

                      > tylko wlasnie glownie "worki na szybach" o czym baaaardzo
                      > czesto oznajmiasz swiatu (np. na tym forum)...

                      hip: 1. Bo najczęściej są nielegalne, o czym możesz przeczytać na forach
                      tuningowych gdzie młodzi tuningowcy dopytują się co zrobić aby policja się nie
                      czepiała.
                      2. Bo mi się nie podobają i kojarzą z gangsterką z Woroneża.

                      > Wiec jesli ktos ciagle przyjezdza pod Twoje okno z
                      > nieprzepisowym tlumikiem to dzwon na policje do skutku.
                      > Moze wreszcie patrol na nich trafi...

                      hip: Naiwność. W Polsce policja nie zajmuje się "głupstwami". W garażu pod moim
                      budynkiem były włamania do samochodów. Zadzwoniono na policję a oni mówią, że
                      teraz nie mają czasu i przyjadą za 2 godziny.
                      Prawda jest taka, że przy głównych ulicach nie da się już normalnie mieszkać bo
                      bandy zdziczałych idiotów opatrzonych w ryczące wydechy zapieprzają po mieście
                      100-120 km/h. Policja jest wielokrotnie informowana o tym. Zdecydowano
                      zainstalować fotoradar. Do tej pory jeszcze go nikt nie widział. Co z tego, że
                      czasem powiadomiona policja przyjedzie pod McDonalda, miejsce kultu swołoczy
                      pseudotuningowej: popatrzą, legitymują i wszystko. Były akcje przeciwko teh
                      hołocie w Poznaniu i Olsztynie. Ale to są sporadyczne akcje celem poprawienia
                      wizerunku policji. Potem wszystko wraca do normy. Zdaj sobie człowieku wreszcie
                      sprawę z realiów.
                      I zrozum czy jest polski tuning.
                      Oto lektura:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6756342&a=6756342
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6720426&a=6720426
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=6716844&a=6716844

                      > coraz bardziej jestem przekonany, ze jednak nigdy nie
                      > zadzwoniles

                      hip: Nie interesują mnie Twoje przekonania w tej sprawie.

                      > wiec po co byl ten glupi komentarz o workach i prestizu??

                      hip: Głupota to cecha większości tuningowców, a komentarz odnosi się właśnie do
                      dziecinady jaką jest zalepianie szyb i chowanie się przed patrolami policji.
                      Gdyby policja w ogóle nie reagowała to niejeden zalepiłby sobie wszystkie szyby
                      75% przyciemnieniem. Niestety, ludzka głupota nie zna granic.
        • h.i.p Re: ABC samochodowego tuningu 12.08.03, 14:42
          Gość portalu: maq napisał(a):

          > Czy mogłbyś kiedyś sprecyzować o co Ci chodzi, z kim i przeciwko czemu
          > walczysz ? (ewentualnie wskaż linka do takiej treści)


          hip: Wielokrotnie to czyniłem. Inni przeciwnicy plagi pseudotuningu na tym
          forum także. Oto kilka przykładów:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4972398&a=4972398
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6764264&a=6764264
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5990376&a=5990376
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4682604&a=4682604
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4590361&a=4590361
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4494527&a=4494527

          pozdr
          • Gość: maq Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.id.pl 12.08.03, 15:14
            Ok, dzięki za odpowiedź
            ale te wątki nie dokońca rozjaśniły mi sytuację.
            Zrozumiałem, że nie znosisz właścicieli przerobionych aut.
            Nie znosiz też tych, którzy łamią prawo i powodują jeżdżą niebezpiecznie są
            chamami a nawet przestępcami.
            Moje pytanie, czy Twoja krucjata wymierzona jest w sumę tych dwóch zbiorów,
            iloczyn, czy może tylko w jeden z nich?
            • h.i.p Re: ABC samochodowego tuningu 12.08.03, 15:18
              Gość portalu: maq napisał(a):

              > Ok, dzięki za odpowiedź
              > ale te wątki nie dokońca rozjaśniły mi sytuację.
              > Zrozumiałem, że nie znosisz właścicieli przerobionych aut.
              > Nie znosiz też tych, którzy łamią prawo i powodują jeżdżą niebezpiecznie są
              > chamami a nawet przestępcami.
              > Moje pytanie, czy Twoja krucjata wymierzona jest w sumę tych dwóch zbiorów,
              > iloczyn, czy może tylko w jeden z nich?

              hip: O tym też wielokrotnie pisałem. Nie mam nic przeciwko tym, którzy sobie
              modyfikują pojazdy zgodnie z prawem, respektują powszechnie przyjęte normy
              społeczne i użytkują sprawny technicznie i spełniający wszystkie normy pojazd
              na drogach publicznych zdodnie z przepisami KD.
              pozdr
              • Gość: maq Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.id.pl 12.08.03, 15:38
                Jak więc zrozumieć te dwa cytaty ?
                "Wyróżniają się. I owszem. I oczywiście mówią wiele o właścicielu. Oto chamek i
                prostaczek, niedowartościowany buraczek który musi za wszelką cenę zwrócić na
                siebie uwagę. Gnojek nie potrafiący się w życiu sensownie realizować. Tak
                oszpecony samochód istotnie do niego pasuje. Czy to jest gustowne? Odpowiedź
                jest prosta. Ważniejsze, że tuning w polskim wydaniu to nie tylko szpetota i
                bezguście - to pospolite chamstwo."

                a potem

                "Nie mam nic przeciwko tym, którzy sobie modyfikują pojazdy zgodnie z prawem,
                respektują powszechnie przyjęte normy społeczne i użytkują sprawny technicznie
                i spełniający wszystkie normy pojazd na drogach publicznych zdodnie z
                przepisami KD."

