Dodaj do ulubionych

Silnik TSI. Jak go traktować?

23.02.08, 16:27
Rozglądam się od dłuższego czasu za samochodem. W końcu padło na
Golfa, 1,4 TSI (140KM). I tu pojawiła się wątpliwość, bo sprzedawca
na moje pytanie o awaryjność tych samochodów wspomniał coś, że
kierowcy samo je psują przez niewłaściwe traktowanie. Czyli
że "jechał, jechał, zjechał na stację benzynową, wyłączył silnik,
olej mu na turbice się zapiekł i silnik zatarty".
Czy ktoś może mnie rzetelnie poinformowac, czy te silniki faktycznie
wymagają specjalnego traktowania, nie wiem, niewchodzenia na wysokie
obroty na zimnym silniku, tudzież, o zgrozo, czekania z wyłączeniem
silnika aż się turbosprężarka wychłodzi?
Obserwuj wątek
    • milleniusz Normalnie traktować - czyli jeździć 23.02.08, 17:48
      Samochody nie służą do nagrzewania i studzenia silników, czy turbin, tylko do
      jeżdżenia.

      W opisanej przez Ciebie sytuacji rzeczywiście można zatrzeć turbo (ale nie
      silnik), natomiast jak ktoś jeździ normalnie, czyli nie katuje auta na 6
      tysiącach obrotów przed zatrzymaniem i wyłączeniem zapłonu, to nie ma potrzeby
      studzenia czegokolwiek. Zwykle jak wiesz, że będziesz się zatrzymywał, to
      jedziesz wolno i ten czas wystarczy, żeby wszystko co sie ma ostudzić, się
      ostudziło. Poza tym, akurat ta wrażliwość turbiny na nagłe wyłączenie jest nie
      tylko, a może nawet nie przede wszystkim, cechą TSI, lecz każdego innego silnika
      z turbiną, w szczególności TDI.

      Mam 1.8 TSI w Octavii i uważam, że ten silnik jest świetny. Choć oczywiście to
      nowa konstrukcja i nie wiadomo jak będzie za parę lat.

      Jeśli boisz się awarii, to kup 122 konny 1.4 TSI, tamten nie ma kompresora,
      tylko turbine, więc konstrukcja trochę prostsza i oszczędniejsza, a przy tym
      niewiele ustępująca parametrami.
      • mameja21 Re: Normalnie traktować - czyli jeździć 23.02.08, 18:00
        Kilka prostych zasad:
        - nie katować zimnego silnika
        - nie wyłączać od razu po ostrej jeździe tylko odczekać nawet
        2 minuty, a nie zaszkodzi po jeździe łagodnej kilkanaście sekund
        - nie jeździć na ekstremalnie niskich obrotach ( zapiekają się
        kierownice turbiny), od czasu do czasu ostro pogonić silnik
        - nie oszczędzać na oleju, lać jak najlepszy
        • milleniusz To dobre rady 23.02.08, 18:22
          > Kilka prostych zasad:

          To dobre rady, ale dotyczą eksploatacji każdego doładowanego silnika.

          > - nie jeździć na ekstremalnie niskich obrotach ( zapiekają się
          > kierownice turbiny), od czasu do czasu ostro pogonić silnik

          No z tym się nie zgodzę - TSI nie ma turbiny ze zmienną geometrią. Zapiekanie
          się tych kierowniczek to przypadłość diesli. W ogóle benzynowe silniki mają
          prostsze turbiny ze względu na wysoką temperaturę spalin - po prostu nie da się
          wbudować tam dodatkowych mechanizmów rozsądnym kosztem.

          Z tego co czytałem, jak badałem tę sprawę, to dopiero dwa lata temu Porsche
          wprowadziło pierwszą seryjną turbinę o zmiennej geometrii do silnika
          benzynowego. O ile porównania z BMW, czy Mercedesem mogą jeszcze Skodzie jakoś
          ujść (nawiązując do któregoś poprzedniego wątku), o tyle konkurencji z Porsche
          chyba jednak nie zniesie. Nie sądzę, zatem, aby ta innowacja była już w moim
          silniku. :)

          Reasumując, wychodziłoby, że TSI powinien być wytrzymalszy niż TDI, przynajmniej
          pod tym jednym względem. Nie wiem, czy tak będzie w rzeczywistości, ale z
          pewnością nie demonizowałbym tej technologii.

          Inna rzecz, że wspomniany 140 i 170 konny 1.4 TSI mają dodatkowo kompresorek do
          niskich obrotów. Dodatkowy element, który może zrobić kuku. Ale z drugiej strony
          napewno daje dużo radości. 1.4 TSI 122 konny i 1.8 TSI 160 konny nie mają
          kompresora.

          Z tego co czytałem, to robią już też inne wersje 1.8 TSI, np. 125 konną
          montowaną do A4. Nie bardzo rozumiem sens pozbawiania silnika 35 koni,
          szczególnie jeśli jest montowany do ciężkiej budy, ale pewnie ma ciekawą
          charakterystykę momentu i niższe zużycie paliwa.
          • mameja21 Re: To dobre rady 23.02.08, 20:21
            milleniusz napisał:

            > > Kilka prostych zasad:
            >
            > To dobre rady, ale dotyczą eksploatacji każdego doładowanego
            silnika.
            >
            > > - nie jeździć na ekstremalnie niskich obrotach ( zapiekają się
            > > kierownice turbiny), od czasu do czasu ostro pogonić silnik
            >
            > No z tym się nie zgodzę - TSI nie ma turbiny ze zmienną geometrią.
            Zapiekanie
            > się tych kierowniczek to przypadłość diesli.

            Zgadza się, po prostu jako,że wcześniej użytkowałem TFSI a teraz TDI
            wpisałem "odruchowo" także o zapiekaniu się kierownic.
          • sniperslaststand Re: To dobre rady 23.02.08, 21:15
            milleniusz napisał:

            > Z tego co czytałem, jak badałem tę sprawę, to dopiero dwa lata temu Porsche
            > wprowadziło pierwszą seryjną turbinę o zmiennej geometrii do silnika
            > benzynowego. O ile porównania z BMW, czy Mercedesem mogą jeszcze Skodzie jakoś
            > ujść (nawiązując do któregoś poprzedniego wątku), o tyle konkurencji z Porsche
            > chyba jednak nie zniesie.

            Wiki twierdzi, że pierwszym seryjnym autem z turbosprężarką o zmiennej geometrii łopatek był Peugeot 406 T16 [1].


            > Nie sądzę, zatem, aby ta innowacja była już w moim
            > silniku. :)

            W sumie, to nie aż taka wielka innowacja. W ogóle dziś trudno o prawdziwe novum w motoryzacji, nawet skrzynia DSG czy podwójne doładowanie (twincharging) w żadnym wypadku nim nie jest.


            [1] en.wikipedia.org/wiki/Variable_geometry_turbocharger
            • milleniusz Re: To dobre rady 24.02.08, 11:46
              sniperslaststand napisał:


              > Wiki twierdzi, że pierwszym seryjnym autem z turbosprężarką
              > o zmiennej geometrii łopatek był Peugeot 406 T16 [1].

              W rzeczy samej tak jest. Ale już oba źródła, które podaje Wikipedia, a do
              których dotarłem wcześniej, podają Porsche 911 z 2006/7 roku, jako pierwsze
              seryjne auto z benzynowym silnikiem z turbiną o zmiennej geometrii. Pewnie
              kwestia definicji, co jest autem seryjnym, a co nie. Ten P405 wyprodukowany
              został w ilości 1046 sztuk, a inne źródła podają, że tylko kilkaset poszło na
              rynek - reszta była testowo / wyczynowa.

              Tak czy inaczej, zmienna geometria turbiny w silnikach benzynowych jest
              wyjątkiem, za to powszechna jest w silnikach diesla, ze względu na niższą
              temperaturę spalin.

              A zatem - nie może mi się zapiec w turbinie coś, czego nie mam. :) Może mi się
              zatrzeć cała turbina, ale to nie w wyniku spokojnej jazdy, tylko zgaszenia
              silnika z 6000 obrotów. A zatem w zupełnie przeciwnych okolicznościach.

              > W sumie, to nie aż taka wielka innowacja.

              Racja. Silnik spalinowy to jest w ogóle konstrukcja zabytkowa zasadniczo, choć
              stale udoskonalana w detalach. Ale ciągle ma sprawność rzędu 30-40%, czasem mniej.

        • bryzolin Re: Normalnie traktować - czyli jeździć 23.02.08, 19:27
          Dlaczego na niskich obrotach ma się zapiekać turbina?
          Usiłowałem coś znaleźć o tych silnikach w sieci i wyczytałem jedynie
          to, że na niskich obrotach pracuje kompresor, turbosprężarka włącza
          się przy 3,5 tys. obrotów. ?

          Dzięki za odpowiedzi i wyjaśnienia.
          • milleniusz To dotyczy TDI 23.02.08, 19:58
            bryzolin napisał:

            > Dlaczego na niskich obrotach ma się zapiekać turbina?

            Bo diesle są brudne i kopcą. Poza tym mają turbiny ze zmienną geometrią
            (bardziej wydajne) i ta sadza się osadza w delikatnych skrzydełkach, które
            zmieniają geometrię turbiny. A że sadzy jest więcej przy niskich prędkościach
            obrotowych (cośtam się niedopala chyba), a skrzydełka są w skrajnej pozycji i
            nieruchome (małe ciśnienie doładowania), to po jakimś czasie się ten majdan zapcha.

            Dlatego diesla należy czasem "przegonić".

            TSI nie ma zmiennej geometrii i nie może się zapiec. Może się zatrzeć, jeśli
            nagle zabraknie smarowania i chłodzenia (olejem).
            • mameja21 Re: To dotyczy TDI 23.02.08, 20:23
              milleniusz napisał:

              > bryzolin napisał:
              >
              > > Dlaczego na niskich obrotach ma się zapiekać turbina?
              >
              > Bo diesle są brudne i kopcą.

              Zapewniam Cię, że te z filtrem cząstek stałych nie kopcą.

              • milleniusz Re: To dotyczy TDI 24.02.08, 11:36
                mameja21 napisał:

                > > Bo diesle są brudne i kopcą.
                > Zapewniam Cię, że te z filtrem cząstek stałych nie kopcą.

                No ale w turbinę kopcą, dopiero później sadza jest wyłapywana i wypalana.

                A ten filtr to dodatkowy skomplikowany element układu wydechowego pewnie trzeba
                go co jakiś czas wymieniać, a regularnie wymusza on na silniku jazdę w trybie
                wypalania tej sadzy, co dokładnie nie wiem, co znaczy, ale pewnie zmienione
                osiągi i zwiększone zużycie paliwa. Z tego co czytałem takie wypalanie trwa do
                10 minut i zależnie od stylu jazdy powtarza się co parę tysięcy kilometrów.
                • mameja21 Re: To dotyczy TDI 24.02.08, 12:16
                  milleniusz napisał:
                  > A ten filtr to dodatkowy skomplikowany element

                  No i co z tego że skomplikowany ?
                  Turbosprężarka i kompresor też, bezpośredni wtrysk również
                  komplikuje, także zmienne fazy rozrządu,ABS, ESP i wiele innych
                  nowoczesnych elementów auta.
                  Przecież dzięki skomplikowaniu auta mają coraz lepsze osiągi,
                  są bezpieczniejsze, mniej palą, mniej trują itd.
                  Są po prostu lepsze.
                  • milleniusz Re: To dotyczy TDI 24.02.08, 12:30
                    mameja21 napisał:

                    > > A ten filtr to dodatkowy skomplikowany element
                    > No i co z tego że skomplikowany ?

