Dodaj do ulubionych

"Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować diesla"?

15.04.08, 18:16
Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować diesla
(Gazeta Prawna/15.04.2008, godz. 06:00)

"W ostatnich latach szybko przybywa klientów, którzy kupują auta z silnikiem Diesla – twierdzą dilerzy samochodów."

cd.>-> biznes.onet.pl/5,1481488,prasa.html


ja tam za dieslami nie przepadam
dziwie sie ludziom ze sa w stanie doplacic za to zeby miec klekota nawet kilkanascie tysiecy zl
za Mondeo tdci mozna spokojnie wybrac 2.5T benzyna - cena podobna przyjemnosc z jazdy bezcenna :)
Obserwuj wątek
    • kadtz Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 15.04.08, 19:10
      Zwykle się nie opłaca, ale mało komu to przeszkadza. Zasada amerykańskich
      marketingowców ("nie mów, ile produkt kosztuje, mów ile oszczędza") działa
      wyśmienicie. Wśród osób prywatnych pewnie 50% nabywców diesli nie jeździ więcej
      niż 10-15 tysięcy kilometrów rocznie, co oznacza, że diesel zwykle zwraca się po
      8, 10 a czasem i 15 latach. Wystarczy sobie policzyć. Mało jest diesli, które
      zwracają się (na paliwie) po mniej niż 100 tysiącach kilometrów. A olej napędowy
      będzie drożał w stosunku do benzyny, bo rośnie popyt.
      • 01boryna Diesel i benzyna 16.04.08, 23:35
        W ostatnia sobote-niedziele zrobilem sobie wycieczke z Niemiec do Francji,
        Szwajcai , Lichtenschtein i z powrotem. W kazdym z tych krajow ropa byla drozsza
        albo rowna w cenie z benzyna. Czasy sie zmieniaja...
    • radioaktywny Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 11:34
      Cena paliwa to tylko jedna z przyczyn dla których sprzedaż samochodów z
      silnikami diesla rośnie.
      W moim przypadku przyczyny były dwie. Pierwsza to taka, że po kilkunastu latach
      jeżdżenia tylko autami benzynowymi miałem okazje pojeździć dieslem 2,0 HDi
      common rail z overboostem. Przekonałem się, że charakterystyka pracy tego typu
      nowoczesnych silników diesla, dużo bardziej mi odpowiada niż silników benzynowych.
      Druga przyczyna jest taka, że nie przepadam za częstym podjeżdźaniem pod
      dystrybutor, a od kiedy stałem sie właścicielem samochodu z silnikiem diesla,
      przy jeździe miejskiej na stacje podjeżdźam co 800-900 km. W przypadku trasy
      zbiornik starcza mi nawet na 1200 km.
      (Peugeot 407)
      • tiges_wiz Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 11:48
        a mi nie odpowiada ;)
        wnerwia mnie czekanie az to zacznie jechac. W benzyniaku mam moment onrotowy od
        dolu i ciagnal od 1000 obr, szczyt osiagajac przy 2500 i ciagnac sie do 6250
        obr. Oczywiscie przy 1000 obr nie ma cudow, ale jedzie i nie prostestuje. W
        trasie jak ulal. W dieslu do 1500 obr nic mi sie nie dzieje, pozniej chwilowy
        kop przy 2000 i jakos dociaga do tych 4000. Trojka sie konczy przy 100 km/h.
        Kiszka ;)

        Nie mam gazu w bezyniaku, wole jezdzic nim. Jest bardziej elastyczny. W trasie
        spalaja podobnie (2.0 DOHC vs 2.4 TD). Benzyniak wazy 1100 kg, diesel 1500. W
        miescie ciut lepszy diesel.

        --
        postowykasowywywacz ...
        nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
            • jaki71 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 13:27
              chris62 napisał:

              > radioaktywny napisał:
              >
              > > De gustibus non est disputandum
              > >
              > > Mnie zaś odpowiada mozliwość poruszania się po mieście na dwóch biegach i
              > braku
              > > konieczności redukowania biegów przy wyprzedzaniu w trasie,
              >
              > To niezdrowe dla silnika nawet takiego, który daje radę.

              A to dlaczego???


              --
              Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
              • chris62 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 13:53
                jaki71 napisał:

                > chris62 napisał:
                >
                > > radioaktywny napisał:
                > >
                > > > De gustibus non est disputandum
                > > >
                > > > Mnie zaś odpowiada mozliwość poruszania się po mieście na dwóch bie
                > gach i
                > > braku
                > > > konieczności redukowania biegów przy wyprzedzaniu w trasie,
                > >
                > > To niezdrowe dla silnika nawet takiego, który daje radę.
                >
                > A to dlaczego???
                >

                Forum to nie miejsce na wykłady.
                Nie zastanawia Cię, że producenci nie dali 2 biegów w skrzyni?
                Byłoby przecież znacznie taniej.
                • jaki71 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 14:12
                  chris62 napisał:

                  > jaki71 napisał:
                  >
                  > > chris62 napisał:
                  > >
                  > > > radioaktywny napisał:
                  > > >
                  > > > > De gustibus non est disputandum
                  > > > >
                  > > > > Mnie zaś odpowiada mozliwość poruszania się po mieście na dwó
                  > ch bie
                  > > gach i
                  > > > braku
                  > > > > konieczności redukowania biegów przy wyprzedzaniu w trasie,
                  > > >
                  > > > To niezdrowe dla silnika nawet takiego, który daje radę.
                  > >
                  > > A to dlaczego???
                  > >
                  >
                  > Forum to nie miejsce na wykłady.
                  > Nie zastanawia Cię, że producenci nie dali 2 biegów w skrzyni?
                  > Byłoby przecież znacznie taniej.

                  Rzuciłeś tezę i ni chcesz jej obronić ciekawe :)

                  Po co są skrzynie biegów w urządzeniach mechanicznych wyobraź sobie że wiem ,ale
                  dalej nie wiem dlaczego jazda wspomniana wyżej jest niezdrowa dla silników?

                  --
                  Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
                  • chris62 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 22.04.08, 14:39
                    jaki71 napisał:

                    > Rzuciłeś tezę i ni chcesz jej obronić ciekawe :)

                    No, nie mogę. Jaką tezę człowieku?

                    Nastolatki wiedzą, że przy niskich obrotach i wysokim biegu układ korbowo
                    tłokowy silnika musi znosić znacznie większe obciążenia przy jednocześnie mniej
                    wydajnym smarowaniu.
                    Po szczegóły mogę Cię odesłać do książki prof. Wajanda.
                    Ja tu wykładów robić nie będę.
                    • radioaktywny Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 22.04.08, 14:45
                      chris62 napisał:

                      > jaki71 napisał:
                      >
                      > > Rzuciłeś tezę i ni chcesz jej obronić ciekawe :)
                      >
                      > No, nie mogę. Jaką tezę człowieku?
                      >
                      > Nastolatki wiedzą, że przy niskich obrotach i wysokim biegu układ korbowo
                      > tłokowy silnika musi znosić znacznie większe obciążenia przy jednocześnie mniej
                      > wydajnym smarowaniu.
                      > Po szczegóły mogę Cię odesłać do książki prof. Wajanda.
                      > Ja tu wykładów robić nie będę.

                      Dziwne że autorowi postu nie przychodzi do głowy podstawowy fakt istnienia
                      ograniczenia prędkości w mieście. Ograniczenia, które umożliwia, przy
                      sprzyjających okolicznościach na drodze, korzystanie w przypadku silnika diesla
                      z dwóch biegów.
                      • chris62 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 22.04.08, 15:03
                        radioaktywny napisał:
                        >
                        > Dziwne że autorowi postu nie przychodzi do głowy podstawowy fakt istnienia
                        > ograniczenia prędkości w mieście. Ograniczenia, które umożliwia, przy
                        > sprzyjających okolicznościach na drodze, korzystanie w przypadku silnika diesla
                        > z dwóch biegów.

                        Dlaczego zaraz diesla? To samo praktycznie mogę robić swoim gazowym scenikiem tj
                        ruszyć z dwójki i wrzucić 5 - kwestia stosunku wartości momentu do masy auta
                        przy określonej prędkości obrotowej.
                        • radioaktywny Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 22.04.08, 18:29
                          > Dlaczego zaraz diesla? To samo praktycznie mogę robić swoim gazowym scenikiem t
                          > j
                          > ruszyć z dwójki i wrzucić 5 - kwestia stosunku wartości momentu do masy auta
                          > przy określonej prędkości obrotowej.

                          To nie kwestia teorytycznych rozważań, a bezpieczeństwa i możliwości reakcji na
                          sytuacje na drodze. Przy wartościach momentu obrotowego, jakie mają turbodiesle
                          jazda na dwóch biegach jest sposobem normalnego poruszania się, a nie
                          ekstremalnych eksperymentów i obciażaniem silnika podan miarę. O wszystkim
                          decyduje rozsądek, a nie skłonność do ryzykanctwa i teoretyczna analiza stosunku
                          masy do momentu.
                          Być może istnieje mozliwość jazdy na dwóch biegach zagazowanym Scenikiem. Ja
                          normalnymi samochodami benzynowymi, o pojemnościach od 1,5 do 2,0, a było ich
                          ponad 10 sztuk niegdy nie jeździłem na dwóch biegach, może teoretycznie była
                          taka mozliwość, ale było to niebezpieczne.
                          W przypadku turbodiesla jest zupełnie inaczej.
                          • vandermerwe Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 22.04.08, 20:28
                            Ponizej zalaczm dwa przyklady z zycia. Mozna zadac dwa pytania:

                            1. Jesli samochodem z silnikiem diesla mozna jezdzic przy pomocy
                            tylko 2 biegow, dlaczego samochod ponizej ma ich 6 zas benzynowy
                            tylko 5?

                            2. Na ktorych dwoch biegach jezdzi Kolega?

                            Silnik benzynowy 2,0 l, 110 kW @ 6000 rpm ( 175 Nm), 190 Nm @ 4500
                            rpm. 5 biegow z calkowitymi przelozeniami: 1 bieg: 13,68 :1, 2 bieg
                            7,79 :1, 3 bieg 5,39 :1 4 bieg 4,28 :1, 5 bieg 3,29 :1.

                            Momenty obrotowe na osi napedowej: @ max. moment / @ max. moc.

                            1 bieg 2599 Nm / 2394 Nm

                            2 bieg 1480 Nm / 1357 Nm

                            3 bieg 1024 Nm / 944 Nm

                            4 bieg 813 Nm / 750 Nm

                            5 bieg 625 Nm / 576 Nm

                            Silnik diesla 2,2 l doladowany, 103 kW @ 4000 rpm ( 246 Nm), 340 Nm
                            @ 2000 rpm. 6 biegow z calkowitymi przelozeniami: 1 bieg: 12,89 :1,
                            2 bieg 6,6 :1, 3 bieg 4,3 :1 4 bieg 3,19 :1, 5 bieg 2,53 :1, 6 bieg
                            2,13 :1.

                            Momenty obrotowe na osi kola: @ max. moment / @ max. moc.

                            1 bieg 4382 Nm / 3170 Nm

                            2 bieg 2244 Nm / 1624 Nm

                            3 bieg 1462 Nm / 1058 Nm

                            4 bieg 1085 Nm / 784 Nm

                            5 bieg 860 Nm / 622 Nm

                            6 bieg 724 Nm / 524 Nm


                            Pozdrawiam
                          • chris62 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 23.04.08, 08:18
                            radioaktywny napisał:


                            > To nie kwestia teorytycznych rozważań, a bezpieczeństwa i możliwości reakcji na
                            > sytuacje na drodze. Przy wartościach momentu obrotowego, jakie mają turbodiesle
                            > jazda na dwóch biegach jest sposobem normalnego poruszania się, a nie
                            > ekstremalnych eksperymentów i obciażaniem silnika podan miarę. O wszystkim
                            > decyduje rozsądek, a nie skłonność do ryzykanctwa i teoretyczna analiza stosunk
                            > u
                            > masy do momentu.
                            > Być może istnieje mozliwość jazdy na dwóch biegach zagazowanym Scenikiem. Ja
                            > normalnymi samochodami benzynowymi, o pojemnościach od 1,5 do 2,0, a było ich
                            > ponad 10 sztuk niegdy nie jeździłem na dwóch biegach, może teoretycznie była
                            > taka mozliwość, ale było to niebezpieczne.
                            > W przypadku turbodiesla jest zupełnie inaczej.

                            Nie musisz mnie przekonywać do zalet TD bo je znam, znam też wady.
                            Ja używam wszystkich biegów i nawet jakbym miał turbodiesla to też bym używał a
                            jeśli chodzi o Scenika to naprawdę normalny samochód - 191 Nm przy 3700 obr/min
                            przy 2 tys ma 90 % tej wartości, biorąc pod uwagę przełożenia efekty są takie
                            same jak w tyrbodyzlu z tym że trzeba oczywiście w przypadku chęci osiągnięcia
                            prędkości maksymalnej na danym biegu z racji róznicy przełożeń wkręcić silnik na
                            nieco wyższe obroty. No i tu jest oszczędność w dyzlu - duża prędkość przy
                            niższych obrotach. Dlatego założyłem lpg jadę szybko spalę 10 l a to i tak jakby
                            5 l benzyny lub ON a td o podobnej mocy i masie w takich warunkach spali około 7 l.
                            Pozostaje jeszcze kwestia gustu a mnie się diesel w samochodzie osobowym nie
                            podoba. To silnik do traktora, moje uszy nie znoszą tego klekotu. Słuchanie
                            natomiast np silnika benzynowej Alfy to muzyka dla uszu.
              • simr1979 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 14:31
                kadtz napisał:

                > kupili diesla z oszczędności.

                Z jakiej oszczędnośći ???

                Nowy diesel zwraca się nie wcześniej niż po 80-100 tyś. km.
                Ludzie kupujący nowe samochody nie planują dłuższej eksploatacji, bo nie po to
                kupuje się nówkę nieśmiganą, żeby pól życia jeżdzić 5 - 7 latkiem... ;)
                Ergo, powody wzrostu sprzedaży diesli muszą być inne (chyba, że wzrost ten
                dotyczy wyłącznie aut flotowych).
                IMO powodami tymi jest moda i owczy pęd, połączone z całkowicie biernym
                podejściem do czynności prowadzenia samochodu.
                • kadtz Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 15:53
                  > Nowy diesel zwraca się nie wcześniej niż po 80-100 tyś. km.
                  Zwykle nawet później.
                  > Ludzie kupujący nowe samochody nie planują dłuższej eksploatacji
                  W "cywilizowanych krajach" jest inaczej. Kupuje się nowy samochód, by
                  odpowiednio długo (8-10 lat) jeździć pewnym i niezawodnym samochodem.
                  > IMO powodami tymi jest moda i owczy pęd
                  Też.
                  > Z jakiej oszczędnośći ???
                  Rzeczywistej lub urojonej. Przejdź się do MediaMarkt. Zobacz co i po ile ludzie
                  kupują. Potem zobacz ile to kosztuje w innym lokalnym sklepie i w sieci. Zwykle
                  tu i tu jest taniej. Dlaczego kupują w MM? Bo uwierzyli, że jest tanio. Z
                  dieslami jest podobnie. Ludzie uwierzyli, że jest tanio. I kupują.
    • alfik7 pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 11:38
      Wg opinii zwolenników benzyny:
      Tak: bo diesla to się kupuje wyłącznie po to żeby się zwróciła różnica w cenie
      do benzyniaka.
      A jeśli diesla kupuję bo sprawia mi przyjemność jazda z tym napędem a dodatkowo
      cena była praktycznie identyczna jak benzyniaka, przeglądy mam rzadziej i w tej
      samej cenie, koszty eksploatacyjne niższe?
      Pytam: co wtedy? Źle zrobiłem, bo wzorem wielu tutaj powinienem kupić benzynę
      1.4-1.8 i się cieszyć niby-dynamiką, przyjemnością i cholera wie czym jeszcze?
      Bo na pewno nie kosztami jazdy?
      A po okresie zauroczenia super benzyniakiem, zacząć nieśmiało się rozglądać za
      montowniami auto gazu? I z takiej perspektywy jednocześnie wypisywać jaki to
      diesel jest be i nieopłacalny i w ogóle, że KTOŚ to kupuje?
      • kadtz Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 12:23
        No jasne, są ludzie którzy dla przyjemności jeżdżą tjuningowanym maluchem i
        tacy, którzy dla przyjemności jeżdżą 60 konnym dieslem. Tylko to margines.
        Może i benzyna 1.4 ma niby-dynamikę, ale porównywalny diesel w ogóle nie jedzie,
        bo moc ta sama, a samochód jest znacznie cięższy.
        Rozumiem, że jeśli ktoś kupuje droższy samochód, który jest głośniejszy, mniej
        dynamiczny i gorzej wyważony, to chyba nie po to, żeby był głośniejszy, mniej
        dynamiczny i gorzej wyważony, tylko po to, by oszczędzał. Jak na dodatek
        kupujący ma jakieś kompleksy na punkcie samochodów, to nie powie kolegom, że
        kupił diesla, bo wychodzi mu to taniej, tylko dlatego, że diesle lepiej jeżdżą.
        Lepiej brzmi, prawda?
        Krótko mówiąc - jak komuś nie zależy na oszczędzaniu, tylko na przyjemności
        jazdy, to nie kupuje sobie żadnego diesla, tylko duże, benzynowe V6, V8 albo V12.
        • iszkariota Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 12:39
          kadtz napisał:
          > Krótko mówiąc - jak komuś nie zależy na oszczędzaniu, tylko na przyjemności
          > jazdy, to nie kupuje sobie żadnego diesla, tylko duże, benzynowe V6, V8 albo V1
          > 2.

          Tylko ile jest takich osób? Silniki benzynowe powoli schodza ze sceny światowej
          motoryzacji. U nas zaczęło sie to stosunkowo niedawno, od 2-3 lat, w Europie ten
          trend trwa już o wiele dłużej. Powoli i nieubłaganie i diesle będa ustępowac na
          rzecz jakis hybryd przyszłości.
          Silniki benzynowe moga jeszcze powalczyć jeśli producenci będą montowac w nich
          turbosprężarki, bez nich skazane sa na zagładę. Dlaczego? dlatego że w
          porównaniu do diesli ich sprawność jest żadna. Chcąc z nich cokolwiek wykrzesać
          trzeba kręcic, a to powoduje duże zuzycie paliwa. Diesel przy wiele niższych
          obrotach daje to samo, a pali dużo mniej, dodatkowo daje się łatwo modyfikować i
          udoskonalać, czego przykładem są coraz częstsze zwycięstwa diesli w wyścigach.


          --
          "Chciałbym wyrazić wdzięczność za Pańskie pojednawcze podejście i empatię, jaką
          wykazał się Pan od pierwszej chwili, gdy wypłynął ten godny pożałowania incydent"
          • tiges_wiz Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 14:01
            >Chcąc z nich cokolwiek wykrzesać trzeba kręcic, a to powoduje duże zuzycie paliwa.

            co wy macie z tym kreceniem?
            no pewnie fabie 1.2 to trzeba krecic. Nie jezdziles niczym mocniejszym?

            > dodatkowo daje się łatwo modyfikować i udoskonalać, czego przykładem są coraz
            częstsze zwycięstwa diesli w wyścigach.

            Szczegolnie jak specyfikacje sa dosc liberalne dla tych silnikow.
            Diesle radza sobie na razie w 24 godninnym Le mans, gdzie od kilku lat wygrywa
            audi. Jak mieli silnik benzynowy to tez wygrywali. W WTCC teraz calkiem niezle
            sobie radza, ale to raczej BMW zaspalo. W zeszlym sezonie nie mieli problemu z
            wygraniem z TDI. Po za tym tregulamin jest na tyle skomplikowane (dodatkowa masa
            za zwyciestwa i drugi wyscig w odwrotej kolejnosci), ze na razie trudno
            wyrokowac. Ciagle jednak scigaja sie z wolnossacymi bezyniakami.
            --
            postowykasowywywacz ...
            nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
            • soner3 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 17:07
              tiges_wiz napisał:

              > Szczegolnie jak specyfikacje sa dosc liberalne dla tych silnikow.
              > Diesle radza sobie na razie w 24 godninnym Le mans, gdzie od kilku
              lat wygrywa
              > audi. Jak mieli silnik benzynowy to tez wygrywali. W WTCC teraz
              calkiem niezle
              > sobie radza, ale to raczej BMW zaspalo. W zeszlym sezonie nie
              mieli problemu z
              > wygraniem z TDI.

              Tak dla scislosci, bo akurat interesuje sie tymi wyscigami, w
              zeszlym sezonie BMW wygralo bo mialo nieporawdopodobne
              szczescie .W konczacym sezon wyscigu praktycznie cud mogl
              zabrac seatowi zwyciestwo tak indywidualne jak mi producentow
              i sie zdarzyl - na kilka km przed meta defekt pozbawil seata
              obu tytulow.


              Po za tym tregulamin jest na tyle skomplikowane (dodatkowa mas
              > a
              > za zwyciestwa i drugi wyscig w odwrotej kolejnosci), ze na razie
              trudno
              > wyrokowac. Ciagle jednak scigaja sie z wolnossacymi bezyniakami.

              W ostatnim wyscigu o ile pamietam 7 pierwszych miejsc zajely
              seaty tdi
              • tiges_wiz Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 17:14
                w pierwszym wyscigu:
                1 SEAT Leon TDI
                2 SEAT Leon TDI
                3 Chevrolet Lacetti
                4 SEAT Leon

                a w drugim 5, szosty byl seat benzyniak ;) co nie zmienia faktu ze BMW nie
                rozwija auta i zaczynaja przegrywac (podobnie jak alfa wczesniej), a seat mocno
                inwestuje.
                --
                postowykasowywywacz ...
                nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
        • mobilnydoradca Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 12:46
          zależy co dla kogo jest przyjemnością. jak tylko pedał w podłodze i
          ustanawianie nowego rekordu prędkości na "dziewiędziesiątce" to
          spoko.

          miałem onegdaj w pracy dwie astry - 1.4 benzyna i 1,7 disel. oba
          silniki niby porównywalne ale przy wyprzedzaniu 1,7 był dużo lepszy
          niż benzyniak. i była to zgodna opinia wszystkich użytkowników tych
          opli.

          nie wiem czemu mówisz że disle są głośniejsze. jadąc ostatnio nową
          rav4 nie byłem w stanie po wydawanych dźwiękach poznać że to disel.
          cicha i spokojna praca silnika, żadnych klekotów.

          obecnie mam wóz z silnikiem 1,4+gaz i nie moge się doczekać aż
          przesiąde się na 1,9dci - roczne koszta będą tylko o około 200-300
          zł większe a pod maską i KM i NM znacznie więcej. więc po co miałbym
          kupować znów benzyniaka?
              • tiges_wiz Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 14:14
                moc maksymalna: 150 KM (110 kW) przy 5700 obr/min
                maksymalny moment obrotowy: 210 Nm przy 1750-4600 obr/min

                widzisz jakis problem jechac tak czyms takim?

                Jezdzilem tez sierra 2.0 DOHC 8V, ktora miala juz max moment przy 2500 i wazyla
                1100. Mialo to 120 KM i zbieralo sie ponizej 10s do setki. Wiesz jak fajnie
                jezdzi sie tak elastycznym bezyniakiem, ktory mogl jechac na 5 biegu 50 km/h i
                na trzecim 140?

                --
                postowykasowywywacz ...
                nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                • mobilnydoradca Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 14:38
                  ja moim 1,4 też moge jechać 50km/h na 5 biegu. na 3 więcej niż 120
                  nie próbowałem. tylko nie wiem nadal co to za przyjemność? zwłaszcza
                  że dobry disel da mi to samo. a 1,9dci który chce kupić będzie miał
                  120KM i 270NM a palić będzie średnio 6. więc gdzie ta wyższość
                  benzyniaka?

                  wszystko co pisze jest obarczone założeniem że nie musze sobie
                  rekompensować żadnych wad fizycznych od pasa w dół jazdą z
                  warianckimi prędkościami w mieście i na trasie.
          • jaki71 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 14:17
            A ja ostatnio obserwuję ciekawą tendencje na drogach. Na prostej pyta i ile
            fabryka dała na zakrętach 40 w porywach do 50. Za zakrętach znowu pyta. W
            mieście to samo. Skrzyżowanie 10km/h, za skrzyżowaniem pyta. I co ciekawe
            przodują w tym goście ze takimi skrótami na bagażniku: TDI, TDCI i inne HDI.
            Dlaczego oni tak robią? Może ktoś wyjaśnić?
            --
            Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
        • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 21:42
          > Rozumiem, że jeśli ktoś kupuje droższy samochód, który jest
          > głośniejszy, mniej dynamiczny i gorzej wyważony

          Głośniejszy jest tylko na postoju, mniej dynamiczny jest tylko od 0-100 albo jak
          się go kręci przy czerwonym polu (czyli przy jeździe typowej dla ludzi krórzy za
          wszelką cenę chcą innym coś udowodnić), a wyważony gorzej jest dla kogoś kto
          lubi driftować (podobna uwaga jak poprzednio).

          --
          Habudzik napisał:
          27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
          24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
          pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
          • kadtz Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 22:43
            Już ci wierzę... Typowa przednionapędówka nadaje się do driftowania...
            Zadziwiające jest, że posiadacze dyzli tak namawiają wszystkich "przejedź się
            nowoczesnym dyzlem", a w nowoczesnym samochodzie z silnikiem benzynowym to chyba
            nie siedzieli...
            • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 23:21
              Siedzieli, i uszy im puchły jak chcieli przyspieszyć, bo bez redukcji ledwo się
              benzyniak zbierał.
              Poza tym - do driftowania czy nie - jeżeli komuś przeszkadza wyważenie diesla,
              to znaczy że jeździ jak pryszczaty gó..arz, który lubi się popisywać. Przy tego
              typu jeździe faktycznie - wyważenie ma duże znaczenie.

              --
              Habudzik napisał:
              27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
              24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
              pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
              • kadtz Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 16.04.08, 23:50
                > to znaczy że jeździ jak pryszczaty gó..arz, który lubi się popisywać
                Samochód ma mieć dobre właściwości jezdne nie po to, by driftować, tylko po to,
                by był bezpieczny. Ja kupując samochód dbam o to, by miał dobre własności
                jezdne. Airbagi, ESP, etc. też kupuję, choć nie jeżdżę jak pryszczaty g...arz.
                Ale chcę mieć samochód bezpieczny. To nie jest alternatywa - bezpieczny samochód
                albo bezpieczne prowadzenie. Można też bezpiecznie prowadzić bezpieczny samochód
                i niebezpiecznie niebezpieczny.
                • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 20:05
                  > Samochód ma mieć dobre właściwości jezdne nie po to, by driftować,
                  > tylko po to, by był bezpieczny.

                  Czy wg ciebie diesel ma aż tak złe właściwości jezdne że jest niebezpieczny?
                  Ciekawe co na to statystyki - czy faktycznie diesle mają więcej wypadków bo
                  wyleciały ze swojego pasa ruchu. Znajomi jeżdżący dieslami o mocach 150-180 KM
                  jakoś na te właściwości nie narzekają.

                  --
                  Habudzik napisał:
                  27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                  24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                  pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                  • jaki71 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 20:12
                    klemens1 napisał:

                    > > Samochód ma mieć dobre właściwości jezdne nie po to, by driftować,
                    > > tylko po to, by był bezpieczny.
                    >
                    > Czy wg ciebie diesel ma aż tak złe właściwości jezdne że jest niebezpieczny?
                    > Ciekawe co na to statystyki - czy faktycznie diesle mają więcej wypadków bo
                    > wyleciały ze swojego pasa ruchu. Znajomi jeżdżący dieslami o mocach 150-180 KM
                    > jakoś na te właściwości nie narzekają.
                    >
                    Może dlatego nie narzekają że jeżdżą techniką:
                    Pyta na prostej - 40 na zakręcie - pyta na prostej za zakrętem?

                    --
                    Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
                    • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 21:12
                      > Może dlatego nie narzekają że jeżdżą techniką:
                      > Pyta na prostej - 40 na zakręcie - pyta na prostej za zakrętem?

                      Nie jeżdżą tą techniką.

                      --
                      Habudzik napisał:
                      27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                      24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                      pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                    • niknejm Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 18.04.08, 21:36
                      jaki71 napisał:

                      > Może dlatego nie narzekają że jeżdżą techniką:
                      > Pyta na prostej - 40 na zakręcie - pyta na prostej za zakrętem?

                      Tak jeździ coraz większy odsetek kierowców. Niezależnie od rodzaju
                      napędu ;-)
                      Szlag człowieka trafia, jak poprzedzające auta zwalniają do 20 na
                      godzinę, tam gdzie możnaby pojechać spokojnie 60, bo 'łojezu, zakręt
                      się trafił'. :-( A w miarę narastania mody na chyboczące się na
                      zakrętach SUVy będzie coraz gorzej.

                      Pzdr
                      Niknejm
                • tomiwit Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 21:24
                  Głupoty wypisujesz. Poniżej mobile5 dał link do fajnej stronki z
                  danymi różnych samochodów. Wcale nie jest tak, że diesle są gorzej
                  wyważone. Są takie że jest gorzej, są takie, że tak samo jak benzyna
                  a są nawet takie, że są lepiej wyważone od benzyny.
                  Usłyszałeś gdzieś coś i powtarzasz bez sprawdzenia.
          • niknejm Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 13:47
            klemens1 napisał:

            > Głośniejszy jest tylko na postoju

            Oj chyba nie. Ostatnio były test porównawczy kilku autek z wyższej
            raczej półki (w tym C6). I niestety diesel był bardziej hałaśliwy w
            szerokim zakresie obrotów. Choć mi to akurat zwisa, mi dźwięk
            silnika nie przeszkadza :-)

            > mniej dynamiczny jest tylko od 0-100 albo ja
            > k
            > się go kręci przy czerwonym polu (czyli przy jeździe typowej dla
            > ludzi krórzy z
            > a
            > wszelką cenę chcą innym coś udowodnić)

            Wszystko jest kwestią mocy, przebiegu momentu obrotowego i zakresu
            obrotów użytecznych. Słabości większości diesli obnaża tu sprint 0-
            100, ale i przy wyprzedzaniu powyższe parametry mają znaczenie. Bo
            co z tego, że na V turbodiesel przyspiesza lepiej w zakresie 80-120
            niz wolnossący benzyniak o podobnej mocy... W benzyniaku ten zakres
            prędkości można pokonac na znacznie niższych biegach, w znacznie
            krótszym czasie (w dieslu ze względu na węższy zakres obrotów i
            przebieg momentu obrotowego możliwości redukcji są mniejsze). Ludzie
            przeświadczeni, że diesle są 'takie elastyczne' potrafią potem
            wyprzedzać na trasie na V/VI w zakresach 80-120... To trwa, i trwa i
            trwa...
            IMHO idealną parą dla nowoczesnych turbodiesli (przy ich
            charakterystyce momentu i zakresie obrotów) są skrzynie
            automatyczne, najlepiej takie jak DSG. Wtedy nie trzeba tak machać
            lewarkiem. O dziwo liczni producenci mają słabszą ofertę skrzyń
            automatycznych do wersji z dieslem. Co jest totalnie nielogiczne...

            >, a wyważony gorzej jest dla kogoś kto
            > lubi driftować (podobna uwaga jak poprzednio).

            Ma to też niejakie znaczenie przy normalnej jeździe na zkrętach,
            zwłaszcza na śliskiej nawierzchni.

            Znowu wychodzi na to, że doładowane benzynowce są lepsze z punktu
            widzenia parametrów trakcyjnych :-) Mają na ogół lepszy przebieg
            momentu niz turbodiesle, szerszy zakres obrotów i krótsze skrzynie
            co poprawia moment na kołach. Tylko spalaniem diesle górują, ale też
            nie we wszystkich sytuacjach. Np. większość diesli dłużej się
            nagrzewa niz silnik benzynowy, co w warunkach miejskich ma spore
            znaczenie.

            Pzdr
            Niknejm
            • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 20:17
              > > Głośniejszy jest tylko na postoju
              >
              > Oj chyba nie. Ostatnio były test porównawczy kilku autek z wyższej
              > raczej półki (w tym C6).

              Niech porównają przy umiarkowanym przyspieszeniu, czyli takim którego używa 99%
              kierowców. Wtedy diesel jest cichszy.

              > Wszystko jest kwestią mocy, przebiegu momentu obrotowego i zakresu
              > obrotów użytecznych. Słabości większości diesli obnaża tu sprint 0-
              > 100, ale i przy wyprzedzaniu powyższe parametry mają znaczenie. Bo
              > co z tego, że na V turbodiesel przyspiesza lepiej w zakresie 80-120
              > niz wolnossący benzyniak o podobnej mocy... W benzyniaku ten zakres
              > prędkości można pokonac na znacznie niższych biegach,

              Czyli to o czym pisałem. 0-100 jest parametrem dobrym dla pryszczatych
              gó..arzy, a elastyczność przydaje się tym którzy nie lubią machać lewarkiem.
              Zakres użytecznych obrotów nie ma tu nic do rzeczy, chyba że masz na myśli
              obroty względne, a nie "bo benzyniak kręci do 6500 rpm".

              > Ludzie przeświadczeni, że diesle są 'takie elastyczne' potrafią
              > potem wyprzedzać na trasie na V/VI w zakresach 80-120... To trwa, i
              > trwa i trwa...

              Jeżeli nawet trwa, to za pierwszym razem się przekonują że V/VI nie jest
              najlepszym rozwiązaniem dla przyspieszania 80-120. Chyba że jednak to tyle nie
              trwa, wtedy przeświadczenie to nie jest złe, bo potwierdzone empirycznie.

              > >, a wyważony gorzej jest dla kogoś kto
              > > lubi driftować (podobna uwaga jak poprzednio).
              >
              > Ma to też niejakie znaczenie przy normalnej jeździe na zkrętach,
              > zwłaszcza na śliskiej nawierzchni.

              Oczywiście - już widzę te oblodzone drogi po której benzyniaki sobie śmigają, a
              diesle leżą porozwalane po rowach.

              > Znowu wychodzi na to, że doładowane benzynowce są lepsze z punktu
              > widzenia parametrów trakcyjnych :-) Mają na ogół lepszy przebieg
              > momentu niz turbodiesle, szerszy zakres obrotów i krótsze skrzynie
              > co poprawia moment na kołach.

              Masz tu dużo racji, ale jednak uprawiasz tanią demagogię.
              Otóż szerszy zakres obrotów jest redukowany przez tę samą skrzynię która
              poprawia moment na kołach.


              --
              Habudzik napisał:
              27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
              24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
              pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
              • jaki71 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 20:29
                klemens1 napisał:

                > > > Głośniejszy jest tylko na postoju
                > >
                > > Oj chyba nie. Ostatnio były test porównawczy kilku autek z wyższej
                > > raczej półki (w tym C6).
                >
                > Niech porównają przy umiarkowanym przyspieszeniu, czyli takim którego używa 99%
                > kierowców. Wtedy diesel jest cichszy.

                Niech porównanie to to zrobią przy wymontowanym wyciszeniu komory silnika :)

                > > Wszystko jest kwestią mocy, przebiegu momentu obrotowego i zakresu
                > > obrotów użytecznych. Słabości większości diesli obnaża tu sprint 0-
                > > 100, ale i przy wyprzedzaniu powyższe parametry mają znaczenie. Bo
                > > co z tego, że na V turbodiesel przyspiesza lepiej w zakresie 80-120
                > > niz wolnossący benzyniak o podobnej mocy... W benzyniaku ten zakres
                > > prędkości można pokonac na znacznie niższych biegach,
                >
                > Czyli to o czym pisałem. 0-100 jest parametrem dobrym dla pryszczatych
                > gó..arzy, a elastyczność przydaje się tym którzy nie lubią machać lewarkiem.
                > Zakres użytecznych obrotów nie ma tu nic do rzeczy, chyba że masz na myśli
                > obroty względne, a nie "bo benzyniak kręci do 6500 rpm".

                Sorry ale elastyczność to nie jest dobry dół tylko w miarę przyzwoity cały
                zakres dostępnych obrotów. Diesle maja wysoki moment obrotowy na dole,
                delikatnie przesunięty w górę poprzez turbosprężarkę a potem już się kończy.
                Bardzo dobra charakterystyka dla wołów roboczych. Dodatkowo zakres obrotów z
                wysokim momentem pokrywa się dosyć istotnie z zakresem obrotów, na których
                diesle i t. diesle są ekonomiczne. To jest ich niezaprzeczalna zaleta i przewaga
                na silnikami benzynowymi. Ale dorabianie ideologi o frajdzie z jazdy dieslem i
                wyśmiewanie ludzi nie bojących rozkręcić się silnik pod czerwone pole od
                gó..arzy to trochę niepoważne.

                > > Ludzie przeświadczeni, że diesle są 'takie elastyczne' potrafią
                > > potem wyprzedzać na trasie na V/VI w zakresach 80-120... To trwa, i
                > > trwa i trwa...
                >
                > Jeżeli nawet trwa, to za pierwszym razem się przekonują że V/VI nie jest
                > najlepszym rozwiązaniem dla przyspieszania 80-120. Chyba że jednak to tyle nie
                > trwa, wtedy przeświadczenie to nie jest złe, bo potwierdzone >empirycznie.

                Niestety trwa i trwa bo się goście napalają złudnym uczuciem mocy powodowanym
                przez odpalenie turbo a realnie na świat nie patrzą.

                > > >, a wyważony gorzej jest dla kogoś kto
                > > > lubi driftować (podobna uwaga jak poprzednio).
                > >
                > > Ma to też niejakie znaczenie przy normalnej jeździe na zkrętach,
                > > zwłaszcza na śliskiej nawierzchni.
                >
                > Oczywiście - już widzę te oblodzone drogi po której benzyniaki sobie śmigają, a
                > diesle leżą porozwalane po rowach.

                Już pisałem wcześniej - 50 na zakręcie bo tak ich chyba doświadczenie nauczyło.

                > > Znowu wychodzi na to, że doładowane benzynowce są lepsze z punktu
                > > widzenia parametrów trakcyjnych :-) Mają na ogół lepszy przebieg
                > > momentu niz turbodiesle, szerszy zakres obrotów i krótsze skrzynie
                > > co poprawia moment na kołach.
                >
                > Masz tu dużo racji, ale jednak uprawiasz tanią demagogię.
                > Otóż szerszy zakres obrotów jest redukowany przez tę samą skrzynię która
                > poprawia moment na kołach.

                Ależ nie, bo mając stały moment od 2000 do 5000 rpm w porównaniu z 2000 do 3500
                rpm w dieslu dalej mimo krótkiej skrzyni masz większy zakres predkości dla
                danego biegu.

                --
                Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
                • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 21:28
                  > Niech porównanie to to zrobią przy wymontowanym wyciszeniu komory
                  > silnika :)

                  A po co komu takie porównanie? Porównywać należy sytuacje najczęściej spotykane.
                  Chyba że wymontowujesz wyciszenie żeby mieć pojazd lepiej wyważony.

                  > Ale dorabianie ideologi o frajdzie z jazdy dieslem i
                  > wyśmiewanie ludzi nie bojących rozkręcić się silnik pod czerwone
                  > pole od gó..arzy to trochę niepoważne.

                  Frajda z jazdy dieslem to nie ideologia tylko fakt. Benzyniak o tej samej mocy
                  to TD jest beznadziejnie ślamazarny, a żeby dynamiką dorównał dieslowi (co i tak
                  nie zawsze się udaje, bo nie ma CVT), musi trzymać obroty w okolicach 6000 rpm.
                  Nie wyśmiewam ludzi za to że niby się boją rozkręcać silnik, tylko za to że
                  muszą, bo inaczej toto nie prześcignie diesla jadącego w okolicach 2500 rpm.
                  Jeżeli nie muszą, to się z nich nie śmieję.

                  > Niestety trwa i trwa bo się goście napalają złudnym uczuciem

                  Doczytaj - jeżeli trwa to widzą że trwa i wiedzą że tak nie należy robić. A
                  jeżeli nie trwa to nie trwa i twoje powtarzanie "trwa" nic tu nie pomoże.

                  > Już pisałem wcześniej - 50 na zakręcie bo tak ich chyba
                  > doświadczenie nauczyło.

                  Już na to odpisałem.

                  > Ależ nie, bo mając stały moment od 2000 do 5000 rpm w porównaniu z
                  > 2000 do 3500 rpm w dieslu dalej mimo krótkiej skrzyni masz większy
                  > zakres predkości dla danego biegu.

                  Każde skrócenie przełożeń powoduje poprawę momentu na kołach oraz zmniejszenie
                  prędkośći. I na odwrót. Dlatego liczy się moc maksymalna i jej przebieg
                  (widoczny najlepiej jako przebieg momentu). Żadne dodatkowe ideologie nt. skrzyń
                  biegów nie są potrzebne.

                  --
                  Habudzik napisał:
                  27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                  24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                  pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                  • jaki71 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 21:51
                    klemens1 napisał:

                    > > Niech porównanie to to zrobią przy wymontowanym wyciszeniu komory
                    > > silnika :)
                    >
                    > A po co komu takie porównanie? Porównywać należy sytuacje najczęściej spotykane.
                    > Chyba że wymontowujesz wyciszenie żeby mieć pojazd lepiej wyważony.
                    >

                    Ano dlatego że w diesel jest głośniejszy i żeby to wyrównać stosuje się bardziej
                    rozbudowane wytłumienie komory silnika. I żeby było śmieszniej to z czym się
                    walczy w dieslu jest przez producentów i użytkowników benzynowców traktowane
                    jako walor. Oczywiście mówimy o wyciu na wysokich obrotach ;)

                    > > Ale dorabianie ideologi o frajdzie z jazdy dieslem i
                    > > wyśmiewanie ludzi nie bojących rozkręcić się silnik pod czerwone
                    > > pole od gó..arzy to trochę niepoważne.
                    >
                    > Frajda z jazdy dieslem to nie ideologia tylko fakt. Benzyniak o tej samej mocy
                    > to TD jest beznadziejnie ślamazarny, a żeby dynamiką dorównał dieslowi (co i ta
                    > k
                    > nie zawsze się udaje, bo nie ma CVT), musi trzymać obroty w okolicach 6000 rpm.
                    > Nie wyśmiewam ludzi za to że niby się boją rozkręcać silnik, tylko za to że
                    > muszą, bo inaczej toto nie prześcignie diesla jadącego w okolicach 2500 rpm.
                    > Jeżeli nie muszą, to się z nich nie śmieję.

                    A dlaczego to co ty robisz z dieslem jest złe z benzynowcem? Dlaczego ty jadąc
                    na obrotach, przy których masz najwyższy moment robisz dobrze a drugi robiąc to
                    samo źle? Dlatego że jemu się ekonomia z momentem rozjechała? Wracamy do
                    początku dyskusji - diesel jest ekonomiczniejszy. Ale czy na tyle żeby się na
                    niego decydować przy przebiegach 10kkm na rok?

                    > > Niestety trwa i trwa bo się goście napalają złudnym uczuciem
                    >
                    > Doczytaj - jeżeli trwa to widzą że trwa i wiedzą że tak nie należy robić. A
                    > jeżeli nie trwa to nie trwa i twoje powtarzanie "trwa" nic tu nie pomoże.

                    Spotykam na drogach wielu piątkowiczów, którym reklamy, dilerzy nawciskali kitu
                    o elastyczności diesla. I co gorsze ich dynamika wyprzedzania jest mniejsza niż
                    rozsądnych trójkowiczów w litrowych yarisach czy innych corsach.

                    > > Ależ nie, bo mając stały moment od 2000 do 5000 rpm w porównaniu z
                    > > 2000 do 3500 rpm w dieslu dalej mimo krótkiej skrzyni masz większy
                    > > zakres predkości dla danego biegu.
                    >
                    > Każde skrócenie przełożeń powoduje poprawę momentu na kołach oraz zmniejszenie
                    > prędkośći. I na odwrót. Dlatego liczy się moc maksymalna i jej przebieg
                    > (widoczny najlepiej jako przebieg momentu). Żadne dodatkowe ideologie nt. skrzy
                    > ń
                    > biegów nie są potrzebne.

                    Ale cały czas mówimy o zakresie obrotów silnika, w których moment jest
                    przyzwoity. Dodatkowo dzięki skrzyni zakres ten przenosi się na pewien zakres
                    prędkości liniowej. Zakres ten jest większy im większy zakres użytecznych
                    obrotów silnika i tym większy im dłuższa skrzynia. Ale nadmierne wydłużanie
                    przełożeń skrzyni "zjada" moment z silnika :)

                    --
                    Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
                    • kadtz Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 17.04.08, 22:25
                      > Spotykam na drogach wielu piątkowiczów, którym reklamy,
                      > dilerzy nawciskali kitu o elastyczności diesla. I co
                      > gorsze ich dynamika wyprzedzania jest mniejsza niż
                      > rozsądnych trójkowiczów w litrowych yarisach czy innych corsach.
                      Dokładnie tak jest. Chociaż benzyniarzy też to dotyczy. To jest z jednej strony
                      śmieszne, ale z drugiej straszne. Wkurzające jest, jak wyprzedzając jakimś
                      litrowym padłem taką ciężarówkę trzeba jeszcze przy okazji wyprzedzić paru
                      kolesi z "elastycznymi" 1.9TDI, 2.0, 2.5TDI i 2.5V6, którym miejsca brakuje.
                      > musi trzymać obroty w okolicach 6000 rpm
                      Co ty za przeproszeniem pieprzysz? Jechałeś kiedyś benzynówką?
                    • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 19.04.08, 19:11
                      > Ano dlatego że w diesel jest głośniejszy i żeby to wyrównać stosuje
                      > się bardziej rozbudowane wytłumienie komory silnika.

                      To nie jest żaden powód żeby porównywać głośność diesla i benzyniaka bez
                      wyciszenia komory silnika. Po prostu takie porównanie nikogo nie obchodzi bo nie
                      będzie sytuacji w której miałoby sens. Wyjątkiem są ideolodzy w twoim stylu.

                      > A dlaczego to co ty robisz z dieslem jest złe z benzynowcem?
                      > Dlaczego ty jadąc na obrotach, przy których masz najwyższy moment
                      > robisz dobrze a drugi robiąc to samo źle?

                      Bo nie muszę redukować. Jadący benzyniakiem też nie musi, ale pod warunkiem że
                      cały czas trzyma obroty w okolicy 4 krpm. Taka sytuacja jest wg ciebie
                      całkowicie normalna i tak należy jeździć?

                      > Spotykam na drogach wielu piątkowiczów, którym reklamy, dilerzy
                      > nawciskali kitu o elastyczności diesla. I co gorsze ich dynamika
                      > wyprzedzania jest mniejsza niż rozsądnych trójkowiczów w litrowych
                      > yarisach czy innych corsach.

                      Czyli dieslami wyprzedzają ślamazarnie a benzyniakami dynamicznie?

                      > Ale cały czas mówimy o zakresie obrotów silnika, w których moment
                      > jest przyzwoity (...)

                      Nie bardzo widzę czym ta wypowiedź różni się od mojej. Wskaż może różnice.


                      --
                      Habudzik napisał:
                      27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                      24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                      pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                      • vandermerwe Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 19.04.08, 21:13
                        "Bo nie muszę redukować. Jadący benzyniakiem też nie musi, ale pod
                        warunkiem że cały czas trzyma obroty w okolicy 4 krpm. Taka sytuacja
                        jest wg ciebie całkowicie normalna i tak należy jeździć?"

                        Pomijam czy jest to prawda, ale jesli nawet to co z tego wynika?


                        Pozdrawiam
                        • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 20.04.08, 21:09
                          > Pomijam czy jest to prawda, ale jesli nawet to co z tego wynika?

                          To co napisałem - czyli żeby przyspieszać tak dobrze jak diesel bez redukcji, w
                          benzyniaku trzeba trzymać obroty w okolicach 4 krpm.


                          --
                          Habudzik napisał:
                          27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                          24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                          pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                      • jaki71 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 21.04.08, 07:51
                        klemens1 napisał:

                        > > Ano dlatego że w diesel jest głośniejszy i żeby to wyrównać stosuje
                        > > się bardziej rozbudowane wytłumienie komory silnika.
                        >
                        > To nie jest żaden powód żeby porównywać głośność diesla i benzyniaka bez
                        > wyciszenia komory silnika. Po prostu takie porównanie nikogo nie obchodzi bo ni
                        > e
                        > będzie sytuacji w której miałoby sens. Wyjątkiem są ideolodzy w twoim stylu.

                        Nie jestem ideologiem :) A chodzi mi o to że w samochodach z benzyna nie walczy
                        się tak bardzo z dźwiękiem z tego powodu że wycie na wysokich obrotach jest
                        uważane za pewien walor. Oczywiście mówimy o popularnych samochodach a nie o
                        luksusowych, w których nic nie słychać :)

                        > > A dlaczego to co ty robisz z dieslem jest złe z benzynowcem?
                        > > Dlaczego ty jadąc na obrotach, przy których masz najwyższy moment
                        > > robisz dobrze a drugi robiąc to samo źle?
                        >
                        > Bo nie muszę redukować. Jadący benzyniakiem też nie musi, ale pod warunkiem że
                        > cały czas trzyma obroty w okolicy 4 krpm. Taka sytuacja jest wg ciebie
                        > całkowicie normalna i tak należy jeździć?

                        Myślisz poprzez pryzmat diesla. W dieslu jak już pisałem obroty z najmniejszym
                        spalaniem pokrywają się w dosyć dużym zakresie z obrotami z największym momentem.
                        Nie bardzo rozumie twoją niechęć do redukcji - nie chcesz zmieniać biegów to po
                        co kupujesz manual?

                        > > Spotykam na drogach wielu piątkowiczów, którym reklamy, dilerzy
                        > > nawciskali kitu o elastyczności diesla. I co gorsze ich dynamika
                        > > wyprzedzania jest mniejsza niż rozsądnych trójkowiczów w litrowych
                        > > yarisach czy innych corsach.
                        >
                        > Czyli dieslami wyprzedzają ślamazarnie a benzyniakami dynamicznie?

                        Nie twierdzę że wszyscy i nie twierdzę że tylko dieslowcy :) Trafiają się pewnie
                        tacy benzynowcy i gazowcy :)
                        Chodzi mi tylko o to że "poczucie mocy od samego dołu" wyrabiają lenistwo i
                        braku redukcji przy wyprzedzaniu. Jeżdżąc samochodem z malutką mocą jak
                        wspomniane yarisy i corsy żeby sprawnie poruszać się po drogach trzeba się
                        nauczyć paru poprawnych nawyków jak redukcja przed wyprzedzaniem. Lata temu
                        uczono że manewr wyprzedzania powinno się wykonywać jak najszybciej jest to możliwe.

                        > > Ale cały czas mówimy o zakresie obrotów silnika, w których moment
                        > > jest przyzwoity (...)
                        >
                        > Nie bardzo widzę czym ta wypowiedź różni się od mojej. Wskaż może różnice.
                        >
                        Ty wydaje mi się nie chcesz przeczytać o tym że posiadając samochód, który
                        posiada ponad 75% momentu w zakresie od 2000 do 6000rpm jest bardziej elastyczny
                        od takiego, który ma ten zakres w przedziale od 2000 do 3500rpm mimo że ten
                        drugi ma prawie dwa razy większy moment max od pierwszego. I mimo tego że ten
                        pierwszy ma krótsze przełożenia . Dodatkowo ten pierwszy może mieć większy
                        zakres prędkości liniowych na jednym biegu. I tyle.

                        Podsumowując:
                        Diesel jest bardziej ekonomiczny i tyle. Reszta to pochodna tego faktu.
                        Jeśli ci nie zależy na spalaniu nie widzę problemu z posiadaniem silnika
                        benzynowego 3 litrowego, lub turbo-benzyny - będą miały charakterystyki o wiele
                        przyjaźniejsze od diesla. Tak samo nie widzę problemu w kręceniu silnika pod
                        czerwone pole.
                        Te same uwagi tyczą się sytuacji, w której kasa ma znaczenia ale jeździsz takie
                        dystanse że różnica w cenie między dieslem i benzyna o tej samej mocy nie zwróci
                        się wcześniej niż po 5 latach.

                        --
                        Jeśli wszystkie inne sposoby zawiodą zajrzyj do instrukcji.
                        • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 21.04.08, 21:25
                          > A chodzi mi o to że w samochodach z benzyna nie walczy
                          > się tak bardzo z dźwiękiem z tego powodu że wycie na wysokich
                          > obrotach jest uważane za pewien walor.

                          Dla mnie to duża wada - jeżeli chcę przyspieszyć benzyniakiem będę musiał
                          słuchać większej liczby decybeli. A to czy pod maską jest więcej wygłuszenia czy
                          nie, to mnie w ogóle nie obchodzi - liczy się dla mnie efekt końcowy.

                          > Nie bardzo rozumie twoją niechęć do redukcji - nie chcesz zmieniać
                          > biegów to po co kupujesz manual?

                          Nie lubię jak silnik wyje na obrotach oraz nie lubię machać lewarkiem żeby
                          szanowny benzyniak był łaskaw żwawiej przyspieszyć. Automat kosztuje więcej i
                          nie eliminuje hałasu przy dynamicznym przyspieszaniu.

                          > Chodzi mi tylko o to że "poczucie mocy od samego dołu" wyrabiają
                          > lenistwo i braku redukcji przy wyprzedzaniu.

                          Wyrabiają na tyle na ile jest to konieczne - jeżeli da się wyprzedzić sprawnie
                          bez redukcji, to oczywiste że nie ma sensu tej redukcji czynić.

                          > Ty wydaje mi się nie chcesz przeczytać o tym że posiadając
                          > samochód, który posiada ponad 75% momentu w zakresie od 2000 do
                          > 6000rpm jest bardziej elastyczny od takiego, który ma ten zakres w
                          > przedziale od 2000 do 3500rpm mimo że ten
                          > drugi ma prawie dwa razy większy moment max od pierwszego.

                          Bo ten pierwszy nie jest bardziej elastyczny. Elastyczność nie ma nic wspólnego
                          z zakresem obrotów, a raczej z przyspieszeniami uzyskiwanymi dla przedziału
                          obrotów. Benzyniak przyspiesza dobrze w 1/3 przedziału obrotów - tych
                          najwyższych, diesel w 1/2 - tych średnich.

                          > Dodatkowo ten pierwszy może mieć większy
                          > zakres prędkości liniowych na jednym biegu. I tyle.

                          Który jest najbardziej potrzebny gó..arzom ścigającym się spod świateł.

                          > Diesel jest bardziej ekonomiczny i tyle.

                          Dieslem przyspiesza się lepiej bez konieczności redukcji i bez hałasu który w
                          benzyniaku musi być, bo inaczej nie zdąży się wyprzedzić.
                          Benzyniak ma dłuższe biegi w sensie prędkości maksymalnych, które przydają się
                          tylko pseudo-ścigantom i w praktyce przy normalnej jeździe w ogóle ten fakt nie
                          jest wykorzystywany.
                          Benzyniak więcej pali - ten punkt podaję na końcu jako najmniej ważny, co
                          sugeruje że gdyby oba paliły tyle samo tak samo kosztownego paliwa, to wybrałbym
                          bez wahania diesla.

                          --
                          Habudzik napisał:
                          27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                          24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                          pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                          • niknejm Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 22.04.08, 16:10
                            > Dieslem przyspiesza się lepiej bez konieczności redukcji i bez
                            > hałasu który w
                            > benzyniaku musi być, bo inaczej nie zdąży się wyprzedzić.
                            > Benzyniak ma dłuższe biegi w sensie prędkości maksymalnych, które
                            > przydają się
                            > tylko pseudo-ścigantom i w praktyce przy normalnej jeździe w ogóle
                            > ten fakt nie
                            > jest wykorzystywany.
                            > Benzyniak więcej pali - ten punkt podaję na końcu jako najmniej
                            > ważny, co
                            > sugeruje że gdyby oba paliły tyle samo tak samo kosztownego
                            > paliwa, to wybrałbym
                            > bez wahania diesla.

                            Cały ten wywód nie ma dużego sensu. Znacznie lepszym wyborem jest w
                            takim przypadku turbodoładowany benzyniak lub wolnossący o dużej
                            pojemności. Mniejsze wibracje, cichszy, przy zbliżonej pojemności (i
                            uwzględnieniu lub nie doładowania) zazwyczaj mocniejszy. Jedyna wada
                            to większe spalanie benzyniaków, ale jeśli dla Ciebie to nieważne...

                            Pzdr
                            Niknejm

                            • klemens1 Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 22.04.08, 23:22
                              > Cały ten wywód nie ma dużego sensu. Znacznie lepszym wyborem jest w
                              > takim przypadku turbodoładowany benzyniak lub wolnossący o dużej
                              > pojemności.

                              O dużej pojemności to mogę kupić wolnossącego diesla i zawsze będzie mocniejszy
                              od jakiegoś benzyniaka, więc z pojemnością nie wyskakuj. Turbobenzyna jest
                              jedyną rozsądną alternatywą. A mój wywód dlatego ma sens, bo tych turbobenzyn w
                              praktyce prawie nie ma.


                              --
                              Habudzik napisał:
                              27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                              24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                              pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                              • niknejm Re: pierd....logia stosowana - nic więcej 23.04.08, 10:28
                                klemens1 napisał:

                                > > Cały ten wywód nie ma dużego sensu. Znacznie lepszym wyborem
                                > > jest w
                                > > takim przypadku turbodoładowany benzyniak lub wolnossący o dużej
                                > > pojemności.
                                >
                                > O dużej pojemności to mogę kupić wolnossącego diesla i zawsze
                                > będzie mocniejszy od jakiegoś benzyniaka

                                Twierdzisz, że np. pięciolitrowy wolnossący diesel będzie mia
                                większą moc niz pięciolitrowy wolnossący benzyniak? ;-) Poza jakimiś
                                ekstremalnymi wyjątkami tak raczej nie będzie. :-)
                                Porównaj dane silnika 1.9 SDI czy 2.0 SDI z parametrami normalnych
                                benzynowych dwulitrówek bez turbo. Różnica w momencie obrotowym i
                                mocy jest duża - na niekorzyść diesla.

                                > Turbobenzyna jest jedyną rozsądną alternatywą. A mój wywód dlatego
                                > ma sens, bo tych turbobenzyn w praktyce prawie nie ma.

                                Jest coraz więcej. Np. fałwe robi je w różnych pojemnościach i
                                mocach, włącznie z bardzo ciekawym silnikiem 1.4 z kompresorem i
                                turbo. O silnikach takich jak dwulitrowe i większe benzynówki fałwe,
                                Mitsubishi, Subaru, Merca, Mazdy itd. nie wspomnę. Nawiasem mówiąc
                                rozwój technologii doładowania w benzyniakach zawdzięczamy zapewne
                                masowemu stosowaniu turbo w dieslach - bez turbo diesle to straszne
                                muły, więc silników diesla bez turbo jest stosunkowo mało - ludzie
                                nie chcą tym jeździć ;-)
                                Nawet Honda, słynąca z 'obrzydzenia' do silników turbo, zaczyna
                                stosować doładowanie - na razie w silniku 2.3L stosowanym w SUVach
                                na rynku US. Kiedyś stosowała doładowanie tylko w małych autkach
                                miejskich z malutkimi silniczkami.

                                Powtarzam - jeśli odłożymy spalanie na bok - turbodoładowane
                                benzyniaki lub benzyniaki wolnossące o dużej pojemności są po prostu
                                lepsze od diesli. Jeśli weźmiemy pod uwagę spalanie - sytuacja się
                                oczywiście zmienia, ale należy wziąć pod uwagę różnice w cenie
                                zakupu różnych aut i skalkulowac sobie, co się bardziej opłaca.

                                Pzdr
                                Niknejm
        • niknejm Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 14:23
          Już o tym było nie raz.
          Rzekome trakcyjne 'zalety diesla' są zaletami silnika z
          doładowaniem - czyli duży moment obrotowy, dostępny na ogół już w
          niskim zakresie obrotów.

          'Problem' w tym, że te same zalety mają doładowane benzynowce, lub
          benzynowce wolnossące o dużej pojemności. I mają one jeszcze jedną
          zaletę - znacznie szerszy zakres użytycznych obrotów (zakres ten
          sięga powyżej 6000obr/min, a więc jest o 50% większy niż w przypadku
          większości diesli). Pozwala to na skrócenie przełożeń skrzyni, co
          poprawia dynamikę auta.

          Z kolei zaletą diesla jest niższe spalanie. Okupione jednak większą
          masą, większymi wibracjami, większą hałaśliwością i na ogół wyższą
          ceną. Jesli weźmiemy pod uwagę różnice cenowe, na ogół zakup diesla
          opłaca się w kategoriach ekonomicznych tylko przy większych
          przebiegach rocznych.

          Od powyższych reguł bywają wyjątki, ale na ogół jest tak jak
          napisałem.

          A dla niedowiarków przekonanych o magicznej mocy oleju napędowego,
          jeśli chodzi o generowanie momentu obrotowego - sugeruję sprawdzic
          dane dla kilku diesli bez turbo. Z tego co pamiętam, 1.9 SDI VW miał
          podobny max moment obrotowy co wolnossący benzyniak 1.4 :-)

          Jeśli odłożymy na bok kwestie związane za spalaniem, to nie ma siły -
          wyjdzie na to, że nie ma nic lepszego niz doładowany benzyniak lub
          benzyniak wolnossący o dużej pojemności :-) Chyba, że zaczniemy
          rozważać co jest lepsze w czołgach ;-) Tam rzeczywicie diesle i
          turbinowce mają przewagę, głównie ze względu na możliwość zasilania
          byle badziewiem i ze względu na mniejszą wrażliwość na ostrzał :-)

          Pzdr
          Niknejm
          • tiges_wiz Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 14:28
            no bo moc to moc i tyle .. czy z momentu czy z obrotow, jeden czort przy
            podobnej masie. Caly moment szlag trafia bo trzeba albo zastosowac mniejsze
            przelozenie przekladni glownej, aby zrekompensowac mniejszy zakres obrotow, albo
            dac wiecej przelozen, ale wtedy okazuje sie ze mamy juz 4-ty bieg jak w
            bezyniaku zaczyna sie 3-ci. 100 KM to 100 KM i wiecej nie bedzie ;)

            --
            postowykasowywywacz ...
            nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
            • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 21:52
              > 100 KM to 100 KM i wiecej nie bedzie ;)

              Otóż będzie, bo nie jest ważna moc maksymalna, tylko przebieg tej mocy w
              zakresie obrotów - najlepiej to widać po przebiegu momentu obrotowego.
              Benzyniak oferuje swoje KM tylko w okolicy czerwonego pola - TD przy średnich
              obrotach. To jest ta różnica.

              Sprawę zasadniczo zmienia turbina w benzyniaku, chociaż i tak nie do końca.
              Passat 1.8T 150KM jedzie równo z 1.9 130KM. Gdyby miały przekładnię CVT, pewnie
              benzyniak byłby lepszy.


              --
              Habudzik napisał:
              27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
              24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
              pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                  • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 23:23
                    Więcej tych KM jest osiągalnych przy niższych obrotach, dlatego jeżeli nie ma
                    CVT, niekoniecznie moc maksymalna się liczy.

                    --
                    Habudzik napisał:
                    27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                    24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                    pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                • tiges_wiz Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 00:16
                  > Pewnie tak, przyjmując ryzykowne założenie że 1KM z benzyniaka równy jest 1KM d
                  > iesla.

                  jezeli beda wazyc tyle samo to tak bedzie ;)
                  moc=moment*obroty

                  podstaw sobie do wzorku ;). jezeli obroty beda rozne, to przekladnia zalatwi
                  sprawe. Dziwnym trafem bedzie sie zawsze rownac stosunkowi obrotow ;). Przy CVT
                  roznicy nie bedzie. Oczywiscie przy kilku biegach trzeba wziac pod uwage
                  przebieg mocy miedzy obrotrami uzytecznymi, ale zawsze mozna probowac zawezac
                  ten zakres do poprawy osiagow, jak tro sie robi np. w WRC. Wbrew pozorom dosc
                  plaski wykres mocy w niektorych dieslach jest korzystny dla przyspieszania, bo
                  mocno zbliza do charakterystyki przekladni CVT, ale jest nieprzyjemny w jezdzeniu ;)

                  --
                  postowykasowywywacz ...
                  nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
              • mobile5 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 00:45
                klemens1 napisał:
                > Sprawę zasadniczo zmienia turbina w benzyniaku, chociaż i tak nie do końca.
                > Passat 1.8T 150KM jedzie równo z 1.9 130KM.

                Nie mam danych dla 1,9, ale mam dla mocniejszego 2,0TDI 140KM przy 4000obr. i 1,8T 150KM przy 6000obr. Gdzie tu widzisz przewagę TDI?
                Moc na kołach 2,0TDI vs 1,8T
                obroty-moc
                4200-126 vs 6300-146
                4000-132 vs 6000-151
                3500-129 vs 5250-145
                3000-120 vs 4500-131
                2700-112 vs 4050-118
                2500-107 vs 3750-109
                2300-98 vs 3450-100
                2000-85 vs 3000-86
                1800-75 vs 2700-77
                1600-61 vs 2400-69
                • tomiwit Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 19:07
                  Jak to gdzie?
                  W przedziale 1600-4000 TDI jest wyraźnie mocniejszy.
                  A jest to zakres obrotów, który używa się pewnie przez 80% (jak nie
                  więcej) czasu jazdy (zarówno jeżdżąc benzyną jak i dieslem).
                  Super jest mieć silnik, który pociągnie równo do 7000. Zgadzam się w
                  pełni. Turbobenzyna to super sprawa.
                  Tylko, że ja podczas zwykłej jazdy chętnie zrezygnuję z tej
                  przyjemności na rzecz mniejszego spalania. Bo chyba się zgodzimy, że
                  diesel będzie palił mniej.
                  Jak ktoś ma auto do ścigania się to wg mnie diesel nie jest dla
                  niego. Jak ktoś po prostu jeździ z punktu A do B diesel jest
                  przyjemniejszy.
                  Co do spalania to w identycznych warunkach, przy tym samym kierowcy
                  (mówię o sobie) spalanie diesla to ok. 7/100 a benzyny (moc ta sama)
                  ok. 10/100. Różnicy w prowadzeniu (wbrew temu co tu niektórzy
                  napisali) nie zauważyłem (ale nie driftowałem:) )
                  • novee Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 19.04.08, 15:39
                    tomiwit napisał:

                    > Co do spalania to w identycznych warunkach, przy tym samym kierowcy
                    > (mówię o sobie) spalanie diesla to ok. 7/100 a benzyny (moc ta sama)
                    > ok. 10/100. Różnicy w prowadzeniu (wbrew temu co tu niektórzy
                    > napisali) nie zauważyłem (ale nie driftowałem:) )
                    >

                    Panowie jak jeszcze raz usłyszę takie cuda wianki i p...lenie o ekonomii użytkowania i kulturze pracy nowoczesnego diesla, to wyzwę autora na pojedynek! Żeby bardziej prymitywnie sprawy nie załatwić.

                    Do rzeczy: Przejechałem w życiu z 500 kkm różnymi autami, w większości benzynami. Od 2006 miałem przez rok nowego Civica 4d z silnikiem 1.8 benzyna. Przjechałem nim 50 kkm i niestety rozwaliłem. Teraz mam na firmę Kia Cee'd 2.0 CRDi i auto jest całkiem niezłe, ale ten silnik to porażka! Civic i Cee'd mają moc 140KM, po 30 tys. km dieslem stwierdzam z całą odpowiedzialnością. Diesel spala mi w trasie więcej!!! W mieście Civ palił ok. 8,5-9l, Cee'd 7,5-8l, w trasie (jazda bez cudów do ok. 120km/h jak się da)- 6,5-7l dla obu, z lekką przewagą dla Civa. Jazda szybka - autostrada (6 bieg - 150-160km/h) Civ 8-8,5l Cee'd 9-10 litrów! Teraz trasa Łódź-Praga-Łódź - Cee'd - średnia 7,2l, Civ spalał mniej (ok. 6,7-7l).
                    Kilka razy skarżyłem się w serwisie na duże spalanie w trasie (w mieście o dziwo mieszczę się w danych fabrycznych +0,5l), poza tym wg. mnie ten silnik nieprzyjemnie nadmiernie dudni i huczy. Wg. serwisu auto i silnik są w super stanie i wcale nie pali dużo. Ja mam gdzieś takie diesle! Dziękuję postoję, następna będzie dobra benzyna.
                • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 21:33
                  > Nie mam danych dla 1,9, ale mam dla mocniejszego 2,0TDI 140KM przy
                  > 4000obr. i 1,8T 150KM przy 6000obr. Gdzie tu widzisz przewagę TDI?

                  Przecież pisałem o CVT. Ponieważ przełożenia są dyskretne, nie da się utrzymywać
                  maksymalnej mocy i trzeba niekiedy skorzystać z mocy mniejszych - sumarycznie
                  może się okazać że przy tradycyjnej skrzyni pojazd o mniejszej mocy maksymalnej
                  będzie szybszy.
                  Przypadek opisałem na podstawie opowieści jadącego 1.8T, który nie był w stanie
                  dojść 1.9TDi. I ten ktoś nie bał się kręcić silnika.

                  --
                  Habudzik napisał:
                  27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                  24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                  pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                  • mobile5 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 21:51
                    klemens1 napisał:
                    > Przecież pisałem o CVT
                    Ja pisałem o rzeczywistych podawanych w Twoim przykładzie samochodach.

                    sumarycznie
                    > może się okazać że przy tradycyjnej skrzyni pojazd o mniejszej mocy maksymalnej
                    > będzie szybszy.
                    Zdarzyć się może, lecz raczej przy niewielkiej różnicy mocy (myślę o typowych, a nie jakichś wydumanych silnikach).

                    > Przypadek opisałem na podstawie opowieści jadącego 1.8T, który nie był w stanie
                    > dojść 1.9TDi. I ten ktoś nie bał się kręcić silnika.
                    Skąd wiesz że ten 1,9 nie był czipowany.
                    • kadtz Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 17.04.08, 22:13
                      > Przypadek opisałem na podstawie opowieści jadącego 1.8T, który nie > > był w
                      stanie dojść 1.9TDi
                      LOL. Chyba nie mógł dogonić Fabii RS przy pomocy A6 1.8T.
                      W mojej poprzedniej firmie były służbowe Passaty TDI (130KM) i 1.8T (150KM).
                      Akurat na nich byłem na szkoleniu bezpiecznej jazdy. Trochę się nimi
                      pościgaliśmy. TDI nie miał cienia szans z 1.8T.
                      • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 19.04.08, 19:18
                        > LOL. Chyba nie mógł dogonić Fabii RS przy pomocy A6 1.8T.
                        > W mojej poprzedniej firmie były służbowe Passaty TDI (130KM) i 1.8T
                        > (150KM). Akurat na nich byłem na szkoleniu bezpiecznej jazdy.
                        > Trochę się nimi pościgaliśmy. TDI nie miał cienia szans z 1.8T.

                        Cóż za zbieg okoliczności - to były 2 passaty. I jakoś diesel cień szansy miał,
                        a nawet kilka cieni, jakby dobrze popatrzeć.

                        P.S.
                        Postaraj się odpowiadać bezpośrednio na post tego któremu odpisujesz.


                        --
                        Habudzik napisał:
                        27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                        24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                        pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                    • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 19.04.08, 19:16
                      > > Przecież pisałem o CVT
                      > Ja pisałem o rzeczywistych podawanych w Twoim przykładzie
                      > samochodach.

                      Ja też. I napisałem o parametrach tych rzeczywistych samochodów w kontekście CVT.

                      > Zdarzyć się może, lecz raczej przy niewielkiej różnicy mocy (myślę
                      > o typowych, a nie jakichś wydumanych silnikach).

                      130 KM vs 150 to nie jest wielka różnica.

                      > Skąd wiesz że ten 1,9 nie był czipowany.

                      Gdyby był, to by uciekł temu 1.8T. Chyba mało kto czipuje ze 130 na 140 KM.


                      --
                      Habudzik napisał:
                      27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                      24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                      pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                      • mobile5 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 19.04.08, 23:53
                        klemens1 napisał:

                        > > > Przecież pisałem o CVT
                        > > Ja pisałem o rzeczywistych podawanych w Twoim przykładzie
                        > > samochodach.
                        >
                        > Ja też. I napisałem o parametrach tych rzeczywistych samochodów w kontekście CV
                        > T.
                        W kontekście tych rzeczywistych silników i CVT to ten TDI mógłby przez małą chwilę powąchać spaliny benzyniaka.

                        > 130 KM vs 150 to nie jest wielka różnica.
                        Pewnie że nie, tylko 15%.

                        > Gdyby był, to by uciekł temu 1.8T. Chyba mało kto czipuje ze 130 na 140 KM.
                        To czipowane 140KM w dieslu byłoby lepsze niż fabryczne 150KM w benzynie?
                        • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 20.04.08, 21:12
                          > W kontekście tych rzeczywistych silników i CVT to ten TDI mógłby
                          > przez małą chwilę powąchać spaliny benzyniaka.

                          Mniej więcej o tym pisałem, fajnie że zrozumiałeś. Tylko z tą małością chwili
                          trochę przesadziłeś, ale to mniej ważny szczegół.

                          > To czipowane 140KM w dieslu byłoby lepsze niż fabryczne 150KM w
                          > benzynie?

                          Nie chodzi o to czy byłoby lepsze, tylko o to czy faktycznie ktokolwiek by
                          czipował o 10 KM. Jeżeli ten TDi byłby czipowany to raczej w okolice 170 KM. A
                          wtedy benzyniak mógłby przez niezbyt długą chwilę wąchać jego spaliny.

                          --
                          Habudzik napisał:
                          27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                          24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                          pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                            • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 21.04.08, 20:53
                              > Słuszna racja, tylko dlaczego to 1,8T nie mogło dojśc 1,9TDI? Te
                              > konie benzynowe takie cienkie, czy kierowca dupa?

                              Już pisałem, że gdyby oba miały CVT (właściwie to wystarczyłoby żeby benzyniak
                              miał), to 1.8T byłby szybszy. Ponieważ nie miał, więc musiał korzystać z obrotów
                              innych niż obroty maksymalnej mocy - a tam z mocą już najwidoczniej tak super
                              nie było.


                              --
                              Habudzik napisał:
                              27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                              24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                              pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                                • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 21.04.08, 21:29
                                  > Przeczytaj to jeszcze raz, może coś dotrze.

                                  Napisałem ci jak było. Dotarcie tego powinno być jeszcze prostsze.

                                  --
                                  Habudzik napisał:
                                  27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                                  24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                                  pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                                    • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 21.04.08, 21:38
                                      > Widać jednak że żarliwa wiara czyni cuda.

                                      Fakty, koleżko, a nie dane katalogowe. Zresztą niżej opisałem inną historyjkę
                                      którą byłem zaskoczony równie mocno jak ty.


                                      --
                                      Habudzik napisał:
                                      27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                                      24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                                      pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                                      • mobile5 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 21.04.08, 22:42
                                        klemens1 napisał:
                                        > Fakty, koleżko, a nie dane katalogowe.

                                        Widzisz "koleżko", to nie są dane katalogowe tylko dane z hamowni.
                                        Dane te pokazują moc na kołach, nie na silniku, w przybliżeniu przy obrotach silnika odpowiadających tej samej prędkości samochodu na tych samych biegach. W tym wypadku moc na kołach można wprost porównać do momentu na kołach.
                                        Wydaje się że zapomniałeś że do turbodiesla porównujesz benzynę, ale też turbo, która ma jednak trochę inną charakterystykę przebiegu momentu i mocy niż silnik atmosferyczny. Opowieści o kolegach którzy coś tam kiedyś w porównaniu do rzeczywistych osiągów, to jakaś nowa metodologia, ale dla mnie mało wiarygodna.
                                • klemens1 Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 21.04.08, 21:37
                                  Dodam jeszcze, że kiedyś przy okazji obalania mitu jakoby przyspieszenie
                                  zależało od momentu na silniku a nie od mocy (tak tak, byłem po stronie obrotów,
                                  a nie momentu), ktoś podał przykład 2 motocykli, gdzie jeden miał krótkie
                                  przełożenia i większą moc - typowa wiertarka, a drugi mniejszą moc i większy
                                  moment przy niższych obrotach. Ten drugi był szybszy od pierwszego i naprawdę
                                  nie wiem jak to wytłumaczyć. A nie posądzasz chyba motocyklisty na ścigaczu o
                                  niewykorzystywanie obrotów.

                                  --
                                  Habudzik napisał:
                                  27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"
                                  24.08.2007r. - "drogi w terenie zbudowanym są w pierwszej kolejności dla
                                  pieszych a dopiero później dla samochodów o ile starczy miejsca"
                                  • tiges_wiz Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 21.04.08, 21:43
                                    masa panie ;)
                                    ja 120 KM objezdzalem luzikiem 150 KM.
                                    tylko ze moje cydo wazylo 1100 kg, a tamte po 1500.
                                    120/1.1 tony to jest lepiej niz 150/1.5 tony. Podobnie jak 600 KM nie zrobi na
                                    ciebie wrazenia przy 450 tonach ;)

                                    No i tak naprawde trzeba sprawdzic przebieg mocy w zakresie obrotow uzytecznych.
                                    I trzecia mozliwosc kierowca dupa ;)

                                    --
                                    postowykasowywywacz ...
                                    nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                    • tiges_wiz errata 21.04.08, 21:46
                                      chodzilo o 40 ton ;)

                                      juz pisalem wyzej, ze fakt ze moment obrotowy spada w wysokich obrotach jest w
                                      sumie dosc korzystne dla przyspieszenia (ale dosc nieprzyjemne dla kierowcy ;)
                                      ), bo daje dosc plaska moc, a to daje charakterystyke dosc podobna do CVS.
                                      --
                                      postowykasowywywacz ...
                                      nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                      • vandermerwe Podstawy 22.04.08, 09:17
                                        Szanowni Koledzy. Podstawowe zasady obowiazuja nawet w motoryzacji.

                                        1. Sila = masa * przyspieszenie: F=m *a czyli a = F/m gdzie
                                        sila w przypadku samochodu jest wyliczana z wartosci momentu
                                        obrotowego.

                                        2. Moc = suma oporow * predkosc: P= R * v UWAGA: czesto opory
                                        sa funkcja predkosci i to wyzszego rzedu a wtedy przyrost predkosci
                                        bardzo gwaltownie zwieksza zapotrzebowanie mocy.

                                        3. Moment obrotowy = moc / obroty M=P/n UWAGA: moment obrotowy
                                        przy stalej mocy zmienia sie w zaleznosci od obrotow n wiec liczony
                                        w roznych punktach systemu przeniesienia napedu bedzie mial rozna
                                        wartosc jesli po drodze istnieje system przelozen ( np skrzynia
                                        biegow ).

                                        Stad wynika kilka wnioskow, ktore odnosza sie do wszystkich
                                        samochodow:
                                        A. Moment decyduje o pryspieszeniach zas moc jest parametrem
                                        istotnym w ruchu ustalonym.

                                        B. W idealnej sytuacji max. przyspieszenia uzyska sie trzymajac
                                        obroty silnika w punkcie maksymalnego momentu. Konwencjonalna
                                        skrzynia biegow tego nie osiaga z racji posiadania skonczonej liczby
                                        przelozen. Jest latwo sprawdzic, ze w punkcie max. momentu moc
                                        silnika ( benzynowego czy tez diesla) jest stosunkowo niska.

                                        C. Samochod o nizszej mocy moze miec wieksza predkosc max. jesli np
                                        jego opory ruchu sa nizsze ( np lepsza aerodynamika ). Moze miec
                                        rowniez lepsze przyspieszenia jesli:
                                        sila przylozona do samochodu jest wieksza ( efekt momentu silnika
                                        i calkowitych przelozen)
                                        lub
                                        ta sama sile lecz nizsza mase
                                        lub
                                        oba czynniki razem

                                        To tak w skrocie

                                        Pozdrawiam


                                        • tiges_wiz Re: Podstawy 22.04.08, 09:32
                                          Pocztek dobry ... pozniej sie pogubiles :)
                                          tak .. liczy sie sila, ale na kolach, a ta jest wyzsza tak gdzie jest wyzsza moc.

                                          Mowisz ze wiekszy moment ... popatrzmy ... masz 300 Nm i 1000 obr oraz drugi
                                          silnik 100 Nm i 4000 obr ... moment mowisz? A teraz zalozymy do drugiego
                                          przekladnie 4:1 .. co mamy .. na kolach 1000 obr i 400 Nm ... ale czary co nie?
                                          policz gdzie bedzie wieksza moc? i gdzie jest?


                                          --
                                          postowykasowywywacz ...
                                          nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                        • tiges_wiz Re: Podstawy 22.04.08, 09:56
                                          niech strace ....
                                          kolo 185/65 r14 potrzebuje 888.7 obr/minute przy 100 km/h.
                                          zalozmy wiec ze masz przelozenie przekladni glownej 4.0 i skrzynie CVT raz
                                          ustawiona przy obr momentu a raz mocy.

                                          Silnik na 171 Nm@2500 (45 kW) i 89kW przy 5500 (154 Nm).
                                          teraz moment .. na silniku ma byc 2500, na kolach masz 888.9, dyfer:4.0 ile
                                          ustawi CVT?

                                          889.9*4*x=2500
                                          x=0.70
                                          No to popatrzmy co zostanie na kolach:

                                          171*4*0,70=478.8 Nm

                                          teraz CVT ustawia moc:
                                          889.9*4*x=5500
                                          x=2.2

                                          Ile mamy na kolach?
                                          154 Nm*4*2.2=1355 Nm (!!!)

                                          ale ty wolisz przypieszac przy obr. momentu maksymalnego .. powodzenia.
                                          free.of.pl/t/tiges/mm/nakolach1.jpg
                                          tu zobacz jak to wyglada na kolach dla silnika 1.8T i 5 biegow. zawsze lepiej
                                          jest zredukowac najlepiej najnizej jak sie da, jezeli mowimy o przyspieszeniu.

                                          --
                                          postowykasowywywacz ...
                                          nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                          • vandermerwe Re: Podstawy 22.04.08, 10:15
                                            Drobne uscislenie:

                                            Moment obrotowy na kole bedzie:

                                            M= 9550* 89/888.7 = 956Nm lub 154 *5500/888.7 = 954 Nm

                                            lub

                                            M = 9550 * 45/888.7 = 484 Nm lub 171 *2500/888.7 = 481 Nm

                                            Nie wnikam czy samochod moze przy tych predkosciach obrotowych
                                            silnika osiagnac 100 km/h.

                                            Charakterystyka silnika jest jaka jest i w zwiazku z tym w zakresie
                                            obrotow od 2500 do 5500 silnik rozwija moc od 45 do 89 kW i moment
                                            od 171 Nm do 154 Nm i te parametry nie ulegna zmianie. Moc
                                            dostarczana do kol ( pomijajac straty mechaniczne) jest taka jaka
                                            rozwija w danym momencie silnik. Moment ulega zmianie jak wyzej.


                                            Pozdrawiam
                                            • tiges_wiz Re: Podstawy 22.04.08, 10:19
                                              ?????
                                              co ty liczysz?
                                              bierzesz wspolczyniik 9550, jest we wzorze gdzie masz moc i obroty na silniku i
                                              podstawiasz obroty kola przy 100 km/h?

                                              to jakas alternatywna fizyka .. niewatpliwie ciekawa ..

                                              --
                                              postowykasowywywacz ...
                                              nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                              • tiges_wiz Re: Podstawy 22.04.08, 10:42
                                                4 klasa szkoly podstawowej ... halo, pobudka!
                                                Dajcie mi punkt podparcia a poruszę ziemie

                                                Możesz sobie wyobrazić przekładnie jako dźwignie dwustronna.
                                                Oczywiście możesz jak Pudzian wszystko siłowo, ale możesz przedłużyć sobie ramie
                                                (obroty) i używać mniejszej siły. 5N*2m = 10N*1m!
                                                Ale niespodzianka? co nie? I patrz .. dwie rożne siły a moc (i nawet praca) ta
                                                sama wyjdzie, jak siła będzie działać w tym samym czasie. To skandal! Huśtawka
                                                nawet nie drgnie.
                                                --
                                                postowykasowywywacz ...
                                                nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                                • vandermerwe Re: Podstawy 22.04.08, 13:18
                                                  1. Jesli chce sie przejsc z kW i 1/min na Nm potrzebne sa
                                                  zamienniki. Prosze sprawdzic zaleznosci podane przez Kolege ie.
                                                  moce i momenty obrotowe jak powyzej wg wzoru uzytego przeze mnie i
                                                  zobaczy Kolega, ze to jest tak.

                                                  2. Jesli kolo obraca sie wolniej od silnika to istnieje cos takiego
                                                  jak przelozenie ktore bedzie = n1/n2. Liczac moment obrotowy na kole
                                                  moge uzyc obrotow silnika n1 pomnozonych przez calkowite
                                                  przelozenie lub moge uzyc obrotow samego kola. Posze to rowniez
                                                  sprawdzic.

                                                  Pozdrawiam
                                                  • tiges_wiz Re: Podstawy -poprawka 22.04.08, 13:43
                                                    Moc=(171*5500)/9550

                                                    Moment na kolach = Moment na silniku*przelozenie =
                                                    ((89Kw*9550)/5500)*(5500/888.9) = 154,4 Nm * 6.19 = 955 Nm

                                                    Blad mi wyszedl po przelozenie powinno byc 1.5 a nie 2.2 (nie wiem dlaczego
                                                    wczesniej sie pomylilem), bo dzialania sa dobre:

                                                    teraz CVT ustawia moc:
                                                    889.9*4*x=5500
                                                    x=1.55

                                                    Ile mamy na kolach?
                                                    154 Nm*4*1.55=954 Nm (!!!)

                                                    Co nie zmienia faktu, ze wlasnie odkryles, ze wieksza sila na kolach jest przy
                                                    obrotach mocy maksymalnej :) A wieksza sila na kolach to lepsze przyspieszenie.
                                                    To dziala dla kazdych przelozen.




                                                    --
                                                    postowykasowywywacz ...
                                                    nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                                  • vandermerwe Re: Podstawy -poprawka 22.04.08, 14:38
                                                    Nie twierdzilem, ze nie mozna. Wiele rzeczy mozna zrobic,
                                                    przynajmniej na papierze. Inna sprawa, czy przekladnia jest w stanie
                                                    wytworzyc zakres przelozen od najwiekszego do najmniejszego jak
                                                    100:1? W konwencjonalnych przekladniach samochodowych rozpietosc
                                                    przelozen jest okolo 5 : 1 ( tak z glowy) czyli znacznie mniejsza.
                                                    Nie zmienia to jednak zasadniczych podstaw, ktore odnosza sie do
                                                    naszych rozwazan.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • tiges_wiz Re: Podstawy -poprawka 22.04.08, 14:44
                                                    ile bys nie mial, to aby miec jak najlepsze przyspieszenie, trzeba krecic silnik
                                                    i okolicach mocy maksymalnej. Dla 5 przelozen zazwyczja dochodzi sie do 6000 obr
                                                    i po redukcji spada gdzies do 4000-4500. To oddaje bezsens wysokiego momentu
                                                    przy 1000 obr, jezeli celem jest przyspieszanie.
                                                    --
                                                    postowykasowywywacz ...
                                                    nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
                                        • mobile5 Re: Podstawy 22.04.08, 15:07
                                          vandermerwe napisała:
                                          > B. W idealnej sytuacji max. przyspieszenia uzyska sie trzymajac
                                          > obroty silnika w punkcie maksymalnego momentu. Konwencjonalna
                                          > skrzynia biegow tego nie osiaga z racji posiadania skonczonej liczby
                                          > przelozen. Jest latwo sprawdzic, ze w punkcie max. momentu moc
                                          > silnika ( benzynowego czy tez diesla) jest stosunkowo niska.
                                          >
                                          Co z tego że moment maksymalny na kołach w obrębie jednego biegu jest najwyższy przy max. momencie na silniku, przecież chcesz przyspieszać i musisz coś dalej zrobić. Ciągniesz obroty dalej, czy podwyższasz bieg?
                                          Sprawę masz raczej do przemyślenia.
                                          • vandermerwe do Kol. j.w. 22.04.08, 16:01
                                            1. Do Kol "mobile5"

                                            Gdyby istniala mozliwosc utrzymania obrotow silnika w punkcie max.
                                            obrotow przez caly czas mielibysmy max. przyspieszenie. Tak nie
                                            jest. W efekcie poslugujemy sie, przyspieszajac, obrotami miedzy
                                            max momentem a max. moca. W silnikach benzynowych bez doladowania
                                            spadek momentu jest okolo 10% do 15% a wiec praktycznie bez
                                            wiekszego znaczenia. W silnikach benzynowych doladowanych ten
                                            spadek jest mniejszy lub moment jest staly. W silnikach diesla,
                                            nawet doladowanych spadek wartosci momentu ( procentowy) bywa
                                            wiekszy ale i tak jest w miare wysoki ( startujac z wyzszszej
                                            wartosci) by umozliwic godziwe przyspieszenie.

                                            2. Do KOl. "tiges_wiz"

                                            Na podstawie jednego przypadku wyciaga Kolega wnioski. Wobec tego
                                            przyklad z zycia.

                                            Silnik benzynowy 2,0 l, 110 kW @ 6000 rpm ( 175 Nm), 190 Nm @ 4500
                                            rpm. 5 biegow z calkowitymi przelozeniami: 1 bieg: 13,68 :1, 2 bieg
                                            7,79 :1, 3 bieg 5,39 :1 4 bieg 4,28 :1, 5 bieg 3,29 :1.

                                            Momenty obrotowe na osi napedowej: @ max. moment / @ max. moc.

                                            1 bieg 2599 Nm / 2394 Nm

                                            2 bieg 1480 Nm / 1357 Nm

                                            3 bieg 1024 Nm / 944 Nm

                                            4 bieg 813 Nm / 750 Nm

                                            5 bieg 625 Nm / 576 Nm

                                            Silnik diesla 2,2 l doladowany, 103 kW @ 4000 rpm ( 246 Nm), 340 Nm
                                            @ 2000 rpm. 6 biegow z calkowitymi przelozeniami: 1 bieg: 12,89 :1,
                                            2 bieg 6,6 :1, 3 bieg 4,3 :1 4 bieg 3,19 :1, 5 bieg 2,53 :1, 6 bieg
                                            2,13 :1.

                                            Momenty obrotowe na osi kola: @ max. moment / @ max. moc.

                                            1 bieg 4382 Nm / 3170 Nm

                                            2 bieg 2244 Nm / 1624 Nm

                                            3 bieg 1462 Nm / 1058 Nm

                                            4 bieg 1085 Nm / 784 Nm

                                            5 bieg 860 Nm / 622 Nm

                                            6 bieg 724 Nm / 524 Nm


                                            Jak widac w klasycznym ukladzie krecac do obrotow max. mocy tracimy
                                            ale tez nie bardzo mamy wyjscie, chyba, ze zwiekszymy niepomiernie
                                            ilosc biegow.

                                            Pozdrawiam
          • mobilnydoradca Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 14:47
            no dobra, disle zawdzięczają wszystko turbinom, ale co w tym złego?
            skoro doładowanie powoduje że disel jedzie jak benzniak tylko że
            mniej pali to co w tym złego? jak pisałem wcześniej: są stare
            klekoty które trzęsą całym autem i nowoczesne disle których ani nie
            słychać ani nie przenoszą do kabiny drgań.

            a co do ceny samochodu: jak ktoś wydaje 100 tys czy więcej to
            naprawde sądzicie że dla niego problemem jst zapłacić 110 za disla?
            natomiast przy używanych autach różnica w cenach benzyna - disel
            zmniejsza się wraz ze zmniejszaniem się wartości całego pojazdu i
            problem ceny disla sam się rozwiązuje.
            • niknejm Re: "Jeśli dużo jeździmy, wciąż warto kupować die 16.04.08, 14:54
              mobilnydoradca napisał:

              > no dobra, disle zawdzięczają wszystko turbinom, ale co w tym
              > złego?
              > skoro doładowanie powoduje że disel jedzie jak benzniak tylko że
              > mniej pali to co w tym złego?

              Nic złego. Nikt nie mówi, że diesle są złe. Są inne. Mają 'zady i
              walety'. :-)

              > jak pisałem wcześniej: są stare
              > klekoty które trzęsą całym autem i nowoczesne disle których ani
              > nie słychać ani nie przenoszą do kabiny drgań.

              Owszem, ale tak to jest na ogół w wyższych klasach aut... Gdzie
              wielocylindrowe benzyniaki są jeszcze lepsze pod tym względem.

              > a co do ceny samochodu: jak ktoś wydaje 100 tys czy więcej to
              > naprawde sądzicie że dla niego problemem jst zapłacić 110 za
              > disla?

              A jak ktoś wydaje 100k złociszy, to czy rzeczywiście spalanie jest
              dla niego priorytetem? ;-)
              Podobny argument.

              > natomiast przy używanych autach różnica w cenach benzyna - disel
              > zmniejsza się wraz ze zmniejszaniem się wartości całego pojazdu i
              > problem ceny disla sam się rozwiązuje.

              Fakt. Z tym, że dotyczy to raczej aut o stosunkowo umiarkowanych
              mocach.

              Pzdr
              Niknejm
    • radioaktywny Oto argument za dieslem 16.04.08, 16:28
      Z mojego punktu widzenia jest to dobry argument;
      2,0, 136KM, 340Nm i przykład notatki ze średniego spalania:

      Komentarz: trasa Łódź-Berlin-Łódź
      przebieg: 1.028,00 km
      cena: 3,81
      ilość paliwa: 57,74 l (do pełna)
      rodzaj paliwa: ON
      śr. spalanie: 5,62 l/100km

      Chciałbym, by szanowni forumowicze, podali rzeczowe dowody na takie samo
      spalanie w silniku benzynowym o podobnych parametrach.
      Pozdrawiam
      • tiges_wiz Re: Oto argument za dieslem 16.04.08, 16:36
        ale skim ty sie klocisz?
        czy ktos napisal cos innego?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=78361311&a=78401874

        niknejm tez o tym pisal.
        Dochodzi jednak roznieca kosztow zakupu przy nowym aucie wynoszacym czasem dosc
        sporo. Ja schodziłem silnikiem 2.0 w okolice 6.3-6.5 na trasie.

        > cena: 3,81

        buahahaha .. gdzie? rok temu?
        www.e-petrol.pl/
        --
        postowykasowywywacz ...
        nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
        • radioaktywny Re: Oto argument za dieslem 16.04.08, 16:46
          > > cena: 3,81
          >
          > buahahaha .. gdzie? rok temu?

          No, wiedziałem że wreszcie doczekam się tego typowo polskiego śmiechu, całą
          paszczą! Jako moderator powinieneś jednak zasłaniać usta.
          16.08.2007
          Daty wczesniej nie podawałem uznając, że nie ma to znaczenia przy podawaniu
          średniego spalania.
          Podany link odnosi sie jedynie do wysokości spalania, a ja podałem parametry
          silnuika i prosbe o porównanie do silnika benzynowego.
          • tiges_wiz Re: Oto argument za dieslem 16.04.08, 16:51
            2.0 DOHC - 5,6/7,1/9,5 (90/120/miasto)
            Ford Sierra '93
            dane z katalogu. A po za tym masz cos po za troche nizszym spalaniem, z ktorym
            sie wszyscy tu zgodzili?

            --
            postowykasowywywacz ...
            nie karmić, nie wkładać rąk do klatki!
            • radioaktywny Re: Oto argument za dieslem 16.04.08, 17:04
              Katalogowe dane mnie nie interesują. Katalogowo Peugeot 407 pali średnio 5,9 litra.
              Tak, mam pisałem o tym dość szeroko w poprzednich postach. Oczywiście moje
              wrażenia wyższości nowoczesnych silników diesla nad benzynowymi są w całości
              subiektywne, lecz 340Nm i spalanie przy tej pojedmności to wartość obiektywna.
              Jako argument przywołam też fakt, że w Europie istnieje zdecydowana przewaga w
              ilości sprzedanych samochodów napędzanych olejem, nad silnikami benzynowymi, a w
              przypadku społeczeństw dużo bardziej majętnych nie wynika to przecież z
              konieczności jazdy "na kropelce" i oszczędzania, a z powodu obiektywnie lepszych
              parametrów jednego z napedów.
                • radioaktywny Re: Oto argument za dieslem 16.04.08, 19:32
                  vandermerwe napisała:

                  > Ktore parametry sa obiektywnie lepsze? Zapomnijmy o oszczednosci,
                  > gdyz paliwo diesla zaczyna byc drozsze od benzyny.
                  >
                  > Pozdrawiam

                  No cóż, w kilku postach było to powtarzane. Szkoda pisania raz jeszcze.
                  Proponuję zorganizowac sobie dłuższą jazdę nowoczesnym dieslem, ale tak
                  przynajmniej kilkaset kilometrów, wówczas mozna się przekonać, lub utwierdzić w
                  przekonaniu że benzyna lepsza.
                  Pozdrawiam
                  • vandermerwe Re: Oto argument za dieslem 16.04.08, 20:41
                    Coz nie odpowiedzial Kol na pytanie. Jesli przestaniemy patrzec na
                    zuzycie paliwa to zostaja sprawy czysto subiektywne.
                    Zyje w kraju, gdzie odleglosci sa zdecydowanie wieksze niz w Polsce.
                    Przebiegi rzedu 300 km dziennie nie sa niczym nadzwyczajnym.
                    Przejazdy rzedu 600 do 1500 km sa rzeczywistoscia jesli chce sie
                    dostac z A do B samochodem. Jezdze na codzien samochodami z
                    silnikiem benzynowym ale tez probowalem nowoczesnego diesla ( jak
                    to Kol. nazwal)i odczucia mam mieszane delikatnie mowiac - produkt w
                    sam raz dla rolnictwa. To jest jednak moje zdanie. Wysoki moment
                    obrotowy gdzies tam jest ale tak naprawde trudno go znalezc. Znowu
                    to jest moja subiektywna obserwacja. Koszty przegladow wyzsze - moze
                    to specyfika tutejszego rynku.
                    Jesli wezmiemy pod uwage zuzycie paliwa, tak, jest roznica. Na
                    dlugiej trasie 600 do 1500 km uzyskiwalem jednym z moich samochodow
                    7,6 l/100 km ( predkosci rzedu 120 -130 km/h). Jest to wynik w miare
                    godziwy. Zgoda w miescie wyglada to gorzej ale w moim odczucie jest
                    kompensowane przyjemniejsza charakterystyka silnika. Znowu to ja tak
                    to widze.
                    Wobec tego, co jest obiektywnie lepsze?

                    Pozdrawiam
                    • radioaktywny Re: Oto argument za dieslem 16.04.08, 22:15
                      > Wobec tego, co jest obiektywnie lepsze?

                      W sytuacji, gdy obie strony nie sa w stanie sie przekonać bo gusta są w tym
                      przypadku różne obiektywne pozostają jedynie statystyki sprzedaży, a te wyraźnie
                      wskazują, że diesel jest oceniany wyżej. Wyniki te moga byc spowodowane
                      zbiorowej hipnozy, nieuzasadnionej plotki, lub dobrze prowadzonemu marketingowi,
                      nie wiem. Fakt pozostaje faktem - większość wybiera silniki napędzane olejem i
                      na razie nic nie wskazuje na to, że trend ulegnie zmianie.
                      I to sa obiektywne fakty.
                      Zapewniam że nie jestem fanatykiem diesla, a jedynie metoda prób i błędów
                      wybrałem to, co mi najbardziej odpowiada.
                      Pozdrawiam
                        • soner3 Re: Oto argument za dieslem 17.04.08, 11:35
                          nie, ale jesli w wybranych krajach ponad 75% klientow woli kupic
                          ta przykladowa pande za ktora placi wiecej niz kosztuje
                          s600 to chyba daje do myslenia....
                          Faktem jest ze diesel rok po roku wyraznie zwieksza udzial
                          w rynku (dzis dobrze ponad polowa), byc moze dlatego ze poza
                          waska grupa z tego forum reszta spoleczenstwa w europie to
                          banda debili oglupiona marketingiem
                          • kadtz Re: Oto argument za dieslem 17.04.08, 12:25
                            W Europie ludzie po prostu znacznie więcej jeżdżą. Bo po pierwsze mają po czym
                            jeździć, a po drugie mają za co jeździć. Przejechanie 1000km po Niemczech
                            zajmuje średnio 2x mniej czasu niż przejechanie tego samego odcinka po Polsce.
                            Przejechanie 50kkm stosunkowo oszczędnym dieslem (6l/100km) to w Polsce koszt
                            ok. 12600zł. To jest 6 średnich pensji netto. Niewielu stać, by przejeżdżać tyle
                            rocznie. Dla Niemca to pewnie 1-2 średnie pensje. Różnica dotkliwa, prawda?
                            Niemiec bez wahania przejedzie sobie w weekend 1000km, żeby się gdzieś
                            przejechać, Polak się zastanowi.
                            • cloclo80 Re: Oto argument za dieslem 17.04.08, 22:27
                              Niewątpliwie masz racje. Wystarczy być w RFN w piątek po południu. Co tam się
                              dzieje. Po prostu szok.
                              To samo dotyczy wielu innych większych krajów. Rzym leży wprawdzie blisko morza,
                              ale Paryż czy Madryt już nie.