                • Gość: Gradus Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.biomag.uni-jena.de 12.08.03, 15:47
                  Gość portalu: maq napisał(a):

                  > Jak więc zrozumieć te dwa cytaty ?
                  > "Wyróżniają się. I owszem. I oczywiście mówią wiele o
                  właścicielu. Oto chamek i
                  > prostaczek, niedowartościowany buraczek który musi za
                  wszelką cenę zwrócić na
                  > siebie uwagę. Gnojek nie potrafiący się w życiu
                  sensownie realizować. Tak
                  > oszpecony samochód istotnie do niego pasuje. Czy to
                  jest gustowne? Odpowiedź
                  > jest prosta. Ważniejsze, że tuning w polskim wydaniu to
                  nie tylko szpetota i
                  > bezguście - to pospolite chamstwo."
                  >
                  > a potem
                  >
                  > "Nie mam nic przeciwko tym, którzy sobie modyfikują
                  pojazdy zgodnie z prawem,
                  > respektują powszechnie przyjęte normy społeczne i
                  użytkują sprawny technicznie
                  > i spełniający wszystkie normy pojazd na drogach
                  publicznych zdodnie z
                  > przepisami KD."
                  >

                  no wlasnie to jest caly hip...
                • h.i.p dla zmęczonych upalnym latem... 13.08.03, 08:00
                  Gość portalu: maq napisał(a):

                  > Jak więc zrozumieć te dwa cytaty ?
                  > "Wyróżniają się. I owszem. I oczywiście mówią wiele o właścicielu. Oto chamek
                  i
                  > prostaczek, niedowartościowany buraczek który musi za wszelką cenę zwrócić na
                  > siebie uwagę. Gnojek nie potrafiący się w życiu sensownie realizować. Tak
                  > oszpecony samochód istotnie do niego pasuje. Czy to jest gustowne? Odpowiedź
                  > jest prosta. Ważniejsze, że tuning w polskim wydaniu to nie tylko szpetota i
                  > bezguście - to pospolite chamstwo."
                  >
                  > a potem
                  >
                  > "Nie mam nic przeciwko tym, którzy sobie modyfikują pojazdy zgodnie z prawem,
                  > respektują powszechnie przyjęte normy społeczne i użytkują sprawny
                  technicznie
                  > i spełniający wszystkie normy pojazd na drogach publicznych zdodnie z
                  > przepisami KD."

                  hip: W skrócie należy rozumieć tak: mowa jest o pierdzących pojazdach, często
                  rejestrowanych za pół litra, oblepionych workami na śmieci w sposób niezgodny z
                  przepisami (często są też inne nielegalne dodatki i "upiększenia"), a
                  właściciel takiego auta dla szpanu jeździ niezgodnie z przepisami KD. I to jest
                  najczęstszy przykład tuningu.
                  Jeśli tuningowiec modyfikuje pojazd zgodnie z prawem i zachowuje się w ruchu
                  drogowym w sposób cywilizowany - nic do niego nie mam. Powiem szczerze, że
                  widywałem pojazdy z ciekawym i gustownym tuningiem zewnętrznym robiącym
                  wrażenie, ale nie miały one nic wspólnego ze szpetotami poruzającymi się po
                  polskich drogach uzbrojonymi w kuriozalne skrzydła, czarne szyby i ryczące rury
                  kanalizacyjne.
                  Fakt, że generalnie mam niechęć do tuningu to zupełnie inna sprawa. Dlaczego?
                  Dlatego:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6756342&a=6756342
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=6720426&a=6720426
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=6716844&a=6716844
    • Gość: Pele17wwa Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.chello.pl 03.09.03, 01:25
      Koncowe motto bardzo sluszne ("to nie tuning to zenada"). Szkoda
      ze artykul adresowany tylko do laikow. Podejscie autora do
      tuningu jest za scisle zwiazane z finansami. Tuning nie polega
      na tym ze idziemy do sklepu czy warsztatu i prosimy sobie dana
      rzecz zamontowac w swoim cacku, lecz na tym ze kupujemy
      potrzebne nam materialy i probujemy grzebiac przy aucie uzyskac
      pozadany efekt wlozonej pracy. Poza tym najwazniejsza sfera
      tuningu jest poprawianie osiagow auta. A samo zalozenie kapci na
      alufele, spoilerow czy doziemienie to takze nie tuning a jedynie
      glupota i szpanerstwo.
      • Gość: abc Re: ABC samochodowego tuningu IP: *.crowley.pl 03.09.03, 01:59
        Po pierwsze:
        ============
        Tuning nie polega
        > na tym ze idziemy do sklepu czy warsztatu i prosimy
        sobie dana
        > rzecz zamontowac w swoim cacku, lecz na tym ze kupujemy
        > potrzebne nam materialy i probujemy grzebiac przy aucie
        uzyskac
        > pozadany efekt wlozonej pracy.
        Po drugie:
        ==========
        Poza tym najwazniejsza sfera
        > tuningu jest poprawianie osiagow auta.


        tylko czemu pierwsze jest sprzeczne z drugim?
        przeciez nie bedziesz samodzielnie naciagal sprezyn
        na amortyzatory ani pilnikiem pilowal zaworow.:P

        mozesz podac jakis przyklad przerobki
        poprawiajacej osiagi, ktora
        jestes w stanie samodzielnie wykonac (zakladajac,ze
        nie masz profesjonalnego warsztatu)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka