Dodaj do ulubionych

kultura pracy 4 jak 6 cyl.

22.03.08, 08:10
jakie 4 cylindrowe silniki maja kulture pracy zblizona do 6 cylindrowych? chodzi mi o brak wibracji, elastycznosc, ciche i miłe brzmienie na obrotach od 2 do np. 4,5 tys obr. Ja , o dziwo , typuję Nexię 1,5 8v, czego nie moge powiedziec o Bravie 1,6, Lanosach. I jeszcze taki byl 1,4 w Nissanie Sunny. Nie chodzi mi o superauta tylko o cos dostepnego dla ludzi.
Jakie sa wasze typy? Mowia ze Astra, ale nie wiem ktora, zadnej nie prowadzilem.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: kultura pracy 4 jak 6 cyl. 22.03.08, 08:17
      ja milo wspominam 2.0 DOHC 8V (nie mylic z trzesacym sie OHC).
      taka kombinacja (2 walki, ale tylko 8 zaworow) dala maksymalny moment obrotowy
      przy 2500 (bez zadnej sprezarki), a moc przy 5500. Bardzo przyjemnie sie tym jezdzi.

      --
      postowykasowywywacz ...
      nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
      • wowo5 Re: kultura pracy 4 jak 6 cyl. 25.03.08, 15:26
        Zaturbione silniki nie sa zle na przyklad VW 2.0FTSI albo 2.5L turbo
        Subaru w Legacy GT (niedostepna w Europie). 2.4L Hondy w Accordzie
        (bez turbo) ma niezla kulture pracy ale nie ma momentu. Ale to sa
        wszystko marne substytuty. Prawdziwa 6 to jest to. Jak zapuszcze
        swojego 3.2L V6 to odrazu mi sie usmiech na twarzy pojawia. Moze
        kiedys sprawie sobie auto z silnikiem 8-cylindrowym to wtedy
        pogadamy. Na razie 6-cylindrow jak dla mnie to wlasciwa liczba.
        --
        The only time a woman has a true orgasm is when she is shopping.
        (Joan Rivers)
        • jackk3 Re: kultura pracy 4 jak 6 cyl. 25.03.08, 15:50
          Nie ma idealnych silnikow (cos za cos). Na temat silnika w GT to
          moge sie wypowiedziec bo akurat nim jezdze. Silnik jest swietny,
          kupe momentu dostepnego niemal na kazdyvh obrotach i przy tym moc
          linearna az do konca (przeciwienstwo VW). Ale jak napisalem powyzej
          cos za cos. Silnik jak my to nazywamy jest troche 'rough on edges',
          lekko wibruje przy malych obrotach, nie jest za cichy (nie mowie o
          odglosie bo to inna historia), czyli w pewnym sensie jesli mowimy
          o 'kulturze pracy' do nie ma co porownywac do V6 w TL czy Maximie
          (czy nawet w Sonacie mojej zony silnika praktycznie nie slychac). No
          ale Subaru wynagradza te niedociagniecia(?) osiagami. Polaczenie 6-
          ciobiegowej skrzyni i malego silnika z turbo sprawia ze silnik
          rozpedza sie bardzo szybko i zadna 6-tka (nawet mala) mi tego nie da.
          Pzdr
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się