Dodaj do ulubionych

Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody krad...

24.09.03, 19:09
"Drugim najczęstszym powodem jest kradzież auta, by zdobyć z
niego części zamienne. Nie wszystkich posiadaczy nowych lub
nawet kilkuletnich samochodów stać na autoryzowany serwis.
Sprzedawane tam części i robocizna są drogie, co jest
szczególnie ważne w przypadku większych uszkodzeń, np. stłuczki,
po której auto trzeba naprawić nie z konta firmy
ubezpieczeniowej, ale z własnej kieszeni. Stąd tak duża
popularność tzw. zamienników, czyli elementów produkowanych
przez małe, nieautoryzowane firmy, oraz "używek", czyli części
oryginalnych, używanych, ale nadających się do dalszej
eksploatacji. Szczególnie te drugie są cenione przez właścicieli
aut."

Właśnie. Tłuszcza jest "oszczędna". Kupując "za pół ceny" na
giełdzie, zostanie jeszcze na wczasy. Złodziejów i paserów
wieszać na latarniach.


Pozdrawiam

Obserwuj wątek
        • liroj Re: Do lodówki, podleczyc´, i na s?upa - metody kr 24.09.03, 23:56
          Gos´c´ portalu: X-Ray napisa?(a):

          > Dlatego w?as´nie nawet 8-letniego cieniasa serwisuje˛ w
          > sprawdzonym ASO. Z˙adnych szrotów, z˙adnych gie?d. Nie dam
          > zarobic´ z?odziejom.

          Hehe, ludzie wierza ze tam lepiej reperuja ... tam maja jednego
          mechanika, kilku chlopcow "na terminie", cale biuro sekretarek, firme do
          sprzatania, ciecia do pilnowania placu ... szkoda gadac. Niezalezny
          warsztat lepiej wszystko zrobi oraz jest kilkakrotnie tanszy - wystarczy tylko
          kazac sobie pokazac czesci do zmiany i zadac zwrotu starych!
          • Gość: verte Re: Do lodówki, podleczyc´, i na s?upa - metody k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.03, 02:15
            liroj napisała:


            >
            > Hehe, ludzie wierza ze tam lepiej reperuja ... tam maja jednego
            > mechanika, kilku chlopcow "na terminie", cale biuro sekretarek, firme do
            > sprzatania, ciecia do pilnowania placu ... szkoda gadac. Niezalezny
            > warsztat lepiej wszystko zrobi oraz jest kilkakrotnie tanszy - wystarczy
            tylko
            > kazac sobie pokazac czesci do zmiany i zadac zwrotu starych!



            Jakich mechaników?Tam nie ma mechaników,są tylko wymieniacze podzespołów.
            Poza tym pracuje tam masa gości po zawodówkach za minimalne pensje.Nie
            płacisz tam za obsługe inżynierom specjalitom.
        • Gość: verte Re: Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody kr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.03, 02:10
          Gość portalu: X-Ray napisał(a):

          > Dlatego właśnie nawet 8-letniego cieniasa serwisuję w
          > sprawdzonym ASO. Żadnych szrotów, żadnych giełd. Nie dam
          > zarobić złodziejom.


          Wiesz złodzieje są różni w salonach też bywają i koszą takich frajerów jak ty.
          8-letnim złomasem to ja bym do ASO nie zaglądał.Nie każdy serwis poza ASO to
          złodzieje i paserzy na kradzionych częściach.A nawet takich jest niewiele
          rzekłbym.Ale jak ktoś jest frajer i się nie zna to leci do ASO i przepłaca.
          Robisz tak twoja sprawa tylko nie dobudowuj do tego wiejskich filozofii.
    • Gość: johndoe Re: Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody kr IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.03, 08:23
      greenblack napisał:
      > Właśnie. Tłuszcza jest "oszczędna". Kupując "za pół ceny" na
      > giełdzie, zostanie jeszcze na wczasy. Złodziejów i paserów
      > wieszać na latarniach.

      tluszczy nie stac. nie kazdy mieszka w wawie i nie kazdy potrafi zarobic tyle ile by chcial. ta tluszcza to np. nauczyciel, ktory nauczyl Cie pisac, wiec nie mow o nim w ten sposob, bo tylko Sobie opinie wystawiasz.
      pzdr
      • greenblack Re: Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody kr 25.09.03, 08:38
        Gość portalu: johndoe napisał(a):

        > tluszczy nie stac. nie kazdy mieszka w wawie i nie kazdy potrafi zarobic tyle
        i
        > le by chcial.

