Re: Tour de Pologne - Ford Focus pod lupą
Wiele razy mialem okazje jezdzic Focusem II w roznych wersjach silnikowych i
mam mieszane uczucia co do tego auta. Ono ma jakby 2 oblicza - jako auto do
jazdy dla kierowcy jest calkiem niezle, zestrojenie ukladu napedowego,
kierowniczego, zawieszenia jest calkiem przyjemne, dosc dobre wyciszenie.
Natomiast wykonczenie wnetrza jest wrecz tragiczne - nie rozumiem jak ktos moze
napisac w artykule ze wykonczenie "jak zwykle w fordach bardzo dobre". To chyba
jakas ironia, tak:)? To ze deska rozdzielcza jest wykonana z miekkiego
materialu (rodzaj jakiejs gumy) nie stanowi jeszcze o jakosci wykonczenia
wnetrza. Wg mnie jest to przyklad prostoty, ale zle pojetej. Focus II byl chyba
pierwszym autem w klasie Golfa, ktore nie mialo nawet skrawku materialu na
drzwiach - caly panel drzwiowy wykonany jest z twardego plastiku, ktorego
jakosc, tradycyjnie dla Forda (to juz bez ironii), na tynych drzwiach jest
jeszcze nizsza. Calkowita tragedia jest tylny podlokietnik drzwiowy -
"tradycyjnie dla Forda" jest za krotki zeby oprzec na nim lokiec, a juz
absolutnym hitem jest uchwyt do zamykania drzwi tylnych: dwie dwie polowki, z
ktorych jest kiepsko zmontowany, podczas jego chwytania przy zamykaniu drzwi po
prostu szczypia w dlon. Nawiewy na nogi pasazerow tylnych siedzen nie sa w
zaden sposob zamocowane, daja sie przypadkowo wyjac, jesli sie je np. traci
noga. Zupelnym kuriozum jest rowniez wykonczenie bagaznika (dotyczy aut w
wersji hiszpanskiej, w Polsce w salonie widzialem nieco inne rozwiazanie) -
bagaznik jest plytki, mimo zastosowania kola dojazdowego, ale poniewaz kolo
jest zamocowane felga do gory, cala oszczednosc na grubosci zapasu jest
zmarnowana styropianowa wkladka pod(!) kolem. Zmarnowano dobre kilkanascie
centymerow wysokosci bagaznika, w zwiazku z tym walizki wchodza tylko na
plasko, na dodatek nie mozna umiescic w kole zadnych drobiazgow.
Obrazu "przypadkowosci" zastosowanych rozwiazan dopelnia wycieraczka tylnej
szyby - jest ona zdecydowanie za krotka, gdyby tylko ktos w Fordzie pomyslal i
zastosowal dluzsze pioro moglaby wycierac prawie dwukrotnie wiekszy obszar.
Niestety, prawdopodobnie zostala ona bezmyslnie przeniesiona z Focusa kombi.
Kolejnym "gongiem" jest wg mnie wyswietlacz komputera pokladowego (tak maly i
nieczytelny nie istnieje chyba w zadnym aucie na rynku), jak i sam komputer -
oferuje nieprawdopodobnie malo funkcji. A juz zupelnym kuriozum jest fakt, ze w
Focusie C-Max podswietlenie zapalniczki calkiem niezle podswietla podloge po
stronie pasazera, a to wszysko dzieki wielkiej szparze miedzy konsola a podloga
oraz braku jakiejkolwiek oslony.
Usilujacym jeszcze bronic wykonczenia kompaktowego Forda proponuje dokonac
wymiany zarowki w prednim reflektorze - bez pomocy serwisu jest to niemozliwe,
a to wszystko dlatego, ze poprzeczne wzmocnienie karoserii, tzw. frontend jest
bezposrednio ZA reflektorami, zamiast jak w innych autach byc NAD, co daje duzo
wieksza swobode.
Podsumowujac, Focus dostarcza dosc przyjemnych wrazen z samej jazdy, niemniej
jednak w kazdym punkcie wykonczenia auta widac maksymalne oszczednosci, do
ktorych dazyl producent - nie pozostaja one niestety bez wplywu na wygode i
koszty eksploatacji auta.