Dodaj do ulubionych

Mały, (bardzo) tani diesel

IP: 158.66.116.* 28.12.01, 14:12
Potrzebuję kupić (dla żony) małego dieselka. I mam na to coś ok. 10 tys. PLN.
Zastanawiam się poważnie nad Citroenem AX rocznik 90-94. Czy ktoś ma jakieś
doświadczenia z tymi samochodami? Czy jest duża różnica międzi silnikiem 1,4D a
1,5D? Czy przy przebiegu ok. 200tys. km. takie cudo bedzie w ogóle jeździć?
A czy może znacie jakiś inny niewielki samochód w tej grupie cenowej, który
będzie po mieście (dużym:) palić poniżej 5 litrów (i to najlepiej ropy)? Z góry
wielkie dzięki. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Corsa_D Re: Mały, (bardzo) tani diesel IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 19:43
      Corsa B 1,5 D z 1995.
      Świetny silnik od Isuzu. Tylko trochę klekotliwy i wprowadzający karoserię w
      lekkie wibracje na wolnych obrotach. Nie reaguje na dodawanie gazu tak
      spontanicznie jak benzynowy, ale ma za to potężny moment obrotowy. Rusza się
      bez gazu, można śmiało z 2 biegu. Bezproblemowy zimą. Mechanicy twierdzą, że
      przy regularnym serwisowaniu 300 tkm to dla niego pryszcz. Zobaczymy. Na razie
      jest 128 tkm.
      Zużycie ON od 4,4 (latem na trasie) do 5,5 (zaspy w zeszłym tygodniu, 1-2 bieg
      w użyciu).
      W zakresie 60-100 km/h ma przyspieszenie jakby pod maską było 75, a nie 50 KM.
      Dech traci powyżej 100-110. Optymalna prędkość przelotowa 100 = tylko 2500
      obr/min na 5 biegu.
      Oplowska skrzynia normalnie precyzyjna i lekko chodząca, tylko nie w moim
      egzemplarzu! ;-(.
      10 tys. zł starczy na Corsę A z tym samym napędem.
      PZDR
      • Gość: Miky Re: Mały, (bardzo) tani diesel IP: 158.66.116.* 29.12.01, 08:38
        Dzięki za te dwie opinie, czekam na następne. Co do oplowskich diesli to,
        sorry, nie dam się przekonać:))) Sam przez kilka lat użytkowałem Kadetta 1,6D i
        uważam, że był to bardzo udany, funkcjonalny i ekonomiczny samochód. Powaga.
        Miał tylko:))) dwie wady: blacharsko sypał się koszmarnie i był niesamowicie
        awaryjny. Co ok. 5tys. km. zrywał się pasek powodując spore uszkodzenia w
        głowicy (wiecie pieski, kotki itp.). Nawet generalny silnika, wymiana
        wałka, "lifting" głowicy nie pomogły:) Poza tym co chwila siadało wspomaganie
        hamulców. Cudem go sprzedałem za małe pieniądze. Nie, opla diesla już raczej w
        tym życiu nie kupię:)) Ale dzięki za opinię. Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Corsa_D Re: Mały, (bardzo) tani diesel IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 09:06
          Gość portalu: Miky napisał(a):

          > Sam przez kilka lat użytkowałem Kadetta 1,6D i uważam, że był to bardzo udany,
          funkcjonalny i ekonomiczny samochód. Powaga. Miał tylko:))) dwie wady: blacharsko
          sypał się koszmarnie i był niesamowicie awaryjny. Co ok. 5tys. km. zrywał się
          pasek powodując spore uszkodzenia w głowicy (wiecie pieski, kotki itp.). Nawet
          generalny silnika, wymiana wałka, "lifting" głowicy nie pomogły:) Poza tym co
          chwila siadało wspomaganie hamulców. Cudem go sprzedałem za małe pieniądze. Nie,
          opla diesla już raczej w tym życiu nie kupię:)) Ale dzięki za opinię. Pozdrawiam
          serdecznie

          Miky, muszę Cię z błędu wyprowadzić!!!
          Japoński Diesel 1488 cm z Corsy nie ma nic wspólnego z niemieckim Dieslem 1598 cm
          (Kadett / Ascona) i pochodzącym od niego, wolnossącym 1699 cm (Kadett E / Astra
          A / Vectra A)! Te Diesle faktycznie się Niemcom nie udały!
          A potwierdzeniem dobrej jakości silnika Isuzu z Corsy 1,5 D jest to, że przez
          kilka używała go nawet Toyota (do Starlet).

          Wcale się nie dziwię twojej nerwowej reakcji na nazwę „Opel”. Znajomy mechanik
          mówi, że Opel to taka niemiecka Syrenka ;-). Mój egzemplarz miał pecha do
          poprzednich właścicieli i teraz przychodzi mi za to regularnie płacić.
          Ale silnik jest akurat bezawaryjny.

          PZDR
          • Gość: Miky Re: Mały, (bardzo) tani diesel IP: 158.66.116.* 03.01.02, 08:53
            Dzięki za te opinie! Już wiem (a właściwie utwierdziłem się w przekonaniu), że
            silniki Diesla produkcji koncernu PSA są nie do zdarcia i palą malutko. Teraz
            przejdźmy do kolejnej kwestii: Czy taki kilkuletni AX (bo chyba na niego się
            zdecyduję- jeśli oczywiście mnie zaraz nie zniechęcicie) jest samochodem w
            miarę bezawaryjnym? Co z wydechem, zawieszeniem, układem kierowniczym,
            elektryką, no niech będzie z plastikami w środku, domykaniem drzwi itp. I
            najważniejsze: serwis. Drogi czy ujdzie, części łatwo dostępne w przystępnych
            cenach czy trzeba sprowadzać?
            Z góry dzięki, jesteście super :))))) Pozdrawiam
            • Gość: ryjek Re: Mały, (bardzo) tani diesel IP: 213.134.142.* 03.01.02, 09:14
              No to Ci powiem Miky, że jesli chodzi o awaryjność konstrukcji AX-a to bądź
              spokojny. Ja mam dwunastoletniego AX-a (z silnikiem 1.0 czyli straszna żyła) ma
              wprawdzie tylko 73 tys. przebiegu, ale za to całe swoje życie jeździ po
              warszawskich kartofliskach - przez te 12 lat raz wymieniłem amortyzatory, raz
              silenblocki z przodu, raz mi pociekł cylinderek w bębnie, i raz urwała sie
              rączka do zamykania drzwi od wewnątrz. (oczywiście zaliczałem do zeszłego roku
              regularne przeglądy w serwisie) ponadto wymieniłem dyszę spryskiwacza, korek
              wlewu paliwa i parę innych pierdół - w porównaniu ze znajomymi mój samochód to
              cud-malina. Mimo że ma 12 lat ciągle traktuję go jak pewniaka, w który wsiadam
              rano, zapalam i dojeżdżam - aha i jeszcze ci powiem że Ax (poza całym mnóstwem
              wad typu brzydko w środku, głośno i "blaszano" itp) ma bardzo fajne zawieszenie
              (w porównaniu np do corsy). pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się