        Jak jestem za słaby, by wspinać się na Mont Blanc bez aparatu tlenowego, to się
        na tę górę nie wspinam. Jak mnie nie stać na samochód, to go sobie nie kupuję.
        Proste.

        ta tluszcza to np. nauczyciel, ktory nauczyl Cie pisac, wiec nie
        > mow o nim w ten sposob, bo tylko Sobie opinie wystawiasz.

        Niby człowiek po studiach, a nie wie, skąd się biorą części nie giełdzie? I co
        to za usprawiedliwienie? Jestem biedny, więc dam Ci w mordę i zabiorę portfel?!

        > pzdr


        Pozdrawiam
        • Gość: niki tez tak uwazam + male o/t (pyt. techniczne) IP: *.stacje.agora.pl 25.09.03, 08:57
          Zgadzam sie z GB.
          Nic nie usprawiedliwa kupowania kradzionego, zadna sytuacja materialna.
          Wiem, że ASO sa generalnie krytykowane, ale w tych, w ktorych serwisuje autka,
          dostaje stare czesci, ba, na moich oczach wkladaja nowe. I potrafia sie
          przyznac do pomylki (ostatnio np. jakis pajac niedokladnie zakrecil pokrywe
          filtra powietrza i poparzylem sobie reke, jak to dranstwo musialem sam w trasie
          zalozyc). Wrocilem wsciekly, ani w te pedy, w podskokach mnie przepraszac i
          robic od nowa...

          A propos: kto mi powie, jakie moglyby byc konsekwnecje (jesli wogole) gdyby tej
          pokrywy filtra nie zamontowal, filtr wypadl, a ja bym sobie dalej wesolo jechal
          do punktu przeznaczenia? Moze nie byloby ich wcale i niepotrzebnie reke
          uszkodzilem?
          pozdrawiam

          niki

          k.
          • greenblack Re: tez tak uwazam + male o/t (pyt. techniczne) 25.09.03, 09:03
            Gość portalu: niki napisał(a):

            > A propos: kto mi powie, jakie moglyby byc konsekwnecje (jesli wogole) gdyby
            tej
            >
            > pokrywy filtra nie zamontowal, filtr wypadl, a ja bym sobie dalej wesolo
            jechal
            >
            > do punktu przeznaczenia?

            Powietrze nie byłoby filtrowane - zabójstwo dla silnika i turbiny.


            Pozdrawiam
        • Gość: johndoe Re: Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody kr IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.03, 09:24
          greenblack napisał
          > Jak jestem za słaby, by wspinać się na Mont Blanc bez aparatu tlenowego, to się
          >
          > na tę górę nie wspinam. Jak mnie nie stać na samochód, to go sobie nie kupuję.
          > Proste.

          jak jestem greenblackiem to samochod jest dobrem ogolnodostepnym. jak jestem nauczycielm to dobrem luksusowym. to Twoj styl rozumowania. nauczycielom nalezy sie rower, pielegniarkom hulajnoga, a kasjerkom z tesco lyzworolki. tak? nie zyjemy na madaskarze, tylo w europie centralnej w roku 2003 i latwo mozna zapewnic dostepnosc samochodu dla zwyklego kowalskiego. jak sie tego nie robi, to sie ma takie efekty.
          > Niby człowiek po studiach, a nie wie, skąd się biorą części nie giełdzie? I co
          > to za usprawiedliwienie? Jestem biedny, więc dam Ci w mordę i zabiorę portfel?!
          jestem biedny i kupuje to na co mnie stac.
          niby czlowiek po studiach /zakladam, ze jestes, skoro mozesz dyskutowac o tak wyrafinowanych rzeczach jak filozofia/ a twierdzi, ze poziom inteligencji zalezy od wielkosci mozgu /vide watek o kobietach za kierownica/. idac Twoim tokiem rozumowania to jestes glupszy od konia.
          pzdr
          • greenblack Czy Ty jesteś ślepym komunistą? 25.09.03, 09:35
            Gość portalu: johndoe napisał(a):

            > nauczycielom nalezy s
            > ie rower, pielegniarkom hulajnoga, a kasjerkom z tesco lyzworolki. tak?

