Dodaj do ulubionych

to co, najlepsze silniki roku?

    • sniperslaststand Re: to co, najlepsze silniki roku? 07.05.08, 21:47
      Zgadzam się z umieszczeniem tam synergy drive, twinchargera i wszelkich twinturbo. Im mniejsza ich pojemność, tym lepiej.

      Natomiast silniki wolnossące są tam z nie bardzo rozumiem jakiego powodu, chyba tak dla odmiany.

      Kolejna kwestia - czemu tam w ogóle nie ma diesli? Czyżby Niemcy, którzy nie posiadają w zasadzie żadnych własnych źródeł ropy naftowej, zapomnieli, że pesymiści prognozują, iż przestanie jej wystarczać dla świata już za pare lat en.wikipedia.org/wiki/Peak_oil i tylko to, co małe i bardzo oszczędne, będzie miało rację bytu?
        • sniperslaststand Re: to co, najlepsze silniki roku? 07.05.08, 23:40
          wujaszek_joe napisał:

          > Także Bawarczykom przypadł laur "najlepszego nowego silnika roku 2008". W tej
          > kategorii jury doceniło jednostkę wysokoprężną 2.0 Twin Turbo, która rozpędza
          > serię 1 (model 123d).

          Ale w kategoriach pojemnościowych już nie ma nic z diesli. Zupełny nonsens.

          Gdzie są układy napędowe celujące w oszczędzaniu paliwa i ekologii? Widzę realnie tylko jeden. Czemu nie nagrodzono prototypowych ogniw paliwowych hondy, całego stada nowych japońskich hybryd, jakiś blueteków, bluemotion, ekoneticów, silników bifuel napędzanych więcej niż jednym rodzajem paliwa, malutkich diesli naśladujących 1.2 TDI czy mikrobenzyn z turbo?

          To jest jakiś realny postęp. A nie silniki, które:
          - kupi jeden promil populacji
          - które mają 400 czy 500 kompletnie bezużytecznych w świecie ograniczeń prędkości do 50, 90 o 120 km/h koni mechanicznych
          - które powinny być zestawione z cenami ropy w EUR i PLN wyglądającymi na przestrzeni lat tak o:
          stooq.pl/q/?s=cleur.f&c=30y&t=l&a=lg&b=0
          stooq.pl/q/?s=clpln.f&c=30y&t=l&a=lg&b=0
          i cenami paliw wyglądającymi tak o:
          www.spritmonitor.de/de/verlauf_der_kraftstoffpreise.html

          Wniosek: ten rzekomy konkurs na najlepsze silniki ma tylko nakręcić sprzedaż aut, na których producenci więcej zarobią, a nie tych, które zapewnią użytkownikowi ekonomicznie znośne jeżdżenie.
          • simr1979 Re: to co, najlepsze silniki roku? 08.05.08, 09:25
            sniperslaststand napisał:

            > Czemu nie nagrodzono prototypowych ogniw paliwowych hondy, całe
            > go stada nowych japońskich hybryd, jakiś blueteków, bluemotion,
            > ekoneticów, silników bifuel (...)

            Bo to jest konkurs na silnik, a nie na pic na wodę (a mówiąc językiem bardziej
            współczesnym - "na ściemę dla ciemnego ludu") ;)
              • simr1979 Re: to co, najlepsze silniki roku? 08.05.08, 10:31
                sniperslaststand napisał:



                > Które z wymienionych rozwiązań jest picem na wodę bądź ściemą dla
                > ciemnego ludu ?

                Wszystkie, z tzw. "kryzysem energetycznym" na czele ;)

                Niepotrzebnie wymieniłeś "małe benzyny z turbo" - przecież twincharger VW dostał
                nagrodę :)
                • sniperslaststand Re: to co, najlepsze silniki roku? 09.05.08, 11:08
                  simr1979 napisał:

                  > Niepotrzebnie wymieniłeś "małe benzyny z turbo" - przecież twincharger VW dosta
                  > ł
                  > nagrodę :)

                  I to jest OK. Brakuje mi tam jednak np. silnika nowego Twingo GT choćby.


