Dodaj do ulubionych

moment obrotowy a przyspieszenie

21.09.07, 17:44
Zastanawiam się nad tym dlaczego ten sam model samochodu z silnikiem
benzynowym o mocy np. 100 KM i momencie obrotowym 130 Nm przy 4200
obr./min. szybciej osiąga prędkość od 0 do 100 km/h niż z silnikiem
diesla o niższej mocy, ale z dużo wyższym momentem obrotowym - 200
Nm przy 1900 obr./min. Przecież wyższy moment oznacza lepsze
przyspieszenie.
Wiecie jak to zwięźle wytłumaczyć ?
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Najpierw nam wytlumacz 21.09.07, 17:57
      Co masz na mysli mowiac:
      Przecież wyższy moment oznacza lepsze
      > przyspieszenie.
      Bo mowisz o momencie na silniku, a o przyspieszeniu decyduje moment
      na kolach. Tak z grubsza.
      Slusznie zauwazyles jednak ze ten sam model samochodu z silnikiem o
      mniejszej mocy ma gorsze przyspieszenie.
      • andip Re: Najpierw nam wytlumacz 21.09.07, 18:04
        Mam na myśli moment obrotowy, czyli te 200 Nm (diesel). Auto wtedy
        startuje spod świateł jak rakieta i zostawia w tyle auta o większej
        mocy z silnikami benzynowymi. Tylko biorąc pod uwagę czas do setki,
        to te benzynowe w którymś momencie powinny wyprzedzić tego diesla.
        Hmm ??
        • sum_tzw_olimpijczyk Re: Najpierw nam wytlumacz 21.09.07, 18:11
          Start spod świateł to raczej problem kierowcy, a nie zaleta dużego momentu. Auta
          o podobnej masie i mocy będą podobnie przyspieszać, kwestia tylko wykorzystania
          posiadanych możliwości przez kierownika. Nieco upraszczam, ale to co wypisują
          kretyni na forach dieslowskich woła o pomstę do nieba - że niby Golf TDI 90KM
          "bierze" spod świateł 100-140KM benzyny, bo ma taki gigantyczny moment...
          --
          wrobelek0403 napisała:
          (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
          > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
      • nfplakto Re: Najpierw nam wytlumacz 21.09.07, 18:30
        > Slusznie zauwazyles jednak ze ten sam model samochodu z silnikiem o
        > mniejszej mocy ma gorsze przyspieszenie.

        Mercedes E200 Kompressor, 184KM, 250Nm:

        0-100 km/h:
        manual: 9,1s
        automat: 9,4s

        Mercedes E220 CDI, 170KM, 400Nm:

        0-100 km/h:
        manual: 8,4s
        automat: 8,6s

        Mercedes E350, 272KM, 350Nm:

        0-100 km/h:
        manual: -
        automat: 6,9s

        Mercedes E320 CDI, 224KM, 540Nm:

        0-100 km/h:
        manual: -
        automat: 6,8s

    • fazi_ze_sztazi blad, po raz n-ty zreszta ... 21.09.07, 21:29
      kilkaset lat temu pan Newton wymyslil (i wciaz w to wierzymy), ze
      cialo bedzie poruszac sie ruchem zmiennym, jesli zostanie zachwiana
      rownowaga sil dzialajacych na to cialo.
      jesli mowimy o przyspieszaniu samochodu, to jest to przewaga sily
      napedowej przylozonej na kolach nad skladowa sil oporu (toczenia,
      powietrza)
      sila napedowa na kolach jest funkcja mocy silnika, (ktora nie jest
      stala w zakresie obrotow) oraz przelozen w ukladzie i strat.
      skladowa sil oporu (dla danego auta) pozostaje (w przyblizeniu)
      funkcja oprow powietrza zaleznych wylacznie od predkosci.
      (przypominam: DLA DANEGO AUTA, a wiec Cx, pole powierzchni czolowej,
      masa itp sa stale, zakladam niezmiennosc wsp. tarcia, ale tak
      naprawde staly to on nie jest).
      Jesli chcesz dowiedziec sie jak dane autko bedzie przyspieszac,
      musisz zatem zaglebic sie troszke bardziej: obroty/moc
      chwilowa/przelozenia/masa.
      pozniej mozesz te dane / wykresy porownac i juz wszystko bedzie
      jasne.

      pzdr.

      --
      If I Were a Rich Man ...
      • dewulot1 Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 22.09.07, 01:35
        > sila napedowa na kolach jest funkcja mocy silnika, (ktora nie jest
        > stala w zakresie obrotow) oraz przelozen w ukladzie i strat.

        Sila napedowa na kolach jest funkcja momentu silnika i przelozen, a
        nie mocy silnika i przelozen.
        Rozumiem ze to tylko przejezyczenie.
        • fazi_ze_sztazi Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 22.09.07, 02:57
          absolutnie masz racje ze sila na kolach wynika z momentu na silniku,
          przelozen i strat, ALE moc i moment sa ze soba powiazane stala
          zaleznoscia fizyczna, wiec mowiac o mocy nie popelnilem bledu.

          MOC = Moment * obroty / 7022
          gdzie:
          P [KM] = M [Nm] * obr/min. / 7022

          calym moim wywodem chcialem tylko niektorym zwrocic uwage na fakt iz
          ich blad polega na porownywaniu wartosci dla jednego punktu pracy
          silnika. Na dodatek biora pod lupe max. wartosci momentu i mocy dla
          dwoch roznych predkosci obrotowych, zaczynaja tym zonglowac i
          wychodzi wielka KUPA (bo nic innego nie wyjdzie jak sie porownuje
          jablka z pomaranczami).
          Natomiast rozpedzajac auto oczywiscie wykorzystujemy caly zakres
          predkosci obrotowych (czytaj mocy) i stad te roznice w
          przyspieszaniu modeli z roznymi silnikami.
          Silnik diesla ma wyzsza moc przy nizszych obrotach (ten ukochany
          moment wyznawcow nowej wiary XXI wieku) od porownywalnej jednostki
          benzynowej (szczegolnie jak zaczniemy porownywac wolnossaca benzyna
          i TD) {porownywalna znaczy o podobnej mocy max.}.
          Ale moc ta nie rosnie podobnie szybko jak moc w silniku benzynowym
          (plaska charakterystyka momentu w porownaniu do wznoszacej sie
          krzywej momentu dla benzyny). I ot cala filozofia odejscia diesla
          spod swiatel ale gorszych wynikow w sprincie do setki lub na 1/4
          mili.

          pzdr.

          --
          If I Were a Rich Man ...
          • dewulot1 Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 22.09.07, 03:35
            Prosze zwrocic uwage na moje twierdzenie ze (zakladajac taka sama
            mase samochodu) ten o wiekszej mocy przyspiesza lepiej, a nie ten o
            wiekszej mocy maksymalnej przyspiesza lepiej. Benzynowce maja miedzy
            soba podobny przebieg krzywej mocy dla calego zakresu obrotow,
            podobnie diesle. Moze sie jednak zdarzyc ze turbodiesel o mniejszej
            mocy maksymalnej ma w pewnym zakresie obrotow wieksza moc niz
            benzynowiec o wiekszej mocy maksymalnej, co moze skutkowac lepszym
            przyspieszeniem, na przyklad na pierwszych dwudziestu metrach.

            > Natomiast rozpedzajac auto oczywiscie wykorzystujemy caly zakres
            > predkosci obrotowych (czytaj mocy) i stad te roznice w
            > przyspieszaniu modeli z roznymi silnikami.

            To jest chyba prawdziwe tylko dla jazdy na jednym biegu. Przy
            rozpedzaniu zmieniajac biegi wykorzystujemy tylko zakres obrotow
            mozliwie najblizszy obrotom mocy maksymalnej, bron boze momentu
            maksymalnego.
            Ci co sie scigaja momentem, scigaja sie przez moment.