            Nie będę mówił, co komu się należy. Ty natomiast zdajesz się nie rozumieć
            podstawowego problemu. Stan posiadania nie upoważania nikogo do okradania
            innych! Czy gdyby ktoś wszedł do Twojej kuchni i wziął sobie lodówkę, bo jemu
            się właśnie zepsuła, a nie ma na nową, to byłbyś tak wyrozumiały, jak w
            przypadku kupowania kradzionych części. Najwidoczniej nie skradziono Ci
            (jeszcze) samochodu.

            > a twierdzi, ze poziom inteligencji zalezy
            > od wielkosci mozgu

            Tego nie powiedziałem i tego mi nie udowodnisz.

            /vide watek o kobietach za kierownica/. idac Twoim tokiem r
            > ozumowania to jestes glupszy od konia.

            Od osła:)


            Pozdrawiam
            • Gość: johndoe Re: Czy Ty jesteś ślepym komunistą? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.03, 10:48
              greenblack napisał:
              > Nie będę mówił, co komu się należy. Ty natomiast zdajesz się nie rozumieć
              > podstawowego problemu. Stan posiadania nie upoważania nikogo do okradania
              > innych! Czy gdyby ktoś wszedł do Twojej kuchni i wziął sobie lodówkę, bo jemu
              > się właśnie zepsuła, a nie ma na nową, to byłbyś tak wyrozumiały, jak w
              > przypadku kupowania kradzionych części. Najwidoczniej nie skradziono Ci
              > (jeszcze) samochodu
              totez faktu kradziezy nie ma i Ty tez o nim nie piszesz. wzmiankujesz o tluszczy, ktora kupuje na gieldzie.
              a tak do Ciebie i wszystkich swietych, broniacych ladu i porzadku w 3 rzeczypspolitej. odpowiedzcie na kilka pytan:
              1 kto z Was nigdy nie mial lewego programu w swoim komputerze? /nigdy to znaczy rowniez 15 lat temu na atari czy spectrum
              2 kto nigdy nie mial plyty ze stadionu?
              3 kto nigdy nie kupil lewej kasety magnetofonowej? /najpopularniejsze na poczatku lat 90 firmy to zic-zac, takt, tomzo/
              4 kto nigdy nie obejrzal lewego filmu na video? /czyli kto nie ogladal filmu na video przed mniej wiecej 1992-3 rokiem?

              > > a twierdzi, ze poziom inteligencji zalezy
              > > od wielkosci mozgu
              >
              > Tego nie powiedziałem i tego mi nie udowodnisz.
              jak najbardziej powiedzailes

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7976994&a=8047811
              bo tak nalezy rozumiec Twoja wypowiedz, nieprawdaz? wszak by by byclepszym kierowca nie mozna byc glupszym. podparles sie jedynie "autorytetem" jakichs niedorobionych "naukowcow"

              > Od osła:)
              mnie wszystko jedno:)
              pzdr
              • greenblack Re: Czy Ty jesteś ślepym komunistą? 25.09.03, 12:42
                Gość portalu: johndoe napisał(a):

                > jak najbardziej powiedzailes

                Znajdź miejsce, gdzie mówię, że kobiety są głupsze.

                > bo tak nalezy rozumiec Twoja wypowiedz, nieprawdaz? wszak by by byclepszym
                kier
                > owca nie mozna byc glupszym.

                Przecież sam stwierdziłeś, że umiejętność kierowania bolidem F1 ma niewiele
                wspólnego z inteligencją. Teraz twierdzisz, że jednak ma?

                > podparles sie jedynie "autorytetem" jakichs niedor
                > obionych "naukowcow"

                Nie odważę się oceniać ich kwalifikacji, ale widać inni/inne nie mają takich
                zahamowań.


                Pozdrawiam
                • Gość: johndoe Re: Czy Ty jesteś ślepym komunistą? IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.03, 14:20
                  greenblack napisał:

                  > Gość portalu: johndoe napisał(a):
                  >
                  > > jak najbardziej powiedzailes
                  >
                  > Znajdź miejsce, gdzie mówię, że kobiety są głupsze.
                  stwierdziles jednoznacznie, ze sa gorszymi kierowcami. jezeli przyjmiemy, ze istnieje jakas korelacja miedzy umiejetnoscia poruszania sie samochodem po drogach publicznych, a inteligencja, rozumem czy co tam chcesz to:
                  a/ im lepszy kierowca, tym jego "madrosc" wieksza
                  lub
                  b/ im lepszy kierowca, tym jego "madrosc" mniejsza
                  jezeli zalozymyy, ze prawdziwa jest teza b/ to najlepsi kierowcy to debile.
                  i tak nie wprost dochodzimy do tego, ze prawdziwa musi byc teza a/
                  oczywiscie pierwszego zalozenia mozemy nie przyjac, ale wtedy to juz zupelnie twierdzenia Twoje i owych "naukowcow" sa warte ze 3 guziki.

                  >
                  > > bo tak nalezy rozumiec Twoja wypowiedz, nieprawdaz? wszak by by byclepszym
                  >
                  > kier
                  > > owca nie mozna byc glupszym.
                  >
                  > Przecież sam stwierdziłeś, że umiejętność kierowania bolidem F1 ma niewiele
                  > wspólnego z inteligencją. Teraz twierdzisz, że jednak ma?
                  stwierdilem, ze umiejetnosc kierowania bolidem f1 wymaga ogromnej odpoornosci na przeciazenia i dlatego kobiet tam nie uswiadczysz.
                  >
                  > > podparles sie jedynie "autorytetem" jakichs niedor
                  > > obionych "naukowcow"
                  >
                  > Nie odważę się oceniać ich kwalifikacji, ale widać inni/inne nie mają takich
                  > zahamowań.
                  juz sie odwazyles. skore Swoj wywod podparles ich tezami, to uznales ich kwalifikacje za wystarczajace do formulowwania tychze. przypomne Ci tylko, gdybys nie pamietal /i wierzyl w kazde dr przed nazwiskiem/, ze jeden dr stwierdzil ostatnio jakoby oswiecim nie byl obozem koncentracyjnym.

                  poniewaz nie raczyles odpowiedziec na dlasza czesc postu, przypominam Ci 4 pytania :
                  1 kto z Was nigdy nie mial lewego programu w swoim komputerze? /nigdy to znaczy rowniez 15 lat temu na atari czy spectrum
                  2 kto nigdy nie mial plyty ze stadionu?
                  3 kto nigdy nie kupil lewej kasety magnetofonowej? /najpopularniejsze na poczatku lat 90 firmy to zic-zac, takt, tomzo/
                  4 kto nigdy nie obejrzal lewego filmu na video? /czyli kto nie ogladal filmu na video przed mniej wiecej 1992-3 rokiem?

                  odpowiedz na nie najpierw, a potem nazywaj kupujacych na gieldzi tluscza.
                  pzdr
                  >
                  > Pozdrawiam
    • n0ras Re: Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody kr 25.09.03, 09:03
      Ja natomiast nie rozumiem kupowania części "używanych" - to przecież bezsens, bo
      nigdy nie wiesz w jakim stopniu taka część jest zużyta i czy za miesiąc nie
      trzeba będzie jej wymieniać znowu.
      A nie tylko ASO daje pewność używania części nie z kradzieży - przecież do
      "normalnego" mechanika można przywieźć części kupione w "normalnym" sklepie, lub
      poprosić go, by dał rachunki.
      Ja zwykle kupuję sam części, a jeśli kupuje je mój mechanik, to zawsze pokazuje
      mi rachunek (przy okazji nie ma problemu ceny części) i od zawsze robił to z
      własnej woli.
      • greenblack Re: Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody kr 25.09.03, 09:06
        n0ras napisał:

        > Ja natomiast nie rozumiem kupowania części "używanych" - to przecież bezsens,
        b
        > o
        > nigdy nie wiesz w jakim stopniu taka część jest zużyta i czy za miesiąc nie
        > trzeba będzie jej wymieniać znowu.

        To zależy. Zderzaki, błotniki, szyby, lampy, klamki, fotele, plastiki wnętrza,
        zegary, drzwi itd. tak szybko się nie zużywają i raczej łatwo ocenić ich stan.
        Szczytem kretynizmu jest kupowanie używanych opon i felg, częsci zawieszenia,
        tarczy hamulcowych itp.

        > A nie tylko ASO daje pewność używania części nie z kradzieży - przecież do
        > "normalnego" mechanika można przywieźć części kupione w "normalnym" sklepie,
        lu
        > b
        > poprosić go, by dał rachunki.
        > Ja zwykle kupuję sam części, a jeśli kupuje je mój mechanik, to zawsze
        pokazuje
        > mi rachunek (przy okazji nie ma problemu ceny części) i od zawsze robił to z
        > własnej woli.

        Niestety nie każdy Polak tak postępuje.


        Pozdrawiam
    • Gość: Lenon Odpowiedzialność hipermarketów za kradzieże IP: 212.244.* / 192.168.0.* 25.09.03, 09:03
      W hipermarketach pracują często armie ochroniarzy. W ramach
      reklamy przed hipermarketami buduje się wieże na których
      szczycie znajdują się potężne bilbordy. Dlaczego na takiej
      wieżyczce nie ma stanowiska obserwacyjnego dla ochroniarza?
      Byłoby to w najlepszym interesie hipermarketów-chodzi wszak o
      ich renomę i szczerą troskę o klienta. W moim mieście jeździ
      bezpłatny autobus Hipernowej, w którym poza kierowcą jest
      jeszcze co najmniej jeden ochroniarz pilnujący by do niego
      wsiadali tylko klienci, oraz osoba prowadząca statystykę ilości
      pasażerów. Doprawdy chore! Promocję zachęcają nas by odwiedzić
      hipermarket izaoszczędzić np.30zł. a wtym samym czasie nie
      interesuje ich że na ich parkingu ludzie tracą dorobek życia.
      Kłaniam sie właścicielom TESCO, HIPERNOWEJ, GEANT, MAKRO, IKEA,
      CASTORAMA
    • Gość: DK Re: Do lodówki, podleczyć, i na słupa - metody kr IP: *.toya.net.pl 25.09.03, 14:37
      Najsmutniejsza jest totalna bezradność policji.
      Jeżeli ktoś odzyskuje samochód, to tylko dlatego, że "odnalazł
      się" on i to zwykle przypadkowo. Widziałem dziesiątki akt
      policyjnych dotyczących kradziezy aut i co ciekawe wszystkie
      wyglądają tak samo - opisy niektórych czynności zastapiono wręcz
      druczkami ze z góry ustalonym tekstem.
      Jeśli ktoś ma AC to zwykle nawet lepiej żeby auto sie nie
      odnalazło, bo upraszcza to i przyśpiesza sprawę odszkodowania.
      Jeżeli chodzi o auta wywożone za granicę, to przegladałem kiedys
      akta które zawierały informacje o pieciokrotnym przekroczeniu
      granicy przez znanego straży granicznej kuriera. Sygnały były
      wysyłane natychmiast faksem i pozostały bez odzewu ze strony
      policji. "Policja ma sposoby na takich złodziei"- jak juz go
      dorwali to dostał trzy lata w zawieszeniu i pękł ze smiechu.
    • Gość: Rav Vox populi vox dei IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.10.03, 11:54
      Traktowanie nowych zamienników na równi z tymi używanymi i niewiadomego
      pochodzenia jest nieporozumieniem.
      Firmy produkujące tzw. zamienniki są zupełnie poważnymi i ogólnie uznanymi na
      świecie dostawcami części tzw. oryginalnych. I w przypadku tych firm nie ma
      jakościowych różnic między jednymi a drugimi. Są za to różnice w cenie, ale
      skąd się one biorą, wie chyba większość na forum.
      Rozumienie zamienników: "(...)czyli elementów produkowanych przez małe,
      nieautoryzowane firmy..." jako godnych pogardy w ogólności (o częściach
      regenerowanych nie wspominając) jest oznaką ignorancji. I być może populizmu.
      Świadczy o braku orientacji w temacie napraw samochodów na poziomie
      elementarnym.
      • Gość: Michal Re: Vox populi vox dei IP: *.telia.com 13.10.03, 12:33
        Ciekawy artykul.Powinno sie w Polsce wprowadzic autoryzowane zlomy.Czyli nie
        kazdy moze zalozyc,tzn,karany musi sie cieszyc dobra opinia i facet
        zaprzysiezony,cos jak urzednik panstwowy.Kiedy na nim ciazy odpowiedzialnosc za
        prawidlowe prowadzemnie interesu ,to automatycznie nie bedzie bral sie za
        lewizny.W trakcie byle jakiej powaznej kontroli sie cos udowodni zabiera sie
        autoryzacje.Facet musi zwijac interes.Tak przynajmniej jest w skandynawi.
        Nastepnie sami obywatele lubia pokatnie kupowac taniej,automatycznie
        uatrakcyjniaja rynek . Zlodziej ma zbyt i dlatego kradnie.
        Zalamuje rece co robic,chyba czekac i wychowac nowa generacje od urodzenia i na
        niej polegac to moze proceder umrze smiercia naturalna za 20lat.
        Pzdr.Michal
        P.S Zgadzan sie z Toba RAV.Szczegolnie ostatni punkt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.