                  > > Które z wymienionych rozwiązań jest picem na wodę bądź ściemą dla
                  > > ciemnego ludu ?
                  >
                  > Wszystkie, z tzw. "kryzysem energetycznym" na czele ;)

                  Mógłbyś choćby w skrócie przybliżyć, czemu tak uważasz?
                  • simr1979 Re: to co, najlepsze silniki roku? 09.05.08, 12:12
                    sniperslaststand napisał:


                    > > > Które z wymienionych rozwiązań jest picem na wodę bądź ściemą dla
                    > > > ciemnego ludu ?
                    > >
                    > > Wszystkie, z tzw. "kryzysem energetycznym" na czele ;)
                    >
                    > Mógłbyś choćby w skrócie przybliżyć, czemu tak uważasz?

                    Jeśli chodzi o kryzys energetyczny to opieram się o doświadczenia własne - mam
                    już swoje lata i pamiętam wszystkie "kryzysy" naftowe II połowy XX w.
                    Były one bez wyjątku wywołane przyczynami politycznymi i/lub spekulacją na rynku
                    ropy, nie miały jednak - jak się każdorazowo potem okazywało - źródła w
                    wyczerpywaniu się zasobów.
                    Podobny ogląd sytuacji mają najwyraźniej również wielcy tego świata, w
                    przeciwnym razie zaawansowanie badań nad tanią technologią wodorową
                    oraz nad ogniwami paliwowymi byłoby adekwatne do czasu, który na nie poświęcono,
                    a słyszę o nich już od pierwszego kryzysu naftowego na początku lat 70-ych,
                    czyli od 35 lat.
                    W tym kontekście kalifornijskie plany "autostrad" wodorowych i hybrydowe
                    benzynowce o masie własnej 2,5 tony poruszające się przez 90% życia z prędkością
                    30 mph należy traktować albo jako lokalną ciekawostkę - o ile przedstawiona
                    wyżej ocena jest trafna, albo - jeśli nie jest i grozi nam rzeczywisty kryzys -
                    jako przerażająco bezmyślne marnowanie czasu na bzdety....
          • crannmer Re: to co, najlepsze silniki roku? 08.05.08, 09:46
            sniperslaststand napisał:

            > Gdzie są układy napędowe celujące w oszczędzaniu paliwa i ekologii? Widzę realn
            > ie tylko jeden. Czemu nie nagrodzono prototypowych ogniw paliwowych hondy,

            Simr slusznie juz zauwazyl, ze tu chodzi o konkretne silniki gotowe (lub juz
            uzyte) w seryjnej produkcji, a nie prototypy laboratoryjne do testow polowych.
            Ktore beda zdatne do produkcji wielkoseryjnej za kilkanascie lat (tzw. stala
            ogniw paliwowych - analogicznie do stalej zasiegu statycznego zapasow ropy
            naftowej, ktora tez od dziesiecioleci praktycznie sie nie zmienia)

            BTW na aktualnym poziomie rozwoju (samochodu i infrastruktury) samochod z
            ogniwami paliwowymi jest pod wzgledem zuzycia energii dramatycznie gorszy od
            benzynowcow.

            --
            MfG
            C.
            For a canon in inversion is a dangerous diversion
            • sniperslaststand Re: to co, najlepsze silniki roku? 09.05.08, 11:05
              crannmer napisał:

              > Simr slusznie juz zauwazyl, ze tu chodzi o konkretne silniki gotowe (lub juz
              > uzyte) w seryjnej produkcji, a nie prototypy laboratoryjne do testow polowych.

              OK, wycofuję się z motywu ogniwa paliwowego. Na dziś i tak nie wierzę w ekonomię wodoru, głównie z powodu kosztów i problemów składowania go oraz braku infrastruktury.

              Dziwi mnie jednocześnie, że dużo pieniędzy publicznych jest wydawane na niejako końcowe projekty z tym związane (autostrada wodorowa), gdy tak mało jest pewne [1]. Aczkolwiek ostatnie pomysły produkowania wodoru za pomocą alg, wykorzystując energię słoneczną, wydają się być bardzo interesujące [2]


              > Ktore beda zdatne do produkcji wielkoseryjnej za kilkanascie lat

              Istotnie, padała data 2018 [3]. Ale leasingować FCX Clarity w bodajże jednym stanie USA można już dziś [4].


              > (tzw. stala ogniw paliwowych - analogicznie do stalej zasiegu
              > statycznego zapasow ropy naftowej, ktora tez od dziesiecioleci
              > praktycznie sie nie zmienia)

              Mógłbyś to przybliżyć, bo nie rozumiem?