            P.S. Przedtem odpowiedzialem Tobie bo myslalem ze Twoj pierwszy post
            byl odpowiedzia na moj, a nie zalozyciela watku.
            • sum_tzw_olimpijczyk Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 22.09.07, 07:35
              To odpowiedzcie mi, jak to będzie w sprincie mojego diesla (moment max od 2200
              do 2600, moc max od 3800 do 4700) z taką np. Hondą Civic 1.8 140KM, która ma
              moment max przy 4300, a moc przy 6300? Ciekawi mnie jak by wyszło takie porównanie
              --
              wrobelek0403 napisała:
              (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
              > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
            • fazi_ze_sztazi Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 23.09.07, 17:59
              dewulot1 napisał:

              > Prosze zwrocic uwage na moje twierdzenie ze (zakladajac taka sama
              > mase samochodu) ten o wiekszej mocy przyspiesza lepiej, a nie ten
              o
              > wiekszej mocy maksymalnej przyspiesza lepiej.

              crannmer kiedys napisal "pole pod krzywa mocy" i wywolal tym salwe
              smiechu podworkowych inzynierow, ale to jest wlasnie to o czym ty
              wspominasz. ja tez na to zwrocilem uwage - jeden punkt pracy silnika
              nie odpowie na na to jak szybko auto bedzie przyspieszac.

              Moze sie jednak zdarzyc ze turbodiesel o mniejszej
              > mocy maksymalnej ma w pewnym zakresie obrotow wieksza moc niz
              > benzynowiec o wiekszej mocy maksymalnej, co moze skutkowac lepszym
              > przyspieszeniem, na przyklad na pierwszych dwudziestu metrach.
              tak wlasnie jest dla TD i wolnossacej benzyny, ulubione obiekty
              porownan "papierowych" masochistow, ktorzy oprocz pytan "panie ile
              to poleci" oraz "ile ma liczniku", udowadniaja wyzszosc jakiegos
              diesla nad jakas benzyna na podstawie danych mocy/mom. max.

              > To jest chyba prawdziwe tylko dla jazdy na jednym biegu. Przy
              > rozpedzaniu zmieniajac biegi wykorzystujemy tylko zakres obrotow
              > mozliwie najblizszy obrotom mocy maksymalnej, bron boze momentu
              > maksymalnego.
              wykorzystujemy taki zakres obrotow jaki musimy wykorzystywac,
              wynikajacy z przelozen w skrzyni biegow. mozemy sie rozpedzac w
              zakresie 5 do 6 tys obrotow jesli mamy 6 czy 7 biegow w skrzyni.
              jesli tych biegow mamy 3 lub 4 (stare automaty) to zakres obrotow
              bedzie odpowiednio wiekszy, czy tego chcemy czy nie.

              pzdr.




              --
              If I Were a Rich Man ...
              • klemens1 Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 24.09.07, 14:52
                > crannmer kiedys napisal "pole pod krzywa mocy" i wywolal tym salwe
                > smiechu podworkowych inzynierow, ale to jest wlasnie to o czym ty
                > wspominasz

                A nie chodzi raczej o pole pod krzywą momentu obrotowego? Jak porównamy 2
                silniki - jeden z 2x mniejszym zakresem obrotów ale za to z 2x większym momentem
                to by się zgadzało.


                --
                Habudzik napisał:
                27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla pieszych a
                dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                • simr1979 Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 24.09.07, 14:57
                  klemens1 napisał:

                  > > crannmer kiedys napisal "pole pod krzywa mocy" i wywolal tym salwe
                  > > smiechu podworkowych inzynierow, ale to jest wlasnie to o czym ty
                  > > wspominasz
                  >
                  > A nie chodzi raczej o pole pod krzywą momentu obrotowego?

                  A co to za różnica ? Ważne, żeby na osi poziomej wykresu była prędkość LINIOWA
                  POJAZDU, a nie OBROTOWA SILNIKA (bo wówczas uwzględnione jest przełożeni układu
                  napędowego, łącznie z wielkością kół)...
                • tiges_wiz Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 24.09.07, 15:47
                  no raczej o pole pod krzywa momentu chodzi ;)
                  przy zastosowaniu przekladni bezstopniowej pole pod krzywa mocy jest niewielkie
                  (wlasciwe zakres obr. uzytecznych to punkt ;), a osiagi o wiele lepsze )

                  --
                  171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                  250Nm@2250, 92KW/4250, front wheel drive
                  "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                  • simr1979 Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 24.09.07, 16:15
                    tiges_wiz napisał:

                    > no raczej o pole pod krzywa momentu chodzi ;)
                    > przy zastosowaniu przekladni bezstopniowej pole pod krzywa mocy jest niewielkie
                    > (wlasciwe zakres obr. uzytecznych to punkt ;), a osiagi o wiele lepsze )
                    >

                    Boszzzzz, co za herezje .......
                    Pole pod krzywą [ a właściwie między krzywą mocy/momentu/siły na kole a krzywą
                    oporu (też wyrażonego mocą ALBO siłą ALBO momentem)na kole w funkcji PRĘDKOŚCI
                    JAZDY] reprezentuje wartość dostępną na przyśpieszenie albo pokonanie
                    wzniesienia. Przy zastosowaniu przekładni bezstopniowej takiej krzywej w
                    funkcji prędkości jazdy w ogóle nie można wykreślić, ponieważ przełożenie
                    zmienia się w sposób ciągły, nie da się więc powiązać bezpośrednio prędkości
                    jazdy z prędkością obrotową silnika - i nie ma tu znaczenia, czy chodzi o
                    moment, moc czy siłę na wałku zdawczym....
                    • tiges_wiz Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 24.09.07, 19:28
                      >Przy zastosowaniu przekładni bezstopniowej takiej krzywej w
                      funkcji prędkości jazdy w ogóle nie można wykreślić,

                      powaznie? to ciekawe ze to wogole dziala hehehe ...



                      --
                      171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                      250Nm@2250, 92KW/4250, front wheel drive
                      "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                    • klemens1 Re: blad, po raz n-ty zreszta ... 25.09.07, 12:01
                      > Przy zastosowaniu przekładni bezstopniowej takiej krzywej w
                      > funkcji prędkości jazdy w ogóle nie można wykreślić, ponieważ przełożenie
                      > zmienia się w sposób ciągły

                      Ale można zsumować cząstkowe pola pod wykresem mocy (nie momentu tym
                      razem). Dla przedziałów -> 0 nazywa się to całkowaniem.


                      --
                      Habudzik napisał:
                      27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                      24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla pieszych a
                      dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                  • dewulot1 A ktory to punkt? 24.09.07, 19:18
                    > (wlasciwe zakres obr. uzytecznych to punkt ;),

                    Przejedz sie samochodem z bezstopniowa skrzynia, poruszaj gazem i
                    popatrz na obrotomierz. Wskazowka rusza sie czy stoi w jakims
                    punkcie?
                      • dewulot1 Re: A ktory to punkt? 24.09.07, 20:30
                        Jest nieskonczenie duzo polozen gazu i nieskonczenie duzo "punktow"
                        pracy silnika i tej przekladni. Dlatego twierdzenie ze silnik
                        pracuje w jednym punkcie samo w sobie wymaga jakiegos dodatkowego
                        wyjasnienia.

                        • tiges_wiz Re: A ktory to punkt? 25.09.07, 08:36
                          > Dlatego twierdzenie ze silnik
                          > pracuje w jednym punkcie samo w sobie wymaga jakiegos dodatkowego
                          > wyjasnienia.

                          Przy jezdzie ekonomicznej moze byc roznie, ale mowimy to o maksymalnym
                          przyspieszeniu

                          --
                          171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                          250Nm@2250, 92KW/4250, front wheel drive
                          "Mamy spadającą ludność" - L.K.
                      • simr1979 Re: A ktory to punkt? 27.09.07, 12:31
                        tiges_wiz napisał:

                        > jezeli wksazowka bedzie sie riszac, to znaczy ze nie jest to juz przekladnia
                        > bezstopniowa. Przy ustawieniu na maksymalne przyspieszenie obroty powinny byc
                        > stale w punkcie mocy.
                        >
                        > cvt.com.sapo.pt/performances/performances.htm

                        Tam są wykresy "OBROTY SILNIKA vs prędkość jazdy", natomiast obliczenie
                        osiągalnego przyśpieszenia wymaga wykreślenia zależności MOCY albo MOMENTU albo
                        SIŁY (silnika i oporów jazdy, czyli dwie krzywe na jednym wykresie)od prędkości
                        jazdy. W przypadku skrzyni ręcznej taki wykres można sobie samemu łatwo
                        wyrysować na podstawie znajomości mocy maksymalnej i momentu maksymalnego
                        silnika oraz przełożeń układu napędowego. W przypadku automatów nie ma to sensu
                        - automat klasyczny ma co prawda podawane w danych technicznych, przypisane do
                        każdego biegu przełożenia skrzyni, ale nie znamy przebiegu przełożenia, poślizgu
                        i sprawności przekładni hydrokinetycznej na poszczególnych biegach, producenci
                        nie podają też przebiegu sterowania skrzynią, czyli położenia punktów
                        przełączania. W DSG i w skrzyniach mechanicznych zautomatyzowanych nie ma co
                        prawda przekładni hydrokinetycznej, ale w dalszym ciągu nie znamy algorytmów
                        przełączania. W CVT nie znamy niczego - ani przebiegu zmienności przełożenia,
                        ani zmienności sprawności przekładni, ani algorytmu regulacji silnika (nigdzie
                        nie jest powiedziane, że ustawienie na maksymalne obroty oznacza ustawienie
                        przez cały czas na maksymalną możliwą przy tych obrotach moc, np przy niskich
                        prędkościach na początku przyśpieszania, kiedy przełożenie CVT jest największe,
                        dawka paliwa jest prawdopodobnie mniejsza niż maksymalna)...
                        • dewulot1 Re: A ktory to punkt? 28.09.07, 22:27
                          W "jednym punkcie" to pracuje traktorek do trawy z bezstopniowa
                          skrzynia biegow. Tylko ze w czasie koszenia rusza sie od zera do 5
                          km/h co jest predkoscia maksymalna, i przez reszte dnia zostaje sie
                          na tej predkosci maksymalnej i mocy maksymalnej silniczka.
                          W samochodzie dla porownania, caly czas sie "rusza" i mozna przez
                          caly jego zywot nigdy nie osiagnac tych dwoch maksimow. Przy
                          dodawaniu i odejmowaniu gazu obrotomierz podaza za pedalem jak w
                          kazdym innym samochodzie, nie ma mowy o jakims punkcie pracy silnika.
                          Jezeli ktos doda gazu do dechy i tak trzyma, to obroty silnika nie
                          skocza tylko beda sie wspinac w strone obrotow max mocy, po czym jak
                          juz beda sie mialy ustalic, trzeba zwolnic albo hamowac.
                          Z tym punktem pracy jest jak z punktem G, niby jest, ale go dalej
                          szukaja.
          • andip Dzięki Fazi 22.09.07, 10:38
            Fazi tłumaczy fachowo. Dzięki. Tez wzór na moc wiele tłumaczy,
            chociaż przydałoby się coś bliżej wyobraźni, czyli powiązać z nim
            wzór na przyspieszenie.
            Ciekawa byłaby również symulacja komputerowa przyspuieszania do
            setki tych samych modeli samochodów, ale z różnymi silnikami , np.
            100 KM benzyna i 85 KM diesel. W którym momencie (po jakim czasie)
            benzynowy dogoni diesla ?
            • sum_tzw_olimpijczyk Re: Dzięki Fazi 22.09.07, 11:54
              Jak mi podasz dane samochodów albo co chcesz porównać to mogę zobaczyć na
              Carteście ile wyjdzie :)
              --
              wrobelek0403 napisała:
              (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
              > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
              • tiges_wiz Re: Dzięki Fazi 22.09.07, 15:24
                zakladacie ze opony maja przyczepnosc nieskonczona ;)
                silnik 100 KM od razu powinien byc z przodu.
                na 1 biegu na kolach i tak jest za duza sila napedowa, wiec sie nie wykorzystuje
                calej mocy, aby nie piszczec kolami ;)

                --
                171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
                250Nm@2250, 92KW/4250, front wheel drive
                "Mamy spadającą ludność" - L.K.
              • andip Re: Dzięki Fazi 22.09.07, 18:21
                sum_tzw_olimpijczyk napisał:

                > Jak mi podasz dane samochodów albo co chcesz porównać to mogę
                zobaczyć na
                > Carteście ile wyjdzie :)

                No to podaję:
                a) Clio III benzyna 1390 cm3, 98 KM przy 5700 obr/min, 127 Nm przy
                4250 obr/min
                b) Clio III diesel 1461 cm3, 86 KM przy 3750 obr/min, 200 Nm przy
                1900 obr/min.
            • fazi_ze_sztazi Re: Dzięki Fazi 23.09.07, 17:44
              andip napisał:

              > Fazi tłumaczy fachowo. Dzięki.
              do fachowosci niektorych fotumowiczow to mi jeszcze daleko, ale
              jesli ci sie to przydalo to prosze bardzo.

              Tez wzór na moc wiele tłumaczy,
              > chociaż przydałoby się coś bliżej wyobraźni, czyli powiązać z nim
              > wzór na przyspieszenie.
              w moim pierwszym zdaniu wspomnialem Pana Newtona, i to on wlasnie
              formulujac druga zasade dymaiki (ktora przytoczylem), powiazal to
              wszystko krotkim wzorem:
              "delta" a = F/m
              gdzie "delta" a to zmiana predkosci w jednostce czasu
              (przyspieszenie lub opoznienie),
              F sila wmuszajaca zmiane predkosci, m masa ciala.
              dla samochcodu F bedzie "nadwyzka" sily napedowej na kolach nad suma
              sil oporu.

              > Ciekawa byłaby również symulacja komputerowa przyspuieszania do
              > setki tych samych modeli samochodów, ale z różnymi silnikami , np.
              > 100 KM benzyna i 85 KM diesel. W którym momencie (po jakim czasie)
              > benzynowy dogoni diesla ?
              o ile dobrze pamietam to takie wykresy robilismy w technikum
              (oczywiscie na papierze milimetrowym, bo byly to czasy amigi), ale
              urzywajac chociazby excel czy mathcad mozna to zrobic z bardzo duzym
              przyblizeniem.
              ktos tu wspomina o programiku Cartest - pewni to jest wlasnie taka
              drobna aplikacja.

              pzdr.

              --
              If I Were a Rich Man ...
      • andip Re: moment obrotowy a przyspieszenie 22.09.07, 18:15
        maartini napisał:

        > W aktualnym numerze tygodnika "MOTOR" jest wszystko zwięźle
        > wyjaśnione.

        - Zgadza się. Już czytałem. Czyli najważniejszy jest moment obrotowy
        przenoszony na koła. Może powinni też go podawać w danych
        technicznych ?
        • simr1979 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 24.09.07, 14:29
          andip napisał:

          > maartini napisał:
          >
          > > W aktualnym numerze tygodnika "MOTOR" jest wszystko zwięźle
          > > wyjaśnione.
          >
          > - Zgadza się. Już czytałem. Czyli najważniejszy jest moment
          > obrotowy przenoszony na koła.

          To nie o to chodzi - Klonowski napisał tylko, żeby nie sugerować się samą
          wartością momentu silnika podawaną w specyfikacji , bo i tak zostanie ona
          zmieniona przełożeniem w skrzyni biegów i przekładni głównej (zanim dotrze na
          koła). Najważniejsze są OBIE podawane przez producenta wartości - mocy
          maksymalnej i jej obrotów oraz momentu maksymalnego i jego obrotów, ponieważ
          tylko mając je OBIE, można w dobrym przybliżeniu określić (narysować)PRZEBIEG
          mocy (albo momentu, albo siły, co komu pasuje, to tylko kwestia paru działań
          arytmetycznych, KAŻDA z tych wielkości jest RÓWNIE DOBRA do wyliczenia
          osiągalnego przyspieszenia).
          Oczywiście, jeśli producent podaje przebieg mocy i/lub momentu w funkcji obrotów
          [albo jeśli taki przebieg jest dostępny z podwórkowej hamowni, kiedyś hamownie
          to tylko fabryka i politechnika miała ;)] tym lepiej!

          > Może powinni też go podawać w danych
          > technicznych ?

          Podają - w postaci przełożeń skrzyni i przekładni głównej. Inaczej się nie da,
          bo na każdym biegu wartość ta jest inna (zależy od przełożenia).

          Jeśli do powyższych danych dodamy jeszcze znajomość masy pojazdu, jego
          szerokości, wysokości i współczynnika oporu aerodynamicznego, a także wsp.
          sprawności układu przeniesienia napędu, obliczenie przyśpieszenia 0-100 lub
          każdego innego, na dowolnym biegu, staje się dziecinną igraszką...:)

    • chris62 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 24.09.07, 14:05
      andip napisał:

      > Zastanawiam się nad tym dlaczego ten sam model samochodu z silnikiem
      > benzynowym o mocy np. 100 KM i momencie obrotowym 130 Nm przy 4200
      > obr./min. szybciej osiąga prędkość od 0 do 100 km/h niż z silnikiem
      > diesla o niższej mocy, ale z dużo wyższym momentem obrotowym - 200
      > Nm przy 1900 obr./min. Przecież wyższy moment oznacza lepsze
      > przyspieszenie.
      > Wiecie jak to zwięźle wytłumaczyć ?

      Jeździłeś na rowerze z przerzutkami czy jeszcze masz taki z podpórkami?

      Załóżmy że masz taki z podpórkami i pod górkę na podwórku wyciągasz w 10 sekund
      ale Romek z szóstej który jest silniejszy od Ciebie wsiadł na ten rowerek i
      wyciągnął w 5s dlaczego? Bo jest silniejszy skoro tak jest to jego siła
      pomnożona przez długość korbowodu rowerka dała większy moment obrotowy niż Twój.
      Romek mógł kręcić szybciej niż Ty dzięki temu wykonał większą pracę w jednostce
      czasu czyli dysponował mocą większą niż Ty.
      Ty jesteś jeszcze jak na pierwszoklasistę przystało słabowity chciałbyś szybciej
      od Romka wyjechać na tą górkę to co zrobisz?
      Musisz Romkowi obniżyć moment - najprościej to skrócić korbowody rowerka minimum
      2x jeszcze lepiej 3 niech się chłopak pomęczy z krótszymi będzie mu ciężej tak
      szybko kręcić i już w 5s nie wyjedzie chłe chłe.
      No a jakbyś miał rowerek z przerzutkami to ustaw mu najcięższy bieg a sobie daj
      najlżejszy i zasuwajcie pod górkę zapewne nie dalej jak w połowie Romek się
      zadyszy i zsiądzie :)

      Widzisz benzynowy silnik to taki słabeusz co musi szybko zapinkalać, żeby
      nadrobić to co może silniejszy diesel i to który szybciej przyspieszy zależy od
      tych trybów i różnicy sił między nimi.
      Diesel zakładając taką samą pojemność ma więcej siły ale jest wolniejszy tzn nie
      osiągnie tylu obrotów na minutę co benzynowy no i dalej to zależy jakie dasz im
      obciążenie do uciągnięcia.
      Dlaczego diesel jest silniejszy? bo ma wyższy stopień sprężania więc to wyzwala
      większą energię. Również pojemność silnika ma wpływ na wielkość tej energii co
      za tym idzie osiągi.
      Moc jest funkcją momentu i prędkości obrotowej w związku z tym łatwo dostrzec,
      że w niskich zakresach obrotów diesel dysponuje większą mocą od silnika
      benzynowego i wraz ze wzrostem obrotów różnica ta maleje.
      0-100 km jest konkurencja papierową nie mającą znaczenia w codziennej eksploatacji.
      Konkretną informację nt osiagów pojazdu może dać porównanie czasu przejazdu 1 km
      ze startu zatrzymanego gdzie możliwe jest przetestowanie całego zakresu obrotów
      silnika i przełożeń skrzyni biegów a co daje porównanie przyspieszenia 0-100?
      pierwsze 2-3 biegi zaledwie. Potem okazuje się, że na stromym podjeździe na
      autostradzie auto jadąc 160 km/h na 5-tym biegu zdycha i trzeba redukować na 4
      bo na 5 tkę momentu brakuje a zwłaszcza jak zapakować 4 pasażerów i pełny
      bagażnik ciężkich bagaży. Wówczas słaby benzynowy silnik będzie wieki sie
      rozpędzał wręcz zwalniał bo na wyższe obroty nie będzie w stanie wejść bez
      zmniejszenia prędkości a diesel go odjedzie
      Zagadnienie jest jak widać nieco złożone i uzależnione od wielu czynników i
      rozwodzenie się nad przyspieszeniem od 0-100 jest całkiem bez sensu.
      • tiges_wiz Re: moment obrotowy a przyspieszenie 24.09.07, 14:21
        poczatek dobrze, a pozniej kiepsko.

        > 0-100 km jest konkurencja papierową nie mającą znaczenia w codziennej eksploata
        > cji.
        > Konkretną informację nt osiagów pojazdu może dać porównanie czasu przejazdu 1 k
        > m

        w dalszym ciagu lepsze bedzie auto, ktore ma wieksza moc (zakladamy ze opory
        powietrza sa te same).

        > ale Romek z szóstej który jest silniejszy od Ciebie wsiadł na ten rowerek i
        > wyciągnął w 5s dlaczego?

        no ma wiecej mocy po prostu .. jakby mial mniej, to oznacza, ze co prawda jest
        silny, ale nie potrafi szybko krecic pedalami i zeby osiagnac taka sama predkosc
        musi zmienic przerzutkę na 2x bardziej twarda. I cala sila na nogach nie
        przeklada sie na sile na kolach.

        100 KM z momentu obr to jest to samo co 100 KM z obrotow. Kwestia dobory
        odpowiedniego przelozen. Kiedys moze doczekamy sie powszechnych skrzyn
        bezstopniowych i wtedy skonczy sie dyskusja :D


        --
        171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
        250Nm@2250, 92KW/4250, front wheel drive
        "Mamy spadającą ludność" - L.K.
        • chris62 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 24.09.07, 15:18
          iges_wiz napisał:

          > poczatek dobrze, a pozniej kiepsko.
          >
          > w dalszym ciagu lepsze bedzie auto, ktore ma wieksza moc (zakladamy ze opory
          > powietrza sa te same).

          Jakieś dowody?



          > no ma wiecej mocy po prostu .. jakby mial mniej, to oznacza, ze co prawda jest
          > silny, ale nie potrafi szybko krecic pedalami i zeby osiagnac taka sama predkos
          > c
          > musi zmienic przerzutkę na 2x bardziej twarda. I cala sila na nogach nie
          > przeklada sie na sile na kolach.

          Jak to ma więcej mocy? Romek ma więcej siły a skoro ma więcej siły to jest
          zdolny wykonać większą pracę w jednostce czasu tu wyliczysz jego moc. No ale jak
          Romkowi zmienisz przełożenie to wykona mniejszą pracę co za tym idzie jego moc
          spadnie jak mu wydłużysz korbowody to będzie mu lżej kręcić wykona jeszcze
          większą pracę więc jego moc wzrośnie z tego wynika, że moc zależy od momentu
          obrotowego.
          >
          > 100 KM z momentu obr to jest to samo co 100 KM z obrotow.
          Nie zgodziłbym się z tym - kwestia warunków pracy - zapnij do auta przyczepę to
          przekonasz się, że jednak nie to samo.
          Ważne są też stany wcześniejsze zanim "dojdziesz" do mocy maksymalnej.
          Weźmy taki bolidy Formuły 1 niby wszystkie mają moc podobną podobną masę a
          jednak różnie przyspieszają - dlaczego?

