Dodaj do ulubionych

Bezszelestna alternatywa

28.04.08, 13:49
Taaa, już widzę jak harleyowcy rozstaja się z gangiem silnika a debile ze
szlifierek wyjących w środku nocy przesiadają się na coś, co przy ruszaniu
brzmi jak tramwaj :-)
--
Moje
Obserwuj wątek
    • mf719 MASZ RACJĘ!!! 28.04.08, 17:17
      Sam nigdy nie przesiadłbym się na kosiarkę.

      A ekooszołomy sprawią pewnie, że za 20 lat "choppery" będą miały napęd
      elektryczny a dźwięk silnika prawdziwej maszyny będzie emitowany z głośników.

      Nie dajmy się zwariować! Nie ma nic lepszego niż zapach smaru, paliwa i skóry
      oraz dźwięk rasowej machiny.

      • sniperslaststand Nie ma ani cienia racji 28.04.08, 17:37
        mf719 napisał:

        > Sam nigdy nie przesiadłbym się na kosiarkę.

        Będziesz musiał, czy tego chcesz czy nie.


        > A ekooszołomy sprawią pewnie, że za 20 lat "choppery" będą miały napęd
        > elektryczny a dźwięk silnika prawdziwej maszyny będzie emitowany z głośników.

        Ekooszołomy nie mają tu nic do gadania. Ale polecam zapoznać się z sytuacją na rynku paliw płynnych, szczególnie z aspektami ich wydobycia i tzw. momentem, w którym produkacja paliw płynnych nie będzie w stanie nadążyć za potrzebami rynku, czyli tzw. Oil Peak.

        Polska strona jest bardzo przyjazna i kompetentna:
        www.peakoil.pl/
        Bardzo polecam również forum: forum.oilpeak.pl/ Wypowiadający się tam ludzie naprawdę posiadają dużą wiedzą i ich analizy są bardzo ciekawe.

        Źródła anglojęzyczne są znacznie szersze. Najbardziej kompaktowy i konkretny jest wstęp na wiki:
        en.wikipedia.org/wiki/Peak_oil
        Warto również czytać:
        www.theoildrum.com/
        www.energybulletin.net/
        i kontrarne, ale bardzo wartościowe źródło:
        peakoildebunked.blogspot.com/
        Ogarnięcie skali zjawiska i jego wielu aspektów, oddzielenie mitów od faktów zajmuje czas, ale warto to zrobić, żeby rozumieć, w co się gra. Media o tym nie piszą, ich zadaniem jest ogłupianie niemyślących o przyszłości mas.


        > Nie dajmy się zwariować! Nie ma nic lepszego niż zapach smaru, paliwa i skóry
        > oraz dźwięk rasowej machiny.

        Obawiam się, że już bardzo wkrótce będziesz mógł zasilanym klasycznym paliwem motocyklem co najwyżej pierdzieć w domu na krześle. Chociaż prędzej znacznie wysrają się samochody.
        • mf719 Re: Nie ma ani cienia racji 28.04.08, 17:44
          Bez przesady. Sezon motocyklowy trwa kilka miesięcy, a np. moja machina mimo
          swoich lat wcale dużo nie pali. Póki mogę będę truł środowisko i wydawał
          pieniądze na paliwo nawet jeśli będzie kosztowało 5 razy więcej niż obecnie.

          Pozdrawiam.
          • trypel Re: Nie ma ani cienia racji 28.04.08, 17:50
            Dokładnie. Autem elektrycznym byc może bede musiał jezdzić ale motocyklem nigdy
            chocby litr benzyny kosztował i 50 pln
            --
            Wsłuchaj się w głos rozsądku. Słyszysz?
            Słyszysz jakie pierdoły opowiada?
          • sniperslaststand Re: Nie ma ani cienia racji 28.04.08, 17:51
            mf719 napisał:

            > Bez przesady. Sezon motocyklowy trwa kilka miesięcy, a np. moja machina mimo
            > swoich lat wcale dużo nie pali.

            No motocykle jeszcze mają szansę utrzymać się relatywnie długo. Auta w większości przypadków i tak wiozą jedną osobę i palą znacznie więcej. No i oczywiście te pojazdy generują znacznie mniej korków. Istotną rolę odegrają skutery.

            Moje odnośniki dotyczyły ogólnie sytuacji w kontekście pojazdów napędanych pochodnymi ropy naftowej.


            > Póki mogę będę truł środowisko

            Gratuluję podejścia. Warto jednak przypomnieć, że ono od niczego nie wyzwala ani nie zrzuca z człowieka żadnych kajdan.

            Druga sprawa - zapewne nie masz dzieci. Ale prędzej czy później będziesz miał. Zestaw teraz ten fakt z tym, co właśnie napisałes.


            > i wydawał pieniądze na paliwo nawet jeśli będzie kosztowało 5 razy
            > więcej niż obecnie.

            Powodzenia.


            > Pozdrawiam.

            Również.
        • aro7 dobry dla ornitologów !! 29.04.08, 10:51
          tropiących ptaszki... niestety mnie przy fabrycznym tłumiku gsx-r jeden mądrala nie usłyszał, i potem musiała go policja szukać:/
          przy bezszelestnych pojazdach piesi masowo bedą wpadać pod nie.
          jeden małolat wlazł nawet z mp3 pod jadący- pewnie wolno jak zwykle pociag towarowy
    • damianbsc Bezszelestna alternatywa 28.04.08, 18:18
      Moim zdaniem pojazdy elektryczne maja racje bytu w momencie, gdy 1 w pelni
      naladowana bateria wystarczy na pokonanie min 300km. Dodatkowo musi powstac w
      Polsce kilka(nascie) elektrowni jadrowych/atomowych by zapewnic tani prad
      uzytkownikom. Wszystkie baterie/alumulatory powinny byc takie same/standardowe i
      na stacjach benzynowych tankowanie by sie odbywalo poprzez wymiane ''pustej''
      baterii i wlozenie ''pelnej''.
      Pozdrawiam
      Damian
      --
      Nie jestem Rydzykiem i pomogę innym za friko! Ty też możesz.
    • mobilnydoradca Re: Bezszelestna alternatywa 28.04.08, 18:33
      prawdziwi harleyowcy nigdy nie będą musieli rezygnować z silników na
      benzynke. nawet jak wyczerpie się wszystkie źródła ropy to będzie
      można niewielkie ilości paliwa dla zapaleńców robić z
      biokomponentów. inna sprawa to cena jaką będą musieli płacić.

      natomiast ja spokojnie czekam na autka na ogniwa wodorowe czy coś w
      tym stylu. i wogóle nie będzie mi żal rozstać się z głośno
      pracujacym silnikiem spalinowym. w sumie już teraz z nim się żegam
      bo przy wyborze nowego auta szukam takiego który jest jak najcichszy.
      • sniperslaststand Re: Bezszelestna alternatywa 28.04.08, 19:17
        mobilnydoradca napisał:

        > natomiast ja spokojnie czekam na autka na ogniwa wodorowe czy coś w
        > tym stylu.

        Są bardzo poważne powody, aby sądzić, że auta tego typu są kompletnie nierealne i są tylko i wyłącznie medialną ściemą.
          • sniperslaststand Re: Bezszelestna alternatywa 28.04.08, 21:35
            mobilnydoradca napisał:

            > może i nierealne, ja tam mechanikiem nie jestem (choć nie wiem jakie
            > mogłbybyć przeciwwskazania do takiego napędu)

            Wszystkie możliwe:

            - cykl motoryzacji na wodór, od wytworzenia prądu, poprzed wyizolowanie wodoru aż do przetworzenia go z poworotem na prąd w samochodzie ma o wiele, wiele niższą sprawność niż ta sama droga dla auta elektrycznego
            en.wikipedia.org/wiki/Hydrogen_vehicle#Alternatives
            en.wikipedia.org/wiki/Hydrogen_economy

            - składowanie wodoru jest bardzo trudne, wymaga bardzo ciężkich i drogich pojemników, wydostający się z nich wodór ma bardzo wybuchowe właściwości

            - ogniwa paliwowe są w lesie i bardzo kosztowne, podczas gdy silniki elektryczne są rozwijane od wielu lat osiągając kompaktowe rozmiary i bardzo duże moce (silnik o mocy 160 KM można zmieścić w kole samochodu: www.treehugger.com/files/2006/08/the_hybrid_mini.php )

            - nie ma ani śladu nawet infrastruktury do dystrybucji wodoru, podczas gdy elektryczność dociera wszędzie, a siec ma ogromne zapasy pojemności (wytrzymuje dzienne przeciążenia, podczas gdy ma bardzo duże zapasy pojemności w nocy)


            > ale jedno jest pewne -
            > kiedyś ropa się skończy

            Nie tyle skończy, co po prostu przestanie jej wystarczać.


            > i czymś trzeba będzie ją zastąpić. to
            > nieuniknione.

            I może to być tylko i wyłącznie źródło energii, którym wodór jest dopiero, gdy się go w czystej postaci (w której w przyrodzie właściwie nie występuje) wyizoluje, korzystając z zewnętrznego źródła energii.

            Jedyne opcje dla cywilizacji, które powinny być wdrażane już dzis, zanim faktycznie przestanie wystarczać paliw płynnych (tych opartych na ropie konwencjonalnej, czyli relatywnie taniej, już nie wystarcza en.wikipedia.org/wiki/Peak_oil#Pessimistic_predictions_of_future_oil_production
            to:
            - oszczędzanie energii (realne?)
            - wielki powrót do węgla (CTL, coal to liquid www.energyandcapital.com/articles/ctl-coal-energy/262 )
            - eksploatowanie energii atomowej ile się da
            - alternatywne źródła energii: wiatraki, hydro, biomasa - na razie to pojedyncze procenty całej produkcji
            • mobilnydoradca Re: Bezszelestna alternatywa 29.04.08, 09:09
              dzięki za linki.

              to że dziś efektywność wykorzystania ogniw jest niska nie oznacza że
              za kilka dekad nie będzie ona wyższa. a butle z gazem już dzisiaj
              mam w bagażniku a jaka różnica co za gaz będzie w tej butli ;)

              > - oszczędzanie energii (realne?)

              oczywiście że realne. wymienić cały sprzęt AGD na klase A+, żarówki
              zwykłe na diody LED, ocieplić budynki i już ma się dość
              zaoszczędzonej energii by "zatankować" auto

              > - wielki powrót do węgla (CTL, coal to liquid
              www.energyandcapital.com/articles/ctl-coal-energy/262)

              węgla też nie ma nieskończonych złóż, proces wytwarzania z niego
              paliwa również darmowy nie jest. w pewnym momencie też dojdziemy do
              peak - coal peak.

              > - eksploatowanie energii atomowej ile się da

              na innym forum pare miesięcy temu śledziłem rozmowe na ten temat.
              koleś który jak twierdzi pracuje w energetyce dawał linki do stron z
              których wynikało że paliwa do elektrowni atomowych zostało na 100-
              200 lat.

              > - alternatywne źródła energii: wiatraki, hydro, biomasa - na razie
              to pojedyncz
              > e procenty całej produkcji

              i należy te % zwiększać. mi się marzą czasy kiedy na dachu domku
              zamiast dachówek będe miał wysoko wydajne ogniwa słoneczne + może
              jeszcze małą turbinke wiatrową na wysokim słupie. i nie będe
              potrzebował ani sieci trakcyjnej z elektrowni ani stacji paliw bo
              całą energie sam sobie wytworze.

    • www.zieloni-bialystok.w.pl Bezszelestna alternatywa 28.04.08, 19:41
      wiadomosci.wp.pl/kat,18032,wid,8766860,wiadomosc.html?ticaid=15cb3


      100 km za dwa złote
      Polskapresse 10:07


      Dr Andrzej Łebkowski mówi, że taki pojazd może kosztować od 10 tys.

      (fot. Dziennik Bałtycki)


      Studenci Wydziału Elektrycznego Akademii Morskiej w Gdyni
      skonstruowali samochód z napędem elektrycznym. Pojazd już porusza
      się po ulicach Gdyni, a przejechanie nim 100 kilometrów to koszt
      zaledwie dwóch złotych. Auto ma promować uczelnię i zachęcać do
      podejmowania na niej nauki.


      Do przerobienia na pojazd elektryczny studenci wybrali 26-letniego
      forda escorta - mówi dr Andrzej Łebkowski z Akademii Morskiej w
      Gdyni. Miejsce silnika spalinowego zajął stary silnik ze sztaplarki,
      pojazd zasila także 14 akumulatorów, prostownik i regulator prądu.
      Maksymalna prędkość, jaką może osiągnąć, to 120 km - opowiada.




      REKLAMA Czytaj dalej





      Takie "cacko" może kosztować od 10 tys. zł wzwyż. Wszystko zależy od
      rodzaju baterii i silnika, im nowsze, tym koszt jest oczywiście
      wyższy - tłumaczy Łebkowski.

      By naładować silnik pojazdu, wystarczy podłączyć go do prądu na
      osiem godzin. Wówczas można przejechać nawet 170 km - mówi
      Łebkowski. Jeśli rozładuje się w drodze, to podładowanie powinno
      zająć nie mniej niż 3 godziny. Jedyne koszta eksploatacji pojazdu to
      prąd i powietrze w kołach - dodaje.

      Jeśli zamontujemy nowszy silnik, co mamy w planach to koszta
      eksploatacji jeszcze się zmniejszą - dodaje Łebkowski.

      Pojazd konstruowany był pół roku przez pięciu studentów - Radosława
      Czekaja, Marcina Gaca, Mariusza Namrożego, Andrzeja Golaka i Szymona
      Kalkowskiego). Grupą kierował prof. Ryszarda Strzelecki.

      Kiedy pojazd miał już wyjechać na ulice, okazało się, że są problemy
      z... ubezpieczeniem. W systemie towarzystw ubezpieczeniowych nie
      istniało coś takiego, jak zerowa pojemność silnika - tłumaczy
      Łebkowski. Udało nam się jednak indywidualnie wynegocjować składkę -
      dodaje.

      Ilona Truszyńska



      --
      www.zieloni.w.pl www.zieloni-bialystok.w.pl www.abc-ekologii.w.pl www.slawni-wegetarianie.w.pl www.wojna-o-rope.w.pl www.bialostocki-deptak.w.pl www.zasciankowosc.w.pl www.hipermarkety.w.pl
    • magdalene76 no ekologiczne ze hej.... 28.04.08, 20:40
      niech autor zanim takie bzdety napisze poczyta ile kosztuje wyprodukowanie
      (wydobycie przewoz i spalenie wegla + emisja co2 i nie tylko) i przesyl tego
      pradu do ladowania tego "ekologicznego" motocykla to samo sie tyczy
      "ekologicznych" pojazdow hybrydowych - no owszem to jest oszczedny samochod dla
      wlasciciela ale z ekologia niewiel wspolnego bo produkcja tych baterii to jedno
      co sie doklada do zanieczyszczen a potem ich utylizacja to inna sprawa :)
    • krepelx Bezszelestna alternatywa 28.04.08, 21:02
      Troszeczkę mnie to rozśmiesza jak czytam o ochronie środowiska w polsce.
      Mieszkam obok elektrociepłowni, która wyłącza filtry w nocy a za nią jest
      kompleks huta i koksownia która działa na podobnych zasadach. Apelowałem w
      urzędzie miejskim i wojewódzkim ale oni są tak skorumpowani że nie raczą nawet
      odpowiedzieć na moje kolejne listy. Przypuszczam że gra urzędników z wydziału
      ekologii toczy się o wielką kasę a ja im wyraźnie przeszkadzam. Dostałem tylko
      anonimowy list z pogróżkami i taki jest ten nasz kraj że korupcja jest
      mocniejsza od ochrony środowiska. Tomasz z Katowic
    • kpt_kloss Dlaczego sa nierealne skoro juz istnieja ? 28.04.08, 21:18
      Samochody, a takze jeden samolot, na ogniwa wodorowe juz istnieja.
      Patrz Honda FCX, Boeing. Przechodza one obecnie okres prob.
      Honda planuje wrzucic swoje FCX na rynek ok. 2010. Jesli nie
      wierzysz to wrzuc "Honda FCX" do wyszukiwarki.

      Niestety kilki forumowiczow prezentuja poglad ze nie da sie
      inaczej. Otoz da sie, tylko trzeba chciec, trzeba miec srodki, i
      trzeba miec troche wyobrazni.
    • chr4 W przyszłym roku Chiny wyprodukują 25 mln 28.04.08, 21:31
      elektrycznych jednośladów. Świat długo nie zauważal tego trendu
      dopóki część producentów nie przestawiła się na baterie litowo-
      jonowe używane dotychczas głównie w laptopach podnosząc cenę litu
      kilkukrotnie w ciągu zaledwie paru lat. (dla miłośników pojazdów
      elektrycznych i hybrydowych - cena litu, już w krótce powinna się
      ustabilizowwać dzięki zwiększeniu wydobycia tego surowca w Chile.
      www.iht.com/articles/2007/03/14/business/transcol15.php
    • yah_42 czysty prad :) 29.04.08, 14:30
      ... niby prad bedzie bardziej ekoogiczny od ropy - kiedy ? teraz
      sprawnosc elektrycznego pojazdu to sprawnosc elektrowni x sprawnosc
      sieci przesylowej x sprawnosc pojazdu (sprawnosc silnika + straty na
      przechowaniu energii w akumulatorze) => strach liczyc. moze jak ktos
      ma elektrownie wiatrowa przy chalupie to jest ekologiczne ...

      A co do mozliowsci tech. istnienia aut elektrycznych to takowe sa od
      dawna (patrz film "kto zabil elektryczne auto") problemy sa tylko z
      rzadem = przepisami - prad do auta trudno (na razie) oblozyc akcyza
      a z czes rzad sie musi utrzymac .....
      • crannmer Nieco mniej teorii spiskowych 29.04.08, 14:53
        yah_42 napisał:

        > A co do mozliowsci tech. istnienia aut elektrycznych
        > to takowe sa od dawna (patrz film "kto zabil elektryczne auto")

        Czy autorzy tego filmu poszukiwali tez zywego Elvisa na Marsie?

        > problemy sa tylko z
        > rzadem = przepisami -

        Bzdura. Jedyny problem jest z nieobecnoscia na rynku konstrukcji mogacych
        konkurowac z silnikami spalinowymi.

        W zastosowaniach niszowych samochody elektryczne byly, sa i beda produkowane i
        sprzedawane. Ale puki nie nastapi skokowy wzrost zasiegu i przyspieszenia
        ladowania, to pozostana w niszy.

        W mojej firmie kilka lat temu mielismy w flocie rowniez dobry tuzin VW Golf City
        Stromer. I zamienilismy na diesle oraz samochody gazowe.

        Bo byly do tylka, a nie bo panstwo czy koncerny naftowe nas do tego zmusily.

        Gdyby samochody elektryczne byly takie w deche, to obecne co kilka lat na rynku
        seryjne modele duzych firm zalalyby swiat. A nie byly sprzedawane przez biednych
        uzytkownikow, co sie dali nabrac, za bezcen.

        Sugeruje nieco mniej spiskowych teorii.

        --
        MfG
        C.
        While a stretto diminution is an obvious solution

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się