Dodaj do ulubionych

Nienaprawialna wada?

27.05.08, 15:41
Witam serdecznie, jestem ciekawa, czy ktoś z Państwa zetknął się z
takim przypadkiem… .
Otóż – jakiś czas temu kupiłam samochód z drugiej ręki. Fiat Brava –
ładny, zadbany, z 18 tysiącami na liczniku, klima, za niezłą kasa…
Zakup miał miejsce w marcu, co jest istotne, ponieważ wada uruchamia
się głównie w miesiącach ciepłych.
A problem jest taki, że samochód gaśnie. Gaśnie w korkach i głównie
pod wpływem temperatury. Czasem gaśnie i da się uruchomić, a czasem
nie. Nawet już zdążyłam przywyknąć do wyzwisk i trąbień skierowanych
w moją stronę. Jednak spokoju nie daje mi pytanie, co to za problem.
Oczywiście byłam już niejednokrotnie w serwisie Fiata (może z 10
razy…), gdzie za każdym razem mówiono mi, że wada została już
naprawiona!!!! . Bywałam też w pomniejszych zakładach i warsztatach.
Do tej pory nikt nie potrafi naprawić samochodu.
Konkretne objawy:
- gaśnie pod wpływem wzrostu temperatury;
- gaśnie w korkach;
- nie gaśnie w trasie;
- przed gaśnięciem podnosi się wskaźnik temperatury płynu chłodzenia
i często włącza się wiatrak;
- czasem zapala się kontrolka wtrysku;
- czasami mocno szarpie;
- dość często towarzyszy temu brak mocy silnika (podczas jazdy nie
reaguje pedał gazu, samochód siłą rzeczy zwalnia);
- rzadko te wszystkie objawy mają miejsce zimą;

No właśnie, może ktoś z Państwa zetknął się z takim problemem i wie
jak go naprawić?

Potworność tego problemu jest też taka, że teraz nawet nie mam jak
sprzedać tego samochodu… .
Nigdy więcej fiata….
Obserwuj wątek
      • dorsy Re: Nienaprawialna wada? 27.05.08, 16:13
        A nie, nie. Bujam się z tym problemem już dłuugo. Samochód jest z
        2000, kupiłam go w 2003 i niestety do tej pory zmuszona jestem nim
        jeździć :(.
        Kłębkiem nerwów już jestem...
        • recon4 Re: Nienaprawialna wada? 27.05.08, 16:19
          Witam! Przypomniał mi się podobny problem w Fiacie CC. Jak silnik się nagrzał to
          gasł. Jak ostygł to odpalał i jechał! Naprawili mi to w ASO i okazało się że to
          jakaś część elektroniczna. Ale konkretnie nie pamiętam co to było konkretnie bo
          to było 6-7 lat temu ;-(! Pozdrawiam i życzę szybkiej naprawy!
            • bisza Re: Nienaprawialna wada? 27.05.08, 17:15
              Sterownik wtrysku?

              W SC 1100 czesto to padalo.

              BTW. Chcesz powiedziec, ze jezdzisz z ta usterka 5 rok?

              Znajdz mechanika, ktory bedzie w stanie wlozyc Ci na probe kompa ze
              sprawnego samochodu.

              --
              Bartek

                • bisza Re: Nienaprawialna wada? 29.05.08, 11:57
                  To nie ma nic wspolnego z zuchowatoscia.

                  1. Ja bym sie wsciekl po kilku dniach.
                  2. Nie dopuszczam mozliwosci, ze wada nie jest wykrywalna. Nie
                  usuwalna moze byc. Chociaz zawsze mozna wymienic caly element.
                  3. Niejest to bezpieczne.
                  4. Jak mozna jezdzic samochodem majac swiadomosc, ze w kazdej chwili
                  moze zgasnac.
                  5. Podjedz do jakiegos dobrego mechanika. Gasniecie silnika jest
                  zazwyczaj spowodowane brakiem zaplonu albo paliwa. Na to wplyw
                  zazwyczaj ma elektronika. Tak jak radzilem - podmiana komputera na
                  probe. I sprawdz immobilizer. Moze on sie grzeje?

                  --
                  Bartek
    • tusk-plusk Re: Nienaprawialna wada? 27.05.08, 21:13
      Kiedyś miałem Bravę i też to samo było. Żaden warsztat, żadne ASO tego nie
      potrafiło naprawić. Wtedy myślałem, że jest może naruszony blok silnika (krótko
      po kupieniu miałem solidnego dzwona) i pod wpływem wysokiej temperatury naciska
      na tłok i silnik gaśnie, ale teraz widzę że nie tylko mnie to trapiło. W końcu
      cierpliwości mi nie starczyło i sprzedałem dziada.
    • chris62 Re: Nienaprawialna wada? 28.05.08, 08:38
      dorsy napisała:

      > ładny, zadbany, z 18 tysiącami na liczniku, klima, za niezłą kasa…
      > Zakup miał miejsce w marcu, co jest istotne, ponieważ wada uruchamia
      > się głównie w miesiącach ciepłych.

      To daje do myślenia.

      > A problem jest taki, że samochód gaśnie. Gaśnie w korkach i głównie
      > pod wpływem temperatury. Czasem gaśnie i da się uruchomić, a czasem
      > nie. Nawet już zdążyłam przywyknąć do wyzwisk i trąbień skierowanych
      > w moją stronę. Jednak spokoju nie daje mi pytanie, co to za problem.
      > Oczywiście byłam już niejednokrotnie w serwisie Fiata (może z 10
      > razy…), gdzie za każdym razem mówiono mi, że wada została już
      > naprawiona!!!! .

      Z doświadczenia wiem że ASO należy omijać - przecież tam nie ma fachowców tylko
      uczniowie.

      Bywałam też w pomniejszych zakładach i warsztatach.

      Z tymi też bywa różnie.
      Popytaj po znajomych może ktoś zna kogoś solidnego i kompetentnego.

      > Do tej pory nikt nie potrafi naprawić samochodu.

      Ot Polska. Banda nieuków ale do wymądrzania pierwsi.

      > Konkretne objawy:
      > - gaśnie pod wpływem wzrostu temperatury;

      Po pierwsze zdiagnozuj przyczynę wzrostu temperatury - nie powinno to występować
      - nawet w korkach.

      > - gaśnie w korkach;
      No właśnie - za mała wydajność chłodzenia

      > - nie gaśnie w trasie;

      Bo przepływ powietrza jest odpowiedni i chłodzenie wydajniejsze ?

      > - przed gaśnięciem podnosi się wskaźnik temperatury płynu chłodzenia
      > i często włącza się wiatrak;

      Więc pompa chłodzenia cieczy jest za mało wydajna a może też być wada
      termostatu, który widocznie za późno się otwiera a może zacina?

      > - czasem zapala się kontrolka wtrysku;
      > - czasami mocno szarpie;
      > - dość często towarzyszy temu brak mocy silnika (podczas jazdy nie
      > reaguje pedał gazu, samochód siłą rzeczy zwalnia);

      Oczywiste skutki przegrzania silnika - po prostu "puchnie" luzy maleją i silnik
      jest blisko zatarcia - dobrze że Ci gaśnie w tym przypadku.
      > - rzadko te wszystkie objawy mają miejsce zimą;
      >
      > No właśnie, może ktoś z Państwa zetknął się z takim problemem i wie
      > jak go naprawić?

      Nie zetknąłem się bo mój francuski szmelc świetnie sprawuje się i latem i zimą
      ale staram się zdiagnozować przyczynę pomimo małej ilości danych.
      Z tego co piszesz wynika że masz problemy z chłodzeniem przede wszystkim.
      Wyeliminuj to (termostat - pompa - wiatrak sięwłącza wiec dobrze ale może
      czujnik dzięki, któremu sięwłącza daje sygnał zbyt późno?) a potem zobaczysz czy
      dalej takie cuda się dzieją.
      Może teżbyć konstrukcyjnie zawalona rzecz jaką bywa za mała chłodnica -
      spotkałem się czymś takim u kolegi który miał niemiecki poważany samochód.
      Wymiana na większą z innego auta pomogła.

      Oczywiście zanim zaczniesz rozbierać samochód sprawdź podstawową sprawę czy
      ilość płynu chłodzącego jest odpowiednia i poziom oleju również.
      Należałoby też wymienić płyn chłodzący bo pewnie stary jest i dawno stracił
      wymagane właściwości.
      Pozdrófka.
    • fredoo Re: Nienaprawialna wada? 28.05.08, 20:22
      W dawnych samochodach przegrzewanie powodował zbyt póżny
      zapłon.Niech Ci sprawdzą czy sterowanie zapłonem jest prawidłowe
      (kiedyś to sie robiło stroboskopem).Druga sprawa to może czujnik
      załączający wentylator chłodnicy utrzymuje zbyt wysoką
      temperaturę.On kosztuje grosze i łatwo go wymienić.Stary można
      sprawdzić ale trzeba go wykręcić i zagotować(styk powinien zewrzeć
      przy 92-94 st.)I jeszcze rada:dodaj lekko gazu od czasu do czasu
      stojąc w korku to zwiększy cyrkulację płynu i wyrówna temperatury w
      obiegu i może zapobiegnie gaśnięciu ale to tak dorażnie.
      • spark1.8 Re: Nienaprawialna wada? 29.05.08, 09:36
        przecież to banalna usterka ;) Czujnik położenia wału korbowego. Ok
        100 zł. Ze wzrostem temperatury traci parametry, ECU nie ma sygnału
        że wał się kręci i wyłącza zapłon.

        To nie pomyłka? 18 tys. przebiegu od 2000 roku? 8-O
        • macgregor-72 Re: Nienaprawialna wada? 29.05.08, 10:29

          > przecież to banalna usterka ;) Czujnik położenia wału korbowego. Ok
          > 100 zł. Ze wzrostem temperatury traci parametry, ECU nie ma sygnału
          > że wał się kręci i wyłącza zapłon.

          oooo, ciekawe
          Mam S.Swift 1.0 i świeci mi się lamka kontroli silnika.
          Po podpięciu do komputera wyszedł czujnik położenia wału korbowego, tylko jak sprawdziłem w materiałach, to w tym silniku nie ma takiego czujnika. W serwisie Suzuki też powiedzieli, że nie ma takiego czujnika (przy okazji zakupu poduszki silnika). Nic złego się nie dzieje, więc tak jeżdżę. Raz tylko w baaardzo długiej trasie pod koniec tej trasy zgasł mi na biegu jałowym gdy musiałem w miasteczku stanąć na skrzyżowaniu i ponownie na następnym. Później już było ok, nawet w mieście w korku gdy załączał się wiatrak.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się