                    W sumie nic. Ale akurat kompresor służy do polepszenia osiągów, a założę się, że
                    filtr DPF je pogarsza. :) Ale o środowisko też trzeba dbać, więc OK. Nie
                    zamierzam się o to kłócić, szczególnie, że lubię diesle i pewnie następne auto
                    będzie dieslem, jak już VW przejdzie z pompowtrysków na common rail.

                    • darek9999 Re: To dotyczy TDI 24.02.08, 14:01
                      skomplikowany czy nie to jednak problematyczny.i nie bagatelizowałbym go jeśli
                      ktoś chce kupić używanego diesla.mam peugeota 307 i choć mój nie ma FAP-u to
                      słyszę głosy (krzyki)ludzi z tym wynalazkiem.otóż mili panowie kupuje sobie ktoś
                      taki samochód i w przypadku peugeota raz na 50 tys musi wywalić 500 zł na płyn
                      ułatwiający dopalanie sadzy(jest też drugi typ bez tego mocznika).to jeszcze pół
                      biedy.cała bieda jest jak auto ma te 120-150 tys.w tym filtrze pozostaje
                      niedopalony popiół i się zapycha.choć są tacy co przemywają go karcherem(gusła)
                      to 99 proc to konieczna wymiana.wymiana kosztuje...4 tys.oczywiście w ASO.a
                      miało być tanio!spalanie 6,5 l,a tu jak nie turbina to dwumasówka(2,5 tys),jak
                      nie dwumasówka to FAP.oczywiście nobecnie nic nie można wyciąć i jeździć.komp
                      zgłasza błąd i auto jeździ w trybie awaryjnym(do 3 tys obr).może kiedyś uda się
                      to obejść softwerowo.tragedia.co przyspiesza wykończenie filtra?jazda na
                      krótkich dystansach,na niskich obrotach.w zasadzie co jakiś czas należałoby
                      przejechać 10-15 km na dużych obrotach,żeby skutecznie podnieść temperaturę
                      spalania.raczej unikajcie aut z filtrami.w niemczech czy francji zakup nowego
                      filtra jest dofinansowywany przez instytucje rządowe.w polsce to problem właściciela
                      • crannmer Nie fantazjuj 24.02.08, 14:51
                        darek9999 napisał:
                        > w niemczech czy francji zakup nowego
                        > filtra jest dofinansowywany przez instytucje rządowe.w
                        > polsce to problem właści ciela

                        Nie fantazjuj i nie opowiadaj bajek.

                        I stawiaj po kazdym znaku interpunkcyjnym spacje, a takze zaczynaj zdania od
                        wielkiej litery, bo sie inaczej tego slinotoku czytac nie da.

                        --
                        C.
                        And the fun of it will get you
                        And the joy of it will fetch you
                      • mameja21 Re: To dotyczy TDI 25.02.08, 09:34
                        darek9999 napisał:

                        otóż mili panowie kupuje sobie ktoś
                        > taki samochód i w przypadku peugeota raz na 50 tys musi wywalić
                        500 zł na płyn
                        > ułatwiający dopalanie sadzy(jest też drugi typ bez tego mocznika).

                        Ojej, jaka straszna sprawa: 500 zł na 50 tys.km. Rzeczywiście kwota
                        olbrzymia.
                        A czy z wymiany oleju też robisz taki problem ?
              • gls1 Re: To dotyczy TDI 25.02.08, 09:02
                A ja cię zapewniam, ze jeszcze nie jechałeś za takim dieslem więc
                jak pojedziesz to przekonasz się, że jednak kopcą i to bardzo!!!
                Przy przyspieszaniu zostawiają czarną chmurę jak Autosan rocznik
                1975.
      • bryzolin No właśnie, 23.02.08, 19:24
        nie chciałbym być niewolnikiem turbosprężarki i jej humoru.
        Drugim kierowcą będzie moja żona, która ma prawdziwego hopla na
        punkcie eco driving. Raczej katowanie auta na 6 tysiącach obrotów
        nie wchodzi w grę.

        Dobra, powiedzmy, że popsułem tę turbosprężarkę. Czy naprawa jest
        skomplikowana i z jakimi kosztami należy się liczyć?

        Nie chcę 122 koni. Cały czas szukałem silnika minimum 1,8. To 140
        koni to moje optimum, kompromis.
        • milleniusz Re: No właśnie, 23.02.08, 19:52
          bryzolin napisał:

          > nie chciałbym być niewolnikiem turbosprężarki i jej humoru.

          No więc nie bądź. Jak się normalnie jeździ, to sądzę, że te 200 tysięcy km
          powinna spokojnie wytrzymać. A może nawet dużo więcej. Z tego co obserwuję fora,
          to chłopakom padają turbiny najczęściej w TDI (właśnie się zapiekają
          kierowniczki - w benzynowych tego nie ma, albo się zacierają), ale nie wcześniej
          niż po 150 tysiącach. Choć oczywiście to się może w indywidualnych przypadkach
          różnić. A trzeba też pamiętać, że TDI ludzie bardzo chętnie podkręcają, co
          powoduje zwiększenie ciśnienia doładowania i większe obciążenie turbo właśnie.

          Nie wiem, ile kosztuje wymiana turbiny, gdzieś tam widziałem sumy rzędu 7 tys. w
          ASO, i ze 3 poza ASO. Poza tym, można je regenerować i czyścić.

          > Nie chcę 122 koni. Cały czas szukałem silnika minimum 1,8. To 140
          > koni to moje optimum, kompromis.

          Pojemność jest kwestią wtórną. Pytanie ile chcesz mieć koni, jaki moment i od
          jakich obrotów. Zwykle spokojnie po mieście jeździ się do 3000 obrotów i jeśli
          wtedy jest wystarczający moment, to nie trzeba trzylitrowego silnika, kiedy 1.4
          robi to samo, a taniej.

          Ja mam 160 koni i 250 Nm od 1500 obrotów do 4200. Tak naprawdę sądzę, że takie
          122 konne TSI by mi starczyło, ale akurat do Octavii nie montują (i vice versa,
          tego 1.8 nie montują do Golfa, tylko do Passata).

          To co jest świetne w technologii TSI, to charakterystyka momentu obrotowego -
          płaski maksymalny moment w szerokim zakresie obrotów.
          • kodem_pl korekta z mojej strony i podsumowanie 24.02.08, 02:58
            Wprowadzasz kolege w blad, ale w akurat dosc czesto mylonej dziedzinie.

            > to chłopakom padają turbiny najczęściej w TDI (właśnie się zapiekają
            > kierowniczki - w benzynowych tego nie ma, albo się zacierają), ale nie wcześnie
            > j
            > niż po 150 tysiącach.

            Kierownice sie zapiekaja, gdy ktos uprawia non stop PSJ, czy tam eco driving
            wspomniany przez autora watku: niskie obroty non stop. Jak auto raz na jakis
            czas przegonisz na wysokich obrotach nagary z turbiny sie wypala i kierowniczki
            beda OK. W benzynie problem z kierowniczkami jest minimalny - nie ma tyle syfu w
            spalinach.

            Problem wspomniany w pierwszym poscie to po prostu zacieranie sie turbiny.
            Wpadasz na stacje po ostrym palniku, gasisz od razu motor. Co sie dzieje?
            Turbina jest goraca, kreci sie dosc szybko i zabierasz jej cale smarowanie. Nie
            moze sie wychlodzic ze swojej kosmicznej temperatury, nie moze zwolnic majac
            normalne smarowanie. Tu nie chdozi o czekanie 5 minut az sie wystudzi, wystarczy
            jakies 30 sekund.

            > Nie wiem, ile kosztuje wymiana turbiny, gdzieś tam widziałem sumy rzędu 7 tys.
            > w
            > ASO, i ze 3 poza ASO. Poza tym, można je regenerować i czyścić.

            O ASO mozna zapomniec, najczesciej wysylaja wlasnie do regeneracji...
            Regeneracja w porzadnym warsztacie to max 1500zl. Tylko cala usluge trzeba im
            zlecic: od demontazu, przez regeneracje po montaz. Jak kto inny zamontuje to nie
            beda chcieli uznac gwarancji.

            Oprocz tych 30 sekund po palniku pamietaj o regularnej zmianie oleju (nie mozna
            na tym oszczedzac i przycinac) jak zaleca ksiazka serwisowa i o niekatowaniu
            zimnego silnika. Tylko tyle i az tyle...
            • milleniusz Benzynowe turbiny nie mają zmiennej geometrii 24.02.08, 11:32
              Z wyjątkiem Porsche 911, i dwóch historycznych modeli - P405 T16 i Shelby. A
              zatem nie mają "kierowniczek" i nie może się to zapiec.

              > Wprowadzasz kolege w blad, ale w akurat dosc czesto
              > mylonej dziedzinie.

              Jeśli chcesz poprawiać, to przynajmniej się do tego przygotuj. Jakbyś przeczytał
              wszystkie moje wypowiedzi w tym wątku, to byś zauważył, że w kwestii zapiekania
              kierowniczek w dieslach właśnie pisałem o niebezpieczeństwie stałej jazdy na
              niskich obrotach.

              > W benzynie problem z kierowniczkami jest minimalny -
              > nie ma tyle syfu w spalinach.

              Nie jestem ekspertem motoryzacyjnym, ale przed kupnem auta z tym silnikiem
              naprawdę dużo przeczytałem. I teraz - jeśli benzynowe turbo nie ma zmiennej
              geometrii, a te kierowniczki (skrzydełka takie) służą do regulacji komory
              wirowania spalin w turbinie przez zmianę swojego położenia, to znaczy, że tego
              elementu w turbinie silnika benzynowego po prostu nie ma (z wyjątkami
              wspomnianymi w pierwszym akapicie), a więc problem nie tyle jest minimalny, co
              nieistniejący.

              > Problem wspomniany w pierwszym poscie to po prostu zacieranie
              > sie turbiny.

              No właśnie o tym pisałem gdzieś w innym poście.

              Pozdro.
        • al9 no to honda 26.02.08, 12:34
          Nie chcę 122 koni. Cały czas szukałem silnika minimum 1,8. To 140
          koni to moje optimum, kompromis.
          --------
          kup civica z silnikiem 1,8 140 KM
          Nie ma turbiny, ma prostą konstrukcję, mało pali...
          Pozdr
          al
    • bryzolin Benzyna 23.02.08, 20:14
      z katalogu wyczytałem że obiecywane osiągi są dla benzyny 98 okt.
      Przy zastosowaniu 95 można spodziewać się bliżej nieokreślonych
      spadków osiągów.
      • milleniusz 95 24.02.08, 11:15
        bryzolin napisał:

        > z katalogu wyczytałem że obiecywane osiągi są dla benzyny 98 okt.

        Mój jeździ na 95, czasem na 98, jak różnica w cenie jest niewielka. Nominalnie
        powinien jeździć na 95, więc nie widzę powodu lania innego paliwa, no chyba, że
        zmniejsza mi się spalanie, ale tego nie zaobserwowałem.

        Rzeczywiście niektore TSI są przeznaczone do 98, ale sprawdź, czy to dotyczy
        Twojego, bo VAG był za to krytykowany i przebudował / przeprogramował nowe
        jednostki, żeby jeździły na 95.

        > Przy zastosowaniu 95 można spodziewać się bliżej nieokreślonych
        > spadków osiągów.
    • crannmer Co mozna spotkac nie tylko w jogurcie 24.02.08, 17:36
      darek9999 napisał:

      > to idź palańcie do szkoły.tam być może nauczą cię czytać(w co
      > wątpię),

      Moze sie zdziwisz, o Krynico Madrosci, ale w szkolach juz bylem i nawet cos z
      nich wynioslem.
      Np. zasade o tym, ze znaki interpunkcyjne powinny z lewej strony przylegac do
      wyrazu, a z prawej zaś miec odstęp w postaci spacji.

      Wyjatkami sa nawiasy, cudzyslowy (przylegajace z przodu i z tylu do zawartej w
      nich frazy) oraz myslnik (tem winien niec spacje z obu stron).

      > być może
      > nawet dowiesz się wsiowy mędrco co to ślinotok.

      A Ty, o Swiatlo Akcydentu, dowiesz sie, co to jest przenosnia i ironia. I byc
      moze dowiesz sie, co to jest kultura. Oraz ze taka kulture mozna spotkac nie
      tylko w jogurcie.

      > i nie wpieprzaj się między wódkę
      > a zakąskę.

      Tak juz mam, ze jak widze bzdury (tu: o rzekomym refundowaniu zepsutych
      niewlasciwa eksploatacja filtrow przez niemieckie organizacje panstwowe), to na
      ich bzdurnosc wskazuje.

      Nawet, jesli te bzdury sa produkowane przez takiego Geniusza Renesansu i Wzor
      Swietlany, jakim jest niejaki darek9999.

      --
      ofG
      C.
      Pater Brown erbebte in freudiger Erregung, als dunkle Cellos den Raum betraten.
    • tstefanowski jestem pod wrazeniem Waszego dialogu ... 24.02.08, 18:28
      ... a ja kupilem auto z silnikiem benzynowym 2.0 115KM 8V i naprawde
      nie mam takich problemow. Silnik elastyczny a nie wyzylowany jak te
      16V "wiertarki", malo awaryjny co najwyzej tylko pasek rozrzadu moze
      peknac (czarny scenariusz).
      Nie wiem co to turbina, pompowtryskiwacze itp. a jakosc paliwa ma
      dla mnie drugorzedne znaczenie.
      W Polsce kupno diesla jest wciaz ryzykowne wlasnie ze wzgledu
      na "jakosc" "paliwa" i uszkadzanie wtryskiwaczy w konsekwencji.
      A zakup "diesla" dla przedstawicieli handlowych (krotkie i liczne
      trasy) konczy sie wlasnie wymiana turbiny, filtra czastek stalych
      itp. I takie sa "Panowie Docenci" fakty bez wzgledu cobyscie tutaj
      cytowali i komentowali. Szerokiej drogi.
      • milleniusz No ale czy to się buja? 24.02.08, 19:16
        tstefanowski napisał:

        > ... a ja kupilem auto z silnikiem benzynowym 2.0 115KM 8V
        > i naprawde nie mam takich problemow.

        Problemów może i nie masz, ale frajdy też. :) 1.8 TSI mniej pali i jest o wiele
        bardziej elastyczny. A ja osobiście nie mam potrzeby, aby sprężarka, turbo, czy
        wtryskiwacz przeżył auto.

        Wiele z tych opisywanych tu problemów jest sztucznie wyolbrzymianych.

        No i poza tym, tego silnika którym jeździsz VAG już nie robi. Nie robi nawet
        jego następcy, 2.0 16V i następcy następcy, 2.0 FSI. A 2.0 FSI zostało
        zastąpione właśnie przez 1.8 TSI, który jest silniejszy, bardziej elastyczny i
        mniej pali.

        Zatem możemy porozmawiać o historii motoryzacji, ale postęp jest nieubłagany i
        wkrótce niewysilone dwulitrowe, wolnossące, ośmiozaworowe benzyniaki będzie
        można obejrzeć w muzeum, no chyba, że ktoś odkryje nowe złoża ropy naftowej, a
        Unia Europejska wspaniałomyślnie zniesie wszelkie ograniczenia ekologiczne.

        Akurat nie mówię, że 1.8 TSI jest jakimś dziełem sztuki, bo nim jeżdżę.
        Technicznie lepsze są te 1.4 z podwójnym doładowaniem.

        > W Polsce kupno diesla jest wciaz ryzykowne wlasnie ze wzgledu
        > na "jakosc" "paliwa" i uszkadzanie wtryskiwaczy w konsekwencji.

        Jeśli się nie tankuje gnojówki od pana Ziutka, albo opału od pana Mietka, to
        przeważnie da się jeździć.

        > A zakup "diesla" dla przedstawicieli handlowych (krotkie i liczne
        > trasy) konczy sie wlasnie wymiana turbiny, filtra czastek stalych
        > itp.

        Zakup czegokolwiek dla przedstawicieli handlowych kończy się w krótkim czasie
        koniecznością wymiany większości części (które są jeszcze na gwarancji), bądź
        całego auta ze względu na szkodę całkowitą.

        To jest mocno niereprezentatywna grupa użytkowników dróg i nie mieszałbym ich w
        dyskusję, bez wyraźnej potrzeby. :)
        • tstefanowski O wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad ... 24.02.08, 22:50
          1. Naprawde, dla jazdy po wielkim miescie(30, 40 mil/h max) zupelnie
          wystarczy i "wystarczy" dla "zamkniecia zegarow" przed Tdi aby
          wcisnac sie na zielonym na starcie na sasiedni pas. Uwierz mi.
          2. Zycze aby "Twoje" wtryski i turbo przezyly choc polowe zywotnosci
          Twojego silnika - to bedzie calkiem dobrze.
          3. Fakt, ze wiele problemow jest wyolbrzymianych ale jednak one
          istnieja.
          4. 1.8 TSI to bardzo nowoczesny silnik ale i on spelnia z tego co
          wiem EURO IV, tak samo jak 2.0 o ktorym pisalem, wiec o co chodzi?
          Tylko kilka jednostek ma na razie EURO V (np. Volvo D5).
          Np. 1,8 T pali co najmniej tyle samo co wspomniana jednostka 2.0 a
          150KM przeciez nie zabija moca, prawda???
          5. Skad twierdzenie, ze 1,4 jest technicznie lepszy od 1.8TSI, czy
          opierasz to twierdzenie na awaryjnosci jednostek rowniez (czy tylko
          na fakcie obecnosci zarowno sprezarki jak i turbiny?)
          6. Jesli chodzi o paliwo to da sie jezdzic ale jak dlugo? -
          degradacja silnika nastepuje w pewnym okresie a nie od razu. Myslisz
          ze np. Orlen gwarantuje Tobie "jakosc" skoro jakosc paliwa w
          niektorych stacjach jest jaka jest.
          A propos w UK systematycznie zdarzaja sie wpadki na stacjach Tesco
          czy Morrison's (ale jest to np. wina zle wyplukanych zbiornikow po
          ich czyszczeniu na statku lub w rozlewni a nie zwyklego oszustwa),
          hehe.
          7. Co do "sluzbowek" to widze, ze wiesz jak jest,
          hehehehe ...podzielam. Jednak wsrod niektorych marek to chyba
          wiekszosc uzytkownikow, np Ford Mondeo, Ople/GM (brrrr).
          Pozdrawiam.
              • mameja21 Re: O wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad ... 26.02.08, 13:36
                > TDI z czerwonymi literkami "DI" wiec mysle, ze to min 110KM lub
                > 130KM ale... w VW T5, hehehe. "Zamkniecie" nastapilo na I-szym
                biegu
                > na obrotach prawie max u mnie, a jak wiesz w TDI chyba cos kolo 5
                > tys.obr odcina. Gostek po prostu tak czy siak musial zmienic
                > bieg ...

                Więc jedyna możliwość jest taka, że kierowca się nie ścigał.
                Bo najgorszy kierowca w aucie z silnikiem 1,9 TDI 130 KM by Cię
                po prostu zmasakrował.
                • sniperslaststand oto jak TDI "masakruje" 2.0 115 KM 8V 26.02.08, 20:37
                  tstefanowski napisał:

                  > ... a ja kupilem auto z silnikiem benzynowym 2.0 115KM 8V i
                  > naprawde nie mam takich problemow.

                  mameja21 napisał:

                  > Więc jedyna możliwość jest taka, że kierowca się nie ścigał.
                  > Bo najgorszy kierowca w aucie z silnikiem 1,9 TDI 130 KM by Cię
                  > po prostu zmasakrował.

                  Dane techniczne, Skoda Superb [1]:

                  2,0 / 85 kW (115 KM)

                  Parametry:
                  Przysp. od 0 do 100 km/h: 11,6 s
                  Prędkość max: 197 km/h


                  2,0 TDI DPF / 103 kW (140 KM)

                  Parametry:
                  Przysp. od 0 do 100 km/h: 11,7 s
                  Prędkość max: 196 km/h


                  1,9 TDI PD / 85 kW (115 KM)

                  Parametry:
                  Przysp. od 0 do 100 km/h: 11,7 s
                  Prędkość max: 196 km/h


                  Gratuluje fanatyzmu i pisania bzdur nie mających absolutnie żadnego związku z rzeczywistością.


                  [1] www.skoda-auto.pl/salon/superb/dt_superb.htm
                  • mameja21 Re: oto jak TDI "masakruje" 2.0 115 KM 8V 26.02.08, 21:53
                    sniperslaststand napisał:
                    Gratuluje fanatyzmu i pisania bzdur nie mających absolutnie żadnego
                    związku z rzeczywistością.

                    Po pierwsze: czy Ty wogóle jechałeś kiedyś dieslem 1,9 130 KM
                    i benzyną 2,0 115 KM ? Jest to oczywiście pytanie retoryczne.

                    Po drugie: w jakim celu przytaczasz dane silników, o które tutaj nie
                    chodzi ? Żeby kłamać ? Czy po prostu piszesz bzdury ?
                    Przyspieszenie Superba z silnikiem 1,9 TDI 130 KM to
                    10,4 sek. /100 km/h
                    www.motofakty.pl/testy_i_porownania/dane_techniczne/?marka=816&model=649&typ=22268
                    Naprawdę warto wiedzieć o czym sie pisze, żeby się nie ośmieszać.

                    Po trzecie: nie ośmieszaj się jeszcze bardziej pisząc o "fanatyzmie".
                    • sniperslaststand Re: oto jak TDI "masakruje" 2.0 115 KM 8V 26.02.08, 22:40
                      mameja21 napisał:


                      > Po pierwsze: czy Ty wogóle jechałeś kiedyś dieslem 1,9 130 KM
                      > i benzyną 2,0 115 KM ? Jest to oczywiście pytanie retoryczne.

                      Po co więc zadajesz pytania retoryczne, skoro (według Ciebie i tylko Ciebie) znasz na nie odpowiedź?

                      I skoro już poruszasz ten temat, potrafisz znaleźć różnicę między [1] a [2]? Wiesz, dlaczego [1] jest gorsze niż [2]? Wiesz, co to jest [3]? To powinno dać Ci do myślenia.

                      Przykłady z forum: ktoś się pyta o model A, jedna osoba odpisuje, że psuło się jej "wszystko" a druga, że "nic". Wiesz, dlaczego nadal stan wiedzy w danej kwestii jest w zasadzie żaden?


                      > w jakim celu przytaczasz dane silników, o które tutaj nie
                      > chodzi ?

                      Uzasadniłem to [4], polecam obserwację i lekturę wątku zanim coś się napisze.


                      > Żeby kłamać ? Czy po prostu piszesz bzdury ?

                      Zacytuj fragment mojej wypowiedzi z tego wątku w którym skłamałem, z podaniem odnośnika do niej. Zarzuciłeś mi kłamstwo, więc albo to uzasadnij, albo przeproś (jeśli potrafisz).


                      > Przyspieszenie Superba z silnikiem 1,9 TDI 130 KM to
                      > 10,4 sek. /100 km/h

                      [4]
                      Skopiuję i wkleję może:
                      Dla 1.9 TDI 130 KM: 11,7 - 10,4 = 1,3 [sek]

                      To jest "masarka"? Czy może wyjście o auto do przodu przy przyspieszaniu do setki?

                      Małe dzieci, komentujące filmiki na różnych serwisach wideo, gdy jedno z dwóch ścigających się ze sobą aut, po pokonaniu z 400 metrów, wyjdzie do przodu o jedną długość auta, krzyczą w komentarzach coś w stylu PWN, OWN, PWND itd. To jest dokładnie odpowiednik Twojej "masakry".

                      Jeżeli nadal będziesz za wszelką cenę nazywał to "masakrą", to jak określić różnicę w przyspieszeniu 0-100 między omawianymi modelami Superba a takim np. BMW M3 E92?

                      A jak chcesz zobaczyć prawdziwą masakrę w sensie różnicy przyspieszeń, polecam i zapraszam: youtube.com/watch?v=Tp37BvVmzfY


                      > Naprawdę warto wiedzieć o czym sie pisze, żeby się nie ośmieszać.

                      Pisanie w odpowiedzi, że ktoś się "ośmieszył", bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia, to podniesiesz rangę swojej wypowiedzi?


                      > Po trzecie: nie ośmieszaj się jeszcze bardziej pisząc o
                      > "fanatyzmie".

                      Dyskutowaliśmy tu niedawno o Mondeo i Accordzie. Podałem 5 źródeł: test [5], w którym ten pierwszy miał nad drugim realną przewagę punktową 0,7% i następnie został zupełnie kompletnie zdystansowany w 5 kolejnych statystykach niezawodności [6].

                      Twoja odpowiedź? Wybrałeś sobie jeden jedyny aspekt porównywanych aut, w którym Twój faworyt był lepszy i na jego tylko podstawie i sam przyznałeś rację swoim teoriom [7].

                      To jest dokładnie typowy objaw fanatyzmu, nierzetelnego i wybiórczego porównywania oraz braku umiejętności przyznania się do błędu gdy jest się skonfrontowanym z faktami. Tak, jakby napisać: "auto A jest znacznie lepsze od B ponieważ A ma większy bagażnik a JA lubię bagażniki, reszta się NIE LICZY".

                      Nie nazywałbym Ciebie fanatykiem, gdybym nie miał ku temu podstaw.


                      [1] pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Nie_przedstawiamy_twórczości_własnej
                      [2] en.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Reliable_sources
                      [3] pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Weryfikowalność
                      [4] forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=76112633&a=76254911
                      [5] forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=75548995&a=75671695
                      [6] forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=75548995&a=75630244
                      [7] forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=75548995&a=75687504
                      • mameja21 Re: oto jak TDI "masakruje" 2.0 115 KM 8V 27.02.08, 07:20
                        sniperslaststand napisał
                        > Po co więc zadajesz pytania retoryczne, skoro (według Ciebie i
                        tylko Ciebie) zn
                        > asz na nie odpowiedź?

                        A w jakim celu zadaje sie pytania retoryczne ?
                        Jeśli chodzi o resztę, to ustosunkowywałem się do Twojego
                        wcześniejszego tekstu, gdzie zamieściłeś nieprawdziwe dane, a nie do
                        tego w którym zamieściłeś korektę ( czy zmuszony przez jednego z
                        forumowiczów ? ) Akurat byłem w trakcie pisania
                        gdy go zamieściłeś.
                        Przecież to właśnie Ty wybrałeś jedno kryterium, w którym jedno
                        z aut miało przewagę ( miejsce w statystykach usterkowości ), a nie
                        patrzyłeś na resztę kategorii, w których zbierało baty.
                        I - jak zauważyłem - jesteś ostatnią osobą od oceniania obiektywizmu.
                • tstefanowski niestety nie doczytales do konca ... 26.02.08, 22:11
                  ... tam byla mowa o VW T5 (wiesz co to za auto i ile wazy jesli nie
                  ma towaru na pace?)... nie przesadzaj z tymi osiagami TDI - maja
                  duza elastycznosc co nie znaczy ze przyspieszaja szybciej niz
                  benzynka (dane przytoczyl "gosciu" ponizej), przynajmniej do malej
                  predkosci ... . Nie widze tutaj dowodow na "masakre".
    • gls1 Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 25.02.08, 08:54
      Szanuję twój gust i zdanie ale jeżeli chcesz miec "compacta" i 140
      PS to kup Civica 1.8. Ten 1.4 TSI to "wyżtłowana szlifierka", bo
      lepiej miec więkrzą pojemnośc. Pozatym mitem jest to, że mała
      pojemnośc = małe spalanie, pozatym to turbo więc pali więcej niż
      zwykły małolitrażowy silniczek wolnossacy o tej samej pojemności.
      Praw fizyki nie przeskoczysz!! Owszem sprzedawca powie ci, że
      to "przyszłośc, malo pali" ale to bełkot dla naiwniakow. Jest to
      mały wyzyłowany silniczek turbo. Lepiej już kupic Golfa 2.0 FSI, no
      ale jeżeli chcesz byc "oryginalny" mozesz zawsze kupic to coś pzdr!!
      • ddr6 Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 25.02.08, 09:21
        gls1 napisał:

        > Szanuję twój gust i zdanie ale jeżeli chcesz miec "compacta" i 140
        > PS to kup Civica 1.8. Ten 1.4 TSI to "wyżtłowana szlifierka", bo
        > lepiej miec więkrzą pojemnośc. Pozatym mitem jest to, że mała
        > pojemnośc = małe spalanie, pozatym to turbo więc pali więcej niż
        > zwykły małolitrażowy silniczek wolnossacy o tej samej pojemności.
        > Praw fizyki nie przeskoczysz!! Owszem sprzedawca powie ci, że
        > to "przyszłośc, malo pali" ale to bełkot dla naiwniakow. Jest to
        > mały wyzyłowany silniczek turbo. Lepiej już kupic Golfa 2.0 FSI,
        no
        > ale jeżeli chcesz byc "oryginalny" mozesz zawsze kupic to coś
        pzdr!!


        Ty masz pojecie o czym piszesz fizyku od siedmiu bolesci , tylko
        sie rozesmialem .
        Wszystko to co starales sie udowodnic obalilo juz dziesiatki
        testow tego typu silnikow wiec szkoda dyskusji
        Widocznie takie silniki musi wprowadzic Honda bo inaczej
        pewna grupa (he,he) nie jest wstanie tego przyjac wiadomosci ze
        to w tej chwili glowny kierunek rozwoju silnikow benzynowych.


        • gls1 Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 26.02.08, 10:07
          NIe podniecaj się za bardzo. Czytaj pozatym ze zrozumieniem. Nie
          zaprzeczaj, że silnik turbodoładowany MUSI palic więcej od
          wolnossącego o tej samej pojemności!! Pozatym silniczek 1.4 turbo
          140 PS to porażka niestety. Pizałem, że lepiej kupic Golfa 2.0 FSI
          lub np Civica 1.8 jeżeli ma byc to samochód użytkowy. Następnie nie
          powinieneś podniecac "przyszłością" tego rozwiązania bo to bełkot
          marketingowców niestety.. Pozdrawiam.
          • ddr6 Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 26.02.08, 10:58
            gls1 napisał:

            > NIe podniecaj się za bardzo. Czytaj pozatym ze zrozumieniem. Nie
            > zaprzeczaj, że silnik turbodoładowany MUSI palic więcej od
            > wolnossącego o tej samej pojemności!!

            Oj bystry to ty nie jestes ale za to wyszczekany.Jasne ze od
            tej samej pojemnosc to bedzie palil wiecej ale powstal w
            zupelnie innym celu czego ty chyba wciaz nie rozumiesz


            Pozatym silniczek 1.4 turbo
            > 140 PS to porażka niestety. Pizałem, że lepiej kupic Golfa 2.0 FSI
            > lub np Civica 1.8 jeżeli ma byc to samochód użytkowy.

            A niby dlaczego?


            Następnie nie
            > powinieneś podniecac "przyszłością" tego rozwiązania bo to bełkot
            > marketingowców niestety.. Pozdrawiam.
            nie osmieszaj sie
            bez odbioru
      • mameja21 Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 25.02.08, 09:54
        gls1 napisał:

        > Szanuję twój gust i zdanie ale jeżeli chcesz miec "compacta" i 140
        > PS to kup Civica 1.8. Ten 1.4 TSI to "wyżtłowana szlifierka", bo
        > lepiej miec więkrzą pojemnośc. Pozatym mitem jest to, że mała
        > pojemnośc = małe spalanie, pozatym to turbo więc pali więcej niż
        > zwykły małolitrażowy silniczek wolnossacy o tej samej pojemności.
        > Praw fizyki nie przeskoczysz!! Owszem sprzedawca powie ci, że
        > to "przyszłośc, malo pali" ale to bełkot dla naiwniakow. Jest to
        > mały wyzyłowany silniczek turbo. Lepiej już kupic Golfa 2.0 FSI,
        no
        > ale jeżeli chcesz byc "oryginalny" mozesz zawsze kupic to coś
        pzdr!!

        "Znafca" to Ty jesteś... aż żal.
        A silnik 2,0 FSI jest właśnie wycofywany i jest zastępowany przez
        doładowane silniki o mniejszej pojemności.
        • gls1 Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 26.02.08, 10:13
          Oczywiście spalanie i żywotnośc tego "silniczka" będzie
          dostateczna???? No ale cóż jak się trafi na fanatyków marki to takie
          są efekty rozmowy. Następnym krokiem będzie pewnie zredukowanie
          pojemności w Audi S4 4.2 V8 do 2.4 i do R 4 i wstawienie 4
          sprężarek... Pozdrawiam.
          • milleniusz Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 26.02.08, 10:52
            gls1 napisał:

            > Oczywiście spalanie i żywotnośc tego "silniczka" będzie
            > dostateczna????

            Porównując 2.0 FSI i 1.8 TSI, to ten drugi spalanie ma mniejsze, a moc większą.
            Co do żywotności, to też nie przesadzałbym. Normalnie użytkowany powinien
            kilkaset tysięcy kilemetrów zrobić. Chyba nie ma potrzeby, żeby silnik przeżył budę.

            A fanatykiem marki nie jestem.
    • poohdrummer Re: Silnik TSI. Jak go traktować? 26.02.08, 08:28
      To, co powiedzial Ci sprzedawca to niestety prawda (czesciowo) chociaz do
      takiego extremum dochodzi zwykle w samochodach z "mocnym" turbo (typu Evo) lub
      po naprawde mocnym "upalaniu". W normalnej, cywilnej jezdzie nie powinienes miec
      problemow a czasy przestojow przed wylaczeniem silnika nie musza trwac kilku
      minut. Po prostu zanim zgasisz silnik najpierw odepnij pasy, wylacz swiatla,
      zaciagnij reczny itd. Po spokojnej jezdzie to w zupelnosci wystarczy.

      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się