              > BTW na aktualnym poziomie rozwoju (samochodu i infrastruktury) samochod z
              > ogniwami paliwowymi jest pod wzgledem zuzycia energii dramatycznie gorszy od
              > benzynowcow.

              Biorąc pod uwagę nakłady potrzebne na infrastrukturę niewątpliwie tak. Ale czy dla samego cyklu wodorowego też jest to prawda?

              en.wikipedia.org/wiki/Image:Battery_EV_vs._Hydrogen_EV.png

              Tu jest diagram wydajności cyklu dla ogniwa paliwowego. Przecież sam silnik spalinowy dziś wyciąga mniej więcej tak niską efektywność.

              Na dziś EROEI ropy naftowej szacuje się na około 5, choć nie wiem, czy uwzględnia to proces destylacji i dystrybucji.

              Szacować zbiorczego EROEI źródeł elektryczności różnych krajów, wytwarzających ją czy to w elektrowniach węglowych, atomowych czy hydroelektrowniach wolę się nie podejmować, ale jeśli jest ono bliskie (choćby dla takiej Szwajcarii czy krajów skandynawskich), to taki cykl wodorowy nie wydaje się być jakoś szczególnie gorszy niż cykl ropy (oczywiście pozostaje kwestia infrastruktury).

              Dlaczego więc uważasz, że energetycznie ogniwa paliwowe są o tyle gorsze?


              O jeszcze jedno chciałem zapytać. Na pewno orientujesz się chociaż częściowo w prognozach Oil Peak i tego, co potem, z różnych źródeł. Jakie, Twoim zdaniem, scenariusze są możliwe?



              [1] www.ctv.ca/servlet/ArticleNews/story/CTVNews/20070313/harper_ecotrust_070313?s_name=&no_ads=
              [2] en.wikipedia.org/wiki/Biological_hydrogen_production
              [3] web.archive.org/web/20070122201533/http://www.physorg.com/news86593511.html
              [4] automobiles.honda.com/fcx-clarity/frequently-asked-questions/
              • crannmer Re: to co, najlepsze silniki roku? 11.05.08, 13:11
                sniperslaststand napisał:

                >
                > Istotnie, padała data 2018 [3]. Ale leasingować FCX Clarity w bodajże jednym st
                > anie USA można już dziś [4].

                > Mógłbyś to przybliżyć, bo nie rozumiem?

                Od kilkudziesieciu juz lat termin wejscia samochodow na ogniwa paliwowe do
                pridukcji wielkoseryjnej okreslany jest na "kilkanascie lat".

                Podobnie, jak kolportowany statyczny zasieg zasobow ropy naftowej tez na
                przestrzeni ostatnich kilkudziesieciu lat sie nie zmienil znaczaco ;-)

                (nie uwzgledniam tu zasadnosci li tez nie popularyzowanych danych. Te
                rzeczywiste moga odbiegac)

                >
                > Biorąc pod uwagę nakłady potrzebne na infrastrukturę niewątpliwie tak. Ale czy
                > dla samego cyklu wodorowego też jest to prawda?
                >
                > Tu jest diagram wydajności cyklu dla ogniwa paliwowego.

                Ten diagram jest dyskusyjny.
                1. Nie uwzglednia strat dyfuzyjnych i innych transportowych.
                2. Energia tracona na sprezenie albo skroplenie wodoru jest stracona. A jedno
                lub drugie jest konieczne, aby zasobniki wodoru w pojezdzie mialy jeszcze w
                miare akceptowalne wymiary.
                3. Nie uwzglednia strat na wygotowanie w przypadku zasobnikow kriogenicznych
                (przyklad BMW 7er Hydrogen traci z pelnego zbiornika 50 % (!) zawartosci w ciagu
                9 (!!) dni (!!!))

                No i clou: energia na elektrolize najczesciej nie pochodzi z elektrwoni
                wiatrowych, lecz z konwencjonalnych. A obecna produkcja wodoru oparta jest o
                rozklad gazu ziemnego i ma jeszcze nizsza sprawnosc.

                > nie podejmować, ale jeśli jest ono bliskie (choćby dla takiej Szwajcarii czy kr
                > ajów skandynawskich),

                To sa ekstremalne przypadki.

                > to taki cykl wodorowy nie wydaje się być jakoś szczególni
                > e gorszy niż cykl ropy (oczywiście pozostaje kwestia
                > infrastruktury).

                Ktora jest o dwa rzedy wielkosci drozsza od infrastruktury zwyklych paliw
                plynnych. Stad jesli ogniaw paliwowe, to winny byc napedzane metanolem (z
                reformacja na pokladzie pojazdu) albo innym cieklym paliwem. A skoro metanol,
                albo inne ciekle paliwo, to takie mozna od razu uzyc w silniku spalinowym :-)

                > Dlaczego więc uważasz, że energetycznie ogniwa paliwowe są o
                > tyle gorsze?

                Za caloksztalt:
                - brak sensownych zrodel wodoru nie tylko w skali globalnej, ale i w lokalnej
                (nawet szwajcarskie czy norweskie elektrownie wodne w pierwszym rzedzie
                pokrywaja zappotrzebowanie na prad tych krajow :-)
                - straty w transporcie i skladowaniu wieksze, niz innych paliw
                - brak infrastruktury i niespolmierne w porownaniu z innymi paliwami koszta
                rozbudowy tejze
                - niewspolmierne w porownaniu z innymi paliwami koszta wielkoseryjnych nawet
                instalacji samochodowych
                - ogolna wrednosc wodoru w kazdej postaci wobec materialow i czesci instalacji
                (mnozaca ww. koszty)
                - niska gestosc energetyczna zasobnikow wodoru powodujaca koniecznosc uzywania
                wielkich zbiornikow i ograniczajaca zasieg

                i kilka innych

                Wodor to swinia ;-)

                (jest tylko jedenh plus - wodor jest w wiekszosci przypadkow w miare bezpiecznym
                paliwem)

                > O jeszcze jedno chciałem zapytać. Na pewno orientujesz się
                > chociaż częściowo w prognozach Oil Peak

                To skraj skraju obszaru moich zainteresowan i nie uwazam sie za kompetentnego w
                tym temacie ;-)

                --
                MfG
                C.
                It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
                • sniperslaststand Re: to co, najlepsze silniki roku? 11.05.08, 16:39
                  Dziękuję za tą odpowiedź - czekałem na nią. Zgadzam się też z nią całkowicie, nie podejmując polemiki z żadnym jej punktem.

                  (do motywu kompresorów/biturbo wrócę po próbie przeczytania wspomnianego przez Ciebie artykułu)


                  crannmer napisał:

                  > Od kilkudziesieciu juz lat termin wejscia samochodow na ogniwa paliwowe do
                  > pridukcji wielkoseryjnej okreslany jest na "kilkanascie lat".
                  >
                  > Podobnie, jak kolportowany statyczny zasieg zasobow ropy naftowej tez na
                  > przestrzeni ostatnich kilkudziesieciu lat sie nie zmienil znaczaco ;-)

                  Rozumiem. Myślałem, że chodzi o jakąś wielkość stricte fizyczną, próbowałem nawet takową znaleźć w google'u, ale bez powodzenia.


                  > Ten diagram jest dyskusyjny. [...]

                  Faktycznie - seria bardzo słusznych spostrzeżeń, które powinienem dostrzec krytycznie na diagram patrząc. Nie wiadomo dlaczego wylicza się sprawność kompresowania/skraplania, zamiast odejmować energię na te procesy potrzebną. Ubywania wodoru ze zbiorników też nie ma.


                  > (przyklad BMW 7er Hydrogen traci z pelnego zbiornika 50 % (!)
                  > zawartosci w ciagu 9 (!!) dni (!!!))

                  O owym ubywaniu tylko czytałem, nie wiedząc, że sprowadza się to do takich liczb.


                  > No i clou: energia na elektrolize najczesciej nie pochodzi z elektrwoni
                  > wiatrowych, lecz z konwencjonalnych. A obecna produkcja wodoru oparta jest o
                  > rozklad gazu ziemnego i ma jeszcze nizsza sprawnosc.

                  Zgadzam się. Założyłem, że goście z Tesli chcieli skonfrontować dla tych samych warunków początkowych. Na dziś faktycznie, wytwarzanie wodoru jest zależne od paliw nieodnawialnych.

                  Ciekawe, czy coś z tymi algami się uda. Jeśli tak, to przy wszystkich wadach wodoru będzie to przełom o tyle, że oto pojawi się zupełnie nowe źródło energii jako takiej, którą choćby możnaby na miejscu przerobić na elektryczność, nie ponosząc nakładów infrastrukturalnych. Zakładając, że źródło energetycznego jakim jest ropa naftowa realnie zacznie się kurczyć, ta produkcja algowa mogłaby, jakkolwiek patetycznie to zabrzmi, ratować cywilizację.


