jak zwykle te same hasła -"bo w USA są tańsze", dlaczego nikt z was
nie pomyśli że do ceny auta nie wchodzą tylko koszty przewozu,
wchodzą także koszty rozwinięcia sieci serwisowej, zmian
konstrukcyjnych w modelach (te sa wbrew pozorą o wiele większe niż
by sie wydawało - zawieszenie, światła, hamulce, itp - koszty trzeba
wliczyć w niewielką ilość sprzedanych aut w Europie ), koszty
gwarancji i assistance (wie ktoś jakie są zasady gwarancji w USA i w
Europie? - polecam studiowanie)no i oczywiście różnego rodzaje cła i
podatki (szczególnie wysokie w Polsce).......
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.