Dodaj do ulubionych

Obroty niskie czy wysokie?

IP: *.com.pl 12.07.03, 15:41
Jezdze samochodem od miesiaca i dokladnie nie wiem co jest dla silnika lepsze
obroty niskie czy wysokie?|Chodzi mi tu o przedzial tzn ja jezdze srednio na
2000-2500 obrotow ale niektorzy potrafia dluga jezdzic(nie chodzi mi to o
wyprzedzanie czy cos takiego)na 3000 a nawet do 4000.Co jest lepsze i jak
najlepiej jezdzic aby bylo ekonomicznie i zeby silnik sie nie psul-byl dlugo
sprawny.Z gor dzieki za wszystkie posty!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Aragorn Re: Obroty niskie czy wysokie? IP: *.acn.pl / 10.70.0.* 12.07.03, 18:50
      Ja mam "skrzywione" podejście, ale mimo wszystko dorzucę swoje trzy grosze. 2-
      2,5 tys rpm to w sam raz na diesla. Jesli takiego masz, to dobrze. Jeśli
      natomiast masz benzynę, to sprawa ma się troszku inaczej.
      Generalnie silniki benzynowe (i nie tylko) najbardziej efektywnie pracują w
      zakresie obrotów pomiędzy maksymalnym momentem obrotowym, a maksymalną mocą.
      Tyle teori. W praktyce mało kto tak na codzień jeździ, ponieważ oznaczało by
      to (usredniając) ciągłą jazdę w zakresie powiedzy 4-6 tys rpm. Pomijam tu
      amerykańskie mastodonty, z rozrządem OHV i pojemnością skokową niezłego
      wiaderka, bo tamte silniki z charakterystyki obrotowej bliższe sa własciwie
      dieslom.
      Musisz sobie jednak zdac sprawę, że wbrew obiegowym opiniom, nie tylko wysokie
      obroty niszczą silnik. Tak naprawde bardziej niszczą go obroty zbyt niskie, a
      koknkretnie jazda ze byt małapredkością na zbyt wysokim przełożeniu - znacznie
      bardziej dasz mu w kość jadąc pod lekką górkę z zapiętą piątka 65 km/h niz
      wjeżdżając pod tą samą górkę na dwójce. Taki "kapelusznikowy" styl jazdy
      powoduje powstawania dużych sił bocznych, i obrazowo rzecz ujmując tłoki
      zaczynają "heblować" tuleje cylindrowe w tempie ekspresowym.
      Reasumując - na twoim miejscu z przedziału 2-2,5 tys rpm przerzuciłbym się na
      nieco wyższy...i wiekszy. 3- 3,5 bedzie w sam raz. O ile oczywiscie nie amsz
      diesla, ale to było na początku.
      • greenblack Re: Obroty niskie czy wysokie? 12.07.03, 21:38
        Gość portalu: Aragorn napisał(a):

        > Generalnie silniki benzynowe (i nie tylko) najbardziej efektywnie pracują w
        > zakresie obrotów pomiędzy maksymalnym momentem obrotowym, a maksymalną mocą.
        > Tyle teori. W praktyce mało kto tak na codzień jeździ, ponieważ oznaczało by
        > to (usredniając) ciągłą jazdę w zakresie powiedzy 4-6 tys rpm.

        Wbrew pozorom wolnossące silniki benzynowe o maksymalnym momencie przy 3000
        obr. nie są aż tak wielką egzotyką. Nie zapominajmy także o turbobenzynowcach,
        które maksymalny moment mogą mieć już nawet poniżej 2000 obr.


        Pozdrawiam
        • krzysiek3k Re: Obroty niskie czy wysokie? 13.07.03, 00:34
          Jeśli to "stary dobry" 1.6 ośmio zaworowy,
          to on ma charakterystyke prawie jak diesel.
          (ta konstrukcja VW ma chyba ze 20 lat jak nie więcej)
          Bardzo dobrze mi się z nim jeździ Cordobą.
          Tylko sporo pali.
          Ale elastyczność jest super.
          Ja jeżdżę w zależnośći od potrzeb 2.5 - 4.5 tys.

          Tylko na Passata to może być chyba za słaby.
          Chociaż jak ktoś nie chce się ścigać...

          Pozdrawiam,

          KrzysiekK
            • Gość: arklin Re: Obroty niskie czy wysokie? IP: *.kolobrzeg.com.pl 15.07.03, 10:51
              Piszecie, że benzyna powinna kręcić się do 3-3,5 tyś tak? No dobra, ale co w
              przypadku gdy mam automat, i aby osiagnąć taką prędkość na najwyższym biegu
              musiałbym jeździć ze 140km/h. A jesli chcę wolniej to co, mam jechać na
              wymuszonej trójce? Chyba trochę przesadzacie, zdaje się, że dla sredniej
              pojemności benzyniaka 2500 obr. starczy.
              Pozdr
              • x-darekk-x Re: Obroty niskie czy wysokie? 15.07.03, 11:19
                wszystko zalezy od tego, jakie obciazenie "kladziemy" na silnik.
                nawet w swoim malenkim suzuki nie musze zawsze go krecic na wysokie obroty.
                kiedy gwaltownie przyspieszam - wlaczam sie do ruchu, wyprzedzam, chce zmienic
                pas zaraz za skrzyzowaniem - wtedy nie zaluje mu obrotow. nie raz wskazowka
                przekracza 6000 obr./min. ale kiedy jade powoli, dajmy na to w kolumnie
                samochodow, i nie ma potrzeby przyspieszac, to wtedy obciazenia na silniku sa
                niewielkie i bez zalu jade na piatce 50 km/h - wtedy silnik ma 1500 obr./min.
                kiedy poruszam sie niespiesznie, moge bez problemu zmieniac biegi przy 2000,
                wtedy obroty spadaja na 1500 i tak znowu na kolejnych biegach. (zdziwilibyscie
                sie jak elastyczny jest pod tym wzgledem swift - na trojce ciagnie bez oporow
                od 30 do 120km/h). oczywiscie przy malych predkosciach oborotowych nigdy nie
                naciskam mocno gazu - jezeli potrzebuje przyspieszyc lub czeka mnie podjazd,
                zawsze redukuje o jeden, dwa, lub nawet trzy biegi.

                ale o czym w ogole ta rozmowa? chyba kazdy czuje swoj samochod i nie musi
                patrzec w obrotomierz, zeby moc nim jezdzic.


                --
                darekk
    • Gość: hans Jakie są trzy litery kodu silnika? IP: *.zentis.com.pl / 10.0.0.* 15.07.03, 11:47
      Chodzi mi o pierwsze trzy znaki numeru silnika, który jest w dowodzie
      rejestracyjnym. Jeśli to stary dobry AFT to wchodzi jeszcze w rachubę zmienna
      długość kolektorów dolotowych. Na tym silniku warto jeździć bardzo blisko 3500
      obr. na minutę. Tak po prostu jest policzony. Cchodzi o rezonans w kolektorze
      dający efekt zbliżony do turbosprężarki. Mocy zbyt wiele to nie dodaje, ale
      można jechać szybko i oszczędnie U mnie: 120 km/h - ok. 6,5 l / 100 km.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się