          Kwestia dobory
          > odpowiedniego przelozen.

          Chcesz powiedzieć że 200km/h możesz osiągnąć na dwójce?
          Jechałeś kiedyś tyle autostradą?

          W takich warunkach z 2 aut o jednakowej masie jadących z tą samą prędkością na
          podjeździe pierwsze zdechnie to które ma słabszy moment obrotowy bo redukcja
          biegu nie wchodzi w grę i wiesz co? Paradoks jest taki że żadne z tych aut nie
          osiągnie wtedy swojej maksymalnej mocy.
          Popatrz w dane techniczne swojego auta na np ja mam 140 KM przy 5700 obr/ min
          kiedy nimi dysponuję? Tylko nabiegach 1-3 a na wyższych biegach nie dochodzę do
          takich prędkości wtedy liczy się jaką mocą dysponujesz między 4-5 tys obr./min.
          i podejrzewam, że w tym przedziale turbodiesel mnie zniszczy.
          Sytuacja ulegnie zmianie kiedy ja sobie założę turbo no ale... sobie nie założę :)

          Powiedz mi więc jaki sens jest się jarać mocą, której tak naprawdę nie ma do
          dyspozycji i przyspieszeniem 0-100 skoro po rozpędzeniu do maksymalnych
          prędkości trzeba oddać prowadzenie?

          Kiedys moze doczekamy sie powszechnych skrzyn
          > bezstopniowych i wtedy skonczy sie dyskusja :D
          >
          takie skrzynie są od dawna i powszechne byłyby dawno gdyby ich stosowanie miało
          jakiś większy sens ekonomiczny - widać nie ma.
          • tiges_wiz Re: moment obrotowy a przyspieszenie 24.09.07, 15:44
            > Jak to ma więcej mocy? Romek ma więcej siły a skoro ma więcej siły to jest
            zdolny wykonać większą pracę

            sama sila bez czasu nic nie znaczy.
            jak lepiej dzialac 100 Nm przy zakresie 2000 obr, czy 50 N przez 4000 obr? a co
            biedzie jak w tym drugim przypadku skorzystasz z przelozenia 2:1?

            > Ważne są też stany wcześniejsze zanim "dojdziesz" do mocy maksymalnej.
            > Weźmy taki bolidy Formuły 1 niby wszystkie mają moc podobną podobną masę a
            > jednak różnie przyspieszają - dlaczego?

            tu akurat wiekszy wplyw ma aerdynamika i ustawienie downforce.

            > Powiedz mi więc jaki sens jest się jarać mocą

            bo moment obrotowy na kolach najwiekszy jest tam, gdzie moc na silniku. W kazdym
            innym punkcie moment na kolach jest mniejszy od tego jaki moglby by byc gdyby
            przelozenie bylo tak dobrane, ze obr. bylyby takie jak w punkcie mocy. Problem
            ten rozwiazuja skrzynie bezstopnione, ale one nie moga na razie przenosic zbyt
            duzych obciazen.

            > takie skrzynie są od dawna i powszechne byłyby dawno gdyby ich stosowanie miało
            > jakiś większy sens ekonomiczny - widać nie ma.

            Proponuje poczytac dlaczego powszechnie nie sa stosowane.

            --
            171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
            250Nm@2250, 92KW/4250, front wheel drive
            "Mamy spadającą ludność" - L.K.
          • simr1979 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 24.09.07, 15:53
            chris62 napisał:





            > Jak to ma więcej mocy?

            Normalnie - przecież obaj ludkowie podjeżdżają pod górkę, czyli [przy wątpliwym
            co prawda założeniu, że ważą tyle samo ;) ] SIŁA przykładana na pedał musi być
            TAKA SAMA (opór = reakcja). Tyle że, Romek jest w stanie przykładać tę
            (samą)siłę z większą częstotliwością, a Atomek z mniejszą. Przecież moc = siła
            razy prędkość, czyli jeśli siła taka sama, a prędkość (Romka) wyższa, to znaczy
            że moc Romka wyższa. :)
    • andip Re: moment obrotowy a przyspieszenie 24.09.07, 19:12
      "O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia" -
      czyli co lepsze diesel czy benzyna ? Wygląda na to, że bezyniaki
      powinny się wykruszyć, bo diesle są coraz lepsze, choć nadal droższe
      w zakupie. W czym benzynowe są lepsze ? Nie wiem. Ale widać, że
      producenci też je modyfikują, np. dając turbosprężarkę (TCE w
      Renault Clio) lub coś innego (niepamiętam) w Peugeot 207.
    • agugu1 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 09:25
      Sluchajcie - ja tych teorii i osiagow tabelarycznych mam dosc.
      Prosty przyklad, jezdze focusem najbardziej standardowy silnik 1.6
      benzyna 100KM. Max moment przy 4000, max moc przy 6000. Ale podczas
      normalnej jazdy obroty trzymam pomiedzy 2000 a 3000.
      Co z tego, ze w sprincie do setki jestem dobry? Praktycznie na
      trasie przy wyprzedzaniu nie mam szans do np. octavii 1.9 TDI, ktora
      katalogowo ma podobna moc. Zeby nawiazac z takim autem rownorzedna
      walke, musialbym trzymac sie wysokich obrotow - co jest uciazliwe i
      bardzo nieekonomiczne. PRAKTYCZNIE wiec przegrywam. TEORETYCZNIE
      moge pilowac silnik pomiedzy 4000-6000 i udawac chojraka.
      Ale moj silnik jest wystarczajacy, ekonomiczny, nie mam problemow z
      turbo, ze zlym paliwem, wtryskiwaczami, jezdze i mam spokoj.
      Na trasie jezdze sporadycznie. Gdybym duzo jezdzil w trasie -
      kupilbym turbodiesla na 100%. Ze wzgledu na komfort wyprzedzania.
      A na miasto i raz w msc na trase - wolnossaca benzynka wystarczy :)
      • tiges_wiz Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 10:23
        myslisz ze niski moment obrotowy to zasluga diesla?

        Popatrz sobie na moj podpis. Auta maja podobna moc a bardziej elastyczny jest
        benzyniak (na 5 biegu od 50 do 195 km/h, 4-ty od 35 do 185 km/h). Zobacz sobie
        parametry uturbionych benzyn, gdzie maksymalny moment maja przy 1800 obr a moc
        przy 6000. Tak naprawde jedyna zaleta diesla to niskie spalanie (co nie jest bez
        znaczenia).

        --
        171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
        250Nm@2250, 92KW/4250, front wheel drive
        "Mamy spadającą ludność" - L.K.
      • andip Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 18:15
        Na trasie masz 100-130 km/h i może więcej, czyli obroty między 3500-
        4500 obr./min. to przecież wystarczy. Utrzymując obroty na 5000-6000
        rozpędziłbyś się do maksimum. Redukując przy 100 km na IV - moim
        zdaniem - dynamika jest bardzo dobra (też mam silnik 100 KM).
            • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 19:45
              andip napisał:

              > Odniosłem się do silnika benzynowego 100 KM, o którym pisał agugu1.

              wiec odnies sie jeszcze do pojazdu w jakim jest ten silnik
              zamontowany. Bo ja jestem w 100% pewnen, ze jesli mowisz o aucie
              osobowym to napewno nie bedzie to 3500 obr/min przy 100 km/h.
              Ale jesli wsadzisz taki silnik do 6 tonowej ciezarowki, i dobierzesz
              przelozenia tak aby vmax. bylo jakies 120-130 km/h to wtedy
              faktycznie bedziesz mial sytuacje jaka opisales.
              Maluch mial pewnie jakies 4000-4500 obr./min przy 100 km/h, ale jego
              moc byla 21KM (i pewnie nie zawsze ...)

              --
              9-11 WAS AN INSIDE JOB
              www.911sharethetruth.com/
              • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 20:07
                red_qublik napisał:

                Bo ja jestem w 100% pewnen, ze jesli mowisz o aucie
                > osobowym to napewno nie bedzie to 3500 obr/min przy 100 km/h.

                Dobre. Czyli abstrakcją jest, że samochód ma Vmax na V biegu nieco poniżej
                200km/h (powiedzmy, że osiąga jakieś 6500 obrotów na V biegu)? Kolejny, co wie
                lepiej co ktoś inny ma pod maską...


                --
                wrobelek0403 napisała:
                (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 20:46
                  ja nie wiem co on ma pod maska, wiem co maja pod maska przecietne
                  auta o mocy w okolicach 100KM. mialem ich kilka, i w zadnym nie
                  mialem wiecej niz 2500 obr./min przy 100 km/h.

                  a odnoszac sie do twojego pytania, to wygladalo by to mniej wiecej
                  tak:
                  V bieg w takim aucie (usredniam, nie czepiajcie sie detali), daje
                  zmiane predkosci o okolo 40 km/h na kazde 1000 obr./min silnika.
                  Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500 obr/min. to 2000 obr./min
                  mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg)
                  jak sam widzisz to sie kupy nie trzyma. natomiast scenariusz jak ja
                  opisalem:
                  2000 obr/min przy 100 km/h daje nam 200 km/h przy 4500 obr./min oraz
                  60 km/h przy 1000 obr./min. jest w miare poprawny (+/- 10-15%)



                  --
                  9-11 WAS AN INSIDE JOB
                  www.911sharethetruth.com/
                  • mobile5 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 21:11
                    red_qublik napisał:
                    > V bieg w takim aucie (usredniam, nie czepiajcie sie detali), daje
                    > zmiane predkosci o okolo 40 km/h na kazde 1000 obr./min silnika.
                    > Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500 obr/min. to 2000 obr./min
                    > mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg)

                    > 2000 obr/min przy 100 km/h daje nam 200 km/h przy 4500 obr./min oraz
                    > 60 km/h przy 1000 obr./min. jest w miare poprawny (+/- 10-15%)

                    Bardzo ciekawe dane, ale nie potafię pojąć moim rozumkiem jak to policzyłeś.:-(
                    • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 21:43
                      mobile5 napisał:
                      > Bardzo ciekawe dane, ale nie potafię pojąć moim rozumkiem jak to
                      policzyłeś.:-(

                      odpowiedzialem w nastepnym poscie.
                      czekam na wasze obliczenia, chetnie porozmawiam.
                      mylic sie jest rzecza ludzka, ja sie pomylki nie boje i jesli sie
                      okaze ze nie mam racji przeprosze i odszczekam wszystko z podkulonym
                      ogonem

                      --
                      9-11 WAS AN INSIDE JOB
                      www.911sharethetruth.com/
                          • mobile5 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:08
                            red_qublik napisał:

                            > poprzedni mial wykazac bledne zalozenie sum'a, ze auto klasy
                            > kompakt/100KM bedzie mialo 6500 przy 190 km/h

                            Taką argumentacją?

                            red_qublik napisał:
                            > Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500 obr/min. to 2000 obr./min
                            > mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg)
                            • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:10
                              No to jest po prostu niesamowite, nie?
                              > red_qublik napisał:
                              > > Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500 obr/min. to 2000 obr./min
                              > > mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg)
                              Aż się chce do sygnaturki wrzucić, ale szkoda mi obecnej
                              --
                              wrobelek0403 napisała:
                              (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                              > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                                • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:16
                                  red_qublik napisał:

                                  > wrzuc, nie krepuj sie. doloz tez do tego twoja teze ze kompakt z
                                  > silnikiem 100KM ma 6500 przy 190
                                  >
                                  > bez.odbioru
                                  >

                                  Co do prędkości i obrotów ma rozmiar samochodu (kompakt) to wiesz tylko ty. Coś
                                  takiego jak przekładnia też pewnie ci jest obca, i to, że każdy producent może
                                  sobie ustawić jak chce to też. A ja przy 190 mam 4500. Mój samochód też nie
                                  istnieje.

                                  --
                                  wrobelek0403 napisała:
                                  (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                                  > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                                  • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:21
                                    sum_tzw_olimpijczyk napisał:
                                    > Co do prędkości i obrotów ma rozmiar samochodu (kompakt) to wiesz
                                    tylko ty.
                                    calkiem sporo. danymi wejsciowymi jest charakterystyka silnika i
                                    pewne zalozenia co do predkosci na poszczegolnych biegach oraz
                                    opory (masa Cx wielkosc auta itp.) na podstawie tych danych
                                    inzynier dobiea przelozenia. jak popatrzymy na auto klasy golf, co
                                    moze miec 6 roznych silnikow, okaze sie ze ma rowniez 6 roznych
                                    skrzyn biegow. a to wlasnie dlatego zeby nie pojawily sie sytuacje
                                    ze auto ma 190 km/h i 6500 obr/min


                                    --
                                    9-11 WAS AN INSIDE JOB
                                    www.911sharethetruth.com/
                                    • bojakk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 26.09.07, 00:09
                                      Nie wiem co masz na mysli, to jest akurat normalna predkosc obrotowa dla
                                      benzynki. Powiem tak, w Vectrze 1.8 przy 100kmh jest 3250 /min i co Ty na to.
                                      Nie mow, ze to niemozliwe, bo przy 200 kmh jest wlasnie okolo 6500/min.
                                      Mozesz wytlumaczyc dlaczego ma sie nie pojawic sytuacja, ze auto, ktore np przy
                                      6500/min osiaga moc maksymalna osiaga dla tej predkosci obrotowej silnika 190
                                      kmh na V biegu. Twoja wypowiedz jest co najmniej dziwna.
                                      --
                                      Krzysiek B.
                              • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:17
                                red_qublik napisał:

                                > argumentacja byla jak najbardziej poprawna. zestwilem teze
                                > (6500@190) z wartoscia pewna (40 km/h na kazde 1000 obr/min)

                                Pewną :D Wiesz co to jest zależność liniowa? Miałeś mnożenie i dzielenie w tej
                                podstawówce co się nią chwalisz, czy tylko do dodawania doszliście w starszakach?


                                --
                                wrobelek0403 napisała:
                                (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                                > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                                • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:28
                                  sum_tzw_olimpijczyk napisał:
                                  > Pewną :D Wiesz co to jest zależność liniowa?
                                  to jest wlasnie zaleznosc liniowa:
                                  y=a*x
                                  gdzie a=0,04 czyli kazda zmiana obrotow o 1000 obr/min da zmiane
                                  predkosci o 40 km/h

                                  60=0,04*1500
                                  100=0,04*2500
                                  140=0,04*3500
                                  180=0,04*4500

                                  gdzie widzisz dodawanie? gdzie jest mol blad w zalozeniu do ktorego
                                  masz zastrzezenia od poczatku?

                                  p.s. po razkolejny plusik za uszczypliwosc, gratuluje


                                  --
                                  9-11 WAS AN INSIDE JOB
                                  www.911sharethetruth.com/
                                  • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:31
                                    Czekam na to
                                    > red_qublik napisał:
                                    > > Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500 obr/min. to 2000 obr./min
                                    > > mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg)
                                    --
                                    wrobelek0403 napisała:
                                    (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                                    > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                                        • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:50
                                          ja tez napisze wprost. nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
                                          ja nie obliczalem ile bedzie obr przy 10 km/h na podstawie
                                          przelozenia ktore daje 190/6500 bo TAKICH AUT NIE MA !!!
                                          raz jeszcze. podstawa mojego wylicznia bylo a=0,04 (dla V biegu). Bo
                                          to jest wartosc prawdziwa. Nastepnie wykazalem ze twoja teza
                                          190/6500 jest bledna.

                                          Jesli natomiast dysponujesz autem 190/6500 (podaj model), to wtedy
                                          a=0,03, czyli 60km/h przy 2000 obr/min. chociaz wciaz watpisz w
                                          moja wiedze matematyczna, to nic innego wyjsc nie moze.

                                          tylko tyle mam do powiedzenia. Wroce do tematu gdy pzredstawisz
                                          konkretne auto klasy kompakt 100KM, ktore ma 190/6500 na V (badz
                                          ostatnim) biegu

                                          --
                                          9-11 WAS AN INSIDE JOB
                                          www.911sharethetruth.com/
                              • mobile5 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 23:09
                                ed_qublik napisał:

                                > argumentacja byla jak najbardziej poprawna. zestwilem teze
                                > (6500@190) z wartoscia pewna (40 km/h na kazde 1000 obr/min)

                                Pewne jest założenie liniowej zależności obrotów i pędkości. Założenie 40 przy 1000 to spekulacja i potem awantura.
                  • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 21:11
                    red_qublik napisał:


                    > V bieg w takim aucie (usredniam, nie czepiajcie sie detali), daje
                    > zmiane predkosci o okolo 40 km/h na kazde 1000 obr./min silnika.
                    > Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500 obr/min. to 2000 obr./min
                    > mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg)
                    > jak sam widzisz to sie kupy nie trzyma. natomiast scenariusz jak ja
                    > opisalem:
                    > 2000 obr/min przy 100 km/h daje nam 200 km/h przy 4500 obr./min oraz
                    > 60 km/h przy 1000 obr./min. jest w miare poprawny (+/- 10-15%)
                    >

                    Jaaaaakaaa bzduuuraaa! 6500 obrotów dla 190km/h daje jakieś 30km/h dla 1000
                    obrotów (190/6500 * 1000). To co ty napisałeś w ostatnim zdaniu to woła o pomstę
                    do nieba - wiesz co to jest liniowa zależność? Wiesz że prędkość dla stałej
                    przekładni zależy liniowo od obrotów? W jaki sposób przy 2000 masz 100km/h ,
                    200km/h przy 4500 i 60km/h przy 1000?:D Wytłumacz mi to :D

                    --
                    wrobelek0403 napisała:
                    (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                    > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                    • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 21:41
                      sum_tzw_olimpijczyk napisał:
                      Wiesz że prędkość dla stałej
                      > przekładni zależy liniowo od obrotów? W jaki sposób przy 2000 masz
                      100km/h ,> 200km/h przy 4500 i 60km/h przy 1000?:D Wytłumacz mi
                      to :D

                      WIEM. mozemy to opisac wzorem y=a*x
                      i juz sluze obliczeniami na podstawie mojego malego autka, a to
                      dlatego ze tych wartosci jestem pewien:
                      DANE WEJSCIOWE:
                      y-predkosc [km/h]
                      x-obroty silnika [obr/min]
                      a-wspolczynnik zalezny od przelozenia, uwzgledniajacy wszystkie
                      przelozenia po drodze (skrzynia, przekladnia glowna, kola)
                      wiem ze u mnie na V biegu mam 2000 obr/min przy 100 km/h
                      a wiec wspolczynnik a = 100/2000 = 0,05
                      i w ten wlasnie sposb wiem ze:
                      1000 obr/min - 50 km/h
                      4500 obr/min - 225 km/h

                      co jeszcze moglbym ci wytlumaczyc?


                      --
                      9-11 WAS AN INSIDE JOB
                      www.911sharethetruth.com/
                      • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 21:46
                        Nie wykręcaj się teraz tymi wartościami, wcześniej pisałeś coś innego :D Czekam
                        na udowodnienie że 100km/h przy 2000 daje 60km/h przy 1000 i 200km/h przy 4500
                        :D Tak jak czekam na dowód tego : Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500
                        obr/min. to 2000 obr./min
                        mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg).
                        Bo wg mnie 2000 przy 10km/h to daje całe 20km/h przy 4000 i ogromne 40km/h przy
                        8000 :D
                        --
                        wrobelek0403 napisała:
                        (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                        > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                        • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:01
                          wroc jeszcze raz do mojego pierwszego obliczenia. zalozylem ze na
                          kazde 1000 obr/min przypada 40 km/h (wartosc orientacyjna dla auta
                          klasy kompakt) i pozniej odjalem to od zalozenia twojego ze takie
                          auto ma 6500 przy 190 km/h. tym samym wskazalem na twoje bledne
                          zalozenie ze takie auto ma 190 km/h i 6500 obr/min. takich aut nie
                          ma (nie twierdze ze nie mozna zbudowac, ich poprostu nie ma).
                          Sa natomiast takie ktore daja zmiane predkosci o okolo 40-50 km/h na
                          kazde 1000 obr./min. (wspomnialem ze moje obliczenia nie sa
                          dokladne, z bledem 10-15%).
                          nastepnie podalem przyklad opierajac sie na moim aucie, ktorym to po
                          raz kolejny wykazalem ze AUTA KLASY KOMPAKT Z SILNIKIEM OKOLO 100KM
                          (moc. max) NIE MAJA OBROTOW 6500 PRZY 200 KM/H.
                          tylko tyle chciale wykazac.
                          oboje bylismy w podstawowce (bo tylko taka matematyka jest do tego
                          potzrebna) i nic innego nie wymyslimy. mozna wstawic rozne dane pod
                          ten maly wzorek, ale ciezko by nam bylo znalezc auto klasy
                          kompakt/100KM, ktore ma 6500 przy 190 km/h



                          --
                          9-11 WAS AN INSIDE JOB
                          www.911sharethetruth.com/
                          • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:04
                            red_qublik napisał:


                            > oboje bylismy w podstawowce (bo tylko taka matematyka jest do tego
                            > potzrebna)

                            Może i byliśmy (oboje:D), ale chyba tylko ja ją skończyłem z nas dwóch. Reszty
                            nie skomentuję, nie mam siły tłumaczyć.

                            --
                            wrobelek0403 napisała:
                            (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                            > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                              • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:13
                                > red_qublik napisał:
                                > > Jesli by przyjac ze ma 190 km/h i 6500 obr/min. to 2000 obr./min
                                > > mialby przy predkosci 10 km/h ... (pamietaj V bieg)

                                To mi wytłumacz. Oznaczę Cię jako eksperta
                                --
                                wrobelek0403 napisała:
                                (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                                > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                                • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:23
                                  Zgodnie z twoim rozumowaniem (1000 obrotów na 40km/h). Na jedynce mam 2000
                                  obrotów przy 20km/h. Wg ciebie przy 3000 będę miał 60, a przy 4000 będę miał
                                  100. Przy 4500 będzie to 120. Po co mi inne biegi?
                                  --
                                  wrobelek0403 napisała:
                                  (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                                  > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
                                  • red_qublik Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 22:34
                                    sum_tzw_olimpijczyk napisał:

                                    > Zgodnie z twoim rozumowaniem (1000 obrotów na 40km/h). Na jedynce
                                    mam

                                    przeciez to zalozenie jest dla biegu V. o takim od poczatku mowimy.
                                    dla kazdego biegu ten wspolczynnik "a" bedzie inny. krzywe predkosci
                                    auta (y) od predkosci obr silnika (x) wychodza zawsze z punktu 0,0 i
                                    maja rozne nachylenia do osi X w zaleznosci od biegu (wspolczynnik
                                    a).

                                    Nie kombinuj tutaj teraz. nie rozmawiamy o autach na forum gospodyni
                                    domowych. nie musimy wszystkiego tlumaczyc jak krowie na granicy.
                                    Jesli w swoim poscie wspominam o biegu V, to znaczy ze mowimy o tym
                                    wlasnie biegu. Teraz jak sie okazuje ze mam racje zaczynasz cos
                                    bredzic o jedynce..., daj spokoj.

                                    --
                                    9-11 WAS AN INSIDE JOB
                                    www.911sharethetruth.com/
                                  • dewulot1 Kloci sie dwoch matematykow. 25.09.07, 22:59
                                    sum_tzw_olimpijczyk napisał:

                                    > Zgodnie z twoim rozumowaniem (1000 obrotów na 40km/h). Na jedynce
                                    mam 2000
                                    > obrotów przy 20km/h. Wg ciebie przy 3000 będę miał 60, a przy 4000
                                    będę miał
                                    > 100. Przy 4500 będzie to 120. Po co mi inne biegi?

                                    Zgodnie z jego rozumowaniem, 1000 obrotow na 40 km/h oznacza 80 km/h
                                    przy 2000 RPM, a 260 km/h
                                    (6.5 X 40) przy 6500 RPM. A redaktor uwaza ze nie 260 tylko 190.
                                    Wiec wedlug jego rozumowania zwalniajac z 6500 RPM do zera RPM
                                    samochod zwolnilby o 6.5 raza 40 km/h = 260 km/h z poczatkowych stu
                                    dziewiecdziesieciu. Wyglada na to ze na zatrzymanym silniku jego
                                    samochod jedzie do tylu z predkoscia 70 km/h.
                                      • dewulot1 W tym wypadku 25.09.07, 23:13
                                        Redaktor zapomnial ze zachodzaca tu zaleznosc liniowa, czyli linia,
                                        jest wyznaczona przez DWA punkty, 190 i 6500 oraz zero i zero, a nie
                                        punkt 190 i 6500 i kierunek 40 na tysiac.
                                        • red_qublik Re: W tym wypadku 25.09.07, 23:16
                                          nie zapomnialem.
                                          przyjalem ze zalozenie 190/6500 jest bledne, a zalozenie a=0,04
                                          prawdziwe. po zestawieniu tych dwoch wyszlo ze auto takie nie
                                          istnieje.

                                          obydwa zalozenia moga byc prawdziwe, ale ja sie z takim autemm
                                          190/6500 nie spotkalem, natomiast a=0,04 jest jak najbardziej
                                          prawdopodobne.

                                          --
                                          9-11 WAS AN INSIDE JOB
                                          www.911sharethetruth.com/
                                    • red_qublik Re: Kloci sie dwoch matematykow. 25.09.07, 23:19
                                      dewulot1 napisał:
                                      Wyglada na to ze na zatrzymanym silniku jego
                                      > samochod jedzie do tylu z predkoscia 70 km/h.

                                      nie. wyglada na to ze takiego auta nie ma. o tym zaczal sie watek.
                                      ja powiedzialem ze 190/6500 kompakt 100KM nie istnieje. I staralem
                                      sie to wykazac poprzez podstawienie a=0,04 co jest prawdziwe dla
                                      kompakta 100 KM na V biegu



                                      --

                                      9-11 WAS AN INSIDE JOB
                                      www.911sharethetruth.com/
                                      • sum_tzw_olimpijczyk Re: Kloci sie dwoch matematykow. 25.09.07, 23:24
                                        Aż żal czytać te głupoty...
                                        red_qublik napisał:
                                        I staralem
                                        > sie to wykazac poprzez podstawienie a=0,04 co jest prawdziwe dla
                                        > kompakta 100 KM na V biegu
                                        >

                                        Dla każdego kompakta, niezależnie od skrzyni, od ilości biegów, od silnika...
                                        Kończę.

                                        --
                                        wrobelek0403 napisała:
                                        (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
                                        > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
          • wojtek33 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 19:43
            red_qublik napisał:

            > a ja mam auto klasy kompakt, 1,8 / 140 KM i przy 100 km/h mam 2000
            > obr./min.
            > pewny jestes wartosci ktore podales?

            A Ty i następni wiesz jaką bzdurę napisaliście? Ale czego spodziewać się po kimś
            z taką sygnaturką?
      • wojtek33 Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 19:48
        agugu1 napisał:

        > Sluchajcie - ja tych teorii i osiagow tabelarycznych mam dosc.
        > Prosty przyklad, jezdze focusem najbardziej standardowy silnik 1.6
        > benzyna 100KM. Max moment przy 4000, max moc przy 6000. Ale podczas
        > normalnej jazdy obroty trzymam pomiedzy 2000 a 3000.

        No i przepłaciłeś chłopie strasznie, wystarczyłby 50 konny bziuczek, jeździłby
        dokładnie tak samo.


        > Co z tego, ze w sprincie do setki jestem dobry? Praktycznie na
        > trasie przy wyprzedzaniu nie mam szans do np. octavii 1.9 TDI, ktora
        > katalogowo ma podobna moc. Zeby nawiazac z takim autem rownorzedna
        > walke, musialbym trzymac sie wysokich obrotow - co jest uciazliwe i
        > bardzo nieekonomiczne. PRAKTYCZNIE wiec przegrywam. TEORETYCZNIE
        > moge pilowac silnik pomiedzy 4000-6000 i udawac chojraka.
        > Ale moj silnik jest wystarczajacy, ekonomiczny, nie mam problemow z
        > turbo, ze zlym paliwem, wtryskiwaczami, jezdze i mam spokoj.
        > Na trasie jezdze sporadycznie. Gdybym duzo jezdzil w trasie -
        > kupilbym turbodiesla na 100%. Ze wzgledu na komfort wyprzedzania.

        Umów się kiedyś na jazdę próbną tym mitycznym 1.9 TDI a potem przeproś focusa.
        Poza tym obecne TDI to już nie to samo co w golfieIV
        • sum_tzw_olimpijczyk Re: moment obrotowy a przyspieszenie 25.09.07, 20:04
          wojtek33 napisał:


          > Umów się kiedyś na jazdę próbną tym mitycznym 1.9 TDI a potem przeproś focusa.
          > Poza tym obecne TDI to już nie to samo co w golfieIV

          Nowe TDI to nie to samo, co kiedyś, fakt. Jeździłem TDI 105KM na pompowtryskach
          - mocy malutko, zakres obrotów użytecznych mizerny, zbiera się sporo gorzej od
          starej 110-tki na pompie...
          --
          wrobelek0403 napisała:
          (...)Jade sobie LEWYM pasem, bo pas zaraz
          > bedzie do skretu w lewo (moze 1 km do swiatel).(...)
        • agugu1 Focus :-) 26.09.07, 08:47
          Nie gniewam się na focusa :) To bardzo dobry samochód. W sumie - jak
          wyprzedzam, to przyjemnie sobie na trójce pociągnąć do 135 km/h :-)
          Na dwójce mogę pojechać do 95 km/h, to prawie stówa :-)
          On ma taką właściwość, że im wyższe obroty, tym lepiej przyspiesza.
          Dawniej miałem felcię 1.3 MPI 68 KM - zbierała się na początku tak
          samo dobrze, ale nie miała tej siły na wysokich obrotach.
          Mam wrażenie, że przełożenia i komputer w moim focusie są ustawione
          bardziej na ekonomikę niż na osiągi. Jest ok, to fajne auto, ma
          wszystko, co trzeba :)
      • dewulot1 Odwieczna zagadka rozwiazana 28.09.07, 22:50
        > Bo silnik benzynowy oferuje wyższe obroty - tak jest najzwięźlej.
        > Gdyby diesel kręcił się ok. 2x szybciej jak benzyniak - ten drugi
        > nie miałby szans.

        Czyli sekret lezy w obrotach. A jakby zbudowac silnik chodzacy na
        suszone kociczne howno ktory by sie krecil 2X szybciej niz ten
        szybki diesel, nic nie mialoby z nim szans.

        Chlopie, wez jakis podrecznik i zapoznaj sie z pojeciem MOCY.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się