                  > > nie podejmować, ale jeśli jest ono bliskie (choćby dla takiej Szwajcarii
                  > czy kr
                  > > ajów skandynawskich),
                  >
                  > To sa ekstremalne przypadki.

                  Zgadzam się, szczególnie kraje skandynawskie, mające bardzo małą liczbę ludności i jednocześnie kolosalne połacie tereniu (biomasa), bardzo rozwinięte linie brzegowe (turbiny wiatrowe) i pasma gór w krajach (hydroenergetyka), dodatkowo dobre nawyki ekologiczne wykształcone w społeczeństwie. Nic dziwnego, że one tak dobrze stoją w aspektach energetyki odnawialnej. Stąd też ich odważne zapowiedzi, jak ta Szwecji: news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4694152.stm Tylko pogratulować i pozazdrościć.


                  > Ktora jest o dwa rzedy wielkosci drozsza od infrastruktury zwyklych paliw
                  > plynnych

                  Prawdopodobnie fakt, że inwestowanie w to jest na dziś dzień nieopłacalne jest dobrze potwierdzany tym, że główne źródła sponsorowania owych autostrad wodorowych to pieniądze podatników.


                  > > Dlaczego więc uważasz, że energetycznie ogniwa paliwowe są o
                  > > tyle gorsze?
                  >
                  > Za caloksztalt: [...] Wodor to swinia ;-)

                  Czytając o tym, faktycznie napotkałem się na wszystkie punkty, które wymieniłeś. I straciłem przekonanie w ekonomię wodoru, chociaż ciągłe wiadomości, jak to FCX ma się wkrótce pojawić, czy jak to dobrze jeździ się wodorobusom w Rejkjaviku na geotermach czy przeglądając strony firm takich jak www.qtww.com/ człowiek powoli zaczyna wierzyć w coś, co wykluczył przed chwilą.


                  > > O jeszcze jedno chciałem zapytać. Na pewno orientujesz się
                  > > chociaż częściowo w prognozach Oil Peak
                  >
                  > To skraj skraju obszaru moich zainteresowan i nie uwazam sie za kompetentnego w
                  > tym temacie ;-)

                  Trochę szkoda. Po lekturze wielu artykułów na www.theoildrum.com/ czy peakoildebunked.blogspot.com/ czy www.peakoil.pl/ forum.oilpeak.pl/ sam nie jestem w stanie już się określić.
            • habudzik Re: to co, najlepsze silniki roku? 10.05.08, 17:17
              crannmer napisał:


              > Simr slusznie juz zauwazyl, ze tu chodzi o konkretne silniki gotowe (lub juz
              > uzyte) w seryjnej produkcji, a nie prototypy laboratoryjne do testow polowych.

              Zauważył ale nie wiem czy słusznie . To tylko założenia "oskarodawców" . Równie
              dobrze mogli sobie założyć że nagrodzą każdy nowy silnik byłe był pomysłu np :
              Hondy - żadne BMW mu nie podskoczy w tej dziedzinie .



              --
              Pas de deux - we dwoje .
      • crannmer Re: tak stronniczego rankingu to jeszcze nie widz 08.05.08, 09:34
        k2i napisał:

        > nie ma słowa o japońskich
        > silnikach hybrydowych,

        &

        > Ranking dla ludzi bezkrytycznych..;)

        Tak krytyczny czlowiek winien umiec odzniac silnik hybrydowy od napedu hybrydowego.

        Bo inaczej zupelnie dyskredytuje swoja jakze krytyczna i kompetentna wypowiedz.

        Reszty nie ma co komentowac.

        --
        MfG
        C.
        It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
    • radioaktywny Re: to co, najlepsze silniki roku? 10.05.08, 18:57
      Nie ma sie czym ekscytować. Ten cały plebiscyt na "najlepszy silnik swiata"
      inaczej wygladałby w Japonii, inaczej we Włoszech, Francji, a jeszcze inaczej
      w...Korei.
      W prezentowanym zebrano wszystkie niemieckie silniki, dołozono do tego kilka ze
      dwie rodzynki aby było "obiektywnie" i wyniki puszczono w świat, pomiędzy lud.
      Im ten lud ciemniejszy, tym bardziej będzie podatny na sugestie :/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka