Diesel w Subaru? Przyznam, że byłem przeciw. Obawiałem się, że taki mariaż popsuje image lubianej japońskiej marki. Teraz wiem, że nie tylko nie popsuje, ale wręcz umocni
Zupelnnie nie rozumiem czepiania sie konstruktorow Subaru (no tak
Polska to przeciez potega motoryzacyjna a dziesiatki polskich marek
ze 100 letnimi tradycjami sa rozpoznawane na calym swiecie...)
To pierwszy diesel Subaru i pierwszy boxer diesel.
Jak widac konstruktorom zalezalo na silniku przyjaznym w
uzytkowaniu, a nie na wiertarce.
Jesli diesel zbiera sie prawie od 'zera' jaki jest sens krecenia go
do 5000 obr/min skoro mamy skrzynie biegow? Chyba tylko po to by go
wykonczyc oraz by spalal 20 l na 100 i dymil jak lokomotywa.
Konstruktorzy zapewne mieli rowniez na uwadze trwalosc jednostki.
Swoja droga zastanawiam sie ile taka 204 (a nie 177) konna 2.0 D BMW
pojezdzi z typowym kierowca na pokladzie?
8 lat temu 150 KM dzisiaj 177... daje to nie mniej nie wiecej niz
3,3 konnia rocznie. Wiekopomny postep to to nie jest ;-)
Ale nie o to chodzi.
BMW ciagle musi udowadniac, ze jest na topie (to dobrze bo prowokuje
postep), a Subaru modelem dla lesniczgo niczego nie musi udowadniac,
chyba, ze zdecyduje sie powalczyc o dieslowskiego klienta BMW
modelem Impreza